Dodaj do ulubionych

mdłosci - L4?

23.02.06, 13:05
Czy któraś z Was brała zwolnienie ze względu na mdłości? Ja się czuję
kiepsko, ale nie wymiotuję. Nie wiem, czy lekarz dałby mi zwolnienie na np.
miesiąc tylko ze względu na samopoczucie?
Obserwuj wątek
    • invicta1 Re: mdłosci - L4? 23.02.06, 13:07
      ja wymiotowałam 6 tygodni niemal codziennie-były dni, ze kazda rzecz jaka
      zjadłam-lekarz pytałczy potrzebuję zwolnienia-nie skorzystałam, ale gdybym
      potrzebowała na kilka dni musialabym wziąć
      • antilocapra Re: mdłosci - L4? 23.02.06, 13:46
        Ja się źle czułam i dostałam tydzień L-4. Nie potrafiłam nic jeść, a gdy
        poczułam jakiś zapach jedzenia od razu wymiotywałam.
    • moreno500 Re: mdłosci - L4? 23.02.06, 13:51
      jest to jak najbardziej podstawa do wystawienia zwolnienia
    • makarena12 Re: mdłosci - L4? 23.02.06, 13:57
      jak najbardziej, jezeli nie jestes w stanie normalnie funkcjonowac z powodu
      mdlosci, to lekarz bez problemu wystawi ci zwolnienie
    • fiamma75 Re: mdłosci - L4? 23.02.06, 14:11
      Ja dostałam bez problemu smile Mdłości nie dawały mi żyć sad(
      • ainna79 Re: mdłosci - L4? 23.02.06, 14:20
        Ja nie wymiotowałam, ale miałam silne mdłości, czułam się tak jakbym miała
        niesamowicie silne zatrcie pokarmowe połączone z grypą, nie byłam w stanie
        ustać. Moja pierwsza gin twierdził: "żadna kobieta nie bedzie mnie brała na
        mdłości, do pracy bo na łeb Pani dostanie" jak poszłam do rodzinnej to od razu
        mi wystawił L4 a obecny gin też jak do niego poszłam nie robił problemów i
        nawet stwierdiizł, że lepiej żebym była w domu niż żeby karetka po mnie do
        pracy jeździła.
    • iwona9940 Re: mdłosci - L4? 23.02.06, 14:30
      Ja ze względu na mdłości i inne dolegliwości chciałam zwolnienie ale ginekolog
      nie chciał mi dać. Poszłam do drugiego i też nic. Zlitował się rodzinny za co
      jestem bardzo wdzięczna. A teraz chodzę prywatnie, bo ten daje bez mrugnięcia
      okiem. Akurat wszyscy byli mężczyznami i twierdzili, ze ciąża to nie choroba.
      Zgadza się, ale to nie znaczy ze się paskudnie czujesz i sama wiesz, ze nie
      jesteś w stanie normalnie funkcjonować.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka