Dodaj do ulubionych

Po terminie

29.01.07, 07:58
witam wszystkich serdecznie i mam male pytanko .Jestem juz dziewiec dni po
terminie i nic na razie sie nie dzieje z dzidzia wszystko w porzadku ,gorzej
ze mna drecza mnie koszmarne sny i zrobilam sie bardzo nerwowa ,zaczelam sie
tez bac ,czy to normalne i czy ktoras z was tez przechodzila przez to .Z gory
dziekuje.
Obserwuj wątek
    • morda296 Re: Po terminie 29.01.07, 08:15
      Jeśli wszystko jest w porzadku to nie masz się czym zamartwiac, ale rzeczywiscie to nie jest takie proste nie myslec, więc może idz do szpitala tam będziesz spokojniejsza. Ja tak zrobiłam przy pierwszej ciąży,gdy byłam juz tydzien po terminie. I choc nienawidze szpitali to niepokój o dziecko troche minął
      • asiekok Re: Po terminie 29.01.07, 09:16
        Ja juz jestem 11 dni po terminie i ciagle chodze do poloznej raz w tygodniu na
        kontrole (Holandia). Dopiero w czwartek jak nic sie nie zmieni wysla mnie na usg
        i ktg i do gina. Mam nadzieje, ze sie zlituja wreszcie i przed weekendem urodze.
        Bo oni tak lubia sobie czekac nawet trzy tygonie po terminie jak wszystko jest ok.
        • monika7612 Re: Po terminie 29.01.07, 10:37
          Ja mieszkam w Szwecji i tu jest bardzo podobnie z tad wlasnie moje obawy .Tutaj
          dwa tygodnie po terminie to norma ,dopiero po uplywie tych dwoch tygodni chodzi
          sie na ktg .Jutro mam czas u poloznej to zobaczymy .Pozdrawiam cieplutko i mam
          nadzieje , ze nasze dzieciaczki w koncu przyjda na swiat . Monika
          • sabka22 Re: Po terminie 29.01.07, 10:42
            ja poszłam 7dni po terminie do szpitala i chyba bym dłuzej nie czekała bo to
            róznie bywa.Pozdrawiam serdecznie.
          • aniak790207 Re: Po terminie 29.01.07, 10:44
            ja jestem przed terminem (39t1dz)i dostaje na głowe, boje sie, ze dzidzia malo
            sie rusza, bo ja wogole prawie nie czuje tych ruchów-to nie sa kapnniecia,tylko
            takie przesuwanie sie leniwe,juz tez chce urodzic, bo robie sie nerwowa-
            histerycznie nerwowa, w nocy spac nie umie, bo mnie nekaja rozne mysli-takze
            rozumie Cie...jutro ide do lekarza i prosze o skierowanie do szpitala, tam
            przynajmniej bede pod stala opieka
            • marti_ka82 Re: Po terminie 29.01.07, 11:03
              podobnie jak kolezanka wyzej jestem w 39 tyg i 1 dniu... i rozumiem cie bardzo
              dobrze... ja juz teraz codziennie wstaje z nadzieja, ze to dzis... a brzuch
              wysoko, wszystko pozamykane, zero skurczy i juz czarne mysli... czy nadia jest
              cala i zdrowa... czy wszystko u niej ok... i tysiace czarnych mysli... ktore
              nocami nie pozwalaja spac... a co bedzie po terminie nie wiem... mysle ze u
              mnie to przez to, ze wczesniej prawie mnie w domu nie bylo mialam mase zajec a
              od 5 miesiaca tylko dom praktycznie... monotonnia chyba tak na mnie wplywa...
              mam nadzieje, ze juy niedlugo sie rozdwoje... czego wam takze zycze smile i
              zdrowych bobasow smile
              • aniak790207 Re: Po terminie 29.01.07, 11:09
                no u mnie tez bedzie Nadia, ja juz mowie sobie ze ta nasza corka to tak uparta
                jak tata...niechce mamie zrobic przyjemnoscisad
                • marti_ka82 Re: Po terminie 29.01.07, 17:36
                  heh to moze te nadie takie uparte... hmm moze jeszcze zmienie imie wink
            • asiekok Re: Po terminie 29.01.07, 11:11
              Ja tez ide jutro do poloznej. Sprobuje troche poplakac i ponarzekac, moze uda mi
              sie w srode do szpitala na kontrole isc. Moze bym mogla jeszcze w tym tygodniu
              urodzic. Bo znajac pospiech holendrow to jak wszystko jest ok, to przed
              weekendem by nic nie zrobili.
              • asiekok Re: Po terminie 29.01.07, 11:14
                Jak narazie wszystko u mnie jest ok. Maluch rusza sie, czasem az za mocno. Tetno
                dobre, moje cisnienie tez, wyniki tez. Tylko to czekanie najgorsze. I moja mama
                nie moze sie urlopu doczekac big_grin
              • monika7612 Re: Po terminie 29.01.07, 14:47
                Ja tez mysle o tym by troszke ponarzekac , zobaczymy co z tego wyjdzie bo nie
                chcialabym by cos sie stalo z dzidzia . Mam nadzieje , ze u ciebie tez bedzie
                wszystko w porzadku . Pozdrawiam i dziekuje .
                • asiekok Re: Po terminie 30.01.07, 10:22
                  Monika, rowniez zycze Ci powodzenia i szybkiego rozwiazania smile
                  • monika7612 Re: Po terminie 31.01.07, 11:12
                    Bardzo dziekuje i zycze tego samego .Szybkiego i bezbolesnego porodu i zdrowego
                    dzidziusia.Ja niestety dalej czekam na swojego uparciuszka ,jesli nie urodze do
                    poniedzielku ( zaczne 42 tydz.) to cos zadecyduja.Pozdrawiam cieplutko.
                    • asiekok Re: Po terminie 31.01.07, 16:15
                      U mnie jutro dokladnie 42 tygodnie. Mam umowiona wizyte u gina w szpitalu. Beda
                      robic usg i ktg zeby sprawdzic stan dzidziusia. Dzisiaj polozna zrobila mi masaz
                      szyjki. Moze cos sie ruszy jeszcze.
    • agnieszkaa22 Re: Po terminie 31.01.07, 16:27
      Hej dziewczyny, ja też już jestem po terminie. Chodzę co dr dzień na ktg i
      wszystko jest oki. Niestety skurczy brak. Położna powiedziała,że do szpitala
      mogę się zgłosić dopiero 10 dni, a dopiero 12 będą wywoływać. Boję się o
      dzidzię. Dobre ciocie straszą że to bardzo niezdrowe dla dzidzi sad i troszkę
      się martwię
    • renked Re: Po terminie 31.01.07, 20:53
      ja urodziła 12 dni po terminie i powiem szczerze że to było najgorsze 12 dni w
      moim życiu.Miałam takie filmy,że mój lekarz w 9 dniu po terminie przyjął mnie do
      szpitala żebym poczuła się bezpiecznie. W szpitalu już mniej się bałam o
      dziecko, ale wszystkich zamęczałam że nie czuję ruchów i ciągle podłączali mnie
      pod KTG. w 12 dniu ordynator zadecydowała że będą mi wywoływać poród - nic to
      nie dało. Zrobili mi cc - w ostatniej chwili bo już miałam zielone wody.
      Współczuję ci tego koszmaru bo wiem co przeżywasz. Zrób wszystko żeby dostać się
      do szpitala, tam przynajmniej będziesz miała pewność że dziecko jest bezpieczne.
      Powodzenia!
      • asiekok Re: Po terminie 31.01.07, 21:16
        W Holandii niestety dokladnie do 42go tygodnia chodzi sie na kontrole raz w
        tygodniu do poloznej. Dopiero w dniu kiedy mija 42 tygodnie idzie sie na
        kontrole do szpitala. Do poloznej mozna zawsze dzwonic. Jak trzeba to przyjedzie
        nawet w nocy.
    • mama_amelii Re: Po terminie 31.01.07, 22:21
      Wyniki mogą być dobre,ale nie wiem czy wiesz,że po terminie łożysko zaczyna starzeć się i obumierać, nie wiadomo jak odżywia twoje dziecko.Poza tym nikt ci nie sprawdzał jakie masz wody płodowe.Położne w szkole rodzenia mówiły,zeby po tygodniu nie dawać się zbywać lekarzom,bo kto później będzie cierpiał.Pozdrawiam i życzę wszystkiego naj naj najlepszego.

      src="fotoforum.gazeta.pl/photo/4/md/yb/uo9f/FEvOeCIcSJU6eO4ngB.jpg" alt="DSCF8549" title="DSCF8549" /></a>
      • aldik77 podsunę wam pomysł... 31.01.07, 22:29
        z autopsji.Pierwsze dziecko urodziłam 11 dni przed terminem, dzień po
        wieczorku, kiedy z mężem kochaliśmy się.Może mały sexik pomoże?Ja nie chcę
        myśleć,że mogę teraz przenosić bobasa, bo mój mąż jest teraz za granicą i
        przyjedzie dopiero jak mały się urodzisad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka