Dodaj do ulubionych

szpital bródnowski

17.01.09, 21:37
może któraś z Was dziewczyny rodziła ostatnio w szpitalu bródnowskim?
Obserwuj wątek
      • chaos222 Re: szpital bródnowski 22.01.09, 15:07
        dziewczyny w poniedziałek wybieram się do szpitala zasięgnąc szczegółowych
        informacji. Zamierzam rodzić w bródnowskim, gdyż do niego mam teraz najbliżej.
        Ale to będzie tylko teoria. Bardzo proszę o opinie dziewczyny, które niedawno
        rodziły.


        • wasyliskaa Re: szpital bródnowski 22.01.09, 22:57
          rodziłam na początku stycznia..
          jak już pisałam w innym wątku wszystko w porządku.. tylko noworodki jak dla mnie
          to obóz przetrwania... jeśli nie karmisz piersią.. czyt. nie jesteś
          samowystarczalna.. możesz mieć niemiłe wspomnienia..( mam na myśli opiekę
          pielęgniarską)- nie daj boże jak trafisz na babo-chłopa na nocnej zmianie a
          twoje dziecko zacznie plakać... zbudzone ze snu babsko da ci mocno do
          zrozumienia że masz coś z tym zrobić bo ona nie może spać... załama
          zaś z podejścia lekarzy byłam bardzo zadowolona..bardzo miła i profesjonalna opieka.

          • malgorzata-kacperska Re: szpital bródnowski 26.01.09, 16:35
            może jescze ktoś chce się podzelić aktualną opinią o Bródnowskim?
            Sporo jest tego ale sprzed 1 roku lub późniejsze.
            Czy w tej chwili nie ma problemu z przyjęciem, zmieczuleniem zzo?
            Zamierzałam rodzić w Praskim (z I porodu byłam zadowolona) ale tam
            otrzymałam info że nie koniecznie mogę otrzymać zzo w obecnych
            czasach bo nie zawsze mają anastazjologa, a ja jakoś bez tego sobie
            nie wyobrażam. acha i może ktoś zna aktualne opłaty w bródnowskim
            tj. poród rodzinny i zzo
            • asienka27wawa rodziłam- chętnie odpowiem na pytania 26.01.09, 21:31
              dziewczyny chętnie napisze co i jak odnośnie bródnowskiego.
              jak widać byłam tam całkiem niedawnosmile

              któras z was napisała o babo-chłopie?czy możesz napisać coś więcej o tej
              Pani...chętnie poczytam

              znieczulenie bezpłatne,nikt nie robi problemu a rodziłam w nocy(osobiście nie
              miałam bo akcja rozkręciła się bardzo szybko)

              rodzinny bezpłatny-jak przyjedziesz rodząca to facet zostaje z Tobą,w inne
              sytuacji np.z patologi czy z wywołania dzwonisz(mój poród miał być rodzinny,ale
              nie zdązyłam nawet numeru wybrać...smile

              dla siebie trzeba wszystko,środki czystości i takie tam(podpaski,papier
              toaletowy też,można mieć majtki poporodowe )

              dla maleństwa ubranka i kosmetyki jak i pieluszki(na salach jest spiryt do pępuszka)

              po kąpieli ubierają w swoje(na życzenie pewnie ubiorą i w te przywiezione w tym
              celu)

              kąpiele są codziennie(od razu po urodzeniu nie myją maluchów)
              tylko te godziny takie rózne:/nigdy nie było wiadomo kiedy.
              dajesz wtedy do wózeczka czysty ciuszek i maluch wraca w nowej odzieżysmile

              dziewczyny nie wiem co jeszcze Wam napisać.
              zadajcie jakieś konkrene pytania,może będę potrafiła na nie odpowiedzieć.
              pozdrawiam
                • asienka27wawa Re: rodziłam- chętnie odpowiem na pytania 28.01.09, 10:04
                  annula76 napisała:

                  > Asienka a jakie są Twoje doświadczenia z położną? I ogólnie
                  > dziewczyny nie wiecie czy można się wcześniej z jakąś dogadac?


                  nie mam takich doświadczeń i z tego co się orientuje nie było można umówic się
                  ze swoją połozną.
                  wcale nie żałuję ,bo nawet nie miałam tego w planach to raz,a dwa że położne w
                  szpitalu okazały się naprawde super babkamismile
                    • muminkowa Re: rodziłam- chętnie odpowiem na pytania 29.01.09, 13:19
                      Ja w bródnowskim rodziłam ponad 2 lata temu i radziłabym jednak
                      wziąć położną. To jest szpital kliniczny i tam jest pełno studentów,
                      praktykatnów, i większość chce Cie badać brrr, przyglądać się. Jeśli
                      to komus nie przeszkadza to nie ma sprawy, ale jesli ktos potrzebuje
                      więcej intymności radze wziąć położną, bo ona o Ciebie dba i tylko
                      ona Cie bada, ew. trzeba mieć w sobie dużo asertywności lub u boku
                      męża lub inną osobe, która będzie wypraszać towarzystwo. Generalnie
                      szpital na plus,

                      pozdr.
                      M.
                      • chaos222 byłam wczoraj w szpitalu 30.01.09, 11:09
                        Dziewczyny byłam wczoraj w szpitalu, ale niestety nie widziałam sal itp.
                        Rozmawiałam z połozną, nie wiem jak sie nazywała, ale była przemiła. Potwierdzam
                        informacje, że nie ma opłat. Jeśli sobie zyczysz znieczulenie nie ma problemu -
                        równiez gratis. Nie mozna prosic o znieczulenie w tej sali do porodu
                        naturalnego,z tym kosmicznym łóżkiem tak więc trzeba sie okreslic.poród rodzinny
                        równiez bez opłat ( partner kupuje tylko flizelinowy garniturek w automacie i
                        oplaca szatnie wink NIGDY nie odmawiaja przyjecia.W dniu terminu porodu zapisujesz
                        sie na KTG i jesli wszystko jest ok wracasz do domu, a jesli cos zaczyna sie
                        dziac zostawiaja cie w szpitalu.
                        • bienias.m Re: byłam wczoraj w szpitalu 30.01.09, 14:28
                          Ja też planuję rodzić w tym szpitalu. Od poniedziałku zaczynam chodzić tam do
                          szkoły rodzenia. Niestety położnej nie można już opłacać, dzwoniłam do jednej i
                          mają zakaz pobierania pieniędzy. A jak wyglądają sale po porodowe, są odnowione?
                          I czy są może dwójki odpłatne?
                          • asienka27wawa Re: byłam wczoraj w szpitalu 31.01.09, 14:50
                            bienias.m napisała:

                            A jak wyglądają sale po porodowe, są odnowione
                            > ?
                            > I czy są może dwójki odpłatne?

                            po porodzie byłam w sali czteroosobowej.
                            bez rewelacji tj.zwykłe łóżka,marne piszczące szafeczki,ale nie to dla mnie było
                            ważne.co do dwójek czy jedynek to nie wiem.
                        • kg030303 Re: byłam wczoraj w szpitalu 31.01.09, 17:15
                          chaos222 napisał:

                          "Nie mozna prosic o znieczulenie w tej sali do porodu
                          naturalnego,z tym kosmicznym łóżkiem tak więc trzeba sie okreslic."
                          A co to jest za kosmiczne łóżko, powiem szczerze że zupełnie nie wiem o co chodzi???
                          • asienka27wawa Re: byłam wczoraj w szpitalu 01.02.09, 18:06
                            Łóżko porodowe

                            * Klinika Położnictwa i Ginekologii Szpitala Bródnowskiego dysponuje
                            unikalnym, najnowocześniejszym łóżkiem porodowym tzw. kołem porodowym. Sprzęt
                            ten umożliwia rodzącym kobietom przyjmowanie dowolnej, dyktowanej przez naturę
                            pozycji w czasie pierwszego, jak również w trakcie drugiego okresu porodu.
                            Jednocześnie nie utrudnia właściwego, intensywnego nadzoru położniczego nad
                            przyszłą mamą.
                            * Kończy się era porodów w wymuszonej pozycji leżącej na plecach.
                            * Jeśli chcesz urodzić Swoje dziecko w najwygodniejszej, wybranej przez
                            Ciebie pozycji (także w drugim okresie porodu ) umożliwi Ci to "koło porodowe".
                            • sialalka Re: byłam wczoraj w szpitalu 01.02.09, 22:22
                              Czy wiecie dlaczego nie można opłacić swojej położnej? może to tylko tymczasowy
                              zakaz? czyli jest sie zdanym na dyżurującą położną,chyba większy komfort jest
                              jak sie ma te swoją jedną wybrana,do swojej "dyspozycji" smile
                              • bart-ma Re: byłam wczoraj w szpitalu 02.02.09, 19:01
                                z tego co kiedys slyszalam - zabronili placenia poloznym, bo niektore byly duuuuzzzoo czesciej polecane niz inne.

                                rodzilam w brodnowskim kilka dni przed asienka27wawa. porod i pobyt wspominam naprawde ardzo dobrze, pomimo ze jestem dośc wymagajaca osobą co do obslugi "klienta" . wystarczy byc milym dla polozych i nie traktowac ich z gory i bedzie milo i dobrze.
    • bart-ma Re: szpital bródnowski 02.02.09, 19:08
      co do sal pojedynczych po porodzie. sa jak najbardziej. w dodatku bezplatne. juz na sali porodowej zapytalam o taka i powiedzialam, ze bardzo mi zalezy na niej, pani kazala prosic jak juz bede "na gorze". poprosilam jednak, zeby zadzownila i zapytala, "bo mi bardzo zalezy". zadzwonila i sala sie znalazla.
      jak ja bylam to kobiety sie cisnely w "czworkach", a jeszcze jedna jedynka byla wolna. ale zauwazylam, ze osluga niechetnie przydziela te salki (kiedys w nocy przydybalam, ze jedna z nich sobie tam spala)

      sale jednoosobowe maja albo prysznic, albo toalete i pacjentki musza sie wymieniac smile
        • sep-hia Re: szpital bródnowski 03.02.09, 10:54
          Ja ostatnio byłam pierwszy raz na KTG i byłam przed południem,
          zrobiono mi je, bo potrzebowałam przed wizytą u lekarza. Natomiast
          oficjalna informacja mówi że KTG od 13 do 15, nie wiem czy to zależy
          od położnej która akurat ma dyżur czy jest faktycznie przestrzegane.
          Jutro znów jadę tam na KTG i planuję być po 12 żeby w razie czego
          długo nie czekać.
          Pozdrawiam
            • sep-hia Re: szpital bródnowski 03.02.09, 13:34
              Nie wiem czy to pytanie odnosi się do mnie? smile Ja chciałam
              powiedzieć że zapis KTG wykonują od 13 do 15, oczywiście nie ma to
              zastosowania do nagłych przypadków, kiedy ktoś jedzie na izbę bo np.
              nie czuje ruchów dziecka.
              No a po terminie porodu chyba większość lekarzy rekomenduje
              zgłoszenie się na kontrolne KTG.
                      • kas1979 Re: szpital bródnowski 06.02.09, 16:11
                        Też mam blisko do tego szpitala więc pomyślałam o porodzie właśnie
                        tam-obawiam się tylko,że jeśli nie mam lekarza z tego szpitala to
                        odeślą mnie gdzieś indziej.Jak zaczyna się akcja porodowa to mam się
                        udać na izbę przyjęć czy może gdzieś indziej?
                        • ewaibartek Re: szpital bródnowski 07.02.09, 11:19
                          Rodziłam 20 miesiecy temu przez cc. Z gory nie mialam jakis
                          wygorowanych oczekiwan,bo wczesniej bylam na patologii ciazy ok 15
                          tyg.ciazy i wiem ze polozne nie maja lekko. 1 polozna na ok20
                          pacjentek na dyzurze nocnym. Nie mowiac juz o pensji.Wiec tylko im
                          wspolczuc. Co oczywiscie nie usprawiedliwia ich niektorych
                          zachowan.Mnie dobilo jedno jak dostalam pare godzin po cesarce
                          dziecko i kazano mi sprobowac nakarmic. Nie dosc ze polozyli mi
                          dziecko za nisko (a tu glowy nie wolno podnoscic wiec jak je sobie
                          podniesc?), to jeszcze nie pokazali jak karmic. Pomijajac to ze nie
                          mialam jeszcze pokarmu (wg mnie). Ale ogolnie jestem zadowolona z
                          pobytu. Polecam ten szpital.
                          • ewaibartek Re: szpital bródnowski 07.02.09, 11:32
                            co do studentow to czesciej ich widzialam ,jak lezalam na patologii.
                            Tam pewnie jest ciekawiej,bo sa rozne przypadki. Mnie osobiscie to
                            nie przeszkadzalo,bo sama bylam po ich stronie. Dziewczyny,wierzcie
                            mi,studenci naprawde chca sie czegos nauczyc,a nie sobie
                            popatrzec . smile
                          • jagna_jagna Re: szpital bródnowski 07.02.09, 12:10
                            Widzę, że jeśli chodzi o karmienie to nic się nie zmieniło przez 6 lat.
                            Przyjdzie ci taka pani huknie na stwierdzenie że nie ma mleka "jak to nie ma
                            mleka?!", ściśnie ci biust coby zademonstrować, że nie wiesz co gadasz a jak się
                            człowiek z bólu wydrze to jeszcze się obraża "to to boli?" i leci na skargę. Po
                            czym na obchodzie dostaje się opiernicz i pogadankę na temat dobrodziejstw
                            naturalnego karmienia ale żeby któraś pokazała jak się przystawia dziecko to
                            nima żadnej. Nie daj Boże trafić na taką jak się jest "przejmującą się" takimi
                            babami. Nie dać się to tam podstawa. wink
    • bzw999 Re: szpital bródnowski 09.02.09, 14:09
      A jak jest z osobnymi pokojami po porodzie, czy są takie jedynki
      płatne? I naprawdę dają zzo bez problemu, bez opłat i można być z
      mężem cały czas też bez opłat?
      • wasyliskaa Re: szpital bródnowski 09.02.09, 14:51
        tak, naprawdę zoo bezpłatnie i bez problemu.
        facet może być cały czas, też za free i bez problemu.
        Co do jedynek nie wiem.. wiem ze się nie płaci .. ale jak się załatwia?,chyba
        trzeba zaznaczyć że się chce i już, jak jest wolna to dają..
        filozofia Bródnowskiego - wszystko za free.. smile
        • bzw999 Re: szpital bródnowski 09.02.09, 18:02
          A czy w przypadku komplikacji przy porodzie długo zwlekają z cc, czy
          nie trzeba się obawiać i na czas reagują? W niektórych szpitalach
          np. na Żelaznej i Karowej strasznie długo męczą, słyszałam o
          przypadkach niedotlenienia dzieci...
            • myfa80 Re: szpital bródnowski 10.02.09, 11:58
              ja słyszałam od znajomej, która juz dwójke maluszków urodziła w tym szpitalu ( dwa razy cc), że wielki plus za niezwlekanie z cc nie męczą ani dziecka ani matki, dlatego chyba czesto złośliwi mówią, że ten szpital to rzeznia bo tyle cesarek robią...ale ja uwazam ze lepsze cc niz nie dotleniony maluch czy tez powaznijesze powiklania...
              • wasyliskaa Re: szpital bródnowski 10.02.09, 12:18
                U mnie nie bardzo zwlekali z cc( zlecieli się do mnie chyba wszyscy, dwóch
                lekarzy wyciskało, reszta próbowała mi pomóc - i nic )położne były za
                kontynuowaniem męczarni bo podobno było blisko, ale główny lekarz nie widząc
                postepu zadecydował o cc.. I bardzo dobrze, synuś dostał 10 pkt. a tak nie
                wiadomo jakby sie to skonczyło.

                te koło porodowe jest w oddzielnej sali - jednoosobowej, wiem że płaciło sie za
                poród tam 500 zł. ale podobno są duże problemy z zoo w tej sali, raczej nie
                podają- problemy techniczne.
                a o łóżku wiem niewiele, prawda jest taka że nawet personel odradza rodzenia na
                nim.. że niewygodne i takie tam.
                Czy tak jest faktycznie czy po prostu im sie nie chce przyjmować tam porodów -
                tego nie wiem.
                • justa118 Re: szpital bródnowski 11.02.09, 12:19
                  rodziłam tam prawie 2 lata temu przez cc i byłam bardzo zadowolona,pokój
                  jednoosobowy miałam zarezerwowany i płaciłam 50zł za dobę ale nie wiem jak jest
                  teraz!
                  następny poród też tam planuję smile
                  • monikiuf Re: szpital bródnowski 12.02.09, 15:38
                    a ja chcialam was zapytac jak postepuja z maluszkiem po porodzie, czy klada na
                    brzuch i na jak dlugo, czy mozna karmic dziecko jeszcze na sali porodowej, jak
                    dlugo tam sie zostaje, z gory dzieki za odpowiedzi
                    • wasyliskaa Re: szpital bródnowski 13.02.09, 14:43
                      Po cc nawet mi go nie pokazali a byłam przytomna sad(.
                      Zobaczyłam moje szczęście dopiero na drugi dzien rano (cieli mnie wieczorem)a
                      wielka szkoda, bo może jak by mi go przystawili w ciągu dwóch pierwszych godzin
                      do piersi nie mialabym takich cyrków z karmieniemsad
                      • ewaibartek Re: szpital bródnowski 17.02.09, 18:18
                        pokazali mi dziecko od razu po cc,oczywiscie sie poryczalam,ale sama
                        nie wiem czy ze szczescia,czy z nerwow. Potem dali mi go po okolo 4-
                        5 godzinach. Nie wiem jaka jest reguła,chyba taka, kto bardziej z
                        sercem na dyzurze.
    • kahumajka.1 Re: szpital bródnowski 19.02.09, 12:10
      Rodziłam w szpitalu bródnowskim w ostatni piątek. Był to mój czwarty poród i ze
      wszystkich wspominam go najlepiej, rodziłam z fantastyczną położną p. Dorota
      Banasiak, która w czasie pierwszej fazy przychodziła i sama dawała mi czopki i
      zastrzyki przeciwbólowe (wtedy jeszcze miałam za małe rozwarcie, żeby dostać
      zzo, poza tym nawet nie wiedziałam że takie czopki istnieją), w czasie pierwszej
      fazy, mimo że miałam poród indukowany mogłam iść pod prysznic, mogłam skorzystać
      z piłki i z worka. Bez żadnego problemu dostałam znieczulenie (naprawdę darmowe
      w szpitalu bródnowskim) przy 6-7 cm rozwarciu i było to moje pierwsze
      znieczulenie - ulga ogromna; szczerze mówiąc nie spodziewałam się że nawet parte
      skurcze będą tak łagodne. Mąż mógł być ze mną od początku porodu - tzn. od
      zjawienia się w sali porodowej, pępowinę przecinał, potem po porodzie był przy
      ważeniu, mierzeniu i wszystkich badaniach (wykonywanych tuż po urodzeniu) dziecka.
      Krocze miałam nacinane, ale ja sama o to prosiłam, (położna chciała je "ocalić")
      bo moja córka była bardzo duża - ważyła 4250g i się bałam, że popękam.
      Lewatywy nie miałam (wcześniej leżałam jeden dzień na patologii ciąży bo dzidzia
      była już 9 dni przenoszona i miałam być jedynie na czczo), golenia też nie.
      Kobitki, z którymi się zetknęłam na położnictwie już też bardzo zachwalały
      opiekę na bloku porodowym.
      Na oddziale położniczym leżałam w sali 4 osobowej, i to jednak jest trudne do
      przejścia, szczególnie ze względu na tabuny odwiedzających; na oddziale
      przestrzegane są godziny odwiedzin, ale nie liczba odwiedzających. Zdarzało się
      że do jednej pacjentki przychodziło 4-5 gości i za godzinę następna tura...
      Pielęgniarki noworodkowe w większości takie raczej naburmuszone, ale jak trzeba to pomagają przy karmieniu.
      Wcześniej rodziłam na Solcu, na Karowej i w Praskim i naprawdę razem z mężem polecamy Bródnowski smile). Karowa też super tylko to leżenie w pierwszej fazie porodu (nawet przy zdrowej, donoszonej ciąży) to jest jakaś masakra...
    • kahumajka.1 Re: szpital bródnowski 20.02.09, 13:59
      Pojechałam 9 dnia po terminie na ktg i już zostałam, choć lekarz dał mi wybór -
      zostaję albo przyjeżdżam jutro rano na czczo. Wcześniej dzwoniłam do szpitala na
      izbę przyjęć ginekologiczno-położniczą i tam położna już przez telefon mówiła że
      ok. 7-8 doby po terminie zostawiają w szpitalu nawet jeśli ktg wychodzi dobrze.
      Położna cudowna mi sie trafiła akurat z dyżuru. Za nic nie płaciłam, ani za
      położną, ani za poród rodzinny ani za znieczulenie. Wszyscy mili, pomocni i
      życzliwi za darmo smile).
    • maya.1 Opłaty w szp. bródnowskim, czy coś się zmienił? 27.02.09, 17:02
      Czy to prawda, ze w szpitlau brodnowksim pobierane sa oplaty za
      porod rodzinny 500 pln, 560 pln za zzo, oraz ewentualna - na
      zyczenie - pielegniarkę 700 pln? Znjoma, znajomej, która rodzila
      kilka dni temu twierdzi, ze przy wyjsciu przy wyjsciu za to
      xzaplacic. A tu na forum wszyscy piszą, ze te usługi są gratis.
      Wiec, czy to możliwe?
      • joefinella Re: Opłaty w szp. bródnowskim, czy coś się zmieni 27.02.09, 19:47
        Zamiast słuchać bzdur i plotek i się nimi stresować należy zadzwonić na izbę
        przyjęć i się dowiedzieć.

        SZPITAL NIE POBIERA I W NAJBLIŻSZYM CZASIE NIE BĘDZIE POBIERAŁ ŻADNYCH OPŁAT
        ZWIĄZANYCH Z PORODEM I POBYTEM NA ODDZIALE POPORODOWYM.

        Ale położna powiedziała, że zdarzają się (rzadko bo rzadko), że nie mają wolnej
        sali do porodu i wtedy przyjęcie do szpitala zależy od tego czy któraś z
        rodzących jest już w 2 fazie, bądź czy ta która przyjeżdża też już nie "kończy"
        porodu.

        I proszę nie straszyć tych co mają termin na pojutrze ;D
        • maya.1 Re: Opłaty w szp. bródnowskim, czy coś się zmieni 27.02.09, 22:11
          Na izbę przyjęc nie mogę sie dodzwonic, probowalam długo, bo sama
          sie zdenerwowałam tą rewelacyjną wiadomoscią. Jak bylam jakis czas
          temu w szpitalu brodnowskim to pielegniarka mowila mi, ze nie ma
          oplat, więc nie wiem dlaczgo ta kolezanka twierdzi ze ona az tyle
          placila. Ja mam termin za miesiąc i planuję tam rodzic.
          Wkazdym razie zyczę powdzenia i łatwego porodu wink. I oczywiscie
          proszę o info wink
          • kahumajka.1 Re: Opłaty w szp. bródnowskim, czy coś się zmieni 28.02.09, 00:36
            Może koleżanka pomyliła szpitale i wcale nie rodziła w bródnowskim smile).
            Ja od razu jak tylko znalazłam się na izbie przyjęć na ktg, zapytałam lekarza,
            czy to prawda, czego się naczytałam w tym wątku, że znieczulenie jest za darmo,
            bo trudno mi było uwierzyć, że skoro wszędzie jest takie drogie, to niemożliwe
            że tu na życzenie i w dodatku jeszcze bez opłaty i że mimo to szpital nie jest
            oblegany przez rodzące i że w związku z tym nie odsyłają smile. I się okazało że
            prawda. I ja potwierdzam jeszcze raz, bo tu co chwila te same pytania...
            Jedyna opłatą, którą przy wyjściu trzeba uiścić to tzw. cegiełka - 10 zł - za
            korzystanie ze szpitalnych gniazdek elektrycznych (czyli za energie
            elektryczną): za podłączenie ładowarki do telefonu komórkowego, za korzystanie z
            laptopów, radia, TV itp.
            • joefinella Re: Opłaty w szp. bródnowskim, czy coś się zmieni 28.02.09, 15:15
              Szpital nie jest oblegany bo generalnie warunki szpitala jako całości są tragiczne!
              Byłam na chirurgii ogólnej (jeszcze przed ciążą) i na całym piętrze nie było ani
              jednego działającego prysznica, a w moim pokoju zamiast wc była dziura w podłodze.
              Natomiast jeśli chodzi o kadrę lekarską to raczej jest ona na wysokim poziomie.
    • nii-ka Re: szpital bródnowski 28.02.09, 14:35
      Dziewczyny a jak wygląda pomoc połoznych czy chociaz pokazują jak ubrac dzidzie? i takie tam podstawowe rzeczy czy można liczyć na to i czy dzidzia jest caly czas przy mamie czy zabierają ją ???
      • liliankas Re: szpital bródnowski 01.03.09, 00:30
        Ja córcię rodziłam w kwietniu 2008, właśnie przy położnej Dorocie wink
        opinie są różne, moja jest bardzo pozytywna.
        Kilka dni przed porodem trafiłam w 38 tc na patologię ponieważ miałam odczucie mniejszej ilości ruchów i z KTG że serduszko ma dziwne skoki.
        Potem okazało się że w zawrotnym tempie starzeje się łożysko i wysłąli mnie na test oksytocynowy bo musiałam urodzić, poród trwał 9 godzin.
        na początku pytano mnie czy wyrażam zgodę na obecność studentów przy porodzie, ja się zgodziłam bo kiedyś i gdzieś się muszą uczyć Ci nasi lekarze.. położna mówiła, żeby korzystać z piłki i ogólnie często zaglądała nawet w pierwszej fazie, poród jakoś tak na siedząco ale p.Dorotka kazała mi się o nią zapierać żebym miała więcej siły przy partych.. kochana kobieta wink
        przy samym porodzie było z 10 studentów i to nawet zabawne było, jak córeńka wyszła dostałam ja na chwilę na brzuch, a potem wzięli ją w towarzystwie męża na pomiary itd.. a ja w tym czasie rodziłam łożysko, itd.. Lekarz bardzo sympatyczny i delikatny, najpierw znieczulił miejscowo potem, zdezynfekował sprawdził czy wszystko wyszło i zszył nacięcie. Personel naprawdę super sympatyczny, po wszystkim mi kawały opowiadali żeby mnie odstresować wink))
        Potem przywieźli mi córeńkę lekarz neonatolog powiedziała ile punktów i waga i wzrost i potem zostałam jeszcze z mężem i nią na sali porodowej przez ponad godzinkę. Później przewieziono mnie na poporodowy, tam położna wzięła córcię i powiedziała żebym odpoczęła i przespała się była 20 jakoś po jakichś 3 godzinach przyniosła mi ją na karmienie i już ze mną została. Ogólnie tylko jedna położna mi nie pod pasowała, bo usłyszałam na korytarzu przy wejściu do sali, że ona nie będzie coś tam z bachorami robić więc ją opierdzieliłam i powiedziałam żeby więc mojego dziecka nie dotykała, ale jak przygotowała mi córcię do wypisu była naprawdę bardzo miła.
        Lekarza prowadzącego tez miałam z tego szpitala i wg niego położne na porodówce wszystkie są bardzo dobre i można im zaufać.
        Wystarczy je traktować normalnie, miło i z szacunkiem to naprawdę bardzo chcą pomóc i ulżyć.
        Ogólnie personel dla mnie był bez zarzutu.
        Jedzenie śniadanie to np: kakao (albo herbata) + 2 kromki chleba i wędlinka + zupa mleczna, obiad (zupy różne , gulasz z kaszą i buraczki, była tez pieczeń z ziemniaczkami) kolacja podobnie jak śniadanie, na pewno jak ktoś z rodziny przyniesie jakiegoś pomidorka czy coś to dobrze ale dało się przeżyć wink
        Gorsze były warunki sanitarne, sale 4-osobowe z WC albo prysznicem, kiepskie materace, chociaż lepsze niż na patologii wink
        jedynki są ale o tym już tu ktoś pisał.
        We wrześniu czeka mnie kolejny poród wink więc liczę że aktualnie rodzące mamuśki też dorzucą jakieś info.
    • aagnieszkka Re: szpital bródnowski 12.03.09, 12:03
      Urodziłam w bródnowskim. I odradzam !!!
      Nie wiem jak wygląda poród SN w tym szpitalu, jaka jest opieka podczas porodu bo
      miałam cesarkę. Mogę jedynie napisać o opiece po porodzie. KOSZMAR a może po
      prostu jestem zbyt wymagająca. Wymienię w punktach:
      opieka na sali pooperacyjnej:
      po samej operacji wszystko ok, zajmowała się mną sympatyczna położna -dopytywała
      się czy nic nie potrzeba, czy nie podać coś od bólu itd. A potem trafiłam na
      nocną zmianę takiej młodej pielęgniarki - oburzyła się gdy się zapytałam co to
      za zastrzyk podaje mi do kroplówki, co jakiś czas dostawała zastrzyk przeciw
      bólowy w udo i trzecim poprosiłam, żeby już mi nie robił bo sam zastrzyk boli
      bardziej niż brzuch po cięciu. Rano ucieszyłam się że już mogę
      wstać i iść pod prysznic - nikt nie pomoże przy wstaniu i przy prysznicu,
      upokarzające było przejście pod prysznic - leżysz nago i nago przechodzisz pod
      prysznic.
      oczywiste jest że nie można nic pić a na pytanie kiedy będę mogła już się
      czegoś napić odpowiedz młodej "jak zajdą kroplówki" a kiedy zejdą " jak zejdą".
      Cieszyłam się gdy młoda skończyła dyżur.
      po cesarce dziecko ubierane jest w ciuszki szpitalne, później przywożą dziecko
      do karmienia smile)) i zabierają do przebrania, ciuszki mojego dziecka były w
      torbie a ja nie mogłam jeszcze wstawać więc usłyszałam "tak to jest mąż
      przyjdzie rzuci torbę i zadowolony, a my musimy dokładać i dawać szpitalne
      ubrania i pampersy"
      potem trafiłam na "normalną" salę:
      nikt nie poprawi ci łózka, nie zmieni pościeli nawet jak zakrwawiona.
      nie ma możliwości wywietrzenia sali a kaloryfery grzeją na 200% bez względu na
      to ile stopni za oknem. Dziecko jest cały czas z tobą i to bardzo dobrze smile)) i
      wszystko jest ok jeżeli karmisz i nie masz z tym problemu. Napatrzyłam się jak
      traktowane są kobiety, które nie dają sobie rady z karmieniem. Mój synek bardzo
      poranił mi brodawki,
      poszłam do pielęgniarki z prośbą o jednorazowe dokarmienie dziecka bo chciałabym
      "podgoić" brodawki - nic z tego "niech pije z krwią". Całe szczęście, że
      rodzinka przywiozła mi kapturki do karmienia smile) oczywiście komentarz personelu
      "a po co to? fanaberie". Dzięki kapturkom synek się najadał, później okazało się
      że ma kłopot z wędzidełkiem pod językiem i "normalnie" nie dałby rady ssać.

      wypisują do domu jak mogą najwcześniej - po SN w drugiej dobie, po CC w trzeciej

      ja zostałam wypisana w trzeciej. W piątej dobie dostałam gorączki i zaczęło mi
      się sączyć spod szwa, trafiłam na izbę przyjęć - dostałam antybiotyk i potem
      przez miesiąc jeździłam na przepłukiwanie rany - do dziś jeszcze nie zagojonej.

      to tylko mały procent tego co doświadczyłam w bródnowskim - mam porównanie -
      poprzedni poród na Karowej. Żałuję że wybrałam bródnowski - to fabryka a nie szpital
      • wasyliskaa Re: szpital bródnowski 12.03.09, 21:36
        jeśli chodzi o noworodki czyli opiekę po porodzie, zgadzam sie w zupełności.
        Też miałam cc, opiekę na pooperacyjnej sali wspominam dobrze( nocna
        zmiana)bardzo mila kobietka opiekowała sie nami, czesto wymieniała podkłady,
        dopytywała o przeciwbólowe, jednym słowem ok.
        Rano wyjeła mi bez łaski koszule z torby, zaś zmiana dzienna- załama. jak został
        mi wymieniony podkład o 7rano to nastepny o 14, kiedy przechodzilam na ogolną..
        usłyszałam komentarz.. "ale pani zabrudziła posciel"... szok.
        niestety ja miałam problemy z karmieniem, bardzo szybko zaproponowano mi
        dokarmianie ( butlą), było wiele prob przystawiania małego do piersi, bez
        powodzenia i akurat w moim przypadku doradzano kapturki.. i tak nic nie dałysad..
        problemem jest obsługa matek po cc, nie karmiacych.. koszmar!!!!! prawdziwą
        traumą było dla mnie to ze ja, pacjentka szpitala, po męczacym porodzie, cały
        dzien sn ktory skonczył sie cc( zmeczona na maxa)musiałam sama chodzic wyparzać
        butelke, zagotowywać sobie wodę do kubeczka zeby podgrzac mleko dla synka
        (używanie podgrzewacza szpitalnego- nie mile widziane)sama to mleko sobie nalac
        ( przygotowane w lodowce) i sama zaniesc do czekajacego malego krzyczacego
        czlowieczka... całe szczescie ze dziewczyny w tym czasie popilnowały synka...
        cos nie doopisania..
        na dodatek pielegniara na nocnej zmianie opieprzyła mnie ze nie moze spac!!!!
        kiedy wykonywalam te wszystkie zabiegi z mlekiem (w moim mniemaniu za nią)...
        kiedy mały po godzinie znowu sie rozpłakał staneła prawie ze w drzwiach naszej
        sali i wymownie sie gapiła...stresując mnie jeszcze bardziej.. niestety
        babo-chlop sie nie wyspał bo kolejne dziecko sie rozplakalo.. wparowała do sali
        z tekstem " znowu sie obudziałam"... normalnie kosmos.. nie wiedzialam czy
        jestem w szpitalu czy w przytułku dla ubogich, gdzie jak mysle lepiej traktuja
        ludzi. wypisali nmie w 4 dobie...wymordowana juz nie tyle porodem a mega stresem
        zafundowanym przez piguły z noworodków..

        zaś porodowkę - polecam. wszyscy mili, profesjonalni a kobietka anestozjolozka -
        rewelacja.. smile
        • joefinella Re: szpital bródnowski 13.03.09, 09:33
          Dziewczyny, ja jednego nie rozumiem. Każda taka łaskawa położna ma imię i
          nazwisko. Napisanie skargi zajmuje 10-15 min.(może być odręcznie na czystej kartce).
          DLACZEGO NIKT NIE PISZE????? Szok.

          Ja złożyłam skargę na lekarza za niegrzeczne zachowanie w stosunku do mnie w
          mojej przychodni. Była awantura, bo wszystkiemu zaprzeczył. Ale przełożony wie,
          a ja teraz nie mam problemu z dostaniem się do lekarza (mimo że ogólnie są
          problemy) i jestem traktowana z szacunkiem i godnością. A tak powinien być
          traktowany każdy.

          Dopóki nie będziemy walczyć o swoje prawa nic sie nie zmieni!!!
          • maya.1 torba do szpitala? 13.03.09, 18:22
            Jakie rzeczy wymagane są do zabrania ze sobą do spzitala
            bródnowskiego? chodzi mi o pieluchy, ubranka dla dziecka, kocyk,
            kosmetyki dla niemowlaka itd. Jabym chciała zabrać wszystko co
            proponują na forach internetowych to wychodza mi dwie duze troby smile
            Co jest niezbędne.

      • milka_milka A ja polecam! 14.03.09, 22:38
        Rodziłam na Żelaznej i w Bródnowskim i po stokroć wolę ten drugi. Miłe położne,
        gdy dziecko tylko zapłakało w nocy, natychmiast ktoś był, miłe położne, pomocne
        i grzeczne, bez problemu zalecono dokarmianie dziecka, gdy zaszła taka potrzeba.
        Profesjonalni pediatrzy, świetna opieka w trakcie porodu. A to co opisałaś mnie
        spotkało na Żelaznej. Co prawda nie miałam cc, ale reszta podobnie.
        • dabadaba co zabrac? 14.03.09, 23:40
          Ja również mam prośbe do dziewczyn,które urodziły w Bródnowskim,napiszcie proszę
          co zabrać ze sobą?
          Jak to w ogóle wygląda?Czy muszę wcześniej odwiedzic porodówkę,żeby coś
          ustalić,umówić,dogadać??Czy po prostu jadę jesli czuję,że się zaczyna.Czy wy
          byłyscie wczesniej w szpitalu oglądać porodówkę albo te sale,w których leży się
          po?Jesli chce sie je obejrzeć to w jakich godzinach jechać i co powiedzieć na
          miejscu?
          Jakie dokumenty muszę mieć ze sobą jak juz jadę rodzić?I co ze soba zabrać?Może
          łatwiej bedzie czego nie trzeba brać,bo np.szpital zapewnia.
          Jak juz tam dojade to gdzie sie zgłosić,co powiedzieć?

          Czuję już jak wielkimi krokami zbliża sie moment rozwiązania...i własnie takie
          techniczne sprawy bardziej spędzają mi sen z powiek niz strach przed bólem.

          Może którejś z Was chciałoby sie to tak szczegółowo opisać... smile
          • joefinella Re: co zabrac? 15.03.09, 11:37
            Na izbie przyjęć nie ma żadnej listy co ze sobą zabrać (jak np. na Inflanckiej
            czy Starynkiewicza).
            Ja jestem w szpitalu codziennie na KTG, i wiem że jak ktoś przyjdzie zwiedzić
            oddział to trzeba poczekać aż położna będzie miała chwilę na zejście i
            oprowadzenie. A najlepiej przyjść oglądać w godzinach odwiedzin (dni powszednie
            14-17, weekendy i święta 10-18.30).

            No i rzeczywiście pilnują godzin odwiedzin. Wczoraj (sobota) nie przestrzegali
            wpuszczania ilości osób (być może kwestia portiera) ale w tygodniu pilnują bardzo.

            A i jeszcze jedno - byłam już 5 razy na KTG i zawsze badał mnie lekarz (zawsze
            młody). Chyba tam nie ma kobiet lekarek big_grin
            • dabadaba Re: co zabrac? 15.03.09, 13:34
              Czyli idę do tej portierni (szatni) i tej Pani szatniarce mówię,że chciałabym
              obejrzeć porodówkę i sale,tak?
              A czy ta położna chetnie mi to wszystko pokaże czy raczej robia problem?
              • joefinella Re: co zabrac? 15.03.09, 19:07
                Tak. Zazwyczaj jak wchodzisz to portier od razu pyta w jakim celu przyszłaś.
                Następnie portier podaje nr telefonu (telefon stoi obok) i każe skontaktować się
                z położną. Dzwonisz i ona mówi Ci czy możesz wejść lub ewentualnie ile musisz
                poczekać. Jak się dogadasz kupujesz ochraniacze na buty (1zł) i fartuch(5zł) i
                czekasz....
              • asik28wawa Re: co zabrac? 15.03.09, 20:15
                Byłam obejrzeć porodówkę wczoraj, z dostaniem się nie było problemu bo akurat
                wszystkie sale były wolne. Pani na portierni dała mi i mężowi fartuchy,
                musieliśmy tylko kupić ochraniacze na buty za 1zł. Najpierw zadzwoniliśmy na
                porodówkę z telefonu na portierni i położna kazała nam wejść. Zaprowadziła nas
                tam bardzo miła pani z izby przyjęć. Obejrzeliśmy wszystkie trzy sale porodowe i
                pomieszczenie do którego zabierany jest maluszek zaraz po porodzie. Co do rzeczy
                do zabrania to dowiedzieliśmy się że "to co wszędzie", więc pewnie można
                zasugerować się listą z innych szpitali.
                • dabadaba Re: co zabrac? 15.03.09, 20:55
                  Droga Asik smile napisz co ciekawego się jeszcze dowiedziałaś?
                  W ogóle to o co pytać jak sie ogląda taką porodówkę?
                  Ja jestem taka zielona w tych sprawach sad
                  • asik28wawa Re: co zabrac? 15.03.09, 22:16
                    Niestety, poza obejrzeniem sal porodowych i zorientowaniem się gdzie mamy się
                    kierować gdy już przyjedziemy rodzić nie dowiedzieliśmy się zbyt dużo. Pani
                    położna była baardzo oszczędna w rozmowie, udało nam się dowiedzieć że 2 godziny
                    po porodzie zostaje się na sali porodowej z maluszkiem, że tata jest przy dzidzi
                    kiedy jest badane przez lekarza zaraz po porodzie. Na salach widziałam piłki, do
                    toalety trzeba przejść, sale są niewielkie ale wyglądają całkiem nieźle. Co do
                    rzeczy do zabrania to tak jak pisałam niewiele się dowiedziałam. Sale poporodowe
                    są 4, 2 lub 1 osobowe, z tym że czasami z czteroosobowych robi się
                    pięcioosobowe. Położna potwierdziła też że znieczulenie jest bezpłatne.
                    Generalnie sama nie wiedziałam o co pytać, szczególnie że ciężko było uzyskać
                    jakąś odpowiedź poza tak lub nie, mam wrażenie że więcej rzeczy dowiedziałam się
                    czytając forum. Jeśli wybierzesz się na oglądanie i dowiesz się czegoś istotnego
                    to napisz konieczniesmile
      • sep-hia Re: szpital bródnowski 15.03.09, 21:19
        Ja polecam szpital i personel z czystym sumieniem. Oczywiście
        trafiły się osoby i mniej życzliwe, ale znakomita większość była
        naprawdę pomocna i miała ludzkie podejście. Też miałam cc, po
        operacji opieka ok- bez problemu leki przeciwbólowe i zmiana
        podkładów, gorzej było po przejściu na salę pooperacyjną bo długo
        nie wstawałam i byłam zacewnikowana, a o moją higienę w tym czasie
        NIKT nie zadbał- o to mam żal bo czułam się bardzo niekomfortowo.
        Połozne noworodkowe z wyjątkiem dosłownie dwóch pań były wyrozumiałe
        w kwestii karmienia sztucznego i mimo że sama chodziłam po mleko,
        parzyłam butelki etc nie usłyszałam wyrzutów że kogoś budzimy (a
        byliśy z synkiem 6 dni w szpitalu).
        To co godne uwagi to opieka pediatryczna- lekarze są tam genialni i
        bardzo czujni jeśli chodzi o zdrowie dzieciaków, dla mnie to było
        najważniejsze. I jeszcze rodząc pierwsze dziecko w innym szpitalu
        doświadczylamtzw terroru laktacyjnegi i teraz bałam się powtórki- z
        karmieniem po cc było jeszcze gorzej, ale za to nikt nie robił mi
        wyrzutów o karmienie sztuczne. Za to też im dziękuję.
        • vizard_61 Re: szpital bródnowski 15.03.09, 23:41
          Ja również polecam z czystym sumieniem szpital bródnowski.Panie
          położne miłe i dbające o pacjentkę po cc.Pomogły mi wstać umyć się i
          ubrać,cały czas sprawdzały czy u mnie wszystko w porządku i czy nie
          zmienić mi podkładu. Panie pilęgniarki od noworodków sympatyczne i
          bardzo pomocne.Zajęły się dzieckiem,wykąpały,przebrały w ubranka
          które same wyjęły z mojej torby a potem pokazały jak przystawiać
          dziecko do piersi aby ssało.W nocy zajmowały się maluszkiem i nawet
          dokarmiły za co bardzo im dziękuję bo nie głodowało.Bardzo jestem
          wdzięczna za pomoc Pani Joli i Pani Bogusi pielegniarkom które nie
          tylko okazują serce dzieciom ale i nam.Mają dużo cierpliwości aby
          wszysto pokazać,wytłumaczyć z uśmiechem na ustach.Mam nadzeję że
          drugie dziecko też szczęśliwie urodzę w tym szpitalu.Opieka jest
          super.Dużo wdzięczności dla lekarzy pediatrów.Do domu możesz wyjść z
          dzieckiem dopiero wtedy gdy upewnią sie że z maluszkiem wszystko
          jest wporządku.Wielkie dzięki dla całego personelu i opiekę. Całuski
          od mojego maluszka.
          • nii-ka Re: szpital bródnowski 16.03.09, 14:46
            Mam nadzieje, ze mi sie rowniez uda trafić na ludzi a nie swinie na taśmie produkcyjnej. B się stresuję tym wszystkim zostało mi tak niewiele czasu. Jak urodze to napewno opiszę co i jak pozdrawiam
            • ewaibartek Re: szpital bródnowski 17.03.09, 08:43
              jesli chodzi o to co zabrac do szpitala,to to co pisza w
              podrecznikach czy gazetach o dzieciach, w moim przypadku troche
              mijalo sie z prawda. Tak naprawde to przydalo mi sie:
              -ubarnka
              -pieluchy,chusteczki mokre
              -pieluchy tetrowe
              -butelka
              -laktator
              -patyczki do czyszczenia pępka,krem do pupki
              -kocyki
              Zbedne sa kosmetyki do kapieli i recznik dla dziecka,bo i tak nie
              kapiemy malucha.
          • joefinella Moja opinia 20.03.09, 09:32

            Witam.
            W końcu urodziłam...w 9 dobie po terminie ale bez wywoływania.
            Do szpitala trafiłam około 4.00, lekarz zaspany, położna też. Za to na bloku porodowym już inaczej: tam wszyscy w pracy!
            Trafiłam na położną Mariolę (nie znam nazwiska). Zajęła się mną super. Prawie przez cały czas była przy mnie. Pomagała, wspierała, doradzała.
            Sprawiła że urodziłam po niespełna 3h. Sama bez nacinania i szycia. Po porodzie wytłumaczyła wszystko związane z karmieniem piersią (mimo iż wiedziała że pierwsze dziecko karmiłam długo).
            Po 2h trafiłam na patologię (nie było miejsc na popie) ale bez dziecka. Wyspałam się i odpoczęłam. Dopiero po 12 położna powiedziała że mogę zejść do dziecka.
            O 17 już byłam na popie. Dziecko przy mnie.
            Opieka położnych - bardzo sprawnie, sympatycznie i miło. (jak wszędzie wyjątki - uważać na suchą czarną niską - wredna małpa).
            Opieka pielęgniarek noworodkowych - rewelacja. Byłam bardzo zaskoczona że w nocy gdy dziecko płakało, zaraz zjawiały się niewzywane, podpowiadały co zrobić, czasem pokołysały albo przyniosły troszkę mleczka lub glukozy. Tłumaczyły jak myś, ubierać, trzymać itp.
            Opieka lekarska:
            Ginekolodzy - faceci spoko, blondyna - wrr.. Stażyści i studenci bez zarzutów.
            Pediatrzy - wszystkie panie cudowne, pomocne, cierpliwe i przemiłe. Naprawdę godne polecenia.

            Warunki:
            Wc i prysznic jeden na 10-12 pacjentek.
            W salach tropiki - 27stopni.
            Jedzenie - brr...ale to jak w każdym szpitalu, stawka żywieniowa 3,5zł więc co można za to zjeść!!!
            Na porodówce łóżka bez poręczy. Podczas parcia nie ma się kompletnie za co złapać!

            Podsumowując. Wakacje to to nie są, warunki na 2-3 doby do zniesienia.
            Opieka rewelacyjna, naprawdę godna polecenia.
            WARTO!

            Acha! Przepełnienie niestety. W salach podostawiane dodatkowe łóżka. Na korytarzu też!
              • sialalka Do Joefinella 20.03.09, 12:13
                Mam kilka pytań smile
                1.Jak to jest jak sie przyjeżdża rodzić z mężem,czy od razu wchodzic do szpitala
                z torbą?Jak to technicznie rozwiązać,czy mieć tą dużą z tymi wszystkimi rzeczami
                potrzebnymi po,a druga podręczną z badaniami dokumentami i rzeczami potrzebnymi
                tylko do porodu?Czy najpierw wejść z małą a ta dużą zostawić w
                samochodzie?Chodzi mi o to czy ta torba w "ferworze walki" sie gdzieś nie
                "zawieruszy", nie zginie?
                2.Czy sale poporodowe są 1 i 4 osobowe tylko,czy są też 2?
                3.Czy brałaś ZZO?Mam pytanie jak to jest po tym znieczuleniu,bo dostaje się je w
                kręgosłup,tak? Po jakim czasie można wstać z łóżka?Czy od razu dostaje sie dziecko?
                4.I jak to jest z odwiedzinami?Mąż może przyjść faktycznie tylko między 14 a
                17,nie może być cały czas?
                5.Laktator? Trzeba mieć oczywiście swój,a czy połozne z tego szpitala polecaja
                jakiś konkretny,bo ja muszę kupić a zupełnie nie wiem jaki.

                Uff... ale poleciałam smile
                • joefinella Re: Do Joefinella - odpowiedż 20.03.09, 20:32

                  No więc tak:
                  Torbę nosi mąż i zginąć nie zginie na pewno. A zawsze lepiej mieć wszystko pod
                  ręką. Konieczna jest przede wszystkim woda w dużej i małej butelce.
                  Na wierzchu połóż koszulkę do porodu, szlafrok, koszulkę po porodzie i wkłady
                  poporodowe. No i oczywiście dokumenty.
                  Sale są 4-5 osobowe, jedynek nie widziałam choć podobno są. W zasadzie to są
                  sale 3 osobowe, ale są podostawiane łóżka bo jest przepełnienie (jak wszędzie!!!)
                  Ale nie bójcie się takiej dużej sali. Atmosfera jest naprawdę fajna, jest do
                  kogo otworzyć usta i w środku nocy...
                  Dostałam zzo bezproblemowo, bezpłatnie.
                  Anestezjolog znieczula odcinek kręgosłupa, po czym wkłada cewnik między kręgi.
                  Potem przyklejają pompę do znieczulenia na ramieniu i strzykawką podają lek.
                  Czy działa? U mnie złagodził ból odrobinę...na szczęście po 40min urodziłam.
                  Wstać z łożka pozwalają po 2h po.
                  Dziecko masz przez te 2h. przy sobie, potem pielęgniarka zabiera je na
                  noworodki, a tobie szukają łóżka big_grin. Jak już jesteś na POPie to od razu
                  dostajesz maluszka do siebie.
                  Odwiedziny od 14 i bardzo restrykcyjnie przestrzegają choć czasem ktoś wchodził
                  wcześniej ale położne zazwyczaj wyganiają. Natomiast zostać dłużej można ale
                  przed obchodem wyganiają. A obchód wieczorny między 19.30 a 22 więc różnie...

                  A skąd wiesz że będzie potrzebny ci laktator??? Ja kupiłam przy pierwszej ciąży
                  i użyłam raz. A za 250zł można było kupić dużo innych potrzebniejszych rzeczy.
                  Ja bym się wstrzymała, dopiero jak będzie potrzeba mąż zawsze może donieść!
                  Jest bardzo duża propaganda karmienia piersią. Raczej nikt się nie wywinie.
                • joefinella Re: Do Joefinella odp 20.03.09, 20:34
                  No więc tak:
                  Torbę nosi mąż i zginąć nie zginie na pewno. A zawsze lepiej mieć wszystko pod
                  ręką. Konieczna jest przede wszystkim woda w dużej i małej butelce.
                  Na wierzchu połóż koszulkę do porodu, szlafrok, koszulkę po porodzie i wkłady
                  poporodowe. No i oczywiście dokumenty.
                  Sale są 4-5 osobowe, jedynek nie widziałam choć podobno są. W zasadzie to są
                  sale 3 osobowe, ale są podostawiane łóżka bo jest przepełnienie (jak wszędzie!!!)
                  Ale nie bójcie się takiej dużej sali. Atmosfera jest naprawdę fajna, jest do
                  kogo otworzyć usta i w środku nocy...
                  Dostałam zzo bezproblemowo, bezpłatnie.
                  Anestezjolog znieczula odcinek kręgosłupa, po czym wkłada cewnik między kręgi.
                  Potem przyklejają pompę do znieczulenia na ramieniu i strzykawką podają lek.
                  Czy działa? U mnie złagodził ból odrobinę...na szczęście po 40min urodziłam.
                  Wstać z łożka pozwalają po 2h po.
                  Dziecko masz przez te 2h. przy sobie, potem pielęgniarka zabiera je na
                  noworodki, a tobie szukają łóżka big_grin. Jak już jesteś na POPie to od razu
                  dostajesz maluszka do siebie.
                  Odwiedziny od 14 i bardzo restrykcyjnie przestrzegają choć czasem ktoś wchodził
                  wcześniej ale położne zazwyczaj wyganiają. Natomiast zostać dłużej można ale
                  przed obchodem wyganiają. A obchód wieczorny między 19.30 a 22 więc różnie...

                  A skąd wiesz że będzie potrzebny ci laktator??? Ja kupiłam przy pierwszej ciąży
                  i użyłam raz. A za 250zł można było kupić dużo innych potrzebniejszych rzeczy.
                  Ja bym się wstrzymała, dopiero jak będzie potrzeba mąż zawsze może donieść!
                  Jest bardzo duża propaganda karmienia piersią. Raczej nikt się nie wywinie.
                  • sialalka Re: Do Joefinella odp 21.03.09, 09:44
                    Ja bym bardzo chciała karmic piersia,ale tak wszędzie mówią i piszą o tych
                    laktatorach,chyba nawet położne z Bródnowskiego radzą z tego co słyszałam od
                    znajomej.Obawiam się,że mąż nie będzie wiedział póxniej jaki kupić.Muszę
                    przemysleć to jeszcze smile
                    Moge Cie jeszcze pomeczyć troche smile
                    Doradz jaką koszulę/koszulkę najwygodniej mieć do porodu? Zwykła
                    koszulka/t-shirt to chyba tyłek widać jak chodzisz? Koszula nocna do kolan?
                    A czy w ogóle sprawdzają sie piżamy,jeśli chodzi juz o sale poporodowe?Bo mam
                    taką z rozpinaną górą,kwestia tylko czy gatki sa praktyczne (te
                    podkłady,wietrzenie krocza,jak położne sprawdzaja)?

                    Ile paczek tych podkładów warto mieć? Mam paczke podkładów Belli i jedna paczke
                    podpasek Bella Perfekta Maxi,czy to wystarczy?

                    Czy trzeba mieć kosmetyki dla Maluszka tj.krem,oliwka,coś do kąpania?
                    • joefinella Re: Do Joefinella odp 21.03.09, 09:59
                      Wystarczy legitymacja i obowiązkowo DOWÓD OSOBISTY big_grin

                      Ja bym ci radziła wybrać sobie laktator, pokazać mężowi niech zapamięta a jak
                      będzie potrzebny to zawsze kupi.

                      Ja rodziłam w t-shirtcie a potem go do kosza. I tak prawie cały poród leżysz z
                      tyłkiem na wierzchu smile A jak miałam wyjść siusiu to w szlafroku.
                      Piżamy odradzam bo trochę po porodzie sie z kobiety leje wiec ...
                      Ja miałam szybki i łatwy poród i zużyłam 5 podkładów belli i kilka poporodowych
                      medicoś 9takich małych). Ale przy pierwszej ciąży ok.2 paczek.
                      Dla maluszka potrzeba tylko krem do pupy...
                      • sialalka Re: Do Joefinella odp 21.03.09, 11:28
                        Dziekuje Ci bardzo za odpowiedź smile
                        Z tym laktatorem masz rację,tak zrobie wybiorę model,jak będzie trzeba mąż mi kupi.
                        Zajrzyj jeszcze czasem bo może jakieś pytanie jeszcze wpadnie mi do głowy big_grin
                • joefinella Torba do szpitala 21.03.09, 12:38

                  Dokumenty (chcą kartę ciąży, dowód osobisty, legitymację ubezpieczeniową, ostatnie usg, morfologię, mocz, wymaz z kanału szyjki macicy i ew. mocz posiew. No i grupa krwi, HBS i WR.

                  Do torby:
                  - koszulka do porodu - najlepiej taka żeby można ja było wyrzucić.
                  - cienki szlafrok najlepiej na krótki rękaw
                  - wkłady poporodowe bella (1 op), ew. podpaski duże - na wyjście ze szpitala
                  - majtki jednorazowe (1 op.) - naprawdę wygodne
                  - woda duża i mała (po porodzie każą wypić 1,5l. w 2h)
                  - koszulka po porodzie (i ew. druga na zmianę)
                  - klapki, kapcie
                  - ręcznik duży i mały
                  - kubek do picia, nóż obiadowy, łyżeczka
                  - kosmetyczka z zawartością wink(z pomadką nawilżającą na wierzchu, bo przydaje się podczas porodu)
                  - jednorazowy podkład bella do przewijania (taki duży prostokątny, przydaje się do położenia na łóżko pod pupę.)Można kupić pojedynczo lub paczkę 10szt.

                  Dla dziecka:
                  - pieluszki tetrowe 4
                  - pieluszka flanelowa do wyłożenia wózka
                  - ubranka w wersji cienkiej (moja mała leżała w samych pajacach i rożku) Na salach jest straszny upał ok. 27st.
                  - pieluchy jednorazowe
                  - mokre chusteczki
                  - krem do pupy
                  - ew. butelka ze smoczkiem w razie dokarmiania raczej chcą swojej.

                  Panie pielęgniarki po kąpieli wycierają w swoje, mają też oliwkę i spirytus od pępuszka z gazikami.
                  Gazety do czytania dostaniesz na miejscu w kartonach z ulotkami.
                  Co dzień przychodzi pan i robi fotki (1 portret, 2 mniejsze, kalendarzyk i 6 zdjęć mini)- koszt 50zł.
                  Przychodzi też pani z Wyborczej.

                  Jak sobie coś jeszcze przypomnę to dopiszę.
                • joefinella Re: jak z tym??? 22.03.09, 11:55
                  No niestety konieczne.

                  A co do płatności za epidural to chodzą plotki że jest płatne.
                  Jak leżałam na popie przyszedł mąż jednej dziewczyny i mówi że pobierają 500zł
                  przy wypisie jeśli dziewczyna zażąda sama. Oczywiście jest to bzdura. Chyba mąż
                  sobie zagarnął te 5 stówek do kieszeni i potem wmawiał przy żonie wink
                    • joefinella nacinanie 23.03.09, 14:15
                      Generalnie jeśli chodzi o nacinanie to obowiązuje zasada że jeśli można obejdzie
                      się bez. Ochrona krocza jest teraz bardzo popularna, ale podobno rzadko można u
                      pierworódki.
                      Mi się udało bez nacięć i pęknięć mimo iż Mania ważyła 3990. No ale ja rodziłam
                      2 raz.
                      • sroka75 Re: nacinanie 24.03.09, 16:51
                        "Ochrona krocza jest teraz bardzo popularna"...no wiesz to raczej nie jest
                        sezonowa "moda" tylko zalecenia WHO (od wielu lat- tylko oczywiście nie w
                        Polscesad...)więc w sumie łaski nie robią, że starają się nie nacinać bez potrzeby...
                        "ale podobno rzadko można u
                        > pierworódki."
                        (e tam...kolejny "wykręt" i "bajki o żelaznym wilku") może jest to mniejszy
                        odsetek niż wśród wieloródek ale nie jakiś drastyczny...
              • hugu Planowana cesarka - wcześniej czy w terminie? 28.07.09, 15:54
                Dziewczyny, jak to jest w Bródnowskim z terminem palnowanej cesarki?
                Czy, jeśli nie ma żadnych nagłych sytuacji, umawiamy się na przyjazd
                w wyznaczonym terminie porodu i jest wywoływanie, czy czekamy aż się
                zacznie i wtedy przyjeżdżamy, czy cesarki planowane umawia się
                trochę wcześniej?
              • joefinella Re: Moja opinia 24.03.09, 11:41
                hmm...W salach są specjalne zlewy do kąpieli maluchów i przewijaki. Widać że
                nówki. Ściany też odmalowano. Pokój noworodków jest cały odnowiony. Bardziej
                można to nazwać odświeżenie niż remont!
                • joefinella Położna 24.03.09, 13:11

                  Dziewczyny ja rodziłam (już wszystko wiem) z Mariolą Sienkiewicz. Jest jedną z
                  najbardziej chwalonych i polecanych przez lekarzy. Dodatkowo jest też doradcą
                  laktacyjnym. Szkoda że nie można sobie wykupić położnej do porodu. Ale jeśli
                  któraś z Was trafi na Mariolkę - to poród jest już formalnością wink
            • asienka27wawa Re: Moja opinia 25.03.09, 11:01
              joefinella napisała:

              >

              > Ginekolodzy - faceci spoko, blondyna - wrr.. Stażyści i studenci bez zarzutów.


              czyżby pani Ada?
              >
              > Warunki:
              > Wc i prysznic jeden na 10-12 pacjentek.


              kurcze wc i przysznic na tyle pacjentek?
              nie rozumiem.rodziłam tam w listopadzie i w każdej sali był i prysznic i wc.

              > Na porodówce łóżka bez poręczy. Podczas parcia nie ma się kompletnie za co złap
              > ać!
              >


              za kolanka he hesmile
              >
              >
              > Acha! Przepełnienie niestety. W salach podostawiane dodatkowe łóżka. Na korytar
              > zu też!
                • joefinella Re: Moja opinia 25.03.09, 12:16
                  Wc i Prysznic jest w co drugiej sali big_grin

                  Położna - szatynka z grzywką, w okularach modnych prostokątnych, raczej
                  szczupła, wzrost średni. Bardzo zadbana (nawet w środku nocy wink
              • joefinella Re: Moja opinia 25.03.09, 12:17
                > > Na porodówce łóżka bez poręczy. Podczas parcia nie ma się kompletnie za c
                > o złap
                > > ać!
                > >
                >
                >
                > za kolanka he hesmile
                > >
                > >

                Kolanka to ja miałam po porodzie do krwi podrapane z powodu braku tych poręczybig_grin
                    • katksit Re: Moja opinia 06.04.09, 22:16
                      Rodziłam w szpitalu bródnowskim i jestem bardzo zadowolona z opieki zarówno
                      podczas porodu jak i po. Również opieka noworodkowa jest świetna. Sale może nie
                      są luksusowe ale kilka dni da się wytrzymać, miła atmosfera i świetna
                      opieka...tak wspominam pobyt w bródnowskismile
                      Położne rewelacyjne....przy porodzie bardzo mi pomogły, za co bardzo im dziękuje.
            • ilonawrona Re: Moja opinia rodziłam 15.04.09 21.04.09, 11:41
              Jestem bardzo zadowolona z tego szpitala. Szczerze mówiąc nie
              spodziewałam się tak dobrej i fachowej opieki. Najbardziej
              oczywiście będę wychwalać położną, która tyle mi pomogła że to aż
              trudno opisać. Syn miał 4300 a położnej udało się oszczędzić mi
              krocze za co jestem jej bardzo wdzieczna i nie wiem jak ona to
              zrobiłasmile Lekarze zarówno ginekolodzy jak i pediatrzy też bardzo
              mili i kompetentni. Pozostały personel również zasługuje na dobre
              słowo. Za nic się nie płaci oprucz symbolicznej cegiełki 10 zł za
              podłączenie łądowarki do tel. czy takie tam. Leżałam na sami z 3
              innymi kobietami (nie chciałam jedynki) do dyspozycji miałyśmy swój
              prysznic, kibelek i umywalkę które znajdują się na sali. Wszędzie
              czysto i schludnie. Nie ma może jakiś luksusów, ale to nie o to
              chodzi żeby leżeć w satynowych pościelach (tak bynajmniej mi się
              wydaje)Za rodzinny oczywieście nic się nie płaci, zaraz po urodzeniu
              się maluszek jest kładziony na brzuchu mamy jakieś 5 min i zaraz
              zabrany do warzenia, mierzenia (idzie oczywieście z tatusiem) Po tym
              wszystkim już w ubranku narazie szpitalnym zostaje z rodzicami przez
              ok 2 godziny jeszcze na sali porodowej i w tedy można malucha poraz
              pierwszy nakarmić (pomocą służy personel)Po ok 2 godzinach przeworzą
              piętro wyrzej gdzie trzeba wytrzymać jakieś 2 doby po porodzie i do
              domciusmile Ja ten szpital oceniam na 5 z dużym +
              I życzę wszystkim którzy zamierzają tam rodzić takich wspominien jak
              mojesmile
          • jbial-ecka Re: szpital bródnowski 02.07.09, 17:03
            REWELACYJNY SZPITAL, JA RODZIŁAM TAM W CZERWCU I JESTEM POD OGROMNYM
            WRAŻENIEM PROFESJONALIZMU POŁOŻNYCH I LEKARZY. MÓJ PORÓD TRWAŁ 25
            MINUT. WESZŁAM DO SZPITALA ZE ZŁOTÓWKĄ W PORTFELU I ZE ZŁOTÓWKĄ
            WYSZŁAM. WSZYSTKO W TYM SZPITALU JEST BEZPŁATNE I ZOO I PORÓD
            RODZINNY. NAPRAWDĘ SZCZERZE POLECAM.
    • nii-ka Re: szpital bródnowski 11.04.09, 13:25
      stanowczo kategorycznie odradzam !!!!!!! najgorszemu wrogowi nie zycze traumy jaką mi tam zafundowali absolutne dno i slow mi brak nie mam sil do tej pory zeby opisać to wszystko sad(( ale jak juz znajde to postaram się jednym słowem wszystko bylo nie tak nieludzkie traktowanie chamstwo obojętność zlosć sad- bezpodstawna/
      nie mam zielonego pojęcia skad te opinie bierzecie - całkowite gowniane brednie
      • kas1979 Re: szpital bródnowski 11.04.09, 18:14
        Napisz proszę coś więcej-mam termin za dwa tygodnie i chciałam tam
        rodzić.Ostatnio trafiłam na IP i podobnie jak Ty nie byłam
        zadowolona z traktowania-ale myślałam,że jeśli chodzi o poród tak
        jak pisała większość dziewczyn wszystko będzie ok.
        • bienias.m Re: szpital bródnowski 12.04.09, 10:08
          Czy któraś z rodzących w Szpitalu Bródnowskim miała wcześniej ustalaną cesarkę-
          jeżeli były takie wskazania? Chciałabym się dowiedzieć jak to wygląda, czy idzie
          się na IP z opinią swojego lekarza prowadzącego i ustala się termin cc z
          lekarzem z tego szpitala?
        • katksit Re: szpital bródnowski 12.04.09, 22:24
          może akurat trafiłaś na jakiegoś kiepskiego lekarza. Ja zawsze na IP byłam
          traktowana bardzo dobrze i po kazdej wizycie byłam zadowolona. Poród w
          bródnowskim też wspominam bardzo dobrze, opiekę również. Rodziłam tam całkiem
          niedawno, (28 marcasmile
          • maya.1 moja opinia 13.04.09, 18:07
            W zeszły wtorek urdzilam w szpitalu brudnowskim moja córeczkę i
            jestem bardzo zadowolona z personelu. Przy porodze miałam 2 bardzo
            sympatyczne położne, bardzo mi pomogły. Opiekę po porodzie oceniam
            rowniez pozytywnie, a w szególnosci opiekę nad noworodkiem.
            Generalnie spotkalam się z bardzo fajnymi lekarzami i poloznymi,
            chciaz byly i takie tez malo przyjemne panie. Generlanie nie mam
            zastrzeżen.
            • mergaite1 Re: moja opinia 16.04.09, 21:29
              Bardzo ważne jest to,że nie odsyłają Cię od szpitala do szpitala w
              poszukiwaniu wolnego miejsca,tylko przyjmują wszystkichsmileNo i
              oczywiście położnesmilePodobno wszystkie są świetnesmileJa miałam okazję
              poznać jedną z nich i do tej pory poród wspominam dobrzesmilebez żadnej
              traumysmile
              No i oczywiście mają jeden z lepszych w Warszawie oddziałów dla
              noworodkówsmile
              • uguru Mama pytania :-) 16.04.09, 23:43
                Bardzo proszę napiszcie jeszcze raz dokładnie:
                1. Jeżeli minie mój tremin to gdzie należy się zgłosić na KTG ? - na
                IP?
                2. A jak przyjeżdzam już do produ to gdzie idę?
                3. Czy po porodzie naturalnym kładą dzidzię na brzuchu mamy, dają
                czas na pierwsze karmienie?
                4. Przy pierwszym porodzie jedyną metodą na rozluźnienie warg był
                dla mnie krzyk czy ktoś wie jak znoszą to położne w tym szpitalu?
                5. Czy podczas porodu można pić wodę?

                Z góry dziękuję za odpowiedzi smile
                • mergaite1 Re: Mama pytania :-) 17.04.09, 09:15
                  uguru,jak ja rodziłam 2 lata temu,to było tak,że jak od wyznaczonego
                  terminu porodu minęło 7 dni,to zgłaszasz się na Izbę Przyjęć i
                  zostawiają Cię na oddziale patologii ciąży i tam czekasz,np.kolejne
                  kilka dnisad (w międzyczasie robią USG,testy oksytocynowe itp)
                  Jak przyjeżdżasz do porodu,to też zgłaszasz się na Izbę Przyjęć,tam
                  Cię badają i Pani Położna zawozi Cię na wózku na porodówkęsad
                  Po porodzie kładą Ci Maleństwo na brzuchu na troszkę i zabierają do
                  badania(ważą,mieżą,odśluzowują itp.)Dzieciątko Ci przynoszą ubrane w
                  szpitalne ciuszki i przez 2 godziny na sali poporodowej jest przy
                  Tobie.Później przenoszą Was już pietro wyżej i dzieciątko zabierają
                  na szczepienia.
                  Można krzyczeć,ale nie wiem,czy warto...Mi lekarz powiedział,że
                  krzycząc wypuszczam powietrze i [przez to będzie to trwało jeszcze
                  dłużejsadWięc jakoś się zmobilizowałam,2 razy parłam i Córcia była ze
                  mnąsmile
                  Naprawdę,ogromna w tym zasługa położnejsmile))
                  A jeśli chodzi o picie w czasie porodu,to mi się wydaję,że nie można
                  (w razie,gdyby mieli zrobić cc)Ale za to po porodzie trzeba pić
                  najlepiej ok 5 litrów wody dzienniesmile
                  Życzę powodzeniasmile