tappo 10.05.06, 11:50 Czy na pocz`atku ciąży byłyście jakoś bardziej drażliwe i nerwowe niż zwykle. Denerwuje mnie znacznie więcej rzeczy niż zwykle, jak mnie ktoś zdenerwuje bez obciachu się na delikwenta powydzieram. Czy też tak miałyście? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
spa76 Re: Drażliwość i nerwowość na początku ciąży 10.05.06, 12:14 tak, a z natury raczej łagodna jestem ). troche mi mineło, jak juz wiedziałam jaka jest prawdziwa przyczyna ) w każdym razie łatwiej mi było wtedy realnie spojrzec nanrzeczywistość i sie opanować ) Odpowiedz Link Zgłoś
oola79 Re: Drażliwość i nerwowość na początku ciąży 10.05.06, 12:27 Hej jeśli chodzi o mnie byłam strasznie nerwowa na początku ciąży,najgorzej było w pracy,pracuję w banku i miałam bezpośredni kontakt z klientami,dla nich byłam też nie miła i nie sympatyczna, wkońcu moja kierowniczka powiedziała mi żebym poszła na zwolnienie lekarskie,oswoić się z myślą że jestem w ciąży.Nie wiem czy to pomogło samo przeszło z czasem,teraz jestem w 40 tygodniu ciąży,za 5 dni mam termin porodu(15maj).Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mada1977 Re: Drażliwość i nerwowość na początku ciąży 10.05.06, 13:37 ja na poczatku bylak koszmarna. normalnie jestem raczej osoba apodyktyczna a na poczatku ciazy bylam potwornym tyranem. strasznie wspolczulam mezowi ale jakos nie moglam nad tym zapanowac. na szczescie maz byl wyrozumialy. po jakims czasie przeszlo mi i teraz staje sie znacznie bardziej niz normalnie spokojna. Odpowiedz Link Zgłoś
krztyna Re: Drażliwość i nerwowość na początku ciąży 10.05.06, 13:59 Ja jestem cały czas. Zawsze dość łatwo mnie było rozdrażnić, ale teraz wybucham z powodów kompletnie nawet dla mnie samej niezrowumiałych. Mój mąż to prosto do nieba za cierpliwość pójdzie ------------ Aniołek Platek (21.11.2004) - pamiętamy Czekamy na Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
margonik Re: Drażliwość i nerwowość na początku ciąży 10.05.06, 14:04 Miałyśmy Na dodatek, moze przez luteinę, którą brałam, byłam strasznie depresyjna. Ryczałam z byle powodu. Szłam czasami do pracy i łzy mi się lały... Odpowiedz Link Zgłoś