Dodaj do ulubionych

Idę do szpitala

09.09.04, 23:09
Nie udzielałam się zbyt ostatnio, bo nawet nie miałam siły siąść przy
komputerze. Bóle zrobiły się nieznośne. W podbrzuszu silne - jak na wstrętną
miesiączkę, a w krzyżu - jakby mnie ktoś po nocach bił po nerkach...
Dziecko żyje. Ale moja dzisiejsza wizyta u lekarza uświadomiła mi, że przy
takich bólach wszystko się może stać. Jutro rano więc melduję się z plecakiem
(kubek, koszula, klapki, książka...) na patologii ciąży - mam skierowanie - i
zostanę podłączona pod kroplówkę (fenoterol oczywiście). Ponadto zrobią mi
wszystkie badania: znowu posiew z szyjki, posiew moczu, badania krwi (m.in.
na CRP- wskaźnik stanu zapalnego w organiźmie) itp.
Chciałabym uratować moje małe 18 tygodniowe maleństwo w brzuchu... Boję się,
że może, ale nie musi się udać... sad
Całuję Was mocno - będę o Was myślała. Anuteczku, myślę o Tobie od kilku dni,
kiedy tak leżę i mnie boli, a nie ma mnie przy komputerze...
Perissa, 18 t.c., synek.
Obserwuj wątek
    • alice1 Re: Idę do szpitala 10.09.04, 07:40
      Perisso, nawet tak nie myśl, idź do szpitala i walcz o was.
      Na pewno będzie dobrze i to właśnie tak powinnaś myśleć!
      Czekamy na wasz powrót. Oczywiście bez dwóch zdań wrócicie razem.
      Zobaczyszsmile)
    • bei Perisko... 10.09.04, 07:48
      Kochana Perisko...... zrób wszystko- co możesz dla synka...
      Połóż się.... i dzielnie współpracuj....kocham Twój rozsadek!
      Odpoczniesz.....nawodnią Cię tym- czym w domu nie można...pomogą...no i Ty
      najlepiej pomożesz Synusiowi- gdy położycie się....świat sprzatania...dxwogania
      zostaw w domku....ja- po powrocie- nie wróciłam do kieratu- szpital pomógl
      przejść z czasu aktywnej kury domowej- do czasu rozsadnej Mamy
      ciężarówki......zrób badania....
      a my tu poczekamy na najlepsze i najweselsze wiesci od korespondentki Peri...
      Perisko- sama wiesz......organizm się domaga od Ciebie tego rozsądku.....
      Życzę najmilszej fospitalizacji w układzie słonecznym.......owocnej.....och
      Peri...trzymam kciuki....!!!!!
      • tarka77 Re: Idę do szpitala 10.09.04, 09:09
        Perissko, bardzo madrze robisz,że idziesz do szpitala, na pewno Ci tam pomoga ,
        wycisza cholerne skurcze! Tylko staraj sie jak mozesz mysleć pozytywnie..
        Zobaczysz bedzie dobrze smile)))
      • agnesm1 Re: Perisko... 10.09.04, 09:33
        Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze... Czekam na dobre wiesci po powrocie...
        Trzymaj sie cieplutko,
        Agnesm i tez 18tyg Maluszek w brzuszku...
        • anuteczek Re: Perisko... 10.09.04, 09:39
          Perissko,
          Trzymam kciuki, u Ciebie wszystko musi się udać, jeden nowy Aniołek w
          zupełności w niebie wystarczy, leż i współpracuj dzielnie, a my tu bedziemy
          trzymać kciuki
          ściskam
          andzia
    • gagat100 Odwiedzam perisske 10.09.04, 09:35
      Dzis ide do niej w odwiedzinki, poznalysmy sie na forum polubilam ja i mam
      nadzieje ze i ona mnie. Wydrukuje te wszystkie odpowiedzi na jej post napewno
      sie ucieszy!!!
      • misiabella Re: Odwiedzam perisske 10.09.04, 11:02
        Wiem,że szpital to niezbyt miła perspektywa spędzania wolnego czasu,ale bardzo
        mądrze robisz.Oprócz tego,że będziesz miała fachową opiekę i na pewno pomogą Ci
        znieść te wstrętne skurcze,to będziesz czuła się spokojniejsza niż martwiąc się
        w domu.Tam lekarze na każde zawołanie i,jak piszesz wszyskie badania Ci zrobią.
        A wogóle,moja droga Perrisko,co to za czarnowidztwo?Co ma się nie udać?Nawet o
        tym nie myśl,bo jak Ci synek sprzeda lewego sierpowego to zobaczysz!
        Wracajcie szybciutko!Pozdrawiamy serdecznie-
        Misia i maluch(dziś zaczęliśmy 20-ty tydzień)
    • annjan Re: Idę do szpitala 10.09.04, 11:40
      Perrisa, trzymaj się, świetnie robisz oddając się w ręce fachowców, chociaż
      psychicznie nie jest Ci pewnie łatwo. Wiem jak się teraz czujesz, ja też
      przechodziłam ciągnięcie, bóle pleców itd.... niech Ci to uspokoją i wracaj do
      nas... czekamy trzymając kciuki

      Anka 10 tc
      Agatka ur i zm.02-02-2004
        • angieblue26 Re: Idę do szpitala 10.09.04, 14:06
          Az za dobrze znam zapach szpitalnych korytarzy... Zycze Ci, zebys jak
          najszybciej znalazla sie z powrotem w domu smile
          Wszystkiego najlepszego dla Ciebie i dzidziusia smile
          Moc pozytywnych fluidow od Oli
          • gagat100 byłam u perisski 10.09.04, 16:20
            Lezy sobie pod kroplowka fenetolu (czy jakos tak) cała dobe, pobrali probki z
            moczu i posiew wiec czeka na wyniki, skurczy nie ma wiec jest spokoja ale poza
            tym pewnie sie strasznie nudzi wiec zawiozlam jej malutenki telewizorek od razu
            na brzuchu postawila (naprawde tv malutki) i wtedy wiedzialam ze moge juz isc,
            pozdrawia was serdecznie!!!

            Ide w pon wiec znow wydruczek zrobie z pozdrowieniami od was
      • agnesm1 Re: Idę do szpitala 10.09.04, 18:19
        Perissa jeszcze raz goraco pozdrawiam Ciebie i "druga polowke walentynkowa" hehe
        - co ciekawsze - moja sasiadka tez jest przekonana, ze bede miala coreczke
        (dostalam od niej dzisiaj takie slodkie malenkie spineczki do wlosow i kilka
        rozowych ciuszkow wink ), ale zobaczymy... dla mnie najwazniejsze zeby bylo
        zdrowe smile
        a jesli nie bedzie pary, to beda dwaj walentyntowi chlopcy wink hehe Walenci wink
        Agnesm i rowiesnik(-czka) Artusia Perissy w brzuszku wink
        • bei Re: Idę do szpitala 11.09.04, 02:15
          Moje myśli nocką są o Tobie Peri......w główce jeszcze brzmi Twój
          przesympatyczny głosik.....jestes jak narkotyk Perisko- uzależniaszsmile
          Myślę teraz- czy możesz spać w szpitalu...czy Ci jest wygodnie...czy lepiej się
          czujesz...co Ci pakują w żyłki a co do żołądka....czy relaks pomaga....
          nocne pozdrowionka Perisko.....
          dla Ciebie...dla Artusiasmile
          Bea i Artuś smile
      • rendziak Re: jutro ide do perisski do szpitala 13.09.04, 21:16
        hello periska

        u nas zaczyna się 29 tydzień - strach cały czas jest ale muszę przyznać, że im
        wyższy tydzień ciąży tym mniej sie boje smile nawet postawa mojego męża sie
        zmieniłasmile zaczyna częściej dotykać brzuszka - mówi do naszego synka - no i sam
        mnie dzisiaj zaciągnął do sklepu zobaczyć wyprawke dla małego - wybieraliśmy
        wózeczek, zastanawialiśmy sie nad łóżeczkiemsmile sama przyjemnośćsmile a ja sama nie
        mogłam sie pare dni temu oprzeć w sklepie i choć przyrzekałam sobie że nic nie
        kupie maluszkowi aż do 9 miesiąća to poczyniłam zakupy.....kupiłam śliczny
        niebieski komplecik welurkowy oraz kombinezonik, który imituje owieczkęsmile szok -
        na kapturku ma uszka owieczki a z tyłu mini ogonek owieczkismile i jest wykonany
        z takiego materiału imitującego wełnę owcząsmile ślicznesmile
        co jeszcze u mnie?
        hm przez ponad tydzień nie ruszałam sie z łóżka bo byłam chora........paskudne
        przeziębienie mnie dopadło - całe szczęście jest już lepiej
        do netu jak widać dostęp mam ale na temat jakości usług neostrady nie bede sie
        wypowiadac bo to jest koszmar.....w ciągu dnia nie ma szansy zebym sie
        połączyła - jedynie wieczorem moge próbowaćsad
        perisko - jak wiesz trzymam za Was kciuki - mam nadzieje że czujecie sie dobrze
        i już niedługo puszczą Was do domku
        całujemy
        aga + Staś
        p.s. pogłaskaj od nas brzuszek:smile))

        gagatku - jeśli możesz to przekaż mojego posta periscesmile
        aga
              • bei Dzielna Peri! 14.09.04, 11:19
                Imponujesz mi coraz bardziejsmilesmile- jestem dziwnie spokojna- gdy tam siedzisz
                pokrewna duszo- lezysz grzecznie i nie taskasz toreb z zakupamismilesmile
                Za oknem 26 na plusie- jesien piękna- nawer dołki z chandrą gdzieś utknęły w
                słoncu dalej niż zwyklesmile Jestes taka kochana i rozsądna- podziwiam po raz
                któryś- to co robisz dla kolegi mojego synkasmilesmilesmilesmilesmile
                Peri....zyczę jak-najlepszego samopoczucia...nasycaj ciałko zdrowiem....już
                słyszę jak zabawiasz współtowarzyszki na sali- jak wspomagasz je humorem...i
                wiedzą...jak dzielisz sie doswiadczeniem....Dobry Duszku- przekaą im też
                pozdrowionka- a dla Ciebie...i dla Artusia zacałowaniasmilesmilesmile
                Bei i dziko wierzgający Artuś 29 (tc)
              • bei Gagat:):):):) 14.09.04, 11:21
                ...a dla Ciebie specjalne podziękowania- za szybciutkie wdrożenie sie w rolę
                medialnego kuriera do Peri....urocza e- listonoszkosmilesmile- dziękuję raz jeszczesmile
                • gagat100 wrocilam od perisski 14.09.04, 15:24
                  Dalej podlaczona pod kroplowke 24h non,stop wynalezli jakas pakterie jeszcze
                  nie wiadomo co to ale juz dostaje antybiotyk.Postanowila cos do was napisac
                  wiec jutro wezme od niej ten liscik i tu go wpisze.Pozdrawia Was serdecznie.
                  • mejdejka długi list ;) 15.09.04, 06:31
                    witaj kochana perissko!!
                    mam nadzieję,że czujesz się mimo tych kroplówek i leków dużo lepiej i nie boli
                    CIE juz brzusio
                    co u CIEBIE?
                    czekamy już na TWOJE relacje i tęsknimy za TOBĄ -brakuje nam tu CIEBIE
                    WRACAJ SZYBKO TU DO NAS ALE ZDROWA I Z PIĘKNIE GRZECZNYM BRZUSIEM ;O)
                    A ja w poniedziałek byłam u swojej gin.,z powodu bólów brzucha
                    najpierw badała tętno płodu i wtedy przeżyłam chwile grozy -moja gin.nie mogła
                    znaleść tętna mojej dzidzi -myślałam ,że przez ten moment oszaleje,ale na
                    szczęście usłyszałam najcudowniejszy dzwiek na świecie -SERDUSZKO MOJEJ DZIDZI
                    potem mnie badała -szyjka zamknięta,ale wyczuła skurcze macicy
                    póżniej ustaliła,że skurcze mogą być spowodowane moimi problemami żołądkowymi
                    ponieważ przez weekend wymiotowałam i miałam biegunke -ponoć to jakiś wirus
                    ale ja byłam naiwnie pewna ,że to zwykłe objawy ciążowe
                    pochwaliła mnie ,że szybko zareagowałam i przyszłam do niej
                    a zawsze nażekała na mnie ,że zawracam jej głowe byle czym i śmiała się z mojej
                    nadgorliwości smile
                    na szczęście problemów żoładkowych już nie mam ,skurcze tłumię lekami na razie
                    podwójna dawka NO-SPY FORTE 2 razy dziennie I RELANIUM na noc a jak nie pomoże
                    to mam się do niej przyjść po coś mocniejszego albo po skierowanie do szpitala

                    wiesz co ,perisska proponowała mi zwolnienie ,ale ja oczywiście głupia nie
                    wzięłam
                    bo głupio pomyślałam ,że to dopiero początek roku i co pomyśli
                    dyrekcja ,zresztą zaczeliśmy współprace ze szkołą w
                    Niemczech -szykuje się w pażdzierniku wyjazd 18 naszych uczniów do tej szkoły
                    i troche jest roboty(tłumaczenia,telefony)
                    wczoraj pogadałam sobie z moimi dyrektorkami na temat mojego
                    samopoczucia,powiedziałam co i jak ,stwierdziły,że mam się niczym przejmować i
                    jak trzeba to mam iść na zwolnienie a jak trzeba będzie to zastąpi mnie
                    koleżanka ,troche mi ulżyło,że
                    mają takie nastawienie - w końcu wszystkie są matkami

                    no i miałam dylemat iść czy nie iść - teraz mam wyżuty sumienia ,że wogóle tak
                    myślałam
                    ale moja CÓRECZKA KAROLINKA zachorowała także dzisiaj idę po zwolnienie i
                    niczym się już nie przejmuje
                    sorrki,że aż tyle CI naskrobałam ,mam nadzieję,że CIĘ nie zmęczyłam sobą smile

                    perissko wiesz już może kiedy CIĘ wypuszczą?
                    daj znać jak CIĘ traktują w tym szpitalu,bo jak zle to my tam przyjedziemy
                    i....zrobimy porządek
                    mam nadzieję,że już wkrótce wrócisz do nas

                    pozdrawiam ,ściskam i całuje

                    ALLES HAT SEINE ZEIT...
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11075012&a=11075012
                    preg.fertilityfriend.com/pregticker/55856/
                    • bei Perii Perii 15.09.04, 10:53
                      .....za oknem deszcz- i podobnież wszędzie dzisiaj tak z pogodą- więc nie masz
                      czego żałowacsmile
                      Siąkam nosem- niby znowu nieżytowo- ale i jakoś nastrój spada....mogę ci tylko
                      znowości mego zycia napisać- że był pan kominiarz- taki z makijażem z sadzy
                      rozmoczonym przez deszczsmile- co-półroczne- oględziny kominu od kominka o pieca
                      gazowego- dałam mu herbatki i poczestowalam kanapką- a on taki grzeczny zjadł
                      ją na stojąco- by nieczego nie ubrudzićsmilesmile
                      Ależ ci głupoty piszę...ale co ja tu taka na złotej grzędzie kurka domowa mam
                      za atrakcje....na forum spokój....Tragedia Rzasi- pewnie juz wiesz....moze
                      dlatego ten nastrój tak leci w dół...och....brakuje tu Ciebie....
                      Mój brzuszek faluje- artuś dokazuje- wczoraj przekarmiłam go plackami
                      ziemniaczanymi- wpierw spał...spala...spala...później się rozszalał...
                      dzwoniłam wczoraj do bratowej- uroczej Izuni.....też biega w ciąży- jak
                      naczynie połączone wylądowała w szpitalu tak jak my- ale już wróciła...jest 23
                      tc...jej córcia ma 500g...i Iza boleje- że to mało...tłumaczę jej- że akurat-
                      ale wiesz- niektórzy twierdzą- że im większe dziecie- to
                      LEPSZE.....powiedziałam jej- że mój brat- a tata tej dziewczynki ważył 2780
                      chyba- jak nie 2680- bo teraz to dokładnie nie pamiętam- i on był najcieższy- z
                      trójki dzieci mojej Mamy...Izunia stwierdziła- że będzie miala na kogo zwalic-
                      jak dziecko bedzie takie małe...
                      a ja myśle..że ta córcia będzie AKURAT- do kochania i czczenia jak bóstwo:0...i
                      moze też okazać sie chłopczykiemsmile ( im obojętnie- ale nie wiadomo- jak z tym
                      usg- czy jest dokładne)
                      Przy okazji pooglądalam wymiary dzieci- tzn wagi dziewczyn- które rodza w
                      grudniu....no mój Artuś to WIELKI przy niech nie jest....ale ja sie smieje z
                      tego- to moje tabelaryczne dziecko- miesci sie w każdej normiesmilesmile więc spoko-
                      Qba i Jedrus- to były Elfiki- a jacy teraz mężczyźni! Jędrek nosi buty 44 i ma
                      już z 180 wzrostu...a Qba ma 186 i buty 47...i tylko szczupli sa- ale to w
                      dbaniu o zdrowie jest zaletąsmile
                      no włąśnie- tak myslę..że nie wysłałam fotek- więc nawet nie wiesz jak
                      wyglądam...mierze 170 cm....waze 54 kg....i jak sie można domyślać z literówek-
                      którymi tu przoduję- to jestem jasnowłosa....a literówki- to lata odkladania
                      pracy dla korektorki- ktos też musi z tego żyćsmile- i przyzwyczajenie zostało-
                      paluszki nie nadążają za myślamismile
                      Jestem brązowooka- niektórzy wmawiaja- ze oczy są czarne....głos
                      znasz....troche dzieciecy- przy korzystaniu z mikrofonu- podbasowuję gosmilesmile
                      Nature mam podwyższoną lirycznie.....smilesmile ale czasami to jestm jak utworek free-
                      jazzowy--
                      • gagat100 lece w odwiedzinki 15.09.04, 11:04
                        Juz mam dosc tych szpitali wczoraj moj tata znalazl sie w tym samysz szpitalu
                        co perisska wiec jak ide to wychodze po trzech godzinach.
                        Perisska ma fajne towazystwo dwie brzuchate dziewczyny jedna z blizniakami
                        podlaczona pod ktg (super odglos)lezka mi sie kreci jak tam ide bo przeciez
                        niedlugo (ok 25 wrzesnia) bylabym mama, ale juz niedlugo zaczelam leczenie a
                        moze juz jestem w ciazy??
                        Wydruczek zrobilam i lece,pa
                        • marzek2 Re: lece w odwiedzinki 15.09.04, 11:45
                          Gagat, przekaż perisce, że wysłałam jej obiecany Duphaston priotytetem, niech
                          jej ktoś z rodzinki przyniesie. Jeśli chodzi o mnie, dostałam parę listków
                          Duphastonu od dziewczyn z forum, większość albo za darmo, albo za symboliczny
                          drobiazg i postanowiłam sobie, że jeśli mnie zostanie, też komuś oddam. Dlatego
                          obiecałam go perissie.
    • golo25 Re: Idę do szpitala 16.09.04, 13:36
      Ja tu tylko czytam i kibicuję. Tobie też. Myślę, że to miłe mieć świadomość, że
      duuużo ludków trzyma za Ciebie i Twoją dzidzię kciuki. Pozdrawiam.

      Gosia
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka