Dodaj do ulubionych

Owinięte pępowiną

28.05.09, 22:17
12 maja byłam na wizycie u ginekologa, który zrobił mi USG na którym
podał mi przybliżoną wagę dziecka, posuchał serduszka dziecka
jednakże nic nie wspomniał o tym że maluszek jest owiniety pępowiną.
Dnia 21 maja trafiłam z bólami do szpitala gdzie urodziłam martwego
chłopca. Okazało się że mój synek udusił się pępowina gdyż miał ją
owinietą na szyjce i na rączce i wten sposób udusił się w 39
tygodniu ciąży. Cały czas nurtuje mnie pytanie czy na Usg lekarz
napewno nie widział tego i czy nie powinien mi o tym powiedzieć?
Drogie dziewczyny pępowina, która miała dać życie mojemu synkowi
zabrała mu je. BÓL JEST OGROMNY!!!!!!
Obserwuj wątek
    • mama-1983 Re: Owinięte pępowiną 28.05.09, 22:31
      Wyrazy współczucia. Łącze się w bólu z Tobą.

      A co do lekarza to powinien powiedzieć.
    • drizle81 Re: Owinięte pępowiną 28.05.09, 22:33
      łączę się z Tobą w bólu............

      Ja zapytaąłm o to ginekologa robiącego mi usg w 37 tygodniu , a on
      powiedział,że skoro pepowiną ma 1, 5 m to ciężko żeby dziecko sie
      nie owijało pępowiną.....nie odpowiedział mi tym samym na moje
      pytanie czy moja córecczka jest owinięta.....
    • puellapulchra Re: Owinięte pępowiną 28.05.09, 22:33
      Serdecznie współczuję! sad sad sad

      Na USG musiało być widać, na końcu ciąży maluchy już nie mają
      miejsca na owijanie/odwijanie, więc nie sądzę, by synek owinął się
      po wspomnianym USG.

      Nie roztrząsaj tego, proszę, bo gdybanie tylko pogłębia ból, a nie
      przywróci życia dziecku.
      Moja siostra też to przeżyła, również w 39 tc sad
    • szampanna Re: Owinięte pępowiną 28.05.09, 22:36
      strasznie Ci współczuję, ale lekarz naprawdę mógł nie widzieć - na
      takim zwykłym usg...
      Życzę dużo siły i wspieram Cię myślami.
    • mond33 Re: Owinięte pępowiną 28.05.09, 22:39
      Każde najmądrzejsze i najbardziej patetyczne słowa otuchy będą zbyt słabe by
      ukoić Twój ogromny ból...nie mniej współczuję Ci z całego serca sad
    • osa551 Re: Owinięte pępowiną 28.05.09, 22:50
      Wyrazy współczucia. Na USG często widać owinięcie pępowiną, ale lekarze tego nie
      mówią. Niemniej jednak wydaje mi się, że być może akurat w tym czasie jak miałaś
      robione USG Twój synek mógł nie mieć owiniętej szyi i dlatego lekarz nie
      zareagował. Ja byłam na USG tydzień przed porodem - też nic mi nie powiedział,
      synek był 3 razy owinięty bardzo długą pępowiną z tym że nie szyję. I tak miałam
      cc, więc nikt się specjalnie tym nie przejął. Ja też bym nawet nie wiedziała,
      ale pielęgniarka anestezjologiczna powiedziała mi podczas cc.

      Nie zawsze owinięcie szyi pępowiną kończy się tak tragicznie. Ja urodziłam się
      naturalnie, o czasie z szyją dwukrotnie owiniętą pępowiną. W 1973 roku nie było
      USG - moja mama nie miała się nawet szansy zdenerwować.
      • anna262 Re: Owinięte pępowiną 28.05.09, 23:32
        Współczucia. ja teraz jestem w 37 tc i moja mała jest od 3 tyg.
        owinieta pepowina na szyi ale lekarz twierdzi ,że jest na tyle luźna
        że się nic nie stanie. teraz zaczełam się bać
        • kruszynka09 Re: Owinięte pępowiną 29.05.09, 05:39
          bardzo ci współczuje,nie wiem co powiedziećsad(
          • gabi683 Re: Owinięte pępowiną 29.05.09, 08:09
            wpołczuje Ci
            Moich troje dzieci kazde zNich owinięte pepowiną,na USG widac w
            100%.Miłam robione i wiem ze wiadc.
            • zabulin Re: Owinięte pępowiną 29.05.09, 08:49
              Ja trafiłam do szpitala w 30 tyg. bo czułam takie szarpane,
              gwałtowne ruchy, jakby dziecko próbowało sie skądś uwolnic.
              Zrobili mi USG, KTG i nic- a kiedy drążyłam temat lekarka rzuciła na
              odczepne- a tam, może się dusiło pępowiną sad
              Byłam przerażona.
              Mały urodził się w terminie, w zielonych wodach, ale wszystko w
              porzadku. Dziś ma 16 miesięcy. W chwili urodzenia miał pętlę na
              szyi, ale zwisała luźno.

              Kochana, trzymaj się i ściskam Cie mocno. . Sama poł roku temu
              straciłam b. blisko osobę i wiem, ze ludzie, którzy nie przezyją
              tego samego, nie sa w stanie poczuć tego co taka osoba, choćby sie
              b. starali.
              Siostra mojego męża straciła dwoje dzieci przed urodzeniem. Teraz
              jest mamą 2 letnich bliźniąt i powiedziała mi kiedyś, że nigdy nie
              przesttanie o nich myśleć i ich kochać, ale wierzy, ze te dwa
              aniołki w niebie przysłaly jej bliźnięta

              • agusia-g Re: Owinięte pępowiną 29.05.09, 09:16
                Nie ma słów które ukoją Twój ból. Jednak wiedz, że jest sporo osób które się w
                nim z Tobą łączą. Tak jak ktoś już wspomniał nie ma co roztrząsać i gdybać.
                Staraj się mimo iż na ten moment wydaje się to nierealne myśleć o kolejnym
                dziecku. Taka też była rada mojego gina, mimo iż uważałam wtedy, że chyba
                głupoty mi gada, ale pomogło. Jeszcze będziesz cieszyć się macierzyństwem.
                Jasne, że to niezapomniane przeżycie nie da Ci już spokoju do końca życia, ale
                roztrząsanie tego na pewno nie pomoże.
        • asik.33 Re: Owinięte pępowiną 29.05.09, 11:01
          Ja jestem w 38 tc. Od 3 tyg. pępowina luźno owinięta wokół szyi.
          Niestety w każdej chwili dziecko może ją mocniej zacisnąć,albo
          zacisnąć w piąstce. Lepiej nie panikować, bo dziecko wtedy staje się
          nerwowe, a jedyna rada od mojego gina to pilnie kontrolować ruchy
          (przerwy nie dłuższe niż 3 godz.) i w razie niepokoju pędzić na IP
          na ktg. Lekarz często nie mówi kobiecie o owinięciu pępowiną, bo
          bardzo często tak jest i nie prowadzi to do czegoś złego.
    • smutna21mama Re: Owinięte pępowiną 29.05.09, 09:37
      Dziękuje wszystkim za słowa wsparcia!
      • kasia.46 Re: Owinięte pępowiną 29.05.09, 10:25
        Bardzo mi przykro, jestem obecnie w 39tyg, oczekuje córki mam wiele
        obaw, tak jak u Ciebie dzieciaczek jest bardzo wyczekiwany, nie
        potrafie znaleźc' słów które choc' po części ukoiły by twój ból. Nie
        mogę wyobrazic' sbie takiej sraty, musisz byc' silna, to okrute ale
        czas leczy ranysad żadne słowo pocieszenia nie jest tu na miejscu.
        Pozdrawiam Cię bądz bardzo dzielna...
    • apetita29 Re: Owinięte pępowiną 29.05.09, 11:03
      Bardzo mi przykro w związku z Twoją tragedią. Sciskam Cię mocno.
      Moja znajoma była w też w takiej sytuacji. W piątek była na usg -
      wszystko ok, a w poniedziałek rodziła martwego synka. Przez wekend
      przestała czuć ruchy płodu. Myslę, że na usg lekarz mógł widzieć to
      owinięcie, no ale nie działał, a był to już 9 miesiąc.
      Raz jeszzce ściskam Cię mocno.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka