Dodaj do ulubionych

od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ????????????

02.11.07, 10:56
bo mam dylemat,jestem w 9 tc i niby mogłabym troche jeszcze
popracowac przynajmniej do konca roku,z drugiej strony jednak
oddałabym sie juz błogiemu lenistwu w ciepłym domkusmile w koncu nie
czesto mozna korzystac z takich "dobrodziejstw" smile
jak to jest z tym limitem chorobowego? chodz mi oto ze mozna
chorowac 0,5 roku a potem???
pomózcie
Obserwuj wątek
    • malgosia0023 Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 11:02

    • madtea Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 11:03
      kobito, nudzi ci się? ten wątek pojawia się średnio co tydzień niezmiennie
      wywołując dym na forum; bądź łaskawa zapoznać się z zawartością forum a nie
      tylko zaśmiecać jak popadnie i czym popadnie
    • deodyma Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 11:13
      oj, zobaczysz, jak zaraz zostaniesz zaatakowanasmile wnet zostaniesz
      okrzyknieta oszustka i kombinatorka , ktora okrada Zus z pieniedzy a
      Ty sama leniem, bo pracowac Ci sie nie chcesmile ten temat dosc czesto
      pojawia sie na forum i wywoluje wiele kontrowersji. jesli o mnie
      chodzi , to poszlam na zwolnienie w 13 tyg. na poczatku czulam sie
      dobrze, wiec pracowalam, chociaz lekarz juz w 8 tyg chcial mi dac
      zwolnienie. niestety, to sie zmienilo. pracowalam po 8-12 godz,
      wciaz na nogach, do tego dochodzilo noszenie, przestawianie i po
      pracy czulam sie po prostu zle. a jak zaczal bolec mnie brzuch, to
      juz po prostu wolalam nie ryzykowac. gdybym pracowala tylko przy
      komputerze, to pewnie bym pracowala do 7-8 miesiaca ciazy. niestety
      tym wypadku sie nie dalo.
    • tygrysiatko1 Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 11:30
      dziewczyno zwariujesz przez ponad 7 miesięcy w domu... poza tym i
      dziecko się gorzej rozwija jak nie jest stymulowane...
    • dolina_issy Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 11:45
      a siedz sobie w domu nawet i całą ciąże! Klapnij przed telewizorem ,
      chwyć się za robótkę i hoduj wielki tyłek.
      W końcu trzeba z tych dobrodziejstw korzystać nie?
      Tylko nie waż sie potem wypowiadac na temat sytuacji kobiet na rynku
      pracy.
      • deodyma Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 11:51
        to akurat nie ma nic do rzeczy. sama znam kilka kobiet, ktore
        pracowaly prawie do konca ciazy i co z tego dzis maja? myslisz, ze
        ktos im umowy o prace wydluzyl? alez skad. powrotu juz nie maja.
        zero podziekowania.
    • kubusiowa.beauty Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 13:39
      Kaasiula -
      jestem obecnie w 37 tc a na zwolnieniu jestem od 13 tc.
      I cuytuję " moj tyłek nie przykleił mi sie do fotela ani do kanapy,
      nie przytyłam do wielkości słonia" - nie przejmuj sie komentarzami,
      które juz sie pojawiły i na pewno jeszcze sie pojawią - nosisz
      największy i najcenniejszy skarb pod sercem i to terez On jest
      najważniejszy a nie Zusy czy inne instytucje a tym bardziej osoby,
      które domniemanie naciągasz. Za jakiś czas wrócisz do pracy i sama
      będziesz utrzymywać takie kobitki, taka jest kolej rzeczy - jeśli
      czujesz sie niewyraźnie - zmykaj do domku i dbaj o siebie i o
      maleństwo. Masz do tego prawo - a reszta niech krzyczy - to oni
      mają problem ze samym sobą. Pozdrawiam wszystkie " uczciwe i
      nadzwyczaj sympatyczne koleżanki na forum"
      Trzymaj sie i dbajcie o siebie!!!!!
    • angel-marta Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 14:07
      Rany to faktycznie drażliwy temat tylko nie wiem dlaczego. Pójście
      na zwolnienie jak się jest w ciąży to przecież naturalne skoro
      kobieta żle sie czuje. Ja pracowałam w hotelu, po 12 godzin, dniówki
      i nocki. Nocami byłam całkiem sama jeśli chodzi o obsługe i poprostu
      bałam się o siebie.Nie wytrzymałam i poszłam na L4, było to w 22
      tc.Nie wiem dlaczego deela ma z tym problem ale jeśli chcesz isc na
      zwolnienie o jest to twoje prawo (słowa mojego gina) . Pozdrawiam!!
      A i tyłek też nie urósł mi słoniowaty smile
      • memphis90 Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 03.11.07, 16:59
        Pójście
        > na zwolnienie jak się jest w ciąży to przecież naturalne

        No właśnie- ale tylko w Polsce. Ja rozumiem dziewczyny, które pracują na nocki,
        dźwigają itd- ale i im pracodawca ma obowiązek znaleźć inne stanowisko albo
        wysłać właśnie na urlop, jak nie ma innej możliwosci. I dokładnie takie jest
        prawo. Ale kombinowanie z lewymi zwolnieniami, żeby sobie "poodpoczywać" budzi
        mój głęboki niesmak.
        • angel-marta Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 03.11.07, 21:29
          Ale kombinowanie z lewymi zwolnieniami, żeby sobie "poodpoczywać"
          budzi
          > mój głęboki niesmak.


          Ja nie kombinowałam z lewymi zwolnieniami. Poszłam do mojego gina,
          powiedzialam jak sie sprawy maja u mnie w pracy i powiedział ze L4
          nalezy mi sie jak psu zupa. A co do odpoczywania to mylisz sie. W
          tym czasie wziełam kredyt , kupilam i wyremontowałam mieszkanie,
          miałam dwie przeprowadzki i napewno nie odpoczywałam.A w nocy
          przynajmniej spałam...
          • lika78 Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 06.11.07, 19:22
            angel-marta napisała:

            >>
            > Ja nie kombinowałam z lewymi zwolnieniami. Poszłam do mojego gina,
            > powiedzialam jak sie sprawy maja u mnie w pracy i powiedział ze L4
            > nalezy mi sie jak psu zupa. A co do odpoczywania to mylisz sie. W
            > tym czasie wziełam kredyt , kupilam i wyremontowałam mieszkanie,
            > miałam dwie przeprowadzki i napewno nie odpoczywałam.A w nocy
            > przynajmniej spałam...

            Ależ z Ciebi uczciwy aniołeksmile Do roboty sił nie miałaś, ale
            przeprowadzka, remoncik - why not?

            Kombinatorki z Was, i tyle.
            • insomnia0 Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 06.11.07, 20:29
              boli Cie to? ja obecnie jestem w 11 tc i lekarka zalecila mi abym wziela
              zwolnienie przynajmniej do 16 tyg ciazy.. pozniej wroce do pracy na 2 -3 tyg i
              znowu pojde odpoczac. Nie wiem ja ty ale ja sie naprawde slabo czuje,
              dusznosci..zadyszka... wychodze do pracy o 7 wracam o 19... nie koniecznie to
              dobrze dla dziecka.. wiec nie wiedze nic dziwnego w tym ze kobiety biora
              zwolniania.. Jesli nie chcesz nie bierz..ale nie nazywaj inne "kombinatorkami"..
            • angel-marta Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 06.11.07, 21:43
              lika78 napisała:
              > Ależ z Ciebi uczciwy aniołeksmile Do roboty sił nie miałaś, ale
              > przeprowadzka, remoncik - why not?

              Owszem nie miałam siły wstawac o 4:30 jechac na 6 do pracy, robic na
              pełnych obrotach do 18 i wracac do domu o 19 lub na odwrót siedziec
              od 18 do 6:00 rana, wracać , spać i znowu na nocke jechać. Skoro ty
              maż siły to zazdroszcze, ja nie miałam. A remont? No cóż nie kazdy
              chce mieszkać z teściami skoro jest wizja samemu z mężulem. Nazywaj
              mnie jak chcesz, ja swoje wiem.
      • annubis74 Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 08.11.07, 15:23
        > Pójście
        > na zwolnienie jak się jest w ciąży to przecież naturalne skoro
        > kobieta żle sie czuje.

        właśnie, słusznie napisałaś
        jesli kobieta źle sie czuje lub istnieją inne wskazania medyczne
        lub jeśli wykonywana praca jest szkodliwa i nie moze być wykonywana
        przez kobietę w ciąży
        a nie tylko dlatego, że komuś sie nie chce
        ciąża to było nie było fizjologia a nie choroba
        nie chodzi tu o oszukiwanie zusu czy inne tym podobne historie, ale
        jak czytam niektóre wypowiedzi to muszę przyznać całkowitą rację
        pracodacom, którzy boją sie zatrudniać kobiety - potencjalne matki
        skoro prawie każda tylko marzy żeby całą ciąże spedzić w domu
        oprócz określonych przypadku PRACA W CIĄŻY nie jest szkodliwa
        ja jestem w 6 tc, z powodu mdłości lekarz też chciał mnie wysłać na
        zwolnienie - odmówiłam i mam nadzieję popracować do ok. 7 miesiąca
        choć wiem, ze nie zależy to tylko od moich chęci
        • madtea Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 08.11.07, 20:20
          to miłe, że tak swobodnie rozgraniczasz - od początku ciąży źle; ale od 7
          miesiąca ok; skoro ani tu ani tu nie ma przeciwwskazań, to dość swoistą masz optykę
          • annubis74 Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 09.11.07, 14:45
            tak sie składa że dopracuję do 7 miesiąca a później mam wakacje
            poza tym moja dyrekcja sama namawia do tego by ok. 8 miesiąca iść na
            zwolnienie
            nie jestem też może aż taką heroską by rodzić na biurku pana
            dyrektora
          • aga_bee Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 30.11.07, 17:24
            od 7 miesiaca jest juz ciezko - rosnie brzuch, puchna bardzo nogi,
            nawala kregoslup. mozna najzwyczajniej w swiecie nie byc w stanie
            zwlec sie z lozka.

            a co do okradania ZUSu to ja mam to w dupie, ale wkurza mnie ze
            przez takie osoby jak autorka watku w polsce kobieta ma problemy ze
            znalezieniem pracy!!! i nie ma sie co dziwic pracodawcom!!!

            w angli mozna wziac zwolnienie od chyba 28 tyg ale im pozniej
            wezmiesz tym wiecej wolnego bedziesz miala po porodzie, wiec duzo
            osob pracuje do konca i nawet bedac juz w 10tc ciazy wspolokatorka
            nie miala problemow ze znalezieniem nowej pracy, gdzie w polsce to
            by bylo nie do pomyslenia, przez branie L4.
            • dziewczyna_z_dublina Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 30.11.07, 17:37
              aga_bee napisała:

              > w angli mozna wziac zwolnienie od chyba 28 tyg ale im pozniej
              > wezmiesz tym wiecej wolnego bedziesz miala po porodzie, wiec duzo
              > osob pracuje do konca i nawet bedac juz w 10tc ciazy wspolokatorka
              > nie miala problemow ze znalezieniem nowej pracy, gdzie w polsce to
              > by bylo nie do pomyslenia, przez branie L4.


              Wlasnie o to chodzi. Ja bylam w 3 miesiacu,konczyla mi sie umowa na
              czas probny. Kilka tygodni wczesniej powiedzialam pracodawcy ze
              jestem w ciazy i ze ma 2 wyjscia: albo dostane umowe na czas
              nieokreslony albo niech mowi od razu ze mam szukac nowej pracy.
              Dostalam umowe, podwyzke i cala mase 'pomocy naukowych' dotyczacych
              moich praw w ciazy i w okresie urlopu macierzynskiego.
              Tylko, ze w Ie nie ma problemu z lewymi zwolnieniami, a kobiety w
              ciazy prowadza normalne zycie, nie bojac sie kichnac by 'nie stracic
              fasolinki' uncertain
    • dziewczyna_z_dublina Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 14:11
      Od tygodnia w ktorym bardzo bym sie rochorowala, albo moja ciaza
      stalaby sie ciaza zagrozona...
      Deela BRAWO! smile
      • deodyma Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 22:24
        moze jeszcze poklon jej zloz...
    • kat_maj Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 14:27
      i tu sie mylisz - nie dzieki Twoim dzieciom a dzięki temu że sama
      pracuję i oszczędzam na swoją emeryturę bo nie leiczę na to co mi
      zus wypłaci;

      i zgadzam się z Deelą - ciąża ie jest od odpoczywania a jeśli ktoś
      ma taką fanaberię to niech weżmie bezpłatny urlop lub złoży
      wypowiedzenie a nie idzie na zwolnienie!

      to jest niesamowite - potem sie dziwicie, że rpacodawcy nie chcą
      zatrudniać kobiet w wieku rozrodczym - sorry, ale doświadczenie
      (przez takie jak wy) uczy ich,że nie można kobietom ufać, bo może
      się okazać, że jak zajdzie w ciąże to od początku ucieknie na
      zwolnienie

      ciąża to nie choroba - można pracować!!!
      chorobą jest ciąża zagrożona - wtedy przysługuje zwolnienie!

      • kasiak292 Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 20:27
        Może ciebie ktoś nie chciał zatrudnić?? Ja nie mam z tego tytułu
        żadnego problemu. Pracuję gdzie chcę i jak chcę. No ale też taka
        pyskata nie jestem. A a zwolnieniu sobie siedzę bo źle się czuję (w
        pracy w domku doskonale). No i jestem w wieku rozrodczym. A Zus mam
        dokładnie tam gdzie on za 20 lat będzie miał moją emerytutkę!!!
    • deela od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 14:37
      ciaza nie jest od odpoczywania a zwolnienia sa chorobowe czyli na choroby i
      ciaze zagrozone, wiem ze to trudne do pojecia ale ciezarna nie jest swieta krowa
      ktorej sie NALEZY
      dzieki takiej postawie jak twoja kobiety maja problemy ze znalezieniem pracy.....
      i wcale sie nie dziwie.....
      • kubusiowa.beauty Re: od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 14:48
        Oj widzę ze zabolalo, to co napisałam. O to mi chodzilo.
        To teraz was oswiecę, pierwszą ciążę przechodziłam do końca 7
        miesiąca bez ani jednego dnia na zwolnieniu - bo dobrze się czułam -
        niestety pracodawca nie docenił tego i przeważnie w naszym kraju tak
        się dzieje - obecnie jestem w drugiej ciąży a od 4 mies biore
        fenoterol - gdyz moje dziecko w 4 miesiącu chciało juz sie urodzić -
        dlatego jestem na zwolnieniu od 4 mca - nie dlatego że nie chce mi
        się.
        Nie osądzajcie wszystkich wzgledem siebie - jesli kobieta źle się
        czuje ma prawo isc na zwolnienie - tym bardziej jesli lekarz
        sugeruje - w razie nieszczescia - czy pracodawca wam pomorze? NIE
        SĄDZĘ!!!
        • gaja78 Re: od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 14:51
          Chyba ci się wątki pomyliły tongue_out
          Autorka napisała: "jestem w 9 tc i niby mogłabym troche jeszcze
          popracowac przynajmniej do konca roku". Wnioskuję z tego, że nie ma ciąży zagrożonej. Nie napisała też, czy się czuje dobrze czy źle.
        • kat_maj Re: od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 14:58
          po raz kolejny na tym portalu okazuje się, ze trzeba pisać bardzo
          wyraźnie i drukowanymi

          - ciąza zagrożona - trzeba iść na zwolnenie
          - ciąza niezagrożona - trzeba pracować (a jak się nie chce to iść na
          urlop/ zwolnić się)

          ps - nie rozumiem cięcia postów w tym wątku - nie były wulgarne
          tylko dosadne
          • malgosiek2 Re: od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 15:02
            Kat-maj osobiste hmm..."wyzwiska" są wulagarne mimo,ze były dosadne.
            Jak Panie chcą sobie "nawrzucać"niech robią to na priva.
            Pzdr.Gosia
            • aluett oburzenie? a moze zazdrosc??? 03.11.07, 12:14
              Widzę, ze niektóre kolezanki maja jakis problem. A moze chodzi po
              prostu o zazdrosc, ze dziewczyna moze sobie pozwolić na zwolnienie
              czy urlop, bo mąż przejmuje obowiązek utrzymywania rodziny. A te
              które nie moga sobie na to pozwolić, bo mąż malo zarabia, denerwują
              się i oburzają, ze dziewczyna chce juz w domku posiedziec, a one
              choćby chciały to nie mogą. Tłumaczą sobie to tym, ze wolą pracowac
              niż siedzieć w domu, bo im tyłki urosną. Śmiechu warte!!A tak
              naprawdę gdybyscie miały mozliwośc to niejedna chętnie by w domku
              siedziała, o niczym innym nie myslała tylko o sobie i dziecku. A
              siedzenie w domu nie oznacza przeciez dosłownie nie wychodzenia i
              nic nie robienia. Mozna sobie znalezc wiele innych interesujacych
              zajec.
              • maeve_binchy Re: oburzenie? a moze zazdrosc??? 03.11.07, 14:56
                przeziebilam sie i zamiast isc wczoraj do pracy, musialam siedziec w domu. Mozna
                zwariowac z nudow.
                Zazdrosc? Skoro panny sa tak ograniczone, ze siedzenie w domu i myslenie o
                brzuchu im wystarcza - to prosze bardzo, ale nie wrzucaj wszystkich do jednego wora.
                Skoro pensja partnera wystarcza, to niech sie te leniwce zwolnia z pracy, a nie
                siedza na 100% platnym zwolnieniu, a w tym czasie inni musza za nie pracowac.
                • aluett Re: oburzenie? a moze zazdrosc??? 03.11.07, 16:37
                  wiec dlaczego dziewczyna jest krytykowana za to, ze chcialaby
                  posiedzieć w domu? To jej wybor i wcale to nie znaczy, że jest
                  leniwa. Skoro Tobie odpowiada praca w tym stanie to ok, ale dlaczego
                  od razu obrazac pozostale, ze sa leniwe? Dlatego tak napisalam,
                  skoro ktos krytykuje, ze leniwe to ja mówie ze te drugie są
                  zazdrosne. Gdyby nie były zazdrosne to by sie tak nie oburzały
                  prawda?
                  • maeve_binchy Re: oburzenie? a moze zazdrosc??? 03.11.07, 22:10
                    > zazdrosne. Gdyby nie były zazdrosne to by sie tak nie oburzały
                    > prawda?

                    co to za idiotyczny argument? krytyka = zazdrosc? Ja sie oburzam, ale mam dosc
                    tlumaczenia cackajacym sie z soba panienkom, ze ciaza to nie choroba, a
                    siedzenie w domu oznacza wiecej pracy dla innych (miedzy innymi). Ciekawe - jak
                    ktos nie chce dzieci, to nagle pojawia sie argument, ze beda one pracowac na
                    emerytury bezdzietnych (czytaj: ZUS), a jak lewe zwolnienie to sie zapomina o
                    tych, ktorzy na zdrowe leniwe ciezarne pracuja - wtedy ZUS jest be. Mentalnosc
                    Kalego, mimozy...
              • memphis90 Re: oburzenie? a moze zazdrosc??? 03.11.07, 17:05
                > Widzę, ze niektóre kolezanki maja jakis problem. A moze chodzi po
                > prostu o zazdrosc, ze dziewczyna moze sobie pozwolić na zwolnienie
                > czy urlop, bo mąż przejmuje obowiązek utrzymywania rodziny. A te
                > które nie moga sobie na to pozwolić, bo mąż malo zarabia, denerwują
                > się i oburzają,

                Przecież lewe zwolnienia są w 100% płatne, więc o czym my mówimy? Chyba, że źle
                zrozumiałam i wszelkie zwolenniczki "odpoczywania" przez 9 m-cy idą na
                zwolnienia bezpłatne?

                !A tak
                > naprawdę gdybyscie miały mozliwośc to niejedna chętnie by w domku
                > siedziała, o niczym innym nie myslała tylko o sobie i dziecku.''
                No ja akurat siedziałam- przez 2 m-ce i myślałam, ze oszaleję. Ile razy można
                szorować brodzik, żeby lśnił i gotować trzydaniowe obiadki? Może gdybym miała
                bezrobotne koleżanusie i chodziła z nimi non stop na zakupki, na lanczyki, na
                aerobik... No, ale akurat takich nie mam, więc nudziłam się potwornie.
                • madtea Re: oburzenie? a moze zazdrosc??? 03.11.07, 17:23
                  człowiek inteligentny ponoć się nie nudzi, więc nie wiem co odpowiedzieć tym,
                  którzy tak bez pracy nie wiedzą co z czasem zrobić
                • izzunia Re: oburzenie? a moze zazdrosc??? 01.12.07, 15:55
                  to nie do konca prawda z tym 100%. To srednia z 12 ostatnich miesiecy i
                  pomniejszona o skladke zdrowotna. wiec jesli ktos dostal spora podwyzke 2-3
                  miesiace przed zwolnieniem lekarskim, to niestety dostanie realnie niewiele
                  wiecej niz przed podwyzkatongue_outP
              • kat_maj Re: oburzenie? a moze zazdrosc??? 03.11.07, 17:11
                tak, tak - to wszystko z zazdrości
                buhahahahah

              • easyenglishpz Re: oburzenie? a moze zazdrosc??? 12.11.07, 23:48
                zaczynam za chwile 25tc i pracuje po 10-12h. czuje sie bardzo dobrze
                ( odpukac) i nie widze powodow, dla ktorych mialabym siedziec w domu
                i gapic sie w sufit.Kobiecie potrzebna jest praca i ludzie, ktorzy
                ja otaczaja. osobiscie jestem za tym, aby-jesli nie ma zadnych
                przeciwwskazan, kobieta chodzila do pracy jak najdluzej. Ciaza to
                nie choroba, L4 w wielu przypadkach to zwyczajne naciaganie
                pracodawcy.
          • kat_maj ps2 02.11.07, 15:02
            watkownica nigdzie nie napisała że źle się czuje a jedynie, że kiedy
            jak nie teraz ma korzystać z błogiego lenistwa w domku...

            • aluett Re: ps2 06.11.07, 16:39
              Chyba pozostaje mi pogratulować oddania dla swojej pracy wszystkim
              pracusiom z brzuszkami. Ale nadal nie rozumiem jak mozna nudzic się
              nie pracując. Ja znalazłabym sobie tysiąc roznych fascynujących
              zajęć, lepszych od siedzenia w biurze. No ale cóż...
        • deela Re: od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 15:00
          pomorze to taki region geograficzny
          kobieto po kij podejmujesz dyskusje i bronisz sie jak lwica skoro mialas
          wskazania do zwolnienia? O CO CI CHODZI?
          a autorka wątku wyraźnie pisze ze ma ochote sobie POODPOCZYWAC
          nie czujesz tej subtelnej roznicy?
          • kubusiowa.beauty Re: od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 15:14
            Co do pomorza - oczywiscie masz racje i nie drwij - bo pisanie na
            klawiaturze rozni sie od pisania dlugopisem - łatwiej o błedy -
            jestes bardzo spostrzegawcza, moje uznanie.
            A mimo tego ze miałam wskazanie od lekarza - to nie dziwię sie
            kobietom jesli chca sie wybrac na zwolnienie w cizy bez specjalnych
            wskazan - maja do tego powtarzam kolejny raz prawo - tak samo jak do
            pierwszenstwa w kolejkach itp.
            Same mdlosci meczyly mnie do 6 miesiaca i naprawde solidne zyganko i
            gdybym nie miala wskazan sama poprosilabym o zwolnienie ze wzgledu
            na te wlasnie tylko mdlosci - zwlaszcza jak pracuje sie z klientem
            przez caly dzien.
            Pozdrawiam
            • gaja78 Re: od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 15:20
              kubusiowa.beauty napisała:


              > A mimo tego ze miałam wskazanie od lekarza - to nie dziwię sie
              > kobietom jesli chca sie wybrac na zwolnienie w cizy bez specjalnych
              > wskazan - maja do tego powtarzam kolejny raz prawo - tak samo jak do
              > pierwszenstwa w kolejkach itp.
              > Same mdlosci meczyly mnie do 6 miesiaca i naprawde solidne zyganko i
              > gdybym nie miala wskazan sama poprosilabym o zwolnienie ze wzgledu
              > na te wlasnie tylko mdlosci - zwlaszcza jak pracuje sie z klientem
              > przez caly dzien.

              Silne mdłości i wymioty to zdaje się też wskazanie do zwolnienia lekarskiego smile
            • dziewczyna_z_dublina Re: od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 15:41
              A przepraszam gdzie Ty takie prawo znalazlas..? Bo w moim kodeksie
              pracy nigdzie jakos nie moge tego znalezc. Pierwszenstwo w kolejkach
              nie jest zadnym prawem, jest raczej zwyczajem, ewentualnie
              udogodnieniem dla ciezarnych.I nikt nie ma OBOWIAZKU przepuscic Cie
              do kasy, ani ustapic miesjca w autobusie. A do zwolnienia
              lekarskiego masz prawo w przypadku choroby, a nie kiedy masz ochote
              odpoczac.
              Czy Wam sie calkiem w glowach poprzewracalo...?


              ---
              'Jeśli któregoś dnia pomniki Zaczną gadać, to Mickiewicz Wszystkim
              rozpowie, że byliśmy Tamtej nocy razem Że kochaliśmy się szaleńczo
              Na łożu z różnobarwnych bratków Że rozkoszy jęki ze snu wybudziły
              ptactwo...'
              • madtea Re: od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 15:50
                przewróciło mi się w głowie- po ośmiu godzinach pracy chciałabym usiąść w
                zatłoczonej kolejce; a tobie się nie przewróciło przypadkiem?
                • dziewczyna_z_dublina Re: od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 16:31
                  Nie, u mnie calkiem wporzadku...
                  Poczytaj kodeks, wtedy podyskutujemy o prawach.
                  A co do oslabienia organizmu, to uwaga: JESTES W CIAZY, wiec to
                  normalne. Mi tez kreci sie w glowie, leci mi krew z nosa, a brzuch
                  boli czasem jakby ktos okladal mnie kijem. Ale nie zachowuje sie jak
                  swieta krowa.
                  • madtea Re: od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 17:59
                    w którym miejscu napisałam, że coś wynika z jakiegokolwiek prawnego kodeksu?
                    co do reszty - zamieszkaj na słupie, może tam będziesz mogła jeszcze bardziej
                    zrezygnować z "krowiej świętości"
                    • dziewczyna_z_dublina Re: od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 20:21
                      cytuje:
                      '- maja do tego powtarzam kolejny raz prawo - tak samo jak do
                      > pierwszenstwa w kolejkach itp.'
                      • madtea Re: od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 20:34
                        no skoro jesteś absolutnie pewna, że to cytat "ze mnie" to gratuluję... z czym
                        do ludzi?
                        • dziewczyna_z_dublina Re: od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 20:45
                          Ok. Przepraszam za ta pomylke. Potrafie przyznac sie do bledu...
                          A do ludzi z z proba uswiadomienia im,ze panstwo nie zmieni sie na lepsze dopoki
                          nie zaczniemy zmieniac siebie samych. I jesli bedziemy wyludzac lewe L4,brac
                          lapowki, uwazac sie za uprzywilejowanych to nie miejmy pretensji do rzadzacych
                          ze to robia...
            • memphis90 Re: od zadnego - wersja lajt 03.11.07, 17:07
              > A mimo tego ze miałam wskazanie od lekarza - to nie dziwię sie
              > kobietom jesli chca sie wybrac na zwolnienie w cizy bez specjalnych
              > wskazan - maja do tego powtarzam kolejny raz prawo - tak samo jak do
              > pierwszenstwa w kolejkach itp.

              Możesz wskazać stosowny paragraf? Konkretnie odnośnie prawa do siedzenia na 100%
              płatnym lewym zwolnieniu w ciąży, żeby sobie "poleniuchować, bo kiedy jak nie
              teraz"?
              • madtea Re: od zadnego - wersja lajt 03.11.07, 17:21
                na całe szczęście człowiek nie kieruje się jedynie kodeksami i paragrafami, do
                których niektórzy tak tu usilnie wzdychają; ale jak ktoś ma w głowie i w sercu
                same paragrafy to już trudno
                • kat_maj Re: od zadnego - wersja lajt 03.11.07, 17:28
                  madtea napisała:

                  > na całe szczęście człowiek nie kieruje się jedynie kodeksami i
                  paragrafami, do
                  > których niektórzy tak tu usilnie wzdychają; ale jak ktoś ma w
                  głowie i w sercu
                  > same paragrafy to już trudno

                  bardzo ciekawe podejście...
                  może zdradz jakimi jeszcze paragrafami się nie kierujesz - bardzo
                  mnie to zaintrygowało
                  • madtea Re: od zadnego - wersja lajt 03.11.07, 17:41
                    może i zaciekawiło, ale guzik zrozumiałaś; to, że nie tylko paragrafami,
                    oznacza, że czasem coś jest ważniejsze niż z kosmosu wzięty paragraf, a nie to,
                    że mam listę paragrafów, które mogłyby nie istnieć; może spróbuj zrozumieć o co
                    chodziło kantowi piszącemu o niebie gwieździstym i prawie moralnym; chyba, że to
                    zbyt ludzkie, jak na zwolenniczkę art. x i paragrafu y
                    • kat_maj Re: od zadnego - wersja lajt 03.11.07, 17:48
                      A ty napradę nie widzisz niczego niestosownego w tym, by ktoś inny
                      za Twoje między innymi składki leniuchował (bo kiedy jak nie teraz)
                      przez 9-miesięcy?

                      powtarzam, skoro ma na to ochotę (no i tego bogatego męża, którego
                      oczywiście zazdroszczę) to niech pójdize na urlop bezpłatny!!!

                  • barti-3333 Kat-maj 29.11.07, 23:23
                    Gratulacje! Wreszcie złapałaś chłopa na brzuch!
        • florka72 kubusiowa! 02.11.07, 21:03

          sama napisałaś "jesli kobieta źle się > czuje ma prawo isc na zwolnienie".
          a jeśli sie dobrze czuje, a jej się po prostu nie chce? to co? to też ma prawo??
          czy w tym drugim przypadku nie jest aby kłamczuchą i naciągaczką? no spróbuj
          użyć logiki do rozwiązania tej zagadki!
          • deela florka a nie wiesz 02.11.07, 21:09
            ze ciezarnej sie nalezy?
            matka komuna nauczyla kombinacji
            • florka72 deela, ja nie wiem... 02.11.07, 22:45


              czy to komuna...
              przecież te wszystkie tu ciężarne to młode osoby (zapewne z paroma wyjątkami),
              dorastające w wolnym kraju, gdzie cenić się pracę powinno.
              ja naprawdę nie wiem, skąd to się bierze, ten pęd do kombinowania.

              i do tego ta niechęć do wiedzy. jakby to zus był źródłem zła wszelkiego. jakby
              nie rozumiały, co to jest ten mityczny zus, do czego służy i że tak naprawdę
              okradając go, okradają siebie!
              • deela florka a ja wiem 02.11.07, 23:46
                takie wzroce sie z domu wynosi
                matka komuna nauczyla ichnych rodzicow to i ciezarne obecnie juz dorosle kobiety
                lajtowo przjely te wzorce
        • deodyma Re: od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 22:29
          zgadzam sie z Toba! zreszta ile razy ten watek jest poruszany na
          forum, wiecznie ciezarne kobiety na L4 sa atakowane. skad w tych
          atakujacych kobietach tyle agresji? ciekawe, czy w rzeczywistosci sa
          takie wyszczekane, jak tu na forum?
          • deela Re: od zadnego - wersja lajt 02.11.07, 23:47
            a jak smile
            • deodyma Re: od zadnego - wersja lajt 03.11.07, 00:09
              nie sadzesmile chyba tylko tutaj a w rzeczywistosci pewnie nie masz
              zbyt duzo do powiedzenia.
              • deela florka wez jej powiedz 03.11.07, 00:13
                bo ja nie mam sily babie tlumaczyc
                • deodyma Re: florka wez jej powiedz 03.11.07, 00:44
                  nie masz sil tlumaczyc, ale masz ich mnostwo na wymadrzanie sie na
                  forum? ciekawe... dobranoc. milych snow.
    • gaja78 Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 14:48
      Wcale, pracowałam prawie od początku do końca. "Prawie", bo:
      - początek ciąży przypadł na okres wakacyjny, podczas którego nie pacowałam poza domem,
      - koniec ciąży przypadł na okres świąt Bożego Narodzenia, a więc miałam jakieś 10 dni słodkiego nic-nie-robienia przed urodzeniem dziecka 1 stycznia tongue_out

      Jeśli bardzo źle się czujesz - idź na zwolnienie teraz. Złe samopoczucie (mdłości i wymioty) zazwyczaj mija po pierwszym trymestrze, więc możesz iść na zwolnienie tylko na powiedzmy miesiąc- dopóki nie poczujesz się lepiej.
    • madtea Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 14:59
      czyżby niektóre forumowiczki mimo, że wywalane drzwiami wracały kominem ze swym
      przesłaniem na sztandarze prawości? nieprawdopodobne poświęcenie ... i wszystko
      to w godzinach pracy, straszne...
      • kasi-ulaa wiec tak 02.11.07, 15:17
        po pierwsze jestem w szoku nad aktywnascia mojego watku

        po drugie jestem pierwszy raz na tym forum,nie wiedziałam ze temat
        jest czesty i budzacy emocje

        po trzecie ZUS to najbardziej złodziejska instytucja jaka znam ,maż
        ma działalnosc wiec cos o tym wiem i bede ich robic w balona kiedy
        tylko nadazy sie ku temu okazja!!!!!! tak jak oni robili nas!!!
        kropka!

        po czwarte ide na wychowawczy,potem jak sie uda to zajde znowu w
        ciaze i dalej bede
        ZUS okradac ot co!!!!!

        p.s a mój pracodawca to ch.. i do uczciwych tez niestety nie
        nalezy,zeby wymagac uczciwosci od ciezarnych kobiet trzeba by było
        ogólnie wszystkich i wszystko zmienic!!!!!!!!
        • gaja78 Re: wiec tak 02.11.07, 15:22
          kasi-ulaa napisała:

          > p.s a mój pracodawca to ch.. i do uczciwych tez niestety nie
          > nalezy,zeby wymagac uczciwosci od ciezarnych kobiet trzeba by było
          > ogólnie wszystkich i wszystko zmienic!!!!!!!!

          Właśnie. Najpierw niech się zrobi uczciwy ZUS, pracodawca i cały świat. Ciężarne mają prawo do tego, żeby zamienić się w uczciwych ludzi dopiero na samym końcu ! ;PPP
        • kaeira Re: wiec tak 02.11.07, 15:38
          kasi-ulaa napisała:
          po trzecie ZUS to najbardziej złodziejska instytucja jaka znam ,maż
          > ma działalnosc wiec cos o tym wiem i bede ich robic w balona kiedy
          > tylko nadazy sie ku temu okazja!!!!!! tak jak oni robili nas!!!

          Hmm, tu się akurat muszę zgodzić.
          • malgosiek2 Re: wiec tak 02.11.07, 15:43
            kaeira napisała:

            > kasi-ulaa napisała:
            > po trzecie ZUS to najbardziej złodziejska instytucja jaka
            znam ,maż
            > > ma działalnosc wiec cos o tym wiem i bede ich robic w balona
            kiedy
            > > tylko nadazy sie ku temu okazja!!!!!! tak jak oni robili nas!!!
            >
            > Hmm, tu się akurat muszę zgodzić.

            Gorzej jak się coś kiedys dopatrzy i każe zwrócić pieniądze za laew
            L4
            Sama miałam dzial.gosp.i zus do każdej źle wypełnionej pierdółki się
            czepiał.
            Pzdr.Gosia
        • memphis90 Re: wiec tak 03.11.07, 17:11
          > po trzecie ZUS to najbardziej złodziejska instytucja jaka znam ,maż
          > ma działalnosc wiec cos o tym wiem i bede ich robic w balona kiedy
          > tylko nadazy sie ku temu okazja!!!!!!

          No i wyszło szydło z worka... Ech, w Polsce sami złodzieje, chyba też pójdę
          ukraść rower sąsiadowi!

          zeby wymagac uczciwosci od ciezarnych kobiet trzeba by było
          > ogólnie wszystkich i wszystko zmienic!!!!!!!!
          No nie wiem, każdy powinien zacząć od siebie, a nie oczekiwać, ze zmienią się
          wszyscy wokół, to wtedy ja też może stanę się uczciwa.
        • maadzik3 Re: wiec tak 09.11.07, 10:13
          Tak, ZUS to nie jedno ma za pazurami, ale Ciebie zastępują koleżanki i koledzy z
          których niektórzy też się źle czują. A i do ZUS-u kiedyś bedziesz miec pretensje
          (jak przetrwa, w co watpiesmile)) o wysokosc emerytury. A poza tym skoro Ty nie
          chcesz grac czysto czemu do innych (ZUS, pracodawca, moze lekarz) masz o to
          pretensje? Czemu pracodawca ma sznowac Ciebie skoro Ty nie szanujesz jego? I tak
          mozna bez konca...
    • skalna_l Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 15:16
      dobre,podoba mi sie wypowiedz o pracodawcy...a nie przyszlo komus do
      glowy ze wszystko zalezy od jego podejscia do zycia,sytuacji...u
      mnie w pracy nie dalo sie usiasc nawet na 5min.posilki polykane
      nieregularnie,praca ciagle na nogach i w biegu.jak w
      7tyg.wyladowalam w szpitalu to moja kierowniczka pow.ze nie ma
      mozliwosci zebym wrocila do tego kieratu.nie jest w stanie zapewnic
      mi innego stanowiska pracy i mam sie nie pokazywac bezL4.z powrotem
      do firmy tez nie bedzie problemu..ale to juz inny temat.
      pozatym siedzenie na L4 wcale nie konczy sie na siedzeniu na
      kanapie,zawsze jakies zajecie sie znajdzie..bez obawy.i nie
      dostrzeglam zeby moje dziecko rozwijalo sie gorzej,dzieki
      L4spedzilam cale lato poza smierdzacym miastem i bynajmniej
      maluchowi to napewno nie zaszkodzilo.ciekawe z kad tyle w was
      jadu,moze z przepracowania?
      Co sie zas tyczy pytania,to na L4 mozesz byc 182dni.przed
      uplywem6tyg.od miniecia tej daty musisz zlozyc do zus papiery o
      przyznanie zasilku rehabilitacyjnego.po jakis dwoch,trzech
      tyg.przysylaja decyzje do domu.
      CO sie zas tyczy
      • malgosiek2 Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 15:25
        Ale zauwaz różnicęsmile
        To Twoj pracodawca sam zaproponował Tobie takie wyjście z sytuacji
        i...chwałam mu za to.
        A nie sama ot tak sobie pójdę,bo nie chce mi się pracować.
        I kobieta bez zagrożonej ciąży nie ma raczej prawa ot tak sobie
        iść,bo jej nie przysługuje L4 tylko za to,ze jest w ciązy.
        W I ciąży pracowałam jeszcze w klinice na oddz.pat.ciąży i od nowego
        roku pracowałam na 8 godz.,a nie w dyzurach 12 godz-ciężarnym nie
        wolno,zakaz w kodeksie pracy-bo czułam się dobrze i nic za bardzo mi
        nie dolegało.
        Ale szpital ma też swoje ciemne strony i nabawiłam sie bezobjawowego
        zakażenia ukł.moczowego bakterią e.coli.
        Antybiotyk i inne leki zostały włączone i wtedy tez oddziałowa sama
        mnie "wywaliła"na L4 bo się o mnie bała jak i mó gin.prowadżacy z
        ktorym pracowałam w oddziale.
        pzdr.Gosia
    • jumami Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 15:43
      Pracuję w szkole.Poszłam od początku 8 miesiąca.Ciążę dobrze
      zniosłam,nie była zagrożona.Hałas,ogromny ciężar z przodu winkczyli
      fizyczne i psychiczne zmęczenie i stres oraz chęc nabrania siły-
      główne powody mojej decyzji. Odpoczęłam przez 2 miesiące by z uschem
      powitac maleństwo.
      • kingadaw Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 06.11.07, 19:53
        jumami napisała:

        > Pracuję w szkole.Poszłam od początku 8 miesiąca.Ciążę dobrze
        > zniosłam,nie była zagrożona.Hałas,ogromny ciężar z przodu winkczyli
        > fizyczne i psychiczne zmęczenie i stres oraz chęc nabrania siły-
        > główne powody mojej decyzji. Odpoczęłam przez 2 miesiące by z uschem
        > powitac maleństwo.

        Ja tez pracuję w szkole, właśnie się dowiedziałam że jestem w ciąży (5
        tc.),termin wypada mi na połowę lipca i jeszcze nic nie mówiłam w pracy, trochę
        sie boję, bo to moja pierwsza praca... sad Kiedy powiedzieć???
    • gryzonka20 Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 15:53
      Witaj ja jestem w 8 miesiącu ciąży i nadal chodze do pracy.Szczerze
      mówiąc ja w domu sama zwariowała bym fakt ze mam czasem ochote
      poleniuchować ale co zadużo to niezdrowo. Jeśli bedziesz chciała iść
      na l4 dobrze się zastanów bo kobiety w ciązy w domu szybko sie
      rozleniwiają, więcej jedza i tyja bo maja za mało ruchu.A jak dzidzi
      się urodzi zdąrzysz sie nasiedziec w domu aż ci zbrzydnie.Pozatym
      słyszałam ze kobiety w ciązy ktore sa aktywne ruchowo maja lrzejszy
      poród. Pozdrawiam
      • lejla81 Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 03.11.07, 00:01
        aktywne ruchowo? Ja tam siedziałam 8 godz. przed komputerem i chyba teraz na
        zwolnieniu jestem bardziej aktywna ruchowo, niż jak pracowałam. Poza tym uważam,
        że nie tylko zagrożona ciąża może być przyczyną zwolnienia. Jak widzę na
        przykład maksymalnie zatłoczone autobusy, wiozące ludzi do pracy z mojego
        osiedla, to nie wyobrażam sobie, żebym z jakiejkolwiek wielkości brzuchem była w
        stanie się nimi do roboty dostać. Inny przykład - ja teraz czuję się trochę
        lepiej i nawet zastanawiałam się czy nie wrócić na kilka tygodni do pracy.
        Problem polega na tym, że pracuję w mieście, gdzie w tej chwili nie mam nawet
        mieszkania (a raczej już prawie mam, ale w stanie surowym). Gdybym tam teraz
        urodziła, musiałabym albo z noworodkiem zamieszkać w obskurnej wynajmowanej
        kawalerce z karaluchami albo prosto ze szpitala jechać 400 km do mieszkania
        mojej mamy. Pomijając już fakt, że po raz 55 bym musiała zmieniać ginekologa.
        Naprawdę dziewczyny, rozumiem Wasze uczciwe podejście, ale zrozumcie, są różne
        sytuacje. Jedna osoba dojeżdża sobie do pracy samochodem, zagłębia się w
        wygodnym fotelu i wykonuje pracę, która przynosi jej mnóstwo satysfakcji. Druga
        gniecie się w autobusie, potem przez kilkanaście godzin na stojąco wykłada
        produkty na półki i użera się z niemiłymi klientami. Czy jest coś w tym złego,
        że czasami bardziej troszczymy się o nasze samopoczucie, nasze brzuchy i
        przyszłą wygodę i zdrowie naszych dzieci, niż o ZUS i pracodawcę?
    • annainfo Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 15:54
      Ja jestem na L4 od kliku dni , jestem teraz w 28 tc.Moim zdaniem
      pracowałam i tak dlugo.A nikt i tak tego nie doceni.W pierwszej
      ciązy pracowałam dłużej i w sumie to nie wiem po co bo to była sama
      męczarnia.A szefowiei tak mieli to gdzieś bo przecież cieżarna jest
      cięzarem ..
      • arielka1267 Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 02.11.07, 16:12
        Po skonczeniu 36 tyg i bardz sie ciesze, ze tak dlugo udalo mi pracowac.Od paru
        dni siedze w domu i nie wiem, co ze soba poczacsmile
    • spejsik2 Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 03.11.07, 08:03
      od 8 tc
    • reteczu A ja Ci odpowiem po ludzku 03.11.07, 10:27
      W pierwszej ciąży ani godziny nie byłam na zwolnieniu.Ciąża
      przebiegała prawie prawidłowo (prawie,bo niemal całą ciążę byłam
      leczona na zapalenia pochwy,że o niedoczynności tarczycy nie
      wspomnę...).No i urodziłam w 36 tc.Córka miała 3,3kg i 55cm,ale 12
      dni zwalczała żółtaczkę fizjologiczną.Przeforsowałam się.Wprawdzie
      do pracy miałam jakieś 10km (albo nieco więcej),ale dojeżdżałam z
      Tarchomina do Centrum autobusami,a kto tak dojeżdża, to dobrze
      wie,co to znaczy (potworny tłok w autobusach,korki-głównie na
      Modlińskiej,nie ma gdzie usiąść,masakra!)
      Poza tym harowałam,nie z łopatą co prawda,harowałam intelektualnie
      od rana do nocy,ale na stanie fizycznym też to się odbiło.

      W drugiej ciąży od 34 tc ciąży do porodu byłam na L4.Ale były ku
      temu powody:1. ryzyko przedwczesnego porodu,2. dojazd do pracy 70km
      w jedną stronę (wprawdzie samochodem,ale mimo wszystko nie cacy),3.
      nie najlepsze wyniki.Urodziłam w 39tc zdrową dużą kobietkę -
      4,6kg,62cm.
      • lejla81 Re: A ja Ci odpowiem po ludzku 03.11.07, 11:48
        No właśnie, właśnie. Ja też mieszkam na Tarchominie i tak jak już wcześniej
        pisałam nie wyobrażam sobie, jak można się rano ciężarna stąd wydostać? Ja
        ostatnio chciałam podjechać do przychodni i w rezultacie zrobiłam sobie spacer,
        bo nie było szans na wepchnięcie się do autobusu. Powiedz, jak Ci się to
        udawało? Nie bałaś się, że coś może się stać?
        • reteczu Re: A ja Ci odpowiem po ludzku 03.11.07, 15:20
          lejla81 napisała:

          > No właśnie, właśnie. Ja też mieszkam na Tarchominie i tak jak już
          wcześniej
          > pisałam nie wyobrażam sobie, jak można się rano ciężarna stąd
          wydostać? Ja
          > ostatnio chciałam podjechać do przychodni i w rezultacie zrobiłam
          sobie spacer,
          > bo nie było szans na wepchnięcie się do autobusu. Powiedz, jak Ci
          się to
          > udawało? Nie bałaś się, że coś może się stać?

          Ja mieszkałam na Tarchominie tylko nieco ponad rok (okres
          ciąży i trochę po porodzie),było to ponad 4 lata temu,więc pewnie
          teraz jest gorzej w komunikacji miejskiej,bo ludzi na Tarchominie
          przybywa.Wtedy w autobusach było ciasno,stałam w tłoku,kasownik mi
          się klinował między żebrami. "Rozkosznie" było. Długi czas nie było
          widać po mnie ciąży,a czułam się świetnie,więc mi za bardzo na
          siedzeniu nie zależało. Gdy ukazał się światu brzuszek,ustępowano mi
          czasami miejsca.Najczęściej jednak robiłam tak,że wychodziłam
          wcześniej niż kiedyś,jechałam na pętlę i jak stara babcia obierałam
          sobie miejscówkę do siedzenia,gdy kierowca otwierał drzwi.Lotem
          błyskawicy wink he,he dopadałam miejscówkę i do Centrum jej nie
          oddałam.
          Trochę się bałam,ale ja nie uważałam ciąży za stan szczególny.Dobrze
          się czułam,to egzystowałam prawie tak samo jak przed ciążą; no i się
          przeforsowałam...chociaż może to nie przeforsowanie zawinniło,że
          urodziłam wcześniej a sprawiły to uporczywe zapalenia pochwy?
          • lejla81 Re: A ja Ci odpowiem po ludzku 03.11.07, 18:45
            Chyba z tym dojeżdżaniem do pętli to jedyna metoda. Wiem, że moje znajome stąd
            szły na zwolnienie w 5 miesiącu ze względu na problem z dojazdem. Ja pracowałam
            w Gdańsku, więc nie miałam takich problemów. Szczerze to zawsze mnie szokowała
            różnica między Gdańskiem a Warszawą w tej kwestii, miałam zawsze wrażenie, że
            tam po prostu nikt nie pracuje, bo nigdy nie było tłoku w środkach komunikacji
            miejskiej i może jedynie lekkie korki.
      • gaja78 Re: A ja Ci odpowiem po ludzku 03.11.07, 11:56
        reteczu napisała:

        > W pierwszej ciąży ani godziny nie byłam na zwolnieniu.Ciąża
        > przebiegała prawie prawidłowo (prawie,bo niemal całą ciążę byłam
        > leczona na zapalenia pochwy,że o niedoczynności tarczycy nie
        > wspomnę...).No i urodziłam w 36 tc.Córka miała 3,3kg i 55cm,ale 12
        > dni zwalczała żółtaczkę fizjologiczną.Przeforsowałam się.

        To forsowanie się podczas ciąży wpływa na prawdopodobieństwo żółtaczki fizjologicznej u dziecka ?? Serio pytam, bo jestem zaskoczona. Myślałam że kwestia żółtaczki to raczej loteria ... sorki jeśli głupoty piszę, naprawdę nie wiem i z chęcią się dowiem jeśli jest inaczej.

        Oczywiście nie neguję tego, że forsowanie w ciąży najlepszym pomysłem nie jest.
        • malgosiek2 Re: A ja Ci odpowiem po ludzku 03.11.07, 12:01
          Gaja nie przekręcaj proszęsmile
          Na przedłużającą się żółtaczkę ma wpływ wcześniactwo i to u
          wcześniaków spotyka się najczęściej.
          A dziecko urodzone przed 37 t.c. traktowane jest jako wcześniak mimo
          dużej wagi.
          Pzdr.Gosia
          • gaja78 Re: A ja Ci odpowiem po ludzku 03.11.07, 16:33
            malgosiek2 napisała:

            > Gaja nie przekręcaj proszęsmile

            Nie przekręcam, może po prostu źle zrozumiałam. Sorki.

            > Na przedłużającą się żółtaczkę ma wpływ wcześniactwo i to u
            > wcześniaków spotyka się najczęściej.

            Tego też nie wiedziałam.
        • reteczu Re: A ja Ci odpowiem po ludzku 03.11.07, 15:25
          gaja78 napisała:

          > To forsowanie się podczas ciąży wpływa na prawdopodobieństwo
          żółtaczki fizjolog
          > icznej u dziecka ?? Serio pytam, bo jestem zaskoczona. Myślałam że
          kwestia żółt
          > aczki to raczej loteria ... sorki jeśli głupoty piszę, naprawdę
          nie wiem i z ch
          > ęcią się dowiem jeśli jest inaczej.
          >
          > Oczywiście nie neguję tego, że forsowanie w ciąży najlepszym
          pomysłem nie jest.
          >

          Uważam,że forsowanie się miało wpływ na wcześniejszy poród.
          A żółtaczkę fizjologiczną dlatego tak długo przechodziła,bo była 36-
          tygodniowym wcześniakiem mimo wagi i "wzrostu" w normie donoszonej
          ciąży.
          • gaja78 Re: A ja Ci odpowiem po ludzku 03.11.07, 16:35
            reteczu napisała:

            > Uważam,że forsowanie się miało wpływ na wcześniejszy poród.
            > A żółtaczkę fizjologiczną dlatego tak długo przechodziła,bo była 36-
            > tygodniowym wcześniakiem mimo wagi i "wzrostu" w normie donoszonej
            > ciąży.

            Ok, źle wcześniej zrozumiałam smile
    • perlitek Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 04.11.07, 18:21
      hehehe poczytałam wasze opinie. Sama chętnie poszłabym na L4, ale...
      nie potrafię ścimniać że niby się źle czuję, dzięki Bogu narazie
      czuję się super, w zasadzie nic szczególnego mi nie dolega. A że
      przydałoby się więcej wolnego czasu no cóż, coś za coś. Atmosferę
      mam nieciekawą ale bardzo lubię swoją pracę smile i chcę do niej wrócić
      po.
    • ania.silenter w pierwszej ciąży - w 30, a w drugiej w 32 tc. 04.11.07, 18:35
      Pracuję w budżetówce więc nikt mnie nie zmuszał do pracy może oprócz wpojonego
      naiwnego przekonania, że skoro się dobrze czuję to dlaczego mam nie pracować?
    • kasia2705 Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 05.11.07, 13:09
      Od 6. (poronienie zagrazajace)
      teraz jestem w 14tc i prawdopodobnie nie wroce do pracy (charakter
      wykonywanej pracy)
      • lika78 Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 06.11.07, 19:27
        33 tydzień, pracuję. I zero komentarzy, że się poświęcam nie wiadomo
        po co. Dl amnie ciąża to nie choroba, nie potrafiłabym się tak
        zafasolić na całego.
    • uullaa Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 05.11.07, 19:24
      No cóż. Ostatnio taki pęd do pracy to w Polsce chyba za Stalina był.
      Na traktory, kobiety! Wspólna wytężona praca całego społeczeństwa
      zbuduje wspaniałe państwo! Aha, nie zapominajcie, że dobry wzorzec
      nakazuje tępić zaprzańców. Może do tego ferworu, z jakim tępicie
      ciężarne na nie do końca zasłużonym L4 dodacie mały donosik? Taki
      wentylek dla szalejących na forum furii-obrończyń-systemu.
    • mirkad Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 06.11.07, 19:46
      ja poszłam w 20 tc;
      w pracy o ciąży powiedziałam dopiero jak byłam w 12 tc - nie dlatego
      że pracodawca nie sprzyja ciężarnym ( w tym roku co ja były jeszcze
      4 ciężarówki), ale miałam niemiłe doświadczenia za sobą kiedy
      powiedziałam od razu i potem poroniłam;
      do 12 tc. przeżyłam 3 tygodnie upałów roku 2006 (38 stopni w biurze)
      i jakoś przeżyłam; całe szczęście że najgorsze mdłości przypadły na
      mój planowy urlop w sierpniu; od początku nie ukrywałam że nie będę
      pracować do końca - 10 lat czekałam na maleństwo i ono było
      najważniejsze; chciałam dopracować do końca roku i potem iść na L4 -
      termin miałam na marzec 2007; stało się jednak tak, że mój stan
      zdrowia nagle się pogorszył, a urodziłam w 29 tc, tuż przed świętami;
      jestem w stanie zrozumieć ciężarówki które idą od razu na L4 -
      oczekiwane maleństwo jest NAJWAŻNIEJSZE i jeśli ktoś czuje się na
      siłach pracować niemal do dnia porodu, niech nie potępia innych;
      co do uczciwości wobec ZUs-u itp. - oja sytuacja może i była
      specyficzna ze względu na przedwczesny poród, ale czy ktoś bierze
      pod uwagę sytuację takich mam jak ja? moja córka cały mój urlop
      macierzyński spędziła w szpitalu, musiałam siłą rzeczy wziąć parę
      miesięcy wychowawczego żeby pobyć z nią w domu; i jakoś nikt sie nie
      przejmował tym, że byłam wtedy kompletnie bez dochodów, a wypłata
      męża starczała ledwo do pierwszego po opłaceniu leków małej i jej
      wizyt u specjalistów - o takich sytuacjach jakoś nikt nie myśli, ale
      o L4 w ciąży jest ciągle wielki wrzask
      gdybym ponownie była w ciąży poszłabym na L4 od razu (niestety
      rozważania teoretyczne bo następna ciąża to zagrożenie życia dla
      mnie i maleństwa)
      życzę zdrówka wszystkim ciężarówkom i spędzenia ciąży tak jak uznają
      to za stosowne
      • ania.silenter Mirkad - łączę się w bólu 06.11.07, 21:58
        mirkad napisała:

        > ja poszłam w 20 tc;
        > w pracy o ciąży powiedziałam dopiero jak byłam w 12 tc - nie dlatego
        > że pracodawca nie sprzyja ciężarnym ( w tym roku co ja były jeszcze
        > 4 ciężarówki), ale miałam niemiłe doświadczenia za sobą kiedy
        > powiedziałam od razu i potem poroniłam;
        > do 12 tc. przeżyłam 3 tygodnie upałów roku 2006 (38 stopni w biurze)
        > i jakoś przeżyłam; całe szczęście że najgorsze mdłości przypadły na
        > mój planowy urlop w sierpniu; od początku nie ukrywałam że nie będę
        > pracować do końca - 10 lat czekałam na maleństwo i ono było
        > najważniejsze; chciałam dopracować do końca roku i potem iść na L4 -
        > termin miałam na marzec 2007; stało się jednak tak, że mój stan
        > zdrowia nagle się pogorszył, a urodziłam w 29 tc, tuż przed świętami;
        > jestem w stanie zrozumieć ciężarówki które idą od razu na L4 -
        > oczekiwane maleństwo jest NAJWAŻNIEJSZE i jeśli ktoś czuje się na
        > siłach pracować niemal do dnia porodu, niech nie potępia innych;
        > co do uczciwości wobec ZUs-u itp. - oja sytuacja może i była
        > specyficzna ze względu na przedwczesny poród, ale czy ktoś bierze
        > pod uwagę sytuację takich mam jak ja?

        jak napisałam - pracowałam w 1 ciąży do 30 tc., na zwolnienie poszłam bo wzrosło
        mi ciśnienie (potem okazało się, że to gestoza) i tydzień później (w 31 tc)
        urodziłam 1120g córeczkę. W drugiej ciąży - dzięki Bogu - czułam się na tyle
        ok., że pracowałam do 32-33 tc. Potem musiałam przestać ze względu na ryzyko
        przedwczesnego porodu.
    • vicki1x Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 06.11.07, 20:53
      Hejka.
      W pierwszej ciąży poszłam na zwolnienie już chyba w 7 tygodniu. Gdy moja
      dyrektorka dowiedziała sie że jestem w ciąży od razu kazała mi iść na
      chorobowe(dodam że pracuję w banku). Siedziałam w domu całą ciążę macierzyński
      i jeszcze rok wychowawczego. Moja córeczka jest dzieckiem nad wyraz rozwiniętym
      i inteligentnym. I dodam że miałam tyle zajęć przez ten czas że trudno było mi
      siedzieć przed tv z tyłkiem przyklejonym do kanapy.Nadal pracuję w tym samym
      banku i mam lepszą pozycję niż przed ciążą. Obecnie jestem w 8tc i tez się
      zastanawiam czy iść na wolne ( z tym że ja dojeżdżam do pracy 60 km dziennie i
      naprawdę jest to męczące) ale chyba jeszcze sobie popracuję przynajmniej do
      końca roku.pa
      • agnieszkaw_dwa Re: od którego tyg.ciąży poszłyscie na L4 ??????? 03.12.07, 18:55
        czesc dziewczyny!jak slysze o kombinowaniu z l4 to mnie krew zalewa.Jestem
        ciekawa co powie taka jedna z druga na to ze w domu mam 2 dzieci,czekam na
        trzecie. obiad dla meza ,sprzatanie,gotowanie,odprowadzanie do szkoly,wywiadowki
        i przede wszystkim wyjatkowo "meczaca"atmosferaw pracy.Jezu bo zapomnialabym o
        mdlosciach do samego wieczora i wymiotach co piec minut.Wiec ja prosze
        zanim cos ktoras napisze to niech sie zastanowi,przynajmniej wyjrzy nieco dalej
        niz tylko za czubek wlasnego nosa
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka