Dodaj do ulubionych

Szpital Praski

05.10.06, 14:12
Termin mam na 23.10.Czy któraś z Was rodziła tam ostatnio?Jak z miejscami,nie
ma problemów z przyjęciem?Dzięki za informacje
Obserwuj wątek
    • ktos1232 Re: Szpital Praski 05.10.06, 20:33
      Witamsmile nie rodziłam, ale termin też mam na 23.10. smile więc może się spotkamy
      między jednym parciem a drugim hihihi smile Czytałam na tym forum opinie i są
      zadowalające. Jedno co wiem, jeśli jesteś zainteresowana znieczuleniem, to w
      zeszłym tygodniu nie było takiej możliwości, bo nie przedłużyli umowy z
      anastezjologami i nie wiadomo kiedy będą znów robić "na życzenie", bo muszą tą
      umowę podpisać...
    • primavera12 Re: Szpital Praski 06.10.06, 09:06
      Ja mam termin za 4 tyg. i też zamierzam tam rodzić. Jakieś 2 tyg. temu byliśmy
      z mężem obejrzeć oddział. Pielęgniarka, która nas oprowadzała mówiła, że nie ma
      problemu z miejscami chociaż w drugiej połowie września mieli więcej pacjentek
      niż zwykle ale nie odsyłali do innych szpitali. Poniżej link do dosyć "świeżej"
      relacji z tego szpitala.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=49280086&a=49280086
      pzdr.
      • ktos1232 Re: Szpital Praski 06.10.06, 11:44
        Dzięki za link. Dziewczyna bardzo fajnie to opisała. Ja chodziłam do szkoły
        rodzenia do praskiego i też oglądaliśmy porodówkę. W sumie nic specjalnie mnie
        tam nie przeraziło, jest fajnie, salki małe dwuosobowe, ale jak ktoś chce, to
        może wykupić jedynkę, która wygląda jak pokoik w hotelu. Panie, które akurat
        miały zmianę były bardzo miłe i ogólnie było cichutko, bo akurat żadna
        dziewczyna nie rodziła, jedynie dwie leżały przypięte do KTG i czekały na swój
        moment. Mam nadzieję, że wszystko będzie o.k. No i oczywiście "po" podzielę się
        swoimi przeżyciami na tym forum.
        • demika Re: Szpital Praski 06.10.06, 14:48
          Dzięki za info.A jak wygląda ta jedynka?I czy osoba towarzysząca może tam z
          tobą zostać na noc?
          Do zobaczenia 23smilechyba,że zacznie się wcześniej
          Pozdrawiam
          • ktos1232 Re: Szpital Praski 06.10.06, 19:16
            Z tego co wiem, to na pewno nie. Bo jak my zwiedzaliśmy, to było już po godz.18
            i w tej jedynce siedział mąż, no i pani położna powiedziała, że odwiedziny tylko
            do 18, ale jak widać nie wszyscy słuchają. Tak więc pewnie do 19-20 będzie mógł
            z Tobą ktoś tam posiedzieć bez większych problemów, ale na całą noc - wątpię.
            Przy porodzie może być, ale później to już ją pewnie wygonią do domu. Zresztą
            nie miałaby gdzie się położyć, bo łóżka wąskie smile
            Jedynka jest jak pokoik hotelowy - telewizor, komoda, stolik + dwa fotele,
            lampka nocna. Dokładnie się nie przyglądałam, bo było tam małżeństwo i nam tylko
            tak przez próg pozwolili popatrzeć, ale całkiem przyjemnie. Doba kosztuje 80zł i
            trzeba od razu wykupić 3 doby - taka zasada. Ale te pozostałe salki, a właściwie
            boksy, dwuosobowe też fajne. W sumie to tylko 3 doby - da się przeżyćsmile) a
            później do domku i już na swoim smile)
            Powodzenia smile
            • demika Re: Szpital Praski 06.10.06, 19:29
              Zresztą z kimś w pokoju zawsze przyjemniejsmileTeż życzę powodzenia.Może nawet do
              zobaczenia?smile
              • ktos1232 Re: Szpital Praski 06.10.06, 20:39
                też tak myślę; jakaś dziewczyna na forum pisała, że jak się idzie np. do wc, to
                druga dziewczyna zawsze zerknie na Twojego dzidziusia, gdyby zaczął kwękać lub
                coś takiego. Poza tym można sobie pogadać, zawsze to raźniej i w razie czego
                zawoła pomoc. Różnie to bywa. Gdybyś poczuła bóle, to daj znać, że już jedziesz
                - ja też napiszę zanim wyruszę z domu - pod warunkiem, że nie będzie to jakaś
                szalona jazdasmile))
                • demika Re: Szpital Praski 07.10.06, 08:48
                  Gdyby coś to pisz na gg4792842
                  Pozdrawiamsmile
                  • ktos1232 Re: Szpital Praski 07.10.06, 10:03
                    moje gg to 4096503.Pozdrsmile)
                    • darni1 Re: Szpital Praski 26.10.06, 22:53
                      Ja we wtorek wyszłam z Praskiego. Byłam kilka dni na patologii ciąży. Niestety
                      na porodówce było tak tłoczno, że dziewczyna, która miała wywoływaną ciążę już
                      się rozsypywała, a nikt jej nie sprowadzał, bo nie było gdzie rodzić. Co do
                      zespołu lekarzy i pielęgniarek nie mogę nic złego powiedzieć. Chociaż zawsze
                      znajdzie się jakaś mniej czuła. Polecam dr Elżbietę Miłecką i dr
                      Dobrowolskiego.Zabójczy jest Ordynator. Nazywałyśmy go Wielka Ręka. Szybki i
                      rzeczowy, ale badanie ginekologiczne jest bardzo nieprzyjemne. Ale dało się
                      przeżyć.
                      • ktos1232 Re: Szpital Praski - urodziłam 24.10.2006 01.11.06, 14:26
                        Wyszłam w niedzielę -29.10. bo mały miał żółtaczkę i grzał się w "solarium". Już
                        wiem jak to jestsmile) poród naturalny z nacięciem i szyciem, ale spoko. Myślałam,
                        że będzie gorzej. Położna, która odbierała mój poród - Wspaniała Kobieta, młoda
                        Pani Doktor, która później mnie szyła, zrobiła to koncertowo smile) nie pamiętam
                        czy był ktoś jeszcze przy porodzie, bo sporo się działosmile)Ale całe te 5 dni, a
                        prawie 6 wspominam bardzo dobrze. Panie Położne i Pielęgniarki - niesamowite
                        kobiety, zawsze służące fachową pomocą, co dla mnie było bardzo istotne. Poza
                        tym nie rozczulały się nade mną niepotrzebnie i bardzo im za to dziękuję -kiedy
                        trzeba postawiły do pionu -i o to chodzi. Osobiście bardzo polecam tam poród.
                        Jedynie co niewygodne - to łóżka - odnosi się wrażenie jakby leżało się w
                        hamaku, dzięki czemu trudno wstawać i po jakimś czasie kręgosłup boli, ale to
                        "pikuś", bo reszta jest o.k. smile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka