Dodaj do ulubionych

Fenoterol, a poród...

09.05.05, 13:03
Jak to jest z porodem po odstawieniu Fenoterolu, czy to prawda, że potem
bardzo szybko się rodzi????

Ja mam już dość ciąży ze względu na baaaardzo męczącą zgagę i chciałabym już
urodzić. Jestem po USG, które wykazało że dzidzia jest duża i głową w dół
więc spokojnie może się już rodzić, problem stanowi tylko to że do tej pory
brałam Fenoterol. W tym tygodniu definitywnie go odstawię, nie wiem tylko czy
można tak z dnia na dziań czy lepiej stopniowo zmniejszać dawkę???

Bardzo bym chciała już w przyszłym tygodniu urodzić, ale nie wiem na ile to
jest realne bo nie mam jak na razie żadnych skurczów ani twardniejącego
brzucha, ani żadnych innych oznak że poród już blisko......sad

A naprawdę na samą myśl o tym że mam się męczyć jeszcze 3 albo nawet 4
tygodnie ciary mnie przechodzą.....

pozdrawiam
Asia i Wojtuś(37tc.)
Obserwuj wątek
    • j1972 Re: Fenoterol, a poród... 09.05.05, 13:12
      No nie mam dla Ciebie dobrych wiesci... Ja byłam na fenoterolu baaardzo dlugo i
      cały czas miałam zagrożenie przedwczesnym porodem. Szpital, kroplowki te sprawy
      i fenoterol 4razy na dobe. Odstawiłam go w 37 tygodniu, od razu. Termin mam na
      13 maja i nie dzieje się kompletnie nic. Zero jakiegokolwiek rozwarcia, nawet
      skurcze przepowiadające jakieś rzadsze. No ale ja w czwartek mam umowione cc
      (pośladkowe polożenie dzidziusia) wię c nawet bym chciała do tego czwartku
      spokojnie doczekać! Pamiętaj, że to tylko moje doświadczenie. Czytałam relacje
      dziewczyn, które po odstawieniu fenoterolu urodziły bardzo szybko, więc chyba
      nie ma reguly!
      Pozdrawiam Cię i życzę żeby wzsystko ułozylo się po Twojej myśli
      Julka z Dzidzią (na końcówcesmile)))
      • j04nn4 Re: Fenoterol, a poród... 09.05.05, 13:15
        Ja własnie zaczęłam brać fenoterol jestem w 32 tyg a szyjka mi sie juz skróciła
        1,5 cm. Też bym była ciekawa jak jest z porodem po tych tabletkach pozdrawiam
        Asia i 32 tyg Maja
      • yo_witka Re: Fenoterol, a poród...do j1972 09.05.05, 13:29
        To Życzę Ci i Twojemu maleństwu wszystkiego najlepszego!!!!!

        Szczerze mówiąc troche ci zazdroszcze że już w czwartek będziesz po wszystkim.
        Ja do cesarki nie mam żadnych wskazań więc niestety muszę czekać.......Oby już
        niedługosmile)))

        pozdrawiam
        Asia
        • j04nn4 Re: Fenoterol, a poród...do j1972 09.05.05, 13:57
          A czy po tych tabletkach trzasły wam sie rece trudno oddychało i mocno biło
          serce bo ja nie jestem w stanie nic przenieść łapki mi sie trzęsą jak pijakowi
          szok
          • emma_euro_emma Re: Fenoterol, a poród...do j1972 09.05.05, 14:02
            Tak to niestety działa (skutki uboczne), dlatego lekarz powinien zapisać jednocześnie tabletki wspomagające na nadciśnienie (Isoptin).
          • j1972 do j04nn4 09.05.05, 14:04
            A bierzesz do tego Isoptin? To lek osłaniający i powinno się go brać ok. pól
            godziny przed fenoterolem. Wtedy te trzęsawki są łagodniejsze smile No i organizm
            też się po jakimś czasie przyzwyczaja. Będzie dobrze.
            Julka z Dzidzia na końcówce smile))
            • j04nn4 Re: do j04nn4 09.05.05, 14:05
              nie przepisał mi a ja sie czuje jak po 10 kawach i to siekireach zaraz sie
              zatrzese ;\0
              • bgoralska Re: do j04nn4 10.05.05, 15:26

            • lenifer Re: do j04nn4 11.05.05, 15:56
              Też słyszałam nieraz że organizm się przyzwyczaja a u mnie na odwrót. Na
              początku brałam po całej tabletce poprzedzając isoptinem i nic mi się nie
              działo. Potem zaczęło mnie telepać i lekarz kazał zmienić dawkę 2x po 1tab. na
              4x po 1/2tab. Uspokoiło się a teraz to mnie nawet po połóce telepie smile
        • jezzmam Re: Fenoterol, a poród... 09.05.05, 14:08
          No ja też jestem ciekawa jak to będzie gdy odstawie fenoterol-biore go już od 26tc najpierw co 6godzin po pół,bo mam chorą tarczyce,ale dwa tygodnie temu miałam ktg(u mnie to normalne już badanie)i w ciągu 25minut miałam 12 skurczy 6o%owych i od razu dostałam zastrzyk przeciwskurczowy.Od tamtej pory fenoterol co 4godziny+3razy w tygodniu zastrzyk na przyśpieszenie rozwoju płuc dzidzi i dwa razy w tygodniu zastrzyk przeciwskurczowy+multum innych leków-bolesne są te zastrzyki,ale musimy dotrwać do przynajmniej 37tc.


          Moje szczęście tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20716;42/st/20050622/dt/7/k/daae/preg.png
    • agnieszek2 Re: Fenoterol, a poród... 09.05.05, 14:31
      Czesc
      Ja zaczelam brac fenoterol w 28tc. Dawka 5x1 tabletka, do tego 3x1 magnez no i
      izoptin. Rowniez bralam fenoterol w kroplowce kiedy lezalam w szpitalu. Termin
      porodu mialam na 16.03.05. Urodzilam w tydzien po odstawieniu leku 05.03.05.
      przesliczna Magdalenke o wadze 3290 i wzroscie 52cm. Dawke fenoterolu
      zmiejszano mi stopniowo do 2x1 tabletka, a nastepnie przestalam wogole brac ten
      srodek. Jednak bezwzglednie musialam lezec w lozku. Zmniejszanie dawki leku
      zaczelo sie w 37tc. Wiem, ze dzialanie fenoterolu moze byc rozne, niekiedy
      rodzi sie w dwa dni po odstawieniu tego srodka innym razem trzeba wywolywac
      porod. Co do samego porodu, a byl to moj pierwszy raz smile to nietaki dilabel
      straszny jak go maluja. Rodzilam krotko 6 godzin, nie wiem czy to zasluga
      fenoterolu czy czegos innego. Z calego porodu najbardziej bolesne bylo
      wypieranie dziecka ale trwalo tylko 10 minut, zreszta i to da sie przezyc. A
      najzabawniejsze jest to, ze jak tylko sie urodzi taki maly czlowiek juz nic
      kompletnie nieboli. Naprawde, kompletnie nic.
      Zyczymy wszystkiego dobrego
      Aga i 2miesieczna Madzia
      • yo_witka Re: Fenoterol, a poród... 10.05.05, 15:09
        Agnieszek2 - gratulacje!!! Fajnie że masz już dzidzię ze sobą.

        Co do Fenoterolu to sprawa jest różna, ja zaczęłam brać Fenoterol w 28tc. razem
        z Isoptinem 3xdziennie. Na początku faktycznie trzęsawka była straszna i
        samopoczucie do kitu. Po dóch tygodniach gin powiedziała żeby dawkę Fenoterolu
        zwiększyć do 4x dziennie, ale spróbować brać bez Isoptinu (ponoć bardziej
        niedobry dla maluszka niż sam Fenoterol) i o dziwo okazało się że po samym
        Fenoterolu czuję się o niebo lepiej niż po Fenoterolu+Isoptin. Wydawało mi się
        to dziwne ale tak było. Może dlatego że ja na codzień mam ciśnienie 90x60, więc
        te tabletki na obniżenie go odniosły odwrotny skutek od zamierzonego. Teraz
        znowu gin kazała brać 3xdz. fenoterol do końca 37tc. a później odstawić od
        razu, ale ja też czytałam że lepiej stopniowo więc na własną rękę zmniejszyłam
        sobie dawkę najpierw do 2 a teraz (37tc.) do 1 tabl. dziennie.

        Mam nadzieję że będę należeć do tych szczęśliwych które urodziły zaraz po
        odstawieniu tableteksmile))

        pozdrawiam
        Asia i Wojtuś (37tc.)
        • nioo Re: Fenoterol, a poród... 10.05.05, 21:18
          dobrze robisz ze sobie stopniujesz odstawianie fenoterolu; moja ginka
          powiedziała że wówczas mozna uniknąc fałszywego alarmu że skórcze po odstawieniu
          to już skurcze porodowe.

          odstawiłam fenoterol(też stponiowo, nie od razu) ok półtora tygodnia temu. Jak
          narazie cisza. Brzuszek sopkojny.. Raczej nie urodze przed terminem. A już
          wydawało się że będzie wcześniak.

          pozdrawiam smile
          • sylwiawm Re: Fenoterol, a poród... 10.05.05, 21:38
            Odstawiłam fenoterol ponad 2 tygodnie temu. Odstawiałam stopniowo. Brałam 4x1.
            Następnego dnia 3x1 i ostatniego 2x1. Pierwszy dzień po odstawieniu był
            naprawdę cięzki. Cały czas twardy brzuch i skurcze 7-5 min bolesne ale
            nieefeftywne. Od odstawienia do tej pory mam skurcze. W nocy prawie nie śpię,
            bo skurcze są silne. Termin mam za 2 dni.
            • emma_euro_emma Re: Fenoterol, a poród... 10.05.05, 23:41
              Sylwia, a skąd wiedziałaś, że te skurcze co miałaś (masz) to nie "te właściwe"?
          • yo_witka Re: Fenoterol, a poród... 11.05.05, 12:39
            A na keidy masz termin Nioo??

            U nas też chyba tak będzie że dotrwamy do terminu, pomimo że przez pół ciąży
            lekarz mnie straszył wcześniakiem i byłam psychicznie przygotowana że to
            wszystko bardzo szybko się rozegra jeśli tylko uda mi się dotrwać do majasmile

            Teraz mamy już maj i nic się nie dzieje, spokój jak nigdy. Z tym że ja nie
            miałam jeszcze ani pół bolesnego skurczu a już od 2 m-cy mam skróconą szyjkę,
            mój gin twierdzi że chyba po prostu nie czuję skurczy chociaż one są. Ciężko mi
            więc uwierzyć w działanie Fenoterolu bo nie odczuwam żadnej róznicy w brzuchu,
            czy go biorę czy nie. Może uda mi się w przyszłym tygodniu zrobić badanie na
            KTG, to zobaczę czy faktycznie coś się dzieje a ja nie czuję czy nic.

            pozdrawiam
            Asia i Wojtuś(37tc.)
          • mojsam Re: Fenoterol, a poród... 12.05.05, 16:20
            Dziewczyny duzo piszecie na temat zarzywania fenoterolu. Czy rzeczywiscie
            normaolnym zjawiskiem jest kołatanie serca, trzesace sie dlonie itp? I czy to w
            koncu kiedys minie? Jestem w 35 tyg ciaży, wczoraj przy badaniu okazalo sie ze
            moja szyjka ma 1 cm wraz z 1 cm rozwarciem. Nie powiem spanikowalam. Lekarz
            przepisal mi fenoterol wraz z Isoptinem oraz zalecenie:bezwzględnie lezec.Macie
            juz doswiadczenie czy to rozwarcie moze sie cofnac?, czy jest dla mnie jakas
            szansa? Ale glowne pytanie to czy te beznadziejne leki nie robia krzywdy mojemu
            malenstwu? Bo tego sie bardzo boje a jak narazie nie znalazlam na ten temat
            zadnej wzmianki?
            Bardzo prosze o pomoc....
            • emma_euro_emma Do mojsam 12.05.05, 18:52
              Takie skutki uboczne to powszechne objawy stosowania Fenoterolu, chociaż nie jest to regułą. A czy minie, to chyba zależy od organizmu. W moim przypadku było tak, że brałam je przez 3 tygodnie. Cały czas odczuwałam te skutki uboczne, chociaż po 3 dniach chya się trochę przyzwyczaiłam, bo było to mniej uciążliwe.
              Natomiast jeśli chodzi o rozwarcie, to nie wiem, czy może ono się cofnąć. U mnie 3 tygodnie temu dzidzia była przy wyjściu i groził mi przedwczesny poród, a po 3 tygodniach stosowania Fenoterolu "wsunęła się" z powrotem i już siedzi głębokosmile Więc wczoraj odstawiłam już Fenoterol (oczywiście z zalecenia lekarza). Jestem w 37 tc.
              A leki te chyba raczej nie zrobią krzywdy Twojemu Maleństwu, inaczej lekarze nie przypisywaliby ich. Myślę, że wręcz przeciwnie - warto chyba się pomęczyć i znosić te niekomfortowe sytuacje po to, aby dziecko urodziło się w terminie i zdrowe, prawda?
              Pozdrawiam.
              • mojsam Re: Do mojsam 13.05.05, 16:28
                Bardzo dziekuje za slowa otuchy, naprawde bardzo sie niepokoiłam, tym bardziej
                że centymetrowe rozwarcie i b. krotka szyjka macicy jak dla mnie to porod na
                dniach. A z tego co mowisz to ma szanse (chodz nie musi) cofnac sie.
                37 tydz. to już dzieciatko nie kwalifikujace sie do grupy wczesniakow. Tez bym
                chciala dotrwać do takiego terminu.
                A jesli chodzi o oddzialywanie fenoterolu na dzieciatko, to troche wczoraj
                siedzialam w kompie i naczytalam sie duzo niepokojących postów i artykułów i
                chyba niepotrzebnie..... Z tego co pisali to w Polsce lek ten jest najbardziej
                popularnym lekiem stosowanym w przypadku zagrozen przedwczesnych porodow.
                Nigdzie w eruopie nie ma tak wielkiego zastosowania. Ja tlumacze sobie w ten
                sposób że każdy lek nawet niektore ziółka negatywnie wplywaja na dzieciatko.
                Jesli ja tak reaguje na to świństwo to jak reaguje to maleństwo?
                Ale chyba za duzo na ten temat myśle , a juz napewno za duzo czytam. Przeciez
                to i tak niczego nie zmieni....
                Jeszcze raz bardzo dziekuje i goraco pozdawiam wszystkie przyszle mamusie
                Monika
    • coronella Re: Fenoterol, a poród... 10.05.05, 21:38
      ja po fenoterolu mialam dlugi i męczacy poród. Szyjka za nic nie chiała ruszyć,
      staneła na 3 cm i męczyło mnie tak przez 5 godzin.
      Tak więc to nie reguła.
    • andzioleks Re: Fenoterol, a poród... 10.05.05, 21:55
      Ja odstawiłam Fenoterol stopniowo. Pierwsze 2-3 dni były ciężkie ale potem, ku
      mojemu zaskoczeniu, skurcze zniknęły na dobre. Po 2 tygodniach odeszły mi wody
      a skurczy jak nie było tak nie było, w szpitalu dostałam oksytocynę i po 5
      godzinach urodził się mój synek Antoś.
      Najpierw się męczyłam ze skurczami w czasie ciąży, a przy porodzie musieli mi
      je trochę wywoływać. Tak więc nie ma reguły.
      Pozdrawiam serdecznie i życzę pomyślnego rozwiązania.
      Ania
    • mamamartynki Re: Fenoterol, a poród... 11.05.05, 09:19
      Ja też dlugo bralam fenoterol z isoptinem. Odstawialm wszystko od razu w 38
      tygdoniu. O 18.00 wzielam ostatnia dawke a o 5.00 rano bylam juz na porodowce
      bo o 4.00 odeszly mi wody. Rodzilam dlugo bo do 13.00, ale ze znieczuleniem
      wiec nic nie bolalo.
      natomiast moja kolezanka tez odstawila fenoterol w 38 tygodniu i urodzila
      dopiero w 40 tygodniu. Wiec nie wiem czy jest jakas regula.
      Pozdrawiawm,
      Mama Martynki
    • mama_lukaszka Re: Fenoterol, a poród... 11.05.05, 14:59
      I w pierwszej i w drugiej ciąży brałam fenoterol z isoptinem od 30 tygodnia
      (duże dawki, leżałam w szpitalu i wtedy dostawałam te leki w kroplówce).
      W pierwszej odstawiłam leki w 38 tygodniu i urodziłam dokładnie w terminie.
      Poród zaczął się od odejścia wód, nie reagowałam nawet na oksytocynę. Poród po
      12 godzinach zakończył się cc.
      Teraz odstawiłam leki w 37 tygodniu. Wszystkie objawy i skurcze mi przeszły. Tym
      razem mam mieć planowe cc (już jutro). Mój drugi synek też ma się urodzić
      dokładnie w terminie.
      Jak leżałam na patologii to sporo dziewczyn, które brały fenoterol dotrwało do
      terminu i miało problemy ze skurczami w czasie porodu.
      Ale niektóre rodziły zaraz po odstawieniu leków albo nawet biorąc leki (tj nie
      zdążyły odstawić).

      Życzę łatwego porodu.

      mama Łukaszka i brzuszka
    • miss_california123 Re: Fenoterol, a poród... 11.05.05, 15:35
      Wiesz, ja odstawialam fenoterol stopniowo. Jak skonczyl sie 37 tydzien, to z 4
      tabletek zeszlam do 4xpo pol tabletki przez dwa dni, a potem 1 dzien 2xpol
      tabletki. Po pierwszym dniu bez tabletek pojechalam na ktg i urodzilam. Byl
      dokladnie srodek 38 tygodnia. Dziecko 3400g, rodzilam na oksytocynie z powodu
      kiepskiego rozwierania szyjki. Porod trwal 3 godziny i zaraz potem zolądek
      wrocil na swoje miejsce sprzed ciązy wiec zgaga przeszla.
    • asia9946 Re: Fenoterol, a poród... 12.05.05, 20:51
      ja odstawilam fenoterol i chodzilam jeszcze 3 tygodnie, w koncu wywolalam porod
      w 41 tygodniu
      pozdr.
    • ttur Re: Fenoterol, a poród... 13.05.05, 22:28
      ja odstawiałam fenoterol stopniowo,zmniejszając dawki,ale w dniu,w którym nie
      wzięłam już leku pojawiły się skurcze,które później się wyciszyły i urodziłam w
      40 t.c.;myślę jednak,że w sprawie sposobu odstawienia leku powinnaś chyba
      porozmawiać z lekarzem;powodzenia!pozdrawiam
    • monislodz Re: Fenoterol, a poród... 14.05.05, 06:53
      Ja brałam fenoterol do końca 36tc. Odstawiłam odrazu, a urodziłam po dwóch
      tygodniach, też myślałam, że urodzę po kilku dniach, bo ciąża od samego
      początku była zagrożona. Moja ginekolog mówiła, że na to nie ma reguły, tak jak
      wcześniej pisały dziewczyny: można urodzić bardzo szybko, ale można też dotrwać
      do terminu i nic, aż w końcu trzeba wywoływać poród.
      Pozdrawiam
      Monika i Oliwka (4.11.2004)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka