Dodaj do ulubionych

Nie mam apetytu...

31.01.06, 18:52
Jestem w 6tc i nic nie czuje mam tylko nabrzmiale piersi, podwyrzszona tem
37,4.I nie mam apetytu jak bym mogla to bym nic nie jadla, jednak zdaje sobie
sprawe z tego ze musze jesc dla dobra mojego i Naszego dzidziusia.
Czy ktoras z Was ma podobne symptomy?
POzdrawiam
Obserwuj wątek
    • karolcia86 Re: Nie mam apetytu... 31.01.06, 19:15
      Nie martw się. Jak ci miną pierwsze tygodnie to ci apetyt wróci i nadrobisz.
      Poza tym orgaznizm kobiety jest taki że najpierw nakarmi dziecko, a co zostanie
      to dla ciebie. Wiele kobiet w pierszych miesiącach traci nawet na wadze, a
      dzieci rodzą zdrowe i silne. Odpoczywaj i się nie stresuj!
    • kukii81 Re: Nie mam apetytu... 31.01.06, 20:03
      Witam.Rowniez jestem w 6 tyg ciazy.Schudlam ostatnio 3 kg.Nie mam podobnie jak
      Ty ochoty na jedzenie.Otwieram lodowke i mnie mdli.Staram sie jesc malo ale
      rzeczy odzywcze, nie puste kalorie.Najlepsze jest to ze nawet nie mam na nic
      ochoty.Wchodze nawet do supermarketu i nic, ochoty jak nie bylo tak nie
      ma.Pozdrawiam.
      • guzmania Re: Nie mam apetytu... 31.01.06, 20:10
        Hej, jestem w 18 tygodniu i objawy o którym wspominacie mineły jak zaczął się
        II trymestr.Też nie miałam apetytu, do jedzenia musiałam się zmuszac i mdliło
        mnie, najczęściej na widok i zapach mięsa.Teraz zauważam różnice, apetyt mi
        dopisuje za dwóch i zero jakichklwiek mdłości.Pojawiły się za to inne
        objawy.Nie martwie się, jeszcze trochę i zaczniecie nadrabiac
        kilogramy.Pozdrawiamsmile.
        • kukii81 Re: Nie mam apetytu... 31.01.06, 20:16
          Oooo wlasnie zapomnailam wspomniec o miesie.Zadnego miesa w jakiejkolwiek
          postaci by ono nie bylo.nie moge sie przemoc.Otwieram lodowke i na sam zapach
          mnie odrzuca.czyli dobrzwe ze ktos mial podobnie, jakos tak razniej.
          • avanita Re: Nie mam apetytu... 31.01.06, 20:37
            Ja jestem w 11 tygodniu i dalej tak mam. Jem glownie owoce, sucharki i monte
            waniliowe. Do lodowki nawet sie nie zblizam. Lekarka mowila mi zebym jadla to
            na co mam ochote. Polecala mi sucharki, herbatniki, kisiele, galaretki i lody.
      • kukii81 Re: Nie mam apetytu... 07.02.06, 13:56
        U mnie juz 7 tydzien i dwa kilogramy nastepne w dol.Az sie zaczelam martwic ta
        waga.Od dwoch dni jem zupe ogorkowa bo czuje sie po niej bardzo dobrze.Moze juz
        nie bede chudla.Wode pije na sile zeby sie nie odwodnic.Slyszalam ze trzeba
        duzo pic w ciazy.Mam nadzieje ze niedlugo przejdzie bo czasem az mnie sciska z
        glodu.
    • olik35 Re: Nie mam apetytu... 06.02.06, 18:21
      Mam dokladnie tak jak ty. Wczesniej lubilam sobie cos smacznego zjesc, teraz
      musze sie zmuszac. Nie dzialaja na mnie nawet moje dawniej ulubione dania.
    • anagram2 Re: Nie mam apetytu... 06.02.06, 20:15
      koniec 16 tc. To ja. Schudłam 3 kg, teraz przytylam 1 czyli bilans -2 kg.
      Przeszły mdłośći. Na mięso moge patrzeć ale jem tylko schab i kurczaki. Powoli,
      powoli zaczynam miec smaki. Jedz witaminy i to co ci smakuje. Nie przejmuj się.
      Wszystko minie. Teraz tak mnie czasem zassie, że mdleję. Ale jem bardzo małe
      porcje. Pozdrawiam.
    • monia_m2 Re: Nie mam apetytu... 06.02.06, 23:09
      ja tak samo jak "guzmania" , nie mogłam znieść zapachu i smaku mięsa i schudłam
      3 kg ,moim ulubionym jedzeniem były ziemniaki z masłem i mleko zsiadłe smile nawet
      na sniadanie ! od II trymestru apetyt mi powrócił i teraz jem wszystko smile
    • maretina nie mialam apetytu do konca 2 trymestru/nt 07.02.06, 07:42

      • monikaaleksandra Minęło w 15 tyg. 07.02.06, 13:46
        U mnie brak apetytu i niechęć do jeszdzenia były połączone z potwornym głodem (
        co wydaje się paranoją)- przeżywałam takie męki, że czasami myślałam, że już
        umrę z głodu. Miałam hipoglikemię, głód po prostu mnie skręcał, a jednocześnie
        nie mogłam nic zjeść, bo mnie odrzucało na kilometr. Do tego całe jedzenie mi
        śmierdziało. Potrafiłam 2-3 dni prawie nic nie jeść, czasami rosół Gorący Kubek
        (sama chemia) albo wafelek ryżowy z colą (też lepiej nie mowić o wartości
        odżywczej, ale nic innego nie przechodziło mi przez gardło), który mieliłam
        przez pół godziny. Żołądek skręcało mi z bólu głodowego. I do tego mdłości. Nie
        wiem, czym jak wtedy karmiłam dziecko. Łykałam tylko kwas foliowy, żadnych witamin.
        W 15 tyg. praktycznie z dnia na dzień minęło, jak ręką odjął. Myślałam, że po
        takiej głodówce będę się rzucać na jedzenie, tymczasem apetyt miałam normalny i
        - koniec wrażliwości na zapachy. Od tego momentu jadam wszystko, tylko że jem
        bardzo wolno, po kilku kęsach mam uczucie pełnego żołądka. Siedzę więc np. nad
        obiadem godzinę, ale zjadam wszystko.
        W pierwszych tygodniah siedziałam i wyłam. Ale cóż, takie uroki ciąży.
    • euphrosyne Re: Nie mam apetytu... 07.02.06, 13:52
      jestem w 9tc, mam dokładnie tak samo, nie jem, nawet pić nie mogę, bo mnie
      mdli. Jak coś zjem czuję się taka pełna, że aż mnie wszystko boli sad( Mam
      nadzieję, że to minie, bo czuję się okropnie.
    • izagw Re: Nie mam apetytu... 09.02.06, 19:31
      wow, a ja juz myslalam ze tylko ja mam takie problemy. Super uslyszec ze ktos
      przezywa to samosmile ja sie niedawno dowiedzialam i jeszcze do konca sie nie
      przyzwyczailam do tej mysli. A jak z hustawka nastrojow, ja placze prawie na
      zawolanie, ciagle sie martwie ze cos sie stanie zlego??? jak sobie z tym radzicie???
      • kamakama2 Re: Nie mam apetytu... 15.02.06, 16:48
        mi smakuje tylko sok pomidorowy, ser biały, papryka, maslanka, warzywa z
        mrozonek z masłem i bułki słodkie z makiem; więc menu nie jest az takie skromne,
        ale na mieso nie moge patrzeć, i większość produktów tez mi śmierdzi
    • amagda80 Re: Nie mam apetytu... 15.02.06, 16:50
      mialam dokladnie tak samo- non stop spanie i mdlosci przez cala dobe, ani
      troche ochoty na jedzenie. potem ochota przyszla!!
    • kukii81 Apetyt nadszedl nagle... 15.02.06, 16:54
      Jeszcze nie tak dawno pisalam ze tez tak mam ze nie moge jesc.Tak bylo do
      przedwczoraj.Od niedzieli jestem ciagle glodna.Mam ochote na wszystko (procz
      miesa).Pozeram ogromne ilosci jedzenia.Budze sie o 7 rano bo tak mi w brzuchu
      burczy.Nie wiem co mam z tym zrobic bo przeciez nie bede ciagle jadla bo bede
      wygladac jak beczka.
      • 1magnolia Re: Apetyt nadszedl nagle... 15.02.06, 17:09
        Jestem w 6tc a od piatku przezywam gehenne ... ciagle mnie mdli, nie moge
        patrzec na jedzenie - chleb jest kwasny a woda mineralna slona. Nie moge pic
        herbaty, jedzenie jest katorga. dzis odkrylam krakersy i jak sobie podgryzam po
        pare sztuk to jest lepiej, ale ogolnie czuje sie fatalnie ...
        • monika2821 Re: Apetyt odszedl nagle... 15.02.06, 17:24
          Gdy dowiedzialm sie,ze jestem w ciazy zaczelam doslownie sie obzerac.Teraz
          jestem w 7 tc i od tygodnia nie mam ochoty na jedzenie.Nie jadlam miesa od
          kilku dni,samo patrzenie na mieso do obiadu przyprawia mnie o mdlosci.Jedynie
          na co mam ochote to na owoce i bulki z pomidorami.
          Troche sie martiwe,ze przestalam jesc wartosciowe rzeczy,ale jak mam je jesc
          jak na sam ich widok mnie mdli???
        • kukii81 Re: Apetyt nadszedl nagle... 15.02.06, 17:33
          Mialam podobnie przez co schudlam kilka kg.Wyszlo nawet w badaniach moczu ze
          jestem jakos wyglodzona delikatnie.Lekarka powiedziala mi zeby nie zmuszac sie
          do jedzenia bo po co mi wymiotowac pozniej.Na zupki zadne nie masz ochoty?Ja
          przepadalam za ogorkowa.
          • lilly_72 Re: Apetyt nadszedl nagle... 15.02.06, 18:33
            też jestem w 6tc i własnie się zastanawiałam co mam zrobic, bo az mnie trzesie
            tak mi niedobrze, ale wpadłam na pomysł, żeby najpierw poczytac co piszą inne
            miniciężarówki i aż mi kamień z serca spadł ;o) Uff! też schudłam 2kg, choć nie
            wymiotuję, wydaje mi się, ze wszystko wysikuje. Dwa tyg. temu jadłam nonstop
            kabanosy z sosem paprykowym popijałam duża ilością bawarki(herbata z mlekiem).
            Teraz mam odrzut od wędlin na kilometr. Ale zauważyłam, że fajnie zaspakajają
            uczucie ssania, a jednoczesnie mdlenia BANANKI. Polecam!Z piciem też problem,
            nic mi nie smakuje. A na wode troche za chłodno. Trzymam kciuki za nas :o)
            • kukii81 Re: Apetyt nadszedl nagle... 15.02.06, 19:01
              Ja pilam duzo wody mineralnej niegazowanej bo soki nie za bardzo mi
              smakowaly.Czasem jak mialam mdlosci i zle sie czulam do sie zastanawialam xczy
              to czasem nie z glodu, bo glodna bylam ale mnie odpychalo od wszystkiego.Ale
              jak sie dobrze poglowkuje to sie cos znajdzie co sie z ochota chociaz troszke
              zje.Np kalafior, albo marchew taka w kostke pokrojona na slodko z ziemniaczkami.
    • neonatus51 Re: Nie mam apetytu... 15.02.06, 19:06
      Nic się nie martw!Masz najbardziej typowe objawy wczesnej ciąży.To minie.Nie
      musisz ani zmuszać się do jedzenia,ani jeść za dwoje.Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka