Dodaj do ulubionych

Szpitale Kraków :)

IP: *.* 29.09.02, 21:25
Cześć przeszłe i obecne mamy...Chciałabym się dowiedzieć czy któraś z was może mi doradzić jakiś przyjazny szpital w Krakowie..Przyznam sie,ze troszke boje sie porodu....Dziekuje z góry i czekam na odpowiedz... :)
Obserwuj wątek
    • Gość: AnetaB Re: Szpitale Kraków :) IP: *.* 30.09.02, 15:38
      Nie słyszałam o żadnym szpitalu, przyjaznym tak, jak by się tego chciało. Najwięcej zalezy od zmiany, na jaka się trafi. W Narutowiczu przeżyłam poród "nierodzinny" - dobra opieka, miłe panie położne i świetny lekarz. Miałam również okazje obserwować zachowanie wobec innych pacjentek - bez specjalnych czułości, ale w porządku i z dbałością o wszystko.Są też tam porody rodzinne, ale lekarze ich nie znoszą. Sama nie polecam. Wiecej kłopotu miałabym z meżem niz z sobą i dzieckiem. Po urodzeniu dziecka, na położnictwie cały czas można być z maluszkiem, zabierają na dwie godziny w nocy, do kapania i badania i w czasie gdy mamy mają posiłki. W szpitalu dokarmiaja sztucznym mlekiem, mimo iż zastrzegają, że absolutnie nie. Mnie też tak zapewniano i tak napisano w książeczce zdrowia. Gdy książeczkę zgubiłam i musiałam zgłosić się na tamten oddział po nową - wpisano karmienie mieszane. Byłam wściekła.Jestem przekonana, że sa lepsze placówki.
    • Gość: MagdaW Re: Szpitale Kraków :) IP: *.* 30.09.02, 20:54
      Rodziłam niedawno, bo 31 lipca w Szpitalu na Siemiradzkiego i bylo naprawdę bardzo miło. Rodziłam z mężem, mieliśmy osobny pokój, ja mogłam chodzić i brać prysznic. Co jakiś czas przychodziła położna, badała i informowała nas o przebiegu porodu. A finisz porodu był naprawde super! Ponieważ chodziłam na szkołę rodzenia przy tymże szpitalu, wiedziałam co mam robić, jak położna mówiła mi kiedy przeć itd.Poza tym położną miałam wspaniałą, bardzo ciepłą w trakcie pierwszej i drugiej fazy,a jednocześnie sprawną i zdecydowana w trzeciej, końcowej fazie. Dostałam dziecko na brzuch, potem mąż poszedł z panią doktor na badanie. Zaraz potem (tzn. pół godziny po porodzie)położna pomogła mi przystawić dziecko do piersi. Mąż mógł być ze mną ile chciał. No i jeszcze dostałam obiad jeszcze na sali porodowej! Jedzenie maja świetne! Zaraz po porodzie położna pomogła mi z mężem iść pod prysznic. Personel bardzo miły, o wszystko można się pytać i wszystkiego dowiedzieć. Pani od laktacji chodzi i sprawdza jak dziecko ssie itp. Naprawdę, poród w tym szpitalu wspominam bardzo dobrze, jak i cały trzydniowy pobyt.MagdaW
      • Gość: SYLWIAKR Re: Szpitale Kraków :) IP: *.* 01.10.02, 15:56
        DZIEKUJE DZIEWCZYNY ZA DOBRE RADY..NAPEWNO SIE NAD NIMI ZASTANOWIE ;))))))POZDRAWIAM WSZYSTKIE MAMCIE...
    • Gość: Ola.P Re: Szpitale Kraków :) IP: *.* 30.09.02, 23:34
      Ja rodzilam w Rydygierze i wspominam to bardzo milo. Rodzilam z mezem, co nas kosztowalo 150 zl, ale bylo warto. Potem caly czas bylam z dzieckiem a maz mogl przyjsc w kazdej chwili. Personel tez mily i kompetentny. Polecam. Pozdrawiam, Ola
    • Gość: publicysta Szpitale Kraków; Gronkowiec w Narutowiczu IP: *.* 01.10.02, 18:56
      Moja Zona rodzila w Szpitalu Narutowicza, lezy tam juz dwa tygodnie. Dziecko zarazilo sie w szpitalu gronkowcem. Poznalismy w ciagu tych 2 tygodni juz 5 innych dziewczyn ktorych dzieci rowniez byly/sa zarazone gronkowcem. Nie wiem czy to regula w tym szpiatlu, czy taki czas. Ale fakt jest faktem.
    • Gość: Paulina1 Re: Szpitale Kraków :) IP: *.* 01.10.02, 21:35
      Cześć!!Co do Narutowicza, to zgadzam się w 100% z pozostałymi. Nie mam ochoty nawet wracać do wspomnień, a więc w punktach:1. Jacek wyszedł ze szpitala z gronkowcem (bez komentarza)2. Wyszliśmy w 5 dobie po porodzie, a ja wróciłam dzień później z zakażeniem wewnątrzmacicznym ( bez komentarza)3. Poród rodzinny płatny oficjalnie 500 zł 1,5 roku temu, nie wiem,ile teraz ( komentarz: nieoficjalnie mogłam spokojnie rodzić w Niepołomicach)To tyle w skrócie... a przepraszam, zapomniałam:4. w ubikacji tak małej, że w drzwiach zrobiono wyrwę, żeby można się było zamknąć, pół ściany (przepraszam, jeśli komuś niedobrze ) wymazane krwią ( bez komentarza).Nikomu nie polecam, a sama wybrałam Narutowicza z powodu bardzo dobrej renomy i oczywiście bardzo wysokich notowań w przewodniku "Rodzić po ludzku", o ironio losu.........Paulina
    • Gość: axa Re: Szpitale Kraków - Ujastek IP: *.* 01.10.02, 21:48
      cóż sama nie dawno miałam ten sam problem - dreszcz przebiegał mi na myśl o szpitalnym łóżku i niemiłym personelu. Wszystkie te rzezcy mnie ominęły zdecydowałam sie bowiem rodzić na Ujastku. Mimo oszczerczego wręcz programu w TVN o prywatnych klinikach ponownie zdecydowałbym się tam rodzić. Miło, przyjemnie wręcz komfortowo. Pokój przedporodowy 1-osobowy z łazienką, poporodowy 2-osobowy z łaznienką. Sam szpital wygląda bardziej jak hotel niz jak szpital. Rodziłam w lipcu a tam była klimtyazacja - super! Personel bardzo miły, usmiechniety, pomocny. Poród rodzinny sprowadza się do tego, że mąż jest cały czas z Tobą (mój od 7.00 do 22.00 non stop). Nie ma limitowanych odwiedzin. A to wszystko za 300 zł i ani grosza więcej :-))Jeżlei będziesz miała jakieś pytania to pisz na adres e-mail.Pozdrawiam i życzę trafnego wyboru :-)))
    • Gość: Barkus Re: Szpitale Kraków :) IP: *.* 01.10.02, 22:09
      Polecam SPES-na Salwatorze!!!Wspaniale wspominam poród w kwietniu tego roku!!!Poczytaj też opinie na stronie www.bajbus.pl Tam znajdziesz złotą i czarną listę szpitali w Krakowie.Spes jest kliniką prywatną, jeśli jesteś ubezpieczona to rodzisz bezpłatnie-płaci się za znieczulenie i poród rodzinny.Ale opieka wg mnie jest fantastyczna.Pozdrawiam i życzę powodzenia!NIE MARTW SIĘ NA ZAPAS!!!!!!
    • Gość: thessi Re: Szpitale Kraków :)-RYDYGIER IP: *.* 12.10.02, 10:21
      WItam :)JA rodziłam w Rydygierza i jesli moge polecać to tylko tamten szpital. Polożne są rewelacyjne i te od rodzących i te które się później zajmują maluchami. Opieka rewelacyjna jedzonko również. NIe dokarmiają dzieci jeśli się o to prosi pozatym jets roaming-in. MOżna chodzić wieczorem na kąpiele z dzieciątkiem i wszystkiego dopytać sie polożnych naprawde rewelacja. JA za poród nie płaciłam choć miałam maiec rodzinny inaczej się potoczyło- z perspektywy czasu i lepiej bo mój oszlalał by po 12h :)Jeśli są pytania prosze pytac.Pozdrawiam,Thessi mama MAteuza
      • moni73 Re: Szpitale Kraków :)-RYDYGIER 20.06.03, 14:22
        Hej
        Wreszcie ktos zauwazyl ze w tym szpitalu mozna urodzic w dobrych warunkach i
        milej atmosferze. We wrzesniu urodzilam tam córeczke. Na porodówce bylo super-
        rodzilismy razem z mezem , nie mam zadnych zastrzezen. Położna pani A. Serafin-
        POLECAM, naprawde bardzo dobrze sia nami opiekowala, ani na chwile ode mnie
        nie odchodzila- dodam ze NIC jej ekstra nie placilam!Potem na oddziale tez
        bylo całkiem milo, ale tutaj juz wiele zalezalo od zmiany pan pielegniarek.
        Byly mniej lub bardziej zaangazowane ale nie mam wiekszych zastrzezen. Oddzial
        jest dosyc nowy wiec warunki sa dobre, podobnie jak jedzenie. Jedyne co mnie
        troche draznilo to fakt ze odwiedziny byly non stop i bez limitu czasowego i
        ilosciowego. Poprostu wstydzilam sie jak maz pani obok majacy w zwyczaju
        spedzac tam caly dzien, patrzyl jak z obolaly tylkiem (za przeproszeniem)
        gramolilam sie na lozku. Ja wiem ze wiele mam uzna nieograniczone odwiedziny
        za plus- mnie jednak przeszkadzaly. No i nie spodobalo mi sie to ze na nocnej
        zminie pani nie chciala mimo prosb dac mi sztucznego jedzenia dla ciecka,
        warczac ze tu sie karmi natturaknie. Mniejsza o powody dla ktorych poprosilam
        o butelke, ale faktemn jest ze w nocy jej nie dostalam. Na drugi dzin pani z
        innej zmainy sama bez proszenia przyniosla bo mal dramatycznie spadala z wagi.
        I bynajmniej nie przeszkodzilo mo to corki karmic piersia co zreszta do dzis
        skutecznie czyniesmile
        Pozdrawiam wszystkie przyszle mamusie i miomo tego incydentu zachecam do
        rodzenia w tym szpitalu. A zeby wszyscy mieli jasnosc ani ja ani nikt z mojej
        rodzniy tam nie pracuje!
        • wepio Re: Szpitale Kraków :)-RYDYGIER? Ujastek? 21.06.03, 16:23
          No to mi dałyście do myślenia....
          A jakie w Rydygierze są warunki salowo - łazienkowe? Bo Siemiradzkiego z tym
          skandalicznym brakiem komfortu na pewno nie powtórzę!
          Chyba na starośc robię się wybredna...
          Aha- moim problemem jest bardzo mały dzidziuś jak na wiek ciązowy i to, że jak
          siostrzyczka chce się chyba trochę posopieszyć sad
          No to czekam na podpowiedzi smile
          POzdrawiam Weronika i 32 tyg. Tajemniczy KToś

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka