Dodaj do ulubionych

Sukienki w Hexaline - jest coś fajnego?

07.08.07, 11:09
Czy ktoś był tam ostatnio i ogłądał sukienki? Szukam czegoś ładnego
na wesele, ale dekolty głębokie z przodu i na plecach oraz
cieniutkie ramiączka wykluczone. Za to kolorystyka dowolna, im
bardziej kolorowa i błyszcząca tym lepsza smile
Obserwuj wątek
    • honda1998 Re: Sukienki w Hexaline - jest coś fajnego? 08.08.07, 08:35
      Nie byłam w Hexaline ale super kolorowe sukienki( na imprezę wink są w
      HERA (w Warszawie Galeria Mokotów)

      pozdrawiam,
    • aniam123 Re: Sukienki w Hexaline - jest coś fajnego? 08.08.07, 12:05
      Hej, rok temu szukałam sukienki na wesele siostry. Dwa miesiące
      wcześniej urodziłam dzidziusia i moje figura "nieco" odbiegała od
      ideału. "Schodziłam" już nogi, bo we wszystkim wyglądałam "nie tak"
      i nic mi się nie podobało. Zdesperowana weszłam do Hexeline (wiedząc
      jakie są tam ceny) i... nie umiałam się zdecydować. Pani wyjęła
      kilka sukienek z których trzy leżały ŚWIETNIE (nawet na mojej
      figurze) i bardzo mi się podobały, a i były w rozm. 38 wink).
      Wybrałam granatową ozdabianą granatowymi koralikami z delikanym
      szalem z tego samego materiału. Nie wiem czy znajdziesz tam coś dla
      siebie (różni ludzie - różne gusty) ale myślę, że jeżeli szukasz
      czegoś na prawdę porządnego na większe wyjście to warto tam zajrzeć.
      Ja do tej pory nie żałuję wydanych tam pieniędzy...
      • pia_ Re: Sukienki w Hexaline - jest coś fajnego? 08.08.07, 17:19
        Ja bardzo lubię sukienki Hexaline, bo idealnie dopasowują się do
        figury, kryjąc ewentualne mankamenty wink. Ciekawa jestem tylko, czy
        uda mi się coś jeszcze kupić na wyprzedaży, no i w moim ulubionym
        fasonie, czyli na szerszych ramiączkach z łódkowym, "lejącym" się
        dekoltem. No i szukam czegoś w intensywnych, letnich barwach smile
        • agni71 Re: Sukienki w Hexaline - jest coś fajnego? 08.08.07, 20:59
          Byłam wczoraj w hexeline, ale szczerze mówiąc nic mie nie wpadlo w
          oko. Teraz w ogóle w sukienkach dominuja te czarno-białe wzory - nie
          bardzo na wesele. Polecam również sukienki Beaty cupriak, ale
          polecany sklep Clue jest w Warszawie sad
          Ew. jeszcze gaPa Fashion miewa fajne, ale uwaga na małą rozmiarówkę -
          normalnie noszę 38, a tam 40 była ciasnawa w talii.

          aga
    • agaszaga Re: Sukienki w Hexaline - jest coś fajnego? 08.08.07, 15:48
      a ja ostatnio też szukałam czegoś fajnego na wesele, "złaziłam" nie
      wiem ile juz sklepów i w końcu kupilam w butiku na nowym świecie:
      cloe chyba, po prawej stonię idąc od ronda w stronę starego miasta.
      są tam m.in sukienki projektu b. cupriak, mi się b. podobają i ceny
      jeszcze względne - aga
    • pia_ Re: Sukienki w Hexaline - jest coś fajnego? 10.08.07, 19:41
      No i po dzisiejszym dniu okazało się, ze nic tam nie ma fajnego, bo
      wogóle towaru w sklepie nie ma prawie wcale. Kompletne pustki, tylko
      jakieś czarne kreacje pamiętające jeszcze sylwestra się ostały z
      przeceną 30% - co dawało ceny na poziomie ok 600 zł!
      • mariejo Re: Sukienki w Hexaline - jest coś fajnego? 10.08.07, 22:24
        Tez jestem fanka hexeline, wszystkie moje wieczorowe sukienki sa od
        nich.
        • leigh4 Re: Sukienki w Hexaline - jest coś fajnego? 13.08.07, 08:02
          Zerknij do simple, monnari, molton-nie ogladałam co prawda nowych
          kolekcji zbyt dokładnie, ale widziałam sporo wieczorowych kreacji( w
          molton były w intensywnych kolorach) i do deni cler-w tym ostatnim
          co prawda nie znajduję nic dla siebie, nie mój styl, ale bywają
          ładne, klasyczne ubrania.
          A może catherina?
          • leigh4 Re: Sukienki w Hexaline - jest coś fajnego? 13.08.07, 12:08
            Przypomniało mi się, gdzie widziałam kolorowe suknie: w tuzzi. Wybór
            był bardzo duży.
            • pia_ leigh4 13.08.07, 12:33
              Dzięki wielkie, sytuację rozwiązałam. Niestety nie miałam czasu na
              łażenie po sklepach, zresztą pustki juz teraz straszne, pewnie
              dałoby się coś znaleść, ale to trwa. W szafie miałam jeszcze
              grafitową sukienkę kupioną na Sylwestra, której w końcu wtedy nie
              ubrałam. Aby trochę ożywić całość dokupiłam dodatki w morskiej,
              żywej zieleni: szeroki szal na ramiona w Cubusie i biżuterię w Bijou
              Brigitte (kolczyki, pierścionek, bransoletkę i jeszcze jedne
              kolczyki, z których za pomocą obcęg i kombinerek zrobiłam zawieszkę
              do łańcuszka na szyję smile)). No i kłopot mam z głowy wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka