pisdokracja
14.01.07, 18:44
Biskup Jerzy Dąbrowski był świadomym, wynagradzanym za współpracę agentem
bezpieki.(..)"Byliśmy mile zaskoczeni, gdy podczas pobytu na soborze polskich
biskupów Ignacy [pseudonim ks. Dąbrowskiego] z własnej woli przyniósł i
zadeklarował dostarczać kolejno następne protokóły z posiedzeń episkopatu
polskiego, odbywanych w Rzymie - napisał w jednym z raportów oficer wywiadu
Wilski. - Dostarczył materiały prawie ze wszystkich posiedzeń. Były to
dokumenty o dużej wartości operacyjnej. W tym okresie Ignacy dostarczył też
szereg informacji o tematyce watykańskiej". I dalej: "[...] Ignacy wraca z
szansą awansu w kraju. Nie jest zdekonspirowany. Jest dojrzalszy i mający
większe doświadczenie życiowe. To wszystko wymaga odpowiednich form
postępowania z nim. Moim zdaniem, należy w dalszej współpracy z nim w kraju
jeszcze silniej zaakcentować płaszczyznę równego partnerstwa, dialogu.
Zaniechać żądania spraw małostkowych, a skoncentrować się na sprawach
zasadniczych". ("Charakterystyka TW Ignacy" datowana 21.07.1970 r.).(..)Nie
są mi znane okoliczności jego śmierci, sądzę jednak, iż należałoby je zbadać
raz jeszcze, mimo że od wypadku, w którym zginął, upłynie w lutym szesnaście
lat.
www.wprost.pl/ar/?O=98746
co ma w tej sprawie do powiedzenia komisja historyczna episkopatu ? Pewnie
nabrala wody w usta .. hehehehe