mama_madzia Re: Rozwarcie i szew na szyjce macicy 22.01.04, 19:32 Jeszcze raz. Okazało się, że w 20 tyg. mam 0,5cm rozwarcie szyjki, które po miesiącu nie powiększyło się. Lekarz stwierdził, że po poprzedniej ciąży i porodzie szyjka mogła się po prostu nie domknąć. Mam oczywiście uważać, oszczędzać się, nie dżwigać itp., ale szwu może nie trzeba będzie zakładać - w przypadkach takich jak mój (tj. wynik niedomknięcia po porodzie) rozwarcie może się nie powiększać i dotrwam do końca ciąży. Czy któraś z Was ma/miała podobny problem i faktycznie da się ominąć ten koszmarny zabieg zakładania szwu? Czy trzeba na siebie bardzo uważać? Nie dżwigam ciężarów, ale poza tym normalnie żyję - dość dużo chodzę, sprzątam mieszkanie, gotuję itd. Mam małe dziecko i nie mogę sobie pozwolić na wylegiwanie się. Czuję się b. dobrze i nie mam żadnych skurczów. Ale wizja zabiegu pod narkozą i pobytu w szpitalu nie daje mi spokoju. Czy powinnam bardziej na siebie uważać? Bardzo proszę o odzew. Podzielcie się swoimi doświadczeniami. Magda Odpowiedz Link Zgłoś
ulus Re: Rozwarcie i szew na szyjce macicy 23.01.04, 12:33 Miałam założony szew w 22 tyg, rozwarcia nie miałam, ale skróciła mi się bardzo szyjka i u mnie też to była profilaktyka (jestem po 3 poronienaich). Też się bałam, ale to da się przeżyć, zabieg trwa wprawdzie na sali operacyjnej, ale krótko, narkoza w żyłę (nie znieczulenie ogólne), po zabiegu boli, ale ten ból przeszedł. Teraz muszę ciągle brać globulki, aby nie było stanu zapalnego, ale jestem spokojniejsza i nie muszę co tydzień biegać do gina na badanie szyjki. Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Re: Rozwarcie i szew na szyjce macicy 23.01.04, 20:09 Wlasnie w srode wrocilam do domu ze szpitala (po jakis 2 tyg), gdzie mialam zalozony szew. Skrocila mi sie szyjka i zaczela sie rozwierac. Poniewaz nie mam rodziny w Warszawie pojawil sie klopot, bo lekarze nie pozwolili mi nawet chodzic tylko lezec (jedynie do lazienki) a z 2.5 latka raczej ciezko. Wiec rodzina emigruje i co tydzien bedzie przyjezdzal ktos do "obslugi". Poniewaz nie wiadomo dlaczego szyjka sie skraca musze lezec, jesli nic sie nie bedzie dzialo pozwola mi pospacerowac. Pocieszam sie ze juz niedlugo (ok. 2-3 m-cy). Na szczescie ma kto do nas przyjechac... Trzymaj sie, Aga i 26 tygodniowy Brzusio Odpowiedz Link Zgłoś
mama_madzia Re: Rozwarcie i szew na szyjce macicy 24.01.04, 00:25 To przy założeniu szwu spędza się w szpitalu aż 2 tygodnie?! Jestem przerażona. Odpowiedz Link Zgłoś
ulus Re: Rozwarcie i szew na szyjce macicy 24.01.04, 12:25 Mnie szew założono w piątek, a we wtorek wyszłam już do domu. Z tym, że w sumie w szpitalu byłam 9 dni, bo jeszcze kilka dni przed założeniem szwu. Odpowiedz Link Zgłoś
jaha_mama_magdy Re: Rozwarcie i szew na szyjce macicy 24.01.04, 12:28 po szwie 1.5 doby lezalam, wypuscili mnie po 3 dobach od zalozenia szwu. Przyjeli mnie w sobote - wiec weekend z glowy, potem badania - stwierdzili ze sie skraca, potem wymaz z szyjki (w razie czego leczenie i dopiero szew), czeka sie 2-3 dni na wynik, sam zabieg i trzy doby po nim do domu i tak wyszlo. Prawde mowiac tez bylam przerazona. Moje dziecko 2.5 roku rozstalo sie ze mna po raz pierwszy, przezylo to wszytstko bardzo tak, ze teraz z nikim nigdzie nie chce pojsc i bardzo mnie pilnuje - boi sie, ze jej znikne. Ale jestem spokojniejsza, ze wszystko bedzie dobrze i dzidzius urodzi sie o czasie. glowa do gory Aga Odpowiedz Link Zgłoś