Dodaj do ulubionych

Pytanie dotyczące porodu.

16.08.05, 20:55
jestem już 7,5 miesiaca w ciąży, niedługo wielki dzień- przyjście na swiat
mojego dziecka. Jestem z jednej strony szczęśliwa a z drugiej nie. Wizja
porodu spędza mi sen z powiek.
Ostatnio moja teściowa bardzo mnie zaniepokoiła- powiedziała iż co piąte
dziecko rodzi się zdrowe, lecz doznaje urazu w trakcie porodu, np z winy
lekarza (przedewszystkim). Zdaje sobie sprawę z tego że ta średnia
statystyczna została przez nią zawyżona, ale moja wyobraźnia od tamtej pory
zaczęła działać.
1) w trakcie jakiego porodu dziecko ma największe szanse na to aby nikt go
nie uszkodził? (myśle o CC )
2) Jeśli udałoby mi się załatwoć CC jakby to wyglądało? Gdy dostałabym np
skurczy i odeszłyby mi wody, to czy możliwe byłoby cesarskie cięcie? (boje
się że urodze cieco przed terminem)
Dziękuje za odpowiedzi. smile
Obserwuj wątek
    • mamamartusi Re: Pytanie dotyczące porodu. 16.08.05, 21:03
      Niezla ta Twoja tesciowa, nie wiem po co cos takiego Ci opowiada. Wiadomo, ze
      cos takiego zawsze moze sie stac, ale nie mozna wariowac. Jesli chodzi o cesarki
      - to i tutaj nie jest przeciez wszystko pewne na 100%, dziecko mojej kolezanki
      ma szrame na pupie - przecieli mu podczas cc. Nastaw sie pozytywnie, na pewno
      wszystko bedzie dobrze.
      Pozdrawiam
    • wewska Re: Pytanie dotyczące porodu. 16.08.05, 21:13
      Szepciku, nie słuchaj teściowej. Gdyby było tak, jak ona mówi to 20% ludzi
      byłoby po urazach. 20%!!!!! Gdyby to było możliwe to chciałabym rodzić
      naturalnie. Pomyślałabym tylko odpowiednio wcześniej o znieczuleniu. I nie
      słuchaj tej baby. Teściowe sa do bani!!!
    • amwaw Re: Pytanie dotyczące porodu. 16.08.05, 21:21
      Teściowa nie ma co robić, tylko Cie straszyć? Przecież właśnie wsparcie i
      pocieszanie jest Ci teraz bardziej potrzebne niż wyzajdywanie problemów.
      Nie wiem skąd Twoja teściowa ma takie dane, bo nie słyzsałam o takich
      rewelacjach. Na temat cc, a psn :

      kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54921,2580391.html
      kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54921,1326699.html
      www.t9m.home.pl/twoje9miesiecy/index.php?id=141
      Znajdziesz tu plusy i minusy- wybierzesz sama i przeanalizujesz.
      Natomiast jeżeli chodzi o cc w trakcie skurczy i po odejściu wód-można zrobić
      jeszcze wtedy cc, nie wiem jak wygląda to od strony organizacyjnej, natomiast
      nie wiem czy jest wtedy sens, jeżeli poród nie nosi znamion niefizjologicznego,
      dziecko się dobrze ułożyło, a rozwarcie jest- bo po co?
      Pozdrawiam
      • szept_ciszy Re: Pytanie dotyczące porodu. 16.08.05, 21:29
        dziewczyny... A jak jest z zzo?
        Moja znajoma powiedziała ze można przez to nie chodzić sad
        Okropnie boje się porodu- wiem jedno- nie chce aby mnie bolało i co ja mam
        teraz zrobić?

        Aha no i jeszcze jedno pytanie. Odkąd zaszłam w ciążę dostałam grzybicy pochwy,
        której za diabła nie moge wyleczyć, czy to nie jest wskazaniem do CC?
        • amwaw Re: Pytanie dotyczące porodu. 16.08.05, 21:37
          Z niemożnością chodzenia po zzo - BZDURA- skąd ludzie biorą takie pomysły??:-o
          najpoważniejszym zagrożeniem zzo jest ból głowy( związany z nieprawidłowym
          wykonaniem zzo)który trudno usunąć( nawet do 2 tyg)- ale zdarza się to b
          rzadko, kiedy lekarz źle wprowadzi igłę( zbyt głęboko). Zasadniczo- zzo ma
          jeden duży minus- jest płatnewinkNie słuchaj koleżanek, teściowej etc- mają jak
          widze wybitne tendencje do straszenia.
          Grzybica nie jest wskazaniem do cc.
          Pozdrawiam
    • yalu Re: Pytanie dotyczące porodu. 16.08.05, 21:38
      teściowa beznadziejna - bez dalszego komentarza.
      Kobieto nie słuchaj takich bredni - to, że się boisz o zdrowie dziecka jest
      normalne ale nie popadaj w panikę. Nie przewidzisz jak przebiegnie Twój poród
      więc bez sensu wymyślać sobie czarne scenariusze i martwić się na zapas - a może
      akurat poród będzie szybki i łatwy? A w razie komplikacji prawie do samego końca
      jest czas na cesarkę (mi zrobili pod sam koniec porodu po 3 godzinach parcia bo
      główka dziecka nie przeszła i wszystko dobrze się skończyło) ... a przygotowania
      do zabiegu jak jest sytuacja podbramkowa są ekspresowe (na cesarkę jest za późno
      chyba dopiero wtedy jak główka jest już w kanale rodnym)
      Głowa do góry i nie słuchaj takich głupot.... a może zapytaj teściowej jak ona
      rodziła (i jeżeli naturalnie) to zapytaj czy się nie bała i czemu nie chciała
      cesarki ...
      PS. moja teściowa miała 3 cesarki i było ok (tzn. zadowolona) ale jak u mnie
      skończyło się cesarką to lamentowała i płakała, że mnie takie nieszczęście
      dopadło ... a jak jej córka rodziła to znowu wściekała się, że jej nie zrobili
      cesarki ... bez komentarza ... są ludzie i teściowe ... wink
      • szept_ciszy Re: Pytanie dotyczące porodu. 16.08.05, 21:44
        Moja teściowa rodziła naruranie. Twierdzi że dlatego iż jestem gruba będę miała
        łatwy poród. Odradza mi jakiekolwiek znieczulenie- uważa, że dzięki temu bólowi
        poczuje macierzyństwo. Wydaje mi się jednak że przez ten ból moge nie chceć
        patrzeć na malucha sad
        • yalu Re: Pytanie dotyczące porodu. 16.08.05, 21:53
          dziewczyno to Ty już lepiej poszukaj sobie info w necie... napewno to pewniejsze
          źródło info niż Twoja teściowa. Co za baba - w głowie się nie mieści - przestań
          jej wogóle słuchać i zrób tak jak Ci pasuje: macierzyństwo poczujesz tak czy
          inaczej niezależnie od tego czy urodzisz bez czy ze znieczuleniem czy też
          cesarką - o to się nie bój bo to nie bólem i długością porodu idzie (kurcze
          średniowiecze normalnie z takimi tekstami).
          powodzenia i nie daj sobie w kaszę dmuchać i to jeszcze z takimi zabobonami
        • amwaw Re: Pytanie dotyczące porodu. 16.08.05, 21:59
          Słonko! Nie słuchaj tej baby. Co ma waga do porodu??:-o Oprócz tego, że właśnie
          nadwaga jest wskazaniem do cc.

          Odradza mi jakiekolwiek znieczulenie- uważa, że dzięki temu bólowi
          >
          > poczuje macierzyństwo
          O Matko!A niech sobie wsadzi rękę do maszynki do mielenia, poczuje ból i
          bardziej poczuje się człowiekiem( wiadomo- człowieczeństwo boli)
          wrrrr...Macierzyństwo to poczujesz widząc dziecko, a nie czując ból. Co ma ból
          do macierzyństwa? Ta kobieta jest po prostu okrutnasurprised Nie słuchaj jej, nie
          spowiadaj czy będziesz miała znieczulenie i jakie - to nie jej sprawa. Poród
          wcale nie musi być straszny, nie nastawiaj się na ból, chcesz znieczulenie- weź
          znieczulenie. Ostatnio kilka moich znajomych rodziło i było pozytywnie
          zaskoczonych( brały znieczulenie) i porodem( opieką nad rodzącą) i tym, że nie
          było źle- fotki sobie podczas rodzenia strzelałysmile))
          O zzo:

          morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/znieczulenie.porodu_1.html
          morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.nadoponowe.html
          www.bajbus.pl/index.phtml?ids=porod&kat=gdzieijak&tmt=znieczulenie
          www.noworodek.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=4
          Będzie dobrze, trzymaj się, a teściowej zaszyj usta do porodutongue_out
          Pozdrawiam
        • patoga Re: Pytanie dotyczące porodu. 16.08.05, 21:59
          Ojej następna teściowa aparatka zupełnie jak moja... Jakbym jej tak słuchała to
          by mnie zamknęli w wariatkowie. Wg niej np nie powinnam kupować wózka bo dziecko
          przecież może urodzić się chore i przez 3 miesiące nie będę nigdzie wychodzić,
          to po co mi wózek...

          Twoja teściowa nie może wiedzieć jak będzie wyglądał Twój poród bo każdy jest
          inny. Każda kobieta ma inny próg bólu. Decyzja o zzo należy do Ciebie i nie
          słuchaj teściowej że w bólu poczujesz macierzyństwo, będziesz je czuła
          codziennie niezależnie od tego jak urodzisz. A jak zzo ma Ci pomóc przejść przez
          poród to proszę bardzo smile
          • szept_ciszy Re: Pytanie dotyczące porodu. 16.08.05, 22:07
            Moja nadwaga nie jest aż tak duża abym załapała się na cc. Ale to nie szkodzi
            chyba podjęłam decyzję- zzo+ poród rodzinny z tatusiem dzidziusia smile
            Baaardzo dziękuje za pomoc!!!
        • wewska Re: Pytanie dotyczące porodu. 16.08.05, 23:16
          Dzieki bólowi poczujesz macierzyństwo? Co za zbdura. Ja miałam zzo, nie bolała
          mnie później głowa, chodzić nie mogam z tego względu, że miałam znieczulenie
          dawkowane przez kilka godzin bezskutecznego porodu naturalnego i po prostu już
          mi nogi odmówiły posłuszeństwa. Nie czuję się gorszą matka przez to, że
          chciałam ominąć ból (który i tak towarzyszył mi przez kilka dni na patologii sad
          Kocham moje dziecko tak samo mocno jak kobiety rodzące bez znieczulenia.
          • szept_ciszy Re: Pytanie dotyczące porodu. 17.08.05, 00:05
            mnie także się to troche głupie wydaje. Widocznie ona ma inne podejście do tego-
            ale wydaje mi się że nie powinna mi narzucać swojej woli. I tak jej nie
            posłucham smile tongue_out
    • tuptus001 Re: Pytanie dotyczące porodu. 17.08.05, 00:34
      wspólczuję, koszmarna teściowa...
      Mnie nikt nie robił wody z mózgu opowiadając historie o urazach i powikłaniach.
      Nakręcałam się samasmile W mieście w którym mieszkałam nie było możliwośći żeby
      rodzić z zzo. Dodatkowo lekarz prowadzący moją ciążę miał dość szczególną
      opinię na temat bólu porodowego, taką otóż, że jest on (ten ból) potrzebny, bo
      zachodzi jakaś tam reakcja hormonalna, bardzo potrzebna i ważna. Brr...
      Zdecydowałam się na planowaną cesarkę w prywatnej klinice i dzień w którym
      urodziłam moją Niunię był jednym z najpiękniejszych w moim życiu. Żadnego
      koszmarnego bólu, żadnego paraliżującego strachu. Poród taki właśnie na moją
      miarę, na miarę tego, co bez lęku potrafię znieść. Niestety, nie jestem
      twardzielkąwink
    • abiedrzycka Re: Pytanie dotyczące porodu. 17.08.05, 08:54
      Nie decyduj się na cesarkę. Po co z góry zakładać, że dziecko nie urodzi się
      naturalnie... poza tym cesarka to ogromna ingerencja w Twój organizm - bo jak
      by nie patrzeć to przecież operacja... do tego dochodzi ból po zabiegu - rana
      na brzuchu jest większa i rozleglejsza, niż rana po nacięciu krocza. Po
      naturalnym porodzie - już po kilku godzinach jesteś w stanie opiekować się
      dzieckiem, a po cc - czasami dopiero po kilku dniach (kobiety różnie długo
      dochodzą do siebie), do tego dochodzą wymioty, które pojawiają sie często w
      wypadku zastosowania znieczulenia ogólnego.
      Poród naturalny na prawdę nie musi być koszmarem. Wiem, bo rodziłam 2 razy.
      Pierwszy raz - bez zzo, drugi raz z zastosowaniem zzo. I o ile ten pierwszy
      poród wspominam okropnie, to po tym drugim stwierdziłam, że tak to ja mogę
      rodzić co tydzień smile)) A dzieci moje kocham tak samo mocno. A, i jeszcze jedno:
      nie wszedzie zzo jest odpłatne. Są szpitale, które mają zakontraktowaną te
      usługę z Funduszem Zdrowia i jeżeli pacjentka zażyczy sobie zzo, to MUSZĄ je
      wykonać, czy im sie podoba, czy nie. Ja byłam w sytuacji, że nie chcieli, bo
      niby anestezjologów za mało. Na dwa tygodnie przed planowanym porodem zrobiłam
      taki raban w szpitalu, poszłam do dyrektora, nawrzeszczałam i ... anestezjolog
      się znalazł - zatrudnili dodatkowego - tylko do "obsługi" porodów. Radzę Ci
      sprawdzić - może Twój szpital też ma zakontraktowane wykonywanie znieczuleń
      przewodowych porodów. Wtedy nie bedziesz nic płaciła. Acha, i facet przy
      porodzie bardzo sie przydaje - trzyma rękę na pulsie, wspiera, uspokaja i
      pilnuje, żeby traktowano Cie z należytym szacunkiem. Bo to lekarze i położne są
      dla nas, a nie my dla nich. Pozdrawiam Cię i życzę powodzenia.
    • kasssiiia Re: Kochane teściowe 19.08.05, 18:41
      Do opowieści dziwnej treści wygłaszanych przez nasze teściowe dołączę jeszcze jedną.
      Kiedy moja teściowa wróciła z podróży zagranicznej po pół roku, a ja byłam już w
      piątym miesiącu ciąży, zapytała mnie czy robiłam sobie już te testy takie co
      pokazują czy dziecko jest normalne (domyśliłam się po jej wypowiedzi, że
      chodziło o badania prenatalne). Całkowicie zaskoczona jej pytaniem i w ogóle
      pomysłem (ta ciąża poprzedzona była dwiema martwymi ciążami i czteroletnim
      leczeniem) odpowiedziałam starając się zachować równowagę ducha, że absolutnie
      nawet nie myślałam o tego typu badaniach. Zanim zresztą nie zaczęłam czytać tego
      forum nie byłam świadoma, że te testy są wykonywane z taką częstotliwością.
      Po czym usłyszałam od niej, że za granicą (konkretnie w Wielkiej Brytanii) takie
      badania są na porządku dziennym i ona jak najbardziej uważa to za dobry pomysł,
      bo ona nie urodziłaby chorego dziecka ponieważ to ciężar jest dla rodziny i dla
      tego dziecka.
      Pomijając słusznośc czy jej brak drugiej części jej wypowiedzi, powiem Wam, że
      po tej rozmowie przez kilka tygodni stresowałam się, że może faktycznie powinnam
      była postarać się o te badania. W mojej głwowie wytworzyło się jakimś cudem
      przekonanie, że skoro badań nie zrobiłam to tak naprawdę nie wiem czy moje
      dziecko jest zdrowe czy nie. Wierzcie mi, naprawdę bardzo sie martwiłam. Z
      czasem i pomoca męża udało sie odpędzić złe myśli. Ale kiedy słyszę jak się
      zaklina, że ten wnusio taki wyczekany, to aż mnie skręca ze złości, że mu
      wcześniej taką porcję stresu zafundowała.

      Pozdrawiam Was gorąco.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka