antyka
30.06.06, 18:58
hmmm, tyle sie mowi o tym, ze stoicie w autobuisie, tramwaju, ze nikt Wam nie
ustapi miejsca
a od czego macie gebe?
czy to takie trudno, podejsc do mlodej osoby, ktora siedzi
najczesciej na miejscu dla osob uprzywilejowanych i poprosic o ustapienie
miejsca???
ja zawsze tak robie, i jeszcze nigdy nie zdazylo mi sie, zeby ktos odmowil
w zasadzie moglabym siedziec, bo czuje sie super, ale siadam z powodu
motorniczych, ktorzy chyba wioza kartofle, hamuja ostro, gwaltownie wchodza w
zakrety, kiedys malo brakowalo, a upadlabym
od tej pory zawsze prosze o ustapienie miejsce
Czemu Wy o to nie prosicie, tylko popelniacie watki,
jacy to ludzie sa chamscy i sami nie ustepuja miejsca???
trudno wymagac od wszystkich, zeby patrzyli dookola po autobusie/ tramwaju,
czy nie wjedzie jakas osoba, ktorej nalezaloby ustapic miejsca.
To co baby? Zmienicie swoje postepowanie, czy dalej bedziecie sie zalic?