Dodaj do ulubionych

Cesarka a karmienie

23.08.07, 11:49
Niedługo spodziewam sie rozwiazania i walcze o to, zeby mój lekarz
zrobił mi cesarkę. Wszystko jest na dobrej drodzesmile
Połozna powiedziała wczoraj, że podniose sie po 24h i moge miec
mleko dopiero w 5 dobie. Dziecko w tym czasie będzie karmione
glukoza i później może nie chciec juz ssac piersi.
Jakie macie doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • kasiaba1 Re: Cesarka a karmienie 23.08.07, 12:05
      Taaaaaaaaaaaaa, bzdura za przeproszeniem.
      Mam dwoje dzieci i za pierwszym razem słabo sobie radziłam z
      karmieniem więc dokarmiali, więc był problem...
      Dokarmianie, dopajanie to najgorsza rzecz jaką można zrobić dla
      laktacji, tu obowiązuje prawo popytu i podaży.
      Jeśli dokarmiają- mleko słabo leci.
      Mi też wciskali za pierwszym razem że problem jest "bo po cesarce
      tak jest".
      Jakoś za drugim Małego pięknie przystawiłam i nie było problemów.
      Oczywiście konieczna jest bezpośrednio po operacji pomoc położnych,
      a znacznie łatwiej zgonić na cesarkę, albo że wina matki niż się
      pofatygować.
      A z drugiej strony- po operacji jest kilka gorszych problemów niż
      laktacja sad
    • anka.76 Re: Cesarka a karmienie 23.08.07, 16:09
      ja swojego synka dostałam też dopiero na drugi dzień po cesarce ,ale
      tylko dlatego żę musiał trochę pobyć w inkubatorze i od razu
      przystawiłam go do piersi ,pokarmu miałam dużo i to nie prawda że
      pocesarce pokarm pojawia się pożno,mój synek ssał pierś pomimo tego
      że był karmiony butelką.
    • 30.tka Re: Cesarka a karmienie 23.08.07, 16:59
      Dziecko od razu po szyciu dostalam i przystawione bylo do piersi.
      Mleko pojawilo sie pare godzin pozniej.

      Wprawdzie nie potrafil ssac - sutek mi sie nie miescil i ciagle
      wypadal, dlatego pare razy i to w nocy jak bardzo plakal - dostal
      glukoze, ale poza tym - wszyskto bylo ok.
    • ddominika1 Re: Cesarka a karmienie 23.08.07, 17:06
      miałam cesarke w godzinach popołudniowych, następnego dnia koło południa
      zaczęłam karmić dziecko, niestety tylko do wieczora, bo złapały mnie takie bóle
      ze nie byłam w stanie się ruszyć a co mówić o wstaniu do dziecka. ale już
      następnego dnia w pełni szczęśliwa zaczęłam karmić. radość nie trwała jednak
      długo, ponieważ stwierdzono u mojego maluszka żółtaczkę (w przypadku cesarki
      żółtaczka pojawia się często) i neonatolog kazała odstawić dziecko od piersi
      (podejrzewała żółtaczkę od mojego pokarmu - ale badań w tym kierunku nie
      wykonano - tylko zgadywano) - maluszek był na lampach i karmiono go butelką.
      przyszedł inny lekarz - zarządził zmianę - więc karmiłam znowu piersią. pojawiła
      się neonatolog i znowu odstawiła mi maluszka od piersi na całą dobę. masakra.
      niby lekarz wie co robi,ale.. teraz już wiem,że tak nie zawsze jest. przez tę
      "zgadywanki" laktacje mam strasznie marną, no i dokarmiam synka butelką. a miało
      być tak pięknie...
    • anita_szostak1 Re: Cesarka a karmienie 24.08.07, 11:27
      Co do wstawania to po znieczuleniu w kręgosłup pozwolili mi wstać po
      24h, co nie oznacza, że nie mogłam karmić córeczki. Oczywiście
      przystawili mi ją do piersi pierwszego dnia, żeby nie zanikł odruch
      ssania. Troszeczkę dokarmiali ją glukozą. Nawał pokarmu miałam na 3
      dobę po cc więc nie tak późno. Mała normalnie ssała, co prawda przez
      kapturek, ale to wina płaskich brodawek. Karmiłam ja pół roku.
    • gerka Re: Cesarka a karmienie 24.08.07, 11:41
      Jacha przystawili mi do piersi zaraz po wyjęciu z brzucha i possał
      chwilę. Drugi raz dostałam go około 2h po porodzie i ciągnął ja
      smokwink Fakt, że trzeba leżeć 24h nie przeszkadza w karmieniu wazna
      jest dobra pozycja pomoc pielęgniarki i wszystko da się zrobić. Ja
      karmiłam 10 miesięcy i nie miałam zadnego problemu z pokarmem poszło
      książkowo w trzeciej dobie nawał a po około 2-3 miesiącach laktacja
      dopasowała się do dziecka i karmiłam tylko piersią prawie przez pół
      roku.
    • ewetka Re: Cesarka a karmienie 26.08.07, 13:58
      Ja jestem świeżo po cesarce, bo w zeszłą sobotę miałam big_grin
      To moje trzecie dziecko, ale pierwsze po cesarce. ja nie miałam
      problemów zprzystawianiem, ale...
      W pierwszej dobie małą dopajano glukoza i ze 2 razy podawano jej
      mleko. Wieczorem przystawiłam ja do piersi, niechętnie ssała, ale
      byłam upierdliwa i wzięła pierś do buzi. W drugiej dobie była juz
      cały czas ze mną, dalej nie szukała piersi, ale jak jej włożyłam do
      buzi, to zaczynała ssać. W trzeciej dobie juz szukała sama piersi i
      ruszyła mi taką laktację, ze mogłabym trojaczki wykarmić.
      Któraś z dziewczyn dobrze pisała o padaży i popycie big_grin Im częsciej
      przystawiasz dziecko, tym więcej jest pokarmu. Trzeba dziecko
      przytsawiać nawet gdy pokarmu nie ma. Będzie ssało to ruszy laktację.
      Tylko trzeba mieć dużo cierpliwości i się nie poddawać.
      Ja pokarm miałam już w drugiej dobie, a w trzeciej mnie dosłownie
      zalało.
    • malina_111 Re: Cesarka a karmienie 26.08.07, 20:26
      Bardzo ciekawy wątek. Gdybym na taki trafiła dwa lata temu,
      zaoszczędziłabym dużo nerwów i ... pieniędzy.
      Ja po cc. miałam miękkie piersi. Rozwiązanie było o 21, a dziecko
      dostałam o 6 rano następnego dnia. Koło 12 ktoś pojawił się z
      instrukcjami jak należy karmić dziecko. Mały ciągnął długo i
      bezproduktywnie. Suma sumarum, skończyło się na STRASZNYM obrzęku i
      wyżebrałam jakoś Bromergon na zatrzymanie laktacji. Jednocześnie 8
      wynajętych położnych, przez całą dobę masowało mi piersi żeby rozbić
      zastoje pokarmu i usiłowało coś ściągnąć. Udało się w 4. dobie i ...
      mnie wypisali. W domu koszmar. Dziecko nie chciało ssać, piersi jak
      u Pameli i Bromergon. Po dziesięciu dniach laktacja stanęła. I wtedy
      regularnie co 2 godziny ściągałam po parę kropel pokarmu. W 9 t.
      życia dziecka zaczęłam je przystawiać - w nocy, kiedy nie był do
      końca świadomy zmian jakie mu wprowadzam. Po jakichś dwóch
      tygodniach karmiłam już tylko piersią. Ile mnie to kosztowało płaczu
      i zarwanych nocy na odciąganie, wiem tylko ja. Synek ma 25 m-cy, ja
      jesttem w 9 tc. i powoli zwijamy mleczny interes.
      • pstrabiedronka Re: Cesarka a karmienie 30.08.07, 15:44
        przyłączam się że to bzdury !!!!!!!!!

        miałam cc, córke dostałam na klatke piersiowa jak tylko mnie
        przewieziono na sale pooperacyjna (czyli jakies 30 minut po
        operacji) i od razu malutka znalazła sobie piers i ssała.

        Oczywiście położne musiały mi pomagac w pierwszej dobie przystawiać
        bo nie za bardzo mogłam sie ruszać więc nie tak łatwo przystawic
        dzieciaaczka ale mleko normalnie miałam i córka chciała ssać. Nie
        była dokarmiana ani troszkę!
    • elza78 Re: Cesarka a karmienie 02.09.07, 16:02
      to bzdury, beda dokarmiali butla jak pozwolisz poza tym sa techniki dokarmiania
      ktore nie zaburzaja odruchu ssania, mozesz sama dokarmiac tak dziecko bo nei
      jest to trudne do nauki poza tym nie zastanawiaj sie co by bylo gdyby, u mnie
      karmienie przy i po cc i po sn wygladalo tak samo nawal w 4 dobie pod koniec ale
      dzieci nie narzekaly wink
      tyle ze cc bylo wykonane na skurczach - zaczal sie naturalnie porod...
      • agi40 szkoła niemiecka 08.09.07, 17:06
        ja miałam cc na koniec wywoływanego porodu.
        Pokarmu nic (na początku), a mała też nie miała siły ssać.
        Mnie najpierw zapytano, czy chcę karmić - chciałam, więc do pokoju dostałam
        elektryczną pompę z przykazaniem ssania co 3 godziny przez 1/2 godziny.
        mała natomiast przez 24 h nie dostała żadnego pokarmu - dziecko ma jeszcze w
        sobie dostatecznie dużo wód płodowych, a potem była dokarmiana tym, co udało mi
        sie "udoić", że tak się wyrażę plus m. modyfikowanym.
        Przykładałam się do tego odciągania mimo bolących piersi i...laktacja ruszyła,
        choć ja po 1 dobie byłam bliska rezygnacji (udawało mi się odciągnąć może 20 ml
        i gdyby nie serdeczna i pełna wyrozumiałości postawa położnej, doradczyni
        laktacyjnej i pielegniarek, to pewnie poddałabym się.
        W każdym razie potem karmiłam przez 11 miesięcy i przestałam jedynie dlatego, że
        mała miała już pierwsze zęby i potrafiła nieźle mnie pogryźć.
        Dodam, że poród był wcześniej o 2 tygodnie i w chwili urodzenia małej miałam 36 lat.
    • kasiasidoruk Re: Cesarka a karmienie 24.09.07, 23:25
      hej!!!
      Ja faktycznie bardzo męczyłam się w szpitalu,pokarmu miałam malutko
      a mała prawie cały czas była przy cycku a mimo to non stop głodna ;-
      ( Ale super panie pielęgniarki na noc dokarmiały Amelkę sztucznym
      mlekiem i przynajmiej w nocy miałam chwilę odpoczynku.Pokarm
      dostałam dopiero na 6 dobę, po powrocie do domu.Nie wiem, czy to
      była zasługa herbatek mlekopędnych, czy spokoju psychicznego. A
      Amelka cycka ciągnęła bardzo chętnie i ciągnie do dziś. I teraz
      pokarmu mam baaardzo dużo.Na początku było bardzo ciężko, ale to
      szybko mija.Pozdrawiam
      • gocha_sz Re: wcale nie bzdura 03.10.07, 19:13
        za szybko wcisnęłam enter...
        W naszym szpitalu nie przystawiaja po cc do piersi, nawet wieczorem
        nie dali mi małej. Pokarm dostałam 4 dobie, do tego czasu cały czas
        próbowałam. Najpierw pielęgniarkom nie chciało się jej przynosić, a
        potem to dostawałam ochrzan, że dziecko się drze. Mimo szczerych
        chęci już po kilku dniach miałam serdecznie dosyć karmienia i
        wieccznych komentarzy, że kazdy ma pokarm, a ja miałam zamiast
        cycków flaki. I z tego powodu mam niedosyt po cc.
    • tup82 Re: Cesarka a karmienie 04.10.07, 00:36
      Wszystko to sprawa indywidualna i moze sie tak zdarzyc, ze mleka nie
      bedzie 5 dni, ale moze sie zdarzyc ze bedzie odrazu. Mi sie po
      pierwszym cc mleko pojawilo po paru dniach dopiero w malej ilosci i
      raczej ciezko powiedziec ze to byla bzdura, bo mi sie to raczej
      przytrafilo. Ale mysle, ze to wszystko zalezy od indywidualnosci
      kobiety, a nie od rodzaju porodu. Karminie mi nie wyszlo. Bzdura
      jest tylko zakladanie tego z gory, ze piec dni bez laktacji. Fakty
      sa tez takie, ze po cc mamy mniejszy wplyw na karmienie dziecka,
      poniewaz wszystko zalezy czy polozne sa zyczliwe i przynosza czesto
      dzidziusia w pierwszej dobie (ja w drugiej dobie juz sie sama nim
      zajmowalam). Po drugim cc mialam duzo pokarmu, dziecko mialam czesto
      przynoszone w pierwszej dobie, ale nawet pozniej polozne dokarmialy
      mi dziecko bez mojej wiedzy i mialam problem, bo dziecko potem
      chcialo sie zapychac tylko butla (wyszlam np. do toalety na chwile,
      a potem sie dowiaduje od kolezanki z sali ze dzidzie mi nakarmili).
      Ja sie pytalam poloznych o co z tym dokarmianiem chodzi, bo przeciez
      kazano mi karmic tylko naturalnie, nie dawac butli, poza tym ze
      pokarm mialam bez problemu, a one mi na to ze w rozpisce mialy taki
      przykaz. A mala naprawde nie spadala z wagi,ani nic. Wszystko bylo
      ok. A ja bylam zla, bo dziecko zaczelo mi sie domagac butli.
    • kaeira Re: Cesarka a karmienie 04.10.07, 18:59
      Witam,

      Po CC pokarm jest tak samo jak po zwykłym porodzie, czyli najpierw siara, a
      potem mleko, ok 3-5 dnia po porodzie.
      Natomiast problemy moga się brać z nastawienia personelu i praktyk szpitalnych
      (no i ewentualnie nerwów i stanu zdrowia mamy).

      Zachęcam do przeczytania tych wątków na forum "Karmienie piersią":
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=69171428&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=69376455&v=2&s=0
    • anika772 Re: Cesarka a karmienie 02.12.07, 18:53
      Taaa, położna chyba dawno się nie dokształcała...
      Fakt, nie miałam pokarmu od razu, ale przystawiałam non stop, bo jak
      inaczej ma produkcja ruszyć? Nie najadała się oczywiście, bo czym,
      wtedy ją pielęgniarka dokarmiała (prosiłam żeby strzykawką, ale po
      tym jak zobaczyłam że jednak butelką, to już tylko szłam po mleko i
      strzykawkę, dawałam córce sama, a potem znowu przystawiałam) Kiedy
      wychodziłam ze szpitala, nie było już potrzeby dokarmiania, karmiłam
      przez 9 miesięcy.
    • tiuia Re: Cesarka a karmienie 04.12.07, 21:53
      Nieprawda!
      Ja wstałam 8 godzin po operacji, a mleko miałam od początku (miałam to
      delikatnie powiedziane: rozsadzało mi piersi). Tak więc bzdura, położna albo
      straszy, albo jest kiepską położną.
      • dasiek77 Re: Cesarka a karmienie 05.12.07, 16:01
        Dostalam mala do karmienia od razu po operacji, jeszcze lezac na
        sali pooperacyjnej, gdzie czekalam az znieczulenie pusci. Zadnych
        problemow z karmieniem, ale mialam caly czas przy sobie meza, ktory
        nocowal w szpitalu i podawal mi mala do karmienia.
    • aankaa24 Re: Cesarka a karmienie 28.04.08, 11:11
      Ważne by dziecko wczesnie przystawić do piersi. Najlepiej już na sali pooperacyjnej. Ja po cc karmiłam synka 11 miesięcy, choć w szpitalu miałam problemy. U nas jednak wynikało to ze złej techniki ssania.
      Najważniejsza jest cierpliwość i nastawienie że po cc też można z powodzeniem karmić.
      Pozdrawiam
      • mama-in-spe Re: Cesarka a karmienie 02.05.08, 16:00
        miałam dwie cesarki i oboje karmiłam piersią (córkę rok i 2 miesiące, syna 8
        m-cy). mleka miałam mnóstwo, mniej więcej w drugiej dobie po porodzie się
        pojawiało. dzieci były przystawiane zaraz po tym, jak mnie zszyto i zawieziono
        na salę. poza tymi pierwszymi dniami nie dokarmiane. przy pierwszym dziecku
        trochę sobie nie radziłam z przystawianiem małej, ale pielęgniarki w klinice
        bardzo mi pomogły.
    • tiuia Re: Cesarka a karmienie 18.08.08, 14:38
      Co za brednie!
      Ja podniosłam się po 8 godzinach, a mleko miałam od razu. W trzeciej dobie mnie zalewało. Nie przejmuj się gadkami tej 'połoznej'wink
      Wszystko zależy od organizmu, a nie od sposobu rodzenia.
    • fajnyrobal Re: Cesarka a karmienie 20.08.08, 23:11
      Miałąm cc planowe, czyli na zimno. Faktycznie leżałam po nim 24 godz
      plackiem. Dziecię było w tym czasie karmione normalnym mlekiem
      bebiko. Na drugą dobę mogłam ją przystawić do piersi, pokarmu nie
      miałam, ale na szczęście mała ssała jak szalona, instynkt się jej
      nie zagubił. Pokarm pojawił się w czwartej dobie po porodzie i
      niestety nie było go wystarczająco dużo sad. Dlatego przez 9 msc
      musiałam regularnie dokarmiac małą butelką.
    • sabciass Re: Cesarka a karmienie 23.08.08, 15:28
      siara lała mi się z piersi strumieniami od 20 tyg ciąży i nie miałam
      z karmieniem najmiejszego problemu, bo zaraz po cesarce położna
      przystawiła mi małą do piersi i karmiłam mimo, że nie mogłam wstać,
      ale nie 24h tylko 6.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka