Gość: Gość
IP: *.chello.pl
30.04.10, 05:20
Najpierw opowiem od początku.
W ubiegłym tygodniu w piątek do firmy w której pracuje przyszło
pocztą pismo od komornika sądowego o zajęcie mojego wynagrodzenia za
pracę.
Chodzi mianowicie o zadłużenie mieszkania w którym mieszkam a o
takowym zadłużenie nie miałem bladego pojęcia. W dość burzliwej
rozmowej którą zrobiłem w domu mojej matce okazało się, że nie
płaciła za czynsz a bała mi się o tym powiedzieć. Mimo iż przez cały
czas od kiedy pracuje w firmie, czyli siedem lat, dawałem na życie i
mieszkanie moją część czyli jeden tysiąc zł. Jako, że nie przyszło mi
do głowy by matka nie płaciła za czynsz to jej nie sprawdzałem a
tutaj nagle mi komornik wtargnął na pensje. W sumie z kosztami,
odsetkami i zaległym czynszem chodzi o kwotę 24 tysiące zł. I co ja
mogę w takiej
sytuacji zrobić??
Do mnie osobiście żadne pisma do domu nie dotarły, przynajmniej ja
ich nie odbierałem i nic o nich nie wiem. W żaden sposób nie miałem
pojęcia o zadłużeniu a pieniądze na życie dawałem. Część zadłużenia
jestem w stanie spłacić od zaraz wyczyszczając moje konto z
oszczędności. Ale gdzie mam wysyłać pieniądze teraz jak jest wyrok??
Na konto komornika czy konto spółdzielni??