helginia
27.05.09, 09:56
zaraz po zakupie na aukcji kilku rzeczy przelałam pieniądze na konto (8
kwietnia). Po miesiącu i moich licznych zapytaniach dostałam inf, że towaru
nie będzie, ale mam podać nr konta, to odda kasę. Mijają kolejne tygodnie a
kasy nie ma, laska twierdzi, ze przelała, i teraz w ogóle się nie kontaktuje.
Jakaś masakra. Na dodatek ma zawieszone konto na allegro. Co robić. Straszyłam
policją i nic, kasa za ubranka około 300 zł. Czy policja w ogóle się tym
zajmie? kupowałam od "-next-1" - to tak dla ostrzeżenia.