aagnieszkka 17.01.09, 21:37 może któraś z Was dziewczyny rodziła ostatnio w szpitalu bródnowskim? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
myfa80 Re: szpital bródnowski 20.01.09, 19:17 no wlasnie moze jakies aktualne informacje, co trzeba miec ze soba dla siebie i maluszka? Odpowiedz Link Zgłoś
chaos222 Re: szpital bródnowski 22.01.09, 15:07 dziewczyny w poniedziałek wybieram się do szpitala zasięgnąc szczegółowych informacji. Zamierzam rodzić w bródnowskim, gdyż do niego mam teraz najbliżej. Ale to będzie tylko teoria. Bardzo proszę o opinie dziewczyny, które niedawno rodziły. Odpowiedz Link Zgłoś
wasyliskaa Re: szpital bródnowski 22.01.09, 22:57 rodziłam na początku stycznia.. jak już pisałam w innym wątku wszystko w porządku.. tylko noworodki jak dla mnie to obóz przetrwania... jeśli nie karmisz piersią.. czyt. nie jesteś samowystarczalna.. możesz mieć niemiłe wspomnienia..( mam na myśli opiekę pielęgniarską)- nie daj boże jak trafisz na babo-chłopa na nocnej zmianie a twoje dziecko zacznie plakać... zbudzone ze snu babsko da ci mocno do zrozumienia że masz coś z tym zrobić bo ona nie może spać... załama zaś z podejścia lekarzy byłam bardzo zadowolona..bardzo miła i profesjonalna opieka. Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata-kacperska Re: szpital bródnowski 26.01.09, 16:35 może jescze ktoś chce się podzelić aktualną opinią o Bródnowskim? Sporo jest tego ale sprzed 1 roku lub późniejsze. Czy w tej chwili nie ma problemu z przyjęciem, zmieczuleniem zzo? Zamierzałam rodzić w Praskim (z I porodu byłam zadowolona) ale tam otrzymałam info że nie koniecznie mogę otrzymać zzo w obecnych czasach bo nie zawsze mają anastazjologa, a ja jakoś bez tego sobie nie wyobrażam. acha i może ktoś zna aktualne opłaty w bródnowskim tj. poród rodzinny i zzo Odpowiedz Link Zgłoś
asienka27wawa rodziłam- chętnie odpowiem na pytania 26.01.09, 21:31 dziewczyny chętnie napisze co i jak odnośnie bródnowskiego. jak widać byłam tam całkiem niedawno któras z was napisała o babo-chłopie?czy możesz napisać coś więcej o tej Pani...chętnie poczytam znieczulenie bezpłatne,nikt nie robi problemu a rodziłam w nocy(osobiście nie miałam bo akcja rozkręciła się bardzo szybko) rodzinny bezpłatny-jak przyjedziesz rodząca to facet zostaje z Tobą,w inne sytuacji np.z patologi czy z wywołania dzwonisz(mój poród miał być rodzinny,ale nie zdązyłam nawet numeru wybrać... dla siebie trzeba wszystko,środki czystości i takie tam(podpaski,papier toaletowy też,można mieć majtki poporodowe ) dla maleństwa ubranka i kosmetyki jak i pieluszki(na salach jest spiryt do pępuszka) po kąpieli ubierają w swoje(na życzenie pewnie ubiorą i w te przywiezione w tym celu) kąpiele są codziennie(od razu po urodzeniu nie myją maluchów) tylko te godziny takie rózne:/nigdy nie było wiadomo kiedy. dajesz wtedy do wózeczka czysty ciuszek i maluch wraca w nowej odzieży dziewczyny nie wiem co jeszcze Wam napisać. zadajcie jakieś konkrene pytania,może będę potrafiła na nie odpowiedzieć. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asienka27wawa Re: rodziłam- chętnie odpowiem na pytania 26.01.09, 21:33 asienka27wawa napisała: > > > po kąpieli ubierają w swoje(na życzenie pewnie ubiorą i w te przywiezione w ty > m > celu) > > pomyliłam się ,bo o kąpieli myślałam! miałam na myśli,ze po PORODZIE ubierają w swoje Odpowiedz Link Zgłoś
myfa80 Re: rodziłam- chętnie odpowiem na pytania 26.01.09, 22:44 rodziłaś naturalnie? koszule dla siebie tzreba miec do porodu? jak z odwiedzinami? Odpowiedz Link Zgłoś
asienka27wawa Re: rodziłam- chętnie odpowiem na pytania 27.01.09, 11:46 myfa80 napisała: > rodziłaś naturalnie? koszule dla siebie tzreba miec do porodu? jak z odwiedzina > mi? ten poród był sn(po pierwszym cięciu) miałam swoją koszule do porodu,ale jeśli"wpadasz"do porodu z ulicy to dają napewno(koleżanka z sali była w takiej sytuacji) z odwiedzinami to jest akurat marnie. pon-pt 14-17.30? soboty,święta od 10-18? Odpowiedz Link Zgłoś
annula76 Re: rodziłam- chętnie odpowiem na pytania 27.01.09, 19:26 Asienka a jakie są Twoje doświadczenia z położną? I ogólnie dziewczyny nie wiecie czy można się wcześniej z jakąś dogadac? Odpowiedz Link Zgłoś
asienka27wawa Re: rodziłam- chętnie odpowiem na pytania 28.01.09, 10:04 annula76 napisała: > Asienka a jakie są Twoje doświadczenia z położną? I ogólnie > dziewczyny nie wiecie czy można się wcześniej z jakąś dogadac? nie mam takich doświadczeń i z tego co się orientuje nie było można umówic się ze swoją połozną. wcale nie żałuję ,bo nawet nie miałam tego w planach to raz,a dwa że położne w szpitalu okazały się naprawde super babkami Odpowiedz Link Zgłoś
myfa80 Re: rodziłam- chętnie odpowiem na pytania 29.01.09, 12:55 ja podobnie jak Ty pierwsza malam ciecie, a teraz chyba bedzie sn....czyli polozne nie takie zle jak pisza....ja tez zamierzam jechac tam bez wczesniejszego umawiania sie z polozna...moze nie bedzie tak zle.... Odpowiedz Link Zgłoś
muminkowa Re: rodziłam- chętnie odpowiem na pytania 29.01.09, 13:19 Ja w bródnowskim rodziłam ponad 2 lata temu i radziłabym jednak wziąć położną. To jest szpital kliniczny i tam jest pełno studentów, praktykatnów, i większość chce Cie badać brrr, przyglądać się. Jeśli to komus nie przeszkadza to nie ma sprawy, ale jesli ktos potrzebuje więcej intymności radze wziąć położną, bo ona o Ciebie dba i tylko ona Cie bada, ew. trzeba mieć w sobie dużo asertywności lub u boku męża lub inną osobe, która będzie wypraszać towarzystwo. Generalnie szpital na plus, pozdr. M. Odpowiedz Link Zgłoś
chaos222 byłam wczoraj w szpitalu 30.01.09, 11:09 Dziewczyny byłam wczoraj w szpitalu, ale niestety nie widziałam sal itp. Rozmawiałam z połozną, nie wiem jak sie nazywała, ale była przemiła. Potwierdzam informacje, że nie ma opłat. Jeśli sobie zyczysz znieczulenie nie ma problemu - równiez gratis. Nie mozna prosic o znieczulenie w tej sali do porodu naturalnego,z tym kosmicznym łóżkiem tak więc trzeba sie okreslic.poród rodzinny równiez bez opłat ( partner kupuje tylko flizelinowy garniturek w automacie i oplaca szatnie NIGDY nie odmawiaja przyjecia.W dniu terminu porodu zapisujesz sie na KTG i jesli wszystko jest ok wracasz do domu, a jesli cos zaczyna sie dziac zostawiaja cie w szpitalu. Odpowiedz Link Zgłoś
bienias.m Re: byłam wczoraj w szpitalu 30.01.09, 14:28 Ja też planuję rodzić w tym szpitalu. Od poniedziałku zaczynam chodzić tam do szkoły rodzenia. Niestety położnej nie można już opłacać, dzwoniłam do jednej i mają zakaz pobierania pieniędzy. A jak wyglądają sale po porodowe, są odnowione? I czy są może dwójki odpłatne? Odpowiedz Link Zgłoś
asienka27wawa Re: byłam wczoraj w szpitalu 31.01.09, 14:50 bienias.m napisała: A jak wyglądają sale po porodowe, są odnowione > ? > I czy są może dwójki odpłatne? po porodzie byłam w sali czteroosobowej. bez rewelacji tj.zwykłe łóżka,marne piszczące szafeczki,ale nie to dla mnie było ważne.co do dwójek czy jedynek to nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
kg030303 Re: byłam wczoraj w szpitalu 31.01.09, 17:15 chaos222 napisał: "Nie mozna prosic o znieczulenie w tej sali do porodu naturalnego,z tym kosmicznym łóżkiem tak więc trzeba sie okreslic." A co to jest za kosmiczne łóżko, powiem szczerze że zupełnie nie wiem o co chodzi??? Odpowiedz Link Zgłoś
asienka27wawa Re: byłam wczoraj w szpitalu 01.02.09, 18:06 Łóżko porodowe * Klinika Położnictwa i Ginekologii Szpitala Bródnowskiego dysponuje unikalnym, najnowocześniejszym łóżkiem porodowym tzw. kołem porodowym. Sprzęt ten umożliwia rodzącym kobietom przyjmowanie dowolnej, dyktowanej przez naturę pozycji w czasie pierwszego, jak również w trakcie drugiego okresu porodu. Jednocześnie nie utrudnia właściwego, intensywnego nadzoru położniczego nad przyszłą mamą. * Kończy się era porodów w wymuszonej pozycji leżącej na plecach. * Jeśli chcesz urodzić Swoje dziecko w najwygodniejszej, wybranej przez Ciebie pozycji (także w drugim okresie porodu ) umożliwi Ci to "koło porodowe". Odpowiedz Link Zgłoś
sialalka Re: byłam wczoraj w szpitalu 01.02.09, 22:22 Czy wiecie dlaczego nie można opłacić swojej położnej? może to tylko tymczasowy zakaz? czyli jest sie zdanym na dyżurującą położną,chyba większy komfort jest jak sie ma te swoją jedną wybrana,do swojej "dyspozycji" Odpowiedz Link Zgłoś
bart-ma Re: byłam wczoraj w szpitalu 02.02.09, 19:01 z tego co kiedys slyszalam - zabronili placenia poloznym, bo niektore byly duuuuzzzoo czesciej polecane niz inne. rodzilam w brodnowskim kilka dni przed asienka27wawa. porod i pobyt wspominam naprawde ardzo dobrze, pomimo ze jestem dośc wymagajaca osobą co do obslugi "klienta" . wystarczy byc milym dla polozych i nie traktowac ich z gory i bedzie milo i dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
nii-ka Re: rodziłam- chętnie odpowiem na pytania 22.03.09, 10:18 a jak z zabiegami przed czy lewatywa jest konieczna??? Odpowiedz Link Zgłoś
bart-ma Re: szpital bródnowski 02.02.09, 19:08 co do sal pojedynczych po porodzie. sa jak najbardziej. w dodatku bezplatne. juz na sali porodowej zapytalam o taka i powiedzialam, ze bardzo mi zalezy na niej, pani kazala prosic jak juz bede "na gorze". poprosilam jednak, zeby zadzownila i zapytala, "bo mi bardzo zalezy". zadzwonila i sala sie znalazla. jak ja bylam to kobiety sie cisnely w "czworkach", a jeszcze jedna jedynka byla wolna. ale zauwazylam, ze osluga niechetnie przydziela te salki (kiedys w nocy przydybalam, ze jedna z nich sobie tam spala) sale jednoosobowe maja albo prysznic, albo toalete i pacjentki musza sie wymieniac Odpowiedz Link Zgłoś
kahumajka.1 szpital bródnowski 03.02.09, 09:36 Czy po terminie na ktg do szpitala bródnowskiego, trzeba jechać rano, czy można po południu?? mam nadzieję, że któraś z Was wie... Odpowiedz Link Zgłoś
sep-hia Re: szpital bródnowski 03.02.09, 10:54 Ja ostatnio byłam pierwszy raz na KTG i byłam przed południem, zrobiono mi je, bo potrzebowałam przed wizytą u lekarza. Natomiast oficjalna informacja mówi że KTG od 13 do 15, nie wiem czy to zależy od położnej która akurat ma dyżur czy jest faktycznie przestrzegane. Jutro znów jadę tam na KTG i planuję być po 12 żeby w razie czego długo nie czekać. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
malgorzata-kacperska Re: szpital bródnowski 03.02.09, 11:31 a czy ja dobrze zrozumiałam, trzeba tam jechać i wskazać termin porodu? Odpowiedz Link Zgłoś
sep-hia Re: szpital bródnowski 03.02.09, 13:34 Nie wiem czy to pytanie odnosi się do mnie? Ja chciałam powiedzieć że zapis KTG wykonują od 13 do 15, oczywiście nie ma to zastosowania do nagłych przypadków, kiedy ktoś jedzie na izbę bo np. nie czuje ruchów dziecka. No a po terminie porodu chyba większość lekarzy rekomenduje zgłoszenie się na kontrolne KTG. Odpowiedz Link Zgłoś
kas1979 Re: szpital bródnowski 03.02.09, 21:02 Czy miałyście/macie lekarzy prowadzących z tego szpitala? Odpowiedz Link Zgłoś
wasyliskaa Re: szpital bródnowski 03.02.09, 21:11 ja miałam, chodzilam prywatnie do przemiłej lekarki. Odpowiedz Link Zgłoś
chaos222 Re: szpital bródnowski 04.02.09, 23:07 ja nie mam lekarza prowadzacego z tego szpitala. Wybrałam ten szpital, gdyz po przeprowadzce mam tu najblizej Pierwszy porod- na madalińskiego Odpowiedz Link Zgłoś
bienias.m Re: szpital bródnowski 06.02.09, 13:28 A co ze znieczuleniem, nadal jest bezpłatne od tego roku? Odpowiedz Link Zgłoś
kas1979 Re: szpital bródnowski 06.02.09, 16:11 Też mam blisko do tego szpitala więc pomyślałam o porodzie właśnie tam-obawiam się tylko,że jeśli nie mam lekarza z tego szpitala to odeślą mnie gdzieś indziej.Jak zaczyna się akcja porodowa to mam się udać na izbę przyjęć czy może gdzieś indziej? Odpowiedz Link Zgłoś
ewaibartek Re: szpital bródnowski 07.02.09, 11:19 Rodziłam 20 miesiecy temu przez cc. Z gory nie mialam jakis wygorowanych oczekiwan,bo wczesniej bylam na patologii ciazy ok 15 tyg.ciazy i wiem ze polozne nie maja lekko. 1 polozna na ok20 pacjentek na dyzurze nocnym. Nie mowiac juz o pensji.Wiec tylko im wspolczuc. Co oczywiscie nie usprawiedliwia ich niektorych zachowan.Mnie dobilo jedno jak dostalam pare godzin po cesarce dziecko i kazano mi sprobowac nakarmic. Nie dosc ze polozyli mi dziecko za nisko (a tu glowy nie wolno podnoscic wiec jak je sobie podniesc?), to jeszcze nie pokazali jak karmic. Pomijajac to ze nie mialam jeszcze pokarmu (wg mnie). Ale ogolnie jestem zadowolona z pobytu. Polecam ten szpital. Odpowiedz Link Zgłoś
ewaibartek Re: szpital bródnowski 07.02.09, 11:32 co do studentow to czesciej ich widzialam ,jak lezalam na patologii. Tam pewnie jest ciekawiej,bo sa rozne przypadki. Mnie osobiscie to nie przeszkadzalo,bo sama bylam po ich stronie. Dziewczyny,wierzcie mi,studenci naprawde chca sie czegos nauczyc,a nie sobie popatrzec . Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: szpital bródnowski 07.02.09, 12:10 Widzę, że jeśli chodzi o karmienie to nic się nie zmieniło przez 6 lat. Przyjdzie ci taka pani huknie na stwierdzenie że nie ma mleka "jak to nie ma mleka?!", ściśnie ci biust coby zademonstrować, że nie wiesz co gadasz a jak się człowiek z bólu wydrze to jeszcze się obraża "to to boli?" i leci na skargę. Po czym na obchodzie dostaje się opiernicz i pogadankę na temat dobrodziejstw naturalnego karmienia ale żeby któraś pokazała jak się przystawia dziecko to nima żadnej. Nie daj Boże trafić na taką jak się jest "przejmującą się" takimi babami. Nie dać się to tam podstawa. Odpowiedz Link Zgłoś
chaos222 Re: szpital bródnowski 07.02.09, 15:22 znieczulenie bezplatne. nie odsyłaja pacjentek Odpowiedz Link Zgłoś
bzw999 Re: szpital bródnowski 09.02.09, 14:09 A jak jest z osobnymi pokojami po porodzie, czy są takie jedynki płatne? I naprawdę dają zzo bez problemu, bez opłat i można być z mężem cały czas też bez opłat? Odpowiedz Link Zgłoś
wasyliskaa Re: szpital bródnowski 09.02.09, 14:51 tak, naprawdę zoo bezpłatnie i bez problemu. facet może być cały czas, też za free i bez problemu. Co do jedynek nie wiem.. wiem ze się nie płaci .. ale jak się załatwia?,chyba trzeba zaznaczyć że się chce i już, jak jest wolna to dają.. filozofia Bródnowskiego - wszystko za free.. Odpowiedz Link Zgłoś
bzw999 Re: szpital bródnowski 09.02.09, 18:02 A czy w przypadku komplikacji przy porodzie długo zwlekają z cc, czy nie trzeba się obawiać i na czas reagują? W niektórych szpitalach np. na Żelaznej i Karowej strasznie długo męczą, słyszałam o przypadkach niedotlenienia dzieci... Odpowiedz Link Zgłoś
bzw999 Re: szpital bródnowski 09.02.09, 18:20 A i jeszcze, co to jest to koło porodowe, inny rodzaj łożka porodowego? Czy sala jest naprawdę do porodu pojedyncza i tylko jedna, czy jest kilka? Odpowiedz Link Zgłoś
myfa80 Re: szpital bródnowski 10.02.09, 11:58 ja słyszałam od znajomej, która juz dwójke maluszków urodziła w tym szpitalu ( dwa razy cc), że wielki plus za niezwlekanie z cc nie męczą ani dziecka ani matki, dlatego chyba czesto złośliwi mówią, że ten szpital to rzeznia bo tyle cesarek robią...ale ja uwazam ze lepsze cc niz nie dotleniony maluch czy tez powaznijesze powiklania... Odpowiedz Link Zgłoś
wasyliskaa Re: szpital bródnowski 10.02.09, 12:18 U mnie nie bardzo zwlekali z cc( zlecieli się do mnie chyba wszyscy, dwóch lekarzy wyciskało, reszta próbowała mi pomóc - i nic )położne były za kontynuowaniem męczarni bo podobno było blisko, ale główny lekarz nie widząc postepu zadecydował o cc.. I bardzo dobrze, synuś dostał 10 pkt. a tak nie wiadomo jakby sie to skonczyło. te koło porodowe jest w oddzielnej sali - jednoosobowej, wiem że płaciło sie za poród tam 500 zł. ale podobno są duże problemy z zoo w tej sali, raczej nie podają- problemy techniczne. a o łóżku wiem niewiele, prawda jest taka że nawet personel odradza rodzenia na nim.. że niewygodne i takie tam. Czy tak jest faktycznie czy po prostu im sie nie chce przyjmować tam porodów - tego nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
justa118 Re: szpital bródnowski 11.02.09, 12:19 rodziłam tam prawie 2 lata temu przez cc i byłam bardzo zadowolona,pokój jednoosobowy miałam zarezerwowany i płaciłam 50zł za dobę ale nie wiem jak jest teraz! następny poród też tam planuję Odpowiedz Link Zgłoś
monikiuf Re: szpital bródnowski 12.02.09, 15:38 a ja chcialam was zapytac jak postepuja z maluszkiem po porodzie, czy klada na brzuch i na jak dlugo, czy mozna karmic dziecko jeszcze na sali porodowej, jak dlugo tam sie zostaje, z gory dzieki za odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
wasyliskaa Re: szpital bródnowski 13.02.09, 14:43 Po cc nawet mi go nie pokazali a byłam przytomna (. Zobaczyłam moje szczęście dopiero na drugi dzien rano (cieli mnie wieczorem)a wielka szkoda, bo może jak by mi go przystawili w ciągu dwóch pierwszych godzin do piersi nie mialabym takich cyrków z karmieniem Odpowiedz Link Zgłoś
ewaibartek Re: szpital bródnowski 17.02.09, 18:18 pokazali mi dziecko od razu po cc,oczywiscie sie poryczalam,ale sama nie wiem czy ze szczescia,czy z nerwow. Potem dali mi go po okolo 4- 5 godzinach. Nie wiem jaka jest reguła,chyba taka, kto bardziej z sercem na dyzurze. Odpowiedz Link Zgłoś
kahumajka.1 Re: szpital bródnowski 19.02.09, 12:10 Rodziłam w szpitalu bródnowskim w ostatni piątek. Był to mój czwarty poród i ze wszystkich wspominam go najlepiej, rodziłam z fantastyczną położną p. Dorota Banasiak, która w czasie pierwszej fazy przychodziła i sama dawała mi czopki i zastrzyki przeciwbólowe (wtedy jeszcze miałam za małe rozwarcie, żeby dostać zzo, poza tym nawet nie wiedziałam że takie czopki istnieją), w czasie pierwszej fazy, mimo że miałam poród indukowany mogłam iść pod prysznic, mogłam skorzystać z piłki i z worka. Bez żadnego problemu dostałam znieczulenie (naprawdę darmowe w szpitalu bródnowskim) przy 6-7 cm rozwarciu i było to moje pierwsze znieczulenie - ulga ogromna; szczerze mówiąc nie spodziewałam się że nawet parte skurcze będą tak łagodne. Mąż mógł być ze mną od początku porodu - tzn. od zjawienia się w sali porodowej, pępowinę przecinał, potem po porodzie był przy ważeniu, mierzeniu i wszystkich badaniach (wykonywanych tuż po urodzeniu) dziecka. Krocze miałam nacinane, ale ja sama o to prosiłam, (położna chciała je "ocalić") bo moja córka była bardzo duża - ważyła 4250g i się bałam, że popękam. Lewatywy nie miałam (wcześniej leżałam jeden dzień na patologii ciąży bo dzidzia była już 9 dni przenoszona i miałam być jedynie na czczo), golenia też nie. Kobitki, z którymi się zetknęłam na położnictwie już też bardzo zachwalały opiekę na bloku porodowym. Na oddziale położniczym leżałam w sali 4 osobowej, i to jednak jest trudne do przejścia, szczególnie ze względu na tabuny odwiedzających; na oddziale przestrzegane są godziny odwiedzin, ale nie liczba odwiedzających. Zdarzało się że do jednej pacjentki przychodziło 4-5 gości i za godzinę następna tura... Pielęgniarki noworodkowe w większości takie raczej naburmuszone, ale jak trzeba to pomagają przy karmieniu. Wcześniej rodziłam na Solcu, na Karowej i w Praskim i naprawdę razem z mężem polecamy Bródnowski ). Karowa też super tylko to leżenie w pierwszej fazie porodu (nawet przy zdrowej, donoszonej ciąży) to jest jakaś masakra... Odpowiedz Link Zgłoś
kas1979 Re: szpital bródnowski 20.02.09, 10:03 Gratulacje!Czy możesz napisać jak trafiłaś na patologię?Trzeba mieć skierowanie,że minął już termin?Kiedy kładą na oddział jeśli jest się po terminie? Odpowiedz Link Zgłoś
bienias.m Re: szpital bródnowski 20.02.09, 10:27 A czy położną sobie opłacałaś, bo z tego co wiem, to teraz nie można wynająć położnej, ale może coś się zmieniło. Czy są sale mniejsze niż 4 osobowe? Odpowiedz Link Zgłoś
wasyliskaa Re: szpital bródnowski 20.02.09, 13:19 z tego co wiem juz w 7 dobie po terminie mozna zostac na patologii.. maja takie przepisy Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: szpital bródnowski 24.02.09, 18:43 A ja mam pytanie odnośnie dokładnego położenia izby przyjęć. W sobotę byłam na SOR i tyle wiem...a jestem już na wylocie. Wiem że budynek E ale jak tam trafić? Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: szpital bródnowski 24.02.09, 18:49 Budynek E to ten pierwszy po prawej stronie jak się stanie przodem do szpitala. Taki trzypiętrowy sześcianik. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: szpital bródnowski 24.02.09, 19:00 Dzięki, czyli dokładnie po przeciwnej do SOR...trafię. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: szpital bródnowski 24.02.09, 19:24 oczywiście znów pomyliłam lewą z prawą.... Czyli E jest tam gdzie SOR Odpowiedz Link Zgłoś
nii-ka Re: szpital bródnowski 27.02.09, 14:07 chciala bym na nią trafić duzo dobrego o niej słyszałam a termin mam juz za miesiac Odpowiedz Link Zgłoś
kahumajka.1 Re: szpital bródnowski 20.02.09, 13:59 Pojechałam 9 dnia po terminie na ktg i już zostałam, choć lekarz dał mi wybór - zostaję albo przyjeżdżam jutro rano na czczo. Wcześniej dzwoniłam do szpitala na izbę przyjęć ginekologiczno-położniczą i tam położna już przez telefon mówiła że ok. 7-8 doby po terminie zostawiają w szpitalu nawet jeśli ktg wychodzi dobrze. Położna cudowna mi sie trafiła akurat z dyżuru. Za nic nie płaciłam, ani za położną, ani za poród rodzinny ani za znieczulenie. Wszyscy mili, pomocni i życzliwi za darmo ). Odpowiedz Link Zgłoś
kas1979 Re: szpital bródnowski 25.02.09, 08:16 Mam prośbę-jak juz urodzisz to napisz jak było-powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: szpital bródnowski 25.02.09, 11:08 Ja jestem bardzo pozytywnie nastawiona. Termin mam na następną niedzielę, ale to druga ciąża więc raczej nie powinnam przenosić. Chętnie opiszę jak było. W sobotę na SOR mimo wielkiej kolejki do chirurga czekałam tylko chwilkę i zostałam potraktowana jak królewna. Poza kolejnością, szybkie szycie palucha, szczepienie przeciwtężcowe, wszyscy mili i sympatyczni. Dlatego w ogóle zainteresowałam się tym szpitalem. (W sumie tu mam najbliżej). Odpowiedz Link Zgłoś
bienias.m Re: szpital bródnowski 25.02.09, 11:41 A wiecie może czy znieśli ten zakaz wynajmowania położnych w tym szpitalu? Odpowiedz Link Zgłoś
wasyliskaa Re: szpital bródnowski 26.02.09, 18:58 juz o tym pisały dziewczyny.. nie ma mozliwosci wynajecia połoznej. Odpowiedz Link Zgłoś
maya.1 Opłaty w szp. bródnowskim, czy coś się zmienił? 27.02.09, 17:02 Czy to prawda, ze w szpitlau brodnowksim pobierane sa oplaty za porod rodzinny 500 pln, 560 pln za zzo, oraz ewentualna - na zyczenie - pielegniarkę 700 pln? Znjoma, znajomej, która rodzila kilka dni temu twierdzi, ze przy wyjsciu przy wyjsciu za to xzaplacic. A tu na forum wszyscy piszą, ze te usługi są gratis. Wiec, czy to możliwe? Odpowiedz Link Zgłoś
moni-c30 Re: Opłaty w szp. bródnowskim, czy coś się zmieni 27.02.09, 18:41 Ja tez mam pytanko czy pracuje w tym szpitalu dr.Szukiewicz(chyba dobre nazwisko podałam) Odpowiedz Link Zgłoś
asbu Re: Opłaty w szp. bródnowskim, czy coś się zmieni 04.03.09, 17:15 Nie kojarzę takiego nazwiska, więc chyba nie. Ale nie pracuję na porodówce, więc jak to ktoś nowy/młody to mogę nie kojarzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Opłaty w szp. bródnowskim, czy coś się zmieni 27.02.09, 19:47 Zamiast słuchać bzdur i plotek i się nimi stresować należy zadzwonić na izbę przyjęć i się dowiedzieć. SZPITAL NIE POBIERA I W NAJBLIŻSZYM CZASIE NIE BĘDZIE POBIERAŁ ŻADNYCH OPŁAT ZWIĄZANYCH Z PORODEM I POBYTEM NA ODDZIALE POPORODOWYM. Ale położna powiedziała, że zdarzają się (rzadko bo rzadko), że nie mają wolnej sali do porodu i wtedy przyjęcie do szpitala zależy od tego czy któraś z rodzących jest już w 2 fazie, bądź czy ta która przyjeżdża też już nie "kończy" porodu. I proszę nie straszyć tych co mają termin na pojutrze ;D Odpowiedz Link Zgłoś
maya.1 Re: Opłaty w szp. bródnowskim, czy coś się zmieni 27.02.09, 22:11 Na izbę przyjęc nie mogę sie dodzwonic, probowalam długo, bo sama sie zdenerwowałam tą rewelacyjną wiadomoscią. Jak bylam jakis czas temu w szpitalu brodnowskim to pielegniarka mowila mi, ze nie ma oplat, więc nie wiem dlaczgo ta kolezanka twierdzi ze ona az tyle placila. Ja mam termin za miesiąc i planuję tam rodzic. Wkazdym razie zyczę powdzenia i łatwego porodu . I oczywiscie proszę o info Odpowiedz Link Zgłoś
kahumajka.1 Re: Opłaty w szp. bródnowskim, czy coś się zmieni 28.02.09, 00:36 Może koleżanka pomyliła szpitale i wcale nie rodziła w bródnowskim ). Ja od razu jak tylko znalazłam się na izbie przyjęć na ktg, zapytałam lekarza, czy to prawda, czego się naczytałam w tym wątku, że znieczulenie jest za darmo, bo trudno mi było uwierzyć, że skoro wszędzie jest takie drogie, to niemożliwe że tu na życzenie i w dodatku jeszcze bez opłaty i że mimo to szpital nie jest oblegany przez rodzące i że w związku z tym nie odsyłają . I się okazało że prawda. I ja potwierdzam jeszcze raz, bo tu co chwila te same pytania... Jedyna opłatą, którą przy wyjściu trzeba uiścić to tzw. cegiełka - 10 zł - za korzystanie ze szpitalnych gniazdek elektrycznych (czyli za energie elektryczną): za podłączenie ładowarki do telefonu komórkowego, za korzystanie z laptopów, radia, TV itp. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Opłaty w szp. bródnowskim, czy coś się zmieni 28.02.09, 15:15 Szpital nie jest oblegany bo generalnie warunki szpitala jako całości są tragiczne! Byłam na chirurgii ogólnej (jeszcze przed ciążą) i na całym piętrze nie było ani jednego działającego prysznica, a w moim pokoju zamiast wc była dziura w podłodze. Natomiast jeśli chodzi o kadrę lekarską to raczej jest ona na wysokim poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Opłaty w szp. bródnowskim, czy coś się zmieni 28.02.09, 15:12 Na stronie są podane 2 nr tel. Na pierwszy nie dodzwoniłam się ani razu, a na drugi za pierwszym razem (x3)... Odpowiedz Link Zgłoś
nii-ka Re: szpital bródnowski 28.02.09, 14:35 Dziewczyny a jak wygląda pomoc połoznych czy chociaz pokazują jak ubrac dzidzie? i takie tam podstawowe rzeczy czy można liczyć na to i czy dzidzia jest caly czas przy mamie czy zabierają ją ??? Odpowiedz Link Zgłoś
nii-ka Re: szpital bródnowski 28.02.09, 14:42 dzwoniłam tam niedawno zeby się dowiedziec co ile kosztuje i wszystko jest za free i znieczulenie i porod rodzinny Odpowiedz Link Zgłoś
liliankas Re: szpital bródnowski 01.03.09, 00:30 Ja córcię rodziłam w kwietniu 2008, właśnie przy położnej Dorocie opinie są różne, moja jest bardzo pozytywna. Kilka dni przed porodem trafiłam w 38 tc na patologię ponieważ miałam odczucie mniejszej ilości ruchów i z KTG że serduszko ma dziwne skoki. Potem okazało się że w zawrotnym tempie starzeje się łożysko i wysłąli mnie na test oksytocynowy bo musiałam urodzić, poród trwał 9 godzin. na początku pytano mnie czy wyrażam zgodę na obecność studentów przy porodzie, ja się zgodziłam bo kiedyś i gdzieś się muszą uczyć Ci nasi lekarze.. położna mówiła, żeby korzystać z piłki i ogólnie często zaglądała nawet w pierwszej fazie, poród jakoś tak na siedząco ale p.Dorotka kazała mi się o nią zapierać żebym miała więcej siły przy partych.. kochana kobieta przy samym porodzie było z 10 studentów i to nawet zabawne było, jak córeńka wyszła dostałam ja na chwilę na brzuch, a potem wzięli ją w towarzystwie męża na pomiary itd.. a ja w tym czasie rodziłam łożysko, itd.. Lekarz bardzo sympatyczny i delikatny, najpierw znieczulił miejscowo potem, zdezynfekował sprawdził czy wszystko wyszło i zszył nacięcie. Personel naprawdę super sympatyczny, po wszystkim mi kawały opowiadali żeby mnie odstresować )) Potem przywieźli mi córeńkę lekarz neonatolog powiedziała ile punktów i waga i wzrost i potem zostałam jeszcze z mężem i nią na sali porodowej przez ponad godzinkę. Później przewieziono mnie na poporodowy, tam położna wzięła córcię i powiedziała żebym odpoczęła i przespała się była 20 jakoś po jakichś 3 godzinach przyniosła mi ją na karmienie i już ze mną została. Ogólnie tylko jedna położna mi nie pod pasowała, bo usłyszałam na korytarzu przy wejściu do sali, że ona nie będzie coś tam z bachorami robić więc ją opierdzieliłam i powiedziałam żeby więc mojego dziecka nie dotykała, ale jak przygotowała mi córcię do wypisu była naprawdę bardzo miła. Lekarza prowadzącego tez miałam z tego szpitala i wg niego położne na porodówce wszystkie są bardzo dobre i można im zaufać. Wystarczy je traktować normalnie, miło i z szacunkiem to naprawdę bardzo chcą pomóc i ulżyć. Ogólnie personel dla mnie był bez zarzutu. Jedzenie śniadanie to np: kakao (albo herbata) + 2 kromki chleba i wędlinka + zupa mleczna, obiad (zupy różne , gulasz z kaszą i buraczki, była tez pieczeń z ziemniaczkami) kolacja podobnie jak śniadanie, na pewno jak ktoś z rodziny przyniesie jakiegoś pomidorka czy coś to dobrze ale dało się przeżyć Gorsze były warunki sanitarne, sale 4-osobowe z WC albo prysznicem, kiepskie materace, chociaż lepsze niż na patologii jedynki są ale o tym już tu ktoś pisał. We wrześniu czeka mnie kolejny poród więc liczę że aktualnie rodzące mamuśki też dorzucą jakieś info. Odpowiedz Link Zgłoś
karina-04 Re: szpital bródnowski 01.03.09, 18:26 Oriętujecie się może jak dlugo trzymają w tym szpitalu po porodzie? Oczywiście jeżeli poród przebiegł bez komplikacji. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: szpital bródnowski 01.03.09, 19:55 2 pełne doby szpitalne od urodzenia dziecka, jeśli wszystko jest ok z dzieckiem (prawidłowo przybiera na wadze po spadku, nie ma żółtaczki a morfologia jest ok)- w państwówkach W prywatnych dobę. Odpowiedz Link Zgłoś
kas1979 Re: szpital bródnowski 04.03.09, 17:22 A jak jest ze znieczuleniem? Czy dają bez problemu-na życzenie czy są przeciwni? Odpowiedz Link Zgłoś
asik28wawa Re: szpital bródnowski 09.03.09, 11:07 czy wiecie może jak jest z odwiedzinami w salach jednoosobowych? tzn czy tam również przestrzegane są godziny odwiedzin czy może rodzinka może pojawiać się w innych godzinach? Odpowiedz Link Zgłoś
nii-ka Re: szpital bródnowski 09.03.09, 11:12 Są godziny odwiedzin i trzeba się ich trzymac z tego co wiem... Odpowiedz Link Zgłoś
asienka27wawa Re: szpital bródnowski 09.03.09, 11:16 obawiam się,że nie robia wyjątków jesli o jedynki chodzi. najlepiej jednak zapytać. Odpowiedz Link Zgłoś
bienias.m Re: szpital bródnowski 09.03.09, 13:52 A wiecie może czy są sale 2-osobowe? Nie wiadomo czy lepiej być samej w jedynce, czy w sali wieloosobowej.Jak to było u Was? Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: szpital bródnowski 09.03.09, 15:38 Ja przy pierwszym porodzie byłam w sali z 3 dziewczynami i było naprawdę super.Z dwoma do dziś utrzymuję kontakt... Do wc nie musiałam ciągać dziecka, bo zawsze któraś spojrzała. I czas szybko leciał, bo było do kogo otworzyć usta (a leżałam 4 doby). Tylko się umówiłyśmy na początku, że w odwiedziny do sali po jednej osobie wpuszczamy, a jak przyjdzie więcej osób, to wychodzimy na korytarz. Ja jestem za! Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella długość trzymania w szpitalu 10.03.09, 21:45 Byłam dziś na KTG bo mojemu dziecku się nie spieszy i powiedzieli mi że od narodzin trzymają pełne 3 doby. No i zakładają nierozpuszczalne szwy które trzeba zdjąć po kilku dniach Odpowiedz Link Zgłoś
aagnieszkka Re: szpital bródnowski 12.03.09, 12:03 Urodziłam w bródnowskim. I odradzam !!! Nie wiem jak wygląda poród SN w tym szpitalu, jaka jest opieka podczas porodu bo miałam cesarkę. Mogę jedynie napisać o opiece po porodzie. KOSZMAR a może po prostu jestem zbyt wymagająca. Wymienię w punktach: opieka na sali pooperacyjnej: po samej operacji wszystko ok, zajmowała się mną sympatyczna położna -dopytywała się czy nic nie potrzeba, czy nie podać coś od bólu itd. A potem trafiłam na nocną zmianę takiej młodej pielęgniarki - oburzyła się gdy się zapytałam co to za zastrzyk podaje mi do kroplówki, co jakiś czas dostawała zastrzyk przeciw bólowy w udo i trzecim poprosiłam, żeby już mi nie robił bo sam zastrzyk boli bardziej niż brzuch po cięciu. Rano ucieszyłam się że już mogę wstać i iść pod prysznic - nikt nie pomoże przy wstaniu i przy prysznicu, upokarzające było przejście pod prysznic - leżysz nago i nago przechodzisz pod prysznic. oczywiste jest że nie można nic pić a na pytanie kiedy będę mogła już się czegoś napić odpowiedz młodej "jak zajdą kroplówki" a kiedy zejdą " jak zejdą". Cieszyłam się gdy młoda skończyła dyżur. po cesarce dziecko ubierane jest w ciuszki szpitalne, później przywożą dziecko do karmienia )) i zabierają do przebrania, ciuszki mojego dziecka były w torbie a ja nie mogłam jeszcze wstawać więc usłyszałam "tak to jest mąż przyjdzie rzuci torbę i zadowolony, a my musimy dokładać i dawać szpitalne ubrania i pampersy" potem trafiłam na "normalną" salę: nikt nie poprawi ci łózka, nie zmieni pościeli nawet jak zakrwawiona. nie ma możliwości wywietrzenia sali a kaloryfery grzeją na 200% bez względu na to ile stopni za oknem. Dziecko jest cały czas z tobą i to bardzo dobrze )) i wszystko jest ok jeżeli karmisz i nie masz z tym problemu. Napatrzyłam się jak traktowane są kobiety, które nie dają sobie rady z karmieniem. Mój synek bardzo poranił mi brodawki, poszłam do pielęgniarki z prośbą o jednorazowe dokarmienie dziecka bo chciałabym "podgoić" brodawki - nic z tego "niech pije z krwią". Całe szczęście, że rodzinka przywiozła mi kapturki do karmienia ) oczywiście komentarz personelu "a po co to? fanaberie". Dzięki kapturkom synek się najadał, później okazało się że ma kłopot z wędzidełkiem pod językiem i "normalnie" nie dałby rady ssać. wypisują do domu jak mogą najwcześniej - po SN w drugiej dobie, po CC w trzeciej ja zostałam wypisana w trzeciej. W piątej dobie dostałam gorączki i zaczęło mi się sączyć spod szwa, trafiłam na izbę przyjęć - dostałam antybiotyk i potem przez miesiąc jeździłam na przepłukiwanie rany - do dziś jeszcze nie zagojonej. to tylko mały procent tego co doświadczyłam w bródnowskim - mam porównanie - poprzedni poród na Karowej. Żałuję że wybrałam bródnowski - to fabryka a nie szpital Odpowiedz Link Zgłoś
wasyliskaa Re: szpital bródnowski 12.03.09, 21:36 jeśli chodzi o noworodki czyli opiekę po porodzie, zgadzam sie w zupełności. Też miałam cc, opiekę na pooperacyjnej sali wspominam dobrze( nocna zmiana)bardzo mila kobietka opiekowała sie nami, czesto wymieniała podkłady, dopytywała o przeciwbólowe, jednym słowem ok. Rano wyjeła mi bez łaski koszule z torby, zaś zmiana dzienna- załama. jak został mi wymieniony podkład o 7rano to nastepny o 14, kiedy przechodzilam na ogolną.. usłyszałam komentarz.. "ale pani zabrudziła posciel"... szok. niestety ja miałam problemy z karmieniem, bardzo szybko zaproponowano mi dokarmianie ( butlą), było wiele prob przystawiania małego do piersi, bez powodzenia i akurat w moim przypadku doradzano kapturki.. i tak nic nie dały.. problemem jest obsługa matek po cc, nie karmiacych.. koszmar!!!!! prawdziwą traumą było dla mnie to ze ja, pacjentka szpitala, po męczacym porodzie, cały dzien sn ktory skonczył sie cc( zmeczona na maxa)musiałam sama chodzic wyparzać butelke, zagotowywać sobie wodę do kubeczka zeby podgrzac mleko dla synka (używanie podgrzewacza szpitalnego- nie mile widziane)sama to mleko sobie nalac ( przygotowane w lodowce) i sama zaniesc do czekajacego malego krzyczacego czlowieczka... całe szczescie ze dziewczyny w tym czasie popilnowały synka... cos nie doopisania.. na dodatek pielegniara na nocnej zmianie opieprzyła mnie ze nie moze spac!!!! kiedy wykonywalam te wszystkie zabiegi z mlekiem (w moim mniemaniu za nią)... kiedy mały po godzinie znowu sie rozpłakał staneła prawie ze w drzwiach naszej sali i wymownie sie gapiła...stresując mnie jeszcze bardziej.. niestety babo-chlop sie nie wyspał bo kolejne dziecko sie rozplakalo.. wparowała do sali z tekstem " znowu sie obudziałam"... normalnie kosmos.. nie wiedzialam czy jestem w szpitalu czy w przytułku dla ubogich, gdzie jak mysle lepiej traktuja ludzi. wypisali nmie w 4 dobie...wymordowana juz nie tyle porodem a mega stresem zafundowanym przez piguły z noworodków.. zaś porodowkę - polecam. wszyscy mili, profesjonalni a kobietka anestozjolozka - rewelacja.. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: szpital bródnowski 13.03.09, 09:33 Dziewczyny, ja jednego nie rozumiem. Każda taka łaskawa położna ma imię i nazwisko. Napisanie skargi zajmuje 10-15 min.(może być odręcznie na czystej kartce). DLACZEGO NIKT NIE PISZE????? Szok. Ja złożyłam skargę na lekarza za niegrzeczne zachowanie w stosunku do mnie w mojej przychodni. Była awantura, bo wszystkiemu zaprzeczył. Ale przełożony wie, a ja teraz nie mam problemu z dostaniem się do lekarza (mimo że ogólnie są problemy) i jestem traktowana z szacunkiem i godnością. A tak powinien być traktowany każdy. Dopóki nie będziemy walczyć o swoje prawa nic sie nie zmieni!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maya.1 torba do szpitala? 13.03.09, 18:22 Jakie rzeczy wymagane są do zabrania ze sobą do spzitala bródnowskiego? chodzi mi o pieluchy, ubranka dla dziecka, kocyk, kosmetyki dla niemowlaka itd. Jabym chciała zabrać wszystko co proponują na forach internetowych to wychodza mi dwie duze troby Co jest niezbędne. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka A ja polecam! 14.03.09, 22:38 Rodziłam na Żelaznej i w Bródnowskim i po stokroć wolę ten drugi. Miłe położne, gdy dziecko tylko zapłakało w nocy, natychmiast ktoś był, miłe położne, pomocne i grzeczne, bez problemu zalecono dokarmianie dziecka, gdy zaszła taka potrzeba. Profesjonalni pediatrzy, świetna opieka w trakcie porodu. A to co opisałaś mnie spotkało na Żelaznej. Co prawda nie miałam cc, ale reszta podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dabadaba co zabrac? 14.03.09, 23:40 Ja również mam prośbe do dziewczyn,które urodziły w Bródnowskim,napiszcie proszę co zabrać ze sobą? Jak to w ogóle wygląda?Czy muszę wcześniej odwiedzic porodówkę,żeby coś ustalić,umówić,dogadać??Czy po prostu jadę jesli czuję,że się zaczyna.Czy wy byłyscie wczesniej w szpitalu oglądać porodówkę albo te sale,w których leży się po?Jesli chce sie je obejrzeć to w jakich godzinach jechać i co powiedzieć na miejscu? Jakie dokumenty muszę mieć ze sobą jak juz jadę rodzić?I co ze soba zabrać?Może łatwiej bedzie czego nie trzeba brać,bo np.szpital zapewnia. Jak juz tam dojade to gdzie sie zgłosić,co powiedzieć? Czuję już jak wielkimi krokami zbliża sie moment rozwiązania...i własnie takie techniczne sprawy bardziej spędzają mi sen z powiek niz strach przed bólem. Może którejś z Was chciałoby sie to tak szczegółowo opisać... Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: co zabrac? 15.03.09, 11:37 Na izbie przyjęć nie ma żadnej listy co ze sobą zabrać (jak np. na Inflanckiej czy Starynkiewicza). Ja jestem w szpitalu codziennie na KTG, i wiem że jak ktoś przyjdzie zwiedzić oddział to trzeba poczekać aż położna będzie miała chwilę na zejście i oprowadzenie. A najlepiej przyjść oglądać w godzinach odwiedzin (dni powszednie 14-17, weekendy i święta 10-18.30). No i rzeczywiście pilnują godzin odwiedzin. Wczoraj (sobota) nie przestrzegali wpuszczania ilości osób (być może kwestia portiera) ale w tygodniu pilnują bardzo. A i jeszcze jedno - byłam już 5 razy na KTG i zawsze badał mnie lekarz (zawsze młody). Chyba tam nie ma kobiet lekarek Odpowiedz Link Zgłoś
dabadaba Re: co zabrac? 15.03.09, 13:34 Czyli idę do tej portierni (szatni) i tej Pani szatniarce mówię,że chciałabym obejrzeć porodówkę i sale,tak? A czy ta położna chetnie mi to wszystko pokaże czy raczej robia problem? Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: co zabrac? 15.03.09, 19:07 Tak. Zazwyczaj jak wchodzisz to portier od razu pyta w jakim celu przyszłaś. Następnie portier podaje nr telefonu (telefon stoi obok) i każe skontaktować się z położną. Dzwonisz i ona mówi Ci czy możesz wejść lub ewentualnie ile musisz poczekać. Jak się dogadasz kupujesz ochraniacze na buty (1zł) i fartuch(5zł) i czekasz.... Odpowiedz Link Zgłoś
kamilatko25 Re: co zabrac? 29.07.10, 11:57 we wrześniu bedę rodzić i chciałabym wiedzieć co powinnam zabrać ze sobą do dla noworodka do szpitala bródnowskiego? Odpowiedz Link Zgłoś
asik28wawa Re: co zabrac? 15.03.09, 20:15 Byłam obejrzeć porodówkę wczoraj, z dostaniem się nie było problemu bo akurat wszystkie sale były wolne. Pani na portierni dała mi i mężowi fartuchy, musieliśmy tylko kupić ochraniacze na buty za 1zł. Najpierw zadzwoniliśmy na porodówkę z telefonu na portierni i położna kazała nam wejść. Zaprowadziła nas tam bardzo miła pani z izby przyjęć. Obejrzeliśmy wszystkie trzy sale porodowe i pomieszczenie do którego zabierany jest maluszek zaraz po porodzie. Co do rzeczy do zabrania to dowiedzieliśmy się że "to co wszędzie", więc pewnie można zasugerować się listą z innych szpitali. Odpowiedz Link Zgłoś
dabadaba Re: co zabrac? 15.03.09, 20:55 Droga Asik napisz co ciekawego się jeszcze dowiedziałaś? W ogóle to o co pytać jak sie ogląda taką porodówkę? Ja jestem taka zielona w tych sprawach Odpowiedz Link Zgłoś
asik28wawa Re: co zabrac? 15.03.09, 22:16 Niestety, poza obejrzeniem sal porodowych i zorientowaniem się gdzie mamy się kierować gdy już przyjedziemy rodzić nie dowiedzieliśmy się zbyt dużo. Pani położna była baardzo oszczędna w rozmowie, udało nam się dowiedzieć że 2 godziny po porodzie zostaje się na sali porodowej z maluszkiem, że tata jest przy dzidzi kiedy jest badane przez lekarza zaraz po porodzie. Na salach widziałam piłki, do toalety trzeba przejść, sale są niewielkie ale wyglądają całkiem nieźle. Co do rzeczy do zabrania to tak jak pisałam niewiele się dowiedziałam. Sale poporodowe są 4, 2 lub 1 osobowe, z tym że czasami z czteroosobowych robi się pięcioosobowe. Położna potwierdziła też że znieczulenie jest bezpłatne. Generalnie sama nie wiedziałam o co pytać, szczególnie że ciężko było uzyskać jakąś odpowiedź poza tak lub nie, mam wrażenie że więcej rzeczy dowiedziałam się czytając forum. Jeśli wybierzesz się na oglądanie i dowiesz się czegoś istotnego to napisz koniecznie Odpowiedz Link Zgłoś
sep-hia Re: szpital bródnowski 15.03.09, 21:19 Ja polecam szpital i personel z czystym sumieniem. Oczywiście trafiły się osoby i mniej życzliwe, ale znakomita większość była naprawdę pomocna i miała ludzkie podejście. Też miałam cc, po operacji opieka ok- bez problemu leki przeciwbólowe i zmiana podkładów, gorzej było po przejściu na salę pooperacyjną bo długo nie wstawałam i byłam zacewnikowana, a o moją higienę w tym czasie NIKT nie zadbał- o to mam żal bo czułam się bardzo niekomfortowo. Połozne noworodkowe z wyjątkiem dosłownie dwóch pań były wyrozumiałe w kwestii karmienia sztucznego i mimo że sama chodziłam po mleko, parzyłam butelki etc nie usłyszałam wyrzutów że kogoś budzimy (a byliśy z synkiem 6 dni w szpitalu). To co godne uwagi to opieka pediatryczna- lekarze są tam genialni i bardzo czujni jeśli chodzi o zdrowie dzieciaków, dla mnie to było najważniejsze. I jeszcze rodząc pierwsze dziecko w innym szpitalu doświadczylamtzw terroru laktacyjnegi i teraz bałam się powtórki- z karmieniem po cc było jeszcze gorzej, ale za to nikt nie robił mi wyrzutów o karmienie sztuczne. Za to też im dziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
jagranda szkoła rodzenia przy szpitalu bródnowskim 15.03.09, 21:55 Interesuja mnie zajęcia w szkole rodzenia przy tym szpitalu. Informacjie ogólne uzyskalam dzwoniąc do szpitala, ale chciłam wiedzieć coś od osób, które w nich uczestniczyły. Czekam na info. Odpowiedz Link Zgłoś
vizard_61 Re: szpital bródnowski 15.03.09, 23:41 Ja również polecam z czystym sumieniem szpital bródnowski.Panie położne miłe i dbające o pacjentkę po cc.Pomogły mi wstać umyć się i ubrać,cały czas sprawdzały czy u mnie wszystko w porządku i czy nie zmienić mi podkładu. Panie pilęgniarki od noworodków sympatyczne i bardzo pomocne.Zajęły się dzieckiem,wykąpały,przebrały w ubranka które same wyjęły z mojej torby a potem pokazały jak przystawiać dziecko do piersi aby ssało.W nocy zajmowały się maluszkiem i nawet dokarmiły za co bardzo im dziękuję bo nie głodowało.Bardzo jestem wdzięczna za pomoc Pani Joli i Pani Bogusi pielegniarkom które nie tylko okazują serce dzieciom ale i nam.Mają dużo cierpliwości aby wszysto pokazać,wytłumaczyć z uśmiechem na ustach.Mam nadzeję że drugie dziecko też szczęśliwie urodzę w tym szpitalu.Opieka jest super.Dużo wdzięczności dla lekarzy pediatrów.Do domu możesz wyjść z dzieckiem dopiero wtedy gdy upewnią sie że z maluszkiem wszystko jest wporządku.Wielkie dzięki dla całego personelu i opiekę. Całuski od mojego maluszka. Odpowiedz Link Zgłoś
nii-ka Re: szpital bródnowski 16.03.09, 14:46 Mam nadzieje, ze mi sie rowniez uda trafić na ludzi a nie swinie na taśmie produkcyjnej. B się stresuję tym wszystkim zostało mi tak niewiele czasu. Jak urodze to napewno opiszę co i jak pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewaibartek Re: szpital bródnowski 17.03.09, 08:43 jesli chodzi o to co zabrac do szpitala,to to co pisza w podrecznikach czy gazetach o dzieciach, w moim przypadku troche mijalo sie z prawda. Tak naprawde to przydalo mi sie: -ubarnka -pieluchy,chusteczki mokre -pieluchy tetrowe -butelka -laktator -patyczki do czyszczenia pępka,krem do pupki -kocyki Zbedne sa kosmetyki do kapieli i recznik dla dziecka,bo i tak nie kapiemy malucha. Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: szpital bródnowski 21.03.09, 10:34 Czy trzeba mieć coś co zostaje dla szpitala? Bo chyba 6 lat temu prosili żeby przynieść 2 pieluszki tetrowe. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Moja opinia 20.03.09, 09:32 Witam. W końcu urodziłam...w 9 dobie po terminie ale bez wywoływania. Do szpitala trafiłam około 4.00, lekarz zaspany, położna też. Za to na bloku porodowym już inaczej: tam wszyscy w pracy! Trafiłam na położną Mariolę (nie znam nazwiska). Zajęła się mną super. Prawie przez cały czas była przy mnie. Pomagała, wspierała, doradzała. Sprawiła że urodziłam po niespełna 3h. Sama bez nacinania i szycia. Po porodzie wytłumaczyła wszystko związane z karmieniem piersią (mimo iż wiedziała że pierwsze dziecko karmiłam długo). Po 2h trafiłam na patologię (nie było miejsc na popie) ale bez dziecka. Wyspałam się i odpoczęłam. Dopiero po 12 położna powiedziała że mogę zejść do dziecka. O 17 już byłam na popie. Dziecko przy mnie. Opieka położnych - bardzo sprawnie, sympatycznie i miło. (jak wszędzie wyjątki - uważać na suchą czarną niską - wredna małpa). Opieka pielęgniarek noworodkowych - rewelacja. Byłam bardzo zaskoczona że w nocy gdy dziecko płakało, zaraz zjawiały się niewzywane, podpowiadały co zrobić, czasem pokołysały albo przyniosły troszkę mleczka lub glukozy. Tłumaczyły jak myś, ubierać, trzymać itp. Opieka lekarska: Ginekolodzy - faceci spoko, blondyna - wrr.. Stażyści i studenci bez zarzutów. Pediatrzy - wszystkie panie cudowne, pomocne, cierpliwe i przemiłe. Naprawdę godne polecenia. Warunki: Wc i prysznic jeden na 10-12 pacjentek. W salach tropiki - 27stopni. Jedzenie - brr...ale to jak w każdym szpitalu, stawka żywieniowa 3,5zł więc co można za to zjeść!!! Na porodówce łóżka bez poręczy. Podczas parcia nie ma się kompletnie za co złapać! Podsumowując. Wakacje to to nie są, warunki na 2-3 doby do zniesienia. Opieka rewelacyjna, naprawdę godna polecenia. WARTO! Acha! Przepełnienie niestety. W salach podostawiane dodatkowe łóżka. Na korytarzu też! Odpowiedz Link Zgłoś
moni-c30 Re: Moja opinia 20.03.09, 11:07 A jak ze znieczuleniem???czy jest dostepne bezproblemu??i ile kosztuje??/ Odpowiedz Link Zgłoś
sialalka Do Joefinella 20.03.09, 12:13 Mam kilka pytań 1.Jak to jest jak sie przyjeżdża rodzić z mężem,czy od razu wchodzic do szpitala z torbą?Jak to technicznie rozwiązać,czy mieć tą dużą z tymi wszystkimi rzeczami potrzebnymi po,a druga podręczną z badaniami dokumentami i rzeczami potrzebnymi tylko do porodu?Czy najpierw wejść z małą a ta dużą zostawić w samochodzie?Chodzi mi o to czy ta torba w "ferworze walki" sie gdzieś nie "zawieruszy", nie zginie? 2.Czy sale poporodowe są 1 i 4 osobowe tylko,czy są też 2? 3.Czy brałaś ZZO?Mam pytanie jak to jest po tym znieczuleniu,bo dostaje się je w kręgosłup,tak? Po jakim czasie można wstać z łóżka?Czy od razu dostaje sie dziecko? 4.I jak to jest z odwiedzinami?Mąż może przyjść faktycznie tylko między 14 a 17,nie może być cały czas? 5.Laktator? Trzeba mieć oczywiście swój,a czy połozne z tego szpitala polecaja jakiś konkretny,bo ja muszę kupić a zupełnie nie wiem jaki. Uff... ale poleciałam Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Do Joefinella - odpowiedż 20.03.09, 20:32 No więc tak: Torbę nosi mąż i zginąć nie zginie na pewno. A zawsze lepiej mieć wszystko pod ręką. Konieczna jest przede wszystkim woda w dużej i małej butelce. Na wierzchu połóż koszulkę do porodu, szlafrok, koszulkę po porodzie i wkłady poporodowe. No i oczywiście dokumenty. Sale są 4-5 osobowe, jedynek nie widziałam choć podobno są. W zasadzie to są sale 3 osobowe, ale są podostawiane łóżka bo jest przepełnienie (jak wszędzie!!!) Ale nie bójcie się takiej dużej sali. Atmosfera jest naprawdę fajna, jest do kogo otworzyć usta i w środku nocy... Dostałam zzo bezproblemowo, bezpłatnie. Anestezjolog znieczula odcinek kręgosłupa, po czym wkłada cewnik między kręgi. Potem przyklejają pompę do znieczulenia na ramieniu i strzykawką podają lek. Czy działa? U mnie złagodził ból odrobinę...na szczęście po 40min urodziłam. Wstać z łożka pozwalają po 2h po. Dziecko masz przez te 2h. przy sobie, potem pielęgniarka zabiera je na noworodki, a tobie szukają łóżka . Jak już jesteś na POPie to od razu dostajesz maluszka do siebie. Odwiedziny od 14 i bardzo restrykcyjnie przestrzegają choć czasem ktoś wchodził wcześniej ale położne zazwyczaj wyganiają. Natomiast zostać dłużej można ale przed obchodem wyganiają. A obchód wieczorny między 19.30 a 22 więc różnie... A skąd wiesz że będzie potrzebny ci laktator??? Ja kupiłam przy pierwszej ciąży i użyłam raz. A za 250zł można było kupić dużo innych potrzebniejszych rzeczy. Ja bym się wstrzymała, dopiero jak będzie potrzeba mąż zawsze może donieść! Jest bardzo duża propaganda karmienia piersią. Raczej nikt się nie wywinie. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Do Joefinella odp 20.03.09, 20:34 No więc tak: Torbę nosi mąż i zginąć nie zginie na pewno. A zawsze lepiej mieć wszystko pod ręką. Konieczna jest przede wszystkim woda w dużej i małej butelce. Na wierzchu połóż koszulkę do porodu, szlafrok, koszulkę po porodzie i wkłady poporodowe. No i oczywiście dokumenty. Sale są 4-5 osobowe, jedynek nie widziałam choć podobno są. W zasadzie to są sale 3 osobowe, ale są podostawiane łóżka bo jest przepełnienie (jak wszędzie!!!) Ale nie bójcie się takiej dużej sali. Atmosfera jest naprawdę fajna, jest do kogo otworzyć usta i w środku nocy... Dostałam zzo bezproblemowo, bezpłatnie. Anestezjolog znieczula odcinek kręgosłupa, po czym wkłada cewnik między kręgi. Potem przyklejają pompę do znieczulenia na ramieniu i strzykawką podają lek. Czy działa? U mnie złagodził ból odrobinę...na szczęście po 40min urodziłam. Wstać z łożka pozwalają po 2h po. Dziecko masz przez te 2h. przy sobie, potem pielęgniarka zabiera je na noworodki, a tobie szukają łóżka . Jak już jesteś na POPie to od razu dostajesz maluszka do siebie. Odwiedziny od 14 i bardzo restrykcyjnie przestrzegają choć czasem ktoś wchodził wcześniej ale położne zazwyczaj wyganiają. Natomiast zostać dłużej można ale przed obchodem wyganiają. A obchód wieczorny między 19.30 a 22 więc różnie... A skąd wiesz że będzie potrzebny ci laktator??? Ja kupiłam przy pierwszej ciąży i użyłam raz. A za 250zł można było kupić dużo innych potrzebniejszych rzeczy. Ja bym się wstrzymała, dopiero jak będzie potrzeba mąż zawsze może donieść! Jest bardzo duża propaganda karmienia piersią. Raczej nikt się nie wywinie. Odpowiedz Link Zgłoś
sialalka Re: Do Joefinella odp 21.03.09, 09:44 Ja bym bardzo chciała karmic piersia,ale tak wszędzie mówią i piszą o tych laktatorach,chyba nawet położne z Bródnowskiego radzą z tego co słyszałam od znajomej.Obawiam się,że mąż nie będzie wiedział póxniej jaki kupić.Muszę przemysleć to jeszcze Moge Cie jeszcze pomeczyć troche Doradz jaką koszulę/koszulkę najwygodniej mieć do porodu? Zwykła koszulka/t-shirt to chyba tyłek widać jak chodzisz? Koszula nocna do kolan? A czy w ogóle sprawdzają sie piżamy,jeśli chodzi juz o sale poporodowe?Bo mam taką z rozpinaną górą,kwestia tylko czy gatki sa praktyczne (te podkłady,wietrzenie krocza,jak położne sprawdzaja)? Ile paczek tych podkładów warto mieć? Mam paczke podkładów Belli i jedna paczke podpasek Bella Perfekta Maxi,czy to wystarczy? Czy trzeba mieć kosmetyki dla Maluszka tj.krem,oliwka,coś do kąpania? Odpowiedz Link Zgłoś
sialalka Re: Do Joefinella odp 21.03.09, 09:47 I jeszcze jedno mi do głowy przyszło...czy z dokumentów takich potwierdzających ubezpieczenie wystarczy legitymacja ubezpieczeniowa czy potrzebna jest RMUa? Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Do Joefinella odp 21.03.09, 09:59 Wystarczy legitymacja i obowiązkowo DOWÓD OSOBISTY Ja bym ci radziła wybrać sobie laktator, pokazać mężowi niech zapamięta a jak będzie potrzebny to zawsze kupi. Ja rodziłam w t-shirtcie a potem go do kosza. I tak prawie cały poród leżysz z tyłkiem na wierzchu A jak miałam wyjść siusiu to w szlafroku. Piżamy odradzam bo trochę po porodzie sie z kobiety leje wiec ... Ja miałam szybki i łatwy poród i zużyłam 5 podkładów belli i kilka poporodowych medicoś 9takich małych). Ale przy pierwszej ciąży ok.2 paczek. Dla maluszka potrzeba tylko krem do pupy... Odpowiedz Link Zgłoś
sialalka Re: Do Joefinella odp 21.03.09, 11:28 Dziekuje Ci bardzo za odpowiedź Z tym laktatorem masz rację,tak zrobie wybiorę model,jak będzie trzeba mąż mi kupi. Zajrzyj jeszcze czasem bo może jakieś pytanie jeszcze wpadnie mi do głowy Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Torba do szpitala 21.03.09, 12:38 Dokumenty (chcą kartę ciąży, dowód osobisty, legitymację ubezpieczeniową, ostatnie usg, morfologię, mocz, wymaz z kanału szyjki macicy i ew. mocz posiew. No i grupa krwi, HBS i WR. Do torby: - koszulka do porodu - najlepiej taka żeby można ja było wyrzucić. - cienki szlafrok najlepiej na krótki rękaw - wkłady poporodowe bella (1 op), ew. podpaski duże - na wyjście ze szpitala - majtki jednorazowe (1 op.) - naprawdę wygodne - woda duża i mała (po porodzie każą wypić 1,5l. w 2h) - koszulka po porodzie (i ew. druga na zmianę) - klapki, kapcie - ręcznik duży i mały - kubek do picia, nóż obiadowy, łyżeczka - kosmetyczka z zawartością (z pomadką nawilżającą na wierzchu, bo przydaje się podczas porodu) - jednorazowy podkład bella do przewijania (taki duży prostokątny, przydaje się do położenia na łóżko pod pupę.)Można kupić pojedynczo lub paczkę 10szt. Dla dziecka: - pieluszki tetrowe 4 - pieluszka flanelowa do wyłożenia wózka - ubranka w wersji cienkiej (moja mała leżała w samych pajacach i rożku) Na salach jest straszny upał ok. 27st. - pieluchy jednorazowe - mokre chusteczki - krem do pupy - ew. butelka ze smoczkiem w razie dokarmiania raczej chcą swojej. Panie pielęgniarki po kąpieli wycierają w swoje, mają też oliwkę i spirytus od pępuszka z gazikami. Gazety do czytania dostaniesz na miejscu w kartonach z ulotkami. Co dzień przychodzi pan i robi fotki (1 portret, 2 mniejsze, kalendarzyk i 6 zdjęć mini)- koszt 50zł. Przychodzi też pani z Wyborczej. Jak sobie coś jeszcze przypomnę to dopiszę. Odpowiedz Link Zgłoś
sialalka Re: Torba do szpitala 21.03.09, 15:32 Ooooo dzięki Ci...kochana jesteś Pozdrawiam i życzę zdrówka Ale i tak proszę żebyś zajrzała jeszcze kiedyś może cos mi sie nasunie Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Torba do szpitala 21.03.09, 17:15 Nie ma za co....zaglądać - zaglądam Odpowiedz Link Zgłoś
nii-ka Re: Moja opinia 21.03.09, 18:50 Nic nie kosztuje jest za free ... juz o tym było pisane. Odpowiedz Link Zgłoś
nii-ka Re: Moja opinia 21.03.09, 18:57 a jak tam jest z zabiegami przed rozpoczęciem porodu lewatywa itp??? czy to jest konieczne???? Odpowiedz Link Zgłoś
nii-ka jak z tym??? 22.03.09, 10:15 a jak jest z tymi zabiegami, lewatywą i wogle czy jest to konieczne??? Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: jak z tym??? 22.03.09, 11:55 No niestety konieczne. A co do płatności za epidural to chodzą plotki że jest płatne. Jak leżałam na popie przyszedł mąż jednej dziewczyny i mówi że pobierają 500zł przy wypisie jeśli dziewczyna zażąda sama. Oczywiście jest to bzdura. Chyba mąż sobie zagarnął te 5 stówek do kieszeni i potem wmawiał przy żonie Odpowiedz Link Zgłoś
sialalka Re: jak z tym??? 22.03.09, 19:16 A jak z nacięciem krocza,miałaś robione? A myślałam,że lewatywa nie jest konieczna,ale może faktycznie lepiej ją zrobić... Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella nacinanie 23.03.09, 14:15 Generalnie jeśli chodzi o nacinanie to obowiązuje zasada że jeśli można obejdzie się bez. Ochrona krocza jest teraz bardzo popularna, ale podobno rzadko można u pierworódki. Mi się udało bez nacięć i pęknięć mimo iż Mania ważyła 3990. No ale ja rodziłam 2 raz. Odpowiedz Link Zgłoś
sroka75 Re: nacinanie 24.03.09, 16:51 "Ochrona krocza jest teraz bardzo popularna"...no wiesz to raczej nie jest sezonowa "moda" tylko zalecenia WHO (od wielu lat- tylko oczywiście nie w Polsce...)więc w sumie łaski nie robią, że starają się nie nacinać bez potrzeby... "ale podobno rzadko można u > pierworódki." (e tam...kolejny "wykręt" i "bajki o żelaznym wilku") może jest to mniejszy odsetek niż wśród wieloródek ale nie jakiś drastyczny... Odpowiedz Link Zgłoś
hugu Planowana cesarka - wcześniej czy w terminie? 28.07.09, 15:54 Dziewczyny, jak to jest w Bródnowskim z terminem palnowanej cesarki? Czy, jeśli nie ma żadnych nagłych sytuacji, umawiamy się na przyjazd w wyznaczonym terminie porodu i jest wywoływanie, czy czekamy aż się zacznie i wtedy przyjeżdżamy, czy cesarki planowane umawia się trochę wcześniej? Odpowiedz Link Zgłoś
ewaibartek Re: Moja opinia 23.03.09, 19:18 a widać,że szpital troche odnowiony? Bo podobno był remont,ale na pewno nie wszystkich oddziałów. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Moja opinia 24.03.09, 11:41 hmm...W salach są specjalne zlewy do kąpieli maluchów i przewijaki. Widać że nówki. Ściany też odmalowano. Pokój noworodków jest cały odnowiony. Bardziej można to nazwać odświeżenie niż remont! Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Położna 24.03.09, 13:11 Dziewczyny ja rodziłam (już wszystko wiem) z Mariolą Sienkiewicz. Jest jedną z najbardziej chwalonych i polecanych przez lekarzy. Dodatkowo jest też doradcą laktacyjnym. Szkoda że nie można sobie wykupić położnej do porodu. Ale jeśli któraś z Was trafi na Mariolkę - to poród jest już formalnością Odpowiedz Link Zgłoś
nii-ka Re: Moja opinia 24.07.10, 19:15 jeszcze raz wam mówię dla tego szpitala kategoryczne NIE!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
asienka27wawa Re: Moja opinia 25.03.09, 11:01 joefinella napisała: > > Ginekolodzy - faceci spoko, blondyna - wrr.. Stażyści i studenci bez zarzutów. czyżby pani Ada? > > Warunki: > Wc i prysznic jeden na 10-12 pacjentek. kurcze wc i przysznic na tyle pacjentek? nie rozumiem.rodziłam tam w listopadzie i w każdej sali był i prysznic i wc. > Na porodówce łóżka bez poręczy. Podczas parcia nie ma się kompletnie za co złap > ać! > za kolanka he he > > > Acha! Przepełnienie niestety. W salach podostawiane dodatkowe łóżka. Na korytar > zu też! Odpowiedz Link Zgłoś
asienka27wawa Re: Moja opinia 25.03.09, 11:07 troche chaotycznie mi wyszło,ale nie wazne. czy ta położna chodzi może w okularach? jest średniego wzrostu i raczej nie jest szkieletorem? Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Moja opinia 25.03.09, 12:16 Wc i Prysznic jest w co drugiej sali Położna - szatynka z grzywką, w okularach modnych prostokątnych, raczej szczupła, wzrost średni. Bardzo zadbana (nawet w środku nocy Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Moja opinia 25.03.09, 12:17 > > Na porodówce łóżka bez poręczy. Podczas parcia nie ma się kompletnie za c > o złap > > ać! > > > > > za kolanka he he > > > > Kolanka to ja miałam po porodzie do krwi podrapane z powodu braku tych poręczy Odpowiedz Link Zgłoś
bienias.m Re: Moja opinia 26.03.09, 09:57 Kurcze, to nie dobrze że jest teraz takie przepełnienie. Ja mam termin na początek maja ciekawe jak wtedy będzie, żeby tylko nie odsyłali... Odpowiedz Link Zgłoś
katksit Re: Moja opinia 06.04.09, 22:11 w szpitalu bródnowskim przyjmują wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
katksit Re: Moja opinia 06.04.09, 22:16 Rodziłam w szpitalu bródnowskim i jestem bardzo zadowolona z opieki zarówno podczas porodu jak i po. Również opieka noworodkowa jest świetna. Sale może nie są luksusowe ale kilka dni da się wytrzymać, miła atmosfera i świetna opieka...tak wspominam pobyt w bródnowski Położne rewelacyjne....przy porodzie bardzo mi pomogły, za co bardzo im dziękuje. Odpowiedz Link Zgłoś
ilonawrona Re: Moja opinia rodziłam 15.04.09 21.04.09, 11:41 Jestem bardzo zadowolona z tego szpitala. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się tak dobrej i fachowej opieki. Najbardziej oczywiście będę wychwalać położną, która tyle mi pomogła że to aż trudno opisać. Syn miał 4300 a położnej udało się oszczędzić mi krocze za co jestem jej bardzo wdzieczna i nie wiem jak ona to zrobiła Lekarze zarówno ginekolodzy jak i pediatrzy też bardzo mili i kompetentni. Pozostały personel również zasługuje na dobre słowo. Za nic się nie płaci oprucz symbolicznej cegiełki 10 zł za podłączenie łądowarki do tel. czy takie tam. Leżałam na sami z 3 innymi kobietami (nie chciałam jedynki) do dyspozycji miałyśmy swój prysznic, kibelek i umywalkę które znajdują się na sali. Wszędzie czysto i schludnie. Nie ma może jakiś luksusów, ale to nie o to chodzi żeby leżeć w satynowych pościelach (tak bynajmniej mi się wydaje)Za rodzinny oczywieście nic się nie płaci, zaraz po urodzeniu się maluszek jest kładziony na brzuchu mamy jakieś 5 min i zaraz zabrany do warzenia, mierzenia (idzie oczywieście z tatusiem) Po tym wszystkim już w ubranku narazie szpitalnym zostaje z rodzicami przez ok 2 godziny jeszcze na sali porodowej i w tedy można malucha poraz pierwszy nakarmić (pomocą służy personel)Po ok 2 godzinach przeworzą piętro wyrzej gdzie trzeba wytrzymać jakieś 2 doby po porodzie i do domciu Ja ten szpital oceniam na 5 z dużym + I życzę wszystkim którzy zamierzają tam rodzić takich wspominien jak moje Odpowiedz Link Zgłoś
sotna-a Re: Moja opinia rodziłam 15.04.09 22.04.09, 21:11 Witam! Mam pytanie, czy na porodówce jest dostęp do prysznica? Dziekuję za odpowiedź. Pozdawiam Odpowiedz Link Zgłoś
jbial-ecka Re: szpital bródnowski 02.07.09, 17:03 REWELACYJNY SZPITAL, JA RODZIŁAM TAM W CZERWCU I JESTEM POD OGROMNYM WRAŻENIEM PROFESJONALIZMU POŁOŻNYCH I LEKARZY. MÓJ PORÓD TRWAŁ 25 MINUT. WESZŁAM DO SZPITALA ZE ZŁOTÓWKĄ W PORTFELU I ZE ZŁOTÓWKĄ WYSZŁAM. WSZYSTKO W TYM SZPITALU JEST BEZPŁATNE I ZOO I PORÓD RODZINNY. NAPRAWDĘ SZCZERZE POLECAM. Odpowiedz Link Zgłoś
nii-ka Re: szpital bródnowski 11.04.09, 13:25 stanowczo kategorycznie odradzam !!!!!!! najgorszemu wrogowi nie zycze traumy jaką mi tam zafundowali absolutne dno i slow mi brak nie mam sil do tej pory zeby opisać to wszystko (( ale jak juz znajde to postaram się jednym słowem wszystko bylo nie tak nieludzkie traktowanie chamstwo obojętność zlosć - bezpodstawna/ nie mam zielonego pojęcia skad te opinie bierzecie - całkowite gowniane brednie Odpowiedz Link Zgłoś
kas1979 Re: szpital bródnowski 11.04.09, 18:14 Napisz proszę coś więcej-mam termin za dwa tygodnie i chciałam tam rodzić.Ostatnio trafiłam na IP i podobnie jak Ty nie byłam zadowolona z traktowania-ale myślałam,że jeśli chodzi o poród tak jak pisała większość dziewczyn wszystko będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
bienias.m Re: szpital bródnowski 12.04.09, 10:08 Czy któraś z rodzących w Szpitalu Bródnowskim miała wcześniej ustalaną cesarkę- jeżeli były takie wskazania? Chciałabym się dowiedzieć jak to wygląda, czy idzie się na IP z opinią swojego lekarza prowadzącego i ustala się termin cc z lekarzem z tego szpitala? Odpowiedz Link Zgłoś
katksit Re: szpital bródnowski 12.04.09, 22:24 może akurat trafiłaś na jakiegoś kiepskiego lekarza. Ja zawsze na IP byłam traktowana bardzo dobrze i po kazdej wizycie byłam zadowolona. Poród w bródnowskim też wspominam bardzo dobrze, opiekę również. Rodziłam tam całkiem niedawno, (28 marca Odpowiedz Link Zgłoś
maya.1 moja opinia 13.04.09, 18:07 W zeszły wtorek urdzilam w szpitalu brudnowskim moja córeczkę i jestem bardzo zadowolona z personelu. Przy porodze miałam 2 bardzo sympatyczne położne, bardzo mi pomogły. Opiekę po porodzie oceniam rowniez pozytywnie, a w szególnosci opiekę nad noworodkiem. Generalnie spotkalam się z bardzo fajnymi lekarzami i poloznymi, chciaz byly i takie tez malo przyjemne panie. Generlanie nie mam zastrzeżen. Odpowiedz Link Zgłoś
mergaite1 Re: moja opinia 16.04.09, 21:29 Bardzo ważne jest to,że nie odsyłają Cię od szpitala do szpitala w poszukiwaniu wolnego miejsca,tylko przyjmują wszystkichNo i oczywiście położnePodobno wszystkie są świetneJa miałam okazję poznać jedną z nich i do tej pory poród wspominam dobrzebez żadnej traumy No i oczywiście mają jeden z lepszych w Warszawie oddziałów dla noworodków Odpowiedz Link Zgłoś
uguru Mama pytania :-) 16.04.09, 23:43 Bardzo proszę napiszcie jeszcze raz dokładnie: 1. Jeżeli minie mój tremin to gdzie należy się zgłosić na KTG ? - na IP? 2. A jak przyjeżdzam już do produ to gdzie idę? 3. Czy po porodzie naturalnym kładą dzidzię na brzuchu mamy, dają czas na pierwsze karmienie? 4. Przy pierwszym porodzie jedyną metodą na rozluźnienie warg był dla mnie krzyk czy ktoś wie jak znoszą to położne w tym szpitalu? 5. Czy podczas porodu można pić wodę? Z góry dziękuję za odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
mergaite1 Re: Mama pytania :-) 17.04.09, 09:15 uguru,jak ja rodziłam 2 lata temu,to było tak,że jak od wyznaczonego terminu porodu minęło 7 dni,to zgłaszasz się na Izbę Przyjęć i zostawiają Cię na oddziale patologii ciąży i tam czekasz,np.kolejne kilka dni (w międzyczasie robią USG,testy oksytocynowe itp) Jak przyjeżdżasz do porodu,to też zgłaszasz się na Izbę Przyjęć,tam Cię badają i Pani Położna zawozi Cię na wózku na porodówkę Po porodzie kładą Ci Maleństwo na brzuchu na troszkę i zabierają do badania(ważą,mieżą,odśluzowują itp.)Dzieciątko Ci przynoszą ubrane w szpitalne ciuszki i przez 2 godziny na sali poporodowej jest przy Tobie.Później przenoszą Was już pietro wyżej i dzieciątko zabierają na szczepienia. Można krzyczeć,ale nie wiem,czy warto...Mi lekarz powiedział,że krzycząc wypuszczam powietrze i [przez to będzie to trwało jeszcze dłużejWięc jakoś się zmobilizowałam,2 razy parłam i Córcia była ze mną Naprawdę,ogromna w tym zasługa położnej)) A jeśli chodzi o picie w czasie porodu,to mi się wydaję,że nie można (w razie,gdyby mieli zrobić cc)Ale za to po porodzie trzeba pić najlepiej ok 5 litrów wody dziennie Życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Mama pytania :-) 17.04.09, 11:43 Ja tylko dodam że w terminie porodu wskazane jest kontrolne ktg nawet jeśli nie czuje się żadnych dolegliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
mergaite1 Re: Mama pytania :-) 17.04.09, 14:23 Tak,KTG to podstawa.A jak już zostawią pacjentkę na patologii ciąży,to codziennie robią KTG od 6.00 rano,bo aparaty są tylko 3,a do obchodu trzeba zrobić wszystkim pacjentkom Odpowiedz Link Zgłoś
sotna-a Re: Mama pytania :-) 17.04.09, 18:48 Witam! Mam pytanie odnośnie braku pryszniców na porodówce. Czy to prawda? Nie brakowało Wam prysznica podczas porodu? Prosze o opinie Odpowiedz Link Zgłoś
uguru Re: Mama pytania :-) 17.04.09, 23:01 mergaite1 i joefinella bardzo dziękuję za odpowiedzi na moje pytania Odpowiedz Link Zgłoś
sialalka Re: Mama pytania :-) 18.04.09, 16:04 mam pytanko odnośnie ubranka dla dziecka... po porodzie połozne ubierają Maluszka w szpitalne ciuszki,tak? a jeśli chciałabym w swoje to mąz ma dać połoznej przed ubieraniem czy jak już Maluszek bedzie ze mną to sobie go przebiorę? Odpowiedz Link Zgłoś
mergaite1 Re: Mama pytania :-) 18.04.09, 19:30 Po porodzie ubierają w szpitalne ciuszki,ale podejrzewam,że jak mąż przygotuje,to ubiorą w ciuszki,które Państwo chcecie Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Mama pytania :-) 18.04.09, 20:37 Ja bym radziła zostawić w szpitalnych bo jednak większość dzieci ulewa wodami płodowymi (nawet do 12h po porodzie) i i tak trzeba przebierać. Moja Mania była na noworodkach (bo dla mnie nie było łóżka na oddziale do wypisów) i co do niej poszłam to miała na sobie co innego Odpowiedz Link Zgłoś
sianula Do joefinella 18.04.09, 20:57 Możesz się rozpisać, co to znaczy: "Moja Mania była > na noworodkach (bo dla mnie nie było łóżka na oddziale do wypisów)" Bo ja sobie nie wyobrażam, żeby Antek nie był ze mną cały możliwy czas... Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Do joefinella 19.04.09, 10:35 Przy pierwszym dziecku też sobie tego nie wyobrażałam....natomiast przy drugim całe 3h po porodzie (po przejściu z porodówki) spałam i odpoczywałam. Dziecko zawsze jest na 2 piętrze. Ale jeśli dla mamy nie ma tam miejsca, dostaje łóżko na patologii(III piętro). Może też cały czas przebywać w sali noworodków ze swoim dzidziusiem (pielęgniarki są przychylne). Odpowiedz Link Zgłoś
sialalka Re: Do joefinella 21.04.09, 16:28 A czy można rodzić w każdej pozycji?Chodzi mi o 2 fazę jak się już prze. Czy trzeba koniecznie leżeć,czy można np.na klęcząco albo jakos inaczej? I jeszcze jedno pytanko od razu.W co ubierać Maluszka jak sie lezy na sali poporodowej.Pytam o taka pogodę jak jest teraz.A wiadomo,że bedzie coraz cieplej.Czy te Maleństwa leżą w jednej czy dwóch warstwach?W sensie czy to ma być np.body kr.rękaw+pajac,czy sam pajac,czy kaftanik+spiochy? Może głupie pytanie ale nie wiem jakie ubranka wziąć,a wy juz z doswiadczenia wiecie Odpowiedz Link Zgłoś
sialalka Do Ilonywrony :) 21.04.09, 16:30 Czyli nacinana nie byłaś A mozesz napisać czy miałaś lewatywę robioną? Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella ... 21.04.09, 18:42 Lewatywa obowiązkowa (chociaż lepsza lewatywa niż narażenie dziecka na bakterie z kału) Co do ubranek to ja rodziłam 16 marca i nasze maluszki były tylko w jednej warstwie (u mnie to był pajac, śpioszków i kaftaników nawet nie kupowałam). W sali (sławna cieplarnia 212) miałyśmy ok 27st. Generalnie na popie jest ukrop... Odpowiedz Link Zgłoś
moni-c30 Re: ... 21.04.09, 18:59 Jestem czerwcówkąwięc jeszcze trochę czsu mam ale myślałam o porodzie w bródnowskimmam pytanie czy któraś z was miała cukrzycę ciężarnych i rodziła w tym szpitalu???ja mam i jak narazie jestem na diecie ale możliwe że dojdzie insulina...i nie wiem czy oni robią podczas porodu pomiary cukru??? Odpowiedz Link Zgłoś
ilonawrona Re: Do Ilonywrony :) 22.04.09, 11:37 Nie byłam nacinana A lewatywę miałam, ale tylko dlatego że sama chciałam. Pytają czy chcesz ją mieć...wiec nie ma problemu Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sialalka Re: Do Ilonywrony :) 22.04.09, 18:26 A jak z ta druga faza porodu,jak juz sie prze...mozna w różnych pozycjach,czy tylko na leżąco? bo chyba łatwiej ocalić krocze w innych pozycjach niz leżąca... Odpowiedz Link Zgłoś
ilonawrona Re: Do Ilonywrony :) 22.04.09, 20:02 Ja leżałam...było mi tak wygodnie, nie wiem jak jest z tą zmianą pozycji, myślę że zależy to od rodzącej, położnej a przede wszystkim od tego jak postępuje poród. Ja syna urodziłam za trzecim skurczem partym ( trwało to jakieś 7 min) wiec ciężko by było w tak krótkim czasie zmienić pozycję. Tym bardziej że całą pierwszą fazę porodu spędziłam na nogach,położyłam się dopiero jak zaczeły się parte. Mimo leżacej pozycji i wagi mojego synka udało się urodzić bez nacięcia, wiec nie wiem czy to do końca prawda że w innej pozycji łatwiej ocalić krocze. Wydaje mi się że to zależy od fizjologii kobiety (musi być pełne rozwarcie) a przede wszystkim od położnej która umie pokierować tak porodem aby uniknąć nacinania. Trzeba też współpracować z położną i mimo bólu słuchac co do nas mówi. Jeśli nie będzie współpracy między rodzącą a położną to nawet nie wiem jak by położna chciała to nie oszczędzi krocza (nawet jeśli go nie natnie to pęknie samo, a to dużo gorsze niż nacięcie) Odpowiedz Link Zgłoś
mini-1981 Re: Do Ilonywrony :) 25.04.09, 04:06 "(nawet jeśli go nie > natnie to pęknie samo, a to dużo gorsze niż nacięcie)" Nie wiem skąd masz tak durne informacje ale bredzisz. Nie byłam nacinana, pękłam samoistnie na trzy szwy i zaraz po porodzie o własnych nogach poszłam żwawo do łazienki i na oddział noworodkowy. Nie szerz ciemnogrodu. Odpowiedz Link Zgłoś
ilonawrona Re: Do Ilonywrony :) 28.04.09, 21:48 mini-1981 napisała: > > Nie wiem skąd masz tak durne informacje ale bredzisz. Nie byłam nacinana, pękła > m > samoistnie na trzy szwy i zaraz po porodzie o własnych nogach poszłam żwawo do > łazienki i na oddział noworodkowy. Nie szerz ciemnogrodu. To że zaraz po porodzie poszłaś o własnych nogach żwawo do łazienki nie świadczy o tym że gdy krocze pęka samoistnie to jest super. Karzda idzie szybko o własnych siłach do łazienki i opiekuje się swoim maleństwem bez względu na to czy była nacinana, pękła sama, miała jeden szef czy 15. Nie widziałam jeszcze takiej która by leżała 5 h po porodzie plackiem, narzekając że ją tak wszystko boli że nie jest w stanie wstać. I nie szerze żadnego ciemnogrodu, pęknięcie krocza jest dużo bardziej niebespieczne i raczej się go unika. Położne prawie zawsze nacinają widząc,że istnieje ryzyko pęnięcia. Gdyby to było takie bespieczne i naturalne to nie nacinali by nikogo, tylko czekali aż samo pęknie i tyle. Nie obrażaj nikogo następnym razem...tylko napisz kulturalnie swoje zdanie!! Odpowiedz Link Zgłoś
nii-ka Re: szpital bródnowski 23.04.09, 09:40 mam chwilę czasu to w skrucie napisze. W szpitalu panował smrod bród ubustwo i calkowita olewka wszystkiego. lezalam w wielkiej plamie krwi poniewaz nie mieli pościeli, albo" poplamiłam to niech sobie leze"... Nikt nnie pomagał kazdy mowil ja nie od tego bałam się tego syfu smrodu krwi i potu bo pościel bródna zeby mała nie złapała jakiegos syfa. kłopoty z nimi zaczęly się juz po przyjęciu mnie na odział.Pani gin z ironią zapytała mnie, czemu nie rodze w szpitalu gdzie prowadziłam ciąze ja mowię, ze nie planowałam tam rodzić bo moja ciąza przebiegala ok stwierdzila, ze pewnie dlatego ze tak sie duzo płaci...- zalsona osoba (tam jest patologia ciązy i takie pacjentki sa najpierw przyjmowane). Na kazde moje pytanie, co mi podają co i jak okazywały zniecierpliwienie i złość jakim prawem pytam! nafaszerowali mnie lekami oksy i innym gownem 11 godz rodziłam naciskaly mi brzuch darly się na mnie - powinnam ich powystrzelać ...po czym porod jak maż zaczał wrzeszczec zakonczył się cc poniewaz, odpływałam a puls dziecka spadał.(. przezyłam traume. Każdej kobiecie ktora myśli o porodzie w warszawskim szpitalu Brodnowskim najmocniej odradzam. Lepiej juz zapłacić krocie niz przezyć to co ja. jeszcze pamiętam jak przez mgłe bo jak mowie w takiej sytuacji niewiele się pamieta zwlaszcza jak marzy się o zapomnieniu... uslyszałam ze albo zgodze się na osksytocynę bo mam za lekkie skurcze, albo one mają mnie w d... bo to nie je boli nie one leza- słabe są??? i J slyszał jak mowily ze one nie wiedzą czy chca mi dac zzo naszczęscie mialam ale to co przezylam to moje i to co mam ochotę zrobić z tym miejscem to ........ _________________ Odpowiedz Link Zgłoś
katksit Re: szpital bródnowski 23.04.09, 11:26 dziwi mnie ze tak zostałaś potraktowana, ja tez rodziłam w bródnowskim i mimo ciężkiego i długiego porodu jestem baaaardzo zadowolona. szczególnie z opieki lekarzy i polożnych. jeżeli będę jeszcze kiedyś rodziła to tylko w bródnowskim. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: szpital bródnowski 24.04.09, 14:58 mnie też dziwi...i również jeśli będę rodzić to tylko w Bródnowskim Odpowiedz Link Zgłoś
bienias.m Re: szpital bródnowski 27.04.09, 14:08 Ja również jestem zdziwiona taką negatywną opinią o tym szpitalu. Urodziłam 22 kwietnia przez cc i jestem bardzo mile zaskoczona obsługą personelu i opieką medyczną nad noworodkami. Jak rodziłam to było przepełnienie, kobiety nawet leżały na korytarzach więc pielęgniarki i położne miały co robić a i tak były miłe i pomocne. Odpowiedz Link Zgłoś
sotna-a Pytanie do Ilonywrony 27.04.09, 15:00 Witaj! Już pare razy zadaje to samo pytanie i nikt mi nie odpowiedział, czy na porodówce są prysznice? Słyszałam rózne opinie, nawet od personelu medycznego. Dzieki za odpowiedz Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Pytanie do Ilonywrony 28.04.09, 10:08 Chyba nie ma. Ja nie widziałam. Na salach porodowych nie ma, ale możliwe że jest na przeciw WC... Odpowiedz Link Zgłoś
sialalka re 28.04.09, 12:16 Ja dzwoniłam do szpitala i pytałam czy na porodówce jest prysznic i mozliwość skorzystania z niego podczas porodu i pani połozna powiedziała,że nie. Pytałam jeszcze o nacinanie i położna powiedziała,że każdą rodzącą pierwszy raz nacinają Więc już sama nie wiem.Czy akurat rozmawiałam z taka połozną,która nacina zawsze a może inne położne staraja się nie nacinać,w zależności od przebiegu porodu i okoliczności... Odpowiedz Link Zgłoś
sialalka pytanie o IP 28.04.09, 12:18 A jeszcze zapytam o taką rzecz...czy jak coś się dzieje to na izbę przyjęć można jechać o każdej porze dnia i nocy,w sensie czy zawsze jest lekarz,który zbada i czy o każdej porze zrobią KTG? Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: pytanie o IP 28.04.09, 18:07 ZAWSZE... Po to jest izba... A lekarz schodzi z oddziału na "zawołanie" położnej. A co do nacinania, to już chyba wcześniej pisałam że "pierwiastki" tną prawie zawsze... Odpowiedz Link Zgłoś
ilonawrona Re: Pytanie do Ilonywrony 28.04.09, 21:30 Nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi na Twoje pytanie . Bo rozumiem że pisząc porodówka chodzi Ci o pierwsze piętro czyli tam gdzie odbywają się same porody. Mogę napisać Ci że prysznic jest na pewno na izbie przyjęć i na 2 piętrze czyli tam gdzie przeworzą 2 godziny po porodzie i gdzie się leży z dzieciaczkiem jekieś 2 doby. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ilsa32 Re: szpital bródnowski 29.04.09, 10:43 Witam. Rodzilam w brdnowskim w lutym i mam mieszane uczucia. termin miałam na14 lutego, nic sie niedziało więc codziennie jeżdziłam tam na ktg. Za każdym razem miałam je robione po 2 razy bo dziecku tętno latało od 180 do 90 na minutę(tachykardia) każdego dnia lekarze zastanawiali sie czy mnie przyjąć ale zawsze mówili nie ma potrzeby dziecko się strasznie rusza i z tego te jazdy z tętnem.W końcu po pięciu dniach na ktg tętno spadło niżej niż 90 i wzieli mnie na szybko na próbę oksy. nic nie dała. Następnego dnia dostałam skurczy i zaczełam rodzićo 10 rano. O 15 byłam po cesarce bo ja odlatywalam dziecko też. Mały miał wrodzone zapalenie płuc, dostał na początku 5 punktów, miał lekką zamartwicę. Pediatrzy ok za wyjątkiem jednej starej, studeci są ale nie są dokuczliwi. Położne w porządku. Pielęgniarki od noworodków zołzy za wyjątkiem pani Bogusi i jej koleżanki ruda nie pamiętam imienia. Karmienia piersią nie uczą za bardzo. Mam żaldo nich o to że czekali z przyjęciem mnie do szpitala i z cesarką. Mogłam iść gdzie indziej na konsultację i o to mam żal do siebie.Ale zaufałam lekarzom. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kas1979 Re: szpital bródnowski 07.05.09, 09:40 Dopiero urodziłam więc mogę podzielic się z wami moją opinią o porodzie.Sam poród wspominam całkiem dobrze-przydzielono mi sympatyczną studentkę,która cały czas była ze mna podczas porodu- dzięki niej wiedziałam jakie lekarstwa mam podawane i co się ze mna dzieje.Gorzej było ze znieczuleniem-bardzo mało zadziałało-dodam,że to mój drugi poród i przy pierwszym nie czułam nic a tu wszystko (myślę,że dlatego się za nie nie płaci bo jest "gorsze")wolałabym zapłacić i mieć poród bez bólu.Dostrzyknąć drugą dawkę też nie za bardzo chcieli bo uważają,że wtedy się nie czuje kiedy przeć.Jakoś poprzednie dziecko urodziłam ze znieczuleniem podczas całego porodu- więc ta sytuacja mnie zaskoczyła. Na odziale było całkiem ok-bardzo mili pediatrzy i reszta personelu też raczej bez zastrzeżeń-oczywiście jak wszędzie są wyjątki. To co jest dużym minusem to łazienka(tragedia-stan fatalny) i toaleta z której korzysta 9 pacjentek.Oczywiście to nie wczasy więc nie ma co marudzić. Poprzednie dziecko rodziłam w innym szpitalu-i patrząc na to wszystko wolałabym rodzic gdzie indziej a nie na bródnie. Odpowiedz Link Zgłoś
uguru szpital bródnowski - urodziłam 31.05.09, 01:00 2 tygodnie temu, 7 dni po terminie zgłosiłam sie na Izbę Przyjęć i mimo że byłam jakieś 2 godziny za wcześnie przyjęto mnie bez ociągania. Na sali byłam 30 minut później. Kiedy trochę wystraszona siedziałam sama w malutkiej salce, przechodząca pani obdarzyła mnie cudownie ciepłym uśmiechem aż mi się lepiej na sercu zrobiło. Była to położna, która podała mi oksytocynę i cały czas monitorowała KTG. Po ok 3 godzinach zaczęły się skurcze i przeniosłyśmy się na salę porodową. Sala porodowa jest jednoosobowa, cały czas był ze mną mąż. Położna, co jakiś czas badała mnie i podłączała KTG a w wolnych chwilach skakałam na piłce. Piłką jestem zachwycona, bo na niej skurcze prawie nie bolały. Poród przebiegł bardzo sprawnie za sprawą Pani Leny Bałdygi i jej koleżanki. Mimo urodzenia ogromnego dziecka nie byłam nacinana i nie popękałam. Pani Lena odbierała poród a jej równie sympatyczna koleżanka pomagała mi prawidłowo oddychać i pilnowała żebym parła w odpowiednich momentach. Nie umiem znaleźć odpowiednich słów na wyrażenie mojej wdzięczności dla położnej Leny za ten cudowny poród . DZIĘKUJĘ! Po porodzie dzidzia wylądowała na moim brzuchu na chwilę, potem było ważenie i mierzenie. Na sali porodowej z maleństwem spędziliśmy ok 2 godziny. Na położnictwie leżałam na sali 4-osobowej, w sali był prysznic i WC. Położne w moim odczuciu dużo bardziej wyrozumiałe dla matek niż na Żelaznej (urodziłam tam pierwsze dziecko w 2006r), może to wynika z ich wieku i doświadczenia, bo w większości są to panie ok 50-tki. Pediatrzy również OK. Jestem bardzo zadowolona z wyboru szpitala i szczerzę mogę go polecić. Pozdrawiam autorki powyższych postów ponieważ to one pomogły mi w wyborze szpitala . Odpowiedz Link Zgłoś
yoanm wywoływanie 08.06.09, 18:24 mam pytanko, jeśli poród jest wywoływany - kroplówką, czy można chodzić czy kładą i leżysz cały czas? jak to wygląda? Odpowiedz Link Zgłoś
ilsa32 Re: wywoływanie 10.06.09, 21:01 Kładą pod kroplówką podłączają ktg i leżysz. Po jakimś czasie odłączają na pół godzinki. U mnie tak było przynajmiej. Tyle że ja nawet nie pytałam czy mogą łazić, bo lepiej mi było leżeć na boku. Odpowiedz Link Zgłoś
yoanm Re: wywoływanie 10.06.09, 22:06 ok, dziękuję za info. ale to przy wywołaniu, tak?, a jak wyglądają testy oksytocynowe? i jak często? Odpowiedz Link Zgłoś
ilsa32 Re: wywoływanie 10.06.09, 23:02 Podłączyli mi kroplówkę z oksy i czekali na jakąś akcję. Skurcze jakieś były ale nie za duże, więc po4 mozę 5 godzinach wysłali mnie na patologię. W nocy się akcja ruszyła i o 10 rano znów porodówka i oksy. O 12 lekarka przebiła mi pęcherz płodowy o 15 syn już był. Urodził się przez cesrkę bo zatrzymała się akcja porodowa. Mam nadzieję że choć trochę pomogłam. Odpowiedz Link Zgłoś
ewi61 Re: wywoływanie 14.06.09, 11:57 Cześć dziewczyny ja jestem ciekawa jaka jest sytuacja z porodem po pierwszej cesarce.Wiem ze nie powinno sie wtedy podawać oxy,ale moze wiecie cos wiecej na ten temat.Jak podchodza do tego własnie w bródnowskim.Ja jestem w takiej sytuacji i zamierzam rodzic w tym szpitalu tylko nie wiem czy przygotować się na poród naturalny za wszelka cenę,czy jest szansa ze w miare szybko podejmują decyzję o cc.Myśle o tym bo pierwszym razem jak rodziłam na karowej to po mimo wskazań do cc(położenie pośladkowe)trzymali mnie 12h w bólach aż dzidzia miała problemy z oddychaniem,zaklinowała sie i dopiero w ostatniej chwili powiezli mnie na sale operacyjna.Z góry dziękuje za pomoc i pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: wywoływanie 20.06.09, 22:24 Ja miałam pierwsze cc i oksytocynę podali. Wody odeszły już hoho temu w domu, skurczy żadnych, nawodniona już chyba do granic możliwości i wynudzona też sobie trwałam od kilku godzin w sali porodowej aż zdecydowali że podają bo się nic nie dzieje . Skończyło się i tak cesarką po bezowocnym parciu. Od momentu podania oksytocyny do cięcia minęło 5 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
asienka27wawa odnosnie podania oksy po cc 20.07.09, 12:35 ewi61 napisała: > Cześć dziewczyny ja jestem ciekawa jaka jest sytuacja z porodem po pierwszej > cesarce.Wiem ze nie powinno sie wtedy podawać oxy,ale moze wiecie cos wiecej na > ten temat.Jak podchodza do tego własnie w bródnowskim.Ja jestem w takiej > sytuacji i zamierzam rodzic w tym szpitalu tylko nie wiem czy przygotować się n > a > poród naturalny za wszelka cenę,czy jest szansa ze w miare szybko podejmują > decyzję o cc.Myśle o tym bo pierwszym razem jak rodziłam na karowej to po mimo > wskazań do cc(położenie pośladkowe)trzymali mnie 12h w bólach aż dzidzia miała > problemy z oddychaniem,zaklinowała sie i dopiero w ostatniej chwili powiezli > mnie na sale operacyjna.Z góry dziękuje za pomoc i pozdrawiam. WITAM ja również pierwszy poród miałam zakończony cięciem.tak jak Ty rodziłąm na Karowej a pocieli mnie w 15 godzinie od odpłyniecia wód płodowych. cała ta akcja rozwijała się bardzo powoli,ale chyba nie to było najgorsze,tętno skakało jak szalone a oni to bardzo długie mieli w nosie. w partych głowa wchodziła w kanał ,cofała się i tak w kółko.. wreszcie ktoś mądry orzekł cc(syn waga 4160) jak dla mnie istny horror drugiego porodu bałam się tak strasznie,że dosłownie słów brak by to opisac. bałam się powtórki i tego,ze znów będzie coś nie tak,aja w wielkiej niewiedzy bedę zdana na łaskę lub nie łaskę personelu. wybrałam bródnowski i polecam go kazdemu!!! po mnie rodziły już moje trzy znajome i każda zadowolona. ale na temat. potrzebują usg blizny po pierwszym cięciu.jeśli jest odpowiednich wymiarów,a jesteś po terminie podają oksy (połowa standardowej dawki) cały czas rejestrują prace macicy.doglądają i nie zostawiają na pastwe losu przypiętą do maszyny!!!! jeśli wszystko jest ok i nic złego się nie dzieje rodzisz naturalnie,ale jeśli jest tylko jedno ale robią cc. nie czekają do końca i na niewiadomo co. w bródnowskim jest równie dużo sn jak i cc.to jeden z nielicznych szpitali,który nie biadoli ,że nfz zwraca zbyt mało za cc biorąc pod uwagę ile zwraca za poród sn. zresztą oni tu nie patrzą i nie liczą na kase. wszystko jest za darmo.(a jak wiadomo nie kazdego stac na poród za 1000 zł)..... pozdrawiam asia Odpowiedz Link Zgłoś
jbial-ecka Re: szpital bródnowski 02.07.09, 17:11 Rewelacyjny szpital, ja rodziłam w nim w czerwcu i powiem szczerze, że pod każdym względem jestem zachwycona. Mój poród trwał 25 minut i z tego co słyszałąm , porody w tym szpitalu sa szybkie, bo są rewelacyjne położne, konkretne, wiedza co i jak robić, aby wszystko przebiegło sprawnie i aby był jak najmniejszy ból, ponadto wszystko w tym szpitalu jest bezpłatne łącznie ze znieczuleniem i porodem rodzinnym. Odpowiedz Link Zgłoś
mni_ch Re: szpital bródnowski 17.07.09, 17:37 Oceniam szpital bródnowski bardzo pozytywnie. Minusem jest nieestetyczne wnętrze, ale nie spotkałam się z brudem ani smrodem ,jak tu ktoś napisał. Bałam się rodzić w szpitalu bródnowskim ze względu na takie właśnie opinie. Wybrałam do porodu szpitale na żelaznej i inflanckiej mimo, że do bródnowskiego mam zdecydowanie bliżej. W praktyce okazało się, że gdy dzieje się coś niepokojącego człowiek zapomina o potrzebie luksusu i pędzi gdzie najbliższe ktg, by usłyszeć bicie dziecka i uspokoić się czy rzeczywiście żyje. Tak trafiłam na izbę przyjęć w szpitalu bródnowskim. Pełen profesjonalizm jeśli chodzi o badanie i podejście do pacjenta. Byłam przed północą, zostałam podłączona natychmiast do urządzenia a potem zbadana i zaproponowano mi pobyt w szpitalu.Odmówiłam, ponieważ okazało się, że brak ruchów płodu nie oznaczał w moim przypadku, że tętno dziecka zanikło. Uspokojona wróciłam do domu i miałam się stosować do zaleceń lekarza tj. rutynowo zgłaszać się na ktg do szpitala, liczyć ruchy płodu. Postanowiłam rutynowo robić te badania w szpitalu na inflanckiej, gdzie owszem szpital wygląda rewelacyjnie, świetnie zorganizowany, natomiast Pani doktor nie miała czasu nawet mnie zbadać po ktg mimo, że byłam już dawno po terminie. Poczułam się zbyta! W bródnowskim ZAWSZE BYŁAM ZBADANA. Tam też postanowiłam urodzić. Poród wspominam bardzo dobrze. Mnóstwo kręcącego się personelu dawało mi poczucie pewności. Choć innych mogłoby to drażnić. Urodziłam bardzo szybko, bo rzeczywiście lekarze robią tam wszystko żeby poród trwał krótko. Do 7 cm rozwarcia czytaliśmy w sali z mężem newsweeka i śmieliśmy się z artykułu, w czasie skurczy skakałam na piłce ale średnio mi pomagało, najbardziej pomagało oddychanie.Co jakiś czas ktoś nam przeszkadzał i robił badanie ktg lub sprawdzał szyjkę. Potem, gdy już bardzo bolało oczekiwałam na pełne rozwarcie pod asystą i komendami położnych. To mój pierwszy poród i takiego bólu sobie nawet nie wyobrażałam. Położne szczególnie p.Malinowska rewelacyjna - cały czas mnie dopingowały chwaląc każde parcie, mówiąc co się dzieje, przykładając moją rękę do wysuwającej się główki dziecka. Mąż pomagał aktywnie razem z położnymi, trzymał nogę, podawał tlen, przecinał pępowinę. Jeśli chodzi o pozycję, to parłam kucając a potem gdy już dziecko było bardzo nisko na fotelu porodowym. Miałam nacięte krocze, ale naprawdę czułam, że próbują je oszczędzić do ostatniego momentu. Rozważano głośno czy nie uda się bez nacięcia. Po porodzie opieka bez zarzutu, mimo problemów z karmieniem. Personel wyrozumiały i cierpliwy. Nie spotkałam się z opryskliwością. Byłam świadkiem troski lekarza o pacjentkę,której poród był wyjątkowo ciężki. Przychodził na oddział i doglądał osobiście jak się goi rana, jak kobieta się czuje. Minusy bródnowskiego to: - szpital jest stary i wygląda bardzo ubogo, aż się chce dać jakiś datek na ten przybytek, - podanie mi oksytocyny ( nie wiem czy było to w moim przypadku konieczne, podejrzewam, że tak ale mogłabym być poinformowana czemu proponują mi oksytocynę), - brunetka z krótką fryzurą do uszu, która jako jedna z wielu robiła mi badanie szyjki i mogłam przez porównanie z innymi badającymi stwierdzić, że była wyjątkowo mało delikatna, wręcz brutalna a na pytanie mojego męża o to, co podaje mi do wenflonu- nie chciała dać odpowiedzi.Była przy moim porodzie i sprawiedliwie muszę przyznać, że dopinguje rodzącym świetnie i z dużym zaangażowaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
klementyna321 Re: szpital bródnowski 29.07.09, 18:10 Ja też rodziłam w lipcu br. w tym szpitalu i szczerze polecam. Szybkie i zdecydowane działanie położnej umożliwiło szybki poród. Opieka poporodowa kobiet może nie do końca taka, jakiej bym sobie życzyła, ale dla mnie mój dzidziuś był najważniejszy, a w kwestii opieki nad noworodkami nie mogę nic zarzucić (w przypadku problemu, wykonywano kompleksowe badania). Odpowiedz Link Zgłoś
natalinka901 Re: szpital bródnowski 12.08.09, 20:05 witam wszystkie szczęśliwe mamy i mamy w oczekiwaniu mam pytanie dot. porodu,w jakiej cenie jest znieczulenie i w jakiej cenie jest poród rodzinny?? pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
hugu Planowana cesarka wczesniej czy w terminie 28.07.09, 15:57 Dziewczyny, jak to jest w Bródnowskim z terminem palnowanej cesarki? Czy, jeśli nie ma żadnych nagłych sytuacji, umawiamy się na przyjazd w wyznaczonym terminie porodu i jest wywoływanie, czy czekamy aż się zacznie i wtedy przyjeżdżamy, czy cesarki planowane umawia się trochę wcześniej? Odpowiedz Link Zgłoś
marcel-kasper Re: Planowana cesarka wczesniej czy w terminie 13.08.09, 07:49 Rodziłam przezc cc 4 lata temu i czekano na rozpoczęcie akcji. Teraz będę miała trzecie cięcie i jestem umówiona na termin przed porodem 37/38 tc. Odpowiedz Link Zgłoś
malaga123 Re: Planowana cesarka wczesniej czy w terminie 23.08.09, 19:58 Mam pytanie. Czy można w ogóle w jakikolwiek sposób "załatwić" cesarkę w szpitalu bródnowskim. Z kim ewentualnie należałoby rozmawiać i jakie są wskazania do cc? Jestem po raz 3 w ciąży z czego byłby to pierwszy poród. Bardzo się denerwuję, żeby do końca wszystko było OK. Poza tym jestem z poza Warszawy (mam do W-wy ok. 70 km) i tak trochę średnio mi wygodnie dojeżdżać np. co 2-4 dni na KTG i wracać do domu. Z drugiej jednak strony nie chciałabym zostawać w szpitalu i leżeć w sytuacji jak nic się nie dzieje - i czekać nie wiadomo ile sad. Nie chodzi tu o jakieś wygodnictwo ale o nerwy i czekanie. Mam jeszcze pytanie o termin porodu. Wg ostatniego usg termin porodu to 1 września a wg OM to 7 września 2009r., który należy podawać? Czekam na jakieś podpowiedzi. Odpowiedz Link Zgłoś
pandora81 sale porodowe 03.09.09, 14:30 Hej dziewczyny, dużo dobrego piszecie o tym szpitalu, wykryli u mnie cukrzycę ciążową- idę tam do poradni i chyba się zdecyduję tam rodzić. Powiedzcie mi jak wyglądają sale do porodu? Czy są oddzielone drzwiami czy parawanami? i czy naprawdę tak źle traktują te co nie karmią? Ja nie bedę mogła- biorę leki, które przechodzą z mlekiem matki Może sobie wezmę kubek, grzałkę i własne mleko dla Adasia Jak myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś
jagna_jagna Re: sale porodowe 03.09.09, 15:53 Sale porodowe mają składane drzwi. Są pojedyncze więc chyba można powiedzieć, że są oddzielone ścianami. A "terror laktacyjny" jest jak najbardziej tyle, że w twoim przypadku to chyba łatwo da się spacyfikować te procesje "zachęcających" do karmienia. Nie możesz karmić i dziecko ma być dokarmiane modyfikowanym. Kropka. Mleko w szpitalu mają jakieś. Odpowiedz Link Zgłoś
mergaite1 Re: sale porodowe 05.09.09, 22:06 Ja miałam prowadzoną ciążę w poradni cukrzycowej na Bródnie.Bardzo kompetentni lekarze(dwójka na zmianę:kobieta i mężczyzna). Trzy sale porodowe oddzielone ścianami.Wszystkie położne podobno bardzo dobre,miłe. Faktycznie,na położnictwie nagonka na karmienie piersią.W Twojej sytuacji powinni odpuścić,ale na wszelki wypadek weź swoje mleko modyfikowane.Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
pandora81 Re: sale porodowe 06.09.09, 13:10 Dzięki dziewczyny. Bardzo się cieszę, że sale porodowe są pojedyńcze No i to darmowe znieczulenie mnie kusi. Myślę, że się w przyszłym tygodniu przejadę do szpitala, pogadać z położną i obejrzeć co się da. Nie mogłam się dodzwonić do poradni diabetologicznej w piątek, będę próbować od poniedziałku. Mleko sobie jednak na wszelki wypadek zapakuję, bo mogą mi nie chcieć w nocy robić, to sobie sama zrobię Odpowiedz Link Zgłoś
gosia78 Re: sale porodowe 07.09.09, 17:56 Urodziłam w bródnowskim - 01.09.2009r. Służę informacjami. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
pandora81 Re: sale porodowe 08.09.09, 11:58 gosia78 daj znać jakie masz wspomnienia? Jak szpital, położne (pomagały, traktowały jak człowieka podczas porodu) ? Rodziłaś sn czy cc? dostałaś zzo? Dużo osób w sali leżało? Odpowiedz Link Zgłoś
yoanm Re: sale porodowe 08.09.09, 12:28 ja rodziłam w czerwcu, położne wszystkie oprócz jednej młodej super, a zdążyłam poznać naprawdę wszystkie bo w sumie rodziłam prawie 2 doby . jeśli jest anestezjolog bez problemu robią zzo, bardzo sympatyczna para lekarzy mi się trafiła, wszystko wytłumaczyli, cierpliwie czekali aż się przygotuję - trochę się bałam. sale porodowe są 3, oczywiście słyszysz co się dzieje za ścianą ale nie widzisz. drzwi harmonijkowe przymknięte, ale cały czas ktoś się kręci, starają się zachować intymność, podczas badania domykają drzwi. na sali pooperacyjnej (u mnie skończyło się cc) byłyśmy we 4, pielęgniarki profesjonalne, jedna zmiana trafiła się średnio sympatyczna ale we wszystkim pomocna. później w sali ogólnej było nas 4 + dzieciaczki. jest jedynka, można poprosić aby przenieśli do niej. neonatolodzy super, wszystko tłumaczą, czułam się "zaopiekowana" jeśli chodzi o dziecko. jeśli masz jeszcze jakieś pytania - pytaj. Odpowiedz Link Zgłoś
gosia78 Re: sale porodowe 09.09.09, 09:42 Odczucia raczej pozytywne. Przed porodem kilka dni leżałam na patologii (IIIp.) i było OK. Podczas porodu położne bardzo pomagają. Dobrze ich słuchać. Chwalą ale kiedy trzeba potrafią zmobilizować. Rodziłam sn. Znieczulenie zzo bez problemu. W pewnym momencie podczas skurczy polożna weszła i spytała czy chcę znieczulenie bo to już czas. Następnie przyszedł przesympatyczny lekarz anestezjolog i było po sprawie. Sale na położnictwie generalnie 4 osobowe. Przez chwilę leżałyśmy we 3. Warunki znośne. Skromnie ale nie można powiedzieć, ze brudno. Odpowiedz Link Zgłoś
ada1kol Re: sale porodowe 23.10.09, 17:42 zamierzam w tym szpitalu rodzić a termin tuż tuż. Aktualne informacje bardzo mile widziane Odpowiedz Link Zgłoś
katksit Re: sale porodowe 21.11.09, 20:56 pandora ja rodzilam na bródnie w marcu i niestety (choć bardzo chciałam) na pokarm czkealam kilka dni. przystawialam Antosia do piersi i uczył się ssać ale mleczko pojawilo się w trzeciej dobie wiec był od urodzenia karmiony modyfikowanym. wszystkie lekarki i pielegniarki na oddziale były mi bardzo pomocne, cieple i miłe, mleczko stało zawsze gotowe w buteleczkach w lodówce ja je tylko wlewalam do butelki i podgrzewalam a wielokrotnie szlam po mleczko a tu niespodzianka mleczko juz sie grzje w podgrzewaczu, poproszono mnie co prawda aby maz przyniosl mleczko bo szpital biedny. kup sobie kilka buteleczek mleczka , polecam nan (gotowe mleczko w butelkach to wygoda w szpitalu bo odmierzasz potrzebna ilosc i podajesz dziecku. podpisesz i schowasz w lodowce w pokoju ktory pokaza ci mile babki z oddzialu. naprawde czulam sie tam swietnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ani.a81 lekarz 19.03.10, 21:53 Witajcie, ja bede rodzic w maju i mam pytanie czy zeby rodzic w brodnowskim powinnam wczesniej pojsc na wizyte do ktoregos z lekarzy tam pracujacych? czy ma to znaczenie przy przyjmowaniu jesli nie mialam lakarza z tego szpitala? Bede wdzieczna za info na ten temat i kazdy inny od dziewczyn ostatnio tam rodzacych. Z gory dziekuje. Odpowiedz Link Zgłoś
justa118 Re: lekarz 20.03.10, 23:51 ja rodziłam prawie trzy lata temu tam nie chodząc do żadnego lekarza pracującego w tym szpitalu,po prostu zaczęłam tam chodzić na Ktg i któregoś dnia juz po nim zostałam do porodu nie ma znaczenia czy lekarz tam pracujący prowadził Twoja ciąże czy nie,zresztą i tak pierwsze skrzypce gra położna a lekarz albo zajrzy albo nie! Odpowiedz Link Zgłoś
delfinela Re: lekarz 21.03.10, 07:12 też mam termin na maj, nie mam lekarza rowadzącego ze szpitala. zamierzam rodzic w bródnowskim. Znam kilka kobiet, które tam rodzily bez lekarza prowadzacego. Odpowiedz Link Zgłoś
matysia20050521 Re: szpital bródnowski 21.03.10, 07:16 Urodziłam w bródnowskim w pon 15.marca ,miałam planowe c.c. czekam na pytania. Odpowiedz Link Zgłoś
amoze1 Re: szpital bródnowski 21.03.10, 12:49 jak tam lezalas to moze cos slyszalas na temat, kiedy znow beda przyjecia? Odpowiedz Link Zgłoś
bratka-1310 Re: szpital bródnowski 21.03.10, 15:55 To ja mam pytanie bo tez prawdopodobnie bede miala cesarke. Czy jesli jest wskazanie do ciecia to czy czeka sie do samodzielnego rozpoczecia porodu czy mozna umowic sie wczesniej na jakis kontretny termin? I ogolnie chcialabym wiedziec jakie masz wrazenia? Moja siostra rodzila tam 3 lata temu ale normalnie a teraz chcialabym poznac opinie po wykonaniu tam cc. Odpowiedz Link Zgłoś
paulinakacperek2006 Re: szpital bródnowski 24.03.10, 08:24 Ja rodziłam tam 3 lata temu i ciekawa jestem czy coś się zmieniło. Powiedz mi czy jeżeli chodzi o kosmetyki dla dziecka to nadal używają swoich czy trzeba mieć swoje? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka2503 Re: szpital bródnowski 24.03.10, 11:52 witajcie , moge sie wypowiedziec na ten temat, rodziłam w bródnowskim 06-03-2010 tzn, miałam nieplanowaną cesarkę, i powiem szczerze ze jestem miło zaskoczona tym szpitalem, zacznę może o od izby przyjeć, juz Pan siedzący w szatni zrobił na mnie dobre wrażenie, bo kiedy weszłam do szpitala to grzecznie zapytał w jakiej jesteśmy sprawie, mąż odpowiedział że zaczynam rodzic ,wody zaczęły mi odchodzić, wiec pan w podskokach pognał do gabinetu, za chwilke wyszła siostra zapytała ja sie czuje ,wzięła dokumenty, zapytała czy potrzebuje podkładów, i kazała zaczekać . Po ok 5 minutach poprosiła mnie z powrotem ,lekarz był juz w gabinecie, no i wywiad ,badanie i decyzja że zostaje i mam się udać odrazu na porodówke, po przebraniu przyszła po mnie przemiła salowa zaprowadziła na porodówkę, pokazała boks ,i zajeły się mnie siostry z porodówki, i tu to standarowe procedury, wkłucie, podłaczenie pod ktg i leżakowanie, siostra przychodziła mniej więcej co 10 minut , pytała jak się czuje, czy chce wstać może usiąc itp, potem zbadała mnie i zaczeło, sie zaczeło spadać tętno dziecka, w ciągu jednej sekundy pojawiło się w boksie dwóch lekarzy i reszta personelu ok 10 osób, szybka decyzja robimy ceasarkę biegiem na salę , mega szybkie przugotowanie do cięcia ja spłakana ,lekarz mnie pociesza że wszystko będzie ok ,każe złapać oddech i anestezjolog każe liczyc do trzech i po mnie, obudziłam się po ok godzinie na sali pooperacyjnej, ze mną trzy inne kobietki po cięciu, w sali czysciutko, schludnie, siostra opiekująca sie tam nami skakała przy nas jak tylko mogła, przynosiła koce , okrywała pytała czy wszystko ok, ogólnie super wrażenie, poza niesamowitym bólem przy próbie poruszenie to prawie jak wakacje, siostra kiedy juz doszła do siebie , przyszła domnie i powiedziała mi co sie stałona porodówce, powiedziała ze malutki jest na sali noworodków że dostał 10 pkt i wszystko jest ok. A mnie kazała spać i odpoczywać, i tak do rana. a rano przenieśli mnie na sale ogólne , lezałam tam z trzema innymi kobietkami ,sale ogólnie czyste, tylko troche ciasne, i to co najbardziej mnie wkurzało to wspóla toaleta i prysznic na dwie sale na naszej sali non-stop ktoś łaził to do kibelka to pod przysznic, no ale niemamy na to wpływu. siostry zajmujace sie dziecmi ,milutkie i widać że lubią swoja prace, położne też ok, widziałam nawet jak jedna położna pomagała dziewczynie po cc wstawać za każdym razem gdy tamta chciała wstać do toalety lub do karmienia malucha dzwoniła i położna zaraz była i z uśmiechem na ustach pomagała. Po cesarce maluchy przez dwie pierwsze noce są zabierane na sale noworodkową zeby mamy mogły odpocząć, ,ja wyszłam w trzeciej dobie po cc. Z reczy które bardzo mi przydały to jednorazowe podkłady takie cienkie na łóżko w szpitalu daja tylko jeden, potem trzeba mieć swoje, wkłady , majtki poporodowe, ja miałam również stanik do karmienia i wkładki do stanika, no i wiadomo kosmetyki, koszule do karmienia,kapcie, klapki pod prysznic bez nich ani rusz pod prysznicem, ciemne ręczniki, no i wiadomo każdy to co lubi i uważa za potrzebne, ja miałam jeszcze jasieczek z domu. A dla dzidziusia napewno trzeba miec ubranka, bo po kąpieli przebierają co wieczór,,ręcznik dla maluszka, kilka pieluszek tetrowych pampersy, chusteczki, kremik do tyłka, kosmetyków po kąpieli uzywają swojch. I to tyle ogólnie szpital u mnie wypadł na 5 fakt, ze nie jest jakiś mega wypasiony, ale jest czysto, codziennie jest sprzątanie i jeśli ktoś pobrudzi pościel to bez gadania zmieniają. Jedzenie to niewiem bo byłam na diecie tak wiec nie wypowiem się, wiem że napewno trzeba mieć spory zapas wody mineralnej, a odwiedziny są od 14 do 18.30 i jest to pilnowane . pozdrawiam wszystkie mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
matysia20050521 Re: szpital bródnowski 24.03.10, 17:42 Ja mam pewnie nie farta ponieważ, oprócz opłaconych przeze mnie osób czyli lekarza i położnej, trafiały mi się osoby obojętne, lub nie miłe. Ale to nie jest prywatna klinika i tyle. Natomiast w moim przypadku zaniedbano badań kontrolnych, które przysługują każdej pacjentce. Trudno jest mi dojść do siebie ponieważ mam dużą anemię. W szpitalu jest czysto. Ja miałam zamówioną wcześniej jedynkę, ale kiedy się o to upomniałam usłyszałam: co pani myśli, że jedynki są dla każdego ! Wszystko i jeszcze wiecej trzeba mieć swoje .Koniecznie jednorazowe prześcieradła 60*90 czyli te największe. Papier toaletowy, kubek , sztućce. Dla dziecka tak samo. Urlopy pracownikom dali póki co do 10 kwietnia. Odpowiedz Link Zgłoś
ark-am Re: golenie, lewatywa 30.07.10, 10:54 a może ktos jest zorientowany czy praktykują na Bródnie obowiązkowe golenie krocza i lewatywę? Odpowiedz Link Zgłoś
ark-am Re: golenie, lewatywa 30.07.10, 23:26 ap, a czy moglabys napisac jak tam wyglada przyjecie do szpitala? co robia z człowiekiem i w ogole? jakies dobre rady? Odpowiedz Link Zgłoś
sziwer Re: szpital bródnowski 15.10.10, 10:27 Ja rodziłam w Bródnowskim w 02.2010, szpital wspominam miło, choć położną średnio, ale też wszystko poszło szybko i sprawnie. Odpowiedz Link Zgłoś
kinga-ici Re: szpital bródnowski 01.12.10, 17:38 Witam Mam kilka pytan, czy znieczulenie miejscowe jest platne, czy mozna oplacic polozna, a moze wiecie do jakiego lekarz ze szpitala mozna pojsc prywatnie. Bylabym wdzieczna na odp, moze byc na maila. dzieki Odpowiedz Link Zgłoś
demolkaikoza Re: szpital bródnowski 02.12.10, 13:50 ZZO jest bezpłatne i ponoć dają bez problemu (przekonam się w styczniu ). Nie można opłacić wybranej przez siebie położnej. Dr. Katarzyna Wójtowicz przyjmuje w Babka Medica. Odpowiedz Link Zgłoś
kita_76 Re: szpital bródnowski 15.12.10, 11:34 Cześć, czy ktoś tu ostatnio rodził? Jak wrażenia? Nastawiam się na poród w tym właśnie szpitalu i będę wdzięczna za najświeższe opinie, pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
fil.ona Re: szpital bródnowski 15.12.10, 22:19 Ja będę miała cc i myślę też o bródnowskim , proszę o ocenę jak wygląda cc na bródnie ??? Odpowiedz Link Zgłoś