Dodaj do ulubionych

Poczta raz jeszcze...

06.03.08, 12:40
nadawałam ostatnio 11 przesyłek, pani na poczcie bardzo sie spieszyła, bo
zbliżała sie przerwa. Teraz okazuje sie, ze błędnie ponaklejała te
żółto-niebieskie naklejki na dobrze zaadresowane paczki. Juz wiem, ze 4 paczki
trafiły w złe miejsce. Czy jest mozliwosc reklamowania tego na poczcie? Chyba
nie mam szans, żeby udowodnić, ze to wina pracownika poczty. Jestem zła.
Obserwuj wątek
    • agapk Re: Poczta raz jeszcze... 06.03.08, 12:56
      pewnie bylaby mozliwosc gdybys gdzies z boku na paczce miala napisane imie i
      nazwisko
      ja juz tak robie, pisze markerem imie i nazwisko i prosze zeby pani tego nie
      zaklejała naklejką pocztowa tylko nakleila obok
      generalnie mam fajne babki na poczcie - no moze oprocz jedenj, ktora mi ostatnio
      "kazała - dosłownie"naklejac znaczki na 18 listow poleconych - ale pracuję nad
      nią i jest juz coraz milsza smile))
      • minkapinka Re: Poczta raz jeszcze... 06.03.08, 13:00
        Kazda paczka była z pełnym adresem - nadawcy i odbiorcy, oprócz tego pani
        dostała wypełnione przeze mnie naklejki. Osoba,która reklamowała u mnie pomyloną
        przesyłkę mówi, że po zdarciu tej żółtej naklejki na paczce jest adres innej osoby.
        • 71gosik Re: Poczta raz jeszcze... 06.03.08, 13:13
          wniosek taki, że trzeba Pani dawac po jednej paczce do okienka, zeby nie mogła
          sie pomylić, chore
          • jamajka1612 Re: Poczta raz jeszcze... 06.03.08, 13:25
            Czyli odbiorcy odeślą Ci paczki, a Ty ponownie je nadasz (
            oczywiście teoretycznie najlepsze rozwiązanie ). Tylko kto za to
            zapłaci? Kilka paczek x minimum 6,50 x 2 . Robi się niezła sumka.
            Nabijamy w ten sposób kasę poczcie. Może poprosić tą osobę, co
            otrzymała tę ferelną paczkę, niech prześle Ci zdjęcia i złóż
            reklamację. Koszty powinna pokryć PP.
        • agapk Re: Poczta raz jeszcze... 06.03.08, 13:54
          minkapinka napisała:

          > Kazda paczka była z pełnym adresem - nadawcy i odbiorcy, oprócz tego pani
          > dostała wypełnione przeze mnie naklejki. Osoba,która reklamowała u mnie pomylon
          > ą
          > przesyłkę mówi, że po zdarciu tej żółtej naklejki na paczce jest adres innej os
          > oby.

          a to zmienia postac rzeczy
          chyba bym reklamowala
          tylko ze wtedy paczki zle wyslane musza wrocic do ciebie a potem musisz je
          wyslac jeszcze raz - koszty sad
          • minkapinka Re: Poczta raz jeszcze... 06.03.08, 14:13
            dzwoniłam na pocztę, rozmawiałam z kierowniczką. Nie ma podstawy do reklamacji,
            bo paczki zostały przyjęte.
            • india78 Re: Poczta raz jeszcze... 06.03.08, 14:41
              minkapinka napisała:

              > dzwoniłam na pocztę, rozmawiałam z kierowniczką. Nie ma podstawy
              do reklamacji,
              > bo paczki zostały przyjęte.

              Moim zdaniem jest podstawa. Ty zrobiłaś co do Ciebie należało.
              Oznaczyłaś, wypisałaś wszystko jak należy. A naklejki przykleja Pani
              w okienku. Zresztą jest na nich taka adnotacja - żeby nic
              samodzielnie nie przyklejać. Dobrze by było jakby Ci, którzy będą
              zwracać te paczki dołączyli też błędnie oznaczone opakowanie. Poza
              tym nie jesteś sama, bo przecież odbiorcy poświadczą Twoją wersję.
              Pisz reklamację do poczty nadzorującej Twój urząd pocztowy, łącznie
              z informacją, że kierownik odmówił Ci prawa do reklamacji. Spróbować
              zawsze warto.
              Pozdrawiam!
            • busy_bee Re: Poczta raz jeszcze... 06.03.08, 15:26
              minkapinka napisała:

              > dzwoniłam na pocztę, rozmawiałam z kierowniczką. Nie ma podstawy
              do reklamacji,
              > bo paczki zostały przyjęte.


              Ciekawe czy jakby na ksiezyc wyslali to tez nie byloby podstaw do
              reklamacji.

              Dziwna logika - to co ze paczke przyjeli? Ale przeciez zle ja
              oznaczyli, a tym samym dostarczyli do innego odbiorcy.

              Ja bym probowala reklamowac gdzies wyzej.

      • aniasia Re: agapk ;-) 06.03.08, 14:10
        U mnie na poczcie też jest taka jedna co mi zawsze każe naklejać
        znaczki, kiedyś naklejałam z dzieckiem na ręku, taka miła jest wink
        • agapk aniasia 06.03.08, 14:17
          hehe
          wiesz jakby mi to zaproponowala w cywilizowany sposób i powiedziala ze bedzie
          szybciej i sprawniej to pewnie bym nakleila
          ale ona wydarła sie na mnie ,ze mam naklejac
          no to nie pozostalam jej dluzna i zaproponowalam zeby kierownika poczty zawolala
          to on na pewno za nią chetnie te znaczki poprzykleja smile

          teraz jest juz miła , ale generalnie staram sie nie ustawiać do okienka przy
          którym obsługuje smile)
          • krasulas poczta... 06.03.08, 14:53
            Miałam taką samą sytuację - na szczęście z dwiema paczkami. Niby
            mogłam składać reklamację, ale nigdy nie dopytałam o nią dokładniej.
            A dlaczego?? Bo z mojej winy, śpiessząc się, podałam kobitce dwie
            paczki i dwie naklejki. Ona też się śpieszyła! Pomimo opisu paczek,
            osobiście naklieła je na odwrót zalepiając adresata na paczce.
            Nauczkę mam!! Sama poniosłam koszty na nowo wysyłanych paczek -
            odesłanych przez adresatów (oni sami też ponieśli koszty ponownej
            wysyłki i nie chcieli zwrtotu kosztów!!!). Nie zazdroszczę. Teraz
            podaję każdą paczkę osobno.Pzdr
            A

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka