Dodaj do ulubionych

Ceesarka na Ujastku

20.05.06, 11:49
Proawdopodobnie czeka mnie cc ze względu na ułożenie dziecka. Chciałabym
rodzić na Ujastku, mam w związku z tym prośbę do wszystkich mam które miały
tam cc o odpowiedź na kilka pytań:
1. Jakie badania należy wykonać przed tym zabiegiem?
2. Co należy zabrać ze sobą do szpitala (poza tradycyjnym zestawem, czy coś
jest potrzebne)?
3. Jakie dostaje się znieczulenie?
4. Czy mąż może być obecny przy zbiegu, a jeśli nie to kiedy najwcześniej może
mi towarzyszyć?
5. Kiedy po zabiegu dostaje się dziecko do karmienia?
6. Czy jest się od razu na stałe z dzieckiem, czy jest ono zabierane na
oddział noworodkowy?
7. Po ilu dniach wychodzi się ze szpitala?

Z góry serdecznie dziękuję za wszystkie odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • elioli Re: Ceesarka na Ujastku 20.05.06, 12:45
      Witam!

      Mialam cc na Ujastku w styczniu 2005.
      Niestety nie pamietam jakie badania byly potrzebne (chyba owa, hbs, grupa krwi)
      ale lekarz Ci wszystko powie a pewnie ktoras z dziewczyn ma lepsza pamiec.
      Jest strona Ujastka z informacji tam podanych mozesz skorzystac.
      Co do znieczulenia to ja mialam podpajeczynowkowe - przyszla pielegniarka i
      pani anestezjolog i takie zaproponowaly po wczesniejszym wywiadzie.
      Maz musi zaczekac na czas samego zabiegu ale z dzieckiem moze byc od razu gdy
      tylko wyjedzie z sali operacyjnej.
      Dziecko dostalam chwile po porodzie, gdy znalazlam sie na sali poporodowej.
      W ciagu dnia mialam mala caly czas przy sobie a na dwie noce byla zabrana na
      oddzial noworodkow - trudno by Ci bylo sie zajmowac dzieckiem bo masz jeszcze
      wtedy cewnik no i musisz zaczac wstawac.
      Mala urodzila sie w poniedzialek - we czwartek bylysmy juz w domku wink
      Wszystko bylo ok. Jestem bardzo zadowolona z tego szpitala.
      Powodzenia!
      • jdylag75 Re: Ceesarka na Ujastku 20.05.06, 13:08
        Miałam tak samo w listopadzie 2005, dostałąm jeszcze znieczulenie wziewne, bo
        wymiękłam przy cięciu wink w związku z tym nie dostałąm dziecka do karmienia, z
        resztą i tak pokarm pojawił się po 2 dobach, mały jest wcześniakiem. Dziecko na
        noc zostawało na oddziale noworodków. Po 2 dobach dziecko było przy mnie cały
        czas. Urodziłam we wtorek w domu byliśmy w niedzielę. Polecam ten szpital,
        obsługa jest bardzo pomocna i nikt nie żałuje środków przeciwbólowych. Mam
        tylko zastrzeżenia do pediatrów.
    • nitka111 Re: Ceesarka na Ujastku 20.05.06, 13:21
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=36428284&v=2&s=0 może ci się
      przyda smile
    • pecja Re: Ceesarka na Ujastku 20.05.06, 16:04
      Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi i za linka do podobnego wątku.
    • maltez Re: Ceesarka na Ujastku a karmienie 20.05.06, 22:24
      Ten watek odpowiedzial prawie na wszystkie moje pytania wink. Mam planowana
      cesarke z powodow medycznych na wrzesien. Od czerwca bede chodzila do szkoly
      rodzenia na Ujastku, ale niepokoi mnie problem karmienia po cesarce. Ja raczej
      pokarm bede miec... juz mi wycieka z piersi wink i bardzo bym nie chciala, aby
      moja coreczka byla sztucznie dokarmiana. Czytałam, ze mozna juz dziecko godzine-
      dwie po cesarce przystawiac i jak to jest potem, jesli maluszka zabieraja?
      • jdylag75 Re: Ceesarka na Ujastku a karmienie 20.05.06, 23:36
        Mamusia, która leżała koło mnie karmiła od razu jeszcze na sali operacyjnej,
        ona była twardzielką i była świadoma podczas cc. Później synka przynosiły jej
        do karmienia pielęgniarki,a na drugi dzień z nią spał, myślę, ze możesz o to
        poprosić i równocześnie zaznaczyć, ze nie życzysz sobie dokarmiania.
        • maltez Re: Ceesarka na Ujastku a karmienie 22.05.06, 18:11
          A czy przy planowanym cc na Ujastku wyznaczony termin jest na "zimno" czyli
          kolo 39 tc czy czeka sie do skurczy?
          • jdylag75 Re: Ceesarka na Ujastku a karmienie 22.05.06, 20:38
            Dziewczyna, o której pisałam miała wyznaczony termin, przyjechała do szpitala
            przegłodzona - 6 godzin- bez skurczy, ja akurat przyszłam ze skurczami i
            okazało się, ze dziecko obróciło się spowrotem na pupę stąd cc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka