Ja dziś z nietypowym problemem
Nieopatrznie przyklękając w toalecie w restauracji, żeby rozebrać młodego
zniszczyłam sobie moje ukochane spodnie ciążowe na kolanach - podłoga była
chyba chlapnięta domestosem i niestety zostały plamy

. Póki co do głowy
przychodzi mi tylko to, żeby je ufarbować. Najpierw chcę spróbować na samych
kolanach, a jak będzie ślad, to całe galoty ufarbować (są koloru czarnego).
Zostały mi jeszcze 2 miechy i nie bardzo uśmiecha mi się kupować nowe gacie,
ale jak te się nie nadadzą, to będę musiała tak zrobić.
Polecicie może jakieś sprawdzone farby? Zaryzykuję farbowanie, bo gGorzej już
chyba być nie może...