Gość: meloon IP: 81.210.88.* 27.09.03, 09:08 dobre;), ladnie sie ten pan rozpisal o naszej masie, ale z tego co widzialem to wiecej zanotowal niz tu napisal:>, no ale coz...,mowi sie trudno. btw. fotki tez ktos chyba robil a nie widze jeszcze ich... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ukke masa krytyczna w warszawie IP: *.chello.pl 27.09.03, 10:51 w osatatni piatek miesiace plac zamkowy 18.oo zbieramy sie i jezdzimy po warszawie... z miesiaca na miesiac co raz to wiecej rowerzystow przyjezdza. mozna zauwazyc cale rodziny. ogolnie jest przyjemnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Domel Re: masa krytyczna w warszawie IP: *.chr31.1000lecie.pl 27.09.03, 10:59 u nas tez bylo fajnie, jak na pierwszy raz zebralo sie okolo 80 osob. A zebysmy nie zrobili zamieszania .-) na rondzie bylo calkiem przyjemnie. Podziekowania dla motorniczego, dal nam wjechac na rondo w jednym kawalku .-) Oczywiscie bylo kilku neandertalczykow, ktorzy przycinali kolo naszej grupy ze spora predkoscia (kierowcy z goracymi tylkami). Ogolnie kierowcy nie byli wrogo nastawieni, ofiar w bikerach 0 .-) To do za miesiac Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kierowca rowerzysci to ciule ! IP: *.pl / 192.168.17.* 27.09.03, 11:05 jedzie taki ulica zjezdzasz na lewo jak tylko sie da by go wyminac a taki palant robi ci taki manewr ze wjezdza ci pod maske bo niby dziury wymija... i tak 99 % tych pasozytow... Masa Krytyczna sa wiec te reworzysty co tylko wkur.... nas kierowcow swoim nieprzyewidywalnym zachowaniem. Niech wkoncu ktos zmieni te praco by byle ciul nie mogl jezdzic po ulicach bo te pasozyty nie znaja wogole kodeksu drogowego ! CZemu od kierowcow wymaga sie znajomosci i respektowania kodeksu drogowego a taki rowerzysta to nawet nie musi znac kodeksu nie mowiac juz o posiadaniu jakiegokolwiek pozwolenia na jazde po drogach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybencjusz Re: rowerzysci to ciule ! IP: *.chello.pl 27.09.03, 11:45 Wypzedzaj tak jak inny samochód: po drugim pasie. Wtedy nawet wymijając dziurę nie zbliży się do Twojej św. maski. Nie muszą mieć pozwoleń (powyżej 18 roku życia) bo nie stwarzają na drodze nawet ułamka takeigo zagrożenia jak blachosmrodziarze. Poza wszystkim, każdy kierowca zamieniony na rowerzystę to ulga dla miasta, mieszkańców i środowiska, więc w interesie ludzi jest zniechęcanie do jazdy samochodem, a zachęcanie do roweru. Starczy argumentów? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel, Zurych Re: rowerzysci to ciule ! IP: 130.60.71.* 27.09.03, 12:29 Rower to nie samochod, powinien jechcac po skrajem drogi. Jesli chce byc traktowany jak samochod: niech sie zachowuje jak samochod: jedzi z taka predkoscia jak samochody (bo blokuje ruch), jezdzi w sposob przwidywalny tak jak samochody (a nie zygzakiem bo gosc sie zmeczyl),a przede wszytskim niech przestrzega regol ruchu drogowego, ewntualnie niech placi podatek drogowy (skoro chce byc pelnoprawny). To co wyprawiaja rowezysci to moze wywolac palpitacje serca: przejezdzanie na czerwonym swietle (ulubiona zabawa to odpalanie kamer robiacych zdejecia spoznionym kierowcom), kontynuowanie jazdy przez przejscie dla pieszych gdy zrobi sie czerwone (wyobrazcie sobie, ze zwalniacie przed skrzyzowaniem, jest swiatlo do skretu zeby skrecic w prawo, wprost jest czerwone, skrecam ostroznie, a tu wariat kontynuje jazde prosto, po przejsciu dla pieszych, zero zwolnienia! wprost pod moje kola). Jadac samochodem, najpierw patrze potem sygalizuje a na koncu wykonuje manewr (rowezysci robia dokladnie odwrotnie, nie wiem dlaczego nie ma obowiazku lusterek na rowerze, przeciez skrecanie w lewo bez patrzenia do tylu czy sie komus nie zajezdza drogi to czyste kamikadze. "Moja" maska dobrze ubezpieczona szwedzka stal (dbam o bezpieczenstwo pasazerow i swoje). Ale chodzi Sw maske (mozg sie z maski jakosc zmyje, a rower to minimalne zadrapania, polerka starczy) ale o to ze zabije idiote, a bede odpowiadal jak za czlowieka. Pal licho, ze bede mial racje i sie wybronie. Osobna ciekawostka jest to co wyprawiaja rowezysci na chodnikach i w parkach, to prawie polowanie na pieszych. a jako pieszy przed rowezystami musialem nie raz uskakiwac (bynajmniej nie na sciezce rowerowej).Zeby "blachosmrodziarze" jezdzili po chodnikach nie zauwazylem. Zeby bylo ciekawej, pisze to z perspetywy miasta ktore ma wzorcowo rozwiazane sciezki rowerowe. Myslicie, ze to cos pomaga? Gość portalu: rybencjusz napisał(a): > Wypzedzaj tak jak inny samochód: po drugim pasie. >Wtedy nawet > wymijając dziurę nie zbliży się do Twojej św. maski. Nie muszą > mieć pozwoleń (powyżej 18 roku życia) bo nie stwarzają na drodze > nawet ułamka takeigo zagrożenia jak blachosmrodziarze. Poza > wszystkim, każdy kierowca zamieniony na rowerzystę to ulga dla > miasta, mieszkańców i środowiska, więc w interesie ludzi jest > zniechęcanie do jazdy samochodem, a zachęcanie do roweru. > > Starczy argumentów? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Khe Re: rowerzysci to ciule ! (... no comment...) IP: Texas.Net:* / 192.168.5.* 27.09.03, 14:07 taaa najpierw popatrz jak jezdza kierowcy - 100% przestrzegajacy przepisow sa niestety w mniejszosci - pojedz sobie rowerem, nawet centymetr od boku jezdni - jak cie minie taki idiota w beemce lub innym zlomie o 10 cm przy predkosci okolo 150 km/h to zobaczymy co powiesz (mialem takie sytuacje), a wymuszanie pierwszenstwa (bardzo czeste)? itd. itp. - za dlugo by wymieniac a co do rowerzystow - jak zawsze sa czarne owce ale nie mow ze wszyscy tak jezdza - zanam naprawde wielu a moze ze 2 by pasowalo do tego opisu - a kierowcy - pozostawie to bez komentarza bo jak jest kazdy widzi - no oczywiscie oprocz zaslepionych wielbicieli tych zatruwaczy srodowiska ...ehhh szkoda gadac EOT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel, Zurych Re: rowerzysci to ciule ! (... no comment...) IP: 130.60.71.* 27.09.03, 18:38 W Zurichu nie da sie jechac szybciej niz 55 km/h, bo na kazdym wiekszym skrzyowaniu sa radary. Za recydywe przekraczania predkosci idzie sie do wiezienia (co oznacza drugie przekroczenie o 21km/h). Kierowcy maja obowiazek zatrzymywac sie gdy pieszy CHCE przejsc po pasach. Sciezki dla rowerowow sa idealne, muslisz, ze to pomaga: raz na tydzien jestem bliski upolowania jakiego kamikadze ktory nagle decyduje sie bez patrzenia, skrecic w lewo, przejezdza na czerwonym swietle (no bo to tylko dla samochodow) dokonuje "transformacji" w pieszechgo zmieniajac ulice na pasy (bez zmiany predkosci), po nocach jezdzi nieoswietlonym rowerem. Moim zdaniem pieniadze na sciezki zostaly wyrzucone w bloto, wcale to nic nie pomoglo. Jako pieszy bylem zagrozony przez samochody z powodu wlsnej glupoty, natomiast wiele razy musialem uskakiwac w parkach przed rowerami. Gość portalu: Khe napisał(a): > taaa najpierw popatrz jak jezdza kierowcy - 100% > przestrzegajacy przepisow sa niestety w mniejszosci - pojedz > sobie rowerem, nawet centymetr od boku jezdni - jak cie minie > taki idiota w beemce lub innym zlomie o 10 cm przy predkosci > okolo 150 km/h to zobaczymy co powiesz (mialem takie sytuacje), > a wymuszanie pierwszenstwa (bardzo czeste)? itd. itp. - za > dlugo by wymieniac a co do rowerzystow - jak zawsze sa czarne > owce ale nie mow ze wszyscy tak jezdza - zanam naprawde wielu a > moze ze 2 by pasowalo do tego opisu - a kierowcy - pozostawie > to bez komentarza bo jak jest kazdy widzi - no oczywiscie > oprocz zaslepionych wielbicieli tych zatruwaczy srodowiska > ...ehhh szkoda gadac EOT Odpowiedz Link Zgłoś
dixit Re: rowerzysci to ciule ! 27.09.03, 14:43 Pawel, nie martw sie, w calej Europie na polnoc od Alp jest lepiej (jesli chodzi o 'subordynacje rowerzystow'). Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: rowerzysci to ciule ! IP: 130.60.71.* 27.09.03, 18:28 dixit napisał: Zapraszam do Strassburga - strach byc pieszym. Podobnie w Amsterdamie. To na polnoc od Alp (Zurich zreszta jest tez) > Pawel, nie martw sie, w calej Europie na polnoc od Alp jest lepiej (jesli > chodzi o 'subordynacje rowerzystow'). > > Pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SHP Ciuli poszukaj wpierw wśród swoich IP: 2.4.STABLE* / *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.03, 14:53 Dwa małe pytanka: Czy, jako kierowca, stosujesz się do znaków, szczególnie dotyczących prędkości? Jest 40, jedziesz max 40, jest 60, jedziesz max 60? Czy wobec twojej teorii, ktoś kto jeździ samochodem przestrzega wszystkich przepisów, no bo on ma prawo jazdy? Odpowiedz sobie na te pytania, a potem szukaj winnych wśród innych uczestników ruchu... POzdro Tomek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel Re: Ciuli poszukaj wpierw wśród swoich IP: 130.60.71.* 27.09.03, 19:06 jesli chodzi o mnie stosuje sie rygorystycznie. Po prostu taki jestem. A inni po prostu musza za przekrocznie o 31 km/h(moze nawet, nie wiem nie probowalem 21?) grozi utrata prawa jazdy na 3 miesiace. Za drugie (moze trzecie znowu nie jestem pewin) przekroczenie miesiac wiezienia. Poza tym gdybym przeroczyl 55km/h czy przejechal na czerwonym swietle automatyczny radar zaraz przyslaby mi rachunek. A ile razy widzialem rowezystow chyba dla zabawy odpalajacych ten radar (55km/h na roweze z gory naprawde sie da!). Ja mam obowiazek zatrzymania sie przed "zebra" jesli pieszy czeka na przejsciu. I zatrzymuje sie. Ile razy wyprzedzil mnie wtedy rower, wtdy rower. Mam wrazenie, ze to prawo dzungli: samochodow musza sie bac bo duze, ale kto by przejmowal sie pieszymi... Gość portalu: SHP napisał(a): > Dwa małe pytanka: > > Czy, jako kierowca, stosujesz się do znaków, szczególnie dotyczących prędkości? > > Jest 40, jedziesz max 40, jest 60, jedziesz max 60? > Czy wobec twojej teorii, ktoś kto jeździ samochodem przestrzega wszystkich > przepisów, no bo on ma prawo jazdy? > Odpowiedz sobie na te pytania, a potem szukaj winnych wśród innych uczestników > ruchu... > > POzdro > Tomek > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: policjant Re: Ciuli poszukaj wpierw wśród swoich IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.03, 17:34 90 % przypadkow łamania prawa, stwarzania zagrozenia i denerwowania wszystkich wokolo : stoisz na czerwonym swietle a taki "rowerzysta" jak gdyby nigdy nic jedzie sobie miedzy krawenznikiem a sznurkiem aut ( gdzie notabene jest ok. 0,5 metra ) zahaczajac o auta i je brudzac swym przepoconym ubraniem i tak wpycha sie na sam poczatek. Potem przy zmianie swiatel startuje taki i momentalnie wjezdza centralnie przed pierwszy samochod !!! czy to jest normalne ? zastanowcie sie glaby bo robicie z siebie tylko idiotow placzac jakoby was wszyscy ignorowali i krzywdzili. Jestescie zaraza na polskich drogach i dokki prawo sie nie zmieni by wymagac pozwolenia na jazde to bedzie tak nadal. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marian Re: rowerzysci to ciule ! IP: *.hispeed.ch 28.09.03, 01:05 czesc Pawel Jesli jezdzisz w Swissie i narzekasz na rowerzystow, to chyba drzemiesz za kierownica albo duzo jarasz, jak wiekszosc zalogi w Zurychu. Jestem tutaj dlugo i zjezdzilem caly CH. Przez kilka lat nie widzialem lepszego wypadku (takiego gdzie na asfalcie leza zwloki pod przescieradelkami). Robote mam taka, ze krece 8- 10 tys km/m-c. W PL przy tym samym widzialem czasami 2 wypadki/dzien. Takze dead-bikerow. Musze przyznac, w CH ruch rowerowy jest rozwiazany super. Chyba jestes regularnym polskim kierowca-chamem, ktory zawital na cywilizowane drogi! Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczynka_z_zapalkami Re: rowerzysci to ciule ! 28.09.03, 14:47 Gość portalu: Pawel, Zurych napisał(a): > Rower to nie samochod, powinien jechcac po skrajem drogi. Jesli > chce byc traktowany jak samochod: niech sie zachowuje jak > samochod: jedzi z taka predkoscia jak samochody (bo blokuje > ruch), jezdzi w sposob przwidywalny tak jak samochody (a nie > zygzakiem bo gosc sie zmeczyl),a przede wszytskim niech > przestrzega regol ruchu drogowego, ewntualnie niech placi > podatek drogowy (skoro chce byc pelnoprawny). > > To co wyprawiaja rowezysci to moze wywolac palpitacje serca: > przejezdzanie na czerwonym swietle (ulubiona zabawa to > odpalanie kamer robiacych zdejecia spoznionym kierowcom), > kontynuowanie jazdy przez przejscie dla pieszych gdy zrobi sie > czerwone (wyobrazcie sobie, ze zwalniacie przed skrzyzowaniem, > jest swiatlo do skretu zeby skrecic w prawo, wprost jest > czerwone, skrecam ostroznie, a tu wariat kontynuje jazde > prosto, po przejsciu dla pieszych, zero zwolnienia! wprost pod > moje kola). Jadac samochodem, najpierw patrze potem sygalizuje > a na koncu wykonuje manewr (rowezysci robia dokladnie > odwrotnie, nie wiem dlaczego nie ma obowiazku lusterek na > rowerze, przeciez skrecanie w lewo bez patrzenia do tylu czy > sie komus nie zajezdza drogi to czyste kamikadze. > > "Moja" maska dobrze ubezpieczona szwedzka stal (dbam o > bezpieczenstwo pasazerow i swoje). Ale chodzi Sw maske (mozg > sie z maski jakosc zmyje, a rower to minimalne zadrapania, > polerka starczy) ale o to ze zabije idiote, a bede odpowiadal > jak za czlowieka. Pal licho, ze bede mial racje i sie wybronie. > > Osobna ciekawostka jest to co wyprawiaja rowezysci na > chodnikach i w parkach, to prawie polowanie na pieszych. a > jako pieszy przed rowezystami musialem nie raz uskakiwac > (bynajmniej nie na sciezce rowerowej).Zeby "blachosmrodziarze" > jezdzili po chodnikach nie zauwazylem. > > Zeby bylo ciekawej, pisze to z perspetywy miasta ktore ma > wzorcowo rozwiazane sciezki rowerowe. Myslicie, ze to cos > pomaga? > > > Gość portalu: rybencjusz napisał(a): > > > Wypzedzaj tak jak inny samochód: po drugim pasie. > > > >Wtedy nawet > > wymijając dziurę nie zbliży się do Twojej św. maski. Nie > muszą > > mieć pozwoleń (powyżej 18 roku życia) bo nie stwarzają na > drodze > > nawet ułamka takeigo zagrożenia jak blachosmrodziarze. Poza > > wszystkim, każdy kierowca zamieniony na rowerzystę to ulga > dla > > miasta, mieszkańców i środowiska, więc w interesie ludzi jest > > zniechęcanie do jazdy samochodem, a zachęcanie do roweru. > > > > Starczy argumentów? :-) Jeseś chory Pawle, Zurych. Proponuję Ci zabyś czasem wysiadł ze swego szmochodu z dobrze ubezpieczoną maską ze szwedzkiej stali. Chociaż na kwadrans w ciągu doby. Zobaczysz, że od razu poczujesz się lepiej i z czasem (nie będzie to szybki proces, ale nie zniechęcaj się!) pod Twoją czaszkę zakutą w podobne tworzywo co maska twojego św samochodu zacznie docierać zrozumienie iż istnieją inne światy niż ten widziany przez przednią szybę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: też rowerzysta Re: rowerzysci to ciule ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.03, 13:36 Twoje "argumenty" to stek bzdur. Jakie są drogi w Polsce każdy wie, chyba w Warszawie wszystkie są dwupasmowe. A co do "minimalnego" zagrożenia przez rowery to wynika to raczej z niewielkiego procentowo udziału w ruchu, bo nie z zastosowania przepisów przez rowerzystów - najczęściej jeżdżą tak jak by w ogóle ich nie znali, a juz nagminnie jest spotykane, że pomimo wytyczonej trasy rowerowej, i tak jadą ulicą. Jedyny argument to ten ekologiczny - ale codziennie do pracy 20 km na rowerze? autobusy zlikwidowane (podobno nieopłacalne)a latka tez już nie te, kiedyś jeździłem od wiosny do jesieni, ale przestałem - ostatnio widać stada baranów na rowerach - bez oświetlenia (niektórzy nawet bez odblasków! za ciężkie czy co? demontują z nowych rowerów?)jadą połową szerokości ulicy (trzeba pogadać)a w soboty to strach - dzieci sobie chasają po ulicy jak chcą, opiekunowie w przyjemnej konwersacji, tylko niech ktoś mi powie co za przyjemność jeździć po mieście? polne i leśne drogi bardziej wyboiste - ale jaka frajda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybencjusz Re: rowerzysci to ciule ! IP: *.chello.pl 27.09.03, 14:05 Przecież droga nie musi być dwupasmowa by wyprzedzać. Gdy z przeciwka nic nie jedzie, to droga wolna. Próbowałem kiedyś jeździć tak jak niby trzeba: przy prawej krawędzi jezdni. Efekt? Kierowcy traktują mnie tak jakby mnie na tym pasie w ogóle nie było, wyprzedzając o centymetry. W trosce o własne bezpieczeństwo jadę więc tak, by trzeba było mnie wyprzedzać pod drugim pasie. Kierowcy sami tego chcieli. Ja próbowałem. Gdy jest z przeciwka wolne, to zjeżdżam. Druga sprawa - jednakowoż Polska to nie Szwajcaria. Jeśli metr od krawężnika już jest równo, to znaczy że droga była najwyrąźniej remontowana w ostatnim roku. Również dla bezpieczeństwa trzeba się od dziur trzymać z daleka, zwłaszcza przy dużej prędkośći. To prawda że baranów jest dużo po obu stronach blaszanych puszek. Zgadzam się w 100, a nawet w 140% co do jeżdżenia bez oświetlenia i w 50% co do jeżdżenia drogą tam gdzie jest obok ścieżka rowerowa. Pozostałe 50% to: ścieżka jadąca slalomem wzdłuż ulicy, tzn. co 200m trzeba tę ulicę na światłach przekraczać (genialny wynalazek niektórych projektantów ścieżek); ścieżka zastawiona samochodami; ścieżka zapchana pieszymi bo akurat babcie z kwiatami i ruskimi radiami się na niej rozstawiły (2 takie miejsca znam w Wawie od lat). Kolesi jadących po mieście obok siebie po ulicy i gadających nigdy jeszcze nie widziałem. Co do przyjemności - ja zdecydowanie wolę jeździć po lesie. Ale życie czasem zmusza do dostania się z punktu A do punktu B nawet jeśli nie są połączone lasem... :-/ Paweł: podatek drogowy się płaci za niszczenie dróg głównie (w sensie, na ich utrzymanie). Stopień niszczenia asfaltu zależy głównie od masy pojazdu, i to kwadratowo o ile się orientuję. Ergo: podatek dla rowerów OK, byle obliczony uczciwie (ok. 5000-10000 razy niższy niż od samochodu, bo rower waży 70-100 razy mniej). Blachosmrodziarze na chodnikach to w Wawie codzienność. Gdzie się da. Większość stoi, na szczęście, ale też nie wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawel, Zurych Re: rowerzysci to ciule ! IP: 130.60.71.* 27.09.03, 18:57 Nie prawda, moj podatek drogowy idzie na budowe i utrzymanie sciezek rowerowych, po ktorych ja samochodem nie jezdze. Rowezysci jezdza po mojej drodze. A sciezki niszcza sie rowniez same (pogoda, zniesczenie nawierzchni przy odsniezaniu, mechanicznym zamiataniu, koszt samego zamiatania i odsniezania, trzeba omalowac pasy po farba po prostu tez odlazi...). Acha nikt nawet nie pomysli zeby w jakikolwiek sposob zablokowac sciezke rowerowa, mozna za to dostac nielicha kare. Zreszta parkowac wolno tylko w wyznaqczonych miejscach. > bo rower waży 70-100 razy mniej). Nie 70 a 7 wez pod uwage ze siedzac na rowerze a nie lewitujesz nad nim. Rower+rowerzysta to wiec cos 80kg, lekki samochod z kierowca 600kg. Nacisk na jednostke powierzchni jest w przypadku roweru wiekszy Z powodu ograniczen predkosc jest porownywalna. Za maly samochod placi sie rocznie w granicach 500 CHF (cuz place wiecej bo maje autko ma cos 1500 kg ;-), uwazam, ze sprawiedliwie wziac od roweru powiedzmy 1/ 5- 1/8 tego czyli w zlotowkach 300- 200 zl na rok. A jedyne co rowerzysci musza co musza placic to winietki OC. > Paweł: podatek drogowy się płaci za niszczenie dróg głównie (w > sensie, na ich utrzymanie). Stopień niszczenia asfaltu zależy > głównie od masy pojazdu, i to kwadratowo o ile się orientuję. > Ergo: podatek dla rowerów OK, byle obliczony uczciwie (ok. > 5000-10000 razy niższy niż od samochodu, bo rower waży 70-100 > razy mniej). Blachosmrodziarze na chodnikach to w Wawie > codzienność. Gdzie się da. Większość stoi, na szczęście, ale też > nie wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rybencjusz Re: rowerzysci to ciule ! IP: *.chello.pl 27.09.03, 22:43 No cóż, widocznie w Szwajcarii rząd już pomyślał i robi tak, by zachęcać do jeżdżenia na rowerze i zniechęcać do samochodu. Nie dziwię mu się i popieram. Nie ma co tu się kłócić o wyliczenia masy rowerzysty tak naprawdę, bo i tak kosztów dla środowiska i zdrowia ludzi nie da się tak łatwo oszacować. Pozostaje mieć nadzieję... płonną... że w .pl też ktoś w końcu zmądrzeje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majcher Re: rowerzysci to ciule ! IP: *.ebola.lublin.pl 28.09.03, 13:56 Jeździłem rowerem i jeżdżę samochodem i zgadzam się w pewnym stopniu z argumentacją kierowcy - oczywiście za wyjątkiem epitetu bo kierowcy też potrafią być ciulami. Z mojej praktyki to największym grzechem rowerzystów jest pokonywanie skrzyżowań. Nagminnie wpychają się pomiędzy samochód a krawężnik zamiast, jak przystało, czekać w kolejce, nie potrafią zmieniać pasa ruchu i nie sygnalizują tego faktu. Jak im jest wygodnie to zachowują się jak piesi a potem nie patrząc włączają się do ruchu. Często jeżdżą parami - do tego prowadząc rozmowy no i faktycznie potrafią ni z tego ni z owego wjechać pod koła. Prawidłowo i sprawnie jadący rowerzysta nie stanowi zagrożenia ani utrudnienia w centrum miasta ale musi sobie zdawać sprawę z tego, że drogi szybkiego ruchu nie były budowane dla niego - tam powinny być wyznaczane drogi tylko dla rowerów. Ale co tu dużo mówić skoro często buduje się drogi nawet bez chodników. W Lublinie - gdzie mieszkam - znam wiele takich miejsc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewald potwierdza - jestescie ciulami ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.03, 17:23 argumenty dziecinne. p.s. polecam ci zapierdalac do roboty z bytomia do katowic rowerem codziennie moze wtedy ci sie odwidzi i przestaniesz bradzic. Drogi sa dla samochodow, sciezki rowerowe dla rowerzystow a to ze ich nie ma to wasz problem i politykow z SLD na ktorych jak glupia masa krytyczna wiekszosc z was pewnie glosowala. macie swoja "normalnosc" :-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Finito Re: Masa Krytyczna w Katowicach IP: *.zanet.pl 27.09.03, 12:01 Gość portalu: meloon napisał(a): > btw. fotki tez ktos chyba robil a nie widze jeszcze ich... pojawią się niebawem na www.mk-slask.prv.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kierowca Re: Masa Krytyczna w Katowicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 12:59 Dobry rowerzysta to przejechany rowerzysta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bailif Re: Masa Krytyczna w Katowicach IP: 2.4.STABLE* / 213.17.150.* 27.09.03, 13:24 jakbyś ty jeszcze chłopczyku miał samochód to mógłys otworzyć jamochłon, a tak... lepiej zachowaj swoje poglady, i nie denerwuj sie bo i tak nic nie zrobisz :) pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Witek Re: Masa Krytyczna w Katowicach IP: *.dip.t-dialin.net 27.09.03, 13:13 Dla wiekszosci kierowcow w Polsce, rowerzysta (i pieszy) to intruz a nawet cos w rodzaju wroga, cos, co jest zawalidroga, pasozytem. Gdy mamy gosci z Polski (w Kolonii), to ci sie dziwia, dlaczego my wjezdzamy (albo wchodzimy zwykle pierwsi "brawurowo" na pasy skrzyzowania, podczas, gdy zblizaja sie do niego samochody. Sytuacja na poczatku wyglada komicznie, bo my przejezdzamy skrzyzowanie, podczas gdy goscie i kierowcy pojazdow "wyczekuja" chcac jeden drugiego "przepuscic" (wymieniajac dziwne usmiechy). Jeden z naszych gosci powiedzial nam, ze nie moze sie do tego za bardzo przyzwyczajac, bo po powrocie do Polski zginie pod kolami na pierwszym lepszym skrzyzowaniu. To swiadczy o przepasci mentalnosciowej kierowcow w Polsce i w Niemczech. Dziwnym trafem kierowcy z Polski bedacy na terenie Niemiec zachowuje sie jak "trusie" i potrafia sie grzecznie dostosowac do kultury jazdy ich zachodnich kolegow. Odpowiedz Link Zgłoś
mamadoo Re: Masa Krytyczna w Katowicach 27.09.03, 16:34 Rower w Polsce kojarzy sie wsia. Wiec jesli ktos jezdzi samochodem i jest przeciw rowerom to znaczy,ze wlasnie "awansowal". Wlasnie od pewnego czasu jestem na stypendium w Holandii, w Utrechcie i nie wybrazam sobie innego sposobu przemieszczania po miescie niz rowerem. Duzo sciezek rowerowych i co najwazniejsze uprzejmi kierowcy, ktorzy jada z predkoscia 40-50 km/h, a nie zachowuja sie jakby byli na autostradzie, co przytrafia sie wielu kierowcom w Polsce. Tak na prawde to przezylem pewien szok gdyz na przyklad bez problemu moge skrecic w lewo nawet jesli nawet nie ma sciezki. Co wiecej kierowcy nie czuja sie obrazeni tym, ze troche zwalniaja i nie "plynnosc"ruch nie cierpi na tym. Co to wlasciwie jest ta plynnosc ruchu, w Polsce? Jade swoja BMka nie wazne czy przez miasto, czy przez wies, czy po atustradzie caly czas 150km/h i to jest plynna jazda.Plynnie jade przez caly kraj... Kiedy bede mogl jezdzic bez problemu po moim miescie rowerem bez obawy o utrate zycia, to wtedy bede wiedzial, ze Polska jest krajem europejskim, a nie jakims cywilzacyjnym i mentalnym zasciankiem. Ale na to sie na razie nie zanosi, o czym swiadcza opinie swiecie oburzonych "kierowcow"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olsen Masa Krytyczna w Katowicach-brawo! IP: *.acn.waw.pl 28.09.03, 03:50 MK to wspaniała idea,niech coraz więcej ludzi przesiada się na rowery.Rower sprawdza się znakomicie jako pojazd nie tylko rekreacyjny ale także użytkowy,szczególnie w zakorkowanych miastach. Może już niedługo u Was będzie przyjeżdżać tyle osób na Masę co w Warszawie,może chociaż połowa albo 1/3 tego co u nas. Pozdrawiam wszystkich masowiczów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Dwa gatunki rowerzystow IP: 217.153.84.* 28.09.03, 08:39 Ostatnio jechalam moim autem a gosc na rowerze przede mna zaczal jechac zygzakiem- jego szczescie, ze jezdze wolno, bez problemu wyhamowalam. Innym razem z trudem mijam kilku rowerzystow jadacych parami, nie mialam mozliwosci wyprzedzenia. Prawa prawami ale nie po to moge jechac 60 na godzine aby z powodu rowerzysty jechac 10! Czy którykolwiek z Was jedzie po chodniku z predkoscia przechodnia? Zawsze jedziecie "ociupinke" szybciej i staracie sie w mniej lub bardziej niebezpieczny sposob czlowieka ominac, bo ewidentnie wam przeszkadza. Taka sama przeszkadzajaca funkcje pelni ktos, kto "pruje" przez droge nieszczesne 10/h. A zeby do konca nie krytykowac, to szczerze dziekuje tym, ktorzy wiedza jak na drodze i chodniku sie zachowac aby nie sprowokowac wypadku. Co dziwne, zawsze tak sie zachowuja osoby z kaskami, ochraniaczami, jadace na dobrych rowerach. Niestety nie sa w wiekszosci- cala reszta jezdzacych na zlomie ma w nosie wlasne bezpieczenstwo, kierowcow i przechodniow. I takich na drogach i chodnikach jest najwiecej. Takim "piratom" powinno sie zabierac wentyle, podobnie jak kierowcom prawa jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: st .kolarz Re: Masa Krytyczna w Katowicach IP: 62.233.241.* 28.09.03, 12:14 Dużo jeżdżę na rowerze. Po ścieżkach, po chodnikach i jak trzeba to też po jezdni. W młodości byłem kolarzem-zawodnikiem. W tym sporze ROWERY - SAMOCHODY, racje częściowe są po obydwu stronach. Jednak z doświadczenia i rozsądku gotów jestem przyznać większą rację kierowcom samochodów. Dlaczego? Bo uznawanie człowieka na rowerze za pojazd poruszający się po drodze publicznej jest pewnym absurdem i prawo pod tym kątem należało by zmienić. Określenie dla rowerzystów na szosie "kamikadze" jest b. trafne. Trzeba być rzeczywiście potencjalnym samobójcą, żeby bez konieczności pchać się na zatłoczoną samochodami, ruchliwą jednię i... egzekwować swoje prawo "użytkownika drogi". Najlepiej byłoby gdyby rowerzysta poza jezdnią miał status pieszego i do jazdy mógł korzystać z chodników i poboczy z zastrzeżeniem, że w przypadku jakiejkolwiek kolizji z pieszym - winny zawsze jest rowerzysta. Powinien tak jechać, żeby bezpiecznie ominąć pieszego. Natomiast na jezdni, rowerzyści faktycznie dużo ryzykują oraz zakłócają płynność ruchu, powodując zagrożenie dla siebie i innych. I tutaj pozostał by tylko apel do jednych i drugich, aby rowerzyści zdawali sobie sprawę z ryzyka na szosie i jeżdzili b.ostrożnie i zgodnie z przepisami o ruchu, a kierowcy niech omijają rowerzystów tak jak innych - w bezpiecznej odległości. ( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Majcher Re: Masa Krytyczna w Katowicach IP: *.ebola.lublin.pl 28.09.03, 13:22 A to ciekawe. Kilkudziesięciu rowerzystów przejechało ulicami Katowic. Gratuluję Katowicom - bogate miasto, wszyscy mają samochody? Np. tu gdzie mieszkam, w Lublinie, po ulicach jeździ codziennie więcej rowerzystów niż kilkudziesięciu ale to z biedy i nikt nie protestuje. Acha, mamy też pod Lublinem 1 (słownie jedną) kopalnię no i tam też nikt nie protestuje bo jest dochodowa. Może by o tym też napisać? Przepraszam za ton Katowiczan ale artykuł jest po prostu głupi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mac Re: Masa Krytyczna w Katowicach IP: 212.106.164.* 28.09.03, 17:40 Cóż cały GOP,(czyli aglomeracja Śląska) ma z 3mln mieszkańców to chyba ciut więcej niż Lublin. Jak nawet co 10 rodzina ma samochód to tych samochodów jest więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PITAGOR Re: Masa Krytyczna w Katowicach IP: *.internet.radom.pl 20.10.03, 18:37 RADOMSKA MASA POZDRAWIA ROWERZYSTÓW W KATOWICACH, U NAS TEŻ SIĘ DUŻO DZIEJE CHOĆ MIASTO MAŁE BO 260 TYS. MIESZKAŃCÓW, ALE JUŻ NA DRUGIEJ MASIE BYŁO OKOŁO 160 ROWERZYSTÓW, TRZYMAJCIE SIĘ I NIECH SIĘ KRĘCI www.masa.z.pl Odpowiedz Link Zgłoś