Dodaj do ulubionych

i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU!

07.04.05, 10:22
byłam dzis u gin. i nic sie nie dowiedzialam znów...sad(( kazał przyjsc kolo
10 kwietnia. Przyszłam dzis, bo sie nie mogłam doczekać wiadomosci, ale to
tylko 3 dni wczesniej, wiec pomyslalam ze spoko, tym bardziej, ze to juz (wg
moich wyliczen) 7 tc. Założono mi kartę ciąży już, ale potem lekarz mnie
zbadał i .. byłam ponoć za bardzo spięta.. i sie nie udało nic wybadać..sad((
Dał skierowanie na USG, ale dopiero 20-tego powiedzial zebym poszla, zeby
było wiecej widać, a do niego z wynikami mam przyjść dopiero pod koniec
miesiąca... Kurcze!! nie wytrzymam w takiej niepewności do 20 kwietnia
jescze! Dziewczyny czy któraś z Was tak miała, że tak późno sie dopiero
dowiedziec mogła na 100%? Toż to już będzie 9 tydzien jak pojde na to USG!
Wynik testu sikanego pozytywny bardzo był, brak okresu (OM 14 lutego), bolące
cycki i jajniki. Poza tym to nic. Czy mogę być pewna, że to ciąża, czy moze
zrobic sobie jeszcze test z krwi? I czy jak zrobie taki test z krwi to będę
spokojniejsza?? RATUNKU!!
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 10:31
      naprawde nie rozumiem kobiet, ktore ida wczesniej niz prosil lekarz, w koncu po
      cos mamy tych lekarzy prawda?
      idac wczesniej na wizyte nie przyspieszysz rozwoju ciazy! najbardziej dla
      swojej ciazy szkodliwa jest Twoja psychika, zachowujesz sie totalnie
      histerycznie, jakbys miala nowotwor anie ocekiwala na dziecko! dziewczyno
      wyhamuj! bylas juz dwa razy przed terminem pierwszej wizyty u gina. p[rzeciez
      zwariujesz w ten sposob prowdzac swoja ciaze.
      to jedno. mozesz to olac albo mnie wyzwac, masz jeszcze mozliwosc isc na usg
      prywatnie, do prywatnego gabinetu.
      chociaz uwazam, ze Twoj dotychczasowy lekarz zachowuje sie naprawde NORMALNIE.
      pierwsze usg w ciazy powinno byc ok 9 tc albo nawet 12 tc. to, ze mamy
      wczesniej to efekt marketingu prywatnych gabinetow, ktore w ten sposob
      zdobywaja pacjentki.
      jak dowiedzialam sie o ciazy zadzwonilam do ginekologa. poiweidzial, ze
      najwczesniej moge przyjsc w 8 tc. odczekalam i warto! bo nie rozumiem po jaka
      cholere lazic ogladac sam pecherzyk w macicy, przeciez pecherzyk to nie
      dziecko. zlituj sie nad soba, albo nad wlasnym dzieckiem chociaz, ciesz sie
      ciaza i trzymaj nerwy na wodzy, bo one moga popsuc Ci ciaze, wywolac skurcze
      itd. bedzie dobrze, jestes w ciazy, masz juz swoja karte upragniona i
      pozniejszy termin usg niczego nie zmieni! zadbaj o siebie, idz do fryzjera,
      kosmetyczki, gwarantuje ci, ze jak ciaza sie rozkreci i zaczniesz zle sie czuc
      to nie dasz rady wtedy.badz dobrej mysli bo nie masz powodow do obaw.
      • marcia81 do pimpek 07.04.05, 10:37
        Uwazam ze nie masz racji pimpek. Lepiej na usg pojsc wczesniej. Zwlaszcza ze
        jest taka mozliwosc, kiedys tak nie bylo. Ja tez jak nie zobaczylam bijacych
        serduszek to bylam niespokojna. Teraz ju jestem po, wiec jest mi duze lepiej.
        Wiec mniej troche wiecej wyrozumialosci. Nie kazda dziewczyna ma takie stalowe
        nerwy jak ty. Wydaje mi sie ze to normalna reakcja. Do poki sie nie zobaczy na
        wlasne oczy to czlowiek nie bedzie spokojny.

        marcia
        • pimpek_sadelko Re: do pimpek 07.04.05, 10:44
          marciu tu nie chodzi o stalowe nerwy. ciazy nie przyspieszysz i lepiej panowac
          nad soba, to szkodzi ciazy. z lataniem na usg mam pewne doswiadczenia bo
          poronilam kilka ciaz i wierz mi, ze zadno usg wczesniej zrobione nic nie dalo.
          na pewne rzeczy nie mamy wplywu i wtedy zamiast latac po lekarzach i wydawac
          kase na lewo i prawo naprawde warto sie cieszyc. z tego co widze autorka watku
          nie ma powodow do zmartwien, jej jedynym klopotem jest niecierpliwosc. miala
          wyznaczona 2 razy wizyte i dwa razy poszla wczesniejsmile. rozumiem jej
          niecierpliwosc doskonale, bo wiem, ze w czekaniu czas sie ciagnie jak guma do
          zucia, ale jak sie pojdzie za wczesnie to wychodzi sie czesto z placzem, ze nic
          albo za malo powinno widac, na wizycie chce sie od lekarza dowiedziec czy
          wszystko jest ok, a prawda jest taka, ze im wczesniej pojdziesz tym mniej
          informacji uzyskasz a wiecej znakow zapytania. poczytaj prosze archiwalne watki
          kobiet, ktore poszly za wczesnie a potem 2 tygodnie czekaly w meczarniach na
          kolejne usg bo na pierwszym nic nie bylo widac i lekarz nawet ciazy potwierdzic
          nie mogl. a to juz nie jest zadna wina ginekologa.
          • marcia81 Re: do pimpek 07.04.05, 10:49
            Z tego co wiem to gonia jest w 7tyg wiec jakby poszla na usg to juz by
            zobaczyla bijace serduszko a to na pewno humor by jej poprawilo i juz by sie
            tak nie denerwowala. Byloby to lepsze dla niej i dla jej maluszka. Kazdy ma
            innego lekarza a kazdy lekarz inaczej postepuje i ma inne zasady.

            • pimpek_sadelko Re: do pimpek 07.04.05, 10:50
              wlasnie. zatem jak nie pasuje lekarz to chyba sa inni w miescie?
              • marcia81 Re: do pimpek 07.04.05, 11:11
                No wlasnie o tym mowie.
        • busia5 Re: do pimpek 10.04.05, 12:24
          Aż sprawdziłam swoją obszerną dokumentację medycznąsmile.

          U mnie na początku były dosyć uporczywe plamienia, więc usg zostało zrobione już w 6tc. Nawet lekarz zastanawiał się czy nie można wcześniej, żeby mnie uspokoić. Według mnie tym bardziej w 7tc powinna być taka możliwość. Może warto udać się do lekarza prywatnie - nie powinien robić problemów tylko wykonać takie badanie i koniec kropka.
          pozdrawiam
      • j04nn4 do pimpek sadelko 07.04.05, 15:41
        he wiesz twoja wypowiedz jest nieuzasadniona skoro ty moglas czekac i mialas
        cierpliwosc to juz twoja sprawa ale nie zmuszaj nikogo do tego by tak
        postepowal jak ty lekarza zasrany obowiazek by powiedziec pacjetce o ciazy a od
        6 tyg ginekologicznie potwierdzi a z usg od 3 jak ma dobry sprzet nie oceniaj
        kogos i sama wyhamuj i nie pisz glupot ze pierwsze usg powinno byc w 9 tyg ja
        dzieki temu ze poszlam pod koniec 4 tyg i dowiedzialam sie o ciazy jej nie
        stracilam bo tydzien pozniej dostalam krwwienia gdybym nie wiedziala bym
        stracila dziecko a w szpitalu robili mi usg codziennie sprawdzajac stan
        pecherzyka po chormonie na podtrzymanie a skoro komus podpowiadasz zeby olal to
        to chyba jestes malo zdrowa.........a oprocz tego co powie lekarz zawsze nalezy
        kierowac sie wlasnym instynktem bo nikt inny jak ty sama nie zna twojego ciala
        nawet jakis najlepszy lekarz !!!
        • jakw Re: do pimpek sadelko 07.04.05, 15:44
          atyzacznijwreszcieuzywacznakowprzestankowych
    • marcia81 Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 10:32
      Goniu nie denerwuj sie bo to moze zaszkodzic dzidzi. Dla twojego swietego
      spokoju zrob badanie krwi na zawortosc HCG. Wynik powinnac miec na drugi dzien.
      Moze mi podac ten wynik to ja ci powiem bo sie troszke na tym znam. Zreszta jak
      bedziesz odbierac wyniki to panie ci powinny powiedziec. Jesli chodzi o usg to
      rzeczywiscie bedziesz je miala bardzo pozno. Ja pierwsze usg mialam w 5tyg,
      drugie w 7tyg a trzecie mam na 25 kwietnia, to bedzie 9 tydzien. Wiec twoj
      lekarz nie ma racji ze bedzie lepiej widac. W juz w 7 tyg wszysciutko
      zobaczylam. Nie wiem czy chodzisz to prywatnego czy nie. Ja na twoim miejscu
      wydalabym kase i poszla gdzies prywatnie do ginka ktory ma na miejscu usg.
      Goniu napisz mi skad jestes.

      Trzymaj sie cieplutko

      marcia
      • pimpek_sadelko Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 10:37
        marcia81 napisała:

        > Wiec twoj
        > lekarz nie ma racji ze bedzie lepiej widac. W juz w 7 tyg wszysciutko
        > zobaczylam. Nie wiem czy chodzisz to prywatnego czy nie. Ja na twoim miejscu
        > wydalabym kase i poszla gdzies prywatnie do ginka ktory ma na miejscu usg.
        > Goniu napisz mi skad jestes.
        marciu droga, gwarantuje Ci ze im wiecej tc tym wiecej widacbig_grin
        najpierw widzialam konika morskiego z serduszkiem bijacym, potem byl to juz
        tanczacy czlowieczek, a w 14 tc to bylo kawal dzieckawink
    • marianka.m Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 10:33
      Droga Mamusiu,
      po pierwsze, serdecznie gratuluję!!! Po drugie, leć w te pędy do pierwszej
      lepszej przychodni i zrób sobie betę, w przeciwnym razie zwariujesz. wink Za 45
      zł osiągniesz spokój ducha i wreszcie zaczniesz się cieszyć ciążą. Trzymam
      kciuki!
      Ania
      • agunia1975 Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 10:39
        kochanie nie denerwuj się
        Twoje objawy wskazują że na 100 % jesteś w ciąży.
        Ja badanie krwi robiłam rano i po południu miałam już wynik.
        Może dla spokoju ducha i zdrowia dzieciątka także powinnaś go zrobić.
    • malenstfo_1984 Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 11:08
      zrób sobie test beta HCG z krwi. pozdrawiam.
    • jakw Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 11:12
      Do lekarza poszłam w połowie 5 tygodnia od OM, zrobiwszy przedtem tylko 1 test
      "sikany".
      Lekarz stwierdził, że jeśli ten test był pozytywy (a ewidentnie był) - nie ma
      potrzeby na razie wariować i robić nie wiadomo jakich badań. Zbadał, stwierdził,
      że rzeczywiście są objawy (ale rzecz jasna nie 100%). Na usg wysłał mnie w 10 tc
      i wtedy sprawa była na 100% (kartę ciąży założył wcześniej).
    • emma_euro_emma Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 11:24
      gonia26 napisała:

      > Wynik testu sikanego pozytywny bardzo był, brak okresu (OM 14 lutego), bolące
      > cycki i jajniki. Poza tym to nic. Czy mogę być pewna, że to ciąża, czy moze
      > zrobic sobie jeszcze test z krwi? I czy jak zrobie taki test z krwi to będę
      > spokojniejsza?? RATUNKU!!

      Goniu, nie pisz, że "poza tym nic", bo to w zpełności wystarczysmile Czego się jeszcze spodziewałaś? Nagłego strzału instynktu macierzyńskiego? Nic z tego, ale te wszystkie objawy, o których piszesz ewidentnie pokazują, że nosisz nowe życie pod serduszkiemsmile Także dbaj o siebie, jak tylko możesz i nie stresuj się.
      Gratuluję!
    • julka72 Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 11:59
      Goniu, spokojnie!!!
      Ja pierwsze usg mialam mw 12 t.c., następne w 20 t.c. Nie każdy lekarz robi je
      (lub zleca) przy każdej wizycie, moim zdaniem zresztą słusznie. Zrób sobie test
      z krwi i będziesz wiedziała na pewno. Moja pierwsza wizyta u gin była chyba w
      6 t.c. i nic nie widziała, poza lekkim rozpulchnieniem. Jak na razie przez całą
      ciążę czułam się wspaniale i naprawdę co jakiś czas zastanawiałam się, czy nie
      jest to ciąża urojonasmile Twoje obawy są całkowicie zrozumiałe, ale tak jak
      napisała pimpek - biegu wydarzeń nie przyspieszysz.Pozdrawiam cieplutkosmile
    • mikaa25 Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 12:05
      test z krwi daje 100% pewnosc ciązy, zrob go koniecznie
      • shamsa Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 10.04.05, 22:24
        no nie do konca - sa jeszcze ciaze biochemiczne, puste jaja plodowe itp.

        dla lekarza bicie serca jest jedynym pewnym objawem ciazy

        a w ogole to goni: spokojnie, wszystko wskazuje na to ze jestes w ciazy, ale
        jak sie bedziesz tak unosic to sobie i tej ciazy mozesz zaszkodzic, po prostu
        poczekaj: o wiele fajniej jest patrzec na konkrety (raczki, nozki, glowka) niz
        na czarna kropke na usg
    • ania_sz77 Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 12:08
      Zgadzam sie z Pimpkiem i innymi dziewczynami. Cierpliwości. Ja tez na pierwsze
      USG poszlam w 9 tygodniu, bo wcześniej nie ma sensu tego robić. Zobaczysz jakie
      fajne rzeczy wtedy już widać, a i lekarz już będzie w stanie ocenić pewne
      parametry płodu i stwierdzić czy konieczne jest kolejne badanie czy dopiero
      połowkowe USG. Jeżeli tak właśnie jest opracowywany kalendarz badań to chyba
      jednak tak powinno być. I najwazniejszy spokój, bo niecierpliwością nie
      pomożesz ani sobie ani dziecku. Warto poćwiczyć opanowanie, bo przy dziecku
      barrrrdzo sie ono przydaje. Zwłaszcza jak sie drze w nocy i zrobi kupe pod
      pachy jak moja mała dzisiaj.
    • kontoani Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 12:44
      Goniu,
      wyglada na to ze jednak jestes w ciazy smile
      Z tym USG to bym poczekala tak jak zalecil lekarz. Naprawde nic tym nie
      przyspieszysz. Najwyzej zrob sobie test beta HCG z krwi jak juz nie mozesz
      wytrzymac smile)) Nam na szkole rodzenia ordynator oddzialu polozniczego
      powiedzial ze tak do konca to nie jest znany wplyw USG na dziecko. Poprostu
      dzieci, ktorym w lonie matki robiono USG w tej chwili sa najwyzej w wieku 20-30
      lat. Aby byc na 100% pewnym to cale pokolenie powinno minąc. Pogadaj z mama ->
      wtedy wszyscy robili rentgen (sic!) w ciazy! Nikt sie nie przejmowal czy to zle
      wplywa na dziecko czy nie, nikt sie nawet nie zastanawial! Teraz przyjmuje sie
      ze w zdrowo przebiegajacej ciazy USG robi sie tylko 3 razy - i tego sie
      trzymajmy smile
      Pozdrawiam i gratuluje!
      Ania&Hania
    • matizek1 Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 15:31
      Najlepiej tak jak dziewczyny pisaly zrob dla swietego spokoju badanie z krwi.
      Ja tez polecialam do lekarza za wczesnie( nie wiedzialam, ze to nic nie da),
      prawie nic mi nie mogla powiedziec, kazala przyjsc najwczesniej w 6 tygodni od
      zaplodnienia i traktowac sie jak w ciazy.
      Moja ginka tez jest przeciwnikiem czestych usg, ja mialam dwa( pierwsze w 6
      tygodniu, ale tylko dlatego ze plamilam i zrobil mi je kolega - ginekolog,
      musialam polezec pare tygodni), drugie po przepisowym 12 tygodniu - to bylo
      wczoraj!piekny widok!!!
      Fachowa literatura ponoc juz podaje, ze czeste usg w poczatkach ciazy nie jest
      dobre dla takiego malego czlowieczka.
      Ale ty sie nie denerwuj, sprobuj uwierzyc w swoja ciaze! I ciesz sie nia!
      Trzymam kciuki
    • j04nn4 Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 15:34
      ja bym poszla prywatnie na usg tzn ja tak zrobilam jak gin mnie zbywal i nie
      wiedzialam zrobilam prywatne usg zaplacilam 40 zl a mam piekne zdjecia fasolki
      w 4 tyg pecherzyka zmienilam lekarza prowadzacego i mam tamta doktor w d....
      pozdrawiam asia i 27 tyg brzusio
      • jakw Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 15:46
        atyzacznijwreszcieuzywacznakowprzestankowych
    • gonia26 Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 16:24
      wiem, może to strasznie panikujący post się wydawać, ale ja naprawdę nie
      panikuję. Bardzo chciałam wiedzieć już coś więcej, a po chęci poradzenia się tu
      na forum właśnie - dostałam odpowiedź, że śmiało te trzy dni różnicy nie robią
      i w 7tc na pewno juz cos bedzie można dostrzec.. nie wyszło. trudno. Wczale sie
      tak bardzo tym nie martwię jak to licznymi określeniami stwierdzała Pimpek.
      Wróciłam do domu od lekarza i od razu zasiadłam do wyżalenia się. Pewnie, że
      wytrzymam do tego 20-tego. to nie tak aż długo.. Badanie beta HCG może sobie
      zrobię w poniedziałek (bo jutro to wszystko nieczynne), albo posłucham Jakw i
      uwierzę testowi sikanemu (nie słyszałam jeszcze o przypadku, żeby pozytywny
      wynik sikanego sie "pomylił". Baaaardzo mi dzisiaj sennie (od rana mam
      półprzymknięte oczy normalnie, nie mówiąc już o mózgu) i chyba się przez to
      bardzo zaczynam rozpisywac... Już kończę, coby nie zanudzać..
      Przepraszam Was dziewczyny, że taki alarm tu wzburzyłam. Chciałam poprostu
      wyrzucić swoje rozczarowanie co do dzisiejszej wizyty u gina. I DZIĘKUJĘ wam
      BAARDZO za porady, słowa dodające otuchy, a tym bardziej za zapewnienia o 100%-
      towej ciąży (takie najbardziej mi się spodobaływink)
      Pozdrawiam serdecznie Was wszystkie i każdą z osobna!
    • gonia26 Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 16:28
      Jeszcze jedno: czy na tą betę trzeba iść na czczo?
      • pimpek_sadelko Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 16:32
        gonia26 napisała:

        > Jeszcze jedno: czy na tą betę trzeba iść na czczo?
        nie.
        • misia_7 Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 10.04.05, 14:47
          nie musisz byc na czczo. pozdrawiam
    • dodex Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 19:28
      MUSISZ ZROBIC TEST CIAZOWY
      • gonia26 Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 20:46
        TEST CIĄŻOWY ROBIŁAM!
        • gonia26 Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 20:51
          ..ponad dwa tygodnie temu.
          A poza tym to obserwując same moje piersi wiem już na pewno ze jestem w ciaży.
          Są takie wielki już, ciężkie i nabrzmiałe! a brodawy jakie, o ty w morde! nie
          mam juz zadnych wątpliwoścismile)
        • falka32 Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 21:01
          Mnie zależało na jak najszybszej oficjalnej diagnozie ciąży, bo chciałąm jak
          najszybciej pokazać papier w pracy, zeby móc wyłgać się od paru zajęć,
          niewskazanych wciąży, delikatnie mówiąc. Mój lekarz z pozytywnym testem sikanym
          i wynikami HCG z opisem "2-3 tydzień" wysłał "na bambus", kazał iść na usg i
          powiedział, ze tak naprawdę dopiero jak zobaczy na USG, ze jest to na pewno
          ciąża i ze jest w macicy to będziemy zakładać kartę. Pan na USG, obejrzawczy
          mój "pęcherzyk" powiedział, ze na tej podstawie nie wystawi mi żaden lekarz
          zaświadczenia, bo pęcherzyk to mogą być różne rzeczy, wcale a niego nie musi
          być płód a widział w swojej karierze sporo przypadków, kiedy był skok HCG, był
          pęcherzyk a ciąży nie było (w sensie - urojona była, czy jakaś niedorobiona,
          nie bardzo zrozumiałam). A skok HCG daje własnie te objawy jak bolące cycki czy
          nudności. No i zaśwaidczenie dostałam dopiero jak w 8 tygodniu na USG było
          widać płód z bijącym sercem.
          • gonia26 Re: i dalej nic nie wiem...:(( RATUNKU! 07.04.05, 21:20
            acha.. takie rzeczy? czyli test sikany wykrywając tego hormona hcg moze mi
            wykryc jakis se tam pecherzyk i dlatego tez moge miec takie cycki i ból w
            podbrzuszu... Ja tu juz wysuwam fantastycznie optymistyczne wnioski, a ty mi tu
            Falka takie rzeczy??!! No dobra to w niepewności jednak trwać będę jeszcze dwa
            tygodnie.. Znaczy ja to sie juz i tak cieszę, ale sie boje za bardzo cieszyc,
            gdyż jak się okaże, że to wszystko to "skok HCG, był
            > pęcherzyk a ciąży nie było (w sensie - urojona była, czy jakaś
            niedorobiona"..
            E tam, takie se moje gadanie, które i tak niczego nie zmieni. Cieszę się jak
            cholera i zadnym gadaniem o mniejszym cieszeniu tego cieszenia sie nie da nijak
            zmniejszyćwink Czekam i jestem myśli najlepszej (hihi)smile)))
          • j04nn4 falka23 09.04.05, 12:58
            no masz tez racje ale takie przypadki to patologia ciazy i zdazaja sie zadko
            tak jak ciaze pozamaciczne ktore trzeba usowac jak lekarz widzi pecherzyk lub
            po baadaniu stwierdzi odrazu powinien wystawic karte ciazy a nie trzymac
            dziewczyne w niepewnosci asia i prawie 28 tyg brzusio
            • pimpek_sadelko Re: falka23 09.04.05, 13:19
              byloby super, tylko sam pecherzyk ciazowy to za malo zeby w swietle prawa
              potwierdzic ciaze. musi byc bijace serduszkosad.
              pecherzyki w macicy moga byc nie tylko od ciazy.
              • j04nn4 do pimpek sadelko 09.04.05, 13:27
                pimpek hmmmm wyobraz sobie taka sytuacje serduszko dziecka zaczyna bic dopero w
                6 tyg ciazy jak nie wierzysz sprawdz w jakiejs ksiazce jak juz ci wczesniej
                pisalam ja bylam na usg w 4 tyg byl juz pecherzyk rzecz jasna bez serduszka bo
                dopeiero roslo i lekarz wystawil mi zapis ze zdjeciem po tyg zaczelam plamic i
                dopero 2 tyg pozniej przy ktoryms usg w szpitalu zobaczylam i uslyszalam serce
                bo wczesniej nie mozna czegos zobaczyc co dopiero sie robi smile)) jezeli po 6 tyg
                nie ma serca to trzeba to dokladnie sprawdzic bo wtedy moze byc problem
                pozdrawiam asia i prawie 28 tyg brzusio
                • denay Gonia pamietasz mnie?? 09.04.05, 15:12
                  a tamtego watku??
                  Ja bylam w srode - wyszlo mi takie "duze czarne oko" (to moj maz) wink)
                  ale ginekolog potwierdzil ciaze i kazal przyjsc ok.20 kwietnia (czyli tak samo
                  jak Tobie) wink)) Zero badan krwi.

                  Powiem Ci Gonia cos takiego... To nie jest moja pierwsza ciaza. Pierwsza
                  poronilam. Do konca nie wiem dlaczego. Moze stres, a moze to, ze od samoego
                  poczatku latalam po lekarzach. Pierwszy powiedzial, ze jak test wyszedl
                  pozytywnie, a objawy sa takie jakie sa to JESTEM w ciazy, a on badal mnie teraz
                  nie bedzie, bo tam wszystko sie dopiero zagniezdza i lepiej to zostawic w
                  spokoju.
                  Ale ja chcialam wiedziec. Poszlam do drugiego ginekologa - prywatnie. Badanie,
                  usg - nic nie widac. Stwierdzenie - a moze ciaza pozamaciczna. HCG - ok. 5tyg.
                  Zaczelam z tego wszystkiego krwawic. Jak poszlam do szpitala to rzeznik
                  ordynator "wydusil" ze mnie reszte (byl bardzo brutalny przy badaniu).

                  Takze calm down smile, bo i tak wszystko bedzie w porzadku.
                  • gonia26 Re: Gonia pamietasz mnie?? 10.04.05, 11:31
                    pamiętam Cię denay. na kiedy masz termin? ja narazie na 21 listopada, ale po
                    badaniu ponoc jeszcze moze sie zmienić. Spoko. wyluzowałam. czuję, że wszystko
                    jest ok i sie nie martwięsmile czekam grzecznie do 20-tego (- do pierwszego usg).
                    I już nie myślę o tym badaniu tak intensywnie. W ogóle jestem bardzo dobrej
                    mysli i wcale mi juz sie nie śpieszysmile)) Dzięki Wam dziewczynkiwink
                • pimpek_sadelko Re: do pimpek sadelko 10.04.05, 12:05
                  serduszko moze tez bic dopiero w 7 i 8 tc masa takich dziewczyn jest. wszystko
                  zalezy od tego kiedy byla owulacja.
                  wiem kiedy bije serduszko, to moja 5 ciaza.
                  • misia_7 Re: do pimpek sadelko 10.04.05, 14:57
                    pimpek, zle wpisalam tytul, nie zrozum mnie zle, poniewaz nie pisalam do
                    Ciebie. jak teraz patrze na mojego posta, to wyglada jak bym go pisala do
                    ciebie i cie uswiadamiala kiedy bije serce. sorki, ze namieszalam
                • misia_7 Re: do pimpek sadelko 10.04.05, 14:51
                  niestety nie masz racji, bo zaczyna bić około 18 dnia od zapłodnienia, czyli
                  pod koniec 3 tygodnia życia dziecka. skoro liczymy ciąże od daty ostatniej
                  miesiaczki, a nie zaplodnienia, to i tak wychodzi max. 5 tydzien, a nie 6.
                  pozdrawiam
                  • misia_7 Re: do pimpek sadelko 10.04.05, 14:54
                    pimpek, to nie bylo do ciebie , tylko do joanny, tylko zle wpisalam przez
                    pomylke. ja wiem, ze ty wiesz kiedy zaczyna bić i ja też wiem smile gorace
                    pozdrowienia
                    • denay ;-)))) 11.04.05, 12:20
                      I wlasnie tak trzymac Gonia... Pelen luz wink))
                      Mnie lekarz powiedzial, ze "oficjalna" data to 19listopada. Dodal od razu, ze
                      najprawdopodobniej (jesli wszystko bedzie w porzadku) porod bedzie koniec
                      listopada/poczatek grudnia. Swoja droga to niezly prezent na MIkolaja... wink))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka