28.10.04, 14:25
Cześć. Znowu mam pytanie. Czy duże jest prawdopodobieństwo że będę przy
gestozie rodzila naturalnie? Czy raczej w takim przypadku przweprowadza się
cesarkę? Pozdrawiam. Ewa.
Obserwuj wątek
    • mama_radka Re: Gestoza 28.10.04, 14:34
      Powiem tak jak najbardziej, znaczy czy ja do końca miałam gestoze to nie wiem,
      ale miałam nadciśnienie i obrzeki, i rodziłam prawie naturalnie, przy pomocy
      kroplówki - i o dziwo ciśnienie podczas porodu było ok.
      pozdrawiam
    • maderka Re: Gestoza 28.10.04, 15:01
      Cześć.Ja miałam dużą gestozę,leżałam na patologii od 35 tygodnia ciąży.Po
      tygodniu mój stan był na tyle poważny,ze postanowiono o wywołaniu porodu.Dali
      mi oksytocynę i tak męczyli mnie kilka godzin, miałam b.bolesne skurcze,
      przebijali mi pęcherz płodowy, a rozwarcia zero. W końcu zlitowali się i
      zrobili cesarskie cięcie.Myślę,że wszystko zależy od Twojego stanu,trzymaj się
      i pozdrowionka.Ania
    • ekaczmarczyk Re: Gestoza 28.10.04, 16:22
      A czy to jest prawdą, że gestozę leczy się dopiero po urodzeniu dziecka? Ja
      bylam niedawno w szpitalu i tam bralam leki które usunęly mi bialko z
      moczu,biorę tabletki na obniżenie ciśnienia, a obrzęki pojawiają mi się rzadko.
      Czy to znaczy że mam jeszcze tą gestozę. Ciśnienie bez zażywania tabletek
      dochodzi mi najwięcej do 130/95. Ewa.
      • malgosiek2 Re: Gestoza 28.10.04, 17:23
        Nie jest prawdą.Gestoza wystepuje tylko w ciąży.Gestozą określa się występujący
        w || połowie ciąży zespół objawów chorobowych wyrażający się nadciśnieniem
        tętniczym,białkomoczem i obrzękami.Etiologia gestozy nie jest do końca
        wyjaśniona to tyle z definicji.Także masz gestozę ,która ustępuje stopniowo po
        ciąży.RR rozkurczowe trochę za wysokie tzn lepiej gdy poniżej 90
        np.130/80.Grunt żebyś regularnie brała tabletki na obniżenie ciśnienia i
        systematycznie kontrolowała RR.Małgorzata
    • maderka Re: Gestoza 28.10.04, 17:51
      Moje problemy nie zniknęły od razu po porodzie. W szpitalu dostałam skierowanie
      do poradni nefrologicznej oraz radę,abym nie myślała o kolejnych dzieciach(!).
      Długo jeszcze miałam białko w moczu, nadcisnienie zostało nieduże,ale
      jednak.Miałam USG nerek,które wykazało,że jedna nerka jest mniejsza,czyli wg
      pani dr nefrolog miałam niewyleczone zapalenie nerek. Jeszcze w liceum miałam
      wycięty wyrostek robaczkowy,po którym miałam komplikacje,które
      określono "wędrująca nerka".Widocznie źle mnie wtedy wyleczyli,tak teraz myślę.
      I to się odezwało w ciąży.Ale u ciebie wcześnie rozpoznano problem i skutecznie
      jesteś leczona!Także będzie na pewno dobrze,będziesz musiała pewnie zrobić
      jakąś kontrolę po porodzie i tyle.
      • ekaczmarczyk Re: Gestoza 28.10.04, 18:05
        Baaaaaaaaaardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi.Już nie mogę się doczekać aż
        urodzę a gdzie tam 02.01.2005rok!!!Boję się tylko że przy gestozie mogę zacząć
        rodzić wceśniej i to w najmniej oczekiwanym miejscu! Pozdrawiam.Ewa.
        • almerka1 Re: Gestoza 29.10.04, 09:27
          ja też mialam gestozę w ciąży, brałam systematycznie leki na obniżenie
          ciśnienia i na odwodnienie, rodziłam naturalnie, po porodzie wszystkie
          dolegliwości ustąoiły jak ręką odjąłsmile

          zatem głowa do górysmile
    • ania.silenter_exunruzanka Re: Gestoza 28.10.04, 18:14
      Wydaje mi się, że wcześnie rozpoznana gestoza lepiej rokuje niż taka
      piorunująca (ja taką miałam - od wykrycia do porodu w 31 tc minęły zaledwie 2
      tyg!). Piszesz, że masz zbijane lekami cisnienie i białko w moczu. Aby do 36-37
      tyg. - wtedy dzidzio będzie już donoszonesmile.
      pozdrawiam
    • kubowa Re: Gestoza 29.10.04, 09:50
      mialam rozpoznana gestoza w 36 tc. moja coreczka przez nia nie urosla nic od 32
      tc i urodzila sie z hypotrofia (2300). to wlasnie jej stan zdecydowal o tym, ze
      lekarz zrobil cc. nie dalaby rady sama wyjscsad poza tym ja tz bylam za slaba
      (ale nie tylko przez gestoze, bo oprocz niej mialam chyba wszystkie mozliwe
      choroby ciazowesmile po porodzie jeszcze przez okolo 2 tygodnie utrzymywalo mi sie
      nadcisnienie, bialkomocz i obrzeki. a mala rosnie jak na drozdzachsmile) wiadomo,
      ze chcialam rodzic fizjologicznie, ale ciesze sie, ze mialam madrego lekarza.
      moja rada: nie upieraj sie przy naturalnym, jesli gestoza oslabi twoje dziecko
      i ciebie (oby nie!!! tfu tfu tfusmile zycze powodzenia i trzymam kciuki za
      najszczesliwsze rozwiazaniesmile)!!
      • ekaczmarczyk Re: Do Kubowej 29.10.04, 11:32
        Ja wlaśnie wolalabym mieć chyba cesarkę niż rodzić naturalnie. Wydaje mi się ze
        tak byloby bezpieczniej. Chociaż może to glupie z mojej strony? Większa część
        kobiet chyba wolalaby rodzić naturalnie. Pozdrawiam. Ewa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka