Wybieramy się z naszym synkiem w podróż samochodem kilkugodzinną i nie wiem jak się przygotować, bo jeszcze parę miesięcy temu przesypiał, a jak się budził to dostawał pierś. A teraz nie wiem czy w termos mam mu obiad wziąć czy słoiczek i jakoś mu podgrzać go na stacji benzynowej.czy tez zaopatrzyć się w jakies gadżety żeby na przyszłość juz mieć. Owoce chętnie je, banana sam w całości zje to nie ma problemu żeby mu owoce dać w podróży, bułkę pociamka z pasta jajeczna,ale żeby zjadł chociaz ćwiartkę to raczej nie.
Jakie jedzenie zabieracie ze sobą w podróz samochodem?
I z piciem problem bo on kubek doidy w sumie tylko akceptuje,no i czasem 360 z lovi, nie umie pociągnać z kubka ze słomką. Jak z doidy pije to zaraz jest mokry więc zaraz przebieranie by mnie czekało. Może zainwestować już w jakiś dobry bidon czy kubek sportowy i próbować jeszcze przed wyjazdem go nauczyć. On w ogóle bez butelkowy, do niedawna tylko na piersi. Może coś w tym stylu
allegro.pl/mam-mambaby-kubek-niekapek-sportowy-12-330ml-i3304374557.html
widziałam że na bangli mamy polecały.
Jak Wy sobie radzicie z dzieckiem w tym wieku w podróży?Ogólnie to nie usiedzi na miejscu, jak jedziemy godzinę to już marudzi, ma ustawiony na środku fotelik, zeby wszystko dobrze widział. Zabawkami się nudzi szybko w aucie, tyle godzin mam mu śpiewać i robic rozśmieszjące miny

?Jakie macie patenty?????