bindella 26.10.11, 07:00 Smiley - bo sie ciesze! Czuje, ze JESTEM W CIAZY !!! Ale pozatym - te mdlosci nie sa przyjemne... Jest na to jakas rada? Jakies herbatki, ziola...? Ja uwielbialam i uwielbiam jesc sniadania! Tylko nie teraz... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ollasja Re: No i zaczely sie poranne mdlosci... :-) 26.10.11, 09:58 Gratulacje, ale mimo wszystko po tygodniu będziesz miała tego pewnie serdecznie dosyć. Mnie, co prawda męczyły przede wszystkim wieczorne mdłości, ale w pierwszej ciaży poranne (przechodzące w całodzienne) nudności też miałam. Troche pomagało jedzenie bardzo małych porcji, podjadanie jak najczęściej. Ktoś doradził mi, aby mieć przy łóżku kawałek suchego chleba, kawałek bułeczki, aby zjeść to zanim jeszcze się wstanie z łóżka - pomagało. A tak poza tym - obserwuj siebie - jedz to na co masz ochotę, unikaj rzeczy ciężkostrawnych (ja np. przez ponad m-c jadłam niemal same owoce... bo na nic innego nie mogłam patrzeć), takich, które mogą powodować zgagę. I powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
sygitka21 Re: No i zaczely sie poranne mdlosci... :-) 26.10.11, 11:24 Ja również Ci gratululuję Mdłości jednak, jak i wymioty, jak wspomniała przedmówczyni- mogą stać się niebawem źródłem straszliwej męczarni. Przerobiłam migdały, jedzenie sucharków jak tylko się obudziłam, jedzenie małych porcji- niestety nie pomagało. Cudownym odkryciem był plasterek imbiru na język. Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
ollasja Re: No i zaczely sie poranne mdlosci... :-) 26.10.11, 11:38 Mi pomogła jeszcze raz herbatka imbirowa - a konkretnie tak, że zwymiotowałam Ale już więcej jej nie próbowałam... Odpowiedz Link Zgłoś
sygitka21 Re: No i zaczely sie poranne mdlosci... :-) 26.10.11, 12:41 Dla mnie herbatka imbirowa już z brzmienia była czymś ochydnym Natomiast smak plasterka imbiru na języku od razu podziałał- dodatkowo, przypomniały mi się imprezy z sushi... mniam, mniam. Zakazane Odpowiedz Link Zgłoś
bindella Re: No i zaczely sie poranne mdlosci... :-) 26.10.11, 19:33 Hmm Sushi... jeszcze w pierwszym tygodniu - zanim sie dowiedzialam ze juz jestem w ciazy - bylam na sushi. Ale teraz... Mdlosci dzisiaj byly lekkie, za to przez caly dzien... Sniadanie dopiero o 12.00... Pozniej obiad i chetnie zjadlabym teraz na wieczor cos jeszcze, ale jakos mi nie przechodzi przez gardlo... Wyczytalam jednal ze mdlosci sa bardzo pozytywnym znakiem, ze malenstwo ma sie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia gratuluje 26.10.11, 15:01 jak przypominam sobie moje mdlosci to mi sie kolejnej ciazy odechciewa. mdlosci calodobowe, jadlowtret, przeczulenie na zapachy i w polowie ciazy 7 kilo na minusie. na pewnym etapie odzywialam sie witaminami dla ciezarnych popijanymi orsalitem. ogolnie pomaga imbir, migdaly i nie dopuszczanie do zglodniecia. herbatnik zjedzony jeszcze w lozku, jogurt.... mi sie chcialo rzygac niezalznie od podjetych działań. najlepsze bylo jak budzil mnie w nocy pecherz i po powrocie do lozka mdlosci nie dawaly spac. pol dnia w pracy spedzalam w kiblu. nie to zebym wymiotowala, po prostu bylo mi zle. a powroty do domu, komunikacja miejska. cud miód. oplacilo sie cierpiec bo dziecko prezesliczmne, porod udany i w ogole cud miod Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: No i zaczely sie poranne mdlosci... :-) 26.10.11, 17:53 z mdlosci sie cieszy-wariatka Odpowiedz Link Zgłoś
delphine_delphine Re: No i zaczely sie poranne mdlosci... :-) 26.10.11, 18:02 Tomelanko, no co Ty.... każdy się na początku cieszy Już nie pamiętasz? ;-P Odpowiedz Link Zgłoś
majowa_lamia Re: No i zaczely sie poranne mdlosci... :-) 26.10.11, 19:17 Ha ha - dokładnie - każy się cieszy ... do czasu! PS: mi na mdłości pomagają słodycze, których nie tykałam przed ciążą ... wiecie jak się to dla mnie skończy Odpowiedz Link Zgłoś
tomelanka Re: No i zaczely sie poranne mdlosci... :-) 27.10.11, 11:32 ominela mnie ta przyjemnosc Odpowiedz Link Zgłoś
sygitka21 Re: No i zaczely sie poranne mdlosci... :-) 27.10.11, 07:52 Moje drogie- ja wymiotowałam nawet po tic takach Na szczęście od dwóch tygodni mam spokój. Nękają mnie tylko mdłości Odpowiedz Link Zgłoś