Dodaj do ulubionych

Norwegia w sierpniu z trzylatkiem?

13.05.11, 13:46
Pytanie na forum emama, bo emamy wiedzą prawie wszystko smile Zaplanowałam lot do Oslo, z oslo pociągiem do Bergen, potem promem do Stavanger. Zamierzamy spędzić trochę czasu na plaży w okolicy Stavanger - czy na początku sierpnia będzie ciepło i słonecznie, na tyle by młody mógł się popluskać w morzu (twardy z niego zawodnik). Można rozbijać namiot na plaży? Dużo jest ludzi o tej porze roku nad morzem? A jak z komarami? Będziemy wracać promem albo autobusami do Bergen, zwiedzając po drodze fiordy i stamtąd lot do Polski. Na całość 2-3 tygodnie. A, jadę tylko ja i młody.
Jeżeli macie jakieś sugestie, ciekawostki itp. to poproszę smile
Obserwuj wątek
    • tacomabelle Re: Norwegia w sierpniu z trzylatkiem? 13.05.11, 14:02
      Tak sobie myslę, ze jakby "twarde" dziecko nie było, to objazdówka po Norwegii z 3-latkiem jest średnim pomysłem.

      Ogladanie kolejnego fiordu w strugach deszczu raczej jest mniej atrakcyjne niż ciepłe morze i budowa zamków z piasku.

      No ale oczywiście to twoj wybór i twoja wizja wakacji z małym dzieckiem.

      btw bylismy swego czasu w Norwegii w lipcu, o kapielach morskich raczej zapomnijcie, w Bergen woda miała 10C
      • rulsanka Re: Norwegia w sierpniu z trzylatkiem? 13.05.11, 14:22
        Deszcz brzmi rzeczywiście odstraszająco... Byłam kiedyś w Finlandii pod namiotem i lało przez tydzień, masakra. W Finlandii było ciepło, choć byliśmy za kołem podbiegunowym (lipiec), ale z dzieckiem bym się za nic nie wybrała, komary ludożercy tam grasują.
        Na temat deszczu czytam sprzeczne dane. To jak naprawdę jest w pierwszej połowie sierpnia?
        Nie mam w planach jakiejś ekstremalnej objazdówki, każdy dzień w innym miejscu. Raczej 2-3 miejsca i spacery dookoła. Co do podróży różnymi środkami lokomocji, to młody ma duże doświadczenie i zawsze dobrze znosił wszelkie podróże. Nawet w samochodzie się nie nudzi w foteliku, choć ruchliwy jest bardzo.
        Zamki z piasku są w planie, do tego nie trzeba 30stopni, liczę na słoneczne 18-20, koszulkę i bose nogi. Jestem zbyt dużą optymistką? Byle nie było deszczu. sad
        Cieplejszy urlop jest też w planie, myślę o następnej ciąży i chcę się wyszaleć na zapas smile
        • sofi75 Re: Norwegia w sierpniu z trzylatkiem? 13.05.11, 14:24
          Zamki z piasku są w planie, do tego nie trzeba 30stopni, liczę na słoneczne 18-20, koszulkę i bose nogi. Jestem zbyt dużą optymistką? Byle nie było deszczu

          > problemem nie jest brak stopni, tylko brak piasku. Norweskie dzieciaki na plazy maja inny zestaw rozrywej - szukanie malych krabow pomiedzy skalami, obserowanie ptakow etc.
    • imasumak Re: Norwegia w sierpniu z trzylatkiem? 13.05.11, 14:12
      W okolicach Stavanger w miesiącach letnich jest ciepło, ale nie upalnie. Bardzo dawno tam nie byłam, więc trudno mi powiedzieć, czy jest bardzo tłoczno - z tego co pamiętam, to niezbyt, chociaż kempingi w samym Stavanger były dość oblegane.
      Trzeba sobie jasno powiedzieć - nie jest miejsce dla zmarzluchów, aczkolwiek bardzo przyjemne smile
    • sofi75 rulsanka 13.05.11, 14:23
      Pozwole sbie sie niezgodzic z poprzedniczkami - Norwegia jak najbardziej nadaje sie dla 3-latka, ale nie w ten sposob jaki sobie wyobrazilas.
      Jest to fantastyczny kraj do:
      - chodzenia na grzyby
      - podziwiania przyrody
      - lekkich trekow (da sie z 3-latkiem)
      - powolnego zwiedzania samochodem
      - ogladania zwierzakow etc.
      Absolutnie nie do plazowania, bo nawet jesli jakas plaze uda wam si znalezc, to bedzie ona skalista - Norwegia to nie Turcja smile A woda w morzu ziiiimna!!! we fiordach rowniez.

      My bylismy w ubieglym roku na 3-tygodniowej objazdowce samochodem i pod namiotem i bylo fantastycznie!
      Co do pogody
      Tutaj trzeba miec szczescie - my akurat mielismy 2 tygodnie nieprzerwanego slonca, ale w trzecim dostalismy mocno po tylku smile

      Najlepiej napisz do mnie na priva, to Ci sforwarduje kilka linkow do Norwegii.

      Co do rozbijania namiotu - tak - w Norwegii mozna rozbijac sie na dziko praktycznie wszedzie, pod warunkiem ze zachowujesz odleglosc min. 150 m do najblizszych zabudowan.
      W praktyce oznacza to ze mozesz sie rozbic w dzikiej gluszy, wsrod baranow i pastwisk i nie zobacyc czlowieka przez 2 dni.

      A powyzszymi komentarzami o wakacjach dla 3-latka sie nie przejmuj. Gwarantuje, ze jak Twoj trzylatek zobaczy zywego renifera leniwie spacerujacego po szosie, to zapomni o babkach z piasku smile
      • rulsanka Re: rulsanka 13.05.11, 14:30
        W okolicach Stavanger są teoretycznie szerokie piaszczyste plaże smile Tak sobie planowałam z 5 dni na plaży, a reszta fiordy. Podobno trasa pociągiem oslo-bergen jest przecudna. Chcę wziąć wózek i laufrada. Wózkiem będzie jeździł bagaż lub młody jak się zmęczy. O linki poproszę na gazetowego smile rulsanka@gazeta.pl
        • tacomabelle Re: rulsanka 13.05.11, 14:35
          rulsanka napisała:

          > W okolicach Stavanger są teoretycznie szerokie piaszczyste plaże smile Tak sobie p
          > lanowałam z 5 dni na plaży, a reszta fiordy. Podobno trasa pociągiem oslo-berge
          > n jest przecudna. Chcę wziąć wózek i laufrada. Wózkiem będzie jeździł bagaż lub
          > młody jak się zmęczy. O linki poproszę na gazetowego smile rulsanka@gazeta.pl

          Teoretycznie, wejdź w google earth i pooglądaj.
        • sofi75 Re: rulsanka 13.05.11, 14:36
          Co do Stavanger nie bede sie wypowiadac, bo zabawilam tam tyle, co wyladowanie z promu.

          Linki wyslalam

          Renifer widocznie mi sie przywidzial - moze to byla duza wiewiorka? smile
      • tacomabelle Re: rulsanka 13.05.11, 14:33
        Renifery nie żyją dziko w okolicach Stavanger. Łosie owszem.

        Masz racje, że natknięcie się na zwierzę raz na kilka dni jazdy i kilkuminutowe pooglądanie go faktycznie jest innego rodzaju atrakcją niż parugodzinne zabawy na plaży.
        • rulsanka Re: rulsanka 13.05.11, 14:59
          Dla dziecka renifer jest podobną atrakcją jak krowa. To raczej dla dorosłego jest ciekawostka. W sumie dla niego wszystko jest ciekawe, od ślimaka po słonia i helikopter - dlatego nie mam obaw co do tego, czy młody będzie zadowolony czy nie, on jest zawsze zadowolony. smile Ostatnio fascynujące były dla niego drzewa ścięte przez bobry (okolice warszawy). Samych bobrów ani widu, ale wystarczy sobie wyobrazić jakie ostre zęby musi mieć zwierzę, żeby ściąć drzewo i już jest fajnie.
      • imasumak Re: rulsanka 13.05.11, 14:36
        No ale ona nie pisała nic o grzybach smile
        Ale fakt - grzyby można kosami ścinać, ponieważ Norwedzy uważają popularne u nas gatunki za niejadalne wink.
        Co do plażowania, napisałam przecież, że nie jest to rozrywka dla zmarzluchów, ale plażować się da, zwłaszcza że Rusłanka pisze, że planuje być w kilku miejscach. Owszem, w Norwegii dominują skaliste plaże, ale np w pobliżu Krakenes jest piaszczysta plaża, która uchodzi za bardzo atrakcyjną smile
        • rulsanka Re: rulsanka 13.05.11, 14:42
          Jak dla mnie grzyby też są raczej do oglądania niż jedzenia (z wyjątkiem suszonych, rydzów i kurek). A moroszki już będą? W ogóle są do dostania na południu?
        • lacitadelle Re: rulsanka 13.05.11, 14:56
          Jak słyszę zwrotu "plaża, która uchodzi za..." to mi się - po ostatnich wakacjach w Chorwacji - nóż w kieszeni otwiera. Ile my się naszukaliśmy jedynej na pewnej wyspie wspaniałej piaszczystej plaży (wg. przewodnika) - naprawdę trudno było ją znaleźć i nic dziwnego, bo był to kilkunastometrowy kawałek brązowego piachu zasypanego igłami, a jedyna infrastruktura w pobliżu to zamknięty bar z frytkami. Zniechęceni tym doświadczeniem pojechaliśmy na "najpiękniejszą i najczęściej fotografowaną" plażę Chorwacji - piękno wiadomo, rzecz względna, ale dla naszego dziecka nie było żadnym wyznacznikiem, a kamienie - wielkie czy mniejsze "prawie jak żwirek" nie stanowiły żadnej atrakcji.

          Wracając bliżej tematu - dzieci są różne - my z roczniakiem złaziliśmy wysokie góry - w nosidełku u taty był wniebowzięty, można go było tylko na zmianę pieluchy i karmienie (w większości z piersi) wyciągać. Z dwulatkiem było dużo gorzej - w nosidełku głównie spał, obudzony chciał wyłazić zwiedzać okolicę, a kolejne noszenie już tylko na barana. Zabrany do parku dzikich zwierząt olał zupełnie wolno chodzące renifery czy sarny, za to na wypasionych placach zabaw czy w fontannie mógł siedzieć godzinami. Góry kochamy, ale wobec powyższych doświadczeń z trzylatkiem już się nie wybierzemy, chyba że parę dni na wyciągach głównie i z dobrą infrastrukturą dla dzieci.

          Do czego zmierzam - rozumiem Ruslanko, że chcesz się wybawić, ale pytanie czy z wiecznie marudzącym, bo znudzonym dzieckiem rzeczywiście będzie to możliwe? A jak się dowiedzieć, czy będzie znudzone - wejdź na porządne forum podróżnicze i tam zapytaj o rzeczy, które dla Twojego dziecka są ważne i atrakcyjne (Ty wszak znasz je najlepiej) - bo tu jak widzę informacje raczej sprzeczne.
          • rulsanka Re: rulsanka 13.05.11, 15:23
            Moje dziecko ma ciekawską naturę i nigdzie się nie nudzi smile Sprawdzone wielokrotnie. Nie potrzebuje zabawek. W zeszłym roku byliśmy na plaży w Hiszpanii i w związku z tym, że podróżowaliśmy też objazdowo, bagaży było minimum, a dla młodego tylko przytulanka i mała ciężarówka. Planowałam coś kupić na miejscu, ale okazało się, że młody świetnie bawi się kamykami i patykami, udawał np. że to owoce i je kroił, albo robił z nich samochody. W pokoju hotelowym bawił się w łowienie ryb drążkiem z szafy, a wieszaki to były rowery.
            Wiem, że na pewno nie będziemy wędrować na długie dystanse, bo do nosidła go już nie włożę, więc tylko laufrad, wózek lub nogi.
            Co do plaży w stavanger, myślę że zaufam zdjęciom np. www.igougo.com/attractions-reviews-b97527-Stavanger-The_beaches_of_Jren.html Przewodniki kłamią gorzej niż telewizja wink
            • goshja Re: rulsanka 13.05.11, 20:17
              Ufaj ufaj. Mieszkalam tam 3lata i potwierdzam, ze sa piaszczyste plaze, moze nie sa szerokie ale czyste i przyjemne. Woda zimna, ja nigdy nie wlazlam do wodysmile. Pogoda moze byc jeszcze sensowna (15-20-25 C) ale moze tez zaczac padacsmile...Najcieplejszy w tej okolicy jest lipiec. Trzeba sie przygotowac na wiatr- Stavanger slynie z wiatru jak Bergen z deszczusmile. Mostwo surferow i kite'owcow na plazy sie zbierasmile
              Jesli spac na plazy to lepiej nie na plazy Sola(najblizszej Stavanger i lotniska), ktora jest dosyc waska i blisko drogi. Wiecej miejsca i mniej ludzi jest na plazy Orre, bardziej na zachod od Sola.
              Pociag Oslo- Bergen- przepiekna trasa, polecam. Siedzenia w pociagu sa lotnicze, daja kocyki i poduszki, mozna wiec spac ale warto przylepic nos do szyby.
              A czy to wszystko nadaje sie dla twojego 3latka to nie wiemsmile . W Norwegii widac wszedzie rodzicow z maluchami- laza z nimi w gorach, jezdza na nartach, plywaja, wiosluja. I mowie tu o maluchach, ktore ledwo zaczynaja chodzicsmile
          • imasumak Re: rulsanka 13.05.11, 17:03
            Nie no, w miejscu o którym pisałam, jest znacznie dłuższy odcinek plaży piaszczystej smile
    • thorgalla Re: Norwegia w sierpniu z trzylatkiem? 13.05.11, 15:34
      Plaża,kąpiele w morzu z dzieckiem w Skandynawii z własnej woli? Nigdy w życiu!!
      Mieszkać może i tak ale na urlop??? Nawet jak się upał zdarzy między jednym opadem deszczu a drugim to woda lodowata.I wieje prawie zawsze.
      • rulsanka Re: Norwegia w sierpniu z trzylatkiem? 13.05.11, 15:37
        Mieszkasz tam? W jakim regionie?
    • jamesonwhiskey Re: Norwegia w sierpniu z trzylatkiem? 13.05.11, 17:07
      > Można rozbijać namiot na plaży?

      pytanie nie powinno byc czy mozna
      tylko czy zdazysz spierdzielic jak cie zaskoczy przyplyw
    • moniakociara Re: Norwegia w sierpniu z trzylatkiem? 13.05.11, 18:04
      Ja bym wybrała się w czerwcu-lipcu, ale w sierpniu tez jest ładnie smile Prom Bergen-Stavanger, to coś jak autobus, strasznie nudne, chociaz i ladne widoki się zdarzaja. Z Oslo do Bergen słyszalam, ze bardzo ładnie, ale ja bym wybrała się autem smile
      Jeżeli nalezycie do morsów to może w morzu się pokąpiecie wink namiot można rozbić, komarów chyba dużo nie ma, ja jakoś od nich nie ucierpiałam.
      W bergen polece zwiedzić targ rybny, jest to typowe miejsce dla turystów, ale w miare ok. Również polecam weść na Floyen i zjechać kolejką, albo odwrotnie, wejdz również na Urliken, (również jest kolejka - linowa) dziecko radze wziac na plecy, bo samo sobie rady raczej nie da. Polecam wybrać trase środkową lub tą po prawej (najłatwiejsza ale też najdłuższa), wiele osob wchodzi z dziecmi, własnie nosza je na plecach w jakichs szelkach, a niektóre dzieciaki same wchodza, ale cięzko mi wiek oszacować. Oczywiscie zoabczenie Bryggen, chociaz szału nie robi. Możesz również odwiedzić muzea, niestety nie pamietam w którym byłam, ale sa tam wypchane ptaki, szkielet wieloryba, nie wiem czy dla dziecka to będzie ok. Niedaleko od Bergen jest wyspa Osteroy, jest to największa środlodowa wyspa w Europie, a może i na świecie, jest bardzo ładna. Droga Bergen-Vos, piękne fiordy.
      Polecam wziac nieprzemakalne buty i peleryne, bo w Bergen sporo pada, ale ogolnie jest ciepło.
      W Stavanger byłam bardzo krótko i nie zwiedziłam nic, ale miasto jest inne, od razu widać, że jest bogatsze i nie ma gór smile
    • monia_now Re: Norwegia w sierpniu z trzylatkiem? 13.05.11, 22:43
      A ja byłam w Norwegii 10 dni na przełomie lipca i sierpnia dwa lata temu. Mieszkałam dokładnie pomiędzy Bergen i Stavanger. Do jednego i drugiego miasta miałam 100km. Deszcz padał z 3 dni na początku, a potem pogoda była piękna i ciepła. Woda w fiordzie była ciepła, nawet bardzo - kąpaliśmy się z roczną córeczką, ale dla dziecka polecam gumowe buty, ponieważ norweski piasek ma dużo kamieni i muszli bardzo ostrych smile A w Bergen wbrew stereotypom udało nam się załapać też na piękną słoneczną pogodę.
      • scalla Re: Norwegia w sierpniu z trzylatkiem? 13.05.11, 23:15
        mieszkałam w południowej norwegii ponad 2 lata
        jeśli trafisz na czas bezdeszczowy, to będziesz miała farta
        w norwegii najcieplejszy jest czerwiec-lipiec, wtedy w jeziorkach woda się nagrzewa, morze północne zimne jak diabli zawsze, ale pewnie nogi pomoczyć się da
        poza tym istotna ważna rzecz: 20 st.C w polsce i 20 st. C w norwegii TO NIE TO SAMO
        20 st. w norw = 17-18 st. w pl
        poza wiatrami, jest tam w powietrzu jakaś cholernie przenikliwa wilgoć którą aż a kosciach czuć, przez co temperatura odczuwalna jest niższa niż ta na termometrze
        naprawdę przez ostatnie ponad dwa lata mieszkałam tam, jednocześnie często odwiedzając pl i takie mam doświadczenia
        ...chyba, że Ci zimno nie straszne ; )

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka