Dodaj do ulubionych

zły wynik testu PAPP-A

15.08.06, 16:06
Zdaje sobie sprawę, że temat pojawił sie już wielokrotnie, ale własnie
odebrałam swój wynik testu i jestem załamana. Na dodatek nie ma mojego lekarza
i wynik dał mi jego kolega po fachu. Może po kolei mam 37 lat, w 12tc miałam
zrobione USG genetyczne u dobrego lekarza na nowoczesnym sprzęcie, wyniki
wyszły bardzo dobre - pojawiła się kośc nosowa, NT-1,7, pojawiły się narządy
wewnętrzne, prawidłowa linia kręgosłupa, zatem nie ma nerwów. Dla pewności
zrobiliśmy również test PAPPA, no i mam swoja pewność 1:57, sugestia
lekarza-zastępcy robić amniopunkcję. Badania zrobiłam tylko ze względu na nasz
wiek, oboje z mężem dochodzimy do 40. Mam mało czasu bo własnie zaczynam 15tc.
Informacje, do których dotarłam raczej skłaniają do przeprowadzenia kolejnych
badań. Dlaczego to piszę? Muszę to komuś powiedzieć, wyżalić się i może
usłyszeć jakieś słowa otuchy.
Obserwuj wątek
    • mentafolia Re: zły wynik testu PAPP-A 15.08.06, 16:32
      Aminka

      Rozumiem,że się martwisz,ale pamietaj,że test Pappa nie stwierdza
      choroby,okresla tylko jej prawdopodobieństwo.
      Czytałam na forach wiele wątków na ten temat i uwierz,ze wiekszość kończyla się
      happyendem.Poszukam,jak coś znajdę to Ci wkleję.
      Jeśli chodzi o amnio to według mnie lepiej ją zrobic.Będziesz spokojna,a gdyby
      się okazalo,ze nie wszystko w porządku ( odpukać ) mozesz się ewent.jakos
      przygotowac,chocby psychicznie.
      Ale pamietaj:test Pappa to nie jest wyrok.

      pozdrawiam
      • mentafolia Re: zły wynik testu PAPP-A 15.08.06, 17:18
        Przeczytaj to:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20515&w=27612556
        Myslę,ze jak trochę pogrzebiesz na w/w forum to znajdziesz wiecej takich
        optymistycznych historii.
    • winniethepuh Re: zły wynik testu PAPP-A 15.08.06, 16:38
      Witaj Aminka. Doskonale wiem co czujesz, bo przezywalam to samo kilka tygodni
      temu. USG wyszlo doskonale, a biochemia wykazala prawdopodobiennstwo ZD 1/14,
      po wzieciu pod uwage usg wynik wyszedl 1/141. Musze powiedziec, ze przezylismy
      koszmar. Podjelismy decyzje o biopsji kosmowki ( mozna robic wczesniej niz
      amnio). Wynik na szczescie okazal sie dobry, coreczka jest zdrowa. Musze Ci
      powiedziec, ze w nastepne ciazy nie zdecyduje sie na badanie z krwi- wykazuje
      ono tylko prawdopodobienstwo wystapienia wady (, a to wlasciwie nic nie znaczy-
      mozna miec pecha przy wyniku 1/80000). Nie wiem co |Ci radzic- ja nie dalabym
      rady myslec cala ciaze, nie mialabym zadnej radosci tylko stresy. Daj znac co
      zdecydujesz, pozdrawiam goraco
    • malgosiek2 Re: zły wynik testu PAPP-A 15.08.06, 18:59
      Na forum było wiele takich wątków i co?
      Okazywało się,że lekarze źle interpretują wyniki.
      A dla przyszłych rodziców to więcej stresów,płaczu,nieprzespanych nocy z tego
      powodu.
      Dlatego nie robiłam żadnych badań prenatalnych z krwi-nie czułam potrzeby i aby
      nie stresować się bez sensu.
      Pzdr.Gosia
      • malgosiek2 Re: zły wynik testu PAPP-A 15.08.06, 19:08
        Poczytaj jeszcze tutaj.
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=43068234&a=43068234
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=44794250&a=44794250
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=44903006&a=44903006
        • nowakaga5 Re: zły wynik testu PAPP-A 15.08.06, 19:33
          Dlatego zanim zrobi się jakiekolwiek badania - PAPP-A, czy amniopunkcję, trzeba
          się zastanowić co one za sobą pociągają. Co zrobicie po otrzymaniu wyniku. Czy
          zmieni on wasze postępowanie czy nie. Jeśli mimo złego wyniku amniopunkcji
          chcesz donosić ciążę, nie ma sensu robić tego badania, tym bardziej, że
          istnieje 1% ryzyko utraty ciąży na skutek niepowodzenia podczas badania.
    • aminka70 Re: zły wynik testu PAPP-A 11.09.06, 14:31
      Jestem najszczęśliwaszą chyba kobietą na świecie (tfu-tfu aby nie zapeszyć).
      Właśnie odebrałam wynik amniopunkcji - 100% chłopak, nie ma żadnych aberacji
      chromosomowych (tego małym druczkiem na dole strony nawet nie czytam, bo i tak
      żyłam w przeświadczeniu, że jest zdrowy-bo widziałam, że był zdrowy na USG).
      Jesli pozwolicie powiem głośno i dosadnie - dziewczyny po 35r.ż nie róbcie testu
      PAPPA, dla nas z założenia wychodzi źle. Nie ma potrzeby się stresować,
      uważam,że lepiej zainwestować w dobrego lekarza specjalistę od USG i jesli on
      coś wykryje, coś mu się nie spodoba zrobić badanie inwazyjne(oczywiście o ile
      nie jest to ciąża zagrożona, wtedy sama nie wiem jaką decyzję bym podjęła).
      Uważam, że test PAPPA był naciaganiem mnie na kasę - 600PLN w Warszawie. Wiem,
      ze zły wynik testu PAPPA jeszcze nic nie jest orzeczeniem o chorobie dziecka,
      ale uwierzcie trudno w to uwierzyć, raczej przychodza do głowy te złe mysli. idę
      teraz upić sie mlekiem ze szczęścia
      • mentafolia Re: zły wynik testu PAPP-A 11.09.06, 15:08
        Hura!
    • kasiak37 Re: zły wynik testu PAPP-A 11.09.06, 14:37
      Aminka,ja tez mam 37 lat i jestem juz w 31 tc.Moj maz ma 44.Robilam tylko USG
      genetyczne i wyszlo dobre,dlatego zrezygnowalam z dalszych testow.Zrezygnowalam
      swiadomie zeby sie nie stresowac,bo ten test daje Ci tylko prawdopodobienstwo a
      nie 100% pewnosci.Jak przypuszczam w tej chwili myslisz nad amniopunkcja,tylko
      zastanow sie co zrobisz potem...Pozdrawiam
      • kasiak37 Re:wlasnie przeczytalam:) 11.09.06, 14:38
        i bardzo sie ciesze ze wszystko jednak oksmile.
      • aminka70 Re: zły wynik testu PAPP-A 11.09.06, 14:49
        Uwierz decyzja o amniopunkcji była najtrudniejsza w moim zyciu, ale dzisiaj jej
        nie żałuję. Było mi jednak łatwiej z tego względu, że miałam chyba dobre USG
        gdzie miałam pomiary wręcz ksiązkowe. Dałam się namówić na PAPPA bo lekarz
        cwanie zrobił je przed badaniem USG. Wydaje mi się, że sama sobie zafundowałam
        stres. Jednak długo z mężem staralismy się o dziecko, jak dotąd miałam bardzo
        dobre wyniki, ciąża nie była zagrożona, baliśmy się co bedzie potem (pracuję z
        dziećmi chorymi), zapłodnienie po inseminacji, itd itd.
        • slonek72 Re: zły wynik testu PAPP-A 11.09.06, 16:04
          Ja wlasnie jestem przed ew. badaniami i chyba jednak zrobie. tylko pytanie gdzie najlepiej wykonac PAPPa w W-wie?
          Z gory dzieki za info.
          • lamatha cudowna wiadomosc 11.09.06, 19:32
            wielkie gratulacje, bardzo sie ciesze smile)
            Teraz to zycze lekkiego porodu smile)
            M i

            Ja jak odebralam wyniki aminopunkcji, to ryczalam ze szczescia przez pol
            godziny.
          • aminka70 Re: zły wynik testu PAPP-A 11.09.06, 19:58
            Niestety nie potrafię Ci dobrze odpowiedzieć na to pytanie. Osobiście byłam pod
            opieką kliniki płodnosci, gdzie wykonano mi test. Jednak na amniopunkcję poszłam
            do Instytutu Matki i Dziecka na Kasprzaka. Tam jest poradnia genetyczna, gdzie
            skierowałam swoje kroki. Sądzę, że tam też poradziłabym Tobie zadzwonić. W
            Warszawie są 2 lub 3 poradnie, musisz jednak miec do nich skierowanie- wtedy też
            nie płacisz.
            tematów o teście PAPPA jest na forum mnóstwo, dziewczyny również dzielą się
            adresami. Poszukaj, z pewnością coś znajdziesz.
            Życzę powodzenia
            • lizzy9 Re: zły wynik testu PAPP-A 13.09.06, 16:17
              Gratuluje zdrowego chlopaka smile
              Ja za 3 tygodnie bede miala robione usg genetyczne u dr. Roszkowskiego.
              Slyszalam, ze swietny z niego specjalista. Jezeli beda jakies watpliwosci, to
              zdecyduje sie na amnio. Mam prawie 39 lat, maz prawie 40, to jest 3 ciaza.
              Mam pytanie, ktore mnie meczy... czy sama amniopunkcja bardzo boli? Jestem
              straszna panikara... Dzieki
    • salinas Re: zły wynik testu PAPP-A 11.09.06, 18:28
      Ciesze sie, że badania wyszły pomyślne. Ja też byłam w ciąży w wieku 37 lat -
      badania USG wyszły dobrze, na testy świadonie nie zgodziłam się, amniopunkcji
      też nie robilam . Dziecko urodziło się zdrowe.

      Decyzję o badaniach każda z nas powinna podejmowac indywidualnie.
      • jomale Re: zły wynik testu PAPP-A 11.09.06, 20:52
        Ja robiłam ten cholerny pappa i wyszedł 1;102 oczywiscie siedziałam i ryczałam
        usg niby dobre. I cała ciążą teraz w strachu co bedzie dalej. Pocieszam sie ze
        jest zawodny.
        Ale znam dziewczyne ktora wiedziała ze ma translokacje chromosomów (duze
        prawdopodobienstwo ZD) zachodziła 2 razy w ciąże - usg robiła w Instytucie
        Matki i Dzieka i za każdym razem było wszystko w porządku (kość nosowa i
        przezierność). Robiła amniopunkcje i za kazdym razem wzchodzil ZD niestety.
    • misiek25 Re: zły wynik testu PAPP-A 12.09.06, 10:12
      Przeszłam to samo , co niektóre z Was. W chwili porodu 35 lat. pierwsze zdrowe
      dziecko, pappa 1/87. USG, u wybitnego specjalisty- ksiązkowo. Ale niepewność
      zostaje. Zrobiłam amino , mam w brzuchu zdrową córeczkę. Jak przeogromna
      większość babek w naszym wieku. Teraz się fajnie pisze- zrobiłam amino, ale kto
      robił, ten wie ile kosztuje ta decyzja i czekanie na wynik...
      Dziewczyny po 35 roku życia- NIE RÓBCIE TESTÓW PAPPA. To nie ma sensu. To my
      wypełniamy te 5% fałszywych wyników.
      Aminko, z peryspektywy czasu nie robiła bym już pappa, tylko bardzo dobre USG
      genetyczne. Gdybym zrobiła pappa i otrzymała taki wynik, zrobiła bym amino,
      choc i tak Twoje dziecko jest zdrowe.
      Pozdrawiam
      Mati
      • believe7 Re: zły wynik testu PAPP-A 12.09.06, 11:21
        Dziewczyny mi też wyszedł zły wynik pappa. mam 31 lat , wynik testu 1/90, usg
        wyszło dobrze. Tydzień temu zrobiłam amniopunckję - w piątek mam miećwynik.
        Strasznie się boję. Przeczytałam Wasze posty - podniosły mnie trochę na duchu.
        Oddałabym wszystko żeby tylko dziecko było zdrowe. Trzymajcie za mnie kciuki
        • moniak7 Re: zły wynik testu PAPP-A 12.09.06, 11:32
          No wlasnie ja slyszalam, ze w pewnym wieku nie ma sensu robic PAPPA, tylko od
          razu amnio, poniewaz przy obliczeniach wiek powyzej 35 od razu znaczaco
          pogarsza wynik. A wiec jezeli USG genetyczne jest zle, to chyba od razy amnio,
          oszczednosc czasu, pieniedzy i przede wszystkim nerwow.
          • bzy1 Re: zły wynik testu PAPP-A 12.09.06, 14:03
            moim zdaniem test PAPPA jest do bani. Zrobiłam, żeby się uspokoić;/ niepokoje
            powiem szczerze podsysał trochę gośc od USG, zrobiłam błąd i nie skontaktowałam
            się z lekarzem prowadzącym, tylko dałam się namówić na test;// w Wawie, Klinika
            InviMed, 600 zł. Poszło. Najpierw 10 dni czekania w napięcie a potem
            przeryczane całe trzy dni nad wynikamicrying teraz mam lat 27 a ryzyko wyszło
            bardzo duże 1:58 crying(
            z mężem nie wiedzielismy co ze sobą zrobić, ciężko nawet teraz o tym pisać;/
            rozumowo tłumaczyliśmy sobie, że to jest prawdopodobieństwo, na dodatek test
            byl robiony na granicy dopuszczalnego wieku płodu (dokładnie w 14 tygodniu)
            itp.itd.
            po konsultacji z lekarzem prowadzącym zostaliśmy skierowanie na USG,
            (poprzednio przeziernośc była ok i kośc nosowa obecna) USG wyszło bardzo
            dobrze...
            uspokoiliśmy się na tyle, że USG to badanie tego własnie konkretnego dziecka, a
            nie jakieś statystyczne domniemania na podstawie wieku i natężenia markerów
            chemicznych <statystycznie koń i jeździec mają po trzy nogi;>...
            nie zdecydowaliśmy się na dalsze badania.... staram się wierzyć, ze jest
            wszystko ok. ale robak wątpliwości pozostał i podgryza wciąż... <nie
            zdecydowaliśmy się na amio bo już na takim etapie ciazy i tak byśmy nic nie
            mogli zrobić ze złymi wynikami>
            to były bardzo ciężkie decyzje i kosztowały nas wiele....
            a ja do tej pory przeklinam dzień kiedy zrobiłam test Pappa.
            mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy...
            • believe7 Re: zły wynik testu PAPP-A 12.09.06, 18:58
              bzy1 - kiedy masz termin?
              • olciablue Re: zły wynik testu PAPP-A 12.09.06, 20:57
                Bzy, Believe i cala reszta...trzymam za Was kciuki, i za siebie.
                Ja jestem w Kanadzie, tu Pappa, sie robi standardowo...niestety. Tez mial mnie
                uspokoic. Ale stalo sie tak, jak u Was.wyniki nieszczeglne. O amnio nie bylo
                mowy, zreszta nie wiem, czy bym robila. Zaczal sie stres, ktory trwa do dzis -
                termin mam na koniec pazdziernika. A strachy sie poglebiaja bo moja dzidzia
                jest bardzo malo aktywna, wlasciwie cichutka calymi dniami, wiec to tylko
                podsyca moje leki.
                w kanadzie ponadto nie mam mozliwosci zrobienia nic 'prywatnie', a przyslujuja
                kobietom w ciazy tylko 2 USG, w 12 i 20 tyg. Takze w tej chwili nic nie
                wiadomo - i wiadomo nie bedzie az do porodu.
                sad(

                Moge Was tylko pocieszyc, ze nie prowadzicie ciaz w kanadzie...naprawde. No i
                tym, ze ja od miesiecy przetrzasalam forum w tej kwestii, i naprawde cala masa
                testow Pappa - o ile nie wszystki, o ktorych czytalam, to falsszywie pozytywne
                wyniki....

                Trzymajcie sie, i wspierajmy sie. Ja tylko wiem, ze bede wspominac ciaze jako
                pasmo stresu i zwatpienia...i oddalabym wszystko by przy porodzie okazalo sie,
                ze wszystko OK....

                Pozdrawiam Was
                Ola
                • ma.pi Re: zły wynik testu PAPP-A 12.09.06, 21:54
                  olciablue napisała:

                  > Bzy, Believe i cala reszta...trzymam za Was kciuki, i za siebie.
                  > Ja jestem w Kanadzie, tu Pappa, sie robi standardowo...niestety.

                  Tez mieszkam w Kanadzie. Mam troje dzieci i w zadnej ciazy nie robilam tego
                  testu, bo nie chcialam. Mowilam o tym lekarzowi i bylo "no problem".
                  Do niczego Cie zmusic nie moga.


                  Tez mial mnie
                  > uspokoic. Ale stalo sie tak, jak u Was.wyniki nieszczeglne. O amnio nie bylo
                  > mowy, zreszta nie wiem, czy bym robila. Zaczal sie stres, ktory trwa do dzis -

                  > termin mam na koniec pazdziernika. A strachy sie poglebiaja bo moja dzidzia
                  > jest bardzo malo aktywna, wlasciwie cichutka calymi dniami, wiec to tylko
                  > podsyca moje leki.
                  > w kanadzie ponadto nie mam mozliwosci zrobienia nic 'prywatnie', a
                  przyslujuja
                  > kobietom w ciazy tylko 2 USG, w 12 i 20 tyg.

                  Standardowo przysluguja 3. 12, 20 i 32 tydzien ciazy, ale to tez zalezy od
                  lekarza. I mowie tutaj o ciazy niezagrozonej. Bo jak sie cos dzieje to mozna od
                  razu jechac do szpitala i sie zajma Toba bez kolejki. Ja w ostatniej ciazy
                  chyba w 26 tygodniu mialam schize, ze mam skurcze. Skurczy zadnych nie bylo, a
                  mna sie fachowo zajeto bez kolejki. Badania itd.


                  Takze w tej chwili nic nie
                  > wiadomo - i wiadomo nie bedzie az do porodu.
                  > sad(
                  >
                  > Moge Was tylko pocieszyc, ze nie prowadzicie ciaz w kanadzie...naprawde.

                  Ja bylam zadowolona. Moze to kwestia lekarza. W Polsce tez wiele kobiet nazeka
                  na swojego prowadzacego.

                  No i
                  > tym, ze ja od miesiecy przetrzasalam forum w tej kwestii, i naprawde cala
                  masa
                  > testow Pappa - o ile nie wszystki, o ktorych czytalam, to falsszywie
                  pozytywne
                  > wyniki....
                  >
                  > Trzymajcie sie, i wspierajmy sie. Ja tylko wiem, ze bede wspominac ciaze jako
                  > pasmo stresu i zwatpienia...i oddalabym wszystko by przy porodzie okazalo
                  sie,
                  > ze wszystko OK....

                  Trzymam kciuki za Ciebie i malenstwo.

                  A skad jestes?

                  Pozdr.


                  >
                  > Pozdrawiam Was
                  > Ola
                  • olciablue Re: zły wynik testu PAPP-A 12.09.06, 22:20
                    Hej
                    Jestem z Toronto

                    Wiadomo ze do robienia PAPPA zmusic nie mogasmile Ja sie akurat cieszylam, bo
                    chcialam - pisze 'niestety', bo zamiast spokoju dalo mi to niepokoj.
                    Co do USG, to tak wlasnie mi mowia zarowno lekarz rodzinny jak i ginekolog. 12
                    i 20 tydzien. w 20 tyg wykryli choroid plexus cyst w mozgu dzidzi (torbielka?),
                    a mimo to nie ebdzie nastepnego USG. Poza tym moj dzidzius jest bardzo malo
                    ruchliwy, i naprawde mnie to niepokoi, ale w czasi wizyty u ginekolog, trwajcej
                    4 minuty, ciezko jest ten temat poruszyc bo...nie ma czasu. I tak to u mnei
                    wyglada. Nie wiem, jaka jest przyczyna mlczenia mojego dziecka, nie wiem co z
                    torbielka - i jak pisalam, nie dowiem sie az do porodu. sad
                    a Ty - tez z Toronto?
                    Ja mam kanadyjskich lekarzy, nie wiem, moze polscy sa inni, ale...

                    pozdrawiam!
                    Ola
                    • believe7 Re: zły wynik testu PAPP-A 13.09.06, 11:03
                      Kochana Olciu, trzymam za Ciebie kciuki.
                      W zyciu przeszłam rózne trudne chwile, ale to co teraz przeżywam z mężem nie
                      równa sięz niczym. Dobrze wiem jak się czujesz. Pocieszajace jest to ,że
                      wiele "diagnoz" tego typu okazuje się pomyłką. Mam nadzieję,że w naszym
                      przypadku będzie tak samo.
                      Zastanawia mnie fakt,że nie mogłaś zrobić amniopunkcji - w Kanadzie się jej nie
                      robi???
                      Przytulam Cię cieplutko
                      A
                      • olciablue Re: zły wynik testu PAPP-A 13.09.06, 15:43
                        Hejsmile
                        Robi sie, oczywscie, choc niezbyt chetnie. Tyle, ze moje wyniki byly na
                        granicy - to pierwsze,a drugie to mam tut akurat sytuacje, ze i tak nie za
                        bardzo bym mogla.
                        Potem, na USG, wyszla nam torbielka na mozgu dzidzi, ktora tez jest tzw soft
                        marker jesli chodzi o wady chromosomalne. Ale tez jakos na tym sie skonczylosad
                        a ja sie denerwuje bardzo. Mowia, ze takie torbielki sie wchlaniaja...ale jasna
                        sprawa, ze wolalabym normalny obraz USG, bez torbielki.
                        No i tyle. Ostatnio mam straszne doly , i bardzo malo wiary. Moze dlatego ze
                        ejstem rpzeziebiona, choc lenistwo mojego malenstwa w brzuchu tez sie do tego
                        rpzyczynia. Jedyne, w czym naprawde jest 'dobra' to czkawkawink

                        Ozdywajcie sie!! Pozdrawiam cieplutko z daleka.
                        Ola
                        • lizzy9 Re: zły wynik testu PAPP-A 13.09.06, 16:24
                          Olciu, trzymam za ciebie kciuki. Believe, czy mozesz napisac gdzie mialas
                          robione amnio. Ja mam prawie 39 lat i to moja trzecia ciaza. 6 pazdziernika
                          ide do dr. Roszkowskiego na usg genetyczne. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie
                          dobrze, tak jak z moja dwojka. Meczy mnie tylko jedna kwestia... czy
                          amniopunkcja bardzo boli, bo ja mam zla tolerancje bolu. Dzieki za odpowiedz i
                          pozdrawiam wszystkie mamy oczekujace na dzidzie.
                          • believe7 Re: zły wynik testu PAPP-A 13.09.06, 18:20
                            lizzy9 napisała:

                            > Olciu, trzymam za ciebie kciuki. Believe, czy mozesz napisac gdzie mialas
                            > robione amnio. Ja mam prawie 39 lat i to moja trzecia ciaza. 6 pazdziernika
                            > ide do dr. Roszkowskiego na usg genetyczne. Mam nadzieje, ze wszystko bedzie
                            > dobrze, tak jak z moja dwojka. Meczy mnie tylko jedna kwestia... czy
                            > amniopunkcja bardzo boli, bo ja mam zla tolerancje bolu. Dzieki za odpowiedz
                            i
                            >
                            > pozdrawiam wszystkie mamy oczekujace na dzidzie.

                            Lizzy - badanie miałam robione u Roszkowskiego (w szpitalu chyba na
                            Czerniakowskiej , nie jestem pewna bo nie jestem z Wawy i byłam w ogromnym
                            stresie przed i po badaniu)
                            Samo badanie nie jest bolesne (moja subiektywna ocena) , ale strasznie
                            stresujące. Cały czas bałam się,że się poruszę jak lekarz wbije mi igłę (nie
                            miałam znieczuloenia) i dziecku może stać się krzywda.
                            Sam Roszkowski to wg mnie straszny gbur i cham , ale może przy
                            wizycie "prywatnej" jest całkiem inny.
                            Lizzy - nie bój się bólu , igła jest bardzo cienka. Nie jest to przyjemne
                            uczucie - ale o wiele bardziej boli wizyta u dentysty.
                            Miałas robiony pappa? Dlaczego robisz amnio?

                            Ja robiłam amnio 4 września , dziś mąż dzwonił do Instytutu Genetyki - wyniki
                            będę miec dopiero w przyszły wtorek. Nie mam już siły. Najgorsze to czekanie.
                    • ma.pi Re: zły wynik testu PAPP-A 13.09.06, 16:44
                      olciablue napisała:

                      > Hej
                      > Jestem z Toronto
                      >
                      > Wiadomo ze do robienia PAPPA zmusic nie mogasmile Ja sie akurat cieszylam, bo
                      > chcialam - pisze 'niestety', bo zamiast spokoju dalo mi to niepokoj.
                      > Co do USG, to tak wlasnie mi mowia zarowno lekarz rodzinny jak i ginekolog.

                      Doczytalam na internecie - strona govermentu, ze ilosc USG w sumie zalezy od
                      lekarza, nie ma odgornego nakazu. Z tym, ze zalecaja nie przesadzac, ale jak
                      jest potrzeba to nalezy wykonac wiecej. Moj akurat wysylal na 3.


                      12
                      > i 20 tydzien. w 20 tyg wykryli choroid plexus cyst w mozgu dzidzi
                      (torbielka?),

                      A kto Ci powiedzial o tym? Lekarz prowadzacy, czy osoba wykonujaca USG?
                      I co powiedzieli na ten temat? I czy Ci wytlumaczyli co to moze oznaczac?
                      Jezeli nie to ja bym sie domagala i nie wyszla z gabinetu poki bym nie
                      otrzymala odpowiedzi.
                      Byc moze to w niczym nie wadzi i samo sie po kosciach rozejdzie i oni o tym
                      wiedza i dlatego masz wrazenie, ze Cie ignoruja.
                      >
                      > a mimo to nie ebdzie nastepnego USG. Poza tym moj dzidzius jest bardzo malo
                      > ruchliwy, i naprawde mnie to niepokoi, ale w czasi wizyty u ginekolog,
                      trwajcej
                      >
                      > 4 minuty, ciezko jest ten temat poruszyc bo...nie ma czasu.

                      U mojego lekarza wizyta, tez zazwyczaj trwala 4 minuty :o). Ale jak mialam
                      pytania to odpowiadal i z gabinetu po 4 minutach mnie nie wyrzucal :o)

                      Po prostu zadawaj sama pytania i domagaj sie odpowiedzi, tutejsi ginekolodzy
                      tak maja, w gabinecie jak na tasmie produkcyjnej, bo jest ich malo, a pacjentek
                      duzo. :o)

                      I tak to u mnei
                      > wyglada. Nie wiem, jaka jest przyczyna mlczenia mojego dziecka, nie wiem co z
                      > torbielka - i jak pisalam, nie dowiem sie az do porodu. sad

                      Moje dzieci tez w ciagu dnia ruszaly sie malo, gdyz jak mam sie rusza to
                      kolysze dziecko i ono sobie spi. A wieczorem jak sie polozysz to sobie nie
                      podskakuje?

                      > a Ty - tez z Toronto?

                      Ja tez z tych okolic.

                      > Ja mam kanadyjskich lekarzy, nie wiem, moze polscy sa inni, ale...

                      Wszyscy oni tacy sami, trzeba samemu sie dopytywac i nie dac sie zbyc.
                      >
                      > pozdrawiam!
                      > Ola

                      Pozdr.
                      • olciablue Kanada 13.09.06, 17:21
                        Hmmmm...no pewnie masz racje co do tego wypytywania sie. Ja z natury jestem
                        osoba niesmiala, ktora nie lubi stwarzac 'problemow', i moze dlatego zazwyczaj
                        nie naciskam na lekarzy, mimo ze wiem, ze ich oboiwiazkiem jest odpowiadac. To
                        znaczy, pytam, o te torbielke tez zrobilam niemal scene, gdy nikt nie chcial mi
                        nic powiedziec, ale i tak odnosze wrazenie, ze odpowiedzi sa po to, by zbyc, i
                        bym juz glowy nie zawracala. Wlasnie dlatego, ze ci specjalisci to taka tasma
                        produkcyjna. A mnie to jakos oniesmiela, i mam wrazenie, ze nie tyle jestem
                        pacjetnem, co intruzemsad
                        O torbielce powiedzial mi lekarz, bo, jak wiesz, na USG nie maja prawa udzielac
                        zadnych informacji (co tez jest troche irytujace, ale...moze i dobre?)
                        Nie wiem, ogolnie, moze dlatego ze to moja 1 ciaza, i ze jestesmy tu zupelnie
                        sami, czuje sie baaaardzo niepewnie.
                        Ale nic, jakos przezyje chyba jeszcze te 6 tyg.

                        Co do ruchow, to w ciagu dnia Mala rusza sie malo, sa godziny, kiedy wcale,
                        potem moze kilka razy w ciagu godziny - ale delikatnie. I rzeczywscie ozywia
                        sie wieczorami, ale tez bez zadnych tam kopniakow, i dokuczania mamie - ot
                        takie wedrowanie po macicy, wypychanie 'czulek' i tyle. Nie mam porownania
                        zadnego (oprocz opowiesci 'skopanych' przez dzieci kolezanek) wiec nie wiem,
                        czy to mala aktywnosc czy nie.

                        Dzieki za troskesmile))) Mam nadzieje, ze jednak wszystko bedzie OK. Moze to
                        oddalenie od rodziny sprawia ze sie stresuje.
                        Ale wcozraj kupilismy lozeczkosmile))))
                        Hurasmile
                        Pozdrawiam!!!!

                        Ola
                        • ma.pi Re: Kanada 13.09.06, 19:23
                          olciablue napisała:

                          > Hmmmm...no pewnie masz racje co do tego wypytywania sie. Ja z natury jestem
                          > osoba niesmiala, ktora nie lubi stwarzac 'problemow', i moze dlatego
                          zazwyczaj
                          > nie naciskam na lekarzy, mimo ze wiem, ze ich oboiwiazkiem jest odpowiadac.
                          To
                          > znaczy, pytam, o te torbielke tez zrobilam niemal scene, gdy nikt nie chcial
                          mi
                          >
                          > nic powiedziec, ale i tak odnosze wrazenie, ze odpowiedzi sa po to, by zbyc,
                          i
                          > bym juz glowy nie zawracala. Wlasnie dlatego, ze ci specjalisci to taka tasma
                          > produkcyjna. A mnie to jakos oniesmiela, i mam wrazenie, ze nie tyle jestem
                          > pacjetnem, co intruzemsad
                          > O torbielce powiedzial mi lekarz, bo, jak wiesz, na USG nie maja prawa
                          udzielac
                          >
                          > zadnych informacji (co tez jest troche irytujace, ale...moze i dobre?)
                          > Nie wiem, ogolnie, moze dlatego ze to moja 1 ciaza, i ze jestesmy tu zupelnie
                          > sami, czuje sie baaaardzo niepewnie.
                          > Ale nic, jakos przezyje chyba jeszcze te 6 tyg.


                          Tak to jest z lekarzami, ale podejzewam, ze jakby to mialobyc cos powanzego to
                          by sie tym odpowiednio zajeli. Oni tutaj sa raczej overprotected jak sie cos
                          dzieje. Takze jak nic w tym kierunku nie robia to raczej nie powinno byc
                          problemow. No ale wiadomo czlowiek sie denerwuje.
                          A jakby taki problem traktowali w Polsce to tez nie wiadomo.



                          >
                          > Co do ruchow, to w ciagu dnia Mala rusza sie malo, sa godziny, kiedy wcale,
                          > potem moze kilka razy w ciagu godziny - ale delikatnie. I rzeczywscie ozywia
                          > sie wieczorami, ale tez bez zadnych tam kopniakow, i dokuczania mamie - ot
                          > takie wedrowanie po macicy, wypychanie 'czulek' i tyle. Nie mam porownania
                          > zadnego (oprocz opowiesci 'skopanych' przez dzieci kolezanek) wiec nie wiem,
                          > czy to mala aktywnosc czy nie.

                          Nie wszystkie dzieciaki kopia jak szalone. Moje raczej tez nalezaly do tych
                          spokojniejszych. Nie pamietam, zadnych extra kopniakow, raczej przesowanie sie
                          i wiercenie.
                          >
                          > Dzieki za troskesmile))) Mam nadzieje, ze jednak wszystko bedzie OK. Moze to
                          > oddalenie od rodziny sprawia ze sie stresuje.
                          > Ale wcozraj kupilismy lozeczkosmile))))
                          > Hurasmile
                          > Pozdrawiam!!!!
                          >
                          > Ola

                          A w ktorym szpitalu planujesz rodzic?

                          Pozdr.
    • believe7 Re: zły wynik testu PAPP-A do lizzy 13.09.06, 21:14
      Lizzy - badanie miałam robione u Roszkowskiego (w szpitalu chyba na
      Czerniakowskiej , nie jestem pewna bo nie jestem z Wawy i byłam w ogromnym
      stresie przed i po badaniu)
      Samo badanie nie jest bolesne (moja subiektywna ocena) , ale strasznie
      stresujące. Cały czas bałam się,że się poruszę jak lekarz wbije mi igłę (nie
      miałam znieczuloenia) i dziecku może stać się krzywda.
      Sam Roszkowski to wg mnie straszny gbur i cham , ale może przy
      wizycie "prywatnej" jest całkiem inny.
      Lizzy - nie bój się bólu , igła jest bardzo cienka. Nie jest to przyjemne
      uczucie - ale o wiele bardziej boli wizyta u dentysty.
      Miałas robiony pappa? Dlaczego robisz amnio?

      Ja robiłam amnio 4 września , dziś mąż dzwonił do Instytutu Genetyki - wyniki
      będę miec dopiero w przyszły wtorek. Nie mam już siły. Najgorsze to czekanie.


      • lizzy9 Re: zły wynik testu PAPP-A do lizzy 26.10.06, 17:10
        believe, dopiero dzisiaj znalazlam ten post od ciebie. Jak tam wynik amnio?
        Ja bylam u Roszkowskiego, dla mnie byl bardzo sympatyczny i mily. Usg gen
        wyszlo dobrze, ale test pappa nie najlepiej (1:66). We wtorek mam robione
        amnio prywatnie, na wynik bede czekac 2 tygodnie. Jakos jestem dziwnie
        spokojna, bo czuje, ze wszystko z dzidzia jest OK. Bolu sie troche boje, bo
        jestem malo odporna na bol, choc po urodzeniu dwojki dzieci sn powinnam byc
        przyzwyczajona do bolu... Trzymaj sie, pozdrawiam
        • olciablue Re: zły wynik testu PAPP-A do lizzy 29.10.06, 17:05
          No wlasnie Believe...jak wyniki??

          A ja juz prawie mam termin, wiec niedlugo sie przekonam....o ile mala bedzie
          chciala sie urodzicsmile
          ola
          • honeybeam Re: zły wynik testu PAPP-A do lizzy 29.10.06, 18:37
            Ja mam 36 lat i mi dr od razu ordynuje amniopunkcję, gdyż PAPPA w moim wieku
            daje fałszywie pozytywny wynik (wiek jest zmienną, która mocno obciąża wynik).
            Na amnio raczej i tak się nie wybiorę, bo co mi z tej wiedzy, skoro i tak nic z
            tym się nie da zrobić, a wad rozwojowych w tych badaniach i tak się nie
            wykrywa. W dodatku istnieje ryzyko poronienia. Chyba, że ktoś mnie przekona, że
            jest to wiedza, nie dla samej wiedzy.
    • juliette79.79 Re: zły wynik testu PAPP-A 18.01.16, 23:41
      witam
      załamka...usg ok...a po pappa runął świat...trisomia 1:97 sad
      Na amino nie pójdę,za dużo do tej pory sie działo w tej ciązy.....
      • sun36 Re: zły wynik testu PAPP-A 08.03.16, 13:29
        Nie martw się 1:97 to nie tragedia.Nawet 1:35 to też nie.Przy wartości 1:35 masz 97 % na urodzenie zdrowego dziecka.Tak mi genetyk tłumaczył.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka