29.10.06, 18:45
wiem, ze jest bardzo szkodliwa i w ciazy powinnam sobie darować...nie moge!!
jestem uzależniona od coli i wcale nie jest mi z tego powodu przykro, ale z 2
strony niepokoje sie ze robie źle, pije codziennie okolo 250 ml, nastarszcie
mnie troche, bo nigdy sie nie opamiętam, nie pije kawy, nie palę.......ale ta
okropna cola!!
Obserwuj wątek
    • adzia18 Re: coca-cola 29.10.06, 18:52
      No, niby szkodzi, ale ja sie nie mogłam opamiętać i litrami piłam fantę.
      Rodziłam w sierpniu i tylko to było w stanie ugasić moje pragnienie. Córeczka
      oczywiście urodziła się zdrowiutka. Ja Cię nie nastraszę.
    • ludzka_budowla Re: coca-cola 29.10.06, 19:02
      tego typu napojów w ogóle się nie powinno pić w zbyt dużych ilościach. nawet
      jak się w ciąży nie jest. jeśli się nie możesz powstrzymać to chociaż
      ogranicz "dawki" wink, bo pijesz jej sporo.
    • eyes69 A czemu jest "bardzo szkodliwa"? n./t 29.10.06, 19:05

      • salinas Re: A czemu jest "bardzo szkodliwa"? n./t 29.10.06, 19:13
        Na wartościach ,,odżywczych " coli nie za bardzo się znam, ale mechanicy
        samochodowi jak nie moga odkręcić starej , przerdzwiałej śruby to właśnie
        używają coli. Coś w tym jednak jest!!!
        • eyes69 Re: A czemu jest "bardzo szkodliwa"? n./t 29.10.06, 19:21
          Szkodliwa jest bo zawiera kofeine, ale kawa tez ja zawiera.
          A herbata zawiera teine - tez szkodliwa, bardzo.

          Tak wiec jak juz nie pic, to trzeba isc na calosc. wink
          • jbar2 Re: A czemu jest "bardzo szkodliwa"? n./t 29.10.06, 20:12
            ja pilam kole i jadlam w mc donaldzie.
        • zuzialalkanieduzia "bardzo szkodliwa" bo ... 30.10.06, 00:53
          O tym odrdzewianiu srub tez slyszalam, a wiaze sie to z tym ze jednym ze
          skladnikow coca-coli jest jakis kwas (nie pamietam jak sie nazywa)
    • sennen22 Re: coca-cola 29.10.06, 20:14
      ja tez jem w Mac'u, ale tylko frytki, do Pizzy Hut chodze tez, ale normlane
      rzeczy tez jem, warzywa itp, czasami jednak grzesze, ostaatnio jak weszlam do
      Mca z moim brzuchem , ludzie sie dziwnie patrzyli big_grin
      • eyes69 E tam... 29.10.06, 20:21
        Ja sie czasem stoluje w KFC, zeby nie miec doczynienia z mielonymi krowami,
        tylko prawdziwie tlustym kurczakiem. wink
        I popijam to wszytsko pepsi, a nie tam jakas cola... wink
        • sennen22 Re: E tam... 29.10.06, 20:29
          Ide stąd smile bo zaraz mnie ktos zdrowo opie... mam jeszcze inne grzeczy na
          sumieniu, nie bede pisać, bo mam dzis ciązowego dola, wiec jak mnie ktos
          OPR'doli to mi nie pomoże. Takze zegnam sie i pozdrawiam wszelkie kurczaki z
          KFC, tez je lubie szczegolnie z salatka Coleslaw gdzie jest pleno majonezu,
          ktory świetnie wplywa na zyły smile pozdrawiam.
          • eyes69 Wiesz co??? 29.10.06, 20:39
            Wlasnie maz sklada zamowienie...
            Twister menu zaraz wyladuje w moich raczkach... tongue_out
      • drosophilka Re: coca-cola 29.10.06, 20:28
        to samo miałam dzisiaj... Naszło mnie na tłustego, niezdrowego hamburgera. Jak
        stałam przy kasie ludzie dziwnie sie na mnie patrzyli... tongue_out To samo mogłam
        pomyśleć o niedzielnych obiadkach ze 3 obecnych w tym momencie w mc rodzin, z
        małymi, już całkiem niezle utuczonymi pięciolatkami smile
        • lizzy9 Re: coca-cola 29.10.06, 21:38
          Normalnie to odzywiam sie zdrowo i nie pijam coli (moje dzieci 11 i 8 lat tez
          coli nie pija, tylko wode lub od czasu do czasu soki). Ale odkrylam, ze na
          cholerne calodniowe mdlosci najlepiej pomagal kefir i wlasnie cola smile Teraz
          mdlosci mijaja i potrzeba coli tez, ale przez 12 tygodni musialam wypic puszke
          coli, aby po prostu przetrwac.
    • anneczka78 Re: coca-cola 29.10.06, 21:43
      Ja się czasami coli napiję - jak akurat mnie najdzie ochota...
      Zawiera kofeinę, to fakt. Zawiera też kwas ortofosforowy, dzięki temu tak
      wspaniale odrdzewia śruby smile Ale są rzeczy bardziej niezdrowe, więc nie
      popadajmy w paranoję. Myślę, że ta szklaneczka dziennie Ci nie zaszkodzi.
      • baenshee Re: coca-cola 30.10.06, 00:15
        wy żartujecie oczywiście ?? ja za colę dałąbym się pokroić, potrafię wypić 2
        litry dziennie , w macu na 3 cheesburgerach nie kończę i nikt na mnie dziwnie
        nie patrzy !! nie róbcie sobie jaj, bo to jest chore co najmniej... kurde,
        jakbym miała się bać tych wszystkich E coś tam , barwników i innych gówien to
        musiałabym chyba rolnikiem zostać i sama wszystko hodować !!
        • eyes69 I musialabys jeszcze Kochana przestac oddychac 30.10.06, 09:35
          Bo to co wciagasz nosem do pluc tez zdrowe nie jest.
    • kjuik123 Twoja decyzja-Twoje dziecko. 30.10.06, 08:47
      Albo rezygnujesz i dbasz o maluszka, albo przedkladasz swoje ciagatki do napoju.
      wez pod uwage ze bardzo czesto ludzie rury czyszcza cola(nie wierzysz to popytac
      wsrod znajomych) wiec przemysl czy koniecznie chcesz truc swojego potomka.
      Jestem absolutnie przeciwna, tym bardziej ze moja trzydziestokilkuletnia
      przyjaciola zmarla...Byla uzalezniona od coli, pila glownie ja.. Bolal ja coraz
      bardziej brzuch w koncu wyladowala na oddziale. Lekarz stwerdzil ze juz nic nie
      moze zrobi tak bardzo ma perforowane jelita. Nie moge sie pogodzic ze niby tak
      powszechny napoj moze nawet zabic...
    • grimma Re: coca-cola 30.10.06, 09:42
      wiesz kochana
      co za duzo to niezdrowo
      kofeina, kwas fosforowy i nie wiem co tam jeszcze
      zasadniczo to nienajzdrowsze..
      ale jak czujesz ze ci nie szkodzi??
    • eweliana Re: coca-cola 30.10.06, 10:19
      jesli chodzi o ciaze to mysle ze nie jest to zbyt zdrowe. ja dostalam strasznych
      bolesci po coca coli. ale radze odstwaic powoli bo problem sie zacznie jak
      zaczniesz karmic piersia. wszelkie gazowane napoje powoduja wzdecia u dzieciaka
      i moze po prostu caly czas plakac z tego powodu. a wiem cos o tym. naprawde nie
      chcialabys patrzec jak twoje dziecko wrzeszczy caly czas bo boli go brzuszek.
    • anneczka78 Re: coca-cola 30.10.06, 10:25
      >wez pod uwage ze bardzo czesto ludzie rury czyszcza cola(nie wierzysz to
      >popytac
      >wsrod znajomych) wiec przemysl czy koniecznie chcesz truc swojego potomka.

      Nie przesadzajmy z tym argumentem o rurach... Czy wiesz, że nic tak świetnie
      nie rozpuszcza tzw. kamienia na urzadzeniach sanitarnych, jak kwasek cytrynowy?
      Toksyczny nie jest wink
      • alena30 Re: coca-cola 30.10.06, 11:00
        Najlepiej zmnieszać dawkę. Ja też kiedyś bardzo lubiłam pić colę, wręcz
        nałogowo, szczególnie taką zimną, mniam mniam. Ale kiedyś przeczytałam jeden
        artykuł na temat "dobrodziejstw" i wyobraźcie sobie, piję teraz podczas upału
        zimne ... mleko. Smakuje rewelacyjnie. I przynajmniej brzuszek nie rośnie od
        gazów smile))) Teraz może napiję się raz w miesiącu, może rzadziej w knajpeczce
        do obiadu. Myślę, że warto zrezygnować, bo dzidziuś na pewno później będzie
        mieć problemy - chyba, że będziesz karmić od razu z butelki wink))
        • salinas Re: coca-cola 30.10.06, 17:14
          Jestem zwolenniczką tzw. ,,złotego środka" . Będac w ciąży tez piłam od czasu
          do czasu colę , bo mi smakowała i miałam na nią wyjątkową chęć. Nie było to co
          prawda 2 litry dziennie ( to chyba przesada, no,ale komuś smakuje to na
          zdrowie! ), ale mała szklanka.

          Moim zdaniem jednak lepiej wypić jakiś sok owocowy, mleko itp. Bo cóż cola
          zawiera oprócz kofeiny, gazu, E-jakiś tam i cukru. Wiadomo, że środowisko mamy
          takie ,a nie inne i od zanieczyszczenia nie da się uciec. Pijemy niezbyt czystą
          wodę i takowe powietrze wdychamy. Samo życie jest niebezpieczne , bo prowadzi
          do śmierci.

          Dlatego ,tak jak ze wszystkim należy zachować umiar i złoty środek, a przede
          wszystkim nie dać się zwariować .
          • pitu_finka Re: coca-cola 30.10.06, 17:28
            No bez jaj. Wiadomo ze picie koli w ilosciach przemyslowych nie jest zdrowe dla
            nikogo, ale od czasu do czasu? Ja juz jestem na finishu ale gdzies tak od 30
            tyg przyszla mi ochota na cole. mala juz prawie gotowa, wiec sobie spelniam
            takie zachcianki. Kilka razy bylam tez w ciazy w Macdonaldzie. I naprawde nie
            sadze zeby mialo sie okazac ze jakos to dziecku zaszkodzilo. Nie popadajmy w
            paranoje.
    • laluu Re: coca-cola 31.10.06, 00:02
      "od czasu do czasu", "nie popadajmy w paranoję"... serio nie możecie sobie
      darowac na 9 miesięcy coli, kawy czy petów? 9 miesięcy Waszego życia a całe
      życie dziecka? Dla mnie wybór jest jasny.
      Jasne, że mamy zanieczyszczone środowisko, jedzenie, a kosmetyki to sama
      chemia. A nie przyszło Wam do głowy, że mozna żyć zdrowiej? Chociaz dla dziecka?

      Cola to jedno z najwiekszych świństw. Wiecie, że do chyba lat 20ych oficjalnie
      była w niej koka? Teraz niby nie, ale patrząc na to jak ludzie się uzalezniają
      smiem wątpić. Zwłaszcza, że skład coca-coli jest ścisłą tajemnicą...
      Co ciekawe bardziej niż zwykła cola uzależnia light, jeszcze gorsze świństwo.
      Mam w swoim otoczeniu 3 osoby, zdrowo się odzywiające, a nie potrafiące
      przestać pić coli light...
      • eyes69 Re: coca-cola 31.10.06, 06:32
        A ja nie moge przestac jesc czekoladowych rzeczy w ciazy.
        Jestem cholernie uzalezniona...
      • anneczka78 Re: coca-cola 31.10.06, 07:57
        > Teraz niby nie, ale patrząc na to jak ludzie się uzalezniają
        > smiem wątpić. Zwłaszcza, że skład coca-coli jest ścisłą tajemnicą...

        Cierpisz na manię prześladowczą? Jeżeli to taka tajemnica, to skąd na rynku
        kilkunastu producentów tego rodzaju napoju? Różne hopcole, pepsi, polokokty i
        inne?
        Chyba, że podejrzewasz tajemny kartel trucicieli... masoński oczywiście ;-P
        • mojekonto13 Re: coca-cola 31.10.06, 08:15
          anneczka78 napisała:

          > > Teraz niby nie, ale patrząc na to jak ludzie się uzalezniają
          > > smiem wątpić. Zwłaszcza, że skład coca-coli jest ścisłą tajemnicą...
          >
          > Cierpisz na manię prześladowczą?

          Wystarczy chociażby w wikiepedii wpisać cola i się tego dowiesz. Mania
          prześladowcza nie ma tu nic do rzeczy.


          Jeżeli to taka tajemnica, to skąd na rynku
          > kilkunastu producentów tego rodzaju napoju? Różne hopcole, pepsi, polokokty i
          > inne?

          Czy one smakują tak samo? Czy mają identyczny skład?


          > Chyba, że podejrzewasz tajemny kartel trucicieli... masoński oczywiście ;-P

          Obrończynie śmieciowego jedzenia zawsze się znajdą.
          • anneczka78 Re: coca-cola 31.10.06, 10:58
            > Wystarczy chociażby w wikiepedii wpisać cola i się tego dowiesz. Mania
            > prześladowcza nie ma tu nic do rzeczy.

            Nie znam żadnego producenta, który publikowałby dokładną recepturę. Ma prawo do
            tajemnicy handlowej. Produkty żywościowe badane sa wyrywkowo na obecność
            substancji zabronionych, obrót prekursorami narkotyków też jest kontrolowany.

            > Czy one smakują tak samo? Czy mają identyczny skład?
            Podejrzewam, że składniki są takie same, mogą występować różnice w proporcjach.

            > Obrończynie śmieciowego jedzenia zawsze się znajdą.
            Bronię tylko zdrowego rozsądku
            • mojekonto13 Re: coca-cola 31.10.06, 11:08
              Ja też bronię zdrowego rozsądku. A moim zdaniem szklanka coli dziennie woła o
              takowy. Ja nie twierdzę, że jest to zakazane i nie wolno w ogóle. Wszystko jest
              dla ludzi.

              Ps. nie sądzę osobiście, by cola miała w sobie narkotyki wink
        • laluu Re: coca-cola 31.10.06, 09:40
          A Ty jestes aż taka naiwna? :p Wiele rzeczy jest ukrywanych, a przynajmniej nie
          nagłasnianych. Dzięki czymu niektórzy zyja sobie w błogiej nieświadomości,
          uważając, że gdyby cos było bardzo szkodliwe, to by tego nie było na rynku.
          Papierosy to tez pewnie nic złego, taka nagonka przewrazliwionych ludzi z manią
          przesladowczą.

          Znasz kogos uzaleznionego od hop coli?

          • anneczka78 Re: coca-cola 31.10.06, 10:52
            tak
    • aga.zosia cola wypłukuje wapń z organizmu!! 31.10.06, 09:29
      dlatego powinno się ograniczać picie coli a już szczególnie w ciąży
    • budzik11 Re: coca-cola 31.10.06, 10:17
      Nie przesadzaj, nic ci nie będzie jak się napijesz szklaneczkę. Możesz najwyżej
      mieć wzdęcie czy zgagę.
      W ogóle trochę śmieszą mnie takie przerażone głosy "piję colę" albo "zjadłam
      kawałek sera pleśniowego" jakby to były jakieś trucizny. Niedawno na moim
      rówieśniczym forum pisałyśmy, co nasze roczne dzieciaki robią obrzydliwego,
      jedna z dziewczyn napisała, że jej córeczka wyłowiła pływający w sedesie papier
      toaletowy i go ssała, inne dzieci liżą kółka od wózków, buty, taty skarpetki i
      gacie wyciągnięte z kosza na brudną bieliznę etc... A Wy się martwicie colą
      wypitą w ciąży smile)))
    • salinas Do laluu 31.10.06, 15:32
      Lalu napisała:

      "od czasu do czasu", "nie popadajmy w paranoję"... serio nie możecie sobie
      darowac na 9 miesięcy coli, kawy czy petów?


      Gdzie ja napisałam, że paliłam pety, piłam kawę...........

      Papierosy rzuciłam prawie rok przed zajściem w ciąże - a więc bardzo
      odpowiedzialnie postąpiłam. Moi znajomi nie palili w mojej obecności. Kawy nie
      piłam ( broń Boże alkoholu!!!! ) bo mi nie smakowała. A jak raz w miesiącu, czy
      rzadziej wypiłam szklankę coli ...... to nie świadczy o tym ,że nie dbałam o
      zdrowie mojego dziecka.

      Przede wszystkim umiar i zdrowy rozsądek w podejściu do wszystkiego ....... do
      tej dyskusji również! Czego wszystkim życzę.

      • laluu Re: Do laluu 31.10.06, 16:53
        A gdzie ja napisałam, że Ty to wszystko robiłaś? :p
    • anienis Re: coca-cola 31.10.06, 15:56
      nie chce siać paniki ale w pt byłam u gina i wyszło mi ciśnienie 80/50 taki moj urok.
      mówie mu że to po malej kawie z duża iloscią mleka - zakazał mi pic kawę.
      mam pic herbate zielona i wodę, nawet gazowaną.
      woda gazowana może być ale absolutnie nie coca-cola.
      uzasadnił to tak: "kobieta jak chce poronić na pewno, nie musi iść na zabieg, wystarc pić ok 2l coli dziennie pewna metoda
      ZAMUROWAŁO mnie i coli do lutego nie pije.
    • aniak15 Re: coca-cola 31.10.06, 16:02
      Witam,
      mi moj ginekolog zapisal COCA- COLE JAKO LEKARSTWO!
      mialam silne zatrucie w ciazy (wymioty + biegunka)- to bylo w 21 tc. Dodam, ze
      nawet podczas wizyty u lekarza w szpitlu (wlasnie owego ginekologa)
      zwymiotowalam. Ledwie trzymalam sie na nogach, a w zasadzie slanialam sie.
      Dostalam od niego zastrzyk przeciwwymiotny, mialam USG (lakarz sprawdzal, czy z
      dzidzia jest ok)i zalecenia co do scislej diety - chleb z maslem i herbata
      gorzka, na zmiane z coca-cola bez babelkow.
      I musze przyznac, ze to NAPRAWDE WYCIAGNELO MNIE Z TEGO STANU.
      Takze, chyba nie jest z ta coca-cola tak najgorzej.
      Pozdrawiam,
      Ania
      tez fanka coca-coli
    • aniak15 Re: coca-cola 31.10.06, 16:05
      aha,
      poza tym cola,to jest jedna z niewielu rzeczy, ktora pomaga mi na zgage.
      Ania
      • eyes69 Re: coca-cola 31.10.06, 17:44
        Nie tylko Tobie na zgage pomaga.

        Procz tego pobudza zoladek do dzialania.
        Dobra jest tez na kaca, po burzliwej wymiotnej nocy. wink

        Ale wiadomo - w ciazy nie trzeba pic, ani za specjalnie cos jesc, zeby
        wymiotowac. wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka