Dodaj do ulubionych

Gdy z Gierkiem budowaliśmy bigosowy socjalizm [...

23.11.12, 00:06
Jak widzę znowu młodzież usiłuje komentować czasy których sama nie przeżyła. Po pierwsze komentujecie czasy 25-30 lat po II wojnie Światowej . Po drugie taka była ówczesna technika prymitywna i tyle ale salon piękności nie odbiegał wyposażeniem od standardów . To wam się pewnie wyda dziwne ale do niedawna dziewczyny kąpały się w strojach całkowicie zasłaniających ich wdzięki więc jak pojawiło się bikini w powszechnym użyciu to która mogła to tak chodziła . Dzisiejsi pijacy lepiej od tego ze zdjęcia tez nie wyglądają ale tamtemu możecie zazdrościć piwa które było produkowane w sposób naturalny więc dzisiejsze pseudo piwo ma się tak do tamtego jak gó... do czekolady wiem bo pijam piwo od czasów Gomółki. Mleko w butelkach roznosili mleczarze każdemu pod drzwi to nie był zły pomysł. Zdziwicie się przy Coca Coli - to co pijecie dzisiaj jest kompletnie bezsmakowe tamta Cola to był oryginalny amerykański koncentrat tylko rozlewany w Zabrzu więc smakowało to o niebo lepiej niż to co teraz sprzedają . Dopiero w latach 1978 japończycy pokazali pierwsze sztuczne mięso z soi i ten sklep który oglądacie sprzedawał wyłacznie naturalne wyroby bo ulepszaczy jeszcze nie znali , dzisiejsze wędliny do tamtych mają się jak to dzisiejsze pseudopiwo do tamtego z PRL-u .I ostatnie to kolejka - Fakt stały takie ale ta mi wygląda w oczekiwaniu na otwarcie sklepu bo wtedy sklepy pracowały od 9-10 do 17 lub 18 i wyłącznie w dni robocze
Obserwuj wątek
    • tadeusz542 Ten sklep to ZENIT w Katowicach 23.11.12, 00:23
      Zdjęcie kolejki przed sklepem to manipulacja . Ten sklep to ZENIT w Katowicach a ta kolejka czeka na otwarcie jedynego wejścia do domu towarowego . za szybami jest holl po prawej była kwiaciarnia po lewej sam spożywczy a na wprost schody na piętra handlowe które do 10 były zamknięte . To już było po zamknięciu Rynku dla ruchu samochodów dlatego stoją w poprzek ulicy. Jak otworzą wejście to z tej kolejki po kilka osób będzie na każdym piętrze. Na Zenit to musiałoby być ze cztery takie kolejki . Sklep mięsny nie jest może elegancki ale to były czasy 25-30 lat po II wojnie za to sprzedawali wyłącznie naturalne wyroby bo dopiero japończycy w 1978 roku pokazali pierwsze sztuczne mięso z soi i od tej chwili zaczęto "ulepszać " pożywienie. Salon piękności - wszystkie tak wyglądały , Bikini - dziewczyny dopiero od niedawna nosiły ten krzyk mody , do niedawna świat nosił stroje całkowicie zakrywające ciało , pracują przy budowie szkoły tysiąclatki też pracowaliśmy i żałujcie ,że was to mineło bo po pracy dopiero zaczynała się zabawa z darmową wyżerką i popitkiem a rodzice byli daleko . Piwo - ludzie to co pijemy dzisiaj nawet koło piwa nie leżało , wtedy produkowali je według receptur więc było go mało za to miało smak i zapach piwa a nie spirytu.
      • Gość: montenero Re: Ten sklep to ZENIT w Katowicach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 23.11.12, 01:23
        Dzięki Tadeusz za te posty. Wiesz gdyby Gierek urodził się na Śląsku to byłby prawie bohaterem dla katowickiej GW. A że urodził się w Zagłębiu to teraz udaje się że niczego nie zbudował ; )
      • Gość: miki Re: Ten sklep to ZENIT w Katowicach IP: *.static.3s.pl 13.12.12, 14:55
        Tadeusz, nie piernicz gupot. W latach 70 było miło, ale co się wystałem w kolejkach za masłem w okresie kryzysu to się wystałem. A o kiełbasie czy serze się marzyło i jadło parówki o smaku trocin.
        • tadeusz542 Re: Ten sklep to ZENIT w Katowicach 13.12.12, 15:45
          Gość portalu: miki napisał(a):

          > Tadeusz, nie piernicz gupot. W latach 70 było miło, ale co się wystałem w kolej
          > kach za masłem w okresie kryzysu to się wystałem. A o kiełbasie czy serze się m
          > arzyło i jadło parówki o smaku trocin.
          Miki : w latach 70 a konkretnie od roku 1978 stało się faktycznie za różnymi rzeczami . ale Gościu NIE za masłem , nie za jajkami , nie za margaryną , nie za herbatą , nie za serem żółtym,serem białym oraz za mlekiem i śmietaną , nie za "krówkami" , nie za landrynkami, nie za cukierkami grylażowymi , nie za chlebem /chyba ,że ktoś chciał gorący/, nie za warzywami, nie za owocami /chyba ,że południowymi/ , nie za rybami , nie za konserwami, itd . Albo lepiej słuchaj wykładów albo zapytaj rodziców ale nie przedstawiaj się jako stary co ten okres przeżył bo położysz się na pierwszym pytaniu.
    • 1kasza Gdy z Gierkiem budowaliśmy bigosowy socjalizm [... 23.11.12, 06:58
      A to pojebus ten Autor!
      "chociaż tylko NIELICZNYM (?) trafiał się smakowity kawałek mięsa, a pozostali musieli zadowolić się kapustą."
      Spożycie mięsa w 1976( trudny rok ) 86 kg na głowę!
      Dziś 56 kg na łeb, przy braku kolejek.
      A te kilogramy TANIEGO mięsa rosołowego wyrzucane do śmieci !
      Widać autorowi ta kapusta spadła na łeb i pieprzy niemiłosiernie o czasach, o których nie ma zielonego pojęcia.
      Kapuściany rozumek ! :-)



      • j-230 Re: Gdy z Gierkiem budowaliśmy bigosowy socjalizm 23.11.12, 11:06
        TAK dziszejśi młodzi nie wiedzą co to KARTKI i tym podobne rzeczy -ciekawe jak JAK PADNIE OBECNY SYSTEM FINASOWY a infalacja morze w EUROPIE morze siegnąc nawet 3000 % i to niemal pewne ,bo dodrukownie PUSTEGO PIENIĄDZA do tego doprodzi a, pod koniec złej epoki czyli kumunizmu inflacja w polsce wynośila 700 % ,a biedule zapełnia sie SIERATAMI tak jak po WOJNIE !!!!!!
        • tadeusz542 ile miałeś czasu te kartki? 23.11.12, 14:39
          No ile czasu miałeś facet kartki? . Poza tym nie byłoby ich gdyby ludzie kupowali tak jak dzisiaj na deka a nie na kilogramy. W 1976 wprowadzili kartki na cukier bo na masową skalę ludzie produkowali bimber i doszło do tego ,że po drożdźe trzeba było jeździć nad czeską granicę
          Poza tym znajdź sobie na Googlu zdjęcia kartek i zobacz jakie były przydziały . Dzisiaj bez kartek nie kupisz sobie nawet połowy z tego.
          • kapitan.kirk Re: ile miałeś czasu te kartki? 27.11.12, 13:34
            tadeusz542 napisał:

            > No ile czasu miałeś facet kartki? .

            W latach 1944-1953 (z krótką przerwą w okolicach 1950) i 1976-1989, czyli łącznie 22 lata; akurat połowę czasu istnienia szeroko pojętego PRLu. Faktycznie, tyle co nic :-D

            > Poza tym nie byłoby ich gdyby ludzie kupowa
            > li tak jak dzisiaj na deka a nie na kilogramy.

            Ano tak - faktycznie trudno nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że towar byłby w sklepach, gdyby go klienci nie kupowali :-DDD A przyczyna dużo większych jednorazowych zakupów w tamtych czasach niż dziś była akurat zupełnie oczywista - jeśli "rzucili" coś atrakcyjnego, było oczywiste że taka okazja prędko się nie powtórzy, a więc trzeba zrobić zakupy na zapas...

            > Poza tym znajdź sobie na Googlu zdjęcia kartek i zobacz jakie były przydziały .
            > Dzisiaj bez kartek nie kupisz sobie nawet połowy z tego.

            Tak się co prawda zabawnie składa, że pomimo kartek, ceny żywności w stosunku do zarobków, przez cały czas istnienia PRLu były kilku- lub kilkunastokrotnie wyższe niż dzisiaj...

            Pzdr
      • tadeusz542 spożwyaliśmy 86 kg Mięsa bez ulepszaczy i GMO 23.11.12, 14:31
        Nie ma co porównywać tamtych czasów do dzisiejszych bo to była epoka kiedy nie znali wypełniaczy do mięsa ,zaś samo mięso kiedy żyło było karmione paszą naturalną. Zakup kilograma mięsa skutkował tym ,że po upieczeniu na patelni pozostawało 85% teraz nie pozostaje nawet 50 bo mięso prócz wody wypełniają jakieś sztuczne kolageny. Co gorsza teraz na wzór amerykański uzdatniają ekskrementy i karmią tym świnie . Efekt jest taki ,że mimo płukania mięso śmierdzi nawet po długim pieczeniu i smakuje tak jak karma czyli jak gó.... Wędliny mają w spisie składników cała tablicę Mendelejewa i zawierają bywa 40-60% mięsa na kilogram podczas gdy w PRL-u stosunek ten wynosił 95 dkg na 1 kg . Poza tym kiedy teraz jadę przez miasta to jednak nadal dominują osiedla wybudowane za Gierka , Gdyby nie Gierek nie byłoby gdzie mieszkać .
        • Gość: Olo Re: spożwyaliśmy 86 kg Mięsa bez ulepszaczy i GMO IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.12, 14:41
          Tadeuszu pipcysz o swojej mlodosci,mosz prawo do wspomnien,jak by Gierka nie bylo byl by inny"Gomolka" i ludzie by tysz mieszkali,twoje wywody o zywnosci nie byda komentowac bo na gupota nie ma lekarstwa.
          • tadeusz542 Olo skomentuj pokaż prawdę jaka jest 23.11.12, 19:46
            Nawijaj Olo co masz do tamtej żywności , fakt ,że pasztetową futrowali czymś co nazywaliśmy szajs papiórem to było na krótko przed wprowadzeniem wyrobów po cenach komercyjnych. Pamiętasz pewnie ,że przez jakiś czas przed wprowadzeniem kartek funkcjonowały równolegle np wędliny po tanich cenach regulowanych ale i tak lepsze niż to co dzisiaj sprzedają oraz wędliny po cenach komercyjnych znacznie droższe ale też o niebo lepsze. Jak pamiętasz rok 1976 i Radom to tuż przed podwyżką cen cukru ludzie kupowali całe worki więc wprowadzili kartki . Jeśli wtedy chodziłeś do mięsnego to nie używałeś innego zamówienia jak "Poproszę kilogram tego czy tamtego " - jak masz inne doświadczenia to je podaj .
            • Gość: Olo Re: Olo skomentuj pokaż prawdę jaka jest IP: *.dip.t-dialin.net 23.11.12, 20:46
              moje doswiadczenia som proste; wtedy i dzisioj nie wiesz co jest drin ,wtedy i dzisioj mi smakuje,wtedy i dzisioj to kosztuje....jedyno roznica: wtedy kupic bylo skomplikowanie jak dzisioj
              • Gość: tomek Wszystko było zdrowsze tylko ludzie krócej żyli IP: *.dynamic.chello.pl 23.11.12, 22:30
                To z przedawkowania tej zdrowej żywności. Tadzio już sie z tej propagandy nie wyleczy.
                86 kilo zdrowego mięsa przeciętnie na pysk. I przeciętnego było na to stać. Choć ceny mięsa i wędlin np w 1973r tj 3 lata przed podwyżkami o ok 60% z 1976r były ok:
                -kiełbasa zwyczajna (najtańsza) ok 40zł/kg
                -kiełbasa powawelska ( jadalna) ok 58 zł/kg
                -kiełbasa myśliwska ok -80zł/kg
                - szynka ok 80 -90 zł/kg
                -karczek wieprzowy ok 50zł/kg
                -schab bez kości ok 68 zł/kg
                Po prostu kilogram jadalnego mięsa albo wędliny kosztował ok 60 zł /kg
                To dla 4 osobowej rodziny by było 4x 86 x 60= 20640zł rocznie.
                A średnie zarobki roczne to było 33 575zł
                myvimu.com/thread/223-ceny-czyli-kiedy-co-ile-kosztowało
                Czyli 60% procent zarobków na surowe mięcho dla rodziny. Europa.
                A gdzie, olej do smazenia, sól, przyprawy, jajko i bułka do panierki ? Sie pytam?
                Tadziu, przeproś się z matematyką i marsz do Biedronki.
                • semperfrei Re: Wszystko było zdrowsze tylko ludzie krócej ży 24.11.12, 04:11
                  I to tez nieprawda, ze wtedy wszystko bylo zdrowe. Gdy system szedl wdól, powiedzmy od 1975, to wszedzie, takze w NRD, cyganili - czesto bylo w jedzeniu: papier, trociny, gips i nie wiem (i nie chce wiedziec) co jeszcze. Moze jeszcze nie w marmeladach,a le w róznych limonadach itp. byly róznego rodzaju barwniki-taniochy. Na koncu nawet, jak slyszalem, mydlo nie zawsze bylo prawdziwym mydlem, a co dopiero benzyna (na tankszteli), wiadomo.
                  • semperfrei Re: Wszystko było zdrowsze tylko ludzie krócej ży 24.11.12, 04:18
                    Albo milosnicy "carmenów" i "sportów" itp. nieraz mi, bajtlowi, opowiadali, ze te ich "zdrowe rzeczy" sa coraz gorsze w smaku, zapachu i "mocy". Pewnie i wtedy dodawano jakas "slome" i chemikalia (jak i dziasij - podobno nawet kilkadziesiat-kilkaset, choc glównie z innych powodów).

                    PS:
                    Ja znam przypadek z Chorzowa z przepakowywalni kawy, ze aresztowano pól zalogi, lacznie z szefem, bo po szychcie, ale tez czesciowo/okresowo podczas, "nawilzano" kawe para (por. budowa Huty Katowice: ciezarówki z moczona ziemia), w ramach masowego prywatnego "uszlachetniania" - przec co, cud!, ilosc sie "podwoila", wiec "nadwyzki" mozna byla rozalokowac kanalem nieformalnym i nie stracic przy tym. Fakt: ta woda byla potem "szkodliwa" raczej tylko dla portfela obywatela-klienta. DD
                • tadeusz542 ale do lekarza czy szpitala szedłeś od ręki . 24.11.12, 15:29
                  No Tomuś się odezwał . Tomuś - Statystycznie oznacza także to co dostawało się na stołówkach szkolnych i zakładowych ,w barach , w szpitalach i w wojsku oraz w sanatoriach i na wczasach a to była żywność dotowana przez państwo .Powiedz czy chociaż raz nie przyjął cię lekarz i musiałeś czekać w kolejce przez miesiąc co najmniej , albo wygonili cię ze szpitala - Na pewno nie chociażby cię mieli położyć na korytarzu .Obecna "reforma" w służbie zdrowia w prostej linii jest obliczona jako zapora dla ludzi starych i permanentnie chorych a więc kosztownych i skutkuje ich wysoką śmiertelnością . Takiego sposobu eksterminacji chłopie to Hitler z Himmlerem nie wymyślili . A czymże jest podwyżka wieku emerytalnego jeśli nie sposobem na to żeby maksymalnej liczbie osób nie wypłacić ani grosza a tym którzy doczekają skrócić okres pobierania jak tylko się da. Ale ja nie obrzucę Premiera i Rządu obelgami ale nie dlatego ,że nie chce tylko dlatego ,że jeszcze nie wymyślili takiej obelgi która byłaby adekwatna dla tych skur.wy.synów
                  • Gość: tomek Re:Tadziu pamiętaj, ostrożnie z cygaństwem ! IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 19:20
                    Białego i czarnego nie odróżnisz. Dnia od nocy. I w robocie za kółkiem ci stanie. Cygaństwo przedawkujesz to szybko oświrujesz. Tak jak ten cyniczny krętacz i kliniczny kretyn Bartoszcze, który ostatnio stwierdził, że sąsiedztwo autostrady przeszkadza tylko jednemu na tysiąc.
                    Mogło tak być, że lekarz bał się kogoś nie przyjąć, zwłaszcza jak nie wiedział, pod kogo pacjent jest podwieszony. Ale co innego wyleczyć. W sanatorium to moi starzy byli raz w życiu i to w 1991r już na emeryturze. Twierdzisz, ze w barach , stołowkach czy na wczasach, przyrządzone mięso było tańsze niż w surowe w handlu ? Człowieku, mięso było przedmiotem kultu. Za kradzież mięsa to raz nawet gościa powiesili.
                    • tadeusz542 Wawrzecki to czasy Gomułki 24.11.12, 22:53
                      Tomuś Wawrzeckiego skazali za Gomułki jako kierującego wielką aferą mięsną . Nie przesądzam winy faceta bo pewnie mu ją przypisali niczym Plutonowi postrzelanie górników z Wujka ale tak jak na Wujku ktoś tych górników postrzelał tak i w tamtym wypadku afera mięsna była i straty idące w tysiące ton i miliony złotych. Wiadomo i wtedy i teraz nie chodziło o to żeby beknął winny tylko ten któremu udało się przypisać winę .
                      Tomuś - mięso w posiłkach było znacznie tańsze bo obiad mięsny kosztował 8 złotych na stołówce i to nie w kasynie , no ale chyba Cię już w Polsce nie było to nie pamiętasz i o służbie zdrowia bajki opowiadasz , Pacjent "podwieszony" to szedł tak jak i dzisiaj na pewniaka do konkretnej sali nawet.
                      • Gość: tomek Każdy powinien wiedzieć o co mu chodzi IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 10:54
                        tadeusz542 napisał:
                        > . Wiadomo i wtedy i teraz nie chodziło o to żeby beknął winny tylko ten któremu
                        > udało się przypisać winę . <

                        Nie wiem o co chodzi innym. Mnie chodzi o prawdę. W internecie to zadne bohaterstwo. Prawdę taką jak ją widzę, a staram się ją widzieć w jej złozoności. Na poważnie ( bo czasem żartujemy) to ja pisze tylko o sprawach, w których mam spore doświadczenie zawodowe albo długoletnie zainteresowania , albo je dobrze pamiętam, albo dysponuję wiarygodnymi źródłami.
                        Tak ,ze ja ci nie powiem, czy tych górników pozabijał pluton specjalny , czy egzekucyjny, czy szwardon śmirci i czy to było ZOMO, ORMO, czy LWP. Moze masz jakieś dane, może powinieneś przed sadem, który się tą sprawą zajmował wiele lat, bronić niewinności tych, o których niewinności jesteś przekonany. Ale jak piszesz o tym z wewnętrznym przekonaniem tylko w necie, to tez masz czyste sumienie. Ja bohaterstwa od ludzi nie wymagam. Ale je doceniam. Dlatego wtedy i teraz doceniałem górników za ciężka i niebezpieczna pracę. I nie ukrywam ,że wtedy z powodów politycznych popierałem górników, którym nie pasowały miesięczne zarobki 30 USD. I tych , którzy strajkowali przeciw bezprawnemu aresztowaniu swoich kolegów, na mocy bezprawnego stanu wojennego. Strajkowali przeciw terrorowi, korzystając w wcześniej wywalczonego prawa do strajku. Co oczywiste blokując produkcję 1 kopalni i 1 kotłowni na terenie swojego zakładu pracy. Ty robiłeś z nich terrotystów, również z politycznych powodów.
                        Ja nie uważam, ze z Gierka było gorzej niż za Gomułki. Moze było nawet lepiej, choć rujowanie i oszpecanie Śląska było chyba bardziej intensywne. Ceny żarcia i towarów konsumpcyjnych uchwalano na plenum , tak ja za Gomułki. I w proporcji do średnich zarobków były to ceny WYSOKIE, co jest udokumentowane w statystykach. Bo niby gdzie miałoby być?
                        • tadeusz542 wewnętrzne przekonanie wywodzi się z doświadczenia 25.11.12, 12:33
                          Wewnętrzne przekonanie Tomusiu też wywodzi się z jakiejś tam posiadanej wiedzy.
                          Moim zdaniem gdyby panowie oskarżeni nie zlekceważyli tego trzeciego procesu to by teraz nie siedzieli ale w końcu kiedy się połapali w sytuacji to sprawy zaszły już na tyle daleko ,że pozostało im to jedynie odsiedzieć . Kiedy dostali za przeciwnika Prezesa Sądu Okręgowego to dla mnie było jasne ,że ich los został przesądzony . Idzie znowu kolejna rocznica i pewnie znowu ten temat wypłynie to znowu będzie trochę wymiany poglądów . Dla mnie powodem niewiary w ich wyłączną winę jest amunicja której używali i dwa przypadki postrzeleń . Amunicja to Makarov specjalnie skonstruowana na potrzeby policyjne po to żeby pocisk pozostał w trafionym człowieku a nie ranił osób postronnych bo wiadomo ,że glina musi nieraz strzelać w tłumie . Ale nic za nic ,pocisk ten w chwili trafienia zniekształca się i meandrując po ciele wywołuje potężne obrażenia . Istotą było to żeby ofiara trafiona gdziekolwiek nie była w stanie kontynuować oporu . I teraz weźmy człowieka o nazwisku Gzik który zaliczył trzy trafienia z których dwa nie zagrażały jego życiu za to trzecie śmiertelne przeszło przez uszy i to tak że nie prawie śladu nie zostało , żeby tępo zakończony Makarov nawet bez zniekształcenia nie wywalił rany wylotowej na zewnątrz to w to nie wierzę ale lbardziej do myślenia daje postrzał postrzelonego przez kask Stawisińskiego /innych zresztą też/ pocisk po trafieniu w kask już powinien się odkształcić / po przestrzeleniu szyby z plexi pocisk Makarova wyglądał jak po wyjściu spod prasy/ i tak pokonać czaszkę , obrażenia powinny być podobne do śladu po młotku a śmierć natychmiastowa , tymczasem jego rana wylotowa nie była wielka i człowiek ten zmarł dopiero w styczniu 1982 r. Moim zdaniem co najmniej ci dwaj zostali postrzeleni z broni długiej i gdyby to mnie sądzili pewnie bym ten aspekt podniósł zwłaszcza ,że mają oryginalny kask Stawisińskiego więc można było przeprowadzić badania z użyciem żelu balistycznego ale jak rzekłem panowie dali se wtedy wolne no to dzisiaj siedzą a jak wyjdą to pewnie wystąpią o odszkodowania byc może sprawę wyjaśni ten postrzelony który nosi pocisk koło kręgosłupa , pewnie niedługo pojawi się jakiś nowy typ tomografu albo inaczej nazwanego urządzenia który umożliwi uzyskanie wiernego obrazu . W ostateczności za jakiś czas samo się wyjaśni .
                          • tadeusz542 to była Tomuś 100 MW siłownia a nie kotłownia 25.11.12, 22:00
                            Tomuś to co oni zamierzali wyłączyć z użytkowania to była 100 MW ciepłownia , umieściłem tę informację której nie będę powtarzał bo ją znasz oraz to co pisze o Plutonie w moim pozwie do Sądu Okręgowego jeszcze w 2008 roku , wnioskowałem w tej sprawie do IPN, pytałem Płatka i myślisz ,że któryś chociaż zaprotestował albo zagroził mi procesem o zniesławienie - Nie . Więc przyjacielu to naprawdę nie była żadna walka o wolną Polskę tylko o to co zwykle, czyli żeby stylem i rylem postawić na swoim .
                            • Gość: tomek Re: to była Tomuś 100 MW siłownia a nie kotłownia IP: *.dynamic.chello.pl 26.11.12, 23:46
                              Pan Płatek był i jest bohaterem i obrońcą wolności. Uwikłanym w blisko 30 lat trwające procesy, najpierw własne, a potem przeciw sprawcom śmierci swoich kolegów. On ciebie, obrońcę komuny, zniesławia samym swoim istnieniem. To po co ma jeszcze sam wytaczać jakieś procesy o zniesławienie?
                              Uczestniczył w słynnej akcji strajkowej w obronie wolności. Strajk zawsze grozi unieruchomieniem zakładu. Ale co to znaczy w porównaniu ze stanem wojennym i straconymi 10 latami. Kilunastu milionom odbijało się czkawką już 30 lat, to że Jaruzel czołgami postawił na swoim. Ale to nasze polityczne oceny.
                              Obaj dobrze wiemy, że w grudniu 1981, z woli zbrojnej junty, likwidowano siłą każdy strajk , obojętnie co strajkujący mogli unieruchomić i co chcieli unieruchomić.
                              Jak się przy tym chcieli chowac za murem, to mur rozwalano czołgami. Jak byli gotowi do walki wręcz, to ich ostrzelano i cześć. Ja tam się nie znam na Makarovach i nie będę kwestionował tego co o tym piszesz. Nie wiem czy sędziów i prokuratorów mamy,w tej wolnej RP, tak zdemoralizowanych, że wszystko im jedno kogo dorwą. Ale jestem pewien , że rodzice zabitych, są ostatnimi ludzi, którzy chcieliby skazania niewinnych.
                              A druga sprawa z tą ciepłownią . Ja tam się na tym za bardzo nie znam, bo nie jestem ciepłownikiem ani energetykiem. Ale jako budowlaniec to i owo budowałem również przy ciepłowniach, wymiennikowniach, i wogóle przy zasilaniu w ciepło budynków i osiedli (np na 1000-leciu ).
                              Poza tym nie mam jeszcze takiej sklerozy , żeby nie pamiętać naszych poprzednich sporów.
                              Pamiętasz chyba jak pisałeś, że budowa ciepłowni na Dąbrówce, to miała być odpowiedź na wyczyny górników w grudniu 1981r. A ja akurat robiłem tam już w 1978r przy budowie budynku kotła WP-120 i innych budynków. Wtedy lekko blefowałeś. Piszesz, że na Wujku była siłownia (a nie kotłownia) i że miała 100MW mocy. A kiedyś pisałeś, że górnicy terroryści, chcieli zamrozić połowę mieszkańców Katowic i kilku sąsiednich miast. To ciepło to chyba jednak było z pary z kotłów ciepłowni, a nie z turbiny siłowni ani z generatora prądu obracanego jakimś silnikiem diesla. Oczywiście kopalnia musiała mieć jakieś własne awaryjne źródło zasilania prądem, do pompowania wody, oświetlenia, awaryjnej ewakuacji itp.
                              Więc własna siłownia prądu też tam na pewno była i jest. Może nawet parowa zasilana jakimś kotłem z tej ciepłowni i do tego generator z dieslem.
                              Normalnie jak na pozostałych kopalniach w Katowicach . A były w tedy oprócz Wujka jeszcze .
                              Kleofas, Gottwald, Katowice, Wieczorek, Staszic, Murcki i Boże Dary. I pewnie wszystkie miały ciepłownie. I funkcjonowała duża elekrociepłownia Chorzów, i ta Dąbrówka. I jeszcze kilka sąsiednich elektrociepłowni mogło dostarczać ciepło do Katowic. I lokalne kotłownie, i kotłownie przy budynkach. I mnóstwo domów miało i ma piece. I można było grzać prądem, ze wspólnej krajowej sieci. Wujek, zasilał w ciepło, głównie wulzhausy i najbliższe osiedla zamieszkałe głównie przez tych górników, jak również ośrodki władz wojewódzkich w pd części centrum Katowic (komitet partii, WRN, OPZZ WKU itp gmachy). Tak ,że nie opowiadaj , że broniliście ludzi przed terrorem i zamarznięciem .Skłonnośc do blefowania musisz w sobie zwalczać. To nie komuna, nie ma już za wiele tajemnic państwowych i prawie wszysto łatwo sprawdzić. Wciskam w Googlach jakiś "ZEC Katowice" i zaraz mogę przebierać w wątkach. Np
                              www.ekologia-info.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=787&Itemid=480
                              Co tam mamy? 659MW mocy cieplnej dla Katowic i 4 miast sąsiednich, w 39 kotłach większych i kilkunastu mniejszych. Czyli średnio na duży kocioł po jakieś 17MW.
                              Nie znam się na tym , ale największe to chyba te WR-25 i chyba mają moc 25 MW, tylko nie wiem czy to te z Wujka. A w 1981r to było o kilkanacie kopalni więcej niż teraz , a wydobycie ze dwa razy większe.
                              • tadeusz542 Dowódca idiota jest największym zagrożeniem 29.11.12, 23:31
                                Tomuś - Największym wrogiem żołnierza czy innego walczącego nie jest przeciwnik lepiej uzbrojony , wyposażony ani lepiej wyszkolony lecz jest nim własny dowódca zwłaszcza jeśli jest idiotą który za wszelką cenę chce zaistnieć i wyłącznie w tym celu rzuca swoje oddziały do beznadziejnej walki, dokładnie jak na Wujku.
                                Żeby im jeszcze szło o wolność lub o obronę innego szlachetnego celu i dlatego zdecydowaliby się nawet na rozlew krwi to bym przed facetem uchylił czapki ale wtedy nikt nie miał na celu jakiejś "wolnej Polski" bo to dopiero wyskoczyło przypadkiem po 1989 roku kiedy Jaruzelski z Kiszczakiem uwierzyli w lojalność swojego tajnego współpracownika a ten pierwsze co zrobił to rozwiązał bezpiekę. W 1981 roku oni po prostu stylem i rylem chcieli postawić na swoim a Płatek chciał zostać drugim Wysockim , ot i tyle chłopie , Jego powinni ścigać do końca życia sądownie ci co zostali przez niego kalekami a że tego nie robią to dlatego ,że takiej koniunktury politycznej nie ma . No Tomuś - idź i nie grzesz więcej ja też nie jestem ciepłownikiem nie znam się na tym ,dla mnie siłownia i ciepłownia to mniej więcej to samo ale kotłownia to mi się kojarzy z małym obiektem a ten jest wielki , przytaczam z tym ciepłem dla Katowic to co usłyszałem od zainteresowanych .
                                • Gość: tomek Re: Dowódca idiota jest największym zagrożeniem IP: *.dynamic.chello.pl 30.11.12, 08:15
                                  Chętnie bym jeszcze popolemizował nt moich bohaterów, w tym nt p. Płatka, tylko nie wiem z jakim Wysockim go porównujesz. W Wikipedii jest Wysockich od cholery i nie mam czasu czytać czym się oni wszyscy wsławili.
                                  • tadeusz542 To Ty musisz w Wikipedii szukać ? 30.11.12, 14:56
                                    A ja myślałem ,że to dla Ciebie, zwłaszcza dla Ciebie będzie jasne . Polska wskutek gapiostwa bezpieki czystym przypadkiem odzyskała "niepodległość " i teraz potrzebni są "męczennicy" którzy zaświadczą o tym ,że walka dla sprawy była permanentna. Dlatego w poczet tychże wciągają zwykłych zadymiarzy , jakichś moczymordów, poetów których nikt nie czytał , innych co przypadkiem stracili życie byle w tamtym czasie, księży którzy wcale świętymi nie byli i etc. warunek jest jeden : Musieli zginąc w tamtym czasie i najlepiej minąć się przed tym z patrolem milicji . No to koniec dyskusji Tomuś .
                                    • Gość: tomek Re: To Ty musisz w Wikipedii szukać ? IP: *.dynamic.chello.pl 01.12.12, 00:00
                                      Nie muszę. Korona by ci z głowy nie spadła jak byś mi podpowiedział. Jak chodziłem do technikum, to historię ustalano na plenum i jakoś nie miałem zainteresowania dla tego przedmiotu. Po przeczytaniu życiorysów kilku Wysockich, stawiam , że miałes na myśli Piotra, który z grupą oficerów zainicjował nieudane powstanie listpadowe w 1830 przeciw Rosji.
                                      Jeśli tak , to analogia do p. Płatka naciągana. Wręcz całkowicie chybiona. Pan Płatek z kolegami nie nawoływali po mieście do żadnego powstania. Strajkował w kopalni, w której był zatrudniony. Strajkował zgodnie z prawem, przeciw bezprawiu i w obronie kolegów. Poza tym, po 1830 Rosja trwała jeszcze prawie 100 lat i jeszcze pare pokoleń nie miało szans na wolność.
                                      Pod koniec 1981r z komuny sypało się próchno, przestała juz pasowac nawet Rusom nie mówiąc o innych narodowościach sowieckiego imperium. Jej koniec był kwestią kilku najbliższych lat i pan Płatek tego doczekał. Szkoda tylko tego ponad miliona emigrantów. Bynajmniej nie moczymordów, poetów i księzy tylko głównie inżynierów, informatyków, fachowców, lekarzy i pielęgniarek. I szkoda tych zmarnowanych 7 lat, które potrzebowała komuna , wyłacznie po to żeby się pouwłaszczać na przyjęcie kapitalizmu i demokracji. Niestety czas i koszty przerabiania państwowego majątku na prywatny, w róznych aferach "żelazo" w spółkach join-venture, czas i koszty przerabiania ZOMO na firmy ochroniarskie itp, to był właśnie skutek tego ,ze na swoim postawili pan Jaruzelski i Kiszczak, a nie p. Płatek. Np Czesi, którzy komunie tego czasu nie dali i majatek podzielili na równe kupony, dziś wykupują w Polsce kopalnie, elektrownie i fabryki.
                  • kapitan.kirk Re: ale do lekarza czy szpitala szedłeś od ręki . 27.11.12, 13:36
                    tadeusz542 napisał:

                    > Tomuś - Statystycznie oznacza także to co dostawało się
                    > na stołówkach szkolnych i zakładowych ,w barach , w szpitalach i w wojsku oraz
                    > w sanatoriach i na wczasach a to była żywność dotowana przez państwo .

                    No to krótkie ćwiczenie myślowe - skąd państwo brało pieniądze, żeby ją dotować...? :-DDD
                    Pzdr
                    • tadeusz542 kapitanie kirku z zysków koleś z zysków 29.11.12, 14:45
                      Państwo było nie tylko największym pracodawcą ale także właścicielem zakładów pracy i z tego brało zyski . Podatki które teraz nas zżerają wtedy były śladowe albo nie było ich w ogóle.
                      Państwo dotowało z tego co zarobiło , teraz poszło na łatwiznę i zarabia grabiąc nas niemiłosiernie jak tylko zobaczy dno w kasie .
                      Wiesz jak wyglądał w 1968 roku Urząd Skarbowy w Katowicach? Były to dwa biurka w pokoiku
          • Gość: blondynka_gumowa Re: spożwyaliśmy 86 kg Mięsa bez ulepszaczy i GMO IP: *.play-internet.pl 27.11.12, 18:15
            tadzik542 stary zomol w kolejkach nie stał bo dla takich c...ów były milicyjne konsumy
      • kapitan.kirk Re: Gdy z Gierkiem budowaliśmy bigosowy socjalizm 27.11.12, 13:24
        1kasza napisał:

        > Spożycie mięsa w 1976( trudny rok ) 86 kg na głowę!
        > Dziś 56 kg na łeb, przy braku kolejek.

        Według www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/rs_rocznik_statystyczny_rp_2011.pdf, roczne spożycie w 1980 wynosiło 69,1 kg mięsa i 4,9 kg podrobów, a w 2011 - 70,5 kg mięsa i 3,8 kg podrobów; więc nie fanzol, pliz.

        Pzdr
    • politol59 Re: Gdy z Gierkiem budowaliśmy bigosowy socjalizm 24.11.12, 00:57
      Oczywiście, że z dzisiejszej perspektywy ocenianie tamtego okresu jest nieuprawnione, ale dla
      zdecydowanej większości wówczas żyjących tamte czasy oznaczały postęp.
    • imek1 Gdy z Gierkiem budowaliśmy bigosowy socjalizm [... 24.11.12, 02:24
      Ja w tym czasie studiowałem i żyło mi się bez problemów. Nie wyjeżdżałem zagranicę ale jeździłem po Polsce autostopem. Po skończeniu studiów bez problemów dostałem pracę w mieście, które wybrałem na moje dalsze życie. Mieszkanie dostałem po trzech latach pracy, pracowałem w biurze projektowym. Gdy obecnie opowiadam młodszym kolegom w pracy o tych czasach, to mówią że chcieliby by przynajmniej część tego wróciła. Później, gdy nastąpiła konfrontacja Solidarności z władzą było ciężej, ale z aprowizacją dawałem sobie radę. Jak patrzę z perspektywy czasu na obecną degradację przemysłu to myślę, że tak silnego przemysłu jaki był za Gierka Polska już nigdy nie będzie miała
      • Gość: Jotka Re: Gdy z Gierkiem budowaliśmy bigosowy socjalizm IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.12, 13:00
        Ja podobnie, w czasie studiów zwiedziłam niemal całe "demoludy" z plecakiem i konserwami z Almaturem, czy Kołem Przewodników Beskidzkich. Takie rzeczy były dostępne za śmiesznie małe pieniądze, wystarczyło chcieć. Liczyły się inne wartości /zupełnie nie związane z religią/, wykształcenie było więcej warte, wyścig szczurów nie był tak powszechny, ani powszechnie akceptowany, jak teraz pospolite chamstwo. "Obyś żył w Polsce Ludowej dwa lata bez protekcji" było dowcipem, ale pracę sprzątaczki można było znaleźć bez znajomości...
        Tyle różnice, choć np. radni socjalistyczni byli tak samo bezradni, jak obecni... :)
      • Gość: Alek Re: Gdy z Gierkiem budowaliśmy bigosowy socjalizm IP: *.home.cgocable.net 26.12.12, 06:00
        Jakiego przemyslu
    • kapitan.kirk Re: Gdy z Gierkiem budowaliśmy bigosowy socjalizm 27.11.12, 13:16
      tadeusz542 napisał:

      > Dzisiejsi pij
      > acy lepiej od tego ze zdjęcia tez nie wyglądają ale tamtemu możecie zazdrościć
      > piwa które było produkowane w sposób naturalny więc dzisiejsze pseudo piwo ma s
      > ię tak do tamtego jak gó... do czekolady wiem bo pijam piwo od czasów Gomółki.

      No to rzeczywiście niezły kawał czasu, zważywszy że Mikołaj Gomółka zmarł w 1609 :-D Zaś co do piwa w PRLu, to nie wiem jak za czasów Gomułki, ale przynajmniej w latach 80., jeśli piwo w ogóle udawało się dostać w zwykłym sklepie, to były to na ogół kwaśne szczochy (może z wyjątkiem GOP, gdzie pod tym względem było nieco lepiej) - i nie dziwota, bo piwa zwykle były niepasteryzowane, a w hurtowni mogły stać i kilkanaście dni w cieple... Zaś tego co lano w nielicznych knajpach w wyszynkiem piwa, lepiej w ogóle nie wspominać (pomyje bełtane przez obsługę pół na pół z kranówą).

      > Zdziwicie się przy Coca Coli - to co pijecie dzisiaj jest kompletnie bezsmakowe
      > tamta Cola to był oryginalny amerykański koncentrat tylko rozlewany w Zabrzu w
      > ięc smakowało to o niebo lepiej niż to co teraz sprzedają .

      Koncentrat nadal produkowany jest w USA. W latach 80. jak ktoś miał szczęście, zdarzało się upolować butelkę Coca Coli w jakimś lepszym sklepie raz na kilka miesięcy lub przez tyle samo czasu uciułać trochę bonów na puszkę Coli w Pewexie - no to nic dziwnego, że smakowała jak ósmy cud świata, a nie tak jak teraz, kiedy na każdym rogu sprzedają po 2 złote ;-P

      > ten sklep który oglądaci
      > e sprzedawał wyłacznie naturalne wyroby bo ulepszaczy jeszcze nie znali , dzisi
      > ejsze wędliny do tamtych mają się jak to dzisiejsze pseudopiwo do tamtego z PRL
      > -u .

      Tern sam syndrom - jak jadłeś szynkę, cztery razy droższą niż dzisiaj najlepsza, raz na kilka miesięcy, to nic dziwnego że miała dla ciebie smak ambrozji :-D

      > I ostatnie to kolejka - Fakt stały takie ale ta mi wygląda w oczekiwaniu na
      > otwarcie sklepu bo wtedy sklepy pracowały od 9-10 do 17 lub 18 i wyłącznie w d
      > ni robocze

      To jeszcze tylko napisz, po co właściwie te głupie ludzie stały w tasiemcowych kolejkach i nieraz po kilka godzin (a nawet dni) czekali na otwarcie sklepów - nie mogli sobie po prostu przyjść w pół godziny po otwarciu i wejść normalnie bez kolejki...? :-DDD

      Pozdrawiam
      • Gość: SturmbanfuhrerZMS Re: Gdy z Gierkiem budowaliśmy bigosowy socjalizm IP: *.play-internet.pl 27.11.12, 13:47
        to kpt.kirk uskuteczniał zabawy jądrowe, skakał z jądra na jądro...aż prezerwatywa ( tez marna jakość) ....nieoczekiwanie pękła....no i teraz tak czule tańczy, jak mu ciule pogrywają...

        www.youtube.com/watch?v=9CKJEpfawCI&feature=related
        • kapitan.kirk Re: Gdy z Gierkiem budowaliśmy bigosowy socjalizm 27.11.12, 13:55
          Ja też Cię kocham.
          Pzdr
      • Gość: Geograf Niedouczeni pseudoinzynierowie, menedżerowie IP: *.bs.katowice.pl 27.11.12, 17:51
        ze słomą w butach, pożal się "profesorowie" i wreszcie solidarnościowcy po podstawówce, wszyscy w roku 1980 zwalili wszystko na Gierka że to on sam jednoosobowo doprowadził do krachu polską gospodarkę. Jeszcze do dzisiaj głupawi warszawscy dziennikarze z stacji telewizyjnych i radiowych którzy nigdy nie byli ani na Górnym Śląsku czy na Wybrzeżu, wygadują bzdury o epoce Gierka gdzie tylko Partia kupowała za dolary żywność i nic więcej, a cały naród polski nic nie robił tylko ją przejadał od 1971 do 1980 roku
        • kapitan.kirk Re: Niedouczeni pseudoinzynierowie, menedżerowie 27.11.12, 19:06
          Gość portalu: Geograf napisał(a):

          > wszyscy w roku 1980 zwalili wszystko na Gierka że to on sam jednoosobo
          > wo doprowadził do krachu polską gospodarkę.

          Jeśli ktoś sam z własnej woli sprawuje de facto dyktatorską władzę nad państwem i jego gospodarką, to nie powinien się raczej dziwić, że i odpowiedzialność za jego stan spadnie przede wszystkim właśnie na niego. Nikt go na stołek Genseka przemocą nie sadzał; sam się wepchał, i to całkiem dosłownie po trupach.
          Pzdr
          • Gość: fixumDyrdum Niedouczeni pseudoinzynierowie... ..teraz IP: *.rudcom.pl 27.11.12, 19:42
            .....modna droga, jak Via Apia za Tyberiusza.....a kto teraz prze do stolca genseka, po trupach,
            blisko setki....no kto ....na kolanach ten krzyż chce nosić z prawa ręką?
            ..............................................................


            Polskie warcholstwo, kłótliwość, ciągotki anarchistyczne, prywata i tym podobne "cnoty", to nic nowego. Historia dostarcza nam całą masę tego przykładów i tego skutków z rozbiorami na czele.
            "Dajcie Polakom rządzić, zniszczą się sami"
            Otto von Bismarck
            • kapitan.kirk Re: Niedouczeni pseudoinzynierowie... ..teraz 27.11.12, 20:00
              Gość portalu: fixumDyrdum napisał(a):

              > "Dajcie Polakom rządzić, zniszczą się sami"
              > Otto von Bismarck

              No i gdzież to się podziała jego ojczyzna - Prusy...? :-DDD
              Pzdr
              • Gość: fixumDyrdum Re: Niedouczeni pseudoinzynierowie... ..teraz IP: *.rudcom.pl 27.11.12, 20:26
                ta dama rozświetli ci latarnie między uszami; popytaj też o losy rodzinnych krzaków i zarośłi w guberniach Miłosza, Petlury i Bandery.....

                www.youtube.com/watch?v=VKh1iWpmvc4&feature=related
    • erka-4 w tym sęk... 01.12.12, 08:42
      ...że młodym brak porównawczej perspektywy,ciekawe,gdyby tak zapragnęli porównać czasy obecne do tysiąc lat wstecznych,co wówczas się piło i jadało,i w jaką skórę człowiek był przyodziany,no i jaką nosił fryzurę.

      tak napisałeś:

      Dzisiejsi pijący lepiej od tego ze zdjęcia tez nie wyglądają ale tamtemu możecie zazdrościć piwa które było produkowane w sposób naturalny więc dzisiejsze pseudo piwo ma się tak do tamtego jak gó... do czekolady wiem bo pijam piwo od czasów Gomółki. Mleko w butelkach roznosili mleczarze każdemu pod drzwi to nie był zły pomysł. Zdziwicie się przy Coca Coli - to co pijecie dzisiaj jest kompletnie bezsmakowe tamta Cola to był oryginalny amerykański koncentrat tylko rozlewany w Zabrzu więc smakowało to o niebo lepiej niż to co teraz sprzedają

      - tamtemu możecie zazdrościć piwa które było produkowane w sposób naturalny - dziś chemia w koło robi postępy,ciekawe,jak ten chemiczny dziś młody człowiek bedzie wyglądał za lat k...dziesiąt ?,oczywiście jeśli wcześniej nie umrze z głodu.

      cytat:

      1. Ubóstwo utrudnia dostęp do lepszego wykształcenia, gdyż osób z tych środowisk nie stać na opłacenie dobrych szkół dla swoich dzieci.
      2. Osoby ubogie mają zdecydowanie gorszy poziom opieki zdrowotnej.
      3. Brak środków uniemożliwia ubogim dobrą organizację cza¬su wolnego i wypoczynku, co obniża możliwość rozwoju fi¬zycznego i intelektualnego młodzieży z tych środowisk.
      4. Ograniczenie lub brak środków do zaspokojenia wielu po¬trzeb w środowisku ludzi ubogich rodzi także skłonność do podejmowania działań niezgodnych z istniejącymi w społe¬czeństwie normami i wartościami. Stąd szczególnie w tych środowiskach są widoczne zachowania określone mianem szeroko pojętej patologii społecznej: alkoholizm, narkoma¬nia, prostytucja, przestępczość, żebractwo. Należy tutaj wskazać na teorię anomii społecznej R. Mertona6, który twierdził, że dewiacje powstają na skutek napięcia struktu­ralnego, jakie wynika z braku jasnych związków między kulturowo zalecanymi celami a środkami, którymi dyspo­nuje społeczeństwo do osiągania tych celów. 5. Następstwem zjawiska ubóstwa w Polsce jest wzmocnienie tendencji antydemokratycznych, gdyż część społeczeństwa z rozrzewnieniem wspomina „kiedy wszystko było dzielo­ne równo".
      6. Ubóstwo wpływa również na postawy roszczeniowe, bo­wiem osoby korzystające z pomocy społecznej przyzwycza­jają się do tego i często nie widzą potrzeby zmiany swojego stylu życia.
      7. Ubóstwo osłabia możliwości rozwojowe społeczeństwa, co jest konsekwencją przeznaczenia dochodów budżetowych na niezbędne potrzeby jednostki, rodziny, grupy społecznej.
      8. Ubóstwo prowadzi do marginalizacji, jest formą społeczne­go wykluczenia.
      Dokonując analizy przyczyn marginalizacji, uważa się, że jest ona skutkiem braku dostępu do sfery socjalnej (opieka zdrowot­na, opieka społeczna), sfery polityki (braku praw mieszkańca i obywatela danego kraju), sfery edukacji i oświaty, sfery wytwór­czości (dostęp do rynku pracy), sfery spożycia (dostęp do dóbr i usług) sfery kultury.


      www.sic.to/indexpl.php?page=1742
      Problem może nie byłby problemem,gdyby się cofał,albo stał w miejscu,jednakże on jest postępujący i się rozwija powiększająco wciągając coraz to większe grupy Polaków w swoje sidła,i w tym jest problem,że bieda jest cicha i nie nadaje się na filmowe ekrany.


      Ubóstwo jako problem społeczny

      W ostatnich latach w Polsce przybywa osób i grup społecz­nych żyjących w ubóstwie. Skala i natężenie tego zjawiska są bardzo niepokojące. Budowa gospodarki rynkowej spo­wodowała, że dotychczasowe gwarancje bezpieczeństwa socjalne­go przestały obowiązywać. Podstawowym problemem społecz­nym stało się bezrobocie i narastające wraz z nim ubożenie wielu grup społecznych. Czy ubóstwo w Polsce stało się kwestią spo­łeczną? Czym jest kwestia społeczna?



      ....no to cieszmy się,że żyje nam się dobrze.
      Dzisiaj.
    • anna-dark Gdy z Gierkiem budowaliśmy bigosowy socjalizm [... 03.12.12, 06:14
      Socjalizm - ludzie mieli pracę, ogrzewane mieszkania, mniej dóbr materialnych, ale byli dla siebie ludźmi
      • Gość: miki Nie wiem co to ma znaczyć bigosowy socjalizm IP: *.dynamic.chello.pl 16.12.12, 16:18
        Nie wiem co to ma znaczyć bigosowy socjalizm.
        Ciężko było w pierwszych latach 80. w stanie wojennym. I to w zasadzie jedyne lata że było ciężko. Moje lata licealne - połowa 80 - pamiętam jako świetny okres. Człowiek prawie nie miał grosza przy duszy, a za te grosze mógł dojechać pociągiem na drugi koniec Polski, do każdej miejscowości. Ale żarcie było paskudne - w barach dworcowych można się było otruć, największy syf był w Gliwicach - tam sprzedawali rzygowiny jako bigos i dawali spleśniały chleb.
        • Gość: fixum dyrdymał Re: Nie wiem co to ma znaczyć bigosowy socjalizm IP: *.rudcom.pl 26.12.12, 08:29
          to był, kochanieńki , ....bigos śląski, czyli kapusta z pola na łebie z gorola, bo tego < wasada> do kotła tak wtedy nie brakowało.]; teraz też jest... co widać po wątkach na forach.
          Był też smakowitszy cymes, na dworcu w Katowicach....tzw. karminadle, na wsadzie zbieranym spod ruchomych schodów.....zgadnij, co było < wsadem...>?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka