Dodaj do ulubionych

Cudowne ozdrowienie policjanta z Katowic

    • Gość: ziolko Cudowne ozdrowienie policjanta z Katowic IP: *.chello.pl 16.07.08, 19:46
      Lecz się tylko u lekarzy orzeczników. Oni jedyni - nawet na Twoim pogrzebie -
      będą mieć dobre zdanie o Twoim zdrowiu!!!
    • prawdziwy-doktor Cudowne ozdrowienie policjanta z Katowic 17.07.08, 16:20
      Poziom artykułu jest żenujący i przypuszczam, że podane informacje
      mijają się z prawdą. Nic innego tylko gonienie za tanią sensacją, na
      poziomie tabloidu. Jeżeli wykryto u tego policjanta dyskopatię i
      nerwicę i miało to potwierdzenie w wynikach badań, to nie
      przypuszczam aby w orzeczeniu znalazło się stwierdzenie, że jest
      zdrowy.Nie każde schorzenie jednak na które cierpimy, wywołuje
      skutek w postaci inwalidztwa, bo w takim przypadku wszyscy
      mielibyśmy przyznane grupy inwalidzkie - każdy dorosły człowiek coś
      ma ze zdrowiem nie tak. Wprawdzie Polska jest w czołówce swiatowej w
      tej materii, jednak mimo wszystko nie wszyscy obywatele są
      rencistami, na szczęście. Sam fakt istnienia jakiegoś schorzenia nie
      jest jeszcze równoznaczny z istnieniem inwalidztwa. Zawsze chodzi o
      to, czy choroba jest na tyle zaawansowana, że uniemożliwia
      wykonywanie pracy. A związki zawodowe są oczywiście instytucją
      najbardziej kompetentną do oceny stanu zdrowia i stopnia
      niepełnosprawnosci. Może jednak forowiczów zainteresuje również
      fakt, że policjanci w przeciwieństwie do "normalnych" ludzi mogą
      siedzieć na L4 pełny rok, mają w tym czasie wypłacane 100% poborów i
      ZUS takich zwolnień nie może weryfikować, zatem hulaj dusza !!! Ktoś
      im oczywiście te zwolnienia musi wystawiać, ale skoro jest to poza
      kontrolą, to lekarz też nie ma czego się bać. Ponadto, jeżeli
      policjant odchodzi ze służby mając grupę inwalidzką, to jeszcze
      przez następny rok dostaje 100% swoich poborów a nie lichą
      rencinę... Więc może ten policjant nie tyle został cudownie
      uzdrowiony, ale ktoś rzetelnie, chociaż nie dosłownie stwierdził, że
      to zwykły naciągacz? Rok chorował, więc niech przedstawi dowody
      leczenia, czy leżał w szpitalu, jakie leki otrzymywał, jakim
      zabiegom był poddawany?. Przecież samo siedzenie w domu nie
      uzdrawia, a na kręgosłup wręcz źle wpływa. A może to związkowiec i
      stąd taki szum?
    • Gość: Łukasz Książek Wszechwładna Komisja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.08, 09:14
      Komisja Wojewódzka w poliklinice MSWiA w Katowicach to SKANDAL- jako
      kandydata do policji pomimo zaliczenia wszystkich badań pozytywnie i
      opini niezależnego Alergologa że moje uczulenie na które 12 lat temu
      dostałem Kat. wojskową D, nie ma wpływu na pracę w POLICJI, to pani
      Przewodnicząca uznała w składzie jednoosobowym że jednak nie może mi
      podpisać zdolności i wydała opinię niezdolny do służby w policji- po
      uproszeniu jej powiedziała żebym przyszedł za miesiąc to może
      podisze. Po tej wizycie okazało się że jednak mam przyjść na koniec
      sierpnia,więc poszedłem i ku mojemu zdziwieniu dowiedziałem się że
      orzeczenie zostało wysłane do kadr MSWiA- I w ten sposób nawet
      odwołania nie mogłem złożyć bo czas na to jest 14 dni od wydania
      orzeczenia. W okolicy 22.08.2008 dzwoniono do mnie z kadr co z moimi
      badaniami, bo tam nikt nic niewie żeby poliklinika im wysłała moje
      dokumenty o niezdolności- Niezdolność mam na PYŁKOWICĘ- uczulenie na
      pyłki roślin - powiązane z całorocznym nierzytem nosa pomimo że
      będąc na badaniach nikt z siedmiu lekarzy tego nie stwierdził, a
      dodatkowo mam krzywą przegrodę nosową BEZ UPOŚLEDZEŃ- to wpisałi
      chyba z "braku laku" Pozdrawiam Poliklinikę MSWiA i oby nikt nie
      musiał kożystać z pomocy jej lekarzy.
    • Gość: arturo007 Re: Cudowne ozdrowienie policjanta z Katowic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.08, 14:36
      Ja dzisiaj stawałem na komisji lekarskiej o 3 grupę inwalidztwa w
      związku ze służbą i zostałem odzucony pomimi że od 6 lat leczę się w
      PZP MSWiA Katowice po tym jak bandyta chciał mnie zabić nożem na
      interwencji wyniku czego 2 razy strzeliłem do niego...cudem zostął
      uratowany w szpitału Górniczym w Sosnowcu.Komisja stwierdziła że to
      nic takiego a moja nerwica jest na innym poziomie a nie z tej
      przyczyny.I kazała się mi odwołać od jej decyzji.Decyzję podjeła w
      kilka minut.Jak wstępowałem do Policji byłem zdrowy teraz jestem
      szczępkiem nerwów a oni mnie olali.Komisja w Katowicach to banda nie
      sprawiedliwych bydlaków ,którzy dają grupy zdrowym i nie narażonym
      na stres oficerom.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka