20.02.02, 22:55
Czy macie tez z tym fenomenem do czynienia? Nuda, zniechecenie, swiadomosc
tego, ze cokolwiek by sie nie zrobilo... umrzec trzeba tak czy tak. Czy komus z
Was udalo sie to przezwyciezyc? Mam raczej na mysli tych bardziej dojrzalych
czlonkow forum (to na pewno ma cos wspolnego z wiekiem!). Dzieki za odpowiedzi!

Pozdr.
ro-bert
Obserwuj wątek
    • Gość: Mily Re: Depresja? IP: *.proxy.aol.com 20.02.02, 22:58
      Pociesz sie:
      Nigdy sie nie czulem lepiej.
      Wlasnie koncze big 41.
      • ro-bert Re: Depresja? 20.02.02, 23:12
        Myslisz, ze to normalne?

        Pozdr.
        ro-bert
        • Gość: Mily Re: Depresja? IP: *.proxy.aol.com 21.02.02, 02:01
          ro-bert napisał(a):

          > Myslisz, ze to normalne?
          >
          > Pozdr.
          > ro-bert
          Mam nadzieje....

    • ya_bolek Re: Depresja? 20.02.02, 23:04
      No coz, piatego krzyzyka na karku nie mam, ale swoje przezylem...

      Robert, chyba zartujesz. Przeciez to normalne! Kazdy sobie z tym radzi jak umie.
      Moja dewiza: zycie jest ciezkie ale na szczescie jest krotkie. Zeby przez nie
      przejsc, trzeba byc Twardzielem. I miec swiadomosc, ze nie bedzie to trwac
      wiecznie. Pytanie co potem, to juz zupelnie inna sprawa...


      ro-bert napisał(a):

      > Czy macie tez z tym fenomenem do czynienia? Nuda, zniechecenie, swiadomosc
      > tego, ze cokolwiek by sie nie zrobilo... umrzec trzeba tak czy tak. Czy komus z
      >
      > Was udalo sie to przezwyciezyc? Mam raczej na mysli tych bardziej dojrzalych
      > czlonkow forum (to na pewno ma cos wspolnego z wiekiem!). Dzieki za odpowiedzi!
      >
      > Pozdr.
      > ro-bert

      • ro-bert Do: ya_bolek 20.02.02, 23:37
        I Ty takim twardzielem chcesz byc? Ja juz raz chcialem teraz przestalem
        (chciec); to chyba ten 5-ty krzyzyk ( ja myslalem, ze piaty krzyzyk to jak sie
        50-siatke skonczy!)
        Pozdr.

        ro-bert
        • ya_bolek Do Ro-berta 21.02.02, 00:54
          Teraz to mnie przestraszyles. Nie na zarty.

          ro-bert napisał(a):

          > I Ty takim twardzielem chcesz byc? Ja juz raz chcialem teraz przestalem
          > (chciec); to chyba ten 5-ty krzyzyk ( ja myslalem, ze piaty krzyzyk to jak sie
          > 50-siatke skonczy!)
          > Pozdr.
          >
          > ro-bert

          • Gość: maz Re: Do Ro-berta IP: *.arach.net.au 21.02.02, 02:14
            Nie przejmuj sie tak bardzo.
            Kazdy to przechodzi ,w jakims etapie swojego zycia.
            Tu u nas sa teraz bardzo popularne takie ziolowe proszki MOODLIFT
            Polecam.Dzialaja szybko i skutecznie.
            • Gość: zybi Re: Do Ro-berta IP: 130.68.2.* 21.02.02, 02:38
              Czy ty masz jakies zainteresowania na wolny czas.
              Na stare lata trzeba sobie znalezc jakiegos konika.
              Moj brat robil modele lodek, takie zdalnie sterowane i teraz cwiczy modelarstwo.
              kupil aparature do zdalnego sterowania i ma zabawe.
              Ja cwiczylem malowanie obrazkow - i teraz zaczynam cos malowac.
              kupilem zestaw farb, blejtramy, pedzelki i jade z obrazkami.
              Co lubisz robic w wolnym czasie ?
              Moze jeszcze nie wszystko stacone.
              Postaraj sie cos wymyslec dla zabicia nudy.
              • jot-23 Re: Do Ro-berta 21.02.02, 02:48
                Gość portalu: zybi napisał(a):

                > Czy ty masz jakies zainteresowania na wolny czas.
                > Na stare lata trzeba sobie znalezc jakiegos konika.
                > Moj brat robil modele lodek, takie zdalnie sterowane i teraz cwiczy modelarstwo
                > .
                > kupil aparature do zdalnego sterowania i ma zabawe.
                > Ja cwiczylem malowanie obrazkow - i teraz zaczynam cos malowac.
                > kupilem zestaw farb, blejtramy, pedzelki i jade z obrazkami.
                > Co lubisz robic w wolnym czasie ?
                > Moze jeszcze nie wszystko stacone.
                > Postaraj sie cos wymyslec dla zabicia nudy.

                w kryminale , na zabicie nudy, co zdolniejsi lubili robic kosciolki z zapalek.
                piekne byly...moja ciocia miala taki postawiony w meblosciance, eksponowane
                miejsce obok encyklopedii 4-tomowej
                • Gość: aniutek Re: Do Ro-berta IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 21.02.02, 02:56
                  czasem mnie lapie i juz hehehe z racji wieku wiem co z tym zrobic- na
                  rower, albo na basen, albo 100 przysiadow przy fajnej muzyce..... albo
                  telefon do przyjaciela wink)) ....
                  a wlasnie wrocilam ze snowboardu...... i mam swietny humor bo juz
                  prawie, prawie udaje mi sie skrecac na wewnetrznej krawedzi !!!! a to
                  dopiero 4 dzien w zyciu !!!! poczulam wiatr we wlosach, bylo cieplo pieknie
                  ech zyc nie umierac Panowie :smile))))
                  • ya_bolek Snowboard 21.02.02, 03:08
                    Aniutek, wyloz 150 dolarow na kurs a bedziesz robic slicznego wezyka
                    najdalej po drugim, najdalej po trzecim dniu nauki.

                    Gość portalu: aniutek napisał(a):

                    > czasem mnie lapie i juz hehehe z racji wieku wiem co z tym zrobic- na
                    > rower, albo na basen, albo 100 przysiadow przy fajnej muzyce..... albo
                    > telefon do przyjaciela wink)) ....
                    > a wlasnie wrocilam ze snowboardu...... i mam swietny humor bo juz
                    > prawie, prawie udaje mi sie skrecac na wewnetrznej krawedzi !!!! a to
                    > dopiero 4 dzien w zyciu !!!! poczulam wiatr we wlosach, bylo cieplo pieknie
                    > ech zyc nie umierac Panowie :smile))))

                    • aniutek Re: Snowboard 21.02.02, 03:23
                      bez szans...... moj szanowny jest pro i sam mnie uczy....... na poczatku
                      bylam bliska popelnienia mordu ale teraz juz spoooooko- dzis bylo
                      pieknie i nawet kilka razy wezyk mi sie udal smile
                      pozdrowki,
                      aniutek
                      ps.
                      jestem mocna na nartach i chyba na poczatku przeszkadzalo mi to
                      zwiazanie nog
                      • ya_bolek Re: Snowboard 21.02.02, 06:54
                        Ya tez jestem narciarz, a zwlaszcza tu w Colorado. W zeszlym roku
                        wzialem qrs nauki na Snowboard. Po drugim dniu wszyscy robilismy
                        wezyka. D..e se obilem, dobrze ze nie glowe. Michal natomiast to
                        snowbordzista ekstremalny, Michal, mam nadzieje, ze nie masz nic
                        przeciwko temu okresleniu?

                        aniutek napisał(a):

                        > bez szans...... moj szanowny jest pro i sam mnie uczy....... na poczatku
                        > bylam bliska popelnienia mordu ale teraz juz spoooooko- dzis bylo
                        > pieknie i nawet kilka razy wezyk mi sie udal smile
                        > pozdrowki,
                        > aniutek
                        > ps.
                        > jestem mocna na nartach i chyba na poczatku przeszkadzalo mi to
                        > zwiazanie nog

                    • aniutek Re: Snowboard 21.02.02, 03:23
                      bez szans...... moj szanowny jest pro i sam mnie uczy....... na poczatku
                      bylam bliska popelnienia mordu ale teraz juz spoooooko- dzis bylo
                      pieknie i nawet kilka razy wezyk mi sie udal smile
                      pozdrowki,
                      aniutek
                      ps.
                      jestem mocna na nartach i chyba na poczatku przeszkadzalo mi to
                      zwiazanie nog
                    • aniutek Re: Snowboard 21.02.02, 03:23
                      bez szans...... moj szanowny jest pro i sam mnie uczy....... na poczatku
                      bylam bliska popelnienia mordu ale teraz juz spoooooko- dzis bylo
                      pieknie i nawet kilka razy wezyk mi sie udal smile
                      pozdrowki,
                      aniutek
                      ps.
                      jestem mocna na nartach i chyba na poczatku przeszkadzalo mi to
                      zwiazanie nog
                      • aniutek Re: Snowboard 21.02.02, 03:27
                        przepraszam za te wielokrotne posty cos sie spiep...lo......
              • Gość: aniutek Re:depresja???? IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 21.02.02, 02:56
                czasem mnie lapie i juz hehehe z racji wieku wiem co z tym zrobic- na
                rower, albo na basen, albo 100 przysiadow przy fajnej muzyce..... albo
                telefon do przyjaciela wink)) ....
                a wlasnie wrocilam ze snowboardu...... i mam swietny humor bo juz
                prawie, prawie udaje mi sie skrecac na wewnetrznej krawedzi !!!! a to
                dopiero 4 dzien w zyciu !!!! poczulam wiatr we wlosach, bylo cieplo pieknie
                ech zyc nie umierac Panowie :smile))))
    • Gość: Sylwia Re: Depresja........... nie dać się jej ! IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 07:14

      moim skromnym zdaniem, nie wolno sie nudzić smile

      Pół żartem pół serio, najlepszy jest niewinny fliricik, hahaha.
      Pozdrawiam i życzę pogody ducha.smile))))

      • ya_bolek Re: Depresja........... nie dać się jej ! 21.02.02, 07:47
        Bez winy jest nudno, hahaha!

        Gość portalu: Sylwia napisał(a):

        >
        > moim skromnym zdaniem, nie wolno sie nudzić smile
        >
        > Pół żartem pół serio, najlepszy jest niewinny fliricik, hahaha.
        > Pozdrawiam i życzę pogody ducha.smile))))
        >

        • Gość: Sylwia Re: Depresja........... nie dać się jej ! IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 21.02.02, 08:20
          ya_bolek napisał(a):
          > Bez winy jest nudno, hahaha!

          Własnie wina, wyrzuty sumienia są często powodem depresji.
          Nuda jest tez przyczyną tej choroby smile

          Wspomniałam o niewinnym flircie, bez wyrzutów sumienia, bez krzywdzenia
          kogokolwiek.
          Polecam, poprawia nastrój smile))))
          • ya_bolek Re: Depresja........... nie dać się jej ! 23.02.02, 04:07


            Gość portalu: Sylwia napisał(a): > ya_bolek napisał(a):
            > > Bez winy jest nudno, hahaha!
            >
            > Własnie wina, wyrzuty sumienia są często powodem depresji.
            > Nuda jest tez przyczyną tej choroby smile
            >
            No wlasnie. Widialas kiedys "niewinny" film bez krzywdy, bez wyrzutow sumienia?
            I co ciekawy byl? Czemu filmy kryminalne, sensacyjne, skandale, zdrady ciesza
            sie takim powodzeniem? Czemu tylu rezyserow fascynuje sie pieklem a nikogo
            nie zarzy niebo?
            Nie ma winy - nie ma akcji. Nie ma akcji - jest nuda. Jest nuda - jest depresja.


            > Wspomniałam o niewinnym flircie, bez wyrzutów sumienia, bez krzywdze
            > nia
            > kogokolwiek.
            > Polecam, poprawia nastrój smile))))

            • optymistka Re: Depresja........... nie dać się jej ! 23.02.02, 08:37
              ya_bolek napisał(a):
              < Czemu tylu rezyserow fascynuje sie pieklem a nikogo nie zarzy niebo? >


              * pyta św. Piotr Pana Boga:
              Panie Boże, w piekle codziennie jedzą tak dobrze, mają obiad
              z dwóch dań z deserem,
              a my tylko owsiankę i owsiankę,
              Piotrze, odpowiada Pan Bóg, bo to dla nas dwóch opłaca się gotować? *

              Pozdr.

    • globe Re: Depresja? 21.02.02, 08:16
      ro-bert napisał(a):

      > Czy macie tez z tym fenomenem do czynienia? Nuda, zniechecenie, swiadomosc
      > tego, ze cokolwiek by sie nie zrobilo... umrzec trzeba tak czy tak. Czy komus z
      >
      > Was udalo sie to przezwyciezyc? Mam raczej na mysli tych bardziej dojrzalych
      > czlonkow forum (to na pewno ma cos wspolnego z wiekiem!). Dzieki za odpowiedzi!
      >
      > Pozdr.
      > ro-bert

      Ro-bert

      Ten fenomen dopada predzej czy pozniej wiekszosc z nas. Nuda i zniechecenie to
      nic wielkiego, to tylko krotkotrwaly okres przejsciowy. Ciagla swiadomosc, ze
      trzeba umrzec to zupelnie cos innego, z tym trzeba troche powalczyc. Najczesciej
      to wszystko samo przechodzi, troche mniej stresu i na wiosne juz nie wiadomo o co
      tu chodzilo. Oczywiscie sa tez "wspaniale" prozaki albo "happy pills", ktore u
      niektorych przyspieszaja powrot do "happy times", kazdy lekarz chetnie to
      przepisze.
      Sa tez ksiazki, ktore pomagaja w samo-terapi, popularna jest "Feeling Good : The
      New Mood Therapy
      • Gość: Baloo Re: Depresja? do ro-berta IP: *.ne.ch 21.02.02, 08:29
        Hej !
        Mam nadzieje, ze ci juz przeszla ? Nie wim, czy cie to pocieszy, ale to jest
        niezalezne od wieku ... w naszym grajdole mamy 6 znajomych z depresjami, w
        wieku od 25 do 40-paru lat , i na pewno nie z nudy, bo niektorzy zapierniczaja
        jak male samochodziki ... Moze masz problem w robocie ???
        Ci tutaj prezentuja rozne stadia - od lekkich stanow lekowych po
        kilkunastomiesieczne (!) okresy bezsennosci i leczenie chemiczno-szpitalne ...
        wiec nie ma co grac Twardziela czy innych Brudnych Harrych, tylko moze udac sie
        do psychologa (nie psychiatry !!! to nie jest wariactwo !!), poki to jest
        jeszcze w lekkim stadium ... ubezpieczalnia za to zwraca, nie wiem jak u was.
        Fakt, ze hobby to nie jest zle wyjscie, krotki wyjazd gdzies w slonce (nawet 4-
        5 dni), jesli mozesz, ponadto moze pogaducha z zonka cos pomoze...
        Sorrki , ze sie tak rospisalem, ale to co widze od pewnego czasu u "swoich"
        Szwajcarow sprawilo, ze sie troche tych depresyjek zaczalem bac (tylko w mojej
        ekipie ubylo 2)...

        Zycze rozpogodzenia

        Baloo
        • Gość: Biala Re: Depresja? do ro-berta IP: *.sympatico.ca 23.02.02, 01:57
          Panowie, chlopaki nie placza. My kobietki takie stany przezywamy raz w miesiacu
          i jakos zyjemy. Chociaz ... wy mozecie byc naszymi deprechami zmeczeni. Skoro
          wiecie jak to wyglada z boku (gdyz patrzycie na swoje lepsze polowy) nie
          mozecie sie poddawac wink Gdzie Wasz optymizm?
          Dla podtrzymania nastrojow dowcip:

          Ojciec mial dwóch synów: optymiste i pesymiste. Postanowil kupic im prezenty.
          Pesymiscie kupil pilke, samochodzik i klocki "LEGO". Optymiscie zas kupil kupe
          swiezego, koñskiego lajna. Chcial sprawdzic ich reakcje na otrzymane prezenty.
          Zamknal ich w oddzielnych pokojach i wreczyl je synom. Poszedl sprawdzic co u
          pesymisty... Wchodzi do pokoju, a pesymista mówi: "Tato, cos ty mi za szmelc
          kupil!!! Klocki sie nie ukladaja,pilka sie nie odbija, a samochodzik nie
          jezdzi!" Ojciec machnal reka i poszedl sprawdzic co u optymisty. Wchodzi do
          pokoju, a optymista z usmiechem na twarzy rozgrzebuje lajno, rozrzucajac je we
          wszystkie strony krzyczac:
          "Tato, ten konik musi tu gdzies byc!"

          Dowcipow mam wiecej ale sa niecenzuralne
          • Gość: Apollo Re: Depresja? IP: *.enter.net 23.02.02, 02:25
            A moze Wy Panowie jestescie optymistami co wlasnie szukaja ;konika; jak w tym
            kawale/i dupa z sexu!!!/Zart oczywiscie.Ja jestem wiecznym optymista i nie mam
            tego problemu.Jak nuda to zmiana miejsca zamieszkania najlepiej na inny kraj a
            nie na inna ulice!
            Pyta pani w szkole uczennice ile razy sie przeprowadzala.A ona na to,po
            trzynastym przestalam liczyc.No to niech twoj tata przyjdzie do szkoly zanim
            sie znowu przeprowadzicie.Niestety moze przyjsc tylko mama bo tata oglada nowy
            dom w innym miescie!ha ha takie byly fakty
            Pozostaje mi Zyczyc Wam Panowie duzo odmiany od czasu do czasu jakis flircik
            jak stwierdzila moja przedmowczynii.
            Pozdrawiam Apollo
    • Gość: Egon06 Re: Depresja? IP: *.oak.jps.net 23.02.02, 03:19
      Lekka depresje mozna przezwyciezyc samemu. Zmienic styl zycia, wiecej ruchu,
      sport (gym, rower, tenis, golf etc.), jesc madrze (urozmaicone ,lekkie posilki,
      50% kalorii z warzyw i owocow, 50% - chude mieso, sea food i tluszcze ), nie
      palic.
      Czesto sie smiac, glosno i swobodnie. Spotykac sie z przyjaciolmi, party,
      tance, miec fun.
      Alternatywna medycyna: www.drweil.com/
      Pozdrawiam i zycze powodzenia.
      • jot-23 Re: Depresja? 23.02.02, 03:27
        Gość portalu: Egon06 napisał(a):

        > Lekka depresje mozna przezwyciezyc samemu. Zmienic styl zycia, wiecej ruchu,
        > sport (gym, rower, tenis, golf etc.), jesc madrze (urozmaicone ,lekkie posilki,
        >
        > 50% kalorii z warzyw i owocow, 50% - chude mieso, sea food i tluszcze ), nie
        > palic.
        > Czesto sie smiac, glosno i swobodnie. Spotykac sie z przyjaciolmi, party,
        > tance, miec fun.
        > Alternatywna medycyna: www.drweil.com/
        > Pozdrawiam i zycze powodzenia.


        no to albo , nie meczyc sie ta dieta, gimnastyka...fuuu...., jedna zolta
        pastylka paxilu dziennie i usmiech nie znika z twarzy smile)))))))
    • drapieznik Ro-bert 23.02.02, 03:30
      zaganiany jestem tak, ze na nic nie ma czasu. 24 godziny zlewaja sie w jeden
      plot jak slupy telefoniczne. Robie co che, pozbadz sie tej k. zaraz sie
      polepszy. Niektorzy sa dorasli w wieku 18 lat. Ja na to czekalem nastepne 20
      lat. Nikt me nie mowi co, jak, gdzie i kiedy robic. Robie to na co mam ochote.
      Mam czasem wrazenie, ze wtloczylem 36 godzin w te 24.

      Byl taki film "ukalad", chyba "setup" po ang. Stary film ale obejrzyj to ci
      zaraz przejdzie. Lece... Trzym sie

      • Gość: ESL Zawodowo... IP: *.sympatico.ca 23.02.02, 03:44
        Ja sie zawodowo zajmuje samobojcami - za to tez placa smile Nic tak nie podnosi na duchu jak zapoznanie sie
        z historia czyichs nieszczesc (prawdziwych badz wyimaginowanych) - od razu czlowiek czuje sie lepiej na
        duchu, ciele i umysle! Naprawde!
        A jakby jeszcze bylo smutno to zawsze moge sie przejsc na wieczorny spacerek z Teresa zona ukochana
        i od razu sie okaze, ze nie mam czasu na depresje, bo sa juz plany a to na wakacje, a to na nowy samchod,
        a to na...
        Trudno sie dziwic, ze Adam byl smutny zanim mu dobry Bog Ojciec Ewy z zebra nie wyrzezbil smile
        • Gość: aniutek Re: Zawodowo... IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 23.02.02, 03:47
          Gos´c´ portalu: ESL napisa?(a):

          > Ja sie zawodowo zajmuje samobojcami - za to tez placa smile Nic tak nie
          podnosi n
          > a duchu jak zapoznanie sie
          > z historia czyichs nieszczesc (prawdziwych badz wyimaginowanych) - od
          razu czlo
          > wiek czuje sie lepiej na
          > duchu, ciele i umysle! Naprawde!
          > A jakby jeszcze bylo smutno to zawsze moge sie przejsc na wieczorny
          spacerek z
          > Teresa zona ukochana
          > i od razu sie okaze, ze nie mam czasu na depresje, bo sa juz plany a to na
          waka
          > cje, a to na nowy samchod,
          > a to na...
          > Trudno sie dziwic, ze Adam byl smutny zanim mu dobry Bog Ojciec Ewy z
          zebra nie
          > wyrzezbil smile

          a mnie sie cosik wydaje , ze to przy Tobie nie ma sie depresji :::smile))))
          Ot co !
          • Gość: ESL Z podziekowaniem:-) IP: *.sympatico.ca 23.02.02, 04:07
            Gość portalu: aniutek napisał(a):

            > a mnie sie cosik wydaje , ze to przy Tobie nie ma sie depresji :::smile))))
            > Ot co !

            Dzieki, Aniutek, za wiare w czlowieka.
            Powaznie musze jednak przyznac, ze kobiety maja chyba lepsze mechanizmy bronienia sie przed popadaniem
            w "czarne dziury" depresji - lez troche wyleja, przegadaja godzinke przez telefon z przyjaciolka od serca,
            pojda do fryzjera, przemebluja nam mieszkanie (i zycie czasem tez), kupia nowa torebke czy inny niezbedny
            (!) drobiazg za duuuuzo pieniedzy, nakrzycza na nas, ze papiery sie znow poniewieraja w living room i jakos
            wchodza w nastepny dzien radosniejsze, spokojniejsze, mniej nieszczesliwe... A moze ja to za bardzo
            upraszczam? Pewnie tak - nie smialbym udawac, ze rozumiem kobiety smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka