czytam wypowiedzi dziewczyn które rodziły z ojcem dziecka i nie spotkałam sie
jeszcze z negatywnymi wrażeniami po takim porodzie. Mój mąz obecnie nie czuje
sie na tyle silny by sie zdecydować tzn nie powiedział nie ale też nie
powiedział tak, napewno nie bede go naciskać. ale bardzo bym chciała by wtedy
był przy mnie, choćby nie do końca w fazie końcowej moge być sama ale te
najdłuższe godziny. a jak wasi ojcowie dzieci widzą porody rodzinne? termin
mam na kwietnia wiec może sie namysli...