Ten temat pojawia się dość często na forach, ale nie znalazłem żadnego świeżego, żeby zadać dodatkowe pytanie. Generalnie ludzie polecają różne nosidełka. Do kilku już się przymierzaliśmy, ale w każdym mam wrażenie, że nasz rosły (11-mcy) maluch wisi na kroczu zamiast siedzieć. Szczerze to trochę martwię się o komfort jego małej męskości. Sam nie chciałbym w takiej pozycji spędzić np. 2h

Ze starszymi raczej nie ma tego problemu bo wkłada się im nogi w strzemiona nosidełka i wtedy pozycja jest jak najbardziej OK. Maluchowi 11mcy nie wytłumaczę, jak ma trzymać nogi - no i będą mu zwisały. Może ktoś ma jakieś doświadczenia z takim małym dzieckiem? Albo jakiś pogląd z medycznego punktu widzenia?