A co Wasz Mąż robi dla Was?

29.07.06, 18:38
Może pochwalimy naszych Ukochanych? Mój Mąż:
- rozmawia z dzidzią
- wysłuchuje wszystkich moich lęków, żalów i niepewności
- obcina mi pzaznokcie u stóp
- masuje mi co wieczór stopy
- sprząta łazienkę i nne miejsca, które wymagają schylania się
- zapina mi sandałki
- jeździ za mnie na spotkania do klientów
- chce być przy porodzie, żebym się lepiej czuła...
Jak mi się jeszcze coś przypomni to dopiszę.Pamietajmy,że oni mogą poczuć
się "odtrąceni" bo uczestniczą w tym z zewnątrz smile))
Pozdrawiam,
Agata
    • mamakrzysia4 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 29.07.06, 18:41
      moj M. nic takiego nie robił ani kiedy byłam w ciąży anie w moim połogu ani
      teraz a i tak Go KOCHAM
      • antyka Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 29.07.06, 19:34
        moj nic takiego nie robi
        za to znosi mi z bazarku tony czeresni
        a ja to musze zezrec big_grin
    • witaaminkaa Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 29.07.06, 19:35
      a mój poza tym jeszcze:
      - wspiera mnie gdy ogarnia mnie strach lub przygnębienie
      - nosi za mnie zakupy
      - ciągle mówi że nas kocchha
      - chodzi na wszystkie spotkania z lekarzem
      - uczęszczał ze mną do szkoły rodzenia
      - umył nawet kilka razy okna (jak wyszedł musiałam poprawić ale liczy sie gest)
      - sam od siebie jak jest na miescie kupuje dla dzidzi ubranka czy smoczki (
      kupił juz 16 smoczków)
      - wieczorkiem szykuje mi kąpiel relaksującą
      - ahas a najbardziej mnie wzrusza gdy wieczorem po kąpieli czyta bajki do brzuszka

      Mój mąż jest kochany i jest moim jedynym ideałem, raczej nieczuje się odrzucony
      a wręcz przeciwnie jest bardzo potrzebny i ma tego poczucie. żeby niebyło wcale
      go niewykorzystuje ( jego poczucia), gdy protestuje że lata obok mnie to
      smutnieje i "podkula ogon", opiekowanie sie mną i dzieckiem sprawia mu wielką
      radoche

      Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamy i tatusie również
      • cameltravel Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 29.07.06, 20:03
        mój
        robi mi kawkę z rana i budzi mnie caluskiem i w buzi i w brzusio
        układa sie do snu poklepując mnie po brzusiu iprzytulając
        obcina mi skórki i paznokcie u stóp
        masuje je
        myje mi nogi jak nie mogę sie schylić
        sprząta mieszkanie nawet okna i podłogi i naczynia itd
        dba onasz młodsze dzieciaki
        robi zakupy
        krzyczy na mnie jak cos podniosę lub sie schylę
        wygania mnie żebym leżała
        mówi do brzusia
        wysłuchuje mnie
        okazuje mi tyle ciepła i miłości że w połączeniu z upałami mi słabo (ale pozytywnie)
        włożył sobie balona pod koszulke jak było mi głupio z wielkim bebechem iśc na
        spacer - rozładowął napięcie wszyscy gapili sie nie niego a nie na moje wielkie
        spuchnięte nogi czy ogromny bebech.
        wozi mnie wszedzie
        aha no i spełnia wiele moich zachcianek i robi najlepsza herbate na świecie

        i niech mi ktoś powie ze to nie facet z krwi i kości !!!!
        Ewa
        • phantomka Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 29.07.06, 20:13
          Co wy takie sztywne, ze sobie paznokci obciac nie umiecie? gimnastyski troche
          dziewczynybig_grin
    • justynaz2010 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 29.07.06, 20:23
      Moj tez bardzo duzo pomaga, chociaz od 2 m-cy po pracy robi remont wiec
      praktycznie pracuje od 6 do ok. 23. Zal mi go czasem i staram sie duzo rzeczy
      robic sama bo nienawidze bezczynnosci, chociaz podobno powinnam lezec.
      Najbardziej jednak mnie bawi kiedy naciska na moj wystajacy pepek bo mowi ze to
      domofon i zaczyna gadac do dzidzi. To naprawde zabawnie wyglada jak duzy facet
      tak dziecinnieje w tym okresie big_grin
      • mamamisiasia Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 29.07.06, 20:44
        a moj nic nie robi. Wkurza mnie za to czesto.
        • draugdur Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 29.07.06, 21:42
          nawet jak nic nie robi to sie cieszcie, ze jest...ojciec mojego Juniorka
          zostawil mnie niecaly miesiac temu (jestem w 28 tc), a jak byl to i tak zero
          zainteresowania bylo,wiec sie cieszcie ze wasi faceci sa,jacykolwiek sawink
          • antyka Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 29.07.06, 21:45
            a ja bym wolala byc sama niz miec bylejakiego meza/ niemeza...
            • martusss1 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 29.07.06, 21:53
              A moj chleje codziennie piwo
              siedzi przed tv
              lub przed kompem
              nie caluje mojego brzuszka (no chyba,ze wymusze to na nim)
              nie rozmawia z brzuchem
              i wogole mam dzis imieniny i nawet o tym zapomnial
              ale jak se wybralam - tak mam... zreszta,co tu duzo mowic...
          • utka2 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 29.07.06, 21:59
            bo to kawał k..sa był a nie facet.
            • antyka Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 29.07.06, 22:37
              i wiecie, co Wam jeszcze napisze
              wole, zeby facet byl facetem, a nie zachowywal sie jak baba z pieluszkowym
              zapaleniem mozgu

              bajki do brzucha...?
              co jeszcze?
              • karcia85 ha, ha wreszcie coś mądrego;) 29.07.06, 23:37
                Mój nie musiał obcinać mi paznokci - bez przesady - jeszcze schylić się
                potrafiłam, nie mówiąc o zakładaniu butów (wtedy jeszcze była zima - kozaki).
                Zakupy też nosiłam - korona mi z głowy nie spadła. Mąż nie gadał do brzuszka
                (no, może czasami jak ciś go naszłowink). Nie masował mi ani nóg ani pleców, nie
                spełnił żadnej zachcianki (no bez przesady ganiać zapracowanego chłopa po
                nocnych sklepach aż taką egoistką nie jestem - skupiałam się na żarciu w
                lodówcesmile) i żyjemy i mamy się z córcią świetnie. Bardzo teraz pomaga mi przy
                Niuni. O siebie potrafiłam zadbać sama, cieszy mnie to że szaleje teraz za
                córciąsmile))))))))).
      • malpa513 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 31.07.06, 09:30
        smile mój mąż też mówi do pępka, bo mówi że to takie połączenie do dzidzi smile
      • ewelka2222 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 01.08.06, 10:13
        strasznie wam zazdroszcze ja nie moge liczyc na mojego faceta on zamiast pomagac
        tylko dołuje i straszy, nie jestesmy malzenstwem i raczej nie bedziemy mam juz
        dosc wrazen jakie mi funduje, on cały czas stara sie wyludzic pieniadze od moich
        rodzicow na samochod komputer wielki telewizor itp bardzo zalezalo mu by moj
        tata szybko sie dowiedzal o ciazy potem zadzwonil do niego i powiedzal by ten
        dal mu dwadzieścia pare tys na samochodzik od tego czasu obserwowalam go i bylo
        coraz gorzej pozniej to mnie meczyl bym dala mu pieniadze na jego zabaweczki,
        wysmiewal mnie kiedy wymiotowalam szydzil z tego starszyl opowiesciami wolal
        czas spedzac przed komputerem niz ze mna cala wyprawke musialam kupic sama jego
        nie obchodzilo co dziecko potrzebuje mysli wylacznie o sobie, raz po wyjsciu z
        kina strasznie rozbolal mnie brzuch mialam problemy z chodzeniem kiedy mu
        powiedzialam on na to ze mamy duzo czasu i mozemy isc powoli a kiedy
        powiedzialam ze nie dam rady i zadzwonilam po taxi on zostawil mnie sama i kazal
        czekac a sam poszedl kupic sobie fajki pomogla mi jakas kobieta bo sama ledwo na
        nogach sie trzymalam potem lekarz powiedzial ze moglam poronic a jego to nawet
        nie ruszylo moglabym tak bez konca opowiadac co sie wydarzylo w czasie ciazy ale
        na sama mysl chce mi sie plakac,tyle sie pisze o tym ze ciaza to cos wspanialego
        ja niestety nie moge podzielic sie tym z ojcem dziecka bo jego to nie
        interesuje za tydzien zostane matka i jedyne wsparcie otrzymuje od rodzicow i
        mlodszego brata
        • agattka5 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 01.08.06, 11:20
          Bardzo mi przykro że masz taką sytuację.Mam nadzieję, że nie uraziłam Cię swoim
          postem.Trzymaj się i dbaj o sibie i o dzidzię-Wy jesteście
          najważniejsze.Pozdrawiam,
          Agata
        • matylda113 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 01.08.06, 17:12
          ewelka2222, kawł s... z tego faceta, bardzo mi cie szkoda. ten f..... kiedys
          bedzie tego zalowal,Ty musisz teraz byc dzielna...trzymaj sie!!! pozdrawiam
        • eldiss Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 02.08.06, 19:34
          mam nadzieje ze z nim zerwalas?
    • dodkowska Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 29.07.06, 22:46
      to masz złotego męża moj nic dla mnie nie robi zachowuje sie jak zawsze i
      niechce byc przy porodzie bo mowi ze niemógł by patrzec jak ja sie mecze termin
      mam na dzis i nadal jest tak samo jak wczesniej z tym ze zrobił postęp i sie
      pyta co dziennie jak sie czuje nawet mi mowi jak narzekam ze oj nieprzesadzaj
      niektore kobiety pracują cięzko do ostatniego dnia a ty narzekasz
      • maga377 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 29.07.06, 23:12
        A mój duzo mi pomagał w domu, okna tez umył -fakt ze baz zbytniego zapału.
        Dzdzia była planowana i jak zaczełam podejrzewać ,ze się udało, to się
        przeraziłam gdyż miałam okropną anginę z wysoką gorączką i byłam przerażona
        jakie to będzie mieć skutki, a mój kochany mąż stwierdzł, że cokolwiek się
        stanie to będzie nasze dziecko i będziemy go kochać. Niby oczywiste ale...I to
        wsparcie było dla mnie najważniejsze. Pozdrawiam
    • malgos_79 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 30.07.06, 09:51
      Moj jest kochany- pomaga mi, ale bez przesady. Milo mi, gdy zrobi w weekend
      śniadanko, kawke. Gdy umyje po obiedzie naczynia, gdy posprząta w lazience.
      Nigdy też nie ganialam go po sklepach, bo mialam zachcianki, bez przesady, w
      końcu ja siedze w domu, a on ciężko pracuje. I chociaz mam ogromny brzuch ( 38
      tc ) to daje radę sama zadbać o siebie, swoje stopy, itp. I co najważniejsze-
      czuje że kocha mnie i naszego synka.
      • agattka5 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 30.07.06, 11:10
        Dziewczyny, dzięki za posty.
        Mój mąż jeszcze:
        - myje naczynia
        - uważa że wszystko będzie super, damy sobie radę ze wszystkim i nie ma się
        czym martwić na zapas (w przeciwieństwie do mnie, bo firma, bo doktorat i takie
        tam bzdury smile)
        - chodzi dumny jak paw i mówi że ślicznie wyglądam!!!
        Pozdr,Agata
        • antyka Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 30.07.06, 11:12
          och moj Boze, juz widze jak puchniesz z dumy
          jakiego masz wspanialego meza! prawda! nikt takiego nie ma...
          och, jak cudownie
      • d-a-b-i-77 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 30.07.06, 11:12
        Mój mąż zachowuje sie raczej normalnie,nie przesadza. Choć zauważyłam, że
        trochę ostatnio zdziecinniał. Kończymy 33tc i on coraz bardziej dojrzewa do
        roli ojca, sprawdza czy wszystko już kupiliśmy, czasami głaszcze brzuszek,
        masuje plecy. Gdy poprosze obcina paznokcie u nóg, bo mam duży brzuch i ciężko
        mi to zrobić. Gdy jest w domu/weekend/ to gotuje obiad. Zakupy robimy razem.
        Jest kochany.
        • antyka do Agatka! 30.07.06, 11:20

          - Twoj rozmawia z dzidzią
          a moj rozmawia ze mna, przynajmniej wie, ze mu odpowiem

          - Twoj wysłuchuje wszystkich moich lęków, żalów i niepewności
          a ja nie mam lekow, zalow niepewnosci, nie katuje go tym codziennie, za co jest
          mi niewatpliwie bardzo wdzieczny

          - Twoj obcina mi pzaznokcie u stóp
          a ja chodze do kosmetyczki

          - Twoj masuje mi co wieczór stopy
          - nie puchna mi stopy/ lydki, mam laskotki, wiec nie ma takiej porzeby

          - Twoj sprząta łazienkę i nne miejsca, które wymagają schylania się
          a ja mam p[ania do sprzatania

          - zapina mi sandałki
          to juz nie mozna nogi podniesc na krzeslo i samemu zapiac

          - jeździ za mnie na spotkania do klientów
          moj nie jezdzie,bo sie nie zna na mojej branzy


          - chce być przy porodzie, żebym się lepiej czuła...
          No to przeciez jasne, ze 90 proc. facetow chce byc przy porodzie tylko z tego
          powodu...

          - Twoj myje naczynia
          a ja mam zmywarke

          - Twoj uważa że wszystko będzie super, damy sobie radę ze wszystkim i nie ma
          się czym martwić na zapas (w przeciwieństwie do mnie, bo firma, bo doktorat i
          takie...
          a ja nie katuje mojego meza moimi czarnymi wizjami

          Twoj chodzi dumny jak paw
          a moj sie po prostu cieszy, ze bedziemy miec dziecko

          Jak mi się jeszcze coś przypomni to dopiszę.Pamietajmy,że oni mogą poczuć
          się "odtrąceni" bo uczestniczą w tym z zewnątrz smile))

          Moj maz nigdy sie nie czul odtracony...
          • agattka5 Re: do Agatka! 30.07.06, 11:26
            Lepiej się czujesz? Może nie masz lęków, ale komples niższości na pewno.
            • marzena9914 Re: do Agatka! 30.07.06, 11:33
              A mój:
              -nie obchodzi go bzusio, nie obchodzę go ja, nie robi zakupów, nie mówi że
              kocha, dla niego liczy sie tylko komputer i kolezanki ! fajnie co? i tylko pyta
              co na obiad i żeby mu cherbatke przynieśc do kompa ! kiedys sie
              rozwiode !!!!!!!
              • reniatoja Re: do Agatka! 30.07.06, 13:55
                A ty lecisz i mu te herbatke przynosisz do kompa?
                • olutek80 Re: do Agatka! 30.07.06, 17:26
                  no baaa!
                  a trzeba zapytać czy mu czasem rączki do boków nie przyrosły smile
            • antyka Re: do Agatka! 30.07.06, 13:16
              to nie ja pisze na forum bzdury, zeby pokazac calemu swiatu, ze mam
              zniewiescialego meza...
              • mamamisiasia Re: do Agatka! 30.07.06, 13:48
                a ja w ten weekend nie sprzatalam, nie gotowalam- niech siedzi sobie w syfie.
                Mnie to nie przeszkadza. Lazienki tez nie tkne, chocby robaki mialy ganiac. W
                koncu oprocz pracy mam jeszcze dziecko na glowie, a takimi rzeczami jak
                sprzatanie to sie mozna dzielic. Nie chce, to niech siedzi w brudzie. Ja jutro
                i tak bede caly dzien w pracy, a on w domu pracuje smile)
            • eldiss Re: do Agatka! 02.08.06, 19:38
              rety, ale dziewczyna pojechala...
              Moim zdanie super watek, strasznie uroczo Agattka napisalas o swoim mezu, az
              sie sam usmiech na twarzy pojawia jak sie to czytasmilesmilesmilesmile
          • reniatoja Antyka, wygralas te licytacje! 30.07.06, 13:58

            Ostatecznie jestes lepsza i ty od Agatki i Twój maż od męża Agatki, no i lepiej
            Wam sie powodzi niz im (ta zmywarka...). Teraz Ty mozesz chodzic dumna jak paw,
            Agatka pokonana.
            • antyka Re: Antyka, wygralas te licytacje! 30.07.06, 14:38
              jakos mi nie przyszlo do glowy, zebym z tak naturalnych dla mnie rzeczy
              chodzila dumna jak paw...
              ale moze powinnam???
              • margonik Re: Antyka, wygralas te licytacje! 30.07.06, 15:47
                > jakos mi nie przyszlo do glowy, zebym z tak naturalnych dla mnie rzeczy
                > chodzila dumna jak paw...

                Widać tak juz do tego przywykłaś, że nie pomyślałaś, że nie każdego stać na
                zmywarkę, panią do sprzątania i kosmetyczkę... A nawet jeśli stać, to niektórych
                uszczęśliwiają własnie takie drobne rzeczy, jak fakt, ze facet im obetnie
                paznokcie, czy pomoże zapiąć sandałki (bo wyraża sie po prostu przez to
                czułość)... I wcale nie uważam, by mąż Agatki robiąc to, czy myjąc naczynia,
                stawał się w jakikolwiek sposób zniewieściały.
                • antyka Re: Antyka, wygralas te licytacje! 30.07.06, 17:03
                  nie mialam na mysli mycia naczyn,
                  ale to, ze czyta bajki do brzucha...
                  to nawet nie zniewiescienie, ale ewidentny objaw pieluszkowego zapalenia
                  mozgu...
                  • agattka5 Re: Antyka, wygralas te licytacje! 31.07.06, 08:41
                    Sprostoswanie:nic nie pisałam o bajkach.Antyko, jesli uważasz, ze Towjemu
                    mężowi męskości odebrałoby zmywanie lub obcięcie paznokci to rzeczywiście ma
                    jej dużo... Może najlepiej go zapytaj.
                    • antyka Re: Antyka, wygralas te licytacje! 31.07.06, 10:47
                      aaaa sorki, te bajki to faktcznie nie Twoj post
                      ale i tak uwazam, ze sie niepitrzebnie chwalisz, jakiego masz zajebistego malza
                      • reniatoja Re: Antyka, wygralas te licytacje! 31.07.06, 10:54
                        antyka napisała:

                        > aaaa sorki, te bajki to faktcznie nie Twoj post
                        > ale i tak uwazam, ze sie niepitrzebnie chwalisz, jakiego masz zajebistego
                        malza

                        A jeszscze bardziej niepotrzebnie Ty Antyko podjęłaś rękawicę i tak szczegółowo
                        się PRZEchwaliłaś, zeby wypłynąć jednak nad Agatką. Tu zabrakło Ci poczucia
                        humoru całkowicie, przechwaliłaś się na serio, zabrakło Ci polotu i ciętej
                        riposty. I sie w zw. z tym zawiodłam, myslałam, że stać Cię na wiecej dystansu.
                        >
                      • agattka5 Re: Antyka, wygralas te licytacje! 31.07.06, 10:59
                        Jemu to nie zaszkodzi, a chwalić się jest miło, jeśli się ma czym. Jeśli się
                        nie ma to tę frustrację można czytać na odległość smile
                  • witaaminkaa odp do antyki 31.07.06, 11:41
                    Ja napisałam że mój mąż czyta bajki bo brzusia.
                    Przeszkadza ci to ??? Widze że jesteś strasznie zazdrosna że mój mąz tak o
                    mnie dba mimo że tego nieoczekuje. Poczuwa sie poprostu do roli ojca a do tego
                    jest bardzo męski. Kocham go nad życie tak jak on mnie i nasze dziecko.
                    Niewiem po co te twoje wszystkie uwagi, gdzie by sie niepojawił jakiś post to
                    musisz wtrącic swoje 4 zdania by namieszać a przyokazji pokazać jaka to jesteś
                    nieinfantylna, idealna i wogóle najlepsza z wszystkich przyszłych mam.
                    Popros swojego męza by ci poczytal do brzucha to może przestaniesz być tak
                    zarozumiałą babą.
                    • antyka Re: odp do antyki 31.07.06, 14:56
                      nowa slodkopierdzaca antyka mi sie znudzila
                      a nawet wtedy nie wpadlabym na to, zeby czytac do brzucha jakies bajeczki
                      przeciez mozna sie porzygac od tych slodkosci...

                      tak, jestem sfrustrowana big_grin
                      i dobrze mi z tym...
                      • gosiarek2 Re: odp do antyki 31.07.06, 15:01
                        Jestes sfrustrowana,to podnos cisnienie swojemu M,albo popij meliski na
                        uspokojenie,chociaz w twoim przypadku wskazany bylby nerwosol.Milego dnia
                        i...wiecej usmiechu.
                      • witaaminkaa Re: odp do antyki 31.07.06, 21:56
                        Ty napewno jesteś w ciązy czy tylko przesiadujesz tutaj dla zasady bo jesteś
                        wielką przeciwniczką powiększania rodziny.
                        Szkoda że twój mąz ma cie w d.......... i te dziecko chyba też. Dla mnie fakt
                        że maz czyta do brzucha jest czymś wspaniałym przynajmniej wiem że pragnie tego
                        dziecka nadżycie, że kocha je juz teraz. Czyta teraz gdy zaczoł sie 31 tydz i
                        bedzie czytał gdy dziecko sie urodzi.
                        Droga antyko radze ci przypływu czułości bo twoje dziecko tego potrzebuje i
                        odczep sie od innych mam które przejmują sie swoim stanem
                        • antyka Re: odp do antyki 31.07.06, 21:58
                          taaak, ma mnie w dupie, bo nie czyta bajek do brzucha
                          oczywiscie,
                          chyba sie rozwiode z tego powodu
                          normalnie ogranicze mu prawa ojcowskie ...
                          • witaaminkaa Re: odp do antyki 31.07.06, 22:07
                            buhehe a ktogo to interesuje co zrobisz ze swoim mężem. NIEOBRAżAJ MOJEGO BO GO
                            NIEZNASZ I NIEWIESZ JAKI JEST. KOMENTARZE ZACHOWAJ DLA SIEBIE LUB POWIEDZ O
                            NICH MężOWI TO MOżE ZACZNIE CIE ROZPIESZCZAć JAK INNI PRZYSZLI TATUSIOWIE NA TYM
                            FORUM .
                            Więcej luzu
                      • kraxa wyszlo szydlo z wora 01.08.06, 17:27
                        Antyka jest zazdrosna o meza witaminkiii ;-PPP
                        • antyka Re: wyszlo szydlo z wora 01.08.06, 20:39
                          aaa, wlasnie
                          teraz juz wiem, skad moje slowa krytyki...
    • majah1 Mój nie robi nic. 30.07.06, 14:34
      Mój mąż nic nie robi. Mam wielki syf w domu. Ponadto M. pracuje w innym mieście
      i jak przyjeżdzą na weekend to ja musze go oprać, uprasować koszule,ugotować
      żarcia jemu na 2-3 dni. Wczoraj pól dnia gotowałam papryki faszerowane, pierogi
      i niestety odchorowalam to później!!! Jest mi bardzo ciężko, jestem sama.
      Własnie rozwiesiłam pranie, a on pojechał do kolegi sad

      Nie rozmawia z brzuszkiem, nie chodzi ze mną na USG, itp.........

      Jak dla mnie to ta ciąża jest "przereklamowana"
      Pozdrawiam Was serdecznie, cieszcie sie dziewczyny z tego że Was tak mężowie
      rozpieszczają, doceniąją. Popłakałam się.
      pa
      • margonik Re: Mój nie robi nic. 30.07.06, 15:34
        Zbuntuj się i odpuść sobie to gotowanie! My do niedawna też żyliśmy na dwa domy.
        Gdy przyjeżdżał na weekend, jedyne, co robiłam to kanapki dla niego i CZASAMI
        tylko szybki obiad na poniedziałek w słoiczku. A tak chodził sobie na stołówkę,
        albo podgrzał jakies parówki lub fasole z hiopermarketu. Powiedz, że nie masz
        siły i nie rób! Bez sensu tak sie zaharowujesz w weekendy.

        Koszule też mógłby sobie sam prasować. Mój prawdę mówiąc przyzwyczaił się juz do
        tego, że piorę mu majtki, t-shirty, skarpetki i jeansy, a całą resztę (koszule,
        spodnie w kancik do pracy etc) zanosi do pralni i odbiera już wyprasowane. Ja
        nawet o tym nie wiem, co i jak - sam o to dba. Nawet nie trzyma tych ciuchów w
        domu, bo przebiera sie w pracy.

        Myślę, że masz tak jak masz, bo sama go trochę do tego przyzwyczaiłaś. Czas
        przyzwyczajać do czegoś innego, bo jak będzie juz dziecko na świecie, zarobisz
        się! Musisz mieć troche luzu, odpoczynku i czasu dla siebie!
        • mamamisiasia Re: Mój nie robi nic. 30.07.06, 20:28
          Otoz to- przyzwyczajenie. Moj mial dobre nawyki, ale zepsul sie, bo siedzialam
          na wychowawczym. Teraz wrocilam do pracy i oczekuje, ze sie bedzie samo robic?
          Ale juz teraz obiadow nie gotuje (zawsze mial jakis komentarz, teraz
          przynajmniej zrobi sobie sam tak jak chce), w tygodniu nie sprzatam-
          zaprzestalam tez sprzatania syfu, ktory jest jak wracam z pracy, zmywanie
          odpada- bo jest zmywarka. Ostatnio doszlam do wniosku, ze malzenstwo powinno
          byc tylko na kilka lat, a potem wymiana.A najlepiej na koncu znalezc sobie
          kochanka, ktory bedzie zawsze mily i pomocny. Ostatnio chodze zdenerwowana na
          niego, bo zawsze ma jakies komentarze. Jak to po kilku latach wychodzi szydlo z
          worka. Chcialam z drugim dzieckiem posiedziec przez jakis czas tak jak z
          pierwszym, ale tak doszlam do wniosku, ze w razie rozstania, to zostaje bez
          pracy i srodkow do zycia. Chyba zmienie swoje podejscie i zmienie podejscie do
          opiekunek.
          • martusss1 Re: Mój nie robi nic. 30.07.06, 20:46
            W sumie statystycznie ,tak źle nie wypadam z moim starym ,myślałam ,że tylko ja
            mam tak kiepskawo....bo jak twierdzi mój małżonek szanowny to za dużo filmów
            oglądam, bo to na filmach jest tak przecudownie, romantycznie i szczęśliwie....
      • agattka5 Re: Mój nie robi nic. 31.07.06, 08:43
        A ja już się zmartwiłam, że mój mąż niewieścieje... Nic się nie martw-dasz
        sobie radę, a mąż widocznie jest przemęczony i ma po prostu wszystkiego dość.
        To wcale nie jest tak, że mój mąż od rana do wieczora siedzi przy mnie i czeka
        aż wyrażę jakąś swoją potrzebę, aby ją natychmiast spełnić.Po prostu zebrało mu
        się ostatnio i stąd ten post.
        • karinka21 Re: Mój nie robi nic. 31.07.06, 09:30
          mój pracuje całymi dniami, ot, co robi dla naszej rodzinysmilesmile Ale przy porodzie
          oczywiście musi być, i chce, jak przy obu pierwszych, bo inaczej sama bym chyba
          nie dała radysmile Śmieje się, że zaniedługo zmieni fach na położnika hahaha
    • sopia Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 31.07.06, 10:36
      Męża mam cudownego i nie zamieniałbym go na zadnego innego!codziennie przynosi
      mi swieze pieczywo,rozmawia z naszym dzieckiem ,czyta mu bajeczki,dba bym czuła
      sie atrakcyjnie,zabiera na zakupy,kolacje,do kina,na spacery,daje na
      kosmatyczke i fryzjera,piesci i wciąż powtarza ze nas kocha najbardziej na
      swiecie!
    • beti217 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 31.07.06, 11:02
      A moj mezus tez :dziennie caluje mnie w brzusiu i mówi do Naszego Kubusia-smile
      Dziennie sciela łozko i nie pozwala mi dzwigac nawet torebki,spelnia kazda moja
      zachcianke,dziennie smaruje mi stópki balsamem i mówi że pięknie wygladam i co
      najlepsze dalej jest o mnie zazdrosny-smileA tak pozatym to bardzo go kocham i
      wiem że czasem go potrafie wkurzyć ale i to mi przebacza-smilepozdrawiam Beti
      • aga_281 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 31.07.06, 12:30
        Dlaczego, facet, który wykonuje domowe zajęcia jest zniewieściały? Takie głosy
        się tu pojawiły. Związek to równe dzielenie sie obowiązkami.Myslalam, że czasy
        gdy kobieta robiła wszystko w domu już się skończyły. Dla niektórych widać nie.
        Dlaczego mycie okien i naczyń to zajęcie kobiet? Dziewczyny mówiąc, ze mężczyzna
        ktory robi coś w domu i potrafi rozmawiać z własną żoną jak z najlepszą
        przyjaciółką jest zniewieściały to wychodzi na to,że chciecie mieć w domu gbura
        i jaśnie pana z piwem w ręku.
        pozdrawiam
        • jpuz Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 31.07.06, 14:59
          Tam zniewieściały to pikuś. Ja się dziwię dlaczego to że sprząta, gotuje, plecy
          masuje traktuje się w kategorii cudu albo pomocy żonie.
          Chce jesc to niech gotuje, nabrudził to niech sprząta, włączyć pralkę chyba
          nawet dziecko potrafi.
          A gadanie do brzucha to juz sprawa indywidualna.
          Gdyby mój mąż był w ciąży i nie mógł sobie obciąc paznokci to bym mu obcięła
          ale zeby zaraz tym się chwalić na forum... Przesada
          • angelangel Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 02.08.06, 20:38
            Tak jest Jpuz, to dlugo jeszcze potrwa zanim zamiast pomocy zonie bedziemy mowic
            o wspolnym wykonywaniu prac domowych. A tymczasem w naszym kraju cuda takie sie
            zdarzaja ze maz a pomaga!
        • antyka Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 31.07.06, 15:01
          jeszcze raz - jest zniewiescialy, bo czyta bajki do brzucha
          umowmy sie, ze tylko baba z pieluszkowym zapaleniem mozgu moglaby na to wpasc...
          • witaaminkaa antyko wiecel luzu bo urodzisz zawcześnie 31.07.06, 22:04
            DARUJ SOBIE TE KOMENTARZE BO LUDZIE PRZESTANą CIE TRAKTOWAć JAK OSOBE DOROSłą,
            sAMA MASZ JAKIEś DZIWNE ZAPALENIE I WIDAć żE STRASZNIE ZAZDROSCISZ WSZYSTKIM
            MAMOM KTóRE PRZEJMUJą SIE SWOIM STANEM.

            jESTEM duMNA Z TEGO żE MóJ MAż CZYTA DO BRZUSZKA BO TWIERDZI ZE TAK STARA SIE
            NAWIąZYWAć PIERWSZE KONTAKTY Z DZIECKIEM I BUDUJE Z NIM OJCOWSKIE WIEZI.
    • m24 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 31.07.06, 15:27
      a mój to rozpieścił mnie jeszcze przed ciążą smile
      - gotuje obiadki codziennie od kilku lat
      - dzwoni i sie pyta na co mam ochote na obiad ( dzis chyba gołąbki smile
      - codzennie robi zakupy i zawsze pamięta o jagurtach dla mnie i moich
      ukochanych serkach itp.rzeczach które lubię jeść
      - jak mam uprasować mu koszulę to przynosi deskę i żelazko
      - chodzi ze mną do szkoły rodzenia
      - wozi mnie wszędzie
      - przyjeżdża po mnie do pracy jak kończę późno
      - dzwoni w ciągu dnia i się pyta jak się czuję jak maleństwo itp
      ...i w ogóle jestem mu wdzięczna za to że jest taki opiekuńczy, zawsze tak
      było, przed ciążą i w ciąży jest jeszcze bardziej opiekuńczy, czasami myślę
      sobie żę ja to na Anioła trafiłam...
      poza tym jest bardzo wyrozumiały i tak mnie rozpieścił że zginęłabym chyba bez
      niego smile
      • eyes69 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 31.07.06, 15:31
        Tak na dobra sprawe, to chyba wiekszosc z nas trafila na Aniola. tongue_out
        • agattka5 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 31.07.06, 16:47
          Zgadzam się z przedmówczynią.A my jeszcze czasem narzekamy...
    • skowronka1979 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 31.07.06, 17:00
      - śpi
      - chrapie
      - siedzi przed komputerem
      - albo telewizorem
      - albo na siłowni
      - domaga się codziennie obiadu
      - jak coś ugotuje, to mówi, że nie lubi i nie będzie jadł, kupi sobie pizzę z mrożonki
      - ma pretensję jak go proszę o pomoc przy sprzątaniu (bo czy ja wynoszę za niego śmieci - a owszem, wynoszę)
      - nie pyta się, jak się czuję
      - nie mówi do brzusia
      - do mnie też nie, chyba że o samochodzie
      - grozi, że będzie spał w drugim pokoju, jak nie zamknę na noc okna, bo mu zimno. W lipcu.

      Jak wybrałam, tak mam, ale słowo daję, że przed ślubem to był inny facet.
      • karcia85 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 31.07.06, 17:49
        Hej!
        Mój mąż także nie zajmował się mną tak wspaniałomyślnie w trakcie ciąży (może
        nie byłam taką ciapą i sama świetnie dawałam sobie radęsmile) tak jak mężowie
        forumowiczek ale kiedy urodziła się córcia jak nikt potrafi się nią zająć. Nie
        przejmuj się, może Twój mąż po porodzie zmieni nastawieniesmile. Ciąża dla
        większości panów pozostanie abstrakcjąsmile.
    • mamumba Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 01.08.06, 05:33
      Agatka, oj, Agatka..i wyrzadzilas tymi przewchalkami niedzwiedzia przysluge tym
      z nas, ktore nie maja az tak dobrzei wlasnie rwa sobie wlosy z glowy wpadaja w
      dolek i szykuja sie dzis wieczorem do wielkiej klotni malzenskiej z powodu
      braku masazu stop i sandalkow. A jak nie reaguja otwarcie to na pewno zal im
      zostanie w sercu. I po co Agatko, glupiutka Agatko, takie zawody urzadzac
      kobietom poddatnym na irytacje i histerie? Przechwalanie sie tym, jak to mi
      dobrze i nie branie pod uwage, ze ktos, komu moze zle, czyta to wszystko i
      smuci sie w srodku, to zupleny brak klasy i wyczucia. Nie dziw sie, ze
      niektorzy reaguja agresja i ironia na twoj anielski zywot.
      • antyka Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 01.08.06, 08:04
        zgadzam sie w calej rozciaglosci...
        post Agatki przypomina mi chwalenie sie dzieci w piaskownicy: a moj tata to, a
        moja mama tamto...
        czy naprawde musimy sie licytowac?

        zauwaz, ze wiele dziewczyn w czasie ciazy zostala odtracona przez swoich
        partnerow, niektorym jest tez po prostu przykro, ze ich nie/ malzowie nie robia
        niczego z wymienionych rzeczy...

        post jest idiotyczny! patrzcie na mnie, podziwiajcie mnie, och jaka jestem
        szczesliwa, jaka dumna, a Wy? czym Wy mozecie sie pochwalic?

        po kilku postach Agatce przypomnialy sie dodatkowe zalety meza, ktore to
        musiala oczyiwscie dopisac, bo jeszcze wyszloby na to, ze nie daj Boze, ze inny
        malz jest lepszy!!!

        a potem bedziesz sie chwalila dzieckiem na niemowlaku... a moje dziecie w wielu
        6-ciu m-cy robi to, to siamto, owamto?
      • agattka5 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 01.08.06, 09:25
        Szkoda, że nikt nie zastanawia się jak pisze w postach o złych rzeczach bądź
        wydumanych problemach-że inni też to czytają i może się martwią czymś co by
        wcześniej do głowy imn nie przyszło.Zastanówcie się, gdyby podczas rozmowy, w
        której padają cały czas narzekania, któś powiedział: a wiecie, jednak nie jest
        tak źle bo mój mąż to np.coś tam... i ktoś się dolącza, a ktoś inny mówi,
        kurcze u mnie tak nie jest, szkoda... Też byście zgrzytały zebami? Jak na dłoni
        widać, że jak komuś w jakiejś chwili jest miło i chce o tym powiedzieć, to
        zaraz zostanie skrytykowany. Najlepiej gdyby narzekał i było mu źle, o wtedy wy
        czułybyscie się lepsze.Jeśli to forum jest po to by dzielić się tylko
        kłopotami, a nie radościami, to w takim razie rzeczywiście zachowałam się
        karygodnie. Wszystko można sprowadzić do absurdu.
    • detinka Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 01.08.06, 08:15
      a mnie się ten wątek podoba, przecież to , że niektóre z nas mają inną sytuację
      nie oznacza, że reszta nie może pisać o swoim szczęściu. Kobietki to formum nie
      jest tylko dla narzekających i szukających rady. Jeśli komuś przykro sie czyta
      o szczęściu innych i popada w depresję to niech NIE CZYTA ! To absurd,
      zabraniać pisać o tym jak się ma fajnie, bo dojdzie do tego, że nie będzie
      mozna napisać o zdrowym dziecku, bo tym co mają chore będzie przykro.
      Nam osobiście wątek się podoba i poprawia nam nastrój, a to czy chcę napisac o
      tym co mój "niemąż" dla mnie robi to juz indywidualna sprawa.
      CZYTA SIĘ FAJNIE ...
    • witaaminkaa Trzeba mieć poprostu szczęscie ... 01.08.06, 13:20
      By trafić na idealnego faceta który kocha, szanuje, pomaga i wspiera. Fakt
      niewszystkie mają takie szczęscie i trafiają na zadufanych w sobie gburów, tylko
      dlaczego te szczęsliwe w swoich związkach mają o tym niepisać droga antyko i
      mamumbo?
      Przeczytałas post niespodobał ci sie to poprostu trzeba było na niego
      nieodpisywac i psuć agatce dobry humor, jeżeli juz tak jej zazdroscicie to
      radze zmienić partnera lub wychować sobie go.
      jak chcecie to załórzcie sobie forum dla zflustrowanych i odtrąconych mam.
      • doros1 A mój mąż...:-) 01.08.06, 14:32
        ..zeżarł dziś na śniadanie lepszą i świeższą wędlinę a mi zosławił jakieś
        ochłapy sprzed kilku dni...wpieniłam się niesamowicie, wykonałam do tej świni(
        tak myślałam o nim rano)telefon, po którym mi trochę ulżyło,teraz już mi złość
        całkowicie przeszła i mogę napisać obiektywnie co robi ( nie tylko podczas
        ciąży)dla mnie mój kochany mąż smile
        -"sam z siebie"-całuje i przytula, świetnie zorganizuje zabawę naszemu
        21-miesięczniakowi
        -gotuje,zmywa podłogi, robi zakupy, wynosi śmieci, zmywa naczynia- robi to nie
        proszony o to, wie ,że to jego "działka do obrobienia",ale takie zachowanie to
        wynik 3-letniej tresurki wink( tu nie do końca zgadzam się z przedmówczynią,że
        trzeba mieć szczęście, moim zdaniem faceta trzeba umieć sobie wychować).A to
        jakiego WYBIERAMY sobie życiowego partnera to w dużej mierze zależy też od
        naszej inteligencji ( to tak odnośnie "głupiej Agatki").
        - masowanie stóp, plecków , wklepywanie przeciwrozstępowych kremów w cycki,
        mówienie,że nadal jestem atrakcyjna- to wymuszam na moim mężu smile

        Wątek jak najbardziej pasujący na to forum.Wolę poczytać o szczęśliwych ludziach
        i małżeństwach niż np. o tym ,że "facet wyrzekł się dziecka kobiety w 9 -tym
        m-cu ciąży"( to mnie cholernie przygnębia, a taki nagłowek niedawno widziałam tu).
    • cathy1976 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 01.08.06, 14:50
      a ja tez wole czytac pozytywne watkismile
      nie wiem czemu w Polsce kiedy ktos tylko cos pozytywnego powie o sobie, lub
      przyzna, ze mu w zyciu dobrze zostaje zjechany. To chyba zazdrosc! Bo juz nie
      wiem co innego!

      I tak mi jest super, moj maz jest super, ja jestem super, moje dziecko jest
      super i niech tak zostanie!
    • uusiak Re: A co Wy robicie dla swoich mężów? 01.08.06, 16:03
      zastanawiam się tak i czekam na opiniesmile
      • agattka5 Re: A co Wy robicie dla swoich mężów? 01.08.06, 16:20
        Zgadzam się-dobre pytanie, co dla nich robimy szczególnie teraz jak jestesmy w
        ciąży? No to może zacznę, żeby było się na kim wyżywać. Oprócz tego, że
        pozwalam sobie dogadzać (jak w piewszym moim poście), to:
        - gotuję mu (prawie codziennie) obiadki - pracuję w domu, a obiadki są czasem
        około 22.00
        - często się kochamy-nawet jak ja czasem nie mam ochoty smile)
        - kupuję mu roślinki do ogródka,które kocha miłością pierwszą
        - pozwalam mu wychodzić z kolegami kiedy tylko ma na to ochotę
        - masuję jemu stopy jak ma ochotę
        - kupuję mu różne szampony i kosmetyki (bo to bardzo lubię, zaraz ktoś narwany
        napiszę, ze mam męża ciapę bo sam nie potrafi...)
        - staram się nie narzekać, pamietając, że za ponad miesiąc moze w ogóle nie
        będę miała czasu nie odezwać z czymkolwiek, a nie tylko z czymś miłym...
        jak mi się jeszcze coś przypomni to dopiszę, aby tym razem pochwalić samą
        siebie jak jestem wspaniała i w ogóle miód (prawda, antyko i inne dziewuszki??)
        Pozdrawiam,
        Agata
        • kraxa agatka cud jestes nie zona ;-P 01.08.06, 17:38
          "Kupuje mojemu mezowi szampony..." Dzizas, "gdzie my sa", agatka przyznaj sie,
          ze ten slub to byl na koloniach na pierwszym turnusie w lipcu, a wy macie teraz
          po 11 lat i bawicie sie w dom...Bo juz nie chodzi o te szampony, ale o to, ze
          to dla Ciebie jest argument powteirdzajacy costam. No i pozwalasz mu qwychodzic
          z domu, aniol z ciebie
        • kasiaka77 buhaaaa! zaraz sie poplacze! 02.08.06, 17:55
          Przepraszam,ale musze sie wtracic :
          pozwalasz mu wychodzic z kolegami kiedy tylko ma na to ochote?????????????
          ....
          naprawde?
          mam nadzieje Agattko,ze te Twoje posty to zarty, w takim wypadku niezle Ci
          wychodzi, ubaw po pachy!!
          • agattka5 Re: buhaaaa! zaraz sie poplacze! 03.08.06, 09:18
            To dobrze czy źle?
    • m.k.25 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 01.08.06, 19:42
      Mój ze mna dużo romawia na temat dziecka, czyta książki o dzieciach ich
      wychowaniu i pielęgnacji, kupuje ciuszki,kiedy jest w domu gotuje,głaszcze mnie
      po brzusiu i na dobranoc go całuje,dzwoni z pracy i pyta jak się czuję, jeździ
      ze mna na zakupy,chodzi ze mna do lekarza i mnie bardzo kochasmile I ku
      niewybrednym komentarzom niektórych z pań uważam, że jest cudownym partnerem i
      bedzie cudownym ojcem...i nie ma pieluszkowego zapalenia mózgu, ani nie jest
      zniewiściały tylko bardzo pragnie tego dzieckasmile
      • efidorek Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 01.08.06, 20:24
        A u mnie wszystko w normie, ciąża nie zmieniła zachowania mojego męża ani
        mojego zbyt drastycznie, było dobrze i jest dobrze. Więcej się martwimy (bo są
        różne problemy z moim zdrowiem, moją i jego pracą i niestety trochę
        finansowych), mamy doły raz on, raz ja - wkurzamy się na siebie i nawzajem się
        pocieszamy. Robimy dla siebie to samo, co robiliśmy zawsze (no ja trochę więcej
        się obijam, ale mąż jest przyzwyczajony i zaprawiony w pracach domowych). Mój
        mąż nie jest zniewieściały i żadno z nas nie ma wspomnianego powyżej
        zapalenia smile, po prostu się kochamy, jest nam razem dobrze, chcieliśmy mieć
        dziecko i teraz czekamy tylko, czy urodzi się zdrowe i bez problemów, wtedy
        odetchniemy z ulgą i będziemy nieziemsko szczęśliwi warcząc na siebie ze
        zmęczenia przy kolejnej zmianie pieluchy, nocnym karmieniu, kolkach i innych
        atrakcjach smile
    • g_oska01 Re: A co Wasz Mąż robi dla Was? 03.08.06, 09:19
      a mój chodzi za mną i cały czas mówi,że będzie dobrze,że damy sobie radę, bo ja
      już trzeci tydzień beczę. Muszę się wziąć w garść,bo może stracić cierpliwość.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja