Dodaj do ulubionych

Szczecin in vitro 2016 cz 2

04.06.16, 17:07
Halloo dziewczyny przenosimy sie tutaj bo skonczył sie limit ;p
Red , optymistka, MOtylek, westaice, nutkami, podnawka, słoneczzko itd itd jesteście???
Obserwuj wątek
    • optymistka83 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 04.06.16, 21:57
      Hej, jestem. Juz się martwiłam, kto
      druga część. Byłam caly dzień na dzialce i na telefonie nie mogłam sobie poradzić sad

      To mój wiadomość z wczoraj smile

      Nutkami bardzo Ci dziękuj za mile słowa smile.
      Z tym nickiem bylo tak ze wybrałam optymistkę ponieważ wiedziałam, ze optymizm będzie mi bardzo potrzebny, ponieważ od poczatku mieliśmy pod górkę. Mysle ze nawet przedobrzyłam z tym optymizmem, dlatego tak zabolała diagnoza.
      Przynajmniej nic nie mam sobie do zarzucenia, a teraz jestem silniejsza wink i mądrzejsza.
      Nabieram dojrzałości, więcej myślę przed podjęciem decyzji i rozważam różne scenariusze, nie chce byc juz niczym zaskoczona, no chyba ze cudem wink
      Mam nadzieje że do konca roku uda nam się juz miec pelna świadomość, czy mamy szanse czy nie. Mam na myśli to, ze będziemy po konsultacji i ewentualnej biopsji - nie wiem jeszcze jakie kolejki sa do dr Mrugacza, ale nastawiam sie ze spore.

      Dziewczyny czy orientujecie sie, jak to jest z ryzykiem przy biopsji, szczególnie kolejnych?

      Nutkami tak to juz jest ze mężczyźni dopiero nabierają świadomości o swojej płodności, trudniej im wszystko przychodzi pijąc i zaakceptować.
      Utarło sie, ze to kobiety sa bezpłodne, a tymczasem sprawa nie jest taka oczywista, to problem pary. Na szczęście świadomość Polaków rośnie, oby młode pokolenia z tego skorzystały i zaczęły szanować swoje zdrowie.
      Nutkami, teraz jaki macie plan działania? Czemu myślisz ze wszystko będzie odroczone? Czy Twój M będzie łykał ten suplement- Fortilmen?
      Ile masz lat? A ile Twój M?
      Widzisz tak to jest, ze los plata figla i w przypadku gdy plemniki sa i wtedy gdy trzeba ich szukac, niczego nie można być pewnym, ale trzeba wierzyć, ze sie uda i próbować, póki mamy sily.

      Ostatnio zaczynam miec wizje winkWidzę szkraba biegającego po mieszkaniu z naszym psem, rozrabiają w trójkę z mężem, a ja jak zwykle robię zdjęcia smilecudna chwila, która mnie napędza. Nie wiem na ile to mi pomaga,a na ile zaszkodzi, ale póki co czuje, ze sie uda.
      Rozczarować sie juz bardziej niż w marcu nie mogę. Co mnie nie zabije to mnie wzmocni smile
      kisskisskiss
    • westaice Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 04.06.16, 22:31
      Tak się zbierałam za założenie wątku.
      Jestem, jestem. Histero przeżyłam. Jest ok.
      Nutkami odpisałam Ci.
      Cholera rozbita jestem okropnie.
      Jola to Ty pisałaś, że C czyta forum? Skąd wiesz? ?Chyba musze się z Tobą zgodzić.
      Słonko ciesze się, że startujesz kiss jak nastawienie?
      Motylku gdzie się podziałas?

      Jeżeli chodzi o niepłodność, a raczej świadomość czy jej brak. Ludzie nie zdają sobie sprawy jak duży jest to problem. I to juz nie rozchodzi się czy problem jest u kobiety czy mężczyzny. A o sam fakt skali tego problemu. Władza nie chce dostrzec i uznać niepłodności jako choroby. A to jest choroba! I konsekwencje braku pomocy odbija się na wszystkich. Szkoda, że są tak zaslepieni...

      Nie wiem co u nas. Waham się przed kolejnym podejściem. A wiem, że z negatywnym podejściem daleko nie zajde.
      • jola-76 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 05.06.16, 00:00
        Hej... znalazłam Was ... a już myślałam ze cisza bo nastał weekend ... Wastaice ... to nie ja pisałam o czytaniu forum przez dr C ... ale troszkę też się z tym zgadzam ... ale to pozytywne, że lekarze nas czytają ... bo tu łatwiej pisać o naszych przeżyciach związanych z in-vitro ... a oni przez to wiedzą ... jak to jest dla nas ważne i trudne ... wiem, że dr Dą ... czasem zagląda na fora ... ale nie wiem czy na nasze ... jeśli na to ... to ją pozdrawiam ... bardzo mila Pani dr ... smile
          • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 05.06.16, 09:16
            Od jutra zaczynam estrofem brać.
            Podchodzę do crio. Mam tylko jeden zarodek z tej ostatniej, drugiej stymulacji. Tez jakoś optymistka u mnie nie powiewa.
            Lykam od dziś wiesiołka. Niby to tez pomaga na endometrium.zobaczymy. na 16 06 umowie się na podglądanie.
                  • westaice Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 05.06.16, 11:39
                    Słonko rozumiem. Wiesz ja myślę, że to nie jest utrata wiary tylko taki system obronny. Tez to przerabialam. Lepiej nastawić się na nie niż znów dostać po tyłku. Ja teraz mam etap wszystko mi jedno...
                    Cholera. To jest taki rollercoaster, że aż ściska. Ja zaczynałam od chce dziecko tu i teraz. Potem było nie.lubię dzieci, na co mi one, tylko mnie ograniczą; później znów chce dziecko tu i teraz i traktowanie męża jak królika rozplodowego. I jeszcze kilka innych stanów. Az do teraz. Do ściany gdzie bije głowa w mur. Nie czując nic. Kompletnie. Jest mi wszystko jedno czy dostanę się do któregoś z lekarzy i do którego, czy może jednak z C się dogadam, czy się uda czy się nie uda... kompletne zero. Zero emocji, zero zaparcia. Nie fajne to strasznie.
                    Ciężko jest to wszystko jakoś ogarnąć. Ale wiesz co Słonko jest w tym najlepsze? Ze nie ważne jakie emocje nami targaja, dalej przemy do przodu. Jakby kolejny kolec odbierał nam siłę przy wejściu, a napełnial mocą orzy wbiciu. . .
                    • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 05.06.16, 15:17
                      Tylko mnie to już wkurza. Bo ile ja mam jeszcze żyć w takim zawieszeniu.
                      Mam nadzieje ze uda mi się teraz.jeśli jednak nie to musze zrobić przerwę. Z drugiej strony boje się ze mąż będzie naciskał na kolejną procedurę i zmiekne.jedno jest pewne 3 procedury to max. Bo ile można. Organizm tez za wiele nie wytrzyma
                      Ja też mojego traktowałam jako maszynę do zapłodnienia. Doszło do tego ze jakoś nie potrafię czerpać przyjemności z seksu
                      • westaice Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 05.06.16, 20:40
                        Rozumiem. Nikt Ci ani Nam nie powie, który transfer będzie TYM. Niestety. Tak było by o wiele prościej. To nie ta bajka jednak.
                        Mamy pod górkę i trzeba się jakoś z tym pogodzić. Inaczej się człowiek zamęczy.
                        • motyle-k1981 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 05.06.16, 21:28
                          Są moje piękne!!! smile
                          Ja też jestem, hahaha kiss

                          Dziewczyny nie poddawajcie się, walczcie. Nadzieja umiera ostatnia smile
                          Moja sytuacja też nie jest dobra, ale wciąż wierzę. Teraz mam mnóstwo pracy, rzadko tu zaglądam, ale wszystkim Wam kibicuję smile
                          I jeszcze raz powtarzam, jeżeli macie jakieś wątpliwości to jedzcie to innej kliniki, nic nie zaszkodzi smile
                          Ja powinnam już przerwać Visanne, ale biorę nadal, taka nasza decyzja z moim mężem, chce się przekonać na wizycie u doktorka co u mnie w środku słychać. Wolę poczekać jeszcze z miesiąc niż znowu cierpieć jak ostatnio. U mnie za szybkie było tempo i wyszło jak wyszło, ale cycki w gorę - będzie dobrze!!! big_grin
                          slonko a co u Ciebie ze starym?
                          westunia a czemu histero przeniesiona, co mnie ominęło? Szlak, mam zaległości sad

                          Całuski moje śliczne wojowniczki kiss
                                    • westaice Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 05.06.16, 21:58
                                      Haha. Pewnie Motylku kiss w tym samym bagnie siedzimy to się martwie o Was kiss o Ciebie kiss
                                      Podobno czyta. Któraś pisała, ale się przyznać i dokończyć nie chce. smile
                                      Niech czyta. Przynajmniej będzie wiedział, że mi przykro bylo o ! Tak tak doktorku.

                                      To kiedy wizytujesz? Juz się nie mogę doczekać. Wiesz? I na Słonka start tez.
                                      • motyle-k1981 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 05.06.16, 22:19
                                        Mam wizytę na 21 czerwca, aż się stęskniłam big_grin
                                        Ech...
                                        Czeka na mnie Olafek i zapewne zaraz z kliniki zadzwonią, żeby zapłacić za przechowanie. Ile kosztuje zamrożenie 1 zarodka dziewczyny? 1.000 złotych? Na rok, czy jak? O matko ja w tych liczbach nie pociumana jak nic big_grin
                                          • r.ed Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 05.06.16, 23:35
                                            O jesteś Motylku nareszcie smile smile Wypoczywałam aktywnie i zjezdzilam wybrzeże na rowerku, także byłam wszędzie i było cudnie smile Reset jak nigdy. Potrzeba nam było z M. solidnie oczyścić psyche z tego co nas spotkało no i się udało. Wracam juz do rzeczywistosci i do Was, choć tutaj jako kibic tylko dla Was bo my teraz czekamy na efekty przeleczenia M. a jesli działamy to tylko dla przyjemności wink
                                              • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 06.06.16, 19:53
                                                Umówiłem się na 14.06 to będzie 11dc miałam być w 12dc na wizycie ale dr s nie przyjmuje w środę wiec wole pójść dzień wcześniej. Póki co zaczęłam brać estrofem do 7dc jedna tabletkę. Później 2x1 . Jem garść dyni dziennie i wiesiołka biorę zobaczymy czy coś pomoże na endometrium. Zawsze w okolicy 8mm mam nigdy więcej. @u mnie masakra. Brzuch boli ale już się skończyła. Prawie nic nie leciało.
                                                • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 06.06.16, 19:55
                                                  A jak się motylku po visanne czujesz?

                                                  Zrobią ci Histeroskopie jak skończysz brać czy na podstawie usg zobaczy czy juz jest ok. Mi niby po 3 miesiącach brania pomogło.bo teraz na Histeroskopie w grudniu niby było już ok.
                                                  • jola-76 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 06.06.16, 20:54
                                                    Słonko super że się zdecydowaliście ...
                                                    Ja dziś byłam na monitoringu ... Dr Br powiedział że super zareagowałam na stymulację ... mimo jednego jajnika ... ok 16 komórek ... planowana punkcja piątek lub sobota ... w środę się okaże ... na razie czuję się jak balon ... i chyba tak wyglądam ... przez 3 miesiące przygotowań ... najpierw do crio teraz do punkcji przytyłam 6 kg masakra ... już doszły mnie słuchy ... "ona jest w ciąży ciekawe w którym miesiącu ???" tez tak miałyście ? smile Teraz mam dylemat ... czy jak wszystko pójdzie ok... to wziąć dwa zarodki ? czy jeden ? ... czy z EmbryoGlue ? czy Hodowla zarodków Embryoscope/PrimoVision? ... tyle pytań dziś padło, że nie wiem jakie decyzje podjąć sad
                                                  • motyle-k1981 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 06.06.16, 21:15
                                                    slonko ja biore Visanne cały czas i nie czekam na histeroskopie tylko na prawdziwą operację z cięciem brzucha. Ale najprawdopodobniej u doktorka mojego sprawdzę tylko co tam w środku jest, czy torbiel jest nadal. Bo adenomioza mi nie zniknie.
                                                    W lipcu jadę na konsultację do Kriobanku i prawdopodobnie pod koniec sierpnia poddam się operacji. Potem rekonwalescencja i wracam po zarodek, ale już w Białymstoku chyba.
                                                    I tam już zostanę...
                                                  • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 06.06.16, 21:27
                                                    Jola to super ze zaraz Będziesz miała punkcję. Mam nadzieje ze wszystko będzie ok.
                                                    ja brałam embrioglue za każdym razem. Teraz też wezmę. Nie zaszkodzi a może pomóc. Ta hodowle zarodków tez brałam. Jeśli masz wolne środki to lepiej brać.
                                                    Motylku to faktycznie u ciebie jeszczr chwila zejdzie zanim podejdzie sz do crio. Ale lepiej zrobić pożadek w macicy.
                                                    Powiedz mi jakie masz @ ja mam bolesne śle bardzo skąpe.
                                                  • motyle-k1981 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 06.06.16, 21:29
                                                    Miesiączki mam normalne, boleści jak zawsze odkąd pamiętam. Najgorzej jest z sikaniem, wtedy boli najbardziej a potem przechodzi. I do skąpych nie należą, są normalne, że tak powiem wink
                                                    A po Visanne czuję się okej.
                                                    Biorę 3 opakowanie i waga stoi w miejscu - na szczęście wink
                                                  • nutkami Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 06.06.16, 22:14
                                                    Hejka dziewczyny w koncu tu dotarkam.ja podczas stymulacji przytylam 4kg.strasznie sie czulam.teraz jest juz lepiej.obecnie NIE czekam na @."ściskam" nogi i zeby do srody @ sie nie zaczął. W środę idę sprawdzić co tam w srodku siedzi.a jak to bedzie torbiel to zalamka,kolejne spowolnienie.
                                                    Jeżeli okaże się,że wszystko jest ok, to szykuje sie do pierwszego transferu.leki mam juz rozpisane tylko niech ten dziabąg zniknie
                                                  • jola-76 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 07.06.16, 06:45
                                                    Nutkami ... nie stresuj się za wczasu ... myślimy pozytywnie ... musi być dobrze ...
                                                    Słonko dzięki za info ... ja nigdy nic nie brałam dodatkowego dopiero dr Br poinformował mnie że coś takiego jest ...
                                                    Motylek ... dobrze będzie .. trzeba mieć nadzieję ... wczoraj się dowiedziałam że znajoma znajomej 15 lat starań ... 5 podejść priv do in-vitro ... i zaszła naturalnie ... wręcz niemożliwe ... a jednak cuda się zdarzają smile Miłego dnia ...
                                                  • rynia88 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 07.06.16, 09:54
                                                    Hej dziewczynki i ja ostatecznie dotarłam smile Aktualnie czekam na @ i jakoś za tydzień powinnam rozpocząć stymulację. Embryoglue nie brałam ostatnim razem i się udało bez, także chyba nie będę teraz też brała. Chociaż czas jeszcze mam na zastanowienie. Poza tym musimy zrobić od nowa badania, bo właśnie minęło pół roku od rozpoczęcia wcześniejszej procedury, więc straciły ważność.
                                                  • nutkami Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 07.06.16, 10:37
                                                    w sumie, to pewnie nie denerwowalabym sie az tak bardzo gdyby nie ryzyko usg w pierwszy(obfity) dzien @, po drugienie niestety boli mnie wlasnie ten jajnik, gdzie byl tydzień temu pecherzyk. albo raczej cos innego
                    • optymistka83 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 07.06.16, 19:03
                      Hej dziewczyny, trochę mnie nie było a tu takie zaległości hehe.

                      R.ed super, ze odpoczęliście i jesteście zadowoleni. Podoba mi się Twoje nastawienie smile
                      Ja też na razie będę kibicować tylko smile Ale wszystko idzie ku dobremu.
                      Rozmawiałam z m i kupimy te witaminy, potem zadzwonię i umówimy się do dr Mrugacza,
                      jeśli on nam nie pomoże to przynajmniej będziemy wiedzieć, ze ma racje.
                      Moj m nie tryskał euforią, ale się ucieszył z moich pomysłów i z tego, ze mi nadal zależy, oboje nabraliśmy wiary w to, że jest nadzieja. Zawalczymy o naszego bobaska smile

                      slonko ciesze się, ze dalej walczysz mimo wszystko. Nastawienie jest ważne, ale coś mam wrażenie, ze nie zależy Ci by się udało, chcesz chyba mieć ten transfer już za sobą.
                      Rozumiem, ze Ci ciężko, ale też masz sporo do powodzenia w sprawach małżeństwa i życia.
                      Czy walczysz o to by być szczęśliwą? Działaj i pokaż na co Cię stać smile
                      To co pisze westaice też ma sens. Westuniu, skoro próbujesz, wydzwaniasz itp to znaczy że Ci zależy, nie ważne jak, ale trzeba iść do przodu tam gdzie jest nagroda smile

                      Motylku wniosłaś duzo optymizmu, jesteśmy tu by się wspierać bez względu na wszystko smile
                      Jak wszystko dobrze pójdzie to może któregoś dnia spotkamy się w Białymstoku hehehe smile

                      jola-76, trzymam kciuki smile daj jutro znać, co i jak. hehehe pewnie te komentarze są prorocze smile
                      Piękny cud, oby było ich coraz więcej smilesmilesmile

                      nutkami trzymam kciuki, żeby wszystko poszło dobrze. Nie stresuj się na zapas wink

                      kiss kiss kiss
                        • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 07.06.16, 20:50
                          Ja chyba boje się kolejnej porażki stąd brak entuzjazmu u mnie. Oczywiście ze chciałabym żeby się udało, tylko widzę ze to nie takie proste.
                          Fajnie optymistko ze masz plan działania.
                          Nutkami nie stresu się może @ przyjdzie po wizycie.
                          • optymistka83 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 08.06.16, 16:16
                            Słonko, nikkka ja tez sie cieszę ze rozmowę mam za sobą, niepotrzebnie sie obawiałam reakcji męża. Dalam mu nadzieje i jest cudnie smile Przez najbliższy czas niewiele sie będzie u nas działo, ale będę z Wami by wspierać i sie uczyć.
                            Która to z Was pisała, ze finansowo będzie ciężko i podchodzi do jednej procedury?
                            kisskisskiss
                            • nutkami Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 08.06.16, 19:13
                              No i slonko twoje slowa sie sprawdzily sad
                              I to do kwadratu! Mam 2 wielkie torbiele.jestem zalamana.dr powiedziala ze moga sie wchłaniac kilka m-cy.dostalam orgametril na 7 dni,ktory moze pomoze.kilka miesiecy to w tej chwili dla mnie wieczność. Czy jest cos co moge zrobic zeby to sie chybxiej wchlonelo?jakies "babcine"sposoby?nigdy nie mialam torbieli! czemu teraz?
                                    • westaice Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 08.06.16, 20:52
                                      Antyki. Wiem. Mam mniej, ale uwierz, że w jakim wieku człowiek by nie był, ten stan zawieszenia w całej procedurze jest straszny! Faktycznie im starsze jesteśmy to dochodzi strach czy zdążę? To nie pomoże. Kochana szybko się wchlonom i zobaczysz będziesz działać!
                                      Średnie pocieszenie, ale ja też pauzuje.
                                      • rynia88 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 08.06.16, 21:03
                                        Nutkami mi orgametril pomógł na polipa, złuszczył się skurczybyk. Będę trzymać mocno kciuki aby i u Ciebie miał pozytywne działanie!!! kiss Mi też się opóźniło wszystko o miesiąc, chociaż to TYLKO miesiąc... Zgadzam się z Westunią, że zawsze ten stan zawieszenia jest meeeega frustrujący uncertain
                                          • rynia88 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 08.06.16, 21:22
                                            Kochana wczoraj napisałam, że za tydzień zaczynam stymulację, także na razie cisza, ale działania już zaraz się zaczynają. Troszkę się denerwuję... Jak będzie tym razem? Mam wielką nadzieję wyhodować coś więcej niż jedną blastkę jak ostatnio... Tak czy inaczej wolę, żeby zarodek się nie zagnieździł w ogóle niż zagnieździł i umarł... Tego to na pewno drugi raz na klatę nie wezmę sad
                                            • jola-76 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 08.06.16, 21:54
                                              No i mam termin punkcji ... piątek... cała stymulacja za mną ... dziś już tylko ovitrelle.. dr Br jest ok ... szkoda, że tylko taki poważny smile i mało mówny smile podobno będzie mi robił punkcje ... i znów stres przyszedł sad
                                              Nutkami wiem co czujesz... przechodziłam to 2 lata temu ... tylko u mnie zle się skończyło sad ale mimo to mam już cudowną córcię smile i jestem przykładem, że wiek nas nie ogranicza ... choć wiemy że zegar tyka ... jak mój login informuje ... w tym roku 40 ale się nie poddam ... muszę walczyć o potomstwo smile a przede wszystkim rodzeństwo dla małej smile
                                              Optymisto dacie radę ...
                                              • westaice Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 08.06.16, 22:24
                                                Rynia przepraszam. Umknęło mi. Za dużo ostatnio na głowie kiss kciuki i tak zaciskam. Ryniu punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Teraz myślę tsk jak Ty. Ale kiedyś sądziłam, że jak "cos" się zadzieje to jyz jest nadzieja. I dużo kobiet tak myśli.
                                                Będzie dobrze kiss
                                                Jola super !! A jakie zbiory wg podglądanie?
                                                • nutkami Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 08:34
                                                  dziewczyny jestem w totalnej rozsypce,nie moge sobie z tym wszystkim poradzic. wiem,wiem niektore z Was maja powazniejsze problemy w tym naszym temacie, ale te torbiele mnie dobily.jestem na granicy calkowitej rezygnacji z iv i jedyne co mnie blokuje to te 5 mrozonek i mysl ze pojda do smieci. nie mam zadnego wsparcia,jutro chyba wezme wolne bo nie moge sie w ogole skupic na pracy i zwyczajnie mam wszystko w du...
                                                  • rynia88 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 09:58
                                                    Nutkami coś Ty! Kochana rzeczywiście sprawa się wydłuży trochę, ale mrozaczki czekają!!! Nie możesz się poddać kiss Niestety sprawy związane z IV wymagają duuuuuuużo cierpliwości. Dobry pomysł z tym wolnym smile
                                                  • nutkami Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 10:12
                                                    ah rynia, no po prostu brak mi sil,te wszystkie inseminacje i ciagle jakies przeszkody rzucane pod nogi.te ciagle wizyty, swicenie tylkiem przed stadem lekarzy,oczekiwanie na bete i zawsze na koncu @. nie chce mi sie juz po prostu.niby daja ci lizaka i juz go chcesz posmakowac, i nagle zabieraja ci go sprzed nosa.
                                                  • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 11:05
                                                    Nutkami spokojnie, nie martw się tak, ważne że masz mrozaczki.pomysł ze byłoby gorzej gdybyś musiała mieć nowa stymulację. Mi się torbiel zrobiła po styczniowym transferze.i brałam antykoncepcyjne dwa cykle i widzisz przeszłam stymulację i co dupa, źle wyniki i transfer dopiero w czerwcu będzie. A powinnam mieć już w marcu, przesunęła się o 3 miesiące, ale tak czasem bywa.nic nie poradzimy. Ryni tez się polipa wchłonąl. Kiedy lekarz kazał ci przyjść na kolejną usg, żeby zobaczyć czy nie ma torbieli? Ile miały cm?
                                                    Jola ile wychodowalas jajeczek? Powodżeni jutro smile
                                                  • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 11:09
                                                    Każda z nas w pewnym momencie ma nerwa na to wszystko, ale później wracamy do działania. Mam nadzieje ze moje endometrium wkoncu przekroczy 8 mm, i uda się
                                                    A ja nie wiem co robić, bo mąż chce w pierwszym tyg lipca jechać do Trójmiasta a ja będę po transferze I nie wiem czy chce mi się jechać, ani drina czka nie wypije, ani na skuterze nie popływam. I tak mąż będzie szalał a ja w oczekiwaniu na bete.
                                                  • nutkami Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 11:30
                                                    hej slonko, tabsy mam brac teraz przez 7 dni,chyba ze zacznie sie @ to przerwac. potem przyjsc miedzy 16-19 dc.
                                                    sa wielkosci 5 i 8
                                                    endometrium mega wiec juz moge przygotowac sie na obfity @ sad
                                                    a co do wyjazdu to jakby ci sie trafila ladna pogoda to moglabys zrelaksowac sie na lezaku,ale doskonale Cie rozumiem, tez chyba wolalabym zostac w domu
                                                  • penny83 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 11:46
                                                    Nutkami, ja miałam najpierw torbiele przed IVF po 60 mm. Wtedy przeszłam laparoskopię i 4 miechy na antykach. Później miałam po stymulacji i mi je dr przekuł podczas punkcji i podeszłam z marszu. Miałam też trzeci raz i się wchłonęła. Jestem torbielowym weteranem i za każdym razem inaczej to było rozwiązane. Trzymaj się kochana kiss
                                                  • nutkami Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 11:51
                                                    dzieki za pocieszenie penny ale widze po Twoim nicku ze jestes ode mnie mlodsza o 4 lata, a to duza roznica.dr mowila mi ze w skrajnych przypadkach przebijaja,ale kiedy jest skrajny przypadek.moze moglam ona to nalegac.nie wiem wbilo mnie w fotel i po prostu o tym nie pomyslalam.teraz po prostu musze czekac
                                                  • penny83 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 11:24
                                                    Dzisiaj miałam wizytę serduszkową.
                                                    Jest serduszko <3 Przeszczęśliwa.

                                                    Nie wiem dlaczego ale zawsze do tych wszystkich procedur, usg podchodzę sceptycznie aby się ewentualnie pozytywnie rozczarować. Nigdy nie robiłam sobie nadzieji. Ale dziś był przełom ... naczytałam się o pustych pęcherzykach ciążowych, a gdy co raz bliżej usg objawy ciąży ustępują ... mój biedny mąż co on ze mną przechodzi. Jak doczekam szczęśliwego rozwiązania będzie to mój koniec z in vitro smile
                                                  • rynia88 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 14:55
                                                    Piękny jest ten dźwięk bijącego serduszka sad Zawsze jak słyszę w telewizji w jakimś filmie czy reklamie to od razu mi łzy nachodzą do oczu i przypomina mi się bicie serca mojego zarodeczka sad Naprawdę to chyba jest najpiękniejsza chwila w życiu.
                                                  • r.ed Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 18:30
                                                    Nutkami weź sobie wolne, nawet kilka dni nie jeden. Zrób sobie z M. długi weekend i wyjedzcie gdzieś. Nam bardzo pomogło ze wyrwalismy się sami we dwoje z dala od codziennosci. Zmiana otoczenia choć na chwilę naprawdę pomaga, oderwij się skoro i tak macie na moment przerwę. Postaraj się na wyjeździe nie ruszać tematu iv, choć to trudne. Po prostu nacieszcie się sobą i tym co dookola.

                                                    Nie przypuszczałam ze te procedury i wszystko co związane z IV będzie nas tyle naerwow i emocji kosztowac. Nie mówiąc o pokładach cierpliwości które trzeba w sobie odnaleźć przez to czekanie... uncertain

                                                    Penny GRATULUJĘ ! smile smile

                                                    Mall- co u Ciebie ?

                                                    Słonko może namowisz m. na mniej forsujacy i wstrząsający urlop ? wink To będzie czas gdzie musisz na siebie uważac
                                                  • nutkami Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 19:29
                                                    zeby to bylo takie proste
                                                    mojego meza ciagle nie ma i w tym roku w ogole nie bedzie mial urlopu wiec o zadnym wyjezdzie nie ma mowy
                                                    jade jutro sama na dzialke odmalowac domek.zmecze sie to moze mi troche przejdzie.
                                                    ogolnie czuje sie sama w tym wszystkim niestety
                                                  • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 19:29
                                                    Red
                                                    Rok temu też byliśmy w Trójmieście i co cały tydzień imprezowa nie a w dzień sporty wodne, wtedy brałam antyki bo byłam przed pierwszą stymulacja.
                                                    Mój mąż tylko tak spędza urlop, nie przejdzie spokojny wyjazd bez picia, imprezowanią i sportów wodnych.dlatego nie wiem czy nie wole się dzień w domu niż się wkurzać ze pije i pływa a ja sama siedzę, bo tak będzie, i tylko klotnie będą bo ja się czepiam
                                                  • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 19:34
                                                    Nutkami ja też się czuje sama z tym staraniem,dlatego to moje ostatnie podejście. Mój mąż niby pracuje na miejscu ale co z tego I tak go przy mnie nie ma, żałuję że się przenieśliśmy do domu, teraz ciągle sobie znajduje coś do zrobienia i nawet na spacer z psem nie ma siły ani chęci. Kuzwa wątpię że pomoże mi cokolwiek z dziecmi, skupiony tylko na sobie i swoich zainteresowaniach, masakra
                                                  • optymistka83 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 19:30
                                                    Hej Sloneczko, tak czytam Twoje słowa z wczoraj i tak się zastanawiam na czym opiera sie Wasz związek? Czy rzeczywiście oboje chcecie byc razem i miec dziecko?
                                                    Czy jestes szczęśliwa żyjąc tak osobno i będąc osamotniona w staraniach?

                                                    Ja nie umiałabym byc w takiej sytuacji, nie dala by rady, a juz szczególnie z dzieckiem które potrzebuje ojca, który będzie blisko, a nie gdzies tam zajęty sobą.
                                                    Nie mogę pojąć jak Ty jeszcze wytrzymujesz to wszystko. Wiem, ze kochasz m, ale mam wrażenie ze to raczej toksyczna milosc- wybacz mi jesli Cie uraziłam. Jestes fajna osoba, która zasługuje na cos więcej!

                                                    Nutkami, ja bym sie grzecznie posłuchała dziewczyn, które słusznie piszą, a przeszły juz o wiele więcej, potrzebujesz po prostu troche czasu żeby sie z tym oswoić. Poczekaj jeszcze troche, a juz niedługo będziesz się śmiała z siebie smile

                                                    Kropeczko, super ze jesteś smile i dziekuje za Twoje pokrzepiajace słowa kiss
                                                    Jakie dostałaś zalecenia na zbicie progesteronu? Kiedy transfer? Super ze masz 5 szans, Twój bobasek juz grzecznie czeka na odpowiedni momet smile
                                                    kisskisskiss
                                                  • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 21:03
                                                    Co mam ci powiedzieć optymistko
                                                    Wiedziały gali co brały. Może przez to ze nie mogłam w życiu trafić na fajnego faceta zadowoli łam się moim mężem. Kocham go, on kocha mnie tylko jest dużym dzieckiem, skupiony na sobie , liczę się z tym ze obowiązki rodzicielskie spadną na mnie ale przecież tak jest w większości przypadków.
                                                    Co do wspierania w staraniach to on uważa że trzeba cierpliwie się starać i kiedyś się uda, tylko ze to ja musze brać te leki a on ma luzik, zapłaci i tyle.
                                                    Mój mąż jest lubiany przez dzieci, bawi się z nimi, ma dobry kontakt z chrześnica i moimi chrześniakami i dziecmi znajomych ,
                                                  • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 21:06
                                                    Szczęśliwa nie jestem bo boli mnie to że nie mam dziecka. Wierzyłam ze mając 3 zarodki z pierwszej stymulacji uda się, w styczniu się załapałam ze znowu musze podchodzić do drugiej procedury.
                                                    To też moja wina bo powinnam żyć swoim życiem a nie tylko myśleć o dziecku.ale nie potrafię.
                                                  • jola-76 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 21:25
                                                    Słonko ... a ja Ciebie jak najbardziej rozumiem ... masz rację u mnie też obowiązki spadły na mnie ... choć jakby m to usłyszał to by się obruszył ... bo mówi : no przecież jak mnie poprosisz to pomagam ... faceci to duże dzieci ...
                                                    Mamy teraz dylemat ... że jakby się zapłodniły przynajmniej 2 komórki czy bierzemy 2 ... Usłyszałam ... kto nie ryzykuje szampana nie pije ... oni naprawdę nie rozumieją przez co przechodzimy ... te leki .. stymulacje... punkcje ... ciąża ... to dla mojego m .... jak totolotek ... tylko że on ciszy się tylko wygraną ... a ja mam tzw, całą resztę ... od "wysłania kuponu ... po ogłoszenie wygranej " ..
                                                  • mall16 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 21:33
                                                    Jolu nie da się ukryć, że kobiety mają znacznie większy ciężar na sobie przy in vitro. A co do Twojego dylematu, to chyba powinniście rozważyć czy jesteście gotowi na bliźnięta. Bo mimo, że mówią, że szanse, że oba zarodki po 35 r.ż przyjmą się są nikłe, to jednak, jak widać po mnie choćby, tak się zdarzasmile
                                                  • optymistka83 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 13.06.16, 12:17
                                                    Przeraziłyście mnie swoimi komentarzami na temat Waszych M i ich podejścia do calej kwestii rodzicielstwa i związanych z tym obowiązków. Znam i przypadki, ze kobieta zostaje ze wszystkim sama i takie gdy mężczyzna pomaga ile tylko może, to chyba kwestia czy oboje chca na prawdę byc rodzicami. Ale rzeczywistość jest niestety tak ze wszystko my mamy na glowie i organizujemy życie rodzinne począwszy od prania i gotowania ...
                                                    Stwierdziłam i to juz dawno, ze ja to mam księcia z bajki, znalezionego na gg i to mój największy sukces zycia hehe smile
                                                    Spytałam jakim on byłby tata? Odpowiedział ze najlepszym, wiem ze dalby z siebie wszystko i oddal cale swoje serce. Jest odpowiedzialny i rozumu, ze dziecko to nie zabawka, która sie można chwile pobawić.
                                                    Mysle, ze przez te nasze przejścia i starania zrobi sie jeszcze lepszy i dojrzalszy, a bajki beda ogląda razem hehe smile
                                                    Za nim pomyśleliśmy o dziecku dalam wymaganie, ze najpierw musimy miec psa. Chciałam go sprawdzić jak sie będzie zachowywał, bo to mój pies i jak zawsze mówi moje obowiązki, ale to tylko takie gadanie, bo zawsze mi pomaga i nawet czasami bardziej sie przejmuje losem psa (az do przesady) niż ja hehe.
                                                    Wczoraj nam obojgu uświadomiłam, ze przy dziecku wszystko musiałoby byc szybciej wykonane, bez zwlekania i odkładania na kiedys. Mysle ze przy dobrym planie działania i zorganizowaniu obojga wszystko jest do ogarnięcia. Mężczyzna lubi czuć sie potrzebny, wiec trzeba mu dawać moje do wykonania, choćby spacer, bo wózek przecież ciężki i ja nie dam rady wink, czasem sprytnie podejść, pochwalić i wymagać coraz więcej.
                                                    Powodzenia dzielne kobiety ??
                                                  • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 13.06.16, 14:36
                                                    Gratulacje Nikka. Bardzo się ciesze twoim szczęściem. Ja jutro mam podglądanie. Ciekawe jak endometrium w 11dc.
                                                    Optymistka mój m ma psa. Amstaff i odkąd jesteśmy razem to ja się nim zajmuje.wiec wiem czego się spodziewać .śmieje się ze jakbyśmy mieli bliźniaki to sorry jednym on się będzie musiał zajmować bez gadania.
                                                  • optymistka83 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 14.06.16, 11:36
                                                    Nikkka gratulacje ogromne ?? teraz nadszedł kolejny etap dla Ciebie i m, pelen radości i przygotowań ??

                                                    Słonko, skoro to jego pies to dla zasady powinien sie nim zajmować, szczególnie ze to nie byle jaka rasa i potrzebuje nadzoru i szkolenia. Nie pomyślał o tym żeby przygotować psa na pojawienie sie dziecka w Waszym domu?
                                                    Ja mam w domu duza maskotkę, mega przyjazna dla wszystkich, do tego stopnia ze boje się, ze poszedłby z każdym za odpowiednim smaczkiem.
                                                    Daj znać jak tam Twoje endometrium.

                                                    Kropeczko napisałam tak spontanicznie o tym progesteronie ponieważ skoro lekarze potrafią tak wszystkimi hormonami manipulować, to chyba progesteronem tez by dali rade, ale nie mam wiedzy na ten temat.
                                                    Mam nadzieje, ze niedługo choc część z Was zostanie mamuśkami i swoja moc macierzyństwa przekażecie dalej ?? kiss
                                                  • nikkka81 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 14.06.16, 11:44
                                                    Co do psiakow to juz sie zastanawiamy jak to bedzie. Mamy mieszanca wilczura z labradorem. Do dzieci jest bardzo przyjazny o to sie nie boje. Tylko, ze jest nadpobudliwy jesli chodzi o halasy. Wystarczy, ze na ktos idzie obok domu albo zapuka to jest taki alarm, ze od razu nas stawia na nogi. Jak bedzie dzidzia spac to chyba bedziemy go zamykac w drugim pokoju.
                                                  • nutkami Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 14.06.16, 12:45
                                                    nikka - moi znajomi maja doga kanaryjskiego(z listy groźnych) ogromne bydle, jego machniecie ogonem boli jak pejczem.jak szczeknie to die dom trzesie.maja male dziecko i szczegolnie nie dbali o izolowanie,dziecko przyzwyczailo sie do tych halasow i spalo jak pies szczekal.bylam zdumiona.
                                                    moze nie ma sensu fundowac psu takiego odtracenia, bo bedzie i tak czul zagrozenie ze pojawil sie ktos wazniejszy.moze zaczac psocic zlosliwie.przemysl to jeszcze.poza tym lepiej przyzwyczaisz bo nie dasz rady skutecznie upilnowac pupila caly czas, a potem dziecko bedzie sie z kolei balo.
                                                  • mall16 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 14.06.16, 14:35
                                                    Słonko te namiary chyba dla mnie? Dziękuję Ci bardzo smile
                                                    Nikkka to o witaminkach z ogródka, to chyba stały tekst dr S wink Mi powiedział dokładnie to samo, ale prawda jest taka, że nie wszystkie wit konieczne w ciąży znajdziesz w warzywach i owocach. Ja biorę oprócz foliowego jod, d3, Dha z alg i magnez z b6. Czy dobrze robię nie wiem, mam nadzieję, że tak. Oprócz tego po kiepskich wynikach dr zlecił mi żelazo.
                                                  • optymistka83 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 15.06.16, 13:32
                                                    Sorki słonko, zle założyłam ze to młody pies a ma juz swoje latka. Super ze jest grzeczny i bezproblemowy smile
                                                    Cieszę sie, ze u Ciebie wszystko idzie w dobrym kierunku smile

                                                    Jola, jak tam u Ciebie po transferze? Jak sie czujesz? Na ile zarodkow się zdecydowałaś?

                                                    Witaj szamka, ja tez nie mam Ci jak pomoc.

                                                    Jamarysia, witaj. Nie wiem jak to wygląda cenowo, mnie bardziej interesuje adopcja zarodka, ceny powalają, nie wiem czemu tak to wygląda. My na razie chcemy powalczyć o żołnierzyki, wiec adopcja to plan awaryjny.
                                                    Wiem, ze juz w VL można sie czegos dowiedziec, ale nie umawialiśmy sie na spotkanie. Ciekawe czy ono jest płatne ...
                                                  • jola-76 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 15.06.16, 21:48
                                                    Hej... ja po transferze ... czekam 10 dni ... wzięłam 1 zarodek ... trochę jestem zawiedziona .... bo do dziś przetrwały tylko dwa ... wzięłam ten lepszy blascysta 4,1,1, ... a o drugi mam jutro przedzwonić czy w ogóle przetrwał sad ... Czuje się cholernie wzdęta .... jakby ktoś mnie napompował... Jetem dobrej myśli ... czekamy do 27,06 smile
                                                  • optymistka83 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 12.06.16, 22:14
                                                    Hej Slonko, wiem ze chyba każdy mężczyzna to duże dziecko, w mniejszym lub większym stopniu, ale to nie znaczy ze może byc samolubem zajmującym sie ciągle sobą. Z tego co piszesz to srednio Ci z tym dobrze, ale przynajmniej wiedziałaś ze taki jest wink Czyli Twój m cierpliwie i bezczynnie czeka aż Ty sobie z tym wszystkim poradzisz. Szykuj sie ze to Ty będziesz dla dziecka wszystkim smile no chyba ze stanie się cud i dziecko odmieni jego życie i stanie sie wartościowym rodzicem wink
                                                  • jola-76 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 21:15
                                                    Hejka ..dzięki za kciuki i trzymajcie je nadal ... niby było tyle komórek ...a pobrano tylko 6 ... albo aż 6 ... teraz czekam na info z laboratorium ... powiedzieli, że najwcześniej w niedzielę rano ... ciekawa jestem jakie było nasienie m. ale na ten temat nikt nic nie powiedział ... A najgorsza jest ta znów reklamówka leków sad ale czego się nie robi ... lutka 3x2, prolutex 1 amp, progynowa 2x1 i gonapeptyl.. na 6 dzień po punkcji ... taż tak miałyście??? Najgorsze jest, że dr tak szybko mówił że nie pamiętam jak bierze się ten prolutex ... pierwszy raz mam z nim styczność ??
                                                  • nikkka81 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 21:21
                                                    Pewnie dr Br Ci punkcje robil Jolu? On jest taki szybki, ze ciezko zapamietac. Po mojej punkcji wyszedl na koniec na sale wszystkim nam mowil co i jak a jak wyszedl to sie okazalo ze co druga nie zaczailasmile chyba po narkoziesmile a jak u Ciebie Jolu jest szansa na swiezaka czy juz wiadomo ze mrozenie? Jak sie czujesz? Ja prolutex mialam po drugim transferze ale nie pietam jak bralam. Nawet mi dwie lub trzy dawki zostaly.
                                                  • jola-76 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 21:31
                                                    Tak .. punkcję robił dr Br.. Jakąś godzinkę po narkozie wszedł i dał recepty i niby je omówił ... ale nic nie pamiętam...
                                                    Jak się uda ... to idę że świeżakiemsmile Czuję się średnio ... troszkę jajnik odczuwam ... najbardziej przy siadaniu i wstawaniu.... a po spacerze z małą ledwo dotarłam do domku ... masakra
                                                    Nie kupowałam igieł i strzykawek bo z menuporu mi zostało całe stado smile
                                                  • mall16 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 21:26
                                                    Jolu ja miałam dokładnie te same leki. Prolutex brałam od następnego dnia po punkcji o 21 codziennie, tak samo jak i inne w już i tak pokłuty brzuch.
                                                    Nikkka ja miałam ten sam dylemat. Trudno mi też doradzać. Przez czas starań mocno straciłam zaufanie do ginekologów koszalińskich więc mimo odległości wolałam zostać przy dr S. Co do częstotliwości wizyt to najpierw jeździłam co dwa tygodnie a w 11 tyg miałam wyznaczoną za trzy tygodnie, także dość często. Teraz i tak raczej będę zmieniać lek. Przeprowadziłam się i mam 200 km do kliniki a brzuszek rośnie, więc nie dam rady. Jadę jeszcze 20.06 i to już chyba będzie ostatni raz. Choć przyznam, że wolałabym zostać już u dr S. Jeszcze to szukanie w ciemno nowego lek. Czy może któraś z Was słyszała coś o ginach w Berlinie?
                                                  • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 21:33
                                                    Mall popytam teściowa, ona mieszka w Berlinie i jutro będzie razem z córką swojego faceta która ma 1,5 synka wiec musiała chodzić gdzieś do ginekologa tym bardziej ze tez się długo starała i nawet chyba raz poronila
                                                  • mall16 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 21:38
                                                    Słonko super, z góry dziękuję, za każde info smile Jolu strzykawki z menopuru są trochę za małe do prolutexu niestety. Ja też nie kupiłam a później żałowałam bo poza szczecinem nie miałam gdzie kupić i się stresowałam, że niecały lek wstrzykuję. Mnie jajniki bardzo bolały i cały brzuch a transer miałam na świeżo.
                                                  • jola-76 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 21:40
                                                    Nikka co do wyboru lekarza prowadzącego ... to pierwsze wizyty zaliczyłam u dr Bu ... później przeniosłam się do swojego miejscowego lekarza ... ale kontrolnie w tym samym czasie umówiłam się do dr Ci w Gorzowie ... i ???? zobaczyłam różnicę w przyjmowaniu ciężarówek ... Lekarze z Vitro robią to zdecydowanie dokładniej ... u miejscowego gin ... wizyta trwała z 5 min z rozbieraniem i ubieraniem ... reasumując wybierz sobie w swojej miejscowości najlepszego lekarza ... i po prostu sprawdź go ... Na tą chwile miałam kontakt w Vitro z dr C, Bu, Br, Dą, Wę .... wszystkich jak najbardziej polecam ... tylko kwestia czego się oczekuje ... bo każdy z nich ma swój styl smile
                                                  • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 21:50
                                                    Ja odradzam wizyty u byłej kiego lekarza.koleżanka z poznania zaszla w ciaze, wpadka poszła do gina i niby wszytsko ok, później zaczęła krwawi i juz poszła do innego z polecenia lekarza i on powiedział ze gdyby trafiła wcześniej do niego to byłoby lepiej, a tak dostała duże dawki luteiny i musiała leżeć w łóżku chyba miesiąc albo dłużej, miała krwia ka którego pierwszy lekarz nie zauważył. W każdym kabinę cie jest inny sprzęt, trzeba szukać dr z dobrym, nowoczesnym sprzętem. Nikka mowie ci popytaj dr s o lekarza z polecenia .
                                                  • nikkka81 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 22:31
                                                    Na razie chyba zostane w vitro. Bo wlosy sie jeza jak sie pomysli jak co niektorzy lekarze olewaja.
                                                    Ja tez bralam igly i strzykawki z menopuru. Bo jak szukalam po aptekach to byly strsznie grube igly. I robilam dwa klucia zeby cala dawke wziasc.
                                                    Co do facetow to chyba musze sie dolaczyc do narzekan. Niestety oni sa z innej planety. Podstawowa wada mojego nie docenianie tego co ma. Obiadek pod nos i to nie wtedy kiedy jest swiezo zrobiony tylko trzeba odgrzac wtedy kiedy najdzie go ochota. Dasz palca ... Szkoda gadac.
                                                  • mall16 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 11.06.16, 10:26
                                                    r.ed właśnie też się nad tym zastanawiałam, musiałabym się upewnić czy w ogóle prowadzą ciąże, bo na stronie tego nie znalazłam.
                                                    Nikkka przy Twojej odległości do kliniki też bym tak chyba zdecydowała. Bo lekarze są bardzo różni i co przykre nie zawsze kompetentni i zainteresowani swoją pracą. Co gorsza nawet Ci o świetnych opiniach. Chyba, że faktycznie zapytaj dr s, może kogoś Ci poleci. Chyba się nie obrazi wink
                                                    A co do igieł do prolutexu to na koniec i tak dokupywałam, ale oczywiście w szczecinie w ''specjalnej'' aptece, tam gdzie leki do stymu. Nigdzie indziej nie dałam rady kupić odpowiednich. Z wykupieniem kolejnego Prolutexu też był zresztą ogromny problem w Koszalinie. Podwójnie się nie kułam, bo już po stymulacji miałam zrosty i ciężko mi było znaleźć miejsce do wkłucia, to pewnie efekt tego, że stymulowana byłam 20 dni. Za to doszłam do perfekcji w nabieraniu leku do strzykawki na full, no ale dużo bardziej komfortowo i pewnie było z dokupionymi strzykawkami specjalnie do tego celu.
                                                  • r.ed Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 11.06.16, 13:42
                                                    Mall jak robią iv to pewnie i ciążę poprowadzą. Ja się zastanawiałam nad nimi czy robić tam iv czy w VL, tam mają inne leki, podobno przyjmują juz pary mówiące tylko po polsku (chyba 3 razy w tyg )
                                                  • mall16 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 11.06.16, 15:39
                                                    Nikkka to pewnie nic takiego. Mnie na początku też się zdarzyło ze dwa lub trzy razy takie minimalne plamienie. Podczas wizyty powiedziałam dr, a On na to, że mam się nie doszukiwać problemów tam gdzie ich nie ma. Jeśli to nie krwawienie i nie jest to częste to pewnie nie ma się czym martwić. W poniedziałek masz wizytę, prawda? to Cię pewnie uspokoi. Mogło być tak jak Słonko pisze, że aplikatorem się lekko drapnęłaś. U mnie tak chyba było.
                                                    r.ed a co z przepisami niemieckimi odnośnie iv? Ja wcześniej czytałam, że niemieckie przepisy są surowe i nie sprzyjają skuteczności, między innymi, że nie mrozili zarodków. No ale może to się zmieniło.
                                                  • jola-76 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 12.06.16, 10:28
                                                    Hej... dzwonili z laboratorium... pobrano 6 zapłodniono 5 ... na ta chwile rozwijają się 4 ... Jeśli będzie dalej ok to transfer w środę... Wy tez zawsze miałyście w 5 dzień ?? kiedyś słyszałam ze mają też w trzeci ... od czego to zależy ??
                                                  • mall16 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 12.06.16, 11:27
                                                    Ja miałam transfer w 3 dobie. W drugiej dzwonili, że dwa zarodki są ładne a trzy pozostałe słabe. Stwierdzili, że jeśli chcę wziąć dwa to nie ma na co czekać bo najlepiej im będzie w macicy. Pozostałe trzy czekały, ale nie dotrwały. Wyjaśnili mi, że czeka się żeby wybrać najlepsze jeśli masz od razu transfer. Mrożenie lepiej niby znoszą blasty.
                                                  • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 12.06.16, 12:04
                                                    I tobie Mall się udało z trzydniowymi. U mnie wiadomo było ze będzie transfer odroczony i niby 5dniowy lepiej się rozmraża. W sumie sama nie wiedziałam co robić.
                                                    Jola pytali się ciebie z laboratorium czy chcesz trzydniowe czy pieciodniowe? Chcesz brać dwa zarodki od razu?
                                                  • mall16 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 13.06.16, 13:19
                                                    Ja też podchodziłam komercyjnie więc może rządowy faktycznie nie zakłada trzydniowych zarodków, ale mnie tłumaczono, że do 5 doby czekają, bo są w stanie lepiej ocenić jakość zarodka. Powiedziano mi także, że gdybym nie chciała dwóch a tylko jeden to czekalibyśmy do 5 doby, żeby wybrać lepszy z tych dwóch zarodków. Jolu jeśli masz cztery ładne zarodki, to pewnie wolą sprawdzić jak będą w dalszym rozwoju wyglądać i wybrać najlepiej rokujące, przecież nie będą losować wink
                                                  • jola-76 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 21:34
                                                    Nutkami ... głowa do góry ... tyle już przeszłaś nie po to by upaść... torbiel to nie koniec procedury Rynia ma rację ... troszkę się wydłuży sad al. warto czekać ... Ważne że masz mroziaki, które czekają na Ciebie smile
                                                    Oj jak na jeden jajnik to jak kura nioska jest 9 jajeczek w wielkości 20-16 a ogólnie chyba 16 naliczył dr.
                                                    Peny gratuluję ... o faktycznie niesamowite uczucie usłyszeć ten dźwięk bicia serduszka smile a tak a propos ... drugiego nie będzie ??
                                                    Słonko ... nie wiem jak ty ... ale ja nie cierpię jak mój m. wyjeżdża sam ... nawet gdy to nie moje towarzystwo ... czasem warto się dopasować ... a z imprezowaniem zawsze można coś wymyśleć smile

                                                    A tak na co zabierałyście na zabieg ??? poza koszulą i kapciami ??
                                                  • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 21:48
                                                    Jola mam nadzieje ze wszytskie będą dojrzałe i gotowe do zapłodnienia, niby po 35 roku zaplodnia ja 10 szt.powodzenia jutro smile
                                                    My zawsze jeździmy razem na wyjazdy. Zobaczymy co będzie na wizycie we wtorek. Może pojedziemy na weekend a nie na tydzień, to wytrzymam,
                                                  • kropeczka1212 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 22:36
                                                    Hej moje kochane !! założyłam wątek i zapadłam się pod ziemie sad komp nawalił a na tel nie moge pisac ;/;/

                                                    SŁONKO trzyma kciuki za wizytę ! Słonko ten jeden zarodek ale ciążowy przecież będzie takze luz !
                                                    Optymistko !! Po pierwsze ! Twoja wizja co do waszego szkraba będzie na jawie - wiem to na milion procent!! Widzisz tak się martwiłaś reakcja męza a tu prosze ! czekał wręcz na to!! Walczcie walczcie !!!
                                                    Westaise trzyma kciuki za twoje pozytywne nastawienie i zadnych tu wahań przed kolejnym podejciem !!!
                                                    Red zazdroszę Ci tego wypoczynku nad morzem ? ajjj rozmarzyłam się smile
                                                    Motylku trzymam kciuki 21 !!! Obyś szybko zabrała Olafka ze sobą kiss** tego Ci życzę kiss**
                                                    Jola trzymam kciuki za punkcje !!! ja tez przytylam 5 kg sad szkoda ze to nie ciązowe kilogramy..
                                                    Nutkami trzymam kciuki żeby te torbiele sie wchłoneły szybko! i oby ten orgametril zadziałał migiem !
                                                    Rynia oby @ szybko przyszła kiss
                                                    Penny <3 ajjj piękne uczucie !
                                                  • kropeczka1212 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 22:40
                                                    A co u mnie ??? to jest hit dziewczyny !
                                                    jestem po stymulacji , po punkcji i po mrozeniu ! tak tak bo znowu mam odroczony transfer oczywiscie mam jak na złośc wysoki progesteron (tak jak ostatnio) ALE ALE ostatnio zadnego mrożaczka a teraz????? AŻ 5 !!!!!!
                                                  • motyle-k1981 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 09.06.16, 23:07
                                                    kropeczka nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło - ściskam kochana, będzie dobrze smile
                                                    A mój profesorek, ten z Białegostoku dzisiaj manifestował pod sejmem w sprawie in-vitro - bravo oby tak dalej - takich ludzi nam trzeba!!!
                                                  • slonko091982 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 10:09
                                                    Motylku wiem ze twój dalej od domu pracuje, ale wiesz mój jest a jakby go nie było.
                                                    Kropeczka to super ze 5 zamroz onych, 5 dniowych? Jak to u cie ie wyglądało? Ile pobranych i ile zaplodnionych, to twoja druga stymulacja? Nie martw się transferem odrocznym, ważne że masz 5 zarodeczkow
                                                  • kropeczka1212 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 10:44
                                                    Poerwsza stymulacja - jeden podany na świeżo w 5 dobie - beta zero , mrozak - bobas smile potem mrozak - beta zero , ostanie podejście rozmrożone dwa ostatnie bo jeden po rozmrożeniu sie rozpadł drugi podano - beta 0. Druga stymulacja - odroczony transfer , pobrano 18 komórek zapłodnili 6 ale nic nie dotrwało do 5 doby. No i teraz trzecia stymulacja 5 mrozakow. Odroczony transfer - wysoki progesteron. Teraz byłam stymulowana gonalem tak jak i przy pierwszej stymulacji . Przy drugiej tej zerowej byłam - benfola.. Czy cos takiego. Teraz po punkcji brałam dostinex ..
                                                  • kropeczka1212 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 11:00
                                                    No wlasnie ta druga stymulacja to było wielkie rozczarowanie i zaskoczenie ze ani jeden !! Może dlatego ze ta benfola ?? No noe wiem nie mam pojęcia . Dr tez nie wie dlaczego .. To troche taka loteria wydaje mi sie.. Jak pobrano 18 wtedy może nie te 6 było szczęśliwych tylko reszta no rożnie mogło byc.. Przy ivf nic nie jest pewne i oczywiste. Jedno wiem czy tak czy siak to koja ostatnia procedura.
                                                  • nikkka81 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 12:31
                                                    Penny a jesli moge zapytac, albo Ciebie Mall. A zostajecie w vitro na prowadzenie ciazy? Czy ja to na wizycie w poniedzialek musze juz zdecydowac? Z jednej strony bym chciala zostac u dr, bo bylabym pewna bardziej. Ale mam te 50 km no i troche te wizyty z usg kosztuja jak patrzylam w cennik. Nie wiem co zdecydowac.
                                                  • nikkka81 Re: Szczecin in vitro 2016 cz 2 10.06.16, 14:20
                                                    Mieszkam w okolicach Gryfina. Wlasnie mam dojazd kiepski bo z przesiadka, a maz nie bedzie co chwile bral wolnego. A ja po centrum szczecina panikuje a z brzuchem odpada zupelnie. Jak czesto sa wizyty? Wiem ze pod koniec to co chwile. A na poczatku co 3-4 tygodnie?