jestem już 7,5 miesiaca w ciąży, niedługo wielki dzień- przyjście na swiat
mojego dziecka. Jestem z jednej strony szczęśliwa a z drugiej nie. Wizja
porodu spędza mi sen z powiek.
Ostatnio moja teściowa bardzo mnie zaniepokoiła- powiedziała iż co piąte
dziecko rodzi się zdrowe, lecz doznaje urazu w trakcie porodu, np z winy
lekarza (przedewszystkim). Zdaje sobie sprawę z tego że ta średnia
statystyczna została przez nią zawyżona, ale moja wyobraźnia od tamtej pory
zaczęła działać.
1) w trakcie jakiego porodu dziecko ma największe szanse na to aby nikt go
nie uszkodził? (myśle o CC )
2) Jeśli udałoby mi się załatwoć CC jakby to wyglądało? Gdy dostałabym np
skurczy i odeszłyby mi wody, to czy możliwe byłoby cesarskie cięcie? (boje
się że urodze cieco przed terminem)
Dziękuje za odpowiedzi.