Dodaj do ulubionych

Kompromitacja! Aż dech zapiera...

24.03.04, 11:11
W V Ewangleii zwanej Ewangelią Tomasza jest taki oto fragment:
"Jezus powiedział: (...) I kiedy pójdziecie do jakiegoś kraju, będziecie w
okolicach wędrowali i zostaniecie przyjęci, to jedzcie co wam podali (...) Bo
to co do waszych ust wchodzi nie uczyni was nieczystymi, tylko to, co z
waszych ust wychodzi, to jest to, co was czyni nieczystymi"

Może więc warto zważyć na wypowiadane słowa, bo mają one moc, która może
obrócić sie przeciwko wypowiadającemu. Na jednym z wątków jeden ślązakożerca
właśnie napisał: "ty szmaciarzu", a swych przeciwników nazwał "naziolami".
Pisze też, że koresponduje z fiodorusem. Fiedka, czy tak ma wyglądać
postulowana przez ciebie i twoich kompanów w wierze kultura dyskusji? A może
to kolejna prowokacja? Która to już? Setna? Dwusetna?
Obserwuj wątek
    • wilym Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 11:16
      Co ciekawe, wiekszosc takich tekstow przynajmniej czesciowo odwoluje sie do
      polskiego prawa, ktorego to ich autorzy mienia sie obroncami. Cechuje ich tez
      wyjatkowo jednostronne podejscie do sprawy "lamania prawa" i "obrazania".
      • Gość: harc mistrz Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... IP: 62.233.153.* 24.03.04, 11:31
        coś taki drażliwy franek? Liepiej zaśpiewaj z druchami

        płonie ognisko w lesie
        głos franciszka się niesie
        polskie prowokatory
        bezczelne fiodory
        co żesćie odkryli
        że smierdzą mi pory
        i mam dziurawą kieszeń
        hej płonie ognisko w lesie
        • pan_franciszek Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 12:04
          harc mistrz napisał:
          "co żeście odkryli że śmierdzą mi pory i mam dziurawą kieszeń"
          A ja myślałem, że w tym waszym harcerstwie dba się o higienię osobistą. A tu
          sam harc mistrz ma taki wstydliwy problem. Można jednak jakoś temu zaradzić -
          normalnie gacie sie powinno prać, ale wnoszę z powyższej wypowiedzi, że w tym
          przypadku to raczej nie zda egzaminu (skąd w lesie znaleźć pralkę?). Proponuję
          zatem poranną przebieżkę - tak ze trzy kilometry truchtem przy czym nalezy
          mocno w trakcie biegu śmierdzącymi porami zamiatać. Wprawdzie po zwierzynie nie
          zostanie ani sladu, ale jest szansa, że pory harc mistrzowi będa mniej
          śmierdziały. Mozna tez gacie podrzucić bobrom do strumienia, żeby jakoś z nimi
          do przywoitości doszły. Ale tutaj niestety pojawia się przeszkoda. Otóż
          należałoby wcześniej gacie zdjąć. A sądząc z opisu hrac mistrza skoro aż tak
          śmierdzą, to mogą być też dość mocno do skóry przylepione...
          Na koniec dedykacja (skoro tak lubisz fekaliczne odniesienia) autorstwa B.
          Schaeffera z "Kwartetu dla czterech aktorów" (śpiewaj harc mistrzu przy tym
          swoim ognisku ku chwale harcowania):
          "Kiedy byłem bardzo mały
          Obie ręce mi śmierdziały
          Lecz skońćzyła się ma męka
          Teraz śmierdzi jedna ręka"
          :-)
          • Gość: harc mistrz Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... IP: 62.233.153.* 24.03.04, 12:22
            cóż, ja tam od Szefera wolę nasz teatryk hufcowy
            to śpiewamy dalej

            franka pory irytują
            mocno śmierdzą i zlatują
            bo pan franek strasznie chudy
            w domu jada tylko budyń
            hej płonie w lesie ognisko
            franek śmierdzi biedaczysko

            to co może być ?
            czuwaj
            • pan_franciszek Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 12:53
              Myślałem, że we wcześniejszym poście sięgnąłeś dna, a tu proszę jaka miła
              niespodzianka! A te rymy to z Kijonką szlifowałeś?
              Ale zaraz, zaraz... Teraz na to wpadłem: to przecież pan panie Tadeuszu!
              Ten rytm wiersza, to zacięcie lingwistyczne, ta odkrywczość metafor. Już dawno
              nie dał pan światu tak ozywczego poetyckiego tchnienia. Ale warto było czekać.
              Jakież to ważkie, że irytują! No pewnie że musza irytować najpierw, żeby potem
              zlatować. Irytacja jest tutaj synonimem buntu, niezgodyu na zastana
              rzeczywistość, młodzienczego sprzeciwu, a zlatywanie symbolizuje upadek
              wartości, wygasnięcie morale, deprawację wszystkiego co dobre. Zlatywanie ma
              też jeszcze jeden wspaniały aspekt: nie wiadomo czy zlatują one same, czy też
              wiedzione ręką poety? A może zlatują na przekór poecie i światu odkrywając
              odwieczną mroczną tajemnicę, odkrywając to co było słusznie zakryte przed
              ciekawskimi, przed żadnymi sensacji maniakami z Gazety Wyborczej. Cóż za
              wspaniała metafora? A jeakie wyczucie? I potem czytamy dalej że chudy bo jada
              budyń. No przecież to doskonałe, genialne - bo przecież bydyń jakże mizerną
              jest strawą, zatem w odniesieniu do duchowości obnażanego franka może oznaczać
              tylko jedno - to miałką duchową strawą karmiony chudeusz. Właśnie chudy, więc
              nie wykarmiony, nieuduchowiony i niedorozwinięty. A zatem skarlały, tak
              zaplucie skarłały z tymi swoimi poglądami. Kuli się, dalej chudnie i śmierdzi!
              Jakież to piekne: skarlały wróg śmierdzi mimo iz wokół płoną ogniska idei,
              świat pali sie do świętowania, a tu tylko taki smierdziuszek chudziutki w kącie
              kuca. Stąd to biedaczysko!
              Panie Tadeuszu - ileż w pańskiej poezji wrażliwości, ileż niezgody na
              zezwierzęcenie świata. Co tam Herbert ze swoim Barbażyńcą w ogrodzie, co tam
              Miłosz - pan! Jak światło w tunelu, jak ostatni sprawiedliwy i jak ogarek
              intelektualnej rozkoszy. Brawo, mistrzu. Brawo...
              I jeszcze jedno: taki talent, który potrafi tak wielki ciężar w swej poezji
              unosić, tak wiele w kilku krótkich strofach wyrazić musi czuć brzemię. Musi być
              świadom niesionego na włąsnych plecach cieżaru. A to wymaga uznania. Cokół,
              cokół jest już w zasięgu ręki.
              Kłaniam sie uniżenie
              • Gość: harc mistrz Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... IP: 62.233.153.* 24.03.04, 13:26
                a my niepomni uzewnętrznień naszego poczciwego analityka druha Franciszka
                śpiewamy dalej

                W końcu Franek ściągnłą spodnie
                teraz będzie mu wygodnie
                choć bez spodni goła dupa
                zleciała się muszek kupa
                bo jak smierdzi to od spodu
                muszki lecą jak do miodu
                a ogniku dalej płonie
                franek schował się w ambonie


      • aqua Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 11:48
        Dziwię się, że wy znajdujecie w jakmś poście słowo "naziol" i podnosicie larum,
        a nie zauważacie bezprzykładnego nalotu na Fiodorusa różnych oleandrów,
        kermitów, itp. Co w twoich ustach znaczy: „wyjątkowo jednostronne podejście do
        sprawy "łamania prawa" i "obrażania", wilym, jak na ostatniej stronie FK,
        obrażają tylko jego. Jest to o tyle odrażające, że Fiodorus jest jednym z
        nielicznych, nie pozwalających sobie na różne wycieczki osobiste i epitety w
        stosunku do rozmówców. Jak wyobrażasz sobie rzeczową dyskusję, jak tego nie
        zauważasz?
        Można przypuścić, że to Ciebie cechuje „wyjatkowo jednostronne podejście do
        sprawy "łamania prawa" i „obrażania”.


        PS. Słowo "wy" nie jest dwójkowaniem, co najwyżej klonowaniem :))
        • Gość: oleander Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 11:57
          Ja sobie wypraszam takie teksty
          Ty jestes głupim nacjonalistą, a Fiodorus walczy w słusznej sprawie w dziale
          dywersji RAŚ
          on sie poswieca, ty aqua jestes zerem, jak poseł Z..
          • aqua Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 12:04
            daj spokój kermit.
          • wilym do aqyu 24.03.04, 12:06
            Wyjatkowo jednostronne podejscie do kwestii lamania prawa oznacza, ze nie
            widzisz nic zlego w nazwaniu kogos naziolem czy szmaciarzem. I nie chodzi tu o
            prowokatorow, ale o goscia ktory podpisuje swoje posty fragmentami kk.
            Prowokatorow mozna olac, ludzi ktorzy podchodza do sprawy powaznie i szermuja
            takimi epitetami nie. Po czym odroznic prowokatora od powaznego rozmowcy?
            Ano tym, ze z tymi drugimi wzajemnie sie wspieracie.
            Jesli dla ciebie nazwanie kogos naziolem tylko dlatego, ze nie uwaza sie za
            Polaka to nic (zostalem tak nazwany wielokrotnie) to nie masz prawa oburzac sie
            na wyzwiska z drugiej strony.
            I o to mi wlasnie chodzilo.
            • aqua Re: do wilyma 24.03.04, 12:40
              jaki łachudra nazwał cię "naziolem", musiałem coś przeoczyć.
              A więc przyznajesz, że są strony konfliktu, masz zapewne taki mały aparacik,
              który pokazuje: "swój-obcy", musi on być bardzo czuły, bo nigdy się nie
              pomyliłeś. Musisz również niezawodnie rozróżniać prowokatora od poważnego
              rozmówcy. Znaczy się poważny rozmówca to taki, który nie reaguje na obelgi, a
              prowokator reaguje. Coś kręcisz wilym, musisz to jeszcze raz wyłuszczyć.
              Jak na razie to moja konkluzja jest taka, to wasza grupa nickowców i
              beznickowców wspiera się w ciężkich chwilach. Aż nie chcę przypuszczać, że to
              te same osoby, raz się loguje raz nie, albo że się zmawiacie. Zorganizowany
              atak na fiodorusa świadczy o tym, że jest to prawdopodobne.

              wilym napisał:


              > Jesli dla ciebie nazwanie kogos naziolem tylko dlatego, ze nie uwaza sie za
              > Polaka to nic (zostalem tak nazwany wielokrotnie) to nie masz prawa oburzac
              sie na wyzwiska z drugiej strony.

              Jeśli dobrze ciebie zrozumiałem nie Polak to ktoś taki, kto uważa i w dodatku
              pisze, że Polacy to złodziejski naród, bandyci, mordercy, okupanci, oszołomy,
              wszepolacy, nacjonaliści, i wiele innych cięższych, jeszcze epitetów, jakimi
              sam zostałem nazwany. Gratuluje ci dobrego samopoczucia, wilym.
    • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 12:12
      Dość delikatna reakcja na stwierdzenie że ktoś jest "debilem".
      • wilym Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 12:16
        W jaki sposob stwierdzenie arnolda wyczerpuje znamiona przestepstwa z
        cytowanego przez ciebie artykulu?
    • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 12:15
      To była bardzo delikatna reakcja na określenie na to co pisz
      eFiodorus "debilnymi postami". Nie mam niestety honoru korespondować stale z
      Fiodorusem ale jak łatwo zauważyć obaj jestesmy zalogowani, w związku z tym
      dość łatwo, nawet się nie znając, można wysłać do drugiego forumowicza maila.
      Rozumiem że Franek tego nie rozumie.
      • wilym Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 12:18
        To co zrobil arnold co najwyzej mozna zakwalifikowac jako brak oglady i
        delikatnie mowiac zachowanie malo kulturalne.
        Ty natomiast wyzywajac ludzi od nazioli i szmaciarzy dopuszczasz sie
        znieslawienia i zniewagi, a to juz jest uregulowane w kk.
        • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 12:23
          Nie bardzo kochanie, ponieważ nie ma tu osoby personalnie poszkodowanej.
          • wilym Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 12:25
            Zauwaz, ze napisalem "ludzi", a wiec odrozniam cyberprzestrzen od realu
            darling, czego i tobie zycze :-)
            • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 12:32
              Niestety cudeńku ta grupa też jest niespersonalizowana. Tak się zastanawiam czy
              właściwie skoro nie ma czegoś takiego jak "narodowść śląska" to czy tez nie
              zaschodzi tu raki przypadek.
          • Gość: kermit Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... IP: 207.235.223.* 24.03.04, 12:30
            ja jestem ciekaw jak sie ma kk do podszywanie sie pod naziwko istniejacej osoby.
            To tak fajnie podszywac się pod Zdzisława HIerowskiego, wiedząć że on nie żyje
            i z penowścią brzydziłby się tak niskim poziomem argumentów, jakie prezentują
            jego rozmówcy. Generalnie wnuk Hierowskiego - Gorzelik powinen oddac sprawę do
            sądu, a osoba podszywajaca się pod jego dziadka powinna wybulić kilkanaście
            tysięcy złotych grzwyny. Starszy palancie kk a sam je łamiesz. To oczywiscie
            stara meotda bolszewików, których na forum jest wiele
            • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 12:34
              Może podasz jakiś artykuł kermiciku? wiemu już że w bluzgach jestes dobry ale
              chyba już czas do książek ?
              • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 12:36
                Kermit wytłumacz mi bo ni erozumiem w jednym zdaniu piszesz że ktoś nie żyje a
                w drugim że się ktoś pod tego nieżywego podszywa ? Poza tym nie mam na imię
                Zdzisiek. Wypraszam sobie.
                • Gość: kermit Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 12:44
                  co palancie, tak ci już rączka się trzęsie że wysyłasz podwójne posty.
                  oto odpowiedź na twoje pytanie: art 216 K.K. Mam nadzieje że Gorzelik czyta to
                  forum i natychmiast uda się do prokuratora złożyć zawiadomienie. Bo ewidentnie
                  znieważaśz jego dziadka
                  • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 12:51
                    śmieszysz mnie. A tera mam pytanie który paragraf i czy chodzi ci
                    o "osobę" ??? :)
                    • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 12:52
                      Ale pamiętaj żeby się wcześniej zastanowić zanim odpowiesz.
                      • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 12:55
                        I nowe ładne słówko: "palant" ciekawe, wiesz juz o co chodzi mój króliczku ?
                        • marlena_dietrich Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 13:02
                          hier mam pytanko.Ukradli mi w NRD majtki z jakiego parag.mam scigac zlodzieja?
                          • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 13:04
                            a kiedy się to stało ?
                            • marlena_dietrich Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 13:08
                              Padal wtedy snieg
                              • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 13:12
                                No niestety aż tak dokladnie prawa nie znam, tyle co liznąłem na kursie PO.
                                • marlena_dietrich Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 13:18
                                  Szkoda .Myslalam ze mi ktos poradzi i nie bede musiala latac i placic prawnikom.
                                  No coz takie zycie
                                  • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 13:30
                                    może Kermit ? On ma biedaczek tak dużo zapału !
                                    • marlena_dietrich Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 13:34
                                      Ale ty jestes taki kulturalny a kermita sie boje zapytac
                          • Gość: kermit Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 13:05
                            to pytanie do hierowskiego lub akły. Oni sie na tym znająmimo że są
                            analfabetami. I jak tu nie wierzyć w ten kraj
                        • Gość: kermit Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 13:03
                          a propos K.K. - to rozstrzygnie prokurator
                          a propos ciebie - to podtrzymuje że bolszewizm porzestaje być ruchem
                          ćwierćinteligentów, patrząc na ciebie okazuje się że intelektu masz w soebie
                          zaledwie pół promila. Uważaj jak jeździsz samochodem. MOże cie za to policja
                          ukarać !!!!
                          • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 13:09
                            Możliwe że mam coś w sobie z bolszewika bo urodziłem się w PRL i mieszkałem tam
                            w końcu wiele, wiele lat. Widzę, że pytania dotyczące KK cię przerosły.
                            Podpowiem ale nie do końca, potraktuj to jako zagadkę: "opisz konsekwencje
                            karne związane z twoim stwierdzeniem, że obraziłeś Pana Hierowskiego wyzywając
                            go od palnatów w kontekście tego co pisałeś wcześniej". Możesz się poslugiwać
                            tekstami pomocniczymi :)
                            Co do samochodu to niestety nie mam prawa jazdy.
                            • Gość: kermit Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 13:13
                              i tak koło się zamknęło. Jeżeli czujesz sie obrażony to mnie pozwij, mam
                              nadzieje że Gorzelik zrobi to samo.
                              Co do bolszewizmu - gratuluje zdolności do samooceny, lecz jest ona zbyt
                              płytka. nie masz coś z bolszewika tylko nim jesteś. Twoej poglady na to
                              wskazują.
                              • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 13:21
                                Nie chodziło mi o obrażenie mnie. Rozczarowałęś mnie bo nie jestes zbyt lotny.
                                Gdybyście byli jak Pan Gorzelik to te dyskusje miałyby jakiś poziom ale jak
                                widzę jedyne co potraficie to wyzywac innych forumowiczów i mój kraj.
                                • Gość: kermit Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 13:31
                                  sam kompromitujesz swój kraj. zastanawim sięczy czasem nie robisz tego celowo...
                                  • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 13:32
                                    Chodzi ci o mój Śląsk, który kompromitujesz mieniąc się jego bojówkarzem ?
                                    • Gość: kermit Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 14:01
                                      Jęsli Śląsk jest twój to gratuluje. mam nadzieje ze nie chodzi ci o miesiecznik.
                                      a co do bojówkarstwa, to ni erozuimiem zarzutu. Ja jestem pacyfistą i do
                                      żadnych bojówek nie należę , a zwłaszcza do harcerstwa
                                      • Gość: ! Re: Kompromitacja kermita IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.04, 14:24
                                        kermit, jaki tam z ciebie pacyfista, nieuk jesteś
                                        • Gość: kermit Re: Kompromitacja kermita IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.04, 14:54
                                          poddaje się, teraz dopieor mnie rozszyfrowaliście,
                                          • marlena_dietrich Re: Kompromitacja kermita 24.03.04, 14:57
                                            Gość portalu: kermit napisał(a):

                                            > poddaje się, teraz dopieor mnie rozszyfrowaliście,

                                            heheheh kermit ale z ciebie artysta ale jaja hhehheheheh
                                            • marlena_dietrich Re: Kompromitacja kermita 24.03.04, 14:58
                                              od samego poczatku wszystko bylo jasne :)))
                                              • psie.pole Re: Kompromitacja kermita 24.03.04, 17:55
                                                Nie Kermita, nie doczytałaś piękna Lilli.
    • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 13:35
      To była bardzo delikatna reakcja na Twoje określenie że to co pisze Fiodorus
      to "durne posty". Nie mam niestety honoru korespondować stale z
      Fiodorusem, ale jak łatwo zauważyć obaj jestesmy zalogowani, w związku z tym
      wiesz dość łatwo, nawet się nie znając, można wysłać do drugiego forumowicza
      maila. Rozumiem że Franek tego nie rozumie.
      • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 13:37
        oops i did it again, źle mi się wkleiło :)
    • fiodorus Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 24.03.04, 21:17
      pan_franciszek napisał:

      > "W V Ewangleii zwanej Ewangelią Tomasza jest taki oto fragment:
      > "Jezus powiedział: (...) I kiedy pójdziecie do jakiegoś kraju, będziecie w
      > okolicach wędrowali i zostaniecie przyjęci, to jedzcie co wam podali (...) Bo
      > to co do waszych ust wchodzi nie uczyni was nieczystymi, tylko to, co z
      > waszych ust wychodzi, to jest to, co was czyni nieczystymi"
      >
      > Może więc warto zważyć na wypowiadane słowa, bo mają one moc, która może
      > obrócić sie przeciwko wypowiadającemu. Na jednym z wątków jeden ślązakożerca
      > właśnie napisał: "ty szmaciarzu", a swych przeciwników nazwał "naziolami".
      > Pisze też, że koresponduje z fiodorusem. Fiedka, czy tak ma wyglądać
      > postulowana przez ciebie i twoich kompanów w wierze kultura dyskusji? A może
      > to kolejna prowokacja? Która to już? Setna? Dwusetna?"

      Nawet Jezusa w to wplątałeś?
      Brawo!
      • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 25.03.04, 08:44
        Pewnie nadal jest dla nich żywe hasło "Gott mit uns".
        • baden4 Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 25.03.04, 09:55
          Sicher, tak jak u wos " Przybylem, Ukradlem, Ucieklem " tak Wam dopomoz Bog.
      • pan_franciszek Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 25.03.04, 10:00
        fiodorus napisał:

        > Nawet Jezusa w to wplątałeś?
        > Brawo!

        Wiedziałem, że nie powiesz wiele...
        Ale nie wiedziałem, że aż tak mało!
        • fiodorus Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 25.03.04, 13:47
          pan_franciszek napisał:


          > "Wiedziałem, że nie powiesz wiele...
          > Ale nie wiedziałem, że aż tak mało!"

          Zeby powiedzieć wiele nie trzeba dużo słow używać.
          Aha, przeczytałem, w którymś Twoim poście, że ten wątek jest podobno śmieszny.
          Jakbyś jeszcze miał co dowciwnego napisać to zaznaczaj to wcześniej, proszę bo
          nie znam się na ludycznym humorze.
          • vlajka Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 26.03.04, 11:57
            to nie jest ślązakożerca tylko żerca-pseudo-ślązaków :)
            • Gość: kermit Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 12:03
              a ty jesteś echte-schlesier czyli prawdziwy-ślązak?
              proszę Vlajko ustosunkuje sie do tego i konecznie zaopatrz swoją odpowiedź w
              uzasadnienie. Chyba że myślisz w kategoriach: elita to my, klika to oni, co
              vide twój sposób rozumowania nie dziwiłoby
          • pan_franciszek Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 26.03.04, 12:19
            fiodorus napisał:

            > pan_franciszek napisał:
            >
            >
            > > "Wiedziałem, że nie powiesz wiele...
            > > Ale nie wiedziałem, że aż tak mało!"
            >
            > Zeby powiedzieć wiele nie trzeba dużo słow używać.
            > Aha, przeczytałem, w którymś Twoim poście, że ten wątek jest podobno śmieszny.
            > Jakbyś jeszcze miał co dowciwnego napisać to zaznaczaj to wcześniej, proszę
            bo
            > nie znam się na ludycznym humorze.
            >

            W innym wątku napisałem, że moim zdaniem masz poczucie humoru... Otóż myliłem
            się... A śmieszne według mnie jest wszystko to co piszesz o prokuraturze.
            Gdybym posługiwał się twoją retoryką to mógłbym powiedzieć, że przypominasz
            małego zastraszonego przez swych przełożonych aktywistę który ze złości i
            bezsilności połamał swoją małą horągiewkę i tylko wujcio prokurator mu został,
            żebu mu koledzy wreszcie przestali majtki w szatni chować.
            Na szczęście jest mi to obce, więc pozostawią nad tobą zasłonę milczenia:-)
            • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 26.03.04, 12:21
              Oj ale on nie pisał o prokuratorze tylko ja z kermitem. Jak pożądek to pożądek.
              • pan_franciszek Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 26.03.04, 12:51
                No pewnie POŻĄDEK jest bardzo ważny, ale ja tam wolę zwykły porządek
                • Gość: termit-kermit Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.04, 16:21
                  żałosne, to jest, żałosne
                  • hierowski Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... 26.03.04, 17:19
                    Bo to jest u was chłopcy deutchślązakowcy taki porządek jak POŻĄDEK.
                    • Gość: harc mistrz Re: Kompromitacja! Aż dech zapiera... IP: 62.233.241.* 26.03.04, 19:31
                      Widzę, że w tym kolejnym wątku znowu jakiś "harc mistrz" mnie podsr..., pisząc
                      mową wiązaną o częściach ciała i garderoby męskiej.
                      Odpieprzcie się od Fiodorusa!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka