Dodaj do ulubionych

wielki ESL, daj cos z siebie

IP: *.home.cgocable.net 25.11.01, 07:48
Chadzam po tym forum od kilku miesiecy i zauwazam to i owo. ESL,ty jawisz mi
sie jako tajemniczy , dobrze ustawiony obywatel( co najmniej podwojny). Nie
znosisz jakiejkolwiek krytyki pod adresem Kanady, chociaz tak wielu ludzi nie
moze sie przeciez mylic! Czym sie zajmujesz na codzien, moglbys zdradzic
chociaz troche?Nie podoba mi sie to, ze "kasujesz" tych, ktorzy wyrazaja sie
krytycznie o sytuacji Kanady i gospodarczej i politycznej( czasem).Twierdzisz
ze to nasza "attitude",ze ta ciezka sytuacja z praca ? Przeciez to sprawa rzadu
prowadzic TAKA polityke, aby ZAGOSPODAROWAC ludzi wyksztalconych, ktorych sie
tu sciaga tysiacami rocznie.Nie ma tu zadnej w tym wzgledzie polityki!!!!!
Chyba, ze sie jest na dnie, tzn jest sie welfrem.Wtedy rzad sie interesuje, bo
chce sie tego welfra pozbyc.(najpierw go stworzyl, a teraz sie pozbywa)Daje to
prace urzedasom i o to chyba tu chodzi.Jak najwiecej problemow, wtedy urzedasy
maja robote i powod na swoje istnienie.Powstal watek: OFERTY PRACY. Jakos
krytycznie do niego sie odniosles, ESL. Jestes czlowiekiem sukcesu w Kanadzie,
podziel sie z nami TYM SWOIM SUKCESEM, ESL.Niech troche TWOJEGO SPLENDORU
spadnie na nas, maluczkich Polaczkow, moze i nawet czasem lepiej od ciebie
wyksztalconych, ale nie potrafiacych mimo bieglosci w mowie i pismie sprzedac
siebie dobremu pracodawcy tak jak ty to uczyniles przed laty.Czy jest na to
sprzedanie sie uniwersalna recepta? Bronka wypowiedzi TRAFIAJA DO MNIE NA 100%.
Powiedz cos na ten temat ESL.Prosze.I koniecznie napisz o czym mowilo sie na
przyjeciu, czy tez o tych wstretnych emigrantach, ktorzy prace odbieraja mlodym
i wszystko chca miec od razu, nie czekajac calego pokolenia jak to kiedys
dziadkowie , albo rodzice?A moze nowe dowcipy o Polakach?
Obserwuj wątek
    • e603432 Re: wielki ESL, daj cos z siebie 25.11.01, 13:20
      Renka,

      Z Twojej wypowiedzi przebija sarkazm. Zamiast wyszydzac powiedz lepiej dlaczego myslisz ze
      sukces zawodowy jest niemozliwy. Moze w twoim przypadku to wynika z racji zawodu lub
      twojego podejscia. Powiedz co bys chciala robic (rozumiem ze nie jestes zadowolona z interesu
      ktory prowadzisz) i jakie masz ku temu predyspozycje. Moze sie zamienimy miejscami...
      • Gość: ESL Re: wielki ESL, daj cos z siebie IP: *.sympatico.ca 25.11.01, 17:52
        Moje zycie nie bylo latwe, poznaczone jest jakas tam liczba osobistych tragedii lacznie z utrata dziecka,
        moze dlatego dotarcie do bezpiecznej przystani - Kanady gdzie, poki co, wiedzie nam sie dobrze,
        zmienia moja perspektywe i "attitude". Jezeli odbierasz moje wypowiedzi jako wywyzszanie sie, to
        przepraszam - jest to kompletnie niezamierzone.
        Lata podrozy, mieszkania w roznych krajach i wspolpracy z roznymi ludzmi nauczyly mnie doceniac
        "dobre checi". W Polsce mowilo sie, ze nimi pieklo brukowane ale mnie sie wydaje, ze to dzieki nim wielu
        ludzi osiaga wiecej niz inni - bo maja te dobre checi. Dobre checi uczynienia swojego zycia dobrym
        zyciem.
        Bronie Kanady, bo jest krajem dajacym ludziom bardzo duzo mozliwosci, mysle ze wiecej niz jakikolwiek
        inny kraj (nic nie wiem na temat Australii wiec moze jeszcze tam...). Ale jako "mozliwosci" rozumiem nie
        tylko kwestie zarabiania pieniedzy.
        Pieniadze mozna zarabiac prawie wszedzie (pewnie i w klikenowej Mongolii tez), co nie znaczy, ze nalezy
        do tego sprowadzac kwestie poszukiwania adresu. Jezeli, Renka, szukasz pieniedzy i duzej ilosci ofert
        pracy, to jedz do Stanow.
        Kanady bronie ze wzgledu na jakosc i przyjemnosc zycia jakiej tu doswiadczam.
        Cieszy mnie roznorodnosc moich sasiadow i wspolpracownikow, cieszy mnie to, ze moje dzieci chodza
        do troszeczke elitarnej szkoly i jednoczesnie maja tam kolegow i kolezanki z prawie calego swiata
        (lacznie z tzw. Czarna Afryka), cieszy mnie to, ze ludzie sa tu zmuszani przez prawo do tlumienia i
        ukrywania swoich niecheci wobec "innych" i "obcych", ze wklada sie tyle wysilku w budowanie
        zroznicowanego spoleczenstwa, w ktorym zawsze jest miejsce dla kolejnych "nowych" i "innych".
        To sa wszystko idealy, ktore roznie wygladaja w praktyce i wszyscy wiemy, ze indywidualne
        doswiadczenia moga przeczyc owym idealom. Ale tak wlasnie jest z wartosciami, o ktore sie walczy -
        tyle w nas sily ducha ile jestesmy sklonni wlozyc w obrone pryncypiow.
        Pytasz mnie, Renka, o moj zawod, miejsce pracy i inne prywatne informacje - to nie jest w porzadku
        stawiac kogos w sytuacji przesluchiwanego. Kazdy tutaj pisze o sobie tyle ile uwaza za stosowne i
        konieczne do argumentowania swoich pogladow.
        Ja tu nie zamieszczam mojego resume ani historii zycia, ja sie wypowiadam na tematy, ktore sa mi bliskie
        badz zloszcza mnie, albo tez wydaje mi sie, ze moge przytoczyc jakies fakty. Nie widze jednak powodu by
        zeznawac tu ze szczegolami przed dziesiatkiem czy setkami obcych ludzi jak sie nazywam, gdzie
        mieszkam i ile zarabiam. Bardzo prosze, nie domagaj sie ode mnie takich szczegolow.
        Raz (przez moja ciekawosc) dostalas ode mnie osobiste pytanie jak dlugo jestes na emigracji i pytanie to
        bylo polaczone z jednoczesnymi przeprosinami za takie wkraczanie w Twoja prywatnosc - ja prywatnosc
        (swoja i cudza) bardzo cenie i to tez mi sie podoba tu, gdzie mieszkam - odslaniam sie na tyle, na ile mnie
        to odpowiada.
        Co zas do przyjecia, na ktore sie wybieram, to bedzie to kolejny charity obiad, na ktorym pojawi sie
        mnostwo ludzi z roznych nacji, ktorzy widza mozliwosc i sens inwestowania w kanadyjska nauke wiec
        nie musisz sie tak wyzlosliwiac na ten temat. Zapewniam Cie, ze bedzie tam duzo bardzo zamoznych
        WASPs, korzy sa nieslychanie ostrozni w ocenianiu innych kultur i udaja (a moze i nie udaja, bo ja wiem)
        szalenczo zainteresowanych krajami pochodzenia tych, z kim rozmawiaja - mozna niektorych przy okazji
        roznych rzeczy nauczyc ale i tez przezyc zaskoczenie dowiadujac sie o Ich podrozach i doswiadczeniach.
        Bedzie tez duza grupa Azjatow, zarowno Chinczykow czy Koreanczykow jak i np. Pakistanczykow,
        ktorzy sa wielokrotnie bardzo zaangazowani w zbieranie funduszy dla roznych instytucji naukowych.
        I jest tez kilku Polakow (wcale nie z jakiejs bardzo starej emigracji), ktorzy angazuja sie tego typu
        imprezy.
        Renka, to nie jest tak, ze wszyscy tylko sie zastanawiaja jak "dopieprzyc" imigratom albo jak wydrzec
        komus innemu prace z gardla - mnie sie tu udaje spotykac wielu, wielu ludzi, ktorzy maja przyjemnosc w
        pomaganiu innym. I to nie tylko przez dawanie ubran do SA ale wlasnie przez kreowanie nowych miejsc
        pracy, przez fundowanie stypendiow, przeznawanie grants itp.
        Piszesz o wielu minusach kanadyjskiej polityki imigracyjnej - pewnie, nic nie jest perfect i jest mnostwo
        spraw, ktore zloszcza i na pewno moglyby byc lepiej rozwiazane.
        Z mojego jednak doswiadczenia wynika, ze to sa najczesciej kwestie ogolne i wielokrotnie wplyw na nie
        (my maluczcy) mamy niewielki. Jesli jednak chodzi o sukces indywidualny, to kazdy z nas walczy o niego
        samotnie i tu juz "attitude" jest kwestia podstawowa.
        Ja sie ciesze moim zyciem w Kanadzie, czego i Tobie, Renka, i Bronkowi, i innym szczerze zycze. Milej
        niedzieli.
        • Gość: dradam Re: wielki ESL, daj cos z siebie IP: *.115.185.104-edm.nucleus.com 25.11.01, 19:17
          Gość portalu: ESL napisał(a):

          > Moje zycie nie bylo latwe, poznaczone jest jakas tam liczba osobistych tragedii
          > lacznie z utrata dziecka,
          > moze dlatego dotarcie do bezpiecznej przystani - Kanady gdzie, poki co, wiedzie
          > nam sie dobrze,
          > zmienia moja perspektywe i "attitude". Jezeli odbierasz moje wypowiedzi jako wy
          > wyzszanie sie, to
          > przepraszam - jest to kompletnie niezamierzone.
          > Lata podrozy, mieszkania w roznych krajach i wspolpracy z roznymi ludzmi nauczy
          > ly mnie doceniac
          > "dobre checi". W Polsce mowilo sie, ze nimi pieklo brukowane ale mnie sie wydaj
          > e, ze to dzieki nim wielu
          > ludzi osiaga wiecej niz inni - bo maja te dobre checi. Dobre checi uczynienia s
          > wojego zycia dobrym
          > zyciem.
          > Bronie Kanady, bo jest krajem dajacym ludziom bardzo duzo mozliwosci, mysle ze
          > wiecej niz jakikolwiek
          > inny kraj (nic nie wiem na temat Australii wiec moze jeszcze tam...). Ale jako
          > "mozliwosci" rozumiem nie
          > tylko kwestie zarabiania pieniedzy.
          > Pieniadze mozna zarabiac prawie wszedzie (pewnie i w klikenowej Mongolii tez),
          > co nie znaczy, ze nalezy
          > do tego sprowadzac kwestie poszukiwania adresu. Jezeli, Renka, szukasz pieniedz
          > y i duzej ilosci ofert
          > pracy, to jedz do Stanow.
          > Kanady bronie ze wzgledu na jakosc i przyjemnosc zycia jakiej tu doswiadczam.
          > Cieszy mnie roznorodnosc moich sasiadow i wspolpracownikow, cieszy mnie to, ze
          > moje dzieci chodza
          > do troszeczke elitarnej szkoly i jednoczesnie maja tam kolegow i kolezanki z pr
          > awie calego swiata
          > (lacznie z tzw. Czarna Afryka), cieszy mnie to, ze ludzie sa tu zmuszani przez
          > prawo do tlumienia i
          > ukrywania swoich niecheci wobec "innych" i "obcych", ze wklada sie tyle wysilku
          > w budowanie
          > zroznicowanego spoleczenstwa, w ktorym zawsze jest miejsce dla kolejnych "nowyc
          > h" i "innych".
          (...)

          W zupelnosci popieram.
          Moje dzieci maja tutaj o wiele lepsze mozliwosci porzadnego zycia, niz mialyby w
          Polsce. I choc one juz sa dorosle (mamy 3 wnukow) to do tej pory (po 17 latach w
          Kanadzie) sa nam za stworzenie tej mozliwosci dla nich wdzieczne.
          Wyjazd do Kanady byl poprzedzony czysto intelektualna decyzja. Jakie mamy szanse
          w Polsce ? Jakie szanse ma w Polsce lekarz ? Nie bioracy wziatkow ? Nie wlazacy
          nikomu do dupy ?

          No i siedzimy tutaj teraz, powodzi nam sie dobrze. Zycia nie mamy spokojnego (bo
          kto ma spokojne zycie na tym swiecie ?), cieszymy sie z tego co mamy i co mozemy
          miec, pomagamy innym jak potrafimy.

          Ale jestemy osobami prywatnymi i tej prywatnosci dokladnie chronimy. Rowniez i ja
          chronie.

          Pozdrawiam


          dradam

          polscy-lekarze.net
    • globe Renka, daj cos z siebie POZYTYWNEGO 25.11.01, 19:27
      Gość portalu: renka napisał(a):

      > Chadzam po tym forum od kilku miesiecy i zauwazam to i owo. ESL,ty jawisz mi
      > sie jako tajemniczy , dobrze ustawiony obywatel( co najmniej podwojny). Nie
      > znosisz jakiejkolwiek krytyki pod adresem Kanady, chociaz tak wielu ludzi nie
      > moze sie przeciez mylic! Czym sie zajmujesz na codzien, moglbys zdradzic
      > chociaz troche?Nie podoba mi sie to, ze "kasujesz" tych, ktorzy wyrazaja sie
      > krytycznie o sytuacji Kanady i gospodarczej i politycznej( czasem).Twierdzisz
      > ze to nasza "attitude",ze ta ciezka sytuacja z praca ? Przeciez to sprawa rzadu
      >
      > prowadzic TAKA polityke, aby ZAGOSPODAROWAC ludzi wyksztalconych, ktorych sie
      > tu sciaga tysiacami rocznie.Nie ma tu zadnej w tym wzgledzie polityki!!!!!
      > Chyba, ze sie jest na dnie, tzn jest sie welfrem.Wtedy rzad sie interesuje, bo
      > chce sie tego welfra pozbyc.(najpierw go stworzyl, a teraz sie pozbywa)Daje to
      > prace urzedasom i o to chyba tu chodzi.Jak najwiecej problemow, wtedy urzedasy
      > maja robote i powod na swoje istnienie.Powstal watek: OFERTY PRACY. Jakos
      > krytycznie do niego sie odniosles, ESL. Jestes czlowiekiem sukcesu w Kanadzie,
      >
      > podziel sie z nami TYM SWOIM SUKCESEM, ESL.Niech troche TWOJEGO SPLENDORU
      > spadnie na nas, maluczkich Polaczkow, moze i nawet czasem lepiej od ciebie
      > wyksztalconych, ale nie potrafiacych mimo bieglosci w mowie i pismie sprzedac
      > siebie dobremu pracodawcy tak jak ty to uczyniles przed laty.Czy jest na to
      > sprzedanie sie uniwersalna recepta? Bronka wypowiedzi TRAFIAJA DO MNIE NA 100%.
      >
      > Powiedz cos na ten temat ESL.Prosze.I koniecznie napisz o czym mowilo sie na
      > przyjeciu, czy tez o tych wstretnych emigrantach, ktorzy prace odbieraja mlodym
      >
      > i wszystko chca miec od razu, nie czekajac calego pokolenia jak to kiedys
      > dziadkowie , albo rodzice?A moze nowe dowcipy o Polakach?



      Renka,

      Twoj list jest bardzo obrazliwy, i ostateczny wydzwiek jest oczywisty: Ktos sie
      odwazyl powiedziec, ze Kanada to kraj dobry do zycia - trzeba go ukarac,
      wyszydzic i ponizyc.

      Oczywiscie ty sama nic nie wnosisz pozytywnego do tego forum oprocz osobistych
      atakow i negatywizmu. ESL popiera swoje zdanie argumentami i przykladami, i nawet
      dla osoby nie mieszkajacej w Kanadzie jego obserwacje sa logiczne i
      przekonywujace.
      Z drugiej strony, ty Renka reprezentujsz: zawisc, nienawisc, chorobliwa
      ciekawosc, niskiego lotu szyderstwa, co w skrocie mozna okreslic jako "bad
      attitude". Jedno jest pewne ludzie z "bad attitude" nie osiagna nic wielkiego
      nawet w Kanadzie.

      Kanada byla i jest jedym z najlepszych krajow dla emigrantow-uchodzcow (nawet wg
      ONZ). Dlaczego ty przjechalas do Kanady, nie wiem, ale najprostszym lekarstwem,
      na niechec i nienawisc do wlasnego kraju jest poszukac lepszego. Sprobuj podac 5
      krajow lepszych od Kanady, ktory zaakceptowalyby emigrantow-uchodzcow z Polski i
      daly im od razy prawo do pracy i obywatelstwo po 3 lata pobytu. Ktore kraje maja
      lepsza ogolnie kombinacje: opieki socjalnej, szkolnictwa, systemu politycznego?
      Kanada nie moze zmusic nikogo do sukcesu, ale mozliwosci jakie tutaj sa, to jedne
      z najlepszych jakie mozna znalezc na swiecie.


      Pozdrawiam

      globe

      • Gość: ........ Re: Renka, daj cos z siebie POZYTYWNEGO IP: *.sympatico.ca 25.11.01, 20:22
        Ogolnie Kanada chyba jest dobrym krajem skoro tutaj chca
        jeszcze przyjezdzac Polacy, Chinczycy i wielu innych(biednych)
        z roznych kontynentow. Prawda jest tez ze wiekszosc imigrantow
        przyjezdza tutaj z biedy lub czesciowej biedy. Sa tez i
        tacy ktorzy szukaja szczescia gdzie indziej gdyz mysla ze
        u siebie nie maja szans itp. lub ciagle mysla ze gdzies
        indziej jest lepiej. Z tego co widze ostatnio to do Kanady
        przestali przyjezdzac (by sie osiedlac) ludzie bogaci. Zauwazalny
        jest wrecz odwrotny trend - ludzie z kasa wyjezdzaja stad
        gdyz rzad kanadyjski chce ich zrujnowac swoim systemem
        podatkowym. I tak dla przykladu jezeli ja mam np. w
        Polsce posiadlosc warta ponad 100 tys.(powiedzmy nawet w spadku
        otrzymana) jestem zobowiazany zgodnie z prawem kanadyjskim do
        placenia podatku dla rzadu kanadyjskiego. Czyste zdziorstwo i
        chamstwo zarazem gdyz tak naprawde to nie powinno miec nic
        wspolnego z Kanada. Oczywiscie ze ludzie ciesza sie gdy
        przyjezdzaja do Kanady. Sa pelni nadziei na przyszlosc z
        czym tez roznie bywa, jak wszedzie zreszta. Do Polski taksamo
        przyjezdza masa uciekinierow i mowia jak to dobrze byc w
        raju. W Afganistanie zas dzisiaj uciekaja do Pakistanu i
        tez mowia gdy im dadza namiot - "jak to dobrze byc w raju"
        i sie ciesza tym dachem nad glowa. Pozdrawiam
        • Gość: Renka cos pozytywnego? IP: *.home.cgocable.net 26.11.01, 02:37
          Dzieki ESL, ze odsloniles sie troche. Nie pytalam cie o takie znowu osobiste
          sprawy, chodzilo mi o podzielenie sie z innymi i ze mna swoimi przemysleniami,
          dlaczego ..myslisz tak pozytywnie, kiedy wielu mysli negatywnie. Nie chodzi mi
          o pieniadze.Tutaj jest ich wbrod. Ja nie narzekam.Chodzi mi o podzielenie sie
          z ludzmi tym, co sprawia, ze czujemy sie dobrze w tym, co robimy.Dziekuje ci
          za to , ze sie odezwales.Ja wiem o tych charity organizations,to piekne
          sprawy.Znam tez ludzi gleboko w to zaangazowanych.To jest biznes. Wiesz,te
          odpisy podatkowe. Chyba glupi by sie nie zaangazowal osobiscie lub posrednio,
          gdyby mial zaplacic 50% swojego dochodu w podatkach, ktore sa roztrwonione
          przez bezosobowych urzedasow.Szczeglnie jak chodzi o wieksze sumy.Wielu tutaj
          pisze o pieniadzach, jakby umieli tylko krowy doic. Poza pieniedzmi , ktore
          przychodza i odchodza, sa jeszcze inne sprawy, jak chociazby ten
          slynny "ATTITUDE",stosunek do zycia i spraw, dzieki ktoremu, nie posiadajac
          wiele na koncie mozna czuc sie POZYTYWNIE. TZN zrelaksowanym, spokojnym i
          usmiechnietym.O TO PYTALAM.
          • Gość: Pucio Rada IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 26.11.01, 04:03

            Czy jest mozliwe by niezadowolona(y) mogl zrozumiec zadowolonego?
            ESL szkoda Twojego czasu i energii. Zadowolenie plynie z wewnatrz.
            To Renka musisz sama zrozumiec. Po zrozumieniu zacznij to praktykowac.
            Bedzie to wymagalo od Ciebie poczatkowo pelnego zaangazowania i koncentracji.
            Po pewnym czasie stanie sie to nawykiem. I wtedy bedziesz mogla zaczac zyc.....
            Powodzenia (zycze szczerze)


            • Gość: renka Re: Rada IP: *.home.cgocable.net 26.11.01, 04:34
              Zaczynam trening.Dzieki. Tego od was potrzebowalam. Nie recepty na pieniadze,
              ktore dla mnie sa marnoscia tego swiata.
              • Gość: Pucio Re: Rada IP: 216.94.245.* 26.11.01, 18:27

                Droga Renko, nikt nie ma recepty na pieniadze lub zdrowie jak ktos ich nie ma.
                Ja oddalbym wszystkie pieniadze jakie mam by polepszyc swoje zdrowie.
                Natomiast jest metoda by byc zadowolonym w zyciu niezaleznie czego nam brak
                bo zawsze moze nam czegos brakowac.
                • Gość: renka Re: Rada IP: *.home.cgocable.net 27.11.01, 02:20
                  Wspolczuje ci serdecznie z powodu zdrowia, ale jak masz metode na zadowolenie
                  z zycia to zacznij pisac. Ja bede czytac na pewno i wielu z nas tu na forum
                  tez.
                  • Gość: Pucio Sluze uprzejmie IP: 216.94.245.* 27.11.01, 19:52

                    Pierwsza i jedyna lekcja by byc zadowolonym w zyciu
                    to zawsze widziec szklanke wypelniona do polowy (half full)
                    a nie w ktorej zostala tylko polowa (half empty).
                    To tak samo jak powiedzec nie martw sie, badz szczesliwa.

                    Powodzenia
                  • Gość: grzegorz Re: Rada IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.11.01, 23:13
                    Czy potrafilabys sie ucieszyc z tego ze wrobelek przyleci do ciebie na parapet?
                    • Gość: renka Re: Rada IP: *.home.cgocable.net 27.11.01, 23:34
                      Lubie ptaki, w moim ogrodku maja kilka gniazd.Takie szare, wygladaja jak
                      synogarlice.
                      • Gość: grzegorz Re: Rada IP: *.bielsko.dialog.net.pl 28.11.01, 00:01
                        w sumie zle sie zapytalem, rada na to zeby byc zadowolonym z zycia???
                        nie wiem, trzeba sie czyms zajac, jak masz zajecie, hobby, to nie rozmyslasz o
                        pierdolach tylko zyjesz tymi sprawami jestes optymista a nie pesy..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka