Dodaj do ulubionych

pytanie o koljec

04.01.09, 17:37
mam 6,5 mies synka,czesto lezy na kocyku na podlodze,przewraca sie z
brzuszka na plecy i odwrotnie i tu pojawia sie problem,trzeba ciagle
siedziec kolo niego i przesuwac go na srodek koca bo czesto po
takich zabawach laduje na twardej podlodze.Zastanawiam sie nmad
kojcem(lozeczko turystyczne raczej nie wchodzi w gre bo jest za
male,a on widac ze potrzebuje duzo przestrzeni do obracania).Jaki
polecacie,boje sie kupic drewniany bo boje sie ze uderzy glowe w
szczebelki,sama nie wiem,slyszalam o kojcach park a kid,jakiejs tam
firmy-juz nie pamietam...Jakie polecacie ojce dla ruchliwego 6
miesieczniaka?Jeszcze nie siedzi,ani nie raczkuje,ale ciagle sie
przewraca i musze siedziec razem z nim na kocu,troche to meczace-
dlatego czekam na info o kojcach....
Obserwuj wątek
    • sowa73 Re: pytanie o koljec 04.01.09, 17:45
      mamy taki:
      www.malusin.pl/primi-sogni-kojec-square-2009-p-716.html?osCsid=a18b53888a122e431bc2b0a9cc660759
      sprawdza sie swietnie, naprawde jest duzy i przestronny i nie ma w nim zadnych
      ostrych kantow niebezpiecznych dla dziecka.
    • mbw78 Re: pytanie o koljec 04.01.09, 18:59
      polecam ten
      www.allegro.pl/item514093712_lozeczko_kojec_play_2008_baby_design_4_kol.html
      stosunkowo korzystna cena i jakość do któje nie mam zastzeżeń,
      sprawdza się w 100%
    • kanna Re: pytanie o koljec 04.01.09, 20:34
      Rozłóż więcej koców.. moim zadniem szkoda pieniędzy na kojec.
      pamiętaj, że niemowlaki rozwijaja sie - też umysłowo - dzięki temu,
      że sie ruszają.

      pozd smile Ania
      • mruwa9 sie nie zgodze 04.01.09, 21:18
        kojec to bardzo dobry sposob zapewnienia dziecku bezpeiczenstwa w
        sytuacjach, gdy nie mozna malucha zostawic samego na podlodze (bo
        maszeruje z goracymi garami, wychodze do toalety). Poza tym w kojcu
        dno jest wystarczajaco sztywne, aby dziecko mialo opor przy probach
        wstawania, a boki kojca ulatwiaja podciaganie sie do wstawania. My
        mielismy kojec Graco, ustawiony w pomieszczeniu, w ktorym
        przebywalismy najczesciej w ciagu dnia, dzieki czemu mozna bylo
        jednoczesnie bawic sie z dzieckiem, miec je na oku, jednoczesnie
        zapewniajac maluchowi bezpieczenstwo.
    • tanoshii Re: pytanie o koljec 04.01.09, 21:19
      Łóżeczko turystyczne jest niewiele mniejsze (moje ma 125x65) i jest wystarczające dla mojego ruchliwego, raczkującego 6miesięczniaka. A przecież i tak nie będziesz trzymać dziecka przez cały czas w kojcu (chyba), bo jak zacznie raczkować, to tam się dużo nie naraczkuje, a na turlanie miejsca jest akurat. Ja bym kupiła coś taniego i bezpiecznego (czyli bez drewnianych szczebelków).
      • sowa73 Re: pytanie o koljec 05.01.09, 12:15
        kojec ma zdecydowanie sztywniejsze dno niz lozeczko turystyczne, latwiej sie w
        nim wstaje.
        Drewniane szczebelki w lozeczku, przy upadku, byly powodem ukruszenia gornych
        jedynek przez moje dziecko uncertain
    • osa551 Re: pytanie o koljec 04.01.09, 22:28
      A jesteś pewna, ze będziesz w stanie to dziecko w kojcu samo zostawić i zająć
      się czymś innym?

      U nas mamy łóżeczko turystyczne jako kojec. Da się w nim zostawić dziecko na max
      10 minut, żeby iść siusiu. Poza tym się nie da, zresztą się dziecku nie dziwię -
      jak może z mamą albo opiekunką na kocu to po co samemu siedzieć w kojcu. Poza
      tym kojec służy u nas do trzymania zabawek.
    • kanna Re: pytanie o koljec 04.01.09, 22:37
      Nigdy nie nosze garów z niczym goracym nad dzieckiem...
      <zadziwienie> Jak gotuję, to nie wchodza do kuchni i tyle.
      Jako "bezpieczne" awaryjne miejsce (na kilka minut) zawsze służyło
      łóżeczko.

      pozd smile Ania
      • mruwa9 Re: pytanie o koljec 04.01.09, 23:29
        u nas nie bylo lozeczka, A na poczatku, nawet, jak bylo, to stalo w
        sypialni, a nie w kuchni, wiec proba uzycia lozeczka jako kojca sila
        rzeczy oznaczalaby dla dziecka banicje i zrozumiale protesty. A
        kuchnie mam otwarta, wiec sila rzeczy nie da sie zamknac drzwi i
        odizolowac raczkujacego malucha. Juz nie mowiac o tym, ze
        niekontrolowane raczkowanie oznacza m.in. powywlekane rzeczy z
        szafek (ile mozna miec wysoko umocowanych polek i szafek?),
        przytrzaskiwane drzwiczkami i szafkami paluszki, etc etc... W kojcu
        jednak znacznie bezpieczniej, no i kojec stal w pomieszczeniu
        najczesciej uzywanym w ciagu dnia, wiec dziecko mialo okazje
        uczestniczyc w zyciu rodziny. I nigdy nie wkladalam do kojca dziecka
        placzacego, zmeczonego, tylko wypoczete, wesole, zagadujac,
        podrzucajac jakas zabawke, co chwile zagladajac do kojca,
        rozmawiajac z maluchem caly czas, poswiecajac mu nadal swoja uwage,
        nawet, jesli nie moglam poswiecic swoich rak. A przy pierwszym
        niezadowoleniu, placzu, wyciagalam dziecko z kojca, wiec kojec nie
        oznaczal dla malucha wiezienia, kary, tylko wlasny azyl, wlasne
        miejsce do zabawy. I na pewno nie jest to miejsce, w ktorym dziecko
        spedzalo godziny, ale kilka-kilkanascie razy dziennie po kilka-
        kilkanascie minut, wystarczylo.
    • mama_frania Re: pytanie o koljec 05.01.09, 08:50
      A moje dziecko dostawało spazmów w kojcu (a był naprawdę duży). Synek mial tak
      silą potrzebę pełzania po całym domu (nauczyl się praktycznie równoczesnie z
      obrotami), ze jakakolwiek próba ograniczenia go kończyla się wrzaskiem. jak
      musiałam go gdzies odstawić to wkładałam do łożeczka, a kojec oddałam bo nam się
      nie przydał.
      • deela Re: pytanie o koljec 05.01.09, 08:57
        oj prawda
        moj tez za nic nie dalby sie do kojca wsadzic, potraktowalby to jako zamach na
        swoja wolnosc osobista :o
        • mamajulusi Re: pytanie o koljec 05.01.09, 11:15
          My kupiliśmy kojec Play Baby Design i jestem z tego zakupu zadowolona.Mała gdy
          nie jest zmęczona potrafi sama się w nim bawić nawet ok.pół godziny.Mogę iść
          spokojnie chociażby do toalety i nie martwię się że coś sobie zrobi.Wcześniej
          gdy ją zostawiałam nawet na chwilkę wywracała kwiatka stojącego na podłodze i
          zabierała się do gryzienia liści.Teraz jest o wiele wygodniej.Polecam.
          • vinga79 Re: pytanie o koljec 05.01.09, 11:32
            Dla naszego 8 miesięcznego synka kupiliśmy duży drewniany
            sześciokątny kojec. Wybraliśmy drewniany z dwóch zasadniczych
            powodów: 1) nauka podnoszenia się- wg. Pawła Zawitkowskiego który
            jest moim zdaniem bardzo rozsądnym specjalistą ruch przytrzymywania
            się za szczebelki a nie za uchwyty w kojcu z siatką jest bardziej
            zdrowy dla dziecka jak to określił "ładniejszy" 2) rozwój
            przestrzenny- mały może wyrzucać zabawki poza kojec w ten sposób
            uczy się postrzegania świata, widzi świat zza szczebelek. Jak jest w
            praktyce? Mały nie uderzył się w główkę ani razu, nie znosi leżeć w
            kojcu więc lezy jak naprawde musi, dotąd czekamy aż się bedzie
            podnosił chwytając za szczebelki i niewątpliwie kiedyś to nastąpi
            ale narazie leży jak kłoda w kojcu albo obraca się jak fryga bawiąc
            się zabawkami. Polecam drewniany smile
            • mruwa9 Re: pytanie o koljec 05.01.09, 11:37
              jak lezy jak kloda,to jeszcze nie mial okazji sie uderzyc. Poczekaj,
              jak zacznie siedziec i przewracac sie na boki, niejedna lza sie
              poleje sad My mielismy kojec z bokami z siatki i uwazam, ze byl on
              naprawde swietny, w razie upadku glowa cala smile , a upadek zdarzyl
              sie niejeden, taka specyfika wieku. I nie bylo zadnego problemu ani
              z podciaganiem, sie do wstawania, ani z obserwacja swiata
              pozakojcowego. Cos mi sie zdaje, choc nie wiem, kim jest ten pan
              Zawitkowski, ale wydaje mi sie, ze nie jest rodzicem, tylko
              teoretykiem wink
              • gewura Re: pytanie o koljec 05.01.09, 11:55
                Polecam książkę Zawitkowskiwgo "co nieco o rozwoju dziecka" i
                drewniany kojec smile
                • mruwa9 Re: pytanie o koljec 05.01.09, 12:06
                  no dobra, ale kim jest Zawitkowski? Po wygooglaniu wyrzuca tylko
                  informacje o sprzedazy jego ksiazki, a takie poradniki byle T.Hogg
                  moze namazac i wydac, to jeszcze nic nie znaczy. Chodzi mi o to, kim
                  z zawodu i doswiadczenia jest Zawitkowski, i czy sam jest ojcem
                  (ergo- czy ma wlasne doswiadczenia w dziedzinie pielegnacji i
                  wychowania dzieci). Byl taki Spock, moze ktos kojarzy, swiatowy
                  autorytet w dziedzinie opieki i pielegnacji dzieci, ktory calemu
                  swiatu doradzal, jak byc dobrym rodzicem, a sam mial praktycznie czy
                  prawie zerowy kontakt z rodzonymi dziecmi, ktore porzucil.
                  Nie mieszkam w Polksce, wiec dostepu do literatury Zawitkowskiego
                  nie mam, a kota w worku nie kupie.
                  • gewura Re: pytanie o koljec 05.01.09, 12:14
                    może zadaj to pytanie na tym forum:
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=1017Pozdrawiam
                    • gewura Re: pytanie o koljec 05.01.09, 12:18
                      Sorki ale zauważyłam że link nie działa. Wpisz w googlach
                      zwiatkowski forum wyskoczy ci forum eksperckie własnie na gazeta
                      pl. Z tegoż własnie forum: Jak wspierać rozwój niemowląt i małych
                      dzieci poprzez codzienną opiekę i pielęgnację? Jak uniknąć
                      niepokojów i kłopotów związanych z setkami mitów dotyczących rozwoju
                      małych dzieci radzi Paweł Zawitkowski, terapeuta Szkoły Terapii
                      Neurorozwojowej NDT-Bobath, absolwent kursów Prechtla, Halliwick, SI-
                      Ayres, trener metody Brazeltona oraz terapii oddechowej małych
                      dzieci AFE. Konsultant w Klinice Neonatologii i Intensywnej Terapii
                      Noworodka w Instytucie Matki i Dziecka w Warszawie.
                      Autor poradnika "Co nieco o rozwoju dziecka". Znajdziecie w nim
                      prawie 3-godzinny, instruktażowy film DVD, ponad 100 zdjęć i setki
                      pomysłów jak pielęgnować i opiekować się małym dzieckiem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka