lahesis 21.07.06, 16:59 interesuje mnie czy jest tu dużo mam, które posyłają swoje pociechy do takich przedszkoli.... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
izabela1976 Re: Przedszkola intergracyjne...? 26.07.06, 14:33 Ja zamierzam posłać swoje dziecko do przedszkola integracyjnego, ale dopiero za rok. Zaczynam powoli robić rozeznanie. Mam dwa przedszkola do wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
robalrobal Re: Przedszkola intergracyjne...? 26.07.06, 14:38 Ja mam synka w przedszkolu integracyjnym i jestem bardzo zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
izabela1976 Re: Przedszkola intergracyjne...? 26.07.06, 15:12 Ale masz dziecko zdrowe w integracyjnym, czy niepełnosprawne? Odpowiedz Link Zgłoś
robalrobal Re: Przedszkola intergracyjne...? 26.07.06, 20:11 Mój mały jest zupełnie zdrowy. Wybrałam przedszkole integracyjne, bo wydawało mi się że tutaj podchodzi się do dzieci bardziej indywidualnie, bardziej podmiotowo. Stawia się na optymalny rozwój każdego dziecka i bierze pod uwagę jego potrzeby i możliwości. I nie pomyliłam się. Odpowiedz Link Zgłoś
annab11 Re: Przedszkola intergracyjne...? 27.07.06, 15:48 Czy przedszkole, do którego chodzi Twoje dziecko, jest w Warszawie? Jeśli tak, czy możesz podać namiary? Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolka Re: Przedszkola intergracyjne...? 14.09.06, 15:01 witam, moja córeczka poszła do przedszkola integracyjnego w Warszawie( nr. 312, ul. Okińskiego, Ochota). Zapisałąm ja bo było blisko, po drugie wydaje mi sie, ze są bardziej wrażliwi na potrzeby dzieci. Moja córeczka jest zdrowa, ale chodzi w pieluchch pomimo, ze ma 3,3 lat- dla innych przedszkoli był to problem i poprostu nie przyjmują takich dzieci. Jak dokładnie jest w takim przedszkolu nie wiem, ale wiem, że są tam dzieci z różnymi problemamy ( w naszej grupie widziałam dziecko z trudnościami w chodzeniu. Jest logopeda, psycholog i rehabilitant. Opieki do dzieci jest chyba tyle samo- 2 nauczycielki (każda po 5 godzin), 2 panie pomocy i stazystka. Pozdrawiam MAja Odpowiedz Link Zgłoś
agunika Re: Przedszkola intergracyjne...? 02.08.06, 11:29 Witam. Mój synek też chodzi do przedszkola integracyjnego, jest dzieckiem zdrowym. Od jakiegoś czasu zauważyłam, że naśladuje, jakby próbuje pewne takie miny, jak wystawianie języka czy odgłosy dzieci niepełnosprawnych i nie jest on w tym jedyny. Kiedyś w szatni słyszałam rozmowę jednej z babć, że jej wnuk też tak się zachowuje i że żałuje, że dali tu dziecko. Czy coś podobnego zdarza się w Waszym przedszkolu ? Odpowiedz Link Zgłoś
anies75 Re: Przedszkola intergracyjne...? 14.09.06, 08:50 wiem że ciocia moja opiekowała sie chłopcem, którego rodzice dali do takiego przedszkola, niestety po pół roku wypisali i dali do innego bardzo żałowali bo podejście pań było naprawde rewelacyjne - tak mówili, ale dzieciak zaczynał naśladować nie to co powinien Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: Przedszkola intergracyjne...? 28.07.06, 08:22 Mam synka z opóźnionym rozwojem mowy. Wczesniej podejrzewaliśmy autyzm ( wykluczony ). miał skierowanie do przedszkola integracyjnego. Ale jak zobaczyłam dyrektorkę i podejrzałam "ciocię" jak wydziera się na dzieci a jedno z nich zamyka same w pokoju obok, zrezygnowałam. Opinie rodziców ( szczególnie dzieci niepełnosprawnych , były złe : jeden tatuś dowiedział się, że "to nie jest przechowalnia dla jego dziecka" mama córki z ZD była nakłaniana do zabrania dziecka, bo dziewczynka, duża i silna, za mocno przytulala się do innych dzieci. _Poszukałam sama przedszola. Masowego, za to z ciepłą atmosferą. Na szczęście ( ? ) w naszym mieście jest tylko jedno przedszkola integracyjne Odpowiedz Link Zgłoś
anies75 Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 09:58 mój też nie mówi ale jak widzę cos się rusza w przedszkolu, zaczynam być dobrej mysli Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 10:04 Mój sporo mowi, nawet po naszemu a nie po chińsku, ale tak potwornie niewyraźnie, że sama ledwie go rozumiem. nawet na pytanie , jak masz na imię odpowiada sylabami : Ku - ba. Ale mam nadzieję, że się nauczy... Odpowiedz Link Zgłoś
wiola3 Re: Przedszkola intergracyjne...? 02.08.06, 12:52 jestem nauczycielem w przedszkolu integracyjnym. przeczytałam Wasze opinie i widzę, że są różne zdania na ten temat. ale uwierzcie mi, że różnie też jest w takich przedszkolach. wszystko zależy od nauczycieli i rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
neomia Re: Przedszkola intergracyjne...? 02.08.06, 18:04 Moje dzieci od września pójdą do przedszkola integracyjnego. Porostu w "normalnym" nas nie chcieli,bo dzieci mają opinię o wczesnym wspomaganiu.A integracyjne przyjęło nas z otwartymi rękoma. Cieszy mnie, że będą pod fachowym okiem i jakiekolwiek niepokojące objawy będa na czas zauważone. Jestem ciekawa jak dzieci się zaaklimatyzują i czy będzie to trafny wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: Przedszkola intergracyjne...? 03.08.06, 09:17 Mój idzie do masowego. Właśnie w integracyjnym robiono nam starszne problemy ( na jedno miejsce dla dziecka autystycznego było 6 dzieci, dostał się mój, bo jest najlepiej funkcjonujący, panie wcale nie brały pod uwagę dobra dziecka tylko to, by jak najmniej się napracować ) W pzredszkolu masowym przyjęto nas chętnie, ciepło i wyjatkowo Mam nadzieję, że gdyby dzialo się coś niepokojącego, co będzie odstawało od normy to właśnie przy zdrowych dzieciach panie to wychwycą. Poza tym to nie prawda , że zdrowe dzieci są przyjaźnie nastawione do dzieci chorych. Jak poszłam "zwiedzać" to integracyjne to widzialam, jak dzieci odnoszą się do dziewczynki z zespołem Downa, chciała się do nich przytulać... Widzialam też dziecko upośledzone samopas puszczone na korytarzu ( partet, drzwi wejsciowe otwarte ) bo pani poszla na piętro zadzwonić... Fakt, nie ma znaczenia nazwa : masowe, prywatne, integracyjne. ważni sią ludzie i ich podejście do pracy, do dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
robalrobal Re: Przedszkola intergracyjne...? 02.08.06, 18:33 Przedzkole integracyjne jak każde przedszkole może być super albo do bani. My trafiliśmy na super (zresztą ma opinie najlepszego przedszkola w mieście - ktoś pytał czy to przedszkole jest w Warszawie. Przy okazji odpowiem. Nie jest w Warszawie, tylko w niewielkim miescie gdzie jest w sumie 6 przedszkoli) Co do nasladowania zachowań niepełnosprawnych dzieci to u mojego synka nie ma takiego problemu. W grupie synka jest chłopczyk z ADHD, drugi z cechami autystycznymi (nie nawiązuje kontaktu z dziećmi, tylko je obserwuje, nie mówi). Także synek nie widzi zachowań charakterystycznych dla dzieci głębiej upośledzonych czy ruchów dzieci z mpdz. Synek naśladował tylko chód dziewczynki z innej grupy ale tłumaczyłam mu że dziewczynka tak chodzi bo ma chore nózki i to pomogło. To naturalne że dzieci naśladują. Ja bym się nie martwiła. Odpowiedz Link Zgłoś
ximena1 Re: Przedszkola intergracyjne...? 14.09.06, 08:22 Owszem , moja Julka już trzeci rok chodzi do przedszkola integracyjnego. Co prawda powodem posłania jej tam nie była chęć uwrażliwienia jej na problemy dzieci niepełnosprawnych, ale i tak jestem bardzo zadowolona z tego, że uczy się i bawi właśnie z takimi dziećmi. Przedszkole jest nastawine na podciąganie słabszych dzieci do poziomu silnieszych , więc Julka nie traci nic, wspaniale się rozwija , zyskała za to właśnie tę wrażliwość, o której wcześniej wpsomniałam. Odpowiedz Link Zgłoś
abosa Re: Przedszkola intergracyjne...? 14.09.06, 10:14 Moje dziecko chodzi do przedszkola integracyjnego, siostrzeniec również. Oboje są dziećmi zdrowymi. Zastanawia mnie jedno, dlaczego fakt, że dziecko zdrowe naśladuje dziecko chore jest dla niektórych z Was impulsem do zmiany przedszkola? Zupełnie tego nie rozumiem, boicie się, że się uwsteczni? Przecież niepełnosprawność nie jest zaraźliwa?! Przecież w "normalnym" przedszkolu dzieci też się naśladują, i często chodzi o zachowania znacznie bardziej niepożądane (wg. mnie), np. agresja (słowna, fizyczna). Poproszę, wyjaśnijcie mi, dlaczego tak bardzo obawiacie się tego naśladowania ułomności mniej sprawnych (psychicznie, ruchowo) dzieci przez Wasze zdrowe potomstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: Przedszkola intergracyjne...? 14.09.06, 16:00 abosa napisała: > Zastanawia mnie jedno, dlaczego fakt, że dziecko zdrowe naśladuje dziecko chore > > jest dla niektórych z Was impulsem do zmiany przedszkola? Zupełnie tego nie > rozumiem, boicie się, że się uwsteczni? Przecież niepełnosprawność nie jest > zaraźliwa?! Ja przez pewnien czas zastanawiałam się nad przedszkolem integracyjnym. Nie zdecydowałam się m.in. właśnie z tego powodu (naśladownictwa). Oczywiście że niepełnosprawność nie jest zaraźliwa, ale wiadomo też, że dziecko bardzo łatwo może przejmować różne cechy od tych, z którymi obcuje, uczyć się od równieśników itp. Nie zależy mi, żeby moje dziecko naśladowało dzieci upośledzone, uczyło się od nich ich zachowań itp. Zapewne wszystko zależy od przedszkola, od dzieci, które są przyjmowane, od pań przedszkolanek itp. Akurat w przedszkolu, które jest obok nas są przeważnie dzieci upośledzone umysłowo. Odpowiedz Link Zgłoś
abosa Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 08:29 ale wiadomo też, że dziecko bardzo łatwo > może przejmować różne cechy od tych, z którymi obcuje, uczyć się od > równieśników itp. A jeśli zacznie naśladować kolegę, który przeklina albo rozrabia, jeśli znajdzie sobie taki wzór? Wiadomo, że silniejsi, bardziej przebojowi rówieśnicy szybko stają się "przewodnikami" w grupie, imponują dzieciakom. I wtedy ta chęć upodobnienia się, dorównania jest znacznie silniejsza, bo też inna jest motywacja, i co wtedy? Co zrobisz, jeśli Twoje dziecko zacznie zachowywać się w sposób nieakceptowalny pod wpływem fascynacji zdrowym ale źle zachowującym się kolegą? I jeszcze jedno, jakie zachowania dzieci niepełnosprawnych tak bardzo Ci przeszkadzają? Dlaczego uważasz, że dziecko zdrowe NAUCZY się od nich "zachowań"? Nawet jeśli zacznie naśladować miny/chód/mowę niepełnosprawnego dziecka, nie sądzisz, że to szybko stanie się dla niego nudne i zwyczajnie mu minie? Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 08:33 Mój syn jest z pogranicza autyzmu. Ostatnia diagnoza brzmi : brak cech autystycznych. Ale... przykro mi bardzo, będę protestować jeśli do grupy synka dołączą dziecko z autyzmem. Nie z ZD, ADHD, na wózku czy upośledzone umysłowo. Tylko z autyzmem. Kuba uczy się przez naśladowanie. Mam przyjaciółkę, ma synka w wieku Kuby też z autyzmem. I Kuba naśladuje jego zachowanie, np kreci się. Jak wracamy do domu też się kręci. Szybko mu przechodzi ale nie wiem, jak by było, gdyby miał przez osiem godzin pięć dni w tygodniu kontakt z drugim takim dzieckiem Odpowiedz Link Zgłoś
abosa Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 08:45 Po powrocie z parogodzinnej wizyty u znajomych moje dziecko zaczęło ... no, nawet nie raczkować ale przepieszczać się w pozycji siedzącej, podobnie jak to robiła znacznie młodsza córka tychże znajomych (obie dziewczynki są zdrowe). No i co? I nic. Wszystkie dzieci uczą się przez naśladowanie. Samo naśladowanie dzieci chorych nie sprawi, że choroba na nie "przejdzie". Piszesz, że Kuba kręci się. No i co z tego? Naprawdę uważasz, że to przeszkodzi mu w rozwoju? Pokręci się i mu przejdzie. A jak nie, to niech się kręci, na zdrowie No bo co strasznego mu z tego przyjdzie, no sama powiedz? Co najwyżej straci równowagę i wyrżnie głową w podłogę (jak się zacznie kręcić za szybko) Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 08:48 Bredzisz, kobieto, straszliwie. Łaskawie zauważ, że moje dziecko było w przeszłości zdiagnozowane jako autystyczne. Twoje dziecko jest w pełni zdrowe. Jak nie rozumiesz moich obaw, to ja nie mam sił ani ochoty Ci ich tłumaczyć. Nie wiem, czy zauważyłaś, ale nawet w przedszkolach integracyjnych nie umieszcza się dwojga dzieci z tym samym zaburzeniem. Nie rozumiesz, dlaczego czy też nigdy się nad tym nie zastanawialaś? Odpowiedz Link Zgłoś
abosa Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 09:16 > Bredzisz, kobieto, straszliwie. O, jak miło! :\ > Jak nie rozumiesz moich obaw, > to ja nie mam sił ani ochoty Ci ich tłumaczyć. Czy Twoje obawy są poparte jakimić rzetelnymi opracowaniami, czy psycholog lub inny specjalista podzieliłby je na Twoim miejscu? Czy może wymikają se strachu i niewiedzy? (Nie osądzam tylko pytam) > Nie wiem, czy zauważyłaś, ale nawet w przedszkolach integracyjnych nie > umieszcza się dwojga dzieci z tym samym zaburzeniem. Nie, nie zauważyłam, wiem, że w grupie mojej córki są dzieci niepełnosprawne, interesują mnie w takim samym zakresie, jak pozostałe dzieci, czyli jakie mają imiona i co myśli o nich moje dziecko. Nie wyobrażam sobie, żebym miała dopytywać na ich temat dyrektorkę, nauczycielki lub rodziców. Ale, ale, skoro, jak piszesz, "nie umieszcza się", to chyba problem, który opisałaś w związku ze swoim synem nie ma szans zaistnieć? > Nie rozumiesz, dlaczego > czy też nigdy się nad tym nie zastanawialaś? Nie zastanawiałam się, ponieważ nie wiedziałam o tym. Jeśli możesz, napisz coś więcej. I na koniec: wątek dotyczył umieszczania dzieci zdrowych w przedszkolu integracyjnym, oraz związanych z tym lęków i wątpliwości rodziców. I do tego się odniosłam. Moje dziecko dopiero zaczyna, obecnie ma 2 lata i 4 mies. Do tego samego przedszkola chodzi mój (zdrowy) siostrzeniec (3,5), już drugi rok. Patrząc na niego nie mam wątpliwości, że przedszkole integracyjne mu służy. A mój siostrzeniec, no cóż, wybitnie "żywe" dziecko, w domu trudne do okiełznania, niezwykle cierpliwie i delikatnie odnosi się do swoich kolegów i koleżanek, widziałam to. A jedyną osobą, której pozwolił usiąść na swoim rowerku (poza nim samym) była kleżanka z porażeniem mózgowym. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 09:29 abosa napisała: > > Bredzisz, kobieto, straszliwie. > O, jak miło! :\ Okropnie > > > Jak nie rozumiesz moich obaw, > > to ja nie mam sił ani ochoty Ci ich tłumaczyć. > Czy Twoje obawy są poparte jakimić rzetelnymi opracowaniami, czy psycholog lub > inny specjalista podzieliłby je na Twoim miejscu? Czy może wymikają se strachu > i niewiedzy? (Nie osądzam tylko pytam) Wynikają z dużej wiedzy i dużego strachu. > > > Nie wiem, czy zauważyłaś, ale nawet w przedszkolach integracyjnych nie > > umieszcza się dwojga dzieci z tym samym zaburzeniem. > Nie, nie zauważyłam, wiem, że w grupie mojej córki są dzieci niepełnosprawne, > interesują mnie w takim samym zakresie, jak pozostałe dzieci, czyli jakie mają > imiona i co myśli o nich moje dziecko. Nie wyobrażam sobie, żebym miała > dopytywać na ich temat dyrektorkę, nauczycielki lub rodziców. > Ale, ale, skoro, jak piszesz, "nie umieszcza się", to chyba problem, który > opisałaś w związku ze swoim synem nie ma szans zaistnieć? Mylisz się. Gdzieś dzieciaczki muszą chodzić. U nas w mieście ( ok 90 tyś mieszkańców ) jest jedno przedszkole integracyjne, nie ma przedszkola specjalnego. Zdaża się ze w grupach jest np dwoje dzieci z autyzmem. > > > Nie rozumiesz, dlaczego > > czy też nigdy się nad tym nie zastanawialaś? > Nie zastanawiałam się, ponieważ nie wiedziałam o tym. Jeśli możesz, napisz coś > > więcej. > > I na koniec: wątek dotyczył umieszczania dzieci zdrowych w przedszkolu > integracyjnym, oraz związanych z tym lęków i wątpliwości rodziców. I do tego > się odniosłam. Moje dziecko dopiero zaczyna, obecnie ma 2 lata i 4 mies. Do > tego samego przedszkola chodzi mój (zdrowy) siostrzeniec (3,5), już drugi rok. Wątki to mają do siebie, ze dużo w nich dygresji. Poza tym moje "zdrowe" dziecko nie poszło do integracyjnego dziecko znajomych zostało z integracyjnego wypisane. > Patrząc na niego nie mam wątpliwości, że przedszkole integracyjne mu służy. A > mój siostrzeniec, no cóż, wybitnie "żywe" dziecko, w domu trudne do > okiełznania, niezwykle cierpliwie i delikatnie odnosi się do swoich kolegów i > koleżanek, widziałam to. A jedyną osobą, której pozwolił usiąść na swoim > rowerku (poza nim samym) była kleżanka z porażeniem mózgowym. > jak mu służy? I czym to służenie różni się od słuzenia przedszkola masowego? Odpowiedz Link Zgłoś
abosa Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 09:56 > jak mu służy? I czym to służenie różni się od słuzenia przedszkola masowego? Ano tym, że: 1. Nie patrzy na dzieci (nie traktuje) z, nazwijmy to, niepełnosprawnością rzucającą się w oczy, jak na kosmitów czy inne dziwolągi, zauważ, że nawet dorośli tego częstokroć nie potrafią. I nie dlatego, że "nie wypada", po prostu dla niego to zwyczajne dzieci. 2. Bardzo rozwinęła się jego wrażliwość. Rozumie, że niektórzy mają większe potrzeby, że są słabsi. (Pani poświęca im znacznie więcej uwagi) Nauczył się dostosowywać do trudnych, wymagających sytuacji. 3. Sam występuje z inicjatywą (zauważ, mówimy o temperamentnym trzyipółlatku), by sprawić przyjemność słabszemu dziecku (niekoniecznie niepełnosprawnemu, może być po prostu znacznie młodsze). Muszę tu podkreślić, że siostrzeniec jest naprawdę rozbrykanym, nieokiełznanym chłopcem. Uwielbia rywalizację (nie do końca radzi sobie z klęską), ma bardzo dużo energii i ciężko nad nim zapanować. Ale..., no właśnie, jednocześnie widać, że coraz lepiej potrafi dostrzec potrzeby innych, stara się dostosować w sytuacjach niezbyt dla siebie komfortowych a najważniejsze, że to wychodzi z niego, a nie dlatego, że mama/ pani poprosiła lub kazała; Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 10:03 Mhm, wygląda, że to niezwykle społeczne dziecko oby więcej takich, bo doswiadczenie uczy,że dzieci w przedszkolach integracyjnych, zdrowe dzieci, też potrafią być niezwykle okrutne. Odpowiedz Link Zgłoś
abosa Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 10:14 Nie wiem czy niezwykle społeczne, z tego, co widziałąm i co opwiadała mi siostra, dzieci w tej grupie takie po prostu są. doswiadczenie uczy, Czyje? Ja rozumiem, że się zraziłaś do pkonkretnej placówki, i że to pewnie nie wyjątek, ale..., po co generalizować? Dzieci potrafią być okrutne, racja. Ale czy tylko w przedszkolach integracyjnych? Przecież w każdej grupie przedszkolnej znajdują się dzieci słabsze i silniejsze, i często, niestety, zdaża się, że te słabsze są prześladowane w ten czy inny sposób. Przedszkole int., z którym ja mam do czynienia wydaje się być dobrze przygotowane do tego, aby wychowywać dzieci. Poza tym, w grupie jest 20 osób a do opieki 2 nauczycielki/ pracujące na zmianę, nauczycielka dla dzieci niepełnosprawnych, niania oraz pomoc nauczycielska. I te panie są naprawdę zaangażowane w swoją pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 09:30 Z pierwszego postu nie wynika o jakie dzieci chodzi tylko czy posylamy. Odpowiedz Link Zgłoś
anies75 Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 10:05 ja tez miałam/mam obawy co do synka co prawda nie latam po lekarzach, dopiero teraz latem zrobiliśmy badanie słuchu, bylismy u psychiarty, logopedy jak na 1 wizyte p.dr powiedziała ze wszystko oki, ale nie może za duzo powiedziec po 1 wizycie druga w październiku a ja juz widzę że synkowi b.dobrze robi przedszkole w jego grupie jest 10 trzylatków i 15 czterloatków, z czego się bardzo cieszę zaklimatyzowął sie chyba w miere oki, tyle że z jedzeniem nie bardzo ale jak narazie rozwój intelektualny jest dla mnie ważniejszy niz to że nie je, nadrabia w domu Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 10:08 A byłaś na forum Anatemki "Opóźniony rozwój mowy"? U nas też w zasadzie większość badań wyszła dobrze, psychiatra z CZD uważała,że to ja mam porblem a nie zdrowe dziecko ;-p Odpowiedz Link Zgłoś
anies75 Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 10:12 byłam psychiatra nie uważała że mam problem na szczęscie ogólnie była bardzo przyjazna i światnie sie syn z nia bawił natomiast jak poszlismy do p. pedagog (musielismy, bo w tej poradni jest taka zasadze ze dziecie chodzi do róznych specjalistów na zajęcia), syn był tak znudzony i wcale nie chciał się bawić - pani wymagała od niego by cos robił, on robił, ona wychodziła bo ciągle miał cos do zrobienia, syn zrobił i zajmował sie czyms innym, ona przychodziła i miała pretensje że syn sie nie skupia w sumie z godzinnej wizyty pani była w gabinecie może z poł godziny, a synek już miał serdecznie dość..ja też... Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 10:26 abosa napisała: jakie zachowania dzieci niepełnosprawnych tak bardzo Ci > przeszkadzają? 1. Plucie. 2. Bicie innych dzieci po głowie bez żadnej przyczyny. 3. Uderzanie głową w ścianę. Właśnie z tego powodu (ze zwględów bezpieczeństwa) przedszkole nie przyjmuje np. dzieci z niaczyniakami na głowie i twarzy, (wszystkie inne przedszkola w okolicy przyjmują). Mimo że w każdej grupie jest dodatkowa osoba, która ma za zadanie opiekować się wyłącznie dziećmi upośledzonymi, często nie jest w stanie upilnować wszystkich. Dodam jeszcze, że przedszkole ma bardzo dobrą opinię, grupy są znacznie mniejsze niż w innych przedszkolach, bardzo dobra kadra. Dlaczego uważasz, że dziecko zdrowe NAUCZY się od > nich "zachowań"? Nie ja to "uważam", ale tak uważają rodzice niektórych dzieci, chodzących do przedszkola integracyjnego na naszym osiedlu, dyrektorka tego przedszkola i wychowawcy, z którymi rozmawiałam. Ja nie mogę "uważać" albo "nie uważać" , gdyż moje dziecko nie chodzi do tego przedszkola. > Nawet jeśli zacznie naśladować miny/chód/mowę > niepełnosprawnego dziecka, nie sądzisz, że to szybko stanie się dla niego nudne > i zwyczajnie mu minie? Z całą pewnością minie, przecież nie będzie tego robił/robiła przez całe życie. Ale mnie nie zależy, żeby moje dziecko powtarzało takie zachowania. > A jeśli zacznie naśladować kolegę, który przeklina albo rozrabia, jeśli > znajdzie sobie taki wzór? Tego to już zupełnie nie rozumiem. Oczywiście, że nie będę zadowolona, jeśli w grupie mojego dziecka znajdą się dzieci, które przeklinają. No, chyba, że ktoś sam przeklina i ucieszy się, że maluch przyniósł do domu nowy repertuar. Ale jaki to ma związek z przedszkolami integracyjnymi? Nawiasem mówiąc dla mnie to też abstrakcja, bo w naszym przedszkolu nie ma takich dzieci (prywatne przedszkole prowadzone przez siostry). To wszystko, bo prawdę mówiąc, ze swojej strony uważam dalszą dyskusję na ten temat za bezcelową. Jestem zadowolona, że nie posłałam dziecka do przedszkola integracyjnego, są jednak osoby, które są zadowolone, że posłały. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenkaaa78 Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 11:06 Bardzo podoba mi się okreslenie wszystkich dzieci niepełnosprawnych mianem upośledzonych... Odpowiedz Link Zgłoś
abosa Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 11:31 > 1. Plucie. > 2. Bicie innych dzieci po głowie bez żadnej przyczyny. > 3. Uderzanie głową w ścianę. 1 i 2 zdarzają się wszystkim dzieciom, chcę przez to powiedzieć, że można się tego "nauczyć" również od w pełni zdrowych kolegów, a co do punktu 3, nie sądzę, aby zdrowemu dziecku weszło to w nawyk, nawet krótkotrwały; > Właśnie z tego powodu (ze zwględów bezpieczeństwa) przedszkole nie przyjmuje > np. dzieci z niaczyniakami na głowie i twarzy, (wszystkie inne przedszkola w > okolicy przyjmują). W przedszkolu, do którego uczęszcza moja córka, nikt nie pytał o naczyniaki; Nie ja to "uważam", ale tak uważają rodzice niektórych dzieci, chodzących do > przedszkola integracyjnego na naszym osiedlu, dyrektorka tego przedszkola i > wychowawcy, z którymi rozmawiałam. Jedna ze znajomych też wypisała dziecko z "mojego" przedszkola, bo bała się, że się "nauczy"... . Ale znając ją, nie dziwię się, że tak postąpiła Ale mnie nurtuje samo nazwanie problemu, owe "nauczy się". Na czym miałoby to nauczenie polegać, czym być, w konsekwencji? Na naśladownictwie? Na uwstecznieniu? Czy to zahamuje rozwój zdrowego dziecka? Powołujesz się na opinie dyrektora i wychowawcy, ale czego one konkretnie dotyczyły? Usłyszałaś potwierdzenie, że nauczy się zachowań? I tyle, czy coś z tego ma wynikać? > Ale mnie nie zależy, żeby moje dziecko powtarzało takie zachowania. Mnie też nie zależy Ale, jeśli zacznie, potraktuję to jak coś zupełnie naturalnego, pogadam z nią, z nauczycielką i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
esi1 Re: Przedszkola intergracyjne...? 14.09.06, 11:43 Moje chodzi, ale za dużo ci nie powiem, bo to jego debiut. Przy wyborze nie zastanawiałam się w ogóle nad "integracyjnością". Miałam po prostu w miarę blisko domu dwa przedszkola i po rozeznaniu wybrałam to - okazało się integracyjne. Jak moje dziecko będzie się tam czuło na dłuższą metę - zobaczymy. Na plus jest to, że grupa liczy sobie tylko 21 dzieci (a nie 32 jak się czasem zdarza). Są trzy panie nauczycielki (jedna główna i dwie pomocnicze) i pani woźna do pomocy przy posiłkach. Minusów na razie nie widzę. Odpowiedz Link Zgłoś
neomia Re: Przedszkola intergracyjne...? 14.09.06, 21:23 Moge teraz co nieco wiecej napisac na temat naszego przedszkola. Jest rewelacyjne!!!! Uważam, że to była słuszna decyzja. Dzieci mają dostęp do logopedy, rehabilitanta, psychologa. Same panie wychowaczynie i pomoce są całym sercem zaangażowane w opiekę nad dziećmi.Grupa jest mała 19 osób. Nie ma kłopotu, że dziecko ma problem zsiusianiem czy jedzeniem. Poza tym opiekaspecjalistów objęte sa "zdrowe" dzieci. Odpowiednoi do wzrostu będą dopasowane krzesełka i stoły. Fakt, jest to nieduże przedszkole, bo są 3 grupy mieszane i jedna specjalna. Panie znają po imieniu każde dziecko i to z innych grup. Nie zaobserwowałam u moich dzieci jakiegoś szczególnego naśladownictwa... A wzrosła tylko samodzielność, tempo niesamowite! Odpowiedz Link Zgłoś
brufa Re: Przedszkola intergracyjne...? 15.09.06, 14:20 czy ktoś mógłby podać namiary na polecane przedszkola integracyjne w Warszawie? bardzo mnie to intersuje a na razie watek jest czystoteoretyczny będę wdzięczna za wskazówki Odpowiedz Link Zgłoś
july.29 Re: do brufa 15.09.06, 18:25 w wątku nt. przedszkoli integracyjnym (tym, który wczoraj założyłaś) masz 2 odpowiedzi. j. Odpowiedz Link Zgłoś
brufa Re: do july.29 15.09.06, 21:53 widziałam jeden adres (dziękuję) i ogólne wskazanie dzielnic hasło "przedszkola integracyjne" funkcjonuje w wyszukiwarkach, trudniej dowiedziec się jak jest w danym przedszkolu , stąd moje pytanie, chyba niezbyt niestosowne w tym wątku jest sporo komentarzy dotyczących konkretnych placówek, gdyby można je skorelować z adresami to informacje byłyby bardziej pomocne Odpowiedz Link Zgłoś
shea Re: Przedszkola intergracyjne...? 10.02.07, 21:52 a czy mozna prosic o wskazanie o jakich placówkach mówicie? właśnie nosze się z zamiarem złożenia podania do przedszkola integracyjnego z góry dziękuję za info Odpowiedz Link Zgłoś
agamonia ja posłałm, tj walczyłam 1,5 roku aby się dostało 15.09.06, 14:38 jest po prostu swietnie - dziecko uwrażliwa się na potrzeby innych,łtawo akceptuje, że innośc nie oznacza obcość czy wrogość, personel jest super przygotowany do pracy "mieszanej", dodatkowo obbserwcja pychologa, pedagoga specj. dyzury pediatry i faktycznie to przedszkole ma motywację i pasję do pracy z dziećmi, podejscie indywidualne, ścisły kontakt z rodzicami, informację zwrotną co do nasladowania: NIGDY nie uwierzę, że zdrowe dziecko przejmie zachowania niepełnosprawnego - może jakieś czasowe humory, testowanie natowmiast ZAWSZE uwierzę, że może przejąć zachowania niekontrowloanej agresji u dziecka zaniedbanego wychowawczo, w masowej instytucji, że może się w niej czuć nieszczęsliwe, bo w grupie 26 dzieci pani nie daje rady panowac nad grupą i np. wrzeszczy, idotycznie karze izolując, zawstydzając itp. oczywiście podkreślam, że wszystko zależy od tego, JAK prowadzona jest placówka, kogo p. Dyr zatrudnia, czy kontroluje kwalifikacje, prace wychowawców powiem wam, że jestem po prostu szcześliwa, że moj syn ma taką opiekę i kontakt z dziećmi o "specjalnych potrzebach edukacyjnyhc" ten świat na zewnątrz jest nienormalny, a nie niepełnosprawne dzieci w grupie syna! Odpowiedz Link Zgłoś
tartulina Re: ja posłałm, tj walczyłam 1,5 roku aby się dos 05.10.06, 15:06 Wyżej opiane przedszkole (Praga PŁ ul. Bartosika5)jest godne polecenia. Mój syn chodził tam 3 lata i byłam bardzo zadowolona. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś