Nie udało mi się odkupić za jakąś symboliczną kwotę (ani nikt nie
chce oddać

) zwykłego kojca więc pomyślałam o takim
nadmuchiwanym - na 60 zł jeszcze mnie stać...
Przejrzałam archiwum i już wiem że różnie bywa ze stabilnością i
trzeba zwrócić uwagę żeby nie był za niski, ALE:
Pamiętam, że moje starsze dzieci (niepotrzebnie oddałam stary
kojec

) namiętnie gryzły górny brzeg.Tu niby jest za grubo żeby
uchwycić zębami, no ale nie wiem... Dzieci mam zdooolne...
Jakie są wasze doswiadczenia w kwestii- czy taki kojec łatwo/trudno
jest przedziurawić?