wrzosowa11
21.02.07, 00:06
Witajcie, mój lekarz poszukując płci na usg za każdym razem pozostawia mnie w
niepewności. Około 20 tygodnia powiedział , że to chyba dziewczynka , bo
pupcia gładka jak u dziewczynki ( zaglądał chyba jakoś od dołu, bo dziecko
tak ułożone, że między nóżki popatrzeć się nie dało), a teraz w 32 tygodniu
sugerował chłopca: "co to? drużyna footbolowa będzie?" niby że mam dwóch
synów a teraz trzeci się szykuje. Ja mu na to, że przy poprzednim badaniu
wychodziło, że dziewczyna. No to on, że jeszcze sprawdzi....Za chwilę
powiada, że nie widzi worka mosznowego i możliwe że dziewczyna. Nie wiem już
czy on coś naprawdę potrafi wyczytać na usg, czy ulega sugestiom, albo mówi
cokolwiek na odczepnego? Dlaczego na pierwszy rzut oka wydawało mu się tym
razem , że to chłopiec?