Bielanski

01.07.07, 21:04
dziewczyny, czy jest jakas szkola rodzenia przy szpitalu Bielanskim? i jakis
sposob, zeby zostac tam przyjeta na porod? macie jakies swieze doswiadczenia? kk
    • batutka Re: Bielanski 02.07.07, 15:18
      podnosze, bo tez sie tym interesuje
      a swoja droga - do cholery, no po prostu mnie krew zalewa jak slysze, ze cos
      trzeba zrobic, zeby przyjeli na porod, zawsze myslalam, ze to kobieta wybiera
      szpital i jak rodzi to po prostu jedzie do szpitala i tam ja przyjmuja
      teraz widze, ze chyba jest inaczej sad
      dziewczyny, wyjasnijcie mi prosze (bo zupelnie nie orientuje sie w temacie) -
      zaczynam rodzic, jade do szpitala i tam mnie moga nie przyjac??????? to mam
      rodzic na ulicy?
    • batutka Re: Bielanski 02.07.07, 19:16
      nikt nie jest w stanie odpowiedziec mi na to pytanie?
      • dc22 Re: Bielanski 02.07.07, 20:48
        po pierwsze - bielanski teraz zamkniety wink to tak na wszelki wypadek jakby
        termin byl na juz.

        poza tym toeria (!!!) mowi tak - jesli jedziesz do szpitala i mowia Ci ze nie
        ma miejsc - musza znalezc miejsce w konkretnym szpitalu, zadzwonic tam,
        uprzedzic ze jedziesz. powinni Ci tez zorganizowac transport (ale na ogol
        samemu sie go ma i nie korzysta z tego).
        musza Cie zbadac i okreslic czy moga Cie odeslac
        to sa podstawowe prawa i warto je znac!
        • kk_1976 Re: Bielanski 02.07.07, 21:47
          a dlaczego Bielanski zamkniety? strajk czy remont? kk
          • buzula Re: Bielanski 02.07.07, 22:05
            Od 01-07-2007 jest remont przez 2 tyg.
            Dyżurują 3 lekarze na zmianę, ale z tego co wiem to pozostały personel miał wziąść obowiązkowy urlop więc nie spodziewam się aby porody były przyjmowane.

            A z odsyłaniem jest tak;
            jesli szpitał ma ograniczoną liczbę łóżek bezpłatnych, a rodząca nie chce / po prostu jej nie stać na płatne to ją odsyłają do innego szpitala - patrz żelazna, spotkało to moje dwie koleżąnki choć ja sama rodziłam tam (płatnie) i bardzo polecam jeśli ktoś może sobie pozwolić. Na ŻELAZNEJ są 2 (słownie dwa) bezpłatne łóżka w jednej sali dwuosobowej i 7 płatnych w salach do porodów rodzinnych, są jeszcze jakieś o podwyższonym standarcie ale nie widziałam, więc się nie wypowiadam.

            Czyli niestety jak nie wiadomo o co chodzi to jak zwykle o kasę.

            ps. teraz jestem w 24 tyg, ciąży powikłanej (gwarantowany wczesniaczek) i nawet nie będę startować na żELAZNĄ bo mnie odeślą - jestem za skomplikowanym przypadkiem i ... mogę popsuć statystykę. Smutne ...

            A o Bielańskim poczytałam na www.rodzicpo ludzku.pl i nie ma najlepszych recenzji. Jeśli dotrzymamy do 32 tyg, ciązy to tam i tak urodzę bo jestem tam regularnie konsultowana, jeśli wczesniej rozpocznie się poród to na czerniakowskiej.

            W w-wie Czerniakowska, Kasprzaka i Karowa to jedynie szpitale z zapleczem do ratowania skrajnych wczesniaków. To tak ku rozwadze.

            Nie wiem jak teraz wygląda sprawa porodów rodzinnych w Bielańskim ale w ciągu 3 tyg, to zbadam.

            pozdrawiam,
            buzula
            • batutka Re: Bielanski 03.07.07, 03:09
              dzieki dziewczyny za odpowiedzismile
              • dc22 Re: Bielanski 03.07.07, 05:38
                do wczesniakow jeszcze jest przygotowany starynkiewicz (ale tez teraz
                zamkniety uncertain )
                ja od zelaznej uciekam gdzie pieprz rosnie.... i nie przekonuja mnie achy i
                ochy w mediach oraz niezle zorganizowany PR. juz zdazylam sie przekonac ze
                reklama to nie wszystko...
                • mamazo zelazna 04.07.07, 15:06
                  Zelazna nie przyjmuje "skomplikowanych" przypadków, bo nie są na to dostatecznie
                  przygotowani. Myślę, że to dobrze, że nawet jeśli mają miejsce, to takich kobiet
                  nie przyjmują. Nie jest to szpital 3 stopnia referencji, tak jak np. Karowa, czy
                  Starynkiewicza, albo Kasprzaka, które specjalizują się w ratowaniu
                  najwcześniejszych wcześniaczków.
                  I myślę, że na Żelaznej nie chodzi o statystykę, ale o to, że jeśli dziecko
                  umiera, bo szpital nie ma super specjalistycznego sprzętu, by je ratować, to
                  chyba bardziej cierpi matka niż statystyka szpitala. (dosadne, acz prawdziwe)
    • agusiak.k Re: Bielanski 05.07.07, 07:43
      Witam

      Ja mam lekarza prowadzącego ze Szpitala. Jak jest z odsyłaniem nie wiem -
      zobaczymy po miom porodzie, nie chce płacić za położną, woel tą kaskę zostawić
      sobie na ZZO, bo czasem ono ratuje tyłek.

      Szkołę rodzenia polecam bardzo. Ja jestem zadowolona, podejście bardzo rzeczowe
      i można się wiele dowiedzieć, warto także zadawać pytania - zawsze dostaniesz
      odpowiedź. Znajomi, któzy chodzili do innych szkół nie dowiedzieli się tylu
      rzeczy co my na SR w Bielańskim. Szkołą jest bezpłatna dla mieszkańców Wa-wy,
      osób zatrudnionych lub tu studiujących. Trzeba sie dużo wcześniej zapisywać bo
      są bardzo obłożeni - jest bardzo dużo chętnych.
      Fantastyczne są ćwiczenia z panią kariną - jeśli mozecie się nie nie wybrać
      (nie ma przeciwskazań)- polecam.

      Ja mam termin nan koniec lipca ale już teraz staram się leżeć co by nie zacząć
      rodzić w trakcie remontu ;/
      • eska762 Re: Bielanski 05.07.07, 10:33
        w bielańskim teraz remont, ja byłam w dniu mojego porodu na izbie czyli 23.06,
        podjechałam tam bo miałam najbliżej, a dostałam krwawień. jak stwierdizli, że to
        akcja porodowa jednak, to chcieli mnie odesłac do Płocka!!! Ponieważ chciałam
        rodzic w wołominie i im to powiedziałam, to mnie opieprzyli, że po co do nich
        przyszłam - BO MIAłAM KRWAWIENIA I BYłO NAJBLIżEJ! Chodzilismy tez tam do szkoły
        rodzenia - bez rewelacji, naprawdę...
        Pojechałam w końcu do Wołomina, urodziłam "na spokojnie", bez chamskich
        komentarzy lekarza i połoznych, jak to miewa miejsce w bielańskim.
        Powinnam miec do tego szpitala sentyment, jestem z Zoliborza, tam sie urodziłam,
        tam mnie gipsowali i zszywali przez całą burzliwa młodość smile) ale naprawdę jeśli
        chodzi o połoznictwo to jestem zdecydowanie nastawiona negatywnie, troche
        poznałam połozne i lekarzy, poniewaz przez ostatnie 4 tyg. ciązy prawie
        codziennie byłam na ktg...
        A to numer do połoznej, która zajmuje sie organizacja zajęc ze szkoły rodzenia:
        0 502 429 610. Nie stety nie pamietam nazwiska, ja zapisywałam się juz w 5m-cu
        ciązy, zajęcia były w 8 m-cu i załapałam sie na ostatnie wolne miejsce.
      • edzia.79 Re: agusiak,k 13.07.07, 08:47
        Nie wiem jak sytuacja bedzie wygladala w Bielanskim ale polowa warszawskich szpitali nie podaje zzo z powodu strajku.
        termin mam na 18 wiec pewnie nic sie nie wyklaruje.
    • martucia79 Re: Bielanski 12.07.07, 21:23
      Jeśli masz połozną umówioną z tego szpitala napewno Cię przyjmą.
      Ja chodziłam do tej szkoły dwa lata temu. Fajny sposób spędzenia czasu, ale
      jeśli chodzi o info jak zajmować się noworodkiem, są skąpe. 1 lekcja była z
      ginekologiem, 1 z panią z firmy o komórkach macierzystych - krew pępowinowa,1 z
      psychologiem i kilka z położną. Jeśli chodzi o Bielański to oddział
      ginekologiczno - połozniczy oceniam dobrze. Fachowy personel, zarówno lekarze
      jak i połozne ( chodziłam do 2 lekarzy z tego szpitala , przy porodzie była
      połozna p. Basia Aleksandrowicz - b. polecam ) poza tym często byłam na ktg.

      Jednak źle oceniam oddział noworodkowy, pielęgniarki rzadko przychodziły na
      sale, nie pokazywały ( tak jak ma to w kilku innych warszaw2kich szpitalach )
      jak kąpać, przewijać - kąpiel dzieci prawie pod kranem. Poza tym niektóre
      lekarki są niemiłe, a pani ordynator niestety nie wprowadza dobrych standardów
      ( podobno w gabitecie lekarzy czuć było dym papierosowy ). Cięzko jest tez się
      doprosić o dodatkowe badania dla dzieciątek, gdy coś w ciązy było nie tak i
      trzeba sprawdzić.

      pozdr.
      • melancholia133 Re: Bielanski 13.07.07, 07:53
        ja też chcę rodzić w Bielańskim tylko zastanawiam się, czy warto opłacać
        położną? czytałam o niektórych szpitalach takie opinie, że "nie opłaca się brać
        położnej, bo i tak wszystkie są miłe, fajne i bardzo pomocne". a jak jest w
        bielańskim? zresztą ja nie bardzo sobie wyobrażam kontakt z położną -
        powiedzmy, że wybieram sobie jakąś panią, umawiamy się, że termin mam na jakiś
        określony dzień, ale wszystko zaczyna się wcześniej, jadę do szpitala, ona nie
        ma dyżuru - i co wtedy?

        • anita.anita80 Re: Bielanski 13.07.07, 10:13
          ja rodziłam w bielanskim 2 razy i opłacałam położną za każdym razem i miałam
          lepsza pewność ,były bardziej pomocne i miłe wolałam zapłacic
          ale położne w bielanskim w są raczej miłe bez opłacenia , ale pare jest tych co
          patrzą na kase i nie wiesz na , którą trafisz
          a z położną jestś umówiona to nie wazne czy ma dyżuru i jak zaczyna się poród
          ona przyjeżdza nie zależnie od pory dnia czy nocy
          a w przypadku gdy bardzo nie może wtedy przyjezdza jej koleżanka bo różne są
          sytuacje
          pozdrawiam
Pełna wersja