Dodaj do ulubionych

Szew okrężny

24.11.12, 18:31
Hej. Jestem w 26 tygodniu i od 4 tygodni mam założony szew okrężny. Na ostatniej wizycie lekarz powiedział, że błony płodowe wpuklają się do kanału szyjki i że są bardzo blisko szwu (odległość od szwu do błon to 5mm). Czy ktoś też tak ma i czy to jest niebezpieczne? Czy te błony mogą spowodować pękniecie szwu? dodam, ze biorę fenoterol, staveran, luteinę dopochwowo i aspargin. oprócz tego cały czas leżę z możliwością wstania tylko do WC. Proszę o odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • lomre Re: Szew okrężny 17.12.12, 21:55
      Witaj. Ja mam założony szew w 15 tyg. U mnie trzyma dobrze, teraz jestem w 34 tyg. Nie wiem jak to będzie przebiegało u ciebie, miej nadzieję że będzie dobrze. jeśli nie ma skurczów i szew trzyma to powininno być ok. Trzymam kciuki
      • asiazg82 Re: Szew okrężny 19.12.12, 11:32
        czy ktoś z Was stracił pierwszą ciążę a potem po założeniu szwu okrężnego wszystko skończyło się szczęśliwie? ja straciłam pierwszą ciążę prawdopodobnie z powodu słabej szyjki i teraz lekarz powiedział że w następnej trzeba będzie założyć szew proszę o odpowiedź
        • jeza_bell Re: Szew okrężny 24.12.12, 21:12
          Straciłam ciążę w 18tyg z powodu skracającej się szyjki.
          W następnej ciąży szew okrężny, dziecko urodzone w terminie smile
          Potem jeszcze jedna ciąża na szwie dotrzymana do końca.
          Dzieci zdrowe, ja również.
          Dodam, że przy szwie nie leżałam plackiem, prowadziłam umiarkowanie aktywny tryb życia.
          Powodzenia, nie bój się smile
          • asiazg82 Re: Szew okrężny 25.12.12, 20:40
            cieszę się że wszystko się szczęśliwie skończyło ja dodatkowo miałam wykrytą bakterię streptococcus agaliacte i nie wiadomo czy to szyjka czy bakteria tzn czy szyjka się skróciła i wypadł czop i bakteria spowodowała infekcję i pęknięcie pęcherza czy najpierw była infekcja w wyniku której szyjka się skróciła ja nie poznałam porodu i się męczyłam całą noc ze skurczami myślałam że to korzonki mnie bolą najbardziej winie się za to że jak mi odszedł czop to nic nie poznałam nie spodziewałam się porodu w 18 tygodniu ciąża przebiegała wzorowo lekarze nic nie zauważyli napisz kiedy Ci ten szew zakładali w którym tygodniu i w jakim czasie po pierwszej ciąży zaszłaś w drugą mi mówili że pół roku trzeba czekać
            • 1magdab1 Re: Szew okrężny 25.12.12, 21:01
              Hej w obecnej ciąży miałam zakładany szew w 22 tygodniu na szyjkę długości 31mm, plus rozwarcie na 0,5 cm teraz jestem w 31 tygodniu i tak cały czas leżę i wstaje tylko do WC. Wizyty u Ginekologa mam co tydzień. Po poprzedniej stracie ciąży w końcówce 5 miesiąca, zaczęliśmy się z mężem starać po połogu i jednym pełnym cyklu miesiączkowym. Lekarz prosił żeby odczekać co najmniej pół roku, mimo to próbowaliśmy wcześniej i od razu się udało.
              • 3-martek Re: Szew okrężny 26.12.12, 12:59
                Dziewczyny, witam i ja ze szwemsmile

                Mam niewydolnośc szyjkowo- cieśniową, w poprzedniej ciązy (4 lata temu) szyjka zaczęła się skracac w 19tc, a w 23 założono mi szew okrężny, miałam już rozwarcie zewnętrzne (na opuszek). Ciążę donosiłam, szew zdjęto mi w 36 tc (w dniu zdjęcia miałam rozwarcie na 3 palce), potem byłam bardzo aktywna a mimo to dopiero w połowie 39tc lekarze wywołali mi poród. Do 36tc gównie leżałam. Męczyły mnie skurcze, brałam fenoterol.

                Teraz jestem w połowie 34tc, szew mam od 19tc, szyjka skróciła się błyskawicznie i do tego mam rozwarcie wewnętrzne. Szew został założony poniżej tego rozwarcia, na miękką szyjkę i trzymasmile. Leżałam do 30tc a teraz jestem umiarkowanie aktywna, codziennie wychodzę na krótki spacer. Jak się ruszam to mniej skurczy mnie męczy, obywam się do tej pory bez fenoterolu.

                W moim przypadku szew zdał egzamin, często robię posiewy, kontroluję szew co 2 tygodnie.
                • asiazg82 Re: Szew okrężny 04.02.13, 21:05
                  Magda a dlaczego tak późno szew Ci założyli mi powiedzieli że najpóźniej profilaktycznie zakłada się w 14 tyg a Ty miałaś dużo później, mi mówili że najlepiej na twardą szyjkę wtedy jest najskuteczniejszy
                  • 1magdab1 Re: Szew okrężny 04.02.13, 22:01
                    Mój Gin prowadzący czekał z decyzją o założeniu szwu, do momentu aż szyjka zacznie się skracać, ponieważ zakładanie szwu jest metodą inwazyjną, która niesie jakieś tam ryzyko. Jeśli chodzi o szew najważniejsze jest żeby nie było infekcji, przed założeniem. Często miałam robiony wymaz, który wychodził OK. Ponadto Gin prowadzący osobiście zakładał mi szew. Nie miałam krwawień po założeniu szwu, w ten sam dzień mogłam wstawać do WC.

                    Pozdrawiam
              • asiazg82 Re: Szew okrężny 26.12.12, 20:57
                jak zaczął mi się poród w 18 tygodniu to wcześniej byłam w szpitalu i badało mnie trzech różnych lekarzy żaden nic nie zauważył jeśli chodzi o błony płodowe to bardziej trzeba uważać żeby infekcja ich nie przebiła one chyba nie powodują przerwania szwu powiedzcie dziewczyny skąd się bierze ta niewydolność czy szyjka slaba z natury czy jakies wcześniejsze operacje na szyjce? mi lekarz mówił że to może też być za dużo męskich hormonów a za mało żeńskich często tak jest u dziewczyn które mają owłosienie w miejscach, w których u kobiet ono nie powinno występować np twarz, brzuch, uda czy badałyście sobie hormony przed następną ciążą? mi jeden lekarz powiedział że tylko trzeba TSH i toksoplazmozę zbadać ja zbadam jednak też pozostałe hormony czy miałyście łyżeczkowanie po wcześniejszym porodzie? proszę napiszcie mam tak wiele pytań nie mogę się pogodzić z tym co się stało
                • 1magdab1 Re: Szew okrężny 27.12.12, 06:47
                  Nie badałam sobie hormonów żeńskich ani męskich. Mi przed porodem zrobili wymaz z pochwy i wyszła Escherichia Coli na 4+, dostawałam antybiotyk ale on nie pomógł i rozpoczął się poród. Tak miałam łyżeczkowanie po porodzie, ale to chyba standard i każdy je ma. Nie wiem skąd niewydolność, po prostu czasami mięśnie na szyjce są słabsze i powodują jej skracanie i rozwieranie. Myślałam że w tej ciąży może nie będę musiała mieć zakładanego szwu, jednak teraz dzięki niemu jestem już w 31 tygodniu ciąży. Mimo, że jest to ciąża leżąca od samego początku da się wytrzymać dla swojego maleństwa. Przykro mi, że Ciebie również to spotkało, ale trzeba myśleć pozytywnie bo to dużo daje.
                  • jeza_bell Re: Szew okrężny 27.12.12, 13:05
                    1magdab1 napisał(a):

                    Tak miałam łyżeczkowanie po porodzie, ale to chyba s
                    > tandard i każdy je ma.

                    To nie standard, to patologia.
                    Po żadnym porodzie nie miałam łyżeczkowania, natomiast po poronieniu tak.
                    • asiazg82 Re: Szew okrężny 27.12.12, 19:13
                      mnóstwo myśli krąży po głowie ja strasznie siebie obwiniam że mogłam wcześniej przeczytać gdzieś o tej szyjce i pilnować żeby lekarze ją badali może gdybym była w małym miasteczku z którego pochodzę to nie stało by się tak jak się stało moja mama nie miała z ciążą żadnych problemów i myślałam że ze mną też tak będzie na początku po łyżeczkowaniu myślałam że będę już bezpłodna że mi coś tam uszkodzili po jakim czasie miałyście miesiączkę? 1magdab1 trzymam kciuki za Ciebie mi mówiła jedna dziewczyna że ona miała pessar kołnierzykowy czy któraś z Was miała to zamiast szwu? lekarze mówią że szew lepszy
                      • 6izie Re: Szew okrężny 07.01.13, 01:05
                        Hej,

                        stracilam synka 18tydz i 6 dni. Pisze o tym po raz pierwszy. Bylam na badaniu polowkowym. Lekarz nie zalozyl oslonki na glowice usg podczas badania szyjki. Szyjka miala 22 mm i 0 mm rozwarcia. Po 6h, przy oddawaniu moczu poczulam wypuklajacy sie pecherz. Nastepnie karetka, szpital i niestety porodowka...Tam uslyszalm, ze wdarla sie grozna infekcja przez drogi rodne. Wtedy jeszcze nie polaczylam ze soba tych faktow. Dzis juz nie wiem co bylo przyczyna poronienia - infekcja czy jak sugeruja niektorzy lekarze problemy z szyjka. Podobno nie ma takiej infekcji, ktora w ciagu 6h doprowadzila do takiej sytuacji. Z drugiej strony szyjka tez nie "puszcza" tak szybko.

                        W nastepnej ciazy bede chciala zalozyc szew.Tak profilaktycznie mimo, ze to inwazyjny zabieg.
                        Jesli, ktoras z Was miala podobna sytuacje prosze o kontakt.

                        Podobnie do Was wszystkich bardzo przezywam strate mojego synka. Tym bardziej, ze wszystko stalo sie tak nagle i nieoczekiwanie.

                        Do asiazg82 - ja tez sie obwiniam, ze nie zwrocilam lekarzowi uwagi, choc ten fakt zarejestrowalam. Myslam wtedy, ze sa takie specjalne usg. Dzis wiem, ze ich nie ma. Nie obwiniaj sie. U mnie sprawdzano szyjke, jestem z duzego miasta i tez sie nie udalo...
                        • asiazg82 Re: Szew okrężny 07.01.13, 09:01
                          6izie u mnie wykryto bakterie w pochwie atreptococcus alalactiae, które podobno też nie powodują takiego skutku lekarz napisał na karcie ropna wydzielina z dróg rodnych, lekarka która tam byłam powiedziała do mnie " dobrze że tak się stało, bo by pani na sepsę umarła" jednak badania mikrobiologiczne niczego nie wykazało miałam CRP 180 a norma jest do 5 ja myślę że u mnie infekcja wdała się jak już było rozwarcie czyli u mnie to chyba problem z szyjką, tydzień przed tym byłam w szpitalu i wszystko z ciążą było dobrze być może badał mnie słaby lekarz, bo jak już miałam główkę dziecka w pochwie to mówił że "się sama nakręcam" wtdy jeszcze nie wiedziałam że jest coś takiego jak niewydolność szyjki miałam też dużego pecha splot nieszczęśliwych wypadków, może jakby mnie badał inny lekarz to by było inaczej
                        • asiazg82 Re: Szew okrężny 07.01.13, 11:06
                          6izie zabieg zakładania szwu jest iwazyjny ale to zabieg rutynowy bardzo często wykonywany, czytałam że w Stanach Zjednoczonych jest robiony co drugiej kobiecie, jak go się założy ok 13,14 tygodnia to prawdopodobieństwo powikłań jest bardzo małe jak chcesz to napisz do mnie maila asiazg82@gazeta.pl wyślę Ci kilka artykułów na ten temat, są to badnia przeprowadzone w szpitalu na konkretnych kobietach, badania te dowodzą że zakładanie szwu jest bardzo skuteczną metodą
                          • 6izie Re: Szew okrężny 07.01.13, 15:45
                            Dzieki Asia! Moj adres 6izie@gazeta.pl

                            Rozmawialam z jedna lekarka i powiedziala mi, ze szew to ostatecznosc. Sam zabieg moze wywolac akcje skurczowa a przy naglym rozwarciu jak u mnie moze dojsc nawet do amputacji szyjki. Mimo to chce sie jakos zabezpieczyc. Nie zniose juz kolejnej straty.

                            Myslalam tez zeby przejechac sie na konsultacje do prof Krasomskiego i rozwazyc tasme. Choc z tego co czytalam to zakladana jest dopiero w momencie gdy choc raz szew zawiodl.

                            Mi w badaniu hist-pat wyszedl obfity naciek zapalny. Co tez nie daje odpowiedzi na pytanie dlaczego doszlo do porodu. Nie pamietam ile wynosil CRP. U mnie pierwsza faza przebiegala zupelnie bezobjawowo. A Ty czulas jakies skurcze?
                          • 6izie Re: Szew okrężny 10.01.13, 20:27
                            Hej doreczka, cieszę się, że Twoje maleństwo żyje. u mnie CRP rosło i chyba dlatego nie zakładali mi szwu. Zresztą postawili na Nas krzyżyk bo z łaską podali Mg na zatrzymanie akcji (bardzo o to walczyłam) i nawet nóg nie dali mi wyżej. Wtedy nie wiedziałam jak w takiej sytuacji postępować...
    • doreczka82 Re: Szew okrężny 09.01.13, 00:19
      Magdab błony same w sobie nie powinny spowodować pęknięcia szwu, jesteś już na końcówce więc mogę Ci napisać że szew prędzej szyjkę obetnie niż pęknie, ewentualnie pod wpływem skurczów może się zsunąć tak jak u mnie, ale i w tym przypadku może uszkodzić szyjkę, ja miałam założony szew w 21 tc. po usg połówkowym, na którym wyszło że mam szyjkę 25mm i rozwarcie wewnętrzne na ponad 1 cm, następnego dnia kiedy zgłosiłam się na IP w szpitalu, szyjki już nie było a pęcherz płodowy miałam w pochwie, 2 dni później założono mi szew w katastrofalnycn wręcz warunkach na 5 cm rozwarcia, niestety po zabiegu cały czas miałam skurcze których Fenoterol nie wyciszał i ciąża zakończyła się porodem w 27 tyg. , w pierwszej ciąży nie miałam żadnych problemów, więc nie wiem skąd ta niewydolność szyjki w drugiej
      Szczęśliwego rozwiązania życzę wink
      • 6izie Re: Szew okrężny 10.01.13, 20:33
        Dziewczyny a czy któraś z Was miała problemy po porodzie, szczególnie tym wywołanym oksytocyną? U mnie m-ąc po nastąpiło znaczne obniżenie narządów rodnych. Zaczełam rodzić dopiero po 24h dożylnego podawania oksytocyny. Sam organizm nic od siebie nie dawał. Teraz jestem załamana i zastanawiam się czy można było zrobić cesarkę przy infekcji wewnątrzmacicznej...?
        • doreczka82 Re: Szew okrężny 10.01.13, 21:13
          6izie z tego co się orientuję infekcja wewnątrzmaciczna jest częstym wskazaniem do cesarki nawet jeśli do terminu porodu zostało jeszcze trochę czasu, ale w tak wczesnej ciąży cesarek nie robią bo uważają że lepiej dla kobiety jak urodzi siłami natury, a czy to obniżenie narządów zagraża kolejnej ciąży, pytałaś lekarza?
              • 6izie Re: Szew okrężny 10.01.13, 22:16
                Jestem z Krakowa. Wydawało mi się, że mam bardzo dobrego lekarza. Jest ordynatorem w Klinice z IV stopniem referencyjności. Dziś i jednak nic nie chciał mówić, nie odpowiadał na moje pytania wprost. Jakby zabrakło szczerości. Może chciał mnie trochę "oszczędzić" bo wie, że straciłam ciążę. Powiedział tylko, żeby na razie się tym nie przejmować, że mam dosyć zmartwień...A ja nie chcę tego zaniedbać. Chciałabym w przyszłości mieć dziecko. Znalazłam nawet fizjoterapeutkę żeby ćwiczyć mięśnie dna miednicy. Absolutnie odradził. I w zasadzie nie wiem nic.
                • doreczka82 Re: Szew okrężny 10.01.13, 22:49
                  Skoro to ordynator to na pewno dobry, doświadczony lekarz, nie ma sensu żebyś szukała kogoś innego, 6izie z lekarzami niestety jest tak że oni po tych naszych problemach poruszają się trochę po omacku, metodą prób i błędów, raz się uda innym razem nie, kiedy u mnie pojawiły się problemy lekarz na wiele pytań odpowiadał mi poprostu "nie wiem", a też miałam bardzo dobrego lekarza, pomógł mi nie tylko w sensie medycznym , ale też ustawił mi psychikę na tory pozytywnego myślenia, kiedy inni lekarze rozkładali ręce on jeden dawał mi nadzieję że będzie dobrze, oczywiście nie obiecywał zbyt wiele, starał się przygotować na to że urodzę dużo wcześniej niż wskazuje na to termin, ale każdy kolejny dzień malucha w brzuchu jest na wagę złota, niewydolność szyjki to jest dosyć zróżnicowany problem, jednym dziewczynom wystarczy tylko leżenie, innym leżenie nawet ze szwem nie pomaga, przewidzieć się nie da wszystkich skutków leczenia, musisz być dobrej myśli, ja nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak jest Ci teraz ciężko , ale chyba nie wszystko jeszcze stracone...
                  • 6izie Re: Szew okrężny 10.01.13, 23:16
                    Dziękuję Ci Doreczko. Tak wiem, są bardzo ostrożni. Mój od początku był zachowawczy. Chociaż nic nie obiecuje to jednak jakoś udaje mu się podtrzymać pacjentkę na duchu. To doświadczony lekarz. A z ta szyjką to dobrze to ujęłaś. To rozległy temat.

                  • 6izie Re: Szew okrężny 10.01.13, 23:25
                    Dziękuję Ci Doreczko. Tak wiem, są bardzo ostrożni. Mój od początku był zachowawczy. Chociaż nic nie obiecuje to jednak jakoś udaje mu się podtrzymać pacjentkę na duchu. To doświadczony lekarz. A z ta szyjką to dobrze to ujęłaś. To rozległy temat.

                    Muszę się jakoś pozbierać.
                    • justa22-1985 Re: Szew okrężny 02.02.13, 17:25
                      hej to i ja sie dopisze. mam pcos, pare lat starań o dziecko,dwa poronienia we wczesnej ciazy. udało sie zajść naturalnie kiedy zupełnie odpuściliśmy czyli w czerwcu 2012r.
                      Obecnie jestem w 33 tygodniu.
                      jakoś ok 20 tygodnia zaczęła mi się skracać szyjka, trochę leżałam ale tak mi sie w życiu ułożyło ze za bardzo nie mogłam(m.in pogrzeb brata).
                      4.12.2012 poszłam do poznania na polną na złożenie szwu, oczywiście znów bakterie ( ja mam od lat problem,nie nadążam leczyć grzybicy,bo podczas końcówki leczenia wraca na nowo i do tej chwili tak jest) podali mi clotrimazol dopochwowy w zwiększonej dawce i 11 .12 założyli mi szew.
                      jak przyszłam do szpitala 4.12.2012r to tak sie to przedstawiało :dł. szyjki 14 mm ujście wewnetrzne rozwarte na 13 mm,objaw lejka w kształcie litery U.

                      W dniu szwu 11.12.2012r tak mi opisali : część pochwowa uformowana krótka,ujście zewnętrzne i kanał szyjki rozwarte na 1 cm,ujście wewnętrzne zamknięte. Na szyjke macicy załozono szew okrężny w obrębie sklepień pochwy. po zawiązaniu szwu część pochwowa uformowana,krótka,ujście zewnętrzne,kanał i ujście wewnętrzne zamknięte.

                      kolejne usg 13.12 w dniu wypisania do domu-kanał szyjki 22 mm ujście wewnętrzne w kształcie litery U,rozwarte na 10 mm.

                      27.12 wizyta u swojego lekarza szyjka zamknięta i wydłużyła sie do 4 cm smilesmile

                      jak wyszłam ze szpitala to leżałam faktycznie jakiś czas ( tydzień-dwa) od tamtej pory robiłam duzo mniej,ale zamiast wciąż lezec siedziałam, chodziłam tez na zakupy dla małej, wieszałam pranie-więc nie wiem jak to ująć bo prowadziłam średnio oszczędzający tryb. w tej chwili 33 tydzień zaczynam dziś,w środę byłam u lekarza,szew trzyma ładnie,rozwarcie znów na 1 cm szyjka sie troche skróciła chyba ma 27 mm,ale lekarz bardzo zadowolony że nic poważnego sie nie dzieje. biorę oczywiście od wyjścia ze szpitala fenoterol,staveran,aspargin, duphaston lub luteine. plus femibion 2,nie mam żadnych skurczy,żadnego twardnienia brzucha,mam jakies bóle ale to nie skurcze. ktg ostanio wyszło idealnie. za 3 tygodnie idę na zdjęcie szwu, jeśli moge kogos prosić to proszę dziewczyny napiszcie jak to jest po zdjęciu szwu,czy poród wtedy jest łatwiejszy przez to ze juz ta szyjka jest rozwarta?Czy rodzi sie szybciej czy to zależy od kobiety? bo gdyby nie usg i mój lekarz ja nawet pojęcia bym nie miała ze szyjka sie rozwiera-zadnych dolegliwości. Bardzo prosze o odpowiedz,bardzo sie boje jak to bedzie po zdjęciu szwu! pozdrawiam Was wszystkie.
                      • lomre Re: Szew okrężny 02.02.13, 20:51
                        Ja jeszcze dopiszę, że też straciłam dzieci w 23tyg. ze wzgl na skróconą szyjkę stąd profilaktycznie zakładane szwu. Kolejne ciąże ze szwem nawet przeterminowane i w sumie bezproblemowe
                        • asiazg82 Re: Szew okrężny 02.02.13, 21:23
                          justa świetnie że zauważono u Ciebie w porę skracanie szyjki, bo u mnie nic nie zauważono pomimo pobytu tydzień wcześniej w szpitalu, a z tym porodem różnie to bywa, mówię z tego co czytałam bo sama nie mam doświadczeń jedne rodzą od razu nawet ze szpitala nie wychodzą po zdjęciu szwu a inne jeszcze dwa tygodnie bez szwu chodzą i dopiero rodzą, albo mają wywoływany poród najważniejsze że Twój maluch jest tak długo w brzuchu i oby był jak najdłużej trzymam kciuki mnie też czeka założenie szwu jak będę w ciąży, bo jedną straciłam przez niewydolną szyjkę i infekcję
                          zastanawiam się jak często zakładają takie szwy, lekarz mi powiedział ze kilkanaście w roku w zielonej górze, w warszawie w szpitalu na brudnie 5 tygodniowo, może Wy dziewczyny wiecie jak często robią taki zabieg
                        • justa22-1985 Re: Szew okrężny 03.02.13, 13:42
                          Asia z tego co wiem na polnej zakładają często szew-bardzo często! Wiesz co ja miałam bardzo złe wspomnienia z naszych starań kilkuletnich o dziecko,bo najpierw zaczęłam jeździć do poradni endokrynologicznej na polnej,fakt- wzięli na badania hormonów ale nic poza tym! ciągle to samo leczenie- podanie clostylbegytu i jezdzenie na monitoring- dlaczego mi nie podali pregnylu czy czegos innego tylko pare lat wciaz ten clo i monitoringi,nie wiem na co czekali.
                          usłyszałam też od mojej lekarki z tej poradni endokrynologicznej ,że nie będę miała dzieci,no chyba że schudnę.. mówię ci przeżyłam tam najgorsze chwile. na szczęście byłam mądra i postanowiłam szukać pomocy gdzieś indziej (nie wiem sama na co tyle lat czekałam,bo teraz wiem, że juz bym pewnie u swojego teraźniejszego lekarza miała 2 lub 3 dzieci)
                          Przypadkowo szukałam jakiś lekarzy z Wrześni,bo słyszałam dobre opinie o służbie zdrowia we Wrześni. jakaś dziewczyna w podobnej sytuacji napisała komentarz do profilu lekarza Michała Perlika,która była w tej samej sytuacji jak ja i po paru miesiącach została mamą od pierwszej wizyty u niego i postanowiłam że zaryzykuję- bo już nie mam innego pomysłu i spróbuję tam jechać .
                          Okazało się że to najlepsze co mogłam w życiu zrobić.
                          To najwspanialszy lekarz jakiego w życiu spotkałam.
                          Od razu wziął się za mnie jak należy,hsg,badanie nasienia,2 inseminacje,badania genetyczne.. Jest nie tylko lekarzem, ale dla mnie psychologiem,odbudował u mnie wiarę w to że moge miec jednak dziecko! niesamowicie! w życiu nawet nie wiedziałam ze te wszystkie badania można robić na nfz a nie tylko prywatnie..
                          To jest prawdziwy lekarz z powołania,który w ogóle nie patrzy na pieniądze, tylko na dobro pacjenta.
                          Dojeżdżają do niego nawet kobiety z Konina (80 km) wiem też że przyjmuje nie raz w Swarzędzu prywatnie, ale to musisz zapytać,zadzwonić- tam wykonuje też badania usg 3D-4D. Tak jak napisałam przyjmuje w AUXILIUM we Wrześni to jest ulica Legii Wrzesińskiej-nie pamiętam numeru ,ale jeśli do niego zadzwonisz to na pewno go poda,bo oni w zeszłym roku się przenosili ze słowackiego i w necie jest podany stary adres.
                          To numer telefonu do lekarza Michała Perlika na kom : 602 826 826-on sam umawia pacjentki na wizyty.
                          A to numer jakbyś chciała iśc na wizytę na NFZ -61 436 79 72 (jakieś 2 miesiące czekania)
                          Najważniejsze,że pracuje w Poznaniu na Polnej(wtorki i czwartki ma dyżury),i jeśli są jakieś wskazania do szpitala to bez problemu kieruje do siebie na oddział PG1 (połozniczo -ginekologiczny klinika Perinatologii i Chorób kobiecych)-gdzie są też inni wspaniali lekarze.
                          Z poznania mogę ci polecić dr. Paweł Ratajczak-super lekarz(osobiście mi zakładał szew na szyjkę),pracuje też na tym oddziale co dr. Michał Perlik i nie sądzę aby robił problem ze szwem- było wiele jego pacjentek ze szwem jak ja leżałam w szpitalu,które bardzo go chwaliły że jest cudownym i bardzo troskliwym lekarzem-choć naprawdę da się to odczuć po trochę lepszym poznaniu Pana doktorasmile..
                          Z tego co wiem przyjmuje tylko prywatnie,bo prawie codziennie jest na Polnej na dyżurze i nie ma czasu na NFZ.
                          znalazłam jakiś namiar na niego:
                          Tęczowa 12
                          Poznań, 60-275, wielkopolskie
                          61 861 97 15 - zadzwoń zapytaj jesli chcesz smile

                          Jakbyś miała jeszcze jakieś pytania, pisz śmiało smileMam nadzieję ze troszkę pomogłam smile pozdrawiam smile
                          • asiazg82 Re: Szew okrężny 03.02.13, 17:18
                            dzięki Justa
                            dobry lekarz to podstawa, ja myślałam ze mam bezproblemowa ciążę dopóki nie zaczęłam rodzic w 18 tygodniu, wszystkie wyniki badań idealne, co się potem okazało nigdy nie miałam mierzonej szyjki, profesor który się patologią szyjki zajmuje złapał się za głowę, jak można było w moim przypadku szyjki nie mierzyć, przed poronieniem byłam kilka dni wcześniej w szpitali i też mi szyjki nikt nie zmierzył a plamienia w połowie ciąży sugerują problem z szyjką, teraz już jestem taka mądra ale wcześniej ufałam lekarzom, cieszę się że zostaniesz mamą i że w końcu jakiś lekarz Ci pomógł ja teraz zaufałam profesorowi z Łodzi jednak to strasznie daleko a w ciąży czasami trzeba szybko reagować, napisz jeszcze jak wygląda Twoje życie ze szwem czy leżysz i czy bierzesz jakieś leki?
                            • 1magdab1 Re: Szew okrężny 03.02.13, 18:29
                              Hej dziewczyny

                              Jestem już w 36 tygodniu ciąży, leżę na Polnej, na tym oddziale co justa. W piątek miałam ściągany szew i mam odstawione leki na podtrzymanie, mam rozwarcie na 5cm. 3majcie kciujki i módlcie się za mnie i dzidzie smile
                            • justa22-1985 Re: Szew okrężny 04.02.13, 11:20
                              Asia ja nie miałam żadnych plamień ani objawów i tylko czujność mojego lekarza uchroniła moją Julkę,bo pewnie by się stało tak jak u Ciebie,ja również do tej pory nie miałam pojęcia że istnieje coś takiego jak problemy z szyjką. Naprawdę przykro mi bardzo,jak mnie tacy pseudo lekarze wkurzają, nie wiem po co są i od czego,przecież oni powinni mierzyć tą szyjkę u Ciebie przede wszystkim,Ty jesteś pacjentką i nie musisz wszystkiego wiedzieć! ah szkoda gadac,tylko nerwy człowieka biorą.
                              Odnośnie szwu to miałam zakłądany we wtorek ok 12 w południe,w środe rano mogłam wstać do wc-zdjęli mi cewnik a w czwartek rano profesor po badaniu stwierdził że jest wszystko ok,nie plamie i moge wyjść do domu. Z początku chodziłąm jak kaczka,jakbym bała sie odsunąć obie nogi od siebie-takie głupie wrażenie, w domu przez jakiś tydzień poleżałam,ale nie tak też zupełnie jak dziewczyny piszą że wstawałam tylko do wc. Chodziłam po domu,za chwilę z resztą były Świeta Bożego Narodzenia,więc też jechaąm w gości-ale to na zasadzie z domu do auta z auta na fotel smile Potem sie rozkręciłam,chodze po domu,wychodze na zakupy-w sumie nie leże,jak juz to siedze przed kompem,albo troche poleże przed tv. Wieszam pranie na suszarce smileOstatnio musiałam jechać do laboratorium na badania ,ciężko było prowadzić auto,ja jestem niska i brzuch mi na kierownice wchodzi i ledwo do pedałów sięgałam ale dałam radesmile Chociaż byłam przerażona bo śniegu kupa i ślisko... więc nie obciążam sie bardzo,nie dźwigam,nie kocham sie z mężem,jedynie wchodzi w gre miłość francuska winknie biegam ale jakoś też specjalnie nie leże smile
                              Nie wiem skąd jesteś ale faktycznie trochę nie dobrze jak masz daleko lekarza a masz problemy z szyjką.
                              Mój lekarz a mam do Wrześni z domu ok 20 km nie pozwolił mi przyjechać do przychodni na badania,tylko miałam w swoim mieście zrobić badania-i powtarzał mi, że dlatego aby nie zaszkodzić szyjce. Więc naprawdę mam to szczęście bo mój dr bardzo o mnie dba smile życzę Ci aby wszystko sie ułożyło Tobie jak najlepiej-i wierzę że tak będzie. Trzymam kciuki i mam nadzieję że napiszesz jak Wam sie uda smile ja mam powiadomienia na email wiec bede tu zaglądaćsmile

                              Madzia super, widzę że jesteśmy w podobnej sytuacji,kurcze aż mnie w żołądku zakuło jak przeczytałam że Ty już.. sama siebie sobie wyobraziłam! pewnie że trzymam kciuki,daj proszę znać jak urodzisz,i jak możesz napisz ile to trwało no i jak było-czy dostałaś jakieś znieczulenie? Ciekawe co dalej jeśli nie urodzisz w przeciągu tygodnia-czy wypiszą cie do domu? smile życzę Ci bezbolesnego porodusmile Dasz rade smilesmile Jestem z Tobą!
                            • justa22-1985 Re: Szew okrężny 04.02.13, 11:42
                              Asia co do leków to odkąd wyszłam ze szpitala po szwie przez 2 tygodnie brałam fenoterol 16x pół tabletki czyli tak:
                              8 rano połówka
                              9.30 połówka,
                              11.00 połówka,
                              12.30 połówka,
                              14.00 połówka
                              15.30 połówka
                              17.00 połówka
                              18.30 połówka
                              20.00 połówka
                              21.30 połówka
                              23.00 cała
                              2.00 cała
                              5.00 cała

                              jak pojechałam po świętach do swojego lekarza,to mówił,że te nocne czyli o 2 i o 5 mogę odstawić,czyli teraz biorę tak samo jak napisałam wyżej tylko o 23 biorę całą i dopiero o 8 całą a reszta połówek zostaje.
                              Oprócz tego biorę Staveran na serce-bo fenoterol jakoś na serce dziwnie działa,że jest sie roztrzęsionym,ręce drżą jak u alkoholika wink i serce jakby miało ci z klatki wyskoczyć.
                              I staveran na to pomaga.
                              Potem biorę aspargin, witaminy z omega 3 no i albo duphaston alo luteinę. duphaston przepisuje mi bo mam ciągle wracającą grzybice pochwy i aby tam za bardzo nie ingerować..
                              Morfologię mam wciaż idealną,więc na szczęście nie muszę brać żelaza smile bo wiem że często dziewczyny biorą-ale może daltego mam ok bo jem często do obiadu buraczki tarte czerwone wink
                              Moja mała ostatnio na wizycie 30.01 miała już 2400 kg,więc w razie co to jestem spokojna bo malutka wcale nie jest. myślę że jeśli dotrwam do tego 36 tygodnia,a wszystko wskazuje że tak będzie,bo nadal nie mam żadnych skurczy ani twardnienia brzucha- to mała już powinna mieć 3 kilo smile Czyli supersmile
                              Magda a jak tam waga Twojego maleństwa? ile ma? smile trzymam kciuki mocno wink

                              • asiazg82 Re: Szew okrężny 04.02.13, 12:00
                                Justa dzięki za info, pytam o te leki bo mi profesor z Łodzi mówił że leki też będę musiała brać, żeby skurczów nie było wiadomo skurcze szkodzą szyjce, ja jestem z Zielonej Góry a właściwie tu mieszkam bo mój mąż stąd pochodzi, ja pochodzę z Mazur, w zielonej jest wielu lekarzy ale wszyscy na takim samym poziomie czyli nie ma jakiegoś godnego polecenia i zaufania, wiesz ja teraz czytam różne artykuły na temat szyjki i interesuję się tym tematem to czasami co wygadują Ci lekarze to się za głowę złapać można, każdy ma inną teorię i wszyscy sobie zaprzeczają, wykryli mi bakterie w posiewie i dawali mi w szpitalu augmentin na nią a teraz jak poszłam do gin to na mnie nakrzyczała że w szpitalu dawali mi antybiotyk na bakterie która bytuje fizjologicznie w pochwie, w takim razie dlaczego w laboratorum ją wyhodowali i mają na nią antybiogram? dlatego szukam jakiegos lekarza godnego zaufania nawet może być z innego miasta ja do poznania mam 130 km, na czas ciąży mogę się też do rodziców przenieść i wtedy do olsztyna będę miała tylko 50 km, jednak tu lekarze znają moją sytuację więc też jest inaczej, na założenie szwu pojadę do Łodzi bo tam mi dobrze założą tylko zastanawiam się czy podróż mi nie zaszkodzi ?
                                • justa22-1985 Re: Szew okrężny 04.02.13, 12:22
                                  asiazg82 napisała:

                                  > Justa dzięki za info, pytam o te leki bo mi profesor z Łodzi mówił że leki też
                                  > będę musiała brać, żeby skurczów nie było wiadomo skurcze szkodzą szyjce, ja je
                                  > stem z Zielonej Góry a właściwie tu mieszkam bo mój mąż stąd pochodzi, ja pocho
                                  > dzę z Mazur, w zielonej jest wielu lekarzy ale wszyscy na takim samym poziomie
                                  > czyli nie ma jakiegoś godnego polecenia i zaufania, wiesz ja teraz czytam różne
                                  > artykuły na temat szyjki i interesuję się tym tematem to czasami co wygadują C
                                  > i lekarze to się za głowę złapać można, każdy ma inną teorię i wszyscy sobie za
                                  > przeczają, wykryli mi bakterie w posiewie i dawali mi w szpitalu augmentin na n
                                  > ią a teraz jak poszłam do gin to na mnie nakrzyczała że w szpitalu dawali mi an
                                  > tybiotyk na bakterie która bytuje fizjologicznie w pochwie, w takim razie dlacz
                                  > ego w laboratorum ją wyhodowali i mają na nią antybiogram? dlatego szukam jakie
                                  > gos lekarza godnego zaufania nawet może być z innego miasta ja do poznania mam
                                  > 130 km, na czas ciąży mogę się też do rodziców przenieść i wtedy do olsztyna bę
                                  > dę miała tylko 50 km, jednak tu lekarze znają moją sytuację więc też jest inacz
                                  > ej, na założenie szwu pojadę do Łodzi bo tam mi dobrze założą tylko zastanawiam
                                  > się czy podróż mi nie zaszkodzi ?


                                  Asiu no masz racje to jakaś kpina z tymi lekarzami.. sami nie wiedzą co robią,ah współczuje Tobie i rozumiem Cię-ja niestety też padłam ofiarą takich pseudolekarzy, więc wiem co czujesz.
                                  Jeśli chodzi o leki,to tak jak Ci napisałam tak przepisują w Poznaniu na polnej,ale chyba ten fenoterol jest przepisywany niezależnie od miasta.
                                  Tak jest to lek przeciwskurczowy,aby uchronić szyjkę,ale też wiem ,że nie każdej kobiecie pomaga.Ja mam to szczęście że tak przebiega ta moja ciąża ok i lekarz mógł mi odstawić te leki nocne,ale wiem że są dziewczyny którym fenoterol niestety do końca nie pomógł i mimo to wystąpiły skurcze.Ja w ogóle sie nawet dziwie,bo powinnam już od dawna odczuwać te skurcze hicksa ,twardnienie brzucha-a ja w ogóle nic nie czuje.Dlatego też może bardziej sie martwię czy rozpoznam faktyczny skurcz,co to takiego jest?oczywiście mówię w domu,bo mój lekarz powiedział że jak będę miała skurcze mam natychmiast do niego dzwonić to pojadę do szpitala,bo wtedy szew niezdjęty w porę może uszkodzić poważnie moją szyjkę.

                                  jesli chodzi o założenie szwu u Ciebie to kurcze cięzko powiedzieć w jakim stanie będzie Twoja szyjka,czy przetrzyma długą podróż? Bo chodzi o to że płód kiedy siedzisz i chodzisz bardzo naciska na Twoją szyjkę,na dół brzucha-jeśli naprawdę jest słaba to może w krótkim czasie się skrócić i rozewrzeć. Ale to byś musiała sie zapytać tego lekarza najlepiej z Łodzi do którego chcesz jechać,czy podróż w Twoim stanie,po obejrzeniu i zmierzeniu szyjki na usg nie zaszkodzi dziecku i nie wydarzy się nic złego. Jeśli to lekarz od szyjki to powinien doskonale to wiedzieć czy możesz bezpiecznie odbyć podróżsmile do Poznania masz faktycznie daleko,ja mam 50 -60 km. cofnij sie do mojego pierwszego postu który tam pisałam,to moja szyjka jak jechałam do szpitala na szew miała chyba 14 mm i jechałam autem z domu,na szczęście sie nic nie stało. Ale to jak mówię,musiałabyś skonsultować z tym lekarzem od szyjkismile Pozdrawiam wink
                                  • 1magdab1 Re: Szew okrężny 04.02.13, 20:08
                                    Hej

                                    Dzisiaj miałam badanie w szpitalu, rozwarcie mam na 6cm, dzidzia waży 3300g, jutro kończę 37, główka jest już nisko, skurcze są i może zacząć się w każdej chwili. Poza tym prawie od samego początku ciąży leżę, a po założeniu szwu wstawałam tylko do kibelka i co tydzień wyjazd na wizytę do lekarza. Mąż ogarniał zakupy, śniadania, obiady kolacje oraz pranie, prasowanie, sprzątanie itd.

                                    Pozdrawiam
                                    • justa22-1985 Re: Szew okrężny 05.02.13, 12:40
                                      Magda cieszę się że tak szybko postępuje rozwarcie,niedługo zostaniesz mamą smile
                                      Mam do Ciebie wielką prośbę- mam nadzieję że jeszcze zdążysz tu zajrzeć i odpisać.
                                      Chciałam zapytać czy wiesz może co potrzeba spakować do szpitala?
                                      Głównie chodzi mi o dziecko,czy na polnej w tej chwili dają ubranka,pieluszki,krem do pupy itp czy muszę mieć wszystko swoje? Bo nie wiem co spakowac?A nie chce iśc załadowana po same uszy jak nie wiem co i to niepotrzebnie.
                                      co z czapeczką i skarpetkami na rączki niedrapkami,rożkiem? Przybory toaletowe dla mnie to wiem jakie trzeba mieć ,bo już tam parę razy leżałam, ale odnośnie dziecka nie wiem nicsad będę Ci bardzo wdzięczna jeśli mi to napiszesz-może już ktoś Ci mówił co tam potrzeba,co dają a co trzeba mieć swoje? szukałam w necie ale nic konkretnego nie ma,są jakieś stare posty z 2006 roku sad

                                      Czekam na odpowiedz.Pozdrawiam smile
      • justa22-1985 Re: Szew okrężny 06.02.13, 11:39
        Asia ja sie oszczędzałam ale nie leżałam zupełnie całe dnie.
        Magda leżała od początku ciąży-pisała wyżej w postach.
        u mnie jak sie skracała i poleżałąm np 2-3 dni to wydłużała sie i zamykała,ale tez wiem ze nie zawsze tak jest,niekiedy nawet leżenie nie pomaga w odbudowie szyjki.
        Moim zdaniem to leżenie zalezy od kondycji szyjki,ja nie oszczędzałam sie bardzo,chodziłam i widzisz dziś już jestem w 33 tyg plus 5 dni, szyjka ostatnio miała jakieś 27 mm -inne dziewczyny leżą całą ciąże wstając tylko do wc ,nawet z założonym szwem ledwo udaje im sie dotrwać do 28-32 tygodnia i rodzą przedwcześnie.. nie ma na to zasady,to zalezy tylko moim zdaniem od indywidualnego przypadku. Każda szyjka jest inna.
        • asiazg82 Re: Szew okrężny 06.02.13, 11:47
          a jaką długość miała Twoja szyjka przed ciążą? wiem że to sprawa indywidualna, czytałam też że nie zawsze szyjka jest słaba z natury ale infekcje też mogą zmiękczać szyjkę
          • justa22-1985 Re: Szew okrężny 06.02.13, 11:57
            Wiesz co chyba normalna była,lekarz nic nie mówił. od poczatku ciązy tez musiala byc ok,dopiero ok 20 tygodnia lekarz zobaczył podczas badania cos nie tak i wszczął alarm. wtedy miałam rozwarcie wewnetrzne na 1 cm ale szyjka była twarda. chociaż i tak mam szczęscie ze nie jest tak zle u mnie,na tyle infekcji które ja mam na okraglo sad
    • asiazg82 Re: Szew okrężny 06.02.13, 12:09
      a miałaś łyżeczkowanie po tych stratach wczesniejszych ,bo to podobno żle wpływana szyjkę?
      czasami też zespół policystycznych jajników źle działa na szyjkę ale to jest związane z hormonami, jak się ma za dużo męskich tak mi lekarz mówił
      • justa22-1985 Re: Szew okrężny 06.02.13, 12:19
        asiazg82 napisała:

        > a miałaś łyżeczkowanie po tych stratach wczesniejszych ,bo to podobno żle wpływ
        > ana szyjkę?
        > czasami też zespół policystycznych jajników źle działa na szyjkę ale to jest zw
        > iązane z hormonami, jak się ma za dużo męskich tak mi lekarz mówił

        Tak Asia masz racje, raz miałam łyżeczkowanie,które bardzo źle wspominam,źle mnie wtedy traktowali u mnie w mieście w szpitalu,miałam wtedy 18 lat-zachowywali sie jakbym miała 13,śmiali sie i drwili a ja byłam przerażona... sad
        masz racje też myślałam że to może być główną przyczyną,zresztą zanim sie dowiedziałam że mam Pcos to myslałam ze wtedy mi cos uszkodzili dlatego nie moge zajść w ciąże crying
        co do PCOS też własnie to może być powód hormonalny,ja mam wogóle okropne zaburzenia hormonów -i tak miałam od dawna,przed ciążą ..
        • asiazg82 Re: Szew okrężny 08.02.13, 10:35
          powiedzcie dziewczyny czy lekarz Wam bada szyjkę na usg dopochwowym na każdej wizycie czy tylko na fotelu, wizyty macie co tydzień czy co dwa tygodnie, posiew macie robiony co miesiąc, używacie lactovaginal czy coś takiego, wiem też że taki szew musi być dobrze wysoko założony, dlatego pytam o różnych lekarzy
          • justa22-1985 Re: Szew okrężny 08.02.13, 11:30
            asiazg82 napisała:

            > powiedzcie dziewczyny czy lekarz Wam bada szyjkę na usg dopochwowym na każdej w
            > izycie czy tylko na fotelu, wizyty macie co tydzień czy co dwa tygodnie, posiew
            > macie robiony co miesiąc, używacie lactovaginal czy coś takiego, wiem też że t
            > aki szew musi być dobrze wysoko założony, dlatego pytam o różnych lekarzy

            Asia od początku ciązy lekarz badał mnie na fotelu ginekologicznym i usg( do 4 miesiaca robił mi dopochwowe,więc nie wiem czy badał wtedy szyjkę czy tylko dziecko)
            od tego ok 20 tygodnia,bo badaniu ginekologicznym stwierdził ze cos jest nie tak z szyjka i od tego dnia co wizytę zaczął mnie badać dopochwowo i przez brzuch usg.
            wizyty wtedy miałam rożnie,bo najpierw dal mi skierowanie do szpitala to było jak pierwszy raz zobaczył tą skracającą sie szyjkę,to nie wiem dokładnie kiedy bylo -jakoś październik-listopad,trafiłam do szpitala w sobote zaraz po tej wizycie u lekarza- ze skracającą sie szyjką a w poniedziałek profesor stwierdził ze nie ma podstaw do założenia szwu i wypisali mnie do domu. Potem wizyty miałam u swojego lekarza co 2 tygodnie, moj lekarz walczył o mnie żeby jednak szew założyli dla bezpieczeństwa i przed świętami w końcu to się stało. Więc wizyty mam co 2 tygodnie, wcześniej zdarzało sie co 3 lub 4 tygodnie-zależało to od kondycji szyjki. jeśli się wydłużyła na wizycie i była w miare ok to lekarz mi kazał przyjechać za 3 tygodnie, jeśli na kolejnej wizycie znów się skróciła kazał być za tydzień lub dwa. i zawsze już robi mi usg dopochwowe-mierzy szyjkę i przez brzuch mierzy dziecko.

            posiewu nie mam robionego,miałam raz na początku ciązy. Lactovaginal miałam przepisany raz,zanim mialam problemy ze szyjką-miałam jakies długie leczenie przeciwgrzybiczne i na końcu lekarz kazał zastosowac własnie lactovaginal.
            • asiazg82 Re: Szew okrężny 12.02.13, 21:04
              czyli w Poznaniu niechętnie chcieli Ci szew założyć, ja wiem że to zależy dużo od praktyki w danym szpitalu no i od ordynatora jakie ma zdanie, w szpitalu w moim mieście mówią że warto zakładać profilaktycznie, ale wiem że mówią czasami że na zapas nie zakładają i czekają nie wiadomo na co, jak pisałam do prywatnych klinik to chętnie zakładają szew i co tylko chcesz, jednak liczący się lekarze w Polsce polecają szew profilaktycznie
              • justa22-1985 Re: Szew okrężny 12.02.13, 21:43
                wiesz co wtedy co ja pierwszy raz tam trafiłam to miałam małe rozwarcie wewnetrzne,twarda szyjke i pęcherz sie nie uwypuklał, tam szefem jest profesor i on uznał że pewnie trzeba poczekać,poobserwować jak to będzie dalej a nie pochopnie założyć szew.
                no i dalej jeździłam do mojego lekarza i on uznał ze jak pęcherz się uwypukla to trzeba natychmiast reagować.
                z resztą nie wiem dokładnie o co chodziło ufam swojemu lekarzowi i napewno wie co robi,wiem ze na polnej jest naprawdę mnóstwo pacjentek ze szwem i nie robią problemu żeby go założyć- oczywiście w uzasadnionych przypadkach.
                nie wiem -takie jest moje zdanie, uważam że akurat na tym oddziale lekarze wiedza co robią i ja czuje się tam bezpieczna.
                • asiazg82 Re: Szew okrężny 12.02.13, 22:33
                  to w końcu jeden z najlepszych szpitali w Polsce, jednak najlepsze wyniki daje zakładanie szwu jak najwcześniej, bo wtedy najmniejsze ryzyko powikłań i jak wiadomo że szyjka się skraca to raczej lepiej nie będzie tylko gorzej, dobrze że Twój lekarz był taki czujny, poleciłam go koleżance, która w ciążę nie może zajść już się umówiła do niego więc dzięki za ten kontakt
                    • asiazg82 Re: Szew okrężny 13.02.13, 11:24
                      ona jest ze Swarzędza,okazało się że już kiedyś była u niego przypadkiem, ale w innej sprawie jakiegoś wirusa, powiedział jej że on się na ciążach najlepiej zna smile
                      • justa22-1985 Re: Szew okrężny 13.02.13, 12:36
                        ahabig_grinbig_grin to napewno że na ciazach sie zna,jest w końcu ginekologiem hahasmile
                        ciekawe jak tam Magda,nie zagląda to pewnie urodziła juz.
                        Magda jak wejdziesz tu kiedyś to proszę napiszsmile ja czekam smile
                        • 1magdab1 Re: Szew okrężny 15.02.13, 07:03
                          Czesc dziewczyny. Urodziłam ślicznego chłopczyka, opłacało się leżec plackiem prawie całą ciąże. Jak patrze na mojego synka to od razu zapominam o trudach lezenia - on wynagrodził mi to. Trzymam za Was kciuki, żebyscie mogły również wziąc w ramiona swoje dzieci smile pozdrawiam
                          • justa22-1985 Re: Szew okrężny 15.02.13, 10:37
                            1magdab1 napisał(a):

                            > Czesc dziewczyny. Urodziłam ślicznego chłopczyka, opłacało się leżec plackiem p
                            > rawie całą ciąże. Jak patrze na mojego synka to od razu zapominam o trudach lez
                            > enia - on wynagrodził mi to. Trzymam za Was kciuki, żebyscie mogły również wzią
                            > c w ramiona swoje dzieci smile pozdrawiam

                            Magda napiszesz mi chociaz w skrócie jaki miałaś poród? długo sie męczyłaś? faktycznie rozwieranie i skracanie wcześniejsze szyjki spowodowało szybszy poród? jak z odwiedzinami? podobno można zejsc tylko do bufetu-to prawda? bede bardzo wdzieczna jak mi odpiszesz no i wielkie gratulacje kochana!! dumna mamasmile
                            • 1magdab1 Re: Szew okrężny 18.02.13, 22:10
                              Hej
                              Na ktg w dzień porodu rano, miałam deceleracje (spadek tętna u dzidzi), miałam rozwarcie na 8 cm, bóle krzyżowe. Znalazłam się na porodówce cały czas byłam podłączona pod ktg, cały czas były spadki tętna. Po dwóch godzinach na sali porodowej lekarze podjęli decyzje o cesarskim cięciu. Co do schodzenia do bufetu to tylko raczej od poniedziałku do piątku, w godzinach południowych, ponieważ wtedy kręci się dużo studentów i brama do szpitala jest otwarta. Ja leżałam, także nie schodziłam do bufetu. Mąż zostawiał mi paczki na ochronie, ja do niego zwrotne. Można też się spotkać przy salach z wypisami.

                              Pozdrawiam
                              • justa22-1985 Re: Szew okrężny 18.02.13, 22:27
                                1magdab1 napisał(a):

                                > Hej
                                > Na ktg w dzień porodu rano, miałam deceleracje (spadek tętna u dzidzi), miałam
                                > rozwarcie na 8 cm, bóle krzyżowe. Znalazłam się na porodówce cały czas byłam po
                                > dłączona pod ktg, cały czas były spadki tętna. Po dwóch godzinach na sali porod
                                > owej lekarze podjęli decyzje o cesarskim cięciu. Co do schodzenia do bufetu to
                                > tylko raczej od poniedziałku do piątku, w godzinach południowych, ponieważ wte
                                > dy kręci się dużo studentów i brama do szpitala jest otwarta. Ja leżałam, także
                                > nie schodziłam do bufetu. Mąż zostawiał mi paczki na ochronie, ja do niego zwr
                                > otne. Można też się spotkać przy salach z wypisami.
                                >
                                > Pozdrawiam

                                dzięki że sie odezwałaś. Gratuluję jeszcze raz maleństwa!a kiedy urodziłaś? po ilu dniach wypisali Was do domku? Mam nadzieję że wszystko było i jest ok smile Może przypomnisz sobie co faktycznie mam zabrac do szpitala,co było Tobie nie zbędne? na jakim oddziale leżałas po porodzie? mogłaś synka ubrać w swoje ciuszki?
                                • 1magdab1 Re: Szew okrężny 19.02.13, 15:45
                                  Hej

                                  Urodziłam 11 lutego godzina 12:21. W czwartek o 15:30 wypis do domku. Z małym wszytko ok. Po CC przez pierwsze kilka dni miałam problem z laktacją, mały dodatkowo dostawał pokarm z butelki. Dla dzidzi w szpitalu będziesz potrzebowała chusteczek nawilżanych, dla siebie wodę. Weź ze sobą oczywiście kartę ciąży, wyniki ostatnich badań, grupę krwi. Na stronie Polnej jet kilka info dla pacjentek. Po porodzie leżałam na Oddziale Położniczym III, a przed porodem na GP I . Ordynator ten sam tu i tam. Mogłam ubrać synka w swoje ciuszki, ale każdy korzysta z rzeczy szpitalnych, pamiętaj o tym żeby mieć wszystkie ciuszki dla malucha jak dostaniesz wypis, wtedy twoje ciuszki na pewno się przydadzą. Od pełnych dwóch dni karmię tylko piersią. Info dla przyszłego tatusia: poród rodzinny 150 zł, płatny w kasie przy izbie przyjęć, jak wieczorem to u położnych.

                                  Pozdrawiam
                                  • justa22-1985 Re: Szew okrężny 19.02.13, 17:32
                                    dziekuje że odpisałaś. tak wiem że niestety sie płaci 150 zł sad niesprawiedliwe,ale cóż..
                                    co do ubranek to znaczy że w zasadzie dzieci w większości są w szpitalnych ubrankach tak? tak wiem że muszę mieć na wyjście dla małej ciuszki,więc pewnie najlepiej jak wezmę ze sobą tylko te ciuszki na wyjście,jesli mówisz ze tam wszystko jest. kurcze a powiedz mi jeszcze jak nie miałas pokarmu to dziecko w szpitalu było karmione tylko butelką tak ?czy dawane innej kobiecie która miała pokarm? a co jak wyszłas do domu? musiałas kupic specjalne jakies dla noworodków? jesli tak to mozesz napisac jakie? z góry dzięki. Pozdrawiam
                                    • 1magdab1 Re: Szew okrężny 19.02.13, 21:25
                                      Hej

                                      W szpitalu starałam się karmić piersią, mleka nie było,to położne przynioszą butelkę. W szpitalu mają takie jednorazowe butelki bebilon 90 ml, mały jak się napił to spał. Z tego co wiem to dawanie małego do cyca innej kobiecie, jest już nie praktykowane od dawien dawna. W domku też starałam się karmić piersią, kupiłam nakładki na piersi (takie kapturki z Aventu) i powoli zaczęło się rozkręcać. Mleko kopiłam Nutrica Bebilon 1 Mleko początkowe od urodzenia ( zwykłe nie comfort)

                                      Pozdrawiam
                                        • asiazg82 Re: Szew okrężny 19.03.13, 17:54
                                          hej dziewczyny nie pozwólmy, żeby tak ważny wątek umarł, jestem po konsultacji z ginekologiem, zbadał moją macicę na usg, mówi że macica jest ok, i u mnie to chyba problem z szyjką, chociaż szyjka wygląda dobrze, ma mnie jeszcze zbadać pod koniec cyklu no i mam jeszcze jedną wizytę u innego lekarza, jak nie wyjdzie nic innego oprócz szyjki, to w kwietniu zaczynam się starać o dziecko no i czeka mnie szew oczywiście, mam zbadać jeszcze hormony tarczycy, napiszcie czy miałyście badane, czy tylko tsh czy dokładniej, czytałam wczoraj ze są jakieś leki homeopatyczne na niewydolność szyjki, podobno bardzo skuteczne, napiszcie dziewczyny jakie robiłyście badania
                                          • gajmal Re: Szew okrężny 03.04.13, 12:24
                                            Witajcie, ja w sierpniu urodziłam moją drugą córeczkę. W pierwszej ciąży problemów nie miałam, za to w drugiej miałam niewydolność szyjki macicy.W 19 tygodniu ciąży z szyjki zrobił mi się lejek rozwarty od środka. We wtorek wieczorem wylądowałam w szpitalu, w czwartek miałam założony szew, a w piątek poszłam do domu. To był kwiecień. W czerwcu szyjka znowu zrobiła się lejowata więc dołożyli mi taśmę na szyjkę (szew został dalej). Potem już do końca (urodziłam w końcówce sierpnia na przełomie 37/38 tydzień) było dobrze. Ja na szczęście nie musiałam leżeć, prowadziłam normalny aktywny tryb życia - byłam na urlopie, latałam codziennie na plażę itp. - lekarz mi pozwolił. Po założeniu taśmy brałam Fenoterol przeciwskurczowy i pewnie to mnie uratowało. To lekarstwo zaczęłam odstawiać w sobotę rano (zamiast 0,5 tabletki co 6 godzin zaczęłam brać 1/4 tabletki co 6 godzin), o 24 z niedzieli na poniedziałek wzięłam ostatnią tabletkę, a w poniedziałek o 14.00 dostałam pierwszych skurczy (od razu co 3 minuty). O 17.05 dziecko już było na świecie.
                                            • asiazg82 Re: Szew okrężny 03.04.13, 13:09
                                              gajmal mówiąc taśma masz na myśli szew Herveta? a powiedz z jakiego jesteś miasta, pytam bo chcę wiedzieć gdzie to zakładają, możesz też podać namiary lekarza, będę wdzięczna zbieram informacje naprzyszłość
                                              • gajmal Re: Szew okrężny 19.04.13, 23:43
                                                Nie wiem czy taśma to ten szew o którym pisałaś, bo oni w szpitalu w Gdańsku na Klinicznej nazywali to taśmą i tak miałam wpisane to w kartę ciąży.
                                                Ja chodziłam w ciąży do dr Wydry members.chello.pl/d.wydra/praktyka.htm
                                                Ten lekarz wykrył moje problemy z szyjką i skierował mnie do szpitala, a tam już się mną zajęli.
                                                Powodzenia
                                                • ezcna Re: Szew okrężny 01.08.13, 12:49
                                                  Hej dziewczyny , ja miałam zakładany szew w 15 tc , teraz jestem w 21 i wszystko jest w porządku.Zalecenie - niewydolność szyjkowo-ciśnieniowa , 2 lata temu urodziłam synka w 21 tc .Samo założenie i po nim jest zupełnie bezbolesne smile
                                        • margotkaaaa123 Re: Szew okrężny 25.11.13, 19:48
                                          Hej, bardzo ciekawi mnie jak skończyła się Twoja historia. Jestem prawie, że identycznym przypadkiem jak Ty, trafiłam do dr Michała Perlika po długim leczeniu u innego lekarza bez efektów. Dr zrobił mi hsg, laparoskopie, pozniej 6 cykli stymulacji goonadotropinami w tym trzy z podejściem do IUI. Wlał we mnie bardzo dużo wiary że będę posiadać dziecko. Niestety nie dałam rady psychicznie ponieść kolejne porażki przy IUI i zdecydowaliśmy się na przerwę w leczeniu. I stał się cud, aktualnie jestem w 12 tygodniu ciąży. Napisz proszę jak zniosłaś poród na Polnej (jestem z Poznania) oraz jak zachował się doktor (czy był przy porodzie). Aktualnie uważam, że jest wspaniałym lekarzem, nie mam mu nic do zarzucenia, jednak chcę wiedzieć jak to wszystko u Ciebie się skończyło. Będę Ci bardzo wdzięczna za odpowiedź. Mój mail to: margotkaaaa@o2.pl
                                          • justa22-1985 Re: Szew okrężny 26.11.13, 00:14
                                            Margotka, gratuluję Ci naprawdę-faktycznie taka sama sytuacja jak u nassmile wiesz co ja nie wspominam samego porodu dobrze,chociaż na dr Perlika słowa złego nie powiem. Bardzo przejmował się moją ciążą,robił wszystko aby zakończyło się szczęsliwie. ja miałam zakładany w grudniu szew na szyjkę,więc szłam na oddział dr.Michała chyba 1.03 a na 23.03 miałam termin porodu..po prostu przy tym szwie trzeba brać fenoterol,aby nie doszło do przedwczesnych skurczy-ja brałam zapobiegawczo,ponieważ przez cały okres ciązy nie miałam żadnych skurczy i gdyby nie dr. to nawet nie wiedziałabym że mam rozwarcie i zagrożenie ciąży! (byłam w gnieźnie u lekarza więc tamten powiedział mi ,że u mnie wszystko dobrze,nie ma powodu do niepokoju czy leżenia, a gdy pojechałam do dr.Michała to pokazał mi w ten sam dzień jakie mam rozwarcie na usg i muszę leżeć! ) mi poród wywoływali,tzn nałożyli mi żel na szyjkę ponieważ nie miałam skurczy,ale miałam bardzo silne obrzęki i nie mogłam juz chodzić i miałam problemy sie myć-woda zbierała mi sie w organiźmie,bardzo dużo piłam. więc rano naniesli mi żel,a o 16 pękł mi pęcherz. poród szedł błyskawicznie,nawet nie wspominam źle bólu,dałam rade,dali jakies znieczulenia,chyba działały,tylko że problem w tym że ja nie miałam skurczy a oni mi nie wierzyli że ich nie mam.... gdy zorientowali sie po długim czasie,że faktycznie mogę nie mieć skurczy podali mi kroplówkę na wywołanie ale niestety było już za późno i moja Julka sie zablokowała,była za długo w drogach rodnych i urodziła się z urazem ręki typu ERBA. przeczytaj w google-tak krótko to poprostu lekarze stwierdzili że moze miec nie władną prawą rączke (bo taką miała), że potrzeba wielu rehabilitacji i nie wiadomo jak to sie skończy.( teraz Jula ma 8 miesięcy,jest super cudowna i z rączka też już jest dobrze) Julka sama zrehabilitowała sie podczas zabawy na macie edukacyjnej- polecam ! Tak więc jesli chodzi o poród to szedł bardzo szybko,rozwarcie szło jak szalone,mogłam powiadomić dr. Michała,ale w tamtej chwili o tym nie myslałam-po później mi powiedział że był wtedy w tamten dzień na porodówce i mogłam go zawołać.. tak więc sama nie wiem co ci powiedzieć,nie słuchaj ludzi bo każda kobieta inaczej poród przechodzi,ale wiem jedno jeśli zdecydujesz sie na prowadzenie ciązy u dr. Michała-jesteś w najlepszych rękach!! Jest to cudowny człowiek i lekarz,i nigdy mu nie zapomne co dla mnie zrobił..powodzonka ci życzę i daj znać co i jak dalej,życze ci dużo zdrówka i ja to wiem że będzie dobrze,zobaczysz jak ciaza minie i juz za chwilkę będziesz tuliła swoje maleństwo smile teraz już z górki,jak juz minął 3 miesiąc smile smile buziaki, to mój email jakbyś chciałą o cos prywatnie zapytać : justa22-1985@o2.pl
                                              • justa22-1985 Re: Szew okrężny 28.11.13, 22:16
                                                Asia to jestem w szoku że fenoterol wycofali..przynajmniej o tyle dobrze że kobiety nie muszą już go brać co chwile przez całą dobę po pół tabl. ja pamiętam z dziewczynami na sali,nastawiałyśmy budzik w nocy i jedna drugą budziła aby to wziąć sad nie pamiętam chyba sie go brało co 3 godziny...przerąbane..
                                            • margotkaaaa123 Re: Szew okrężny 29.11.13, 17:49
                                              Justa - bardzo dziękuję, że odezwałaś się po tak długim czasie smile myślałam, że skoro nie ma Cię już na forum tak długo, to raczej mi nie odpowiesz, a tu taka niespodzianka smile ja również nie mogę na doktora nic złego powiedzieć, jest dla mnie lekarzem ginekologiem i psychoterapeutą w jednym... bardzo podnosi na duchu, nie czaruje, nie obiecuje złotych gór, sukcesów na 100%, wszystko opiera na konkretnych badaniach i decyzjach, nie patrzy na mnie jak na pacjentkę, która przynosi tylko do gabinetu kasę, patrzy na mnie jak na osobę, która ma/miała poważny problem. Dużo by opowiadać, mam nadzieję, że moja historia również skończy się dobrze... smile
    • justa22-1985 Re: Szew okrężny 29.11.13, 20:50
      ja miałam identycznie ,jakbym słyszała swojego lekarza smile ja miałam tak jak ty tylko chyba 2 mm od szwu do błon... miałam też leżeć,ale moje problemy które miałam nie pozwalały na to,chcoiaż bardzooo mi na ciązy zależało-mój brat zmarł w listopadzie zeszłego roku kiedy byłam w 5 miesiącu ciąży,mało tego miesiac przed śmiercią brata moja mama miała udar) tak wiec jak wspominałam też mialam leżec,a tego nie robiłam,brałam ten sam zestaw leków co ty i miałam bardzooo dużo stresu co dodatkowo obciążało ciąze-na szczęscie skończyło sie szczęsliwie tak jak napisałam mimo wszystko.. Wiec zrobisz jak uważasz,twoja diagnoaza nie sugeruje jeszcze tego że zaraz możesz rodzić przedwcześnie,chociaż ja do niczego złego cię nie namawiam,tylko wierzę że u ciebie tak samo dobrze sie skończy,tylko proszę nie martw sie-bo to negatywnie wpływa na dziecko.. nie poradzisz sobie potem z brzuszkiem maleństwa-ja do tej pory mam problemy z brzuszkiem Julki zapewne przez ten stres który miałam w ciąży,ponieważ była przebadana wwzdłuż i wszerz a nadal ma wymioty,biegunki itp. chcoiaż z badań wychodzi że jest zdrowa. tak więc jesli masz taką mozliwość jak najwięcej spokoju smile



      > Hej. Jestem w 26 tygodniu i od 4 tygodni mam założony szew okrężny. Na ostatnie
      > j wizycie lekarz powiedział, że błony płodowe wpuklają się do kanału szyjki i ż
      > e są bardzo blisko szwu (odległość od szwu do błon to 5mm). Czy ktoś też tak ma
      > i czy to jest niebezpieczne? Czy te błony mogą spowodować pękniecie szwu? doda
      > m, ze biorę fenoterol, staveran, luteinę dopochwowo i aspargin. oprócz tego cał
      > y czas leżę z możliwością wstania tylko do WC. Proszę o odpowiedz.
      • izetka Re: Szew okrężny 26.12.13, 08:54
        Dziewczyny powiedzcie czy zabieg byl wykonywany w narkozie pelnej czy w znieczuleniu? Mnie czeka jutro ta rozrywka i troche sie obawiam narkozy. Jestem w 21 tc.
        • justa22-1985 Re: Szew okrężny 26.12.13, 19:16
          hej ja miałam w znieczuleniu ogólnym ,nic nie widziałam co tam robili ale słyszałam sad ale to było szybciutko,więc sie nie martw-chwila moment i po zabiegu. ja miałam znieczulenie w kręgosłup-od pasa w dół,na polnej w Poznaniu smile powodzonka i nie denerwuj sie,bedzie dobrze!
            • asiazg82 Re: Szew okrężny 02.01.14, 10:55
              hej ja nie krwawiłam ale z tego co wiem to jest normalne, staraj się teraz jak najwięcej leżeć bo szew działa najgorzej na samym początku, bierz magnez najlepiej chela mag b6 mama bo się najlepiej wchłania
          • nasturcja10 Re: Szew okrężny 09.06.14, 11:58
            Witajcie kobietki.
            Jeśli nie macie nic przeciwko, ja również chciałabym dołączyć go grupy wsparcia ciężarnych z założonym szwem okrężnym wink Jestem obecnie w 20 tc, od 3 tygodni ze szwem. Mam zalecone umiarkowanie aktywny tryb życia, polegiwanie. Na wszelki wypadek sama jednak narzuciłam sobie rygor łóżkowy. Po przeczytaniu wielu Waszych wpisów mam wrażenie, że jednak to w dużym stopniu pomaga donosić ciążę. Wstaję tylko zrobić sobie posiłek i do toalety, czasem na krótki spacer. A jak jest u Was? Leżycie? Czy Wasze szwy trzymają, czy jednak robi się rozwarcie?
              • asiazg82 Re: Szew okrężny 24.06.14, 11:55
                hej ja już urodziłam, miałam założony szew w 12 tygodniu,po założeniu szyjka nie skróciła się ani o milimetr, cały czas 4 cm, leżałam chociaż lekarz mówił że mogę chodzić na miasto i gdzie chcę, po zdjęciu szwu szyjka zwarta dziecko wysoko, cesarskie cięcie kilka dni przed terminem porodu, u mnie szew to był strzał w dziesiątkę, trzymam kciuki
                • 2anitka25 Re: Szew okrężny 05.07.14, 15:24
                  cześć
                  widziałam w poprzednich postach, ze miałaś jechać do Łodzi na zalożenie szwu. Czy byłaś może u prof. Krasomskiego? Miałaś zakładany zwykły szew czy ten przezbrzuszny?
                  • asiazg82 Re: Szew okrężny 06.07.14, 16:28
                    ja nie brałam fenoterolu bo lekarz mówił, że nie jest tak skuteczny jak wcześniej myślano brałam tylko magnez poza tym u mnie zero skurczy więc nie było potrzeby podawać więc nie mam miałam szew Mcdonald zakładany w klinice Profesora, bo u mnie w szpitalu mówili że najwcześniej w 16 tygodniu mi założą a Profesor mówi,że trzeba najpóźniej w 13, ten szew na stałe zakłada się przed ciążą, ale to już bardziej skomplikowana operacja i zakłada się go jak zwykły szew zawodzi
      • ooola30 Re: Szew okrężny 07.04.14, 08:02
        Witam
        Jestem w 2 zagrożonej ciąży.
        Właśnie wróciłam ze szpitala gdzie podawali mi lek fenoterol w kroplówce.
        Z końcem ubiegłego roku –jak wiecie- fenoterol zostal wycofany z aptek w tabletkach.
        Aktualnie za zgodą lekarza korzystam z zapasów koleżanek. Mam silne skurcze i zero szyjki - leze.
        Czy nie pozostał Tobie lub innym koleżankom z poprzednich ciąż lek FENOTEROL? Pilnie odkupię. Skutecznie hamuje mi skurcze i synek może być dłużej w brzuchu.
        Będę wdzięczna za odpowiedź.
        Ania
        aniajagielska@wp.pl
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka