Dodaj do ulubionych

paciorkowiec w ciąży

11.09.06, 12:53
W chwili obecnej jestem w 16 tc. Niestety wykryto u mnie paciorkowca z grupy
B. Jest to bardzo zjadliwa bakteria i wiem, iż może ona powodować śmierć u
dziecka po kilku godzinach po porodzie.
Jednak nigdzie nie znalazłam informacji co może ona spowodować we
wcześniejszej ciązy. Mam kilka pytań.
1. Jakie antybiotyki są najbardziej skuteczne w pozbyciu się tego świństwa
2. Czy oprócz antybiotyków przepisywane są również jakieś globulki dopochwowe.
3. Czy paciorkowiec może mieć wpływ na dziecko w tym okresie.
4. Czy przyjmowane antybiotyki mogą mieć wpływ na dziecko.
5. Jaką profilaktykę stosowałyście po antybiotykoterapi.

Bardzo dziękuję za udzielone odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • aniaph Re: paciorkowiec w ciąży 11.09.06, 23:24
      Witaj, ja wlasnie zaczelam 38 tydzien i tez jestem nosicielka paciorkowca gr B.
      Bardzo duzo czytalam na ten temat i radzilam sie lekarzy. Tej bakterii nie
      leczy sie w czasie ciazy. Dzidzia nie zarazi sie, gdyz jest chroniona blona.
      Natomiast do zakazenia najczesciej dochodzi w czasie porodu i to wlasnie wtedy
      nalezy zachowac ostroznosc. Kobiecie podaje sie przy porodzie antybiotyk aby
      dzidzia sie nie zarazila.
      Najwazniejsze, ze wiesz, ze masz paciorkowca i teraz mozesz malucha uchronic
      przed zakazeniem. Maluch bedzie zbadany zaraz po urodzeniu i jak sie okae, ze
      mimo wszystko zarazil sie bakteria to podadza mu rowniez od razu antybiotyk
      wiec sie nie przejmuj. W obecnych czasach dzieci raczej nie umieraja z tego
      powodu, gdyz szybkie dzialanie moze temu zapobiec.
      • nikita_26 Re: paciorkowiec w ciąży 12.09.06, 08:12
        Niestety moje dziecko zmarło z tego powodu po 12 godzinach w listopadzie 2005
        roku. W ciąży nie zdobiono mi ani razu posiewu. W szpitalu też go nie wymagano.
        Cała ciąża przebiegała wzorowo do 40 tygodnia. Lekarz twierdzi, iż to nie była
        wina paciorkowca ale po tym co przeczytałam w internecie na ten temat jestem w
        100 % pewna że nie ma racji. Nota bene ordynator szpitala w którym rodziłam,
        który prowadził moją ciążę. Zaznaczę tylko iż u Piotrusia nic więcej nie
        znaleziono. Usprawiedliwia tylko swoją niekompetencje. Teraz znowu jestem w
        ciąży i poprostu się martwię bo za drugim razem bym już czegoś takiego nie
        przeżyła sad. A wystarczył tylko antybiotyk podany w czasie porodu i moje
        dziecko by dzisiaj żyło.
    • kate5551 Re: paciorkowiec w ciąży 12.09.06, 08:34
      ja miałam paciorkowca, podali mi antybiotyk przed porodem kilka godzin i
      urodziłam zdrowego bobasa, pielegniarka powiedziała ze pewnie zostane jeden
      dzień dłużej aby mogli poobserwować małego ale przyszedł pediatra i powiedział
      ze moge isc do domu, ze jak dostałam antybiotyk to zadnego zagrożenia nie ma.
      Eryk ma 11 dni i jest zdrowy.
    • kaeira Re: paciorkowiec w ciąży 12.09.06, 09:35
      Cytuję swój poprzedni post na ten temat:

      Własnie niestety wyszła mi w posiewie ta bakteria i zaczęłam się na ten temat
      dowiadywać.

      Od 20 do 25 procent kobiet jest "skolonizowana" pzez te paciorkowce B (w pochwie
      i jelitach), więc jest to w zasadzie norma. Bakteria sam z siebie przychodzi i
      odchodzi, i antybiotyk nie jest jej w stanie wyeliminowac na dobre!

      Ze wszystkich wiarygodnych aktualnych zródeł, badan, itp. wynika, że terapia
      anybiotykowa w czasie ciąży (chociaż jeszcze stosowana) nie przynosi żadnych
      efektów, jeżeli chodzi o zmiejszenie częstości "skolonizowania" noworodków tą
      bakterią ("skolonizowanie" to po prostu nosicielstwo) ani jeżeli chodzi częstość
      zachorowalności dzieci. Tym niemniej anytbiotyk się podaje, jezeli bakterie
      wykryto w moczu (a nie tylko w pochwie).

      Prawdopodobieństo, że dziecko matki nosicielki zostanie zarazone, jest ok. 1 na
      300-500 (zalezy od różnych czynników). Czyli to rzadkość. Natomiast *jezeli* już
      wystąpi choroba, komplikacje moga być bardzo poważne (sepsa, zapalenie opon,
      zapalenie płuc) i ok. 10-15 procent dzieci umiera. sad

      Podawanie antybiotyku dożylnie matce w trakcie porodu radykalnie zmniejsza
      możliwość zarażenia dziecka. Antybiotyk musi być podany nie więcej niż 4 godz.
      przed urodzeniem się dziecka, dlatego podaje się go co 4 godz. od początku
      porodu (albo od momentu odejścia wód, nawet jeżeli nie ma skurczy).
      Tym niemniej, z róznych skomplikowanych powodów nie jest to praktyka stosowana
      wszędzie. Trzeba się jej domagać, jezli wie się o swoim "skolonizowaniu"!
      Na pewno jest mniejsze ryzyko, jeżeli posiew wykrył paciorkowca B wczesniej
      ciąży, ale przed samym porodem - nie wykrył.

      Na pewno ryzyko jest *wysokie*, jeżeli:
      - ***jezeli poprzedni noworodek zachorował z powodu paciorkowca***
      - dziecko rodzi sie przedwcześnie (przed 37 t);
      - przy odejściu wód ponad 18 godz. przed rozpoczęciem porodu;
      - jezeli matka w czasie porodu dostanie gorączki (powyżej 37,5 stopni).

      Wtedy najlepiej koniecznie domagac się antybiotyków!

      Wiem, że w Warszawie na Żelaznej, na Madalińkiego i na Karowej rutynowo wdrażają
      te okoloporodową osłonę antybiotykową (przynajmnieju tak informowali)

      PS. Dla anglojęzycznych polecam stronę fundacji poświęconej zwalczaniu
      Paciorkowca B:
      www.gbss.org.uk
      Z tej właśnie strony pochodzą następujące dane statystyczne, które pozwalają się
      zorientować w sytuacji:
      Na 700,000 dzieci (mniej wiecej tyle rocznie rodzi się w Wielkiej Brytanii)
      - 230,000 rodzi się matkom nosicielkom
      Bez zastosowanie terapii zapobiegawczej:
      - 88,000 dzieci zostanie skolonizowane paciorkowcem.
      - 700 zachoruje (najczęsciej sepsa, zapalenie opon, zapalenie płuc)
      - 75 do 100 umrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka