bn13 25.05.08, 15:43 jak sie u was zaczeło? (chodzi mi o poród) silnymi bolesnymi skórczami? czy słabymi? czy długo trwały skórcze które ciężko wam było przetrwać? pozdrawiam Beata Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
akos6 Re: Do mam które szybko urodziły 25.05.08, 19:41 ja urodzilam pierwsze dziecko po 4 godz i 10 minutach. wczesniej ok 12 odszedl mi czop sluzowy. pozniej troche bolal mnie krzyz. ale spokojnie wzielam kapiel, ogarnelam mieszkanie, sprawdzilam torbe do szpitala, ugotowalam obiad, obejrzalam supernianie i tak po 18 czulam skurcze pojechalismy do szpitala i o 22.50 mala przyszla na swiat. wiec takie faktyczne bole to czulam 4-5 godzin. w domu nie czulam bo moglam pochodzic, wziac kapiel, natomiast w szpitalu polozyli mnie pod ktg no i wtedy faktycznie skupilam sie na bolu. Odpowiedz Link Zgłoś
kaasma Re: Do mam które szybko urodziły 25.05.08, 19:55 zaczeło sie rano,zobaczyłąm na bieliżnie śluz podbarwiony krwią,potem troszke pobolewał mnie brzuch i miałąm skurcze(ale takie malutkie)o 9 na ktg nic prawie nie wyszło l lekarz powiedział że czekamy do jutro (na cc) a o 13 zaczęło sie na dobre-skurcze bardzo bolesne co 2 minuty o 17.15 urodziłam Karolcię powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
monia_82 Re: Do mam które szybko urodziły 26.05.08, 10:44 U mnie wyglądało to tak: Od rana pobolewał mnie dół brzuszka i zauważyłam, ze odchodzi mi czop śluzowy ale na raty.Za każdym razem jak korzystałam z toalety to widziałam troszeczke śluzu. Wieczorem ból troszkę się nasilił, wykąpałam się i o 21:30 pojechałam z męzem do szpital na ktg, w którym już zostałam. Porządne skurcze zaczęły się ok2, o 3:45 pękł pęcherz płodowy a o 5:45 urodził się nasz syneczek :o) Trzeba nastawić się, że poród troche boli bo nie czarujmy się jest to niezły wysiłek i dla Matki i dla Maluszka ale uwierz mi jak tylko położą Ci maleństwo na brzuszku zapomnisz o tym bólu i będziesz przeszczęśliwa! :o) Moja mała rada, staraj się współpracować z personelem ;o) Pozdrawiam Monia- mama Szymka ur. 29-02-2008 Odpowiedz Link Zgłoś
emigrantka34 Re: Do mam które szybko urodziły 26.05.08, 11:07 o 12ej odeszly mi wody z pierwszym skurczem cholernie bolesnym, o 12.30 bylam w szpitalu - skurcze od razu mialam co trzy minuty. O 13.30 mialam juz zalozone znieczulenie, a corka urodzila sie o 17.02 czyli w piec godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
aida82 Re: Do mam które szybko urodziły 26.05.08, 11:17 Ja do końca ciąży żadnych objawów przepowiadających nie miałam:zero bóli podbrzusza, czop nie odszedł, brak jakichkolwiek skurczy.Akcję porodową rozpoznałam po tym, że od 23 przez ok.godz.latałam do kibelka co 2-3min.na siusiu (tak mi się wydawało), a tu po prostu zaczęły się sączyć wody płodowe.Do tego doszły delikatne, regularne skurcze, których nigdy wcześniej w ciąży nie miałam.Ok.1 w nocy pojechaliśmy z Mężem do szpitala, a o 9:20 mój synek już był z nami Dla mnie najgorsza była środkowa faza porodu, kiedy jeszcze spacerowałam po korytarzu, aby dziecko zeszło jak najniżej (miałam przebijany pęcherz),a skurcze już się nasilały i zginałam się w pół.Same bóle parte nie były już złe.Poza tym dostałam taką dawkę relanium, że w ostatniej fazie porodu między jednym skurczem, a drugim...drzemałam!Budził mnie tylko nadchodzący ból Nie będę Cię czarować,że poród należy do łatwych, bo tego bólu nie można porównać do żadnego innego. Sama będąc przed porodem bałam się jak to będzie i jak się okazuje nie było najgorzej Zwłaszcza jak już masz swojego Stworka przy sobie jakoś o tym bólu się zapomina Dodam tylko, że gorzej wspominam pierwsze tydzień-dwa po porodzie. Aaaa i jak któraś z dziewczyn wspomniała dużą rolę odgrywa to czy będziesz współpracować z personelem, położną-to trzy czwarte sukcesu Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
magda.tyl Re: Do mam które szybko urodziły 26.05.08, 12:03 O 6 rano śniadanie, zero objawów, poszłam spać. O 8 lekki ból i skurcze, w szpitalu o 9 rano, synek urodził sie o 11.25. Sam poród - myślałam że będzie gorzej, dla mnie więcej stresu to poźniejsze szycie i inne zabiegi. Odpowiedz Link Zgłoś
monia832 Re: Do mam które szybko urodziły 26.05.08, 12:02 Mi od 2 dni odchodzil czop sluzowy po po fakcie sie dowiedzialam ze to bylo to w dzien porodu dostalam strasznej biegunki i po tym dostalam skoryczy najpierw co 15 min przez ok 3 godz tak mi dokuczaly.pozniej byly coraz czestrze i coraz bardziej odczuwalne.po 3 godz zdecydowalam sie pojechac do szpitala bo skorcze mialam co 5 min ale nie bolace ale czeste.o 3 w nocy w szpitalu zaczelo sie bardziej bolesne.o 8.05 odeszly mi wody a o 8.15 urodzilam corke jeszcze byl to porod posladkowy bo "niezdazyli nie zaiwesc na cesarke" gdzie lezalam tam dobre 5 godz.wiec moje jedyne dziecko przyszlo na wsiat w ciagu 5.5 godz wiec na pierwsze dziecko chyba szybko a nie bede ukrywac ze te koncowe skore bolaly jak cholera gdzie pod koniec byly krzyzowe ale nie dali mi jic przeciwbolowego wiec rodzilam bez niczego.zycze powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
szwed_ka Re: Do mam które szybko urodziły 26.05.08, 12:21 Wieczorem oglądaliśmy z mężem mecz. poszlismy spaĆ OK 23. Wstałam o północy do toalety i wtedy odeszły mi wody (takie delikatnie różowe). Skurcze miałam od razu co ok 15 min. Na spokojnie przeczytałam w książce czy to już TO. Próbowałam sie dodzwonic do przyjaciółki-ginekologa, ale mocno spała. Więc umyłam głowę, sprawdziłam torbe i o 1.30 zwlekałam męza z łózka i pojechaliśmy do szpitala. Tam po badaniu lekarz stwierdził, że rozwarcie dopiero na 2 palce i poszedł spać Ale mnie wystarczyło wejście na 1 pietro po schodach i zastrzyk z oksytocyny. Nie zdążyly mi połozne do końca zrobić lewatywy i o 3.55 było po wszystkim Czyli wszystko trwało 4 godziny przy pierwszym dziecku! Teraz jestem z drugim w ciązy i boje się czy zdążę do szpitala )) Odpowiedz Link Zgłoś
joana.mz Re: Do mam które szybko urodziły 26.05.08, 12:25 od razu bardzi silne i regularne skurcze. urodziłam po 2,5godz od pierwszego. Nie były zbyt długie aczkolwiek na tyle silne, że w trakcie skurczu zawsze musiałam przerwaćprzygotowania do wyjścia i przybrać wygodną pozycję Odpowiedz Link Zgłoś
anulac Re: Do mam które szybko urodziły 26.05.08, 14:36 Rano ok 9 odeszly mi wody plodowe, ale zadnych skurczy i innych objawow porodu nie mialam.Pojechalam na porodowke, a tam powoli i z najwiekszym spokojem przyjeli mnie, przydzielili sale porodowa, meza odeslali na obiad a mi kazali lezec, spacerowac i czekac...Skorcze nie nadchodzily, wiec podali mi kroplowke na przyspieszenie porodu.Skorcze zaczely sie ok 16. Ok 18 byly juz dosc silne, czulam ze dziecko chce juz ze mnie wyjsc i ja sama tez chcialam przec, ale wszyscy mowili ze jeszcze nie, ze jeszcze nie ma dostatecznego rozwarcia.W koncu ok 19 pozwolono mi rodzic.Za trzecim parciem Marysienka byla juz na swiecie, taka malutka, krzyczala...Uczucie szczescia i ulgi.Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
justicja Re: Do mam które szybko urodziły 26.05.08, 19:47 około 17 zaczęły się skurcze tak delikatne, że nie wiedziałam, że to są skurcze w ogóle, dopiero gdy około dwudziestej się nasiliły, pojechaliśmy do szpitala i położna poinformowała mnie, że rodzę, byłam w szoku. Wsadzili mnie do wanny i o 21:43 pojawiła się moja córeczka... Skurcze da się przetrwać bo na szczęście pomiędzy nimi są dość długie przerwy na odetchnięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
pacynka27 Re: Do mam które szybko urodziły 26.05.08, 20:37 justicja napisała: >Skurcze da się przetrwać bo na szczęście > pomiędzy nimi są dość długie przerwy na odetchnięcie. Nie zawsze. Ja poród wspominam jako jeden wielki skurcz- gdy jeden zaczął ustępować, pojawiał się natychmiast następny. I tak przez prawie 13 godzin. Odpowiedz Link Zgłoś
justicja Re: Do mam które szybko urodziły 26.05.08, 22:01 To współczuję, bo ból podczas skurczu jest okropny. Ja pomiędzy skurczami miałam zawsze jedno- dwu minutowe przerwy. Odpowiedz Link Zgłoś
malin-ka77 Re: Do mam które szybko urodziły 27.05.08, 12:21 a mnie sie skurcze zaczely o 2 w nocy byly nieregularne przez 2 godziny. Co 10, 15, 20 a czsem 5 minut. Bardzo nieregulane i nie odczuwalam ich jako bolu. Dopiero regularne zaczely sie o 4 nad ranem. o 6 lekarka mnie zbadala i powiedziala, ze nie mam zadnego rozwarcia a o 7 juz urodzilam coreczke. Bol byl okropny, poniewaz przez ta godzine miedzy 6 a 7 lezalam podpieta do ktg i w dodatku na plecach!, bo chcieli dokladnie kontrolowac tetno dzidzi. Wszyscy w ogole byli w szoku, ze tak ekspresowo zrobilo sie rozwarcie. Sama jestem polozna i nie moglam w to uwierzyc, ale jak zobaczylam kukunie to uwierzylam a bolu jeszcze nie zapomnialam... Do zniesienia oczywiscie ten bol ale tez kazdy mam inny prog. Ja jestem z tych z niskim. Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
magda1039 Re: Do mam które szybko urodziły 27.05.08, 12:40 U mnie wszystkie 3 porody były szybkie - 1szy 3,5 godz. i ten bolala najbardziej bo mialam tez bóle krzyzowe, 2 to 1,5 godz. i trzeci 20 minut,ja odrazu mialam bóle co 3 minuty, a przy 3 porodzie, po odejsciu wód przez 1, 5 godziny nie mialam zadnych bóli, jak sie zaczely to od razu parte i ledwo na fotel doszlam. Bole byly silne, nie moge napisac ze nie, ale teraz czeka mnie 4 poród i bardzo bym chciala aby byl tak szybki Odpowiedz Link Zgłoś
orgellaa Re: Do mam które szybko urodziły 27.05.08, 14:28 u mnie zaczęło sie odejściem wód, skurcze dało się wytrzymać (rodziłam bez zzo) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.uparta Re: Do mam które szybko urodziły 28.05.08, 09:33 dobę przed porodem odeszły mi wody, ponieważ to był 34 tc pojechalismy na patologię ciąży. Przez cały następny dzień nic nie czułam (tylko wody sączyły się cały czas). W nocy kilka razy razy obudziły mnie słabe skurcze, rano zgłosiłam to przy obchodzie. Zbadano mnie i okazało się, że jest 2 cm rozwarcie. Przez następne 2 godz miałam skurcze co 20 min, ale takie do przezycia, nie bardziej bolesne, niż przy okresie. O 10 rano podano oksytocynę, i skurcze przyspieszyły (co pięc min, potem co 3) i wlaściwie wtedy zaczął się poród. Urodziłam o 13.20, czyli cały poród trwał niewiele ponad trzy godziny, z czego faza parta jakieś 15 - 20. Najbardziej bolesnym momentem porodu były badania wewnęrzne i masaż szyjki , ale w sumie dzięki tym masażom urodziłam tak szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
batutka Re: Do mam które szybko urodziły 28.05.08, 10:48 ja urodzilam w 40 tc - w dniu terminu porodu porod trwal tylko 2,5 godziny zaczelo sie rano jak zobaczylam troszke krwi na papierze toaletowym (jak w czasie @) potem cos mnie w dole ciagnelo co jakis czas - uznalam to za lekkie skurcze, liczylam co jaki czas sa - zupelnie nie byly bolesne, ale odczuwalne nie wiedzialam czy to TO, wiec czekalam az w koncu pojechalismy z mezem do szpitala - podlaczono mnie do ktg,ale skurcze pokazalo malenkie lekarz powiedzial zeby wrocic do domu i sie obserwowac ale mnie zaczelo coraz bardziej bolec w dole brzucha wiec wzial mie na fotel i zbadal - okazalo sie, ze sa 2 palce rozwarcia poszlismy wiec do sali porodow rodzinnych i bol zaczal sie momentalnie nasilac - byc coraz silniejszy w ciazy niecalej godziny szyjka z dwoch palcow rozwarcia doszla do szesciu poprosilam potem o zzo i jakos szybko to sie rozwinelo - poczulam wkrotce skurcze parte i szybciutko urodzilam Odpowiedz Link Zgłoś
malammo Re: Do mam które szybko urodziły 28.05.08, 11:37 Ja mojego porodu nie odbierałam jako bardzo bolesny Wszystko (od 1 skurczy lekkich ) trwało zaledwie 5 godz. na porodówkę trafiłam w nocy i normalnie spałam pomiędzy skurczami jak był silniejszy to pooddychałam głęboko kilka razy i zasypiałam z powrotem nie pamiętam bólu przy parciu najbardziej bolało mnie szycie po nacięciu!!! Położna tak mnie rozcięła że UWAGA!!!! : mam 13 szwów !!!! A nie sądzę żeby w ogóle trzeba było nacinać bo moja córcia urodziła sie z waga 2690g Pozdrawiam i nie denerwuj się przed czasem Życzę powodzenia!!! Odpowiedz Link Zgłoś