Dodaj do ulubionych

Refleksja po rocznicy Powstania

07.08.08, 08:37
Wybrzmiały rocznicowe psalmy na cześć jaśnie
panów Komorowskich i Pełczyńskich,warto przybliżyć ich osoby tudzież kilka
cytatów-tak dla porządku.
OKULICKI - według zachowanych stenogramów z ostatnich przed Powstaniem narad
KG AK, w wespół z Pełczyńskim wymusił drogą gróźb i szantażu wydanie rozkazu
do rozpoczęcia Powstania argumentując jak niżej: „Musimy się zdobyć na czyn
który wstrząśnie sumieniem świata. W Warszawie mury się będą walić i krew
poleje się strumieniami, aż opinia światowa zmusi rządy 3 mocarstw do zmiany
decyzji z Teheranu”
Tak wiec zdawał sobie sprawę, że Powstanie militarnie nie ma szans na
powodzenie, było w założeniu klęskowe i miało być tylko rozpaczliwym krzykiem
protestu.Nie miał prawa moralnego ani rozkazu wyższego dowódcy rzucać kwiat
młodzieży do zbiorowego samobójstwa i szafować życiem i dobytkiem mieszkańców
stolicy. Po Powstaniu wysłał depeszę do Prezydenta Raczkiewicza, że Powstanie
spełniło swoje zadanie, co świadczy, że wynik tej tragedii był zgodny z jego
planem.
KOMOROWSKI – Komendant Główny AK
- mając prawo do samodzielnej decyzji, uległ groźbom i szantażowi Okulickiego,
mimo, że do 15 lipca 1944 żadnych przygotowań do powstania nie robił (wysyłał
broń z Warszawy do oddziałów leśnych, nie zapewnił na czas Powstania
elementarnych środków łączności)
- wykazał brak umiejętności logicznego myślenia. Mając ostrzeżenie aliantów
zachodnich, że powstaniu pomocy nie udzielą ze względów technicznych, zdawał
się liczyć na pomoc Sowietów, przeciwko którym powstanie było wymierzone
politycznie. W pierwszych dniach sierpnia, gdy mieszkańcy stolicy oczekiwali
na wejście Rosjan jak na zbawienie, wydał odezwę w której wzywał, aby ludność
stolicy przywitała wkraczających Rosjan w milczeniu, co nie mogło być zachętę
do przyjścia z pomocą.
Ignorant w sprawach wojskowych. Żądał przysłania Polskiej Brygady
Spadochronowej podczas gdy było to niewykonalne aż z kilku powodów. Wydał
bezsensowny i zbrodniczy wręcz rozkaz, by oddziały leśne AK wyszły ze swoich
kryjówek i „szły na odsiecz Warszawie”. Oddziały które próbowały to zrobić
zostały w odkrytym terenie przez Niemców wybite (z wyjątkiem oddziałów z
Kampinosu)
PEŁCZYNSKI – szef sztabu KG AK
- popierał plan Okulickiego wywołania powstania klęskowego i dostarczał
Komorowskiemu fałszywe meldunki wywiadowcze o ruchach Rosjan,wykazał się
brakiem odpowiedzialności za życie żołnierzy i mieszkańców. Zapytany przez
delegata Rządu, Jankowskiego, co będzie, jak Rosjanie nie wejdą, odpowiedział:
”To nas Niemcy wyrżną”
Nie dopełnił swoich obowiązków. Gdy po Powstaniu, pytano go dlaczego
powstańcy, tak słabo uzbrojeni, atakowali ufortyfikowane obiekty, nie
zdobywając żadnego, a tracąc w pierwszej godzinie powstania 2 tysiące zabitych
– odpowiedział, „że obiekty te były atakowane przez niedopatrzenie”…
A gdy w środowisku londyńskim dyskutowano przyczyny tej tragedii, powiedział
cynicznie: ”Jak trzepną atomówką, to ludzie przestaną gadać o Warszawie” ….
CHRUSCIEL – Dowódca Powstania (ps. Monter)
- w dniu 27 lipca na naradzie KG AK na stwierdzenie, że brakuje broni, wydał
słynny rozkaz: ”broń powstańcy muszą zdobyć na nieprzyjacielu, atakując
niemieckie punkty oporu (czyli bunkry z karabinami maszynowymi) za pomocą
siekier i kilofów”. Tego samego dnia o godzinie 19. bez uzgodnienia z
komendantem AK wydał rozkaz mobilizacji oddziałów AK na punktach zbornych.
Rozkaz ten był przejawem niesubordynacji oskarżonego i groził
zdekonspirowaniem organizacji. Po dwóch dobach rozkaz został odwołany. Za ten
czyn niesubordynacji oskarżony Chruściel winien stanąć przed sądem polowym
jeszcze przed rozpoczęciem Powstania.
- przedłożył celowo Komorowskiemu fałszywy meldunek o pojawieniu się czołgów
sowieckich na obrzeżu Pragi – co było podstawą do wydania rozkazu rozpoczęcia
powstania,a także wykazał się skandalicznym brakiem zdolności przywódczych.
Przeforsował katastrofalny plan rozpoczęcia walki nie pod osłoną nocy, gdy
pewnym było, że konfidenci doniosą o tym Niemcom i efektu zaskoczenia nie będzie.
W czasie gdy Niemcy posuwając się prawie nie bronioną arterią Wolską mordowali
przez nikogo nie niepokojeni tysiące ludzi (6 sierpnia – 40 tysięcy)
Chruściel, wiedząc o tym, nie powziął żadnych kroków aby Niemcom w tym
przeszkodzić i uratować choćby część z 70 tysięcy zamordowanych. Było to
zachowanie NIKCZEMNE, bo takie możliwości posiadał. W tym czasie najlepiej
uzbrojone oddziały Radosława, będące w pobliżu i mające 2 zdobyczne czołgi,
dostały rozkaz utrzymania cmentarzy, co dawało szanse wyjścia powstańców z
miasta do Kampinosu.Chuściela los ludności cywilnej nie interesował.
Wsławił się tez dwiema akcjami jakim były nieudane próby przebicia się z
Żoliborza na Starówkę i ze Starówki go Śródmieścia. Obie te akcje przy
miażdżącej przewadze Niemców nie miały szans na powodzenie, a przy
skandalicznym wykonaniu (braku koordynacji) pociągnęły za sobą setki ofiar.
Powstańcy próbując sforsować otwarte przestrzenie wokół Dworca Gdańskiego
(ważna arteria komunikacyjna dla Niemców) zostali skoszeni bronią maszynową z
pociągu pancernego a ranni zostali rozjechani czołgami. Odsyłam do Kirchmayera.
Szkoda,że nie rozróżniamy ofiar powstania na bohaterskich Warszawiaków i
głupich,nieodpowiedzialnych dowódców z AK-żal,że tzw.polityczna poprawność
mianowała ich niezasłużenie bohaterami!!

Polecam stronę: www.powstanie.pl


Obserwuj wątek
    • uzman Re: Refleksja po rocznicy Powstania 07.08.08, 08:54
      Człowieku urodziłeś się w nie swojej epoce. W dobie internetu posty
      dłuższe niż 3 linijki nie są czytane o zrozumieniu nie pisząc.
      A co do meritum - głupi jesteś i tyle.
      • billy.the.kid Re: Refleksja po rocznicy Powstania 07.08.08, 09:43
        uzman-PRAWDZIWY WOLAK.
      • Gość: namzu Re: Refleksja po rocznicy Powstania IP: 62.233.214.* 09.08.08, 17:30
        uzman napisał:

        > Człowieku urodziłeś się w nie swojej epoce. W dobie internetu
        posty
        > dłuższe niż 3 linijki nie są czytane o zrozumieniu nie pisząc.
        > A co do meritum - głupi jesteś i tyle.

        Ty za to palancie, w 3 linijkach pokazałeś, że wymordowanie ludności
        Warszawy przez decyzję kilku bezmyślnych schizofreników bardzo Ci
        się podoba. Szkoda, że tam nie było Twojego ojca, rzucającego
        kamieniami w czołgi, bo może dzięki temu i Ciebie durniu by nie było.
        • uzman Re: Refleksja po rocznicy Powstania 12.08.08, 18:17
          O czym ty piszesz kretynie? Do czego tu się odnosić? Idąc twoim
          tokiem rozumowania to żonę sadysty należałoby uznać winną użycia
          przemocy wobec siebie bo przesoliła zupę i sprowokowała działania
          odwetowe ze strony wrażliwego na doznania smakowe współmałzonka.

          Jeżeli usprawiedliwiasz działania band Dirlewangera i Kamińskiego
          tym, że "Monter" z Borem-Komorowskim ich sprowokował to wybacz, ale
          nie będę się zniżał do dyskusji z Tobą.



          ps Pisanie o możliwości wykorzystania przez zgrupowanie "Radosław"
          dwóch czołgów jest najlepszym świadectwem jak niewiele wiesz o PW.
          Równie dobrze można napisać, że mieliśmy samolot, bo przecież
          jeden "wylądował" na barykadzie.
    • Gość: Tomek Re: Refleksja po rocznicy Powstania IP: 212.38.200.* 07.08.08, 12:00
      To że niepomogli Woli (jeśli rzeczywiście była szansa) 4-5 wrzesnia
      jest przerażające.

      Sam oddzielam bohaterstwo Polaków w Warszawie w tamtym czasie od
      głupków...
      • Gość: Ania Re: Refleksja po rocznicy Powstania IP: *.aster.pl 08.08.08, 21:46
        Z tymi długimi postami, to nie jest prawda. Czytam te średnie i te
        bardzo długie, bo w wypowiedzi nie chodzi tu o formę, tylko o
        treść.
        • Gość: fanstonsów Re: Refleksja po rocznicy Powstania IP: *.aster.pl 08.08.08, 23:47
          Aniu, Ty to nazywasz decyzją "kontrowersyjną" ??!

          (...)W czasie gdy Niemcy posuwając się prawie nie bronioną arterią Wolską mordowali
          przez nikogo nie niepokojeni tysiące ludzi (6 sierpnia – 40 tysięcy)
          Chruściel, wiedząc o tym, nie powziął żadnych kroków aby Niemcom w tym
          przeszkodzić i uratować choćby część z 70 tysięcy zamordowanych.(...)

          Takiego pojmowania spraw można się spodziewać po mamrotku mi jego klonie.Oni
          dalej, tyle lat po tej Tragedii, wykorzystują ją dla zaspokojenia swych chorych
          ambicji.
          Wstydź się...
          • Gość: Ania Re: Refleksja po rocznicy Powstania IP: *.aster.pl 09.08.08, 21:36
            Fanie, generał Tadeusz "Bór" Komorowski cieszył się dużym
            autorytetem, zaufaniem i sympatią wsród swoich żołnierzy.
            Pokazywanie tej postaci w świetle wyłącznie negatywnym chyba nie
            jest do końca słuszne. Natomiast gen. Antoni Chruściel "Monter" w
            czasie walk powstańczych wykazywał bezgraniczne poświęcenie sprawie
            i duże zdolności dowódcze. Czy była to tylko "czarna postać"? Nie
            wiemy...W tym wszystkim ucieka fakt, że największymi zbrodniarzami
            byli okupanci. Mało się mówi o ich winie. Ten przykład, który wyżej
            przytoczyłeś, to nie była decyzja, a o tym przecież mówimy.
            • Gość: fanstonsów Re: Refleksja po rocznicy Powstania IP: *.aster.pl 10.08.08, 01:06
              aniu,
              jeśli cieszył się autorytetem, zaufaniem i sympatią to tym gorzej o nim świadczy bo nadużył tego zaufania i sympatii, że o autorytecie nie wspomnę. Wystarczy popatrzeć na skutki...
              "Bezgraniczne poświęcenie sprawie" wobec kilkudziesięciu tysięcy mordowanych mieszkańców miasta jest funta kłaków warte. Taka jest moja opinia.
              Nie podjęcie żadnych działań w obronie ludności cywilnej to była DECYZJA. I takie decyzje oraz ich skutki powinny być obiektywnie przedstawiane i oceniane.
              Takie oceny istnieją tylko są przemilczane...Dlaczego? Odpowiedz sobie sama...
              Ja wiem, że podczas Powstania mordował, palił i grabił jeden okupant.Teraz nazywa się go "naziści". Wiesz coś o innych "okupantach"?

              • Gość: Ania Re: Refleksja po rocznicy Powstania IP: *.aster.pl 10.08.08, 20:57
                Fanie, to był brak reakcji, bierność, ale nie decyzja - a w każdym
                razie znacznie mniej. Decyzja na ogół zapada, albo się ją podejmuje.
                Jest to po prostu forma postanowienia. Użyta w odniesieniu do
                cytowanego fragmentu, jest mocno "naciągana". Jednak, podjęłam
                decyzję, że nie będę się z Tobą więcej o to spierać. Co do drugiej
                sprawy, to nie każdy okupant jest nazistą. Dlaczego mam znać innych?
                Słowo okupanci użyłam w liczbie mnogiej, jako najeżdżcy. Pojedynczo
                też można okupować, ale np. budkę telefoniczną przez godzinę. Tak
                przy okazji, dla rozlużnienia atmosfery, to z piosenek Stonsów
                najbardziej lubię "Anybody seen my baby", i "Angie".
    • Gość: Księżyc Re: Refleksja po rocznicy Powstania IP: 62.233.214.* 09.08.08, 17:25

      I takich tumanów, zbrodniarzy stawia się obecnie jako wzór
      bohaterstwa i patriotyzmu. Ci co to robią faktycznie wzbudzają
      zaniepokojenie społeczeństwa polskiego co do stanu swojego zdrowia.
      • billy.the.kid Re: Refleksja po rocznicy Powstania 10.08.08, 21:28
        zdolności dowódcze montera-raczej mocno wątpliwe.

        co do autorytetu bora.tak jakoś smiesznie mało kto z członków ak w
        najjaśniejszej rz-plite- a w czasie maksimum liczono ich co na pareset tysięcy
        wiedział ża dowódca to bór i przedtem-grot. takie były zsaday konspiracji.
        a już że to komorowski- to ,już bardzo znikomy procent.

        gddyby nie powstanie-możliwe ze GROT przeżyłby.
      • uzman Powtórzę się. Może zrozumiesz. 12.08.08, 18:19
        Gość portalu: Księżyc napisał(a):

        >
        > I takich tumanów, zbrodniarzy stawia się obecnie jako wzór
        > bohaterstwa i patriotyzmu. Ci co to robią faktycznie wzbudzają
        > zaniepokojenie społeczeństwa polskiego co do stanu swojego zdrowia.



        O czym ty piszesz kretynie? Do czego tu się odnosić? Idąc twoim
        tokiem rozumowania to żonę sadysty należałoby uznać winną użycia
        przemocy wobec siebie bo przesoliła zupę i sprowokowała działania
        odwetowe ze strony wrażliwego na doznania smakowe współmałzonka.

        Jeżeli usprawiedliwiasz działania band Dirlewangera i Kamińskiego
        tym, że "Monter" z Borem-Komorowskim ich sprowokował to wybacz, ale
        nie będę się zniżał do dyskusji z Tobą.
        ---
        • alexis_corner Re: Powtórzę cię. Może zrozumiesz. 12.08.08, 18:48
          Człowieku urodziłeś się w nie swojej epoce. W dobie internetu posty
          dłuższe niż 3 linijki nie są czytane o zrozumieniu nie pisząc.


          A co do meritum - głupi jesteś i tyle.

          - wredna alexis
          • Gość: fanstonsów uzman oni nawet na kucharzy IP: *.aster.pl 12.08.08, 18:55
            się nie nadawali... a co mówić na dowódców...

            (...)O czym ty piszesz kretynie? Do czego tu się odnosić? Idąc twoim
            tokiem rozumowania to żonę sadysty należałoby uznać winną użycia
            przemocy wobec siebie bo przesoliła zupę i sprowokowała działania
            odwetowe ze strony wrażliwego na doznania smakowe współmałzonka.(...)

            "nie masz cwaniaka nad warszawiaka
            chcesz z nami zacząć?
            to se najpierw trumne kup!" ;)

            • Gość: Ania Re: uzman oni nawet na kucharzy IP: *.aster.pl 12.08.08, 20:37
              Generał "Bór" Komorowski zawsze podkreślał, że pełna
              odpowiedzialność za podjęcie walk powstańczych spoczywa na nim. Tym
              samym poddawał się pod osąd historii. Jednak, po prześledzeniu
              biografii tego człowieka, rysuje się postać dużego formatu, bez
              reszty oddanego sprawie, w imię której walczył. Nawet prezydent Lech
              Kaczyński uważa, że "decyzja o Powstaniu była niezbędna".
              • Gość: fanstonsów Re: uzman oni nawet na kucharzy IP: *.aster.pl 12.08.08, 23:00
                aaa, skoro "nawet sam prezydęt"
                to ja się poddaję :-D)))))))))))))))))))

                www.youtube.com/watch?v=qzLEF0kChOw
                www.youtube.com/watch?v=vjlluR_DsDw
                • Gość: Ania Re: uzman oni nawet na kucharzy IP: *.aster.pl 12.08.08, 23:29
                  Przyjmuję Twoją kapitulację.
                  • Gość: fanstonsów Re: uzman oni nawet na kucharzy IP: *.aster.pl 13.08.08, 03:20
                    spokojnie Aneczko,
                    nie tak szybko!
                    pas i szablę z rapciami
                    mogę oddać tylko
                    otwockiemu
                    bo on tu dowodzi.
                    • Gość: Ania Re: uzman oni nawet na kucharzy IP: *.aster.pl 13.08.08, 09:39
                      Może i tak fanie, ale nie broń ostatnich posterunków, ponieważ jeśli
                      umiem czytać, to żarliwie sprzeczałeś się ze mną, a nie z otwockym.
                      Nie zasłaniaj się otwockym. Rapci oddawać nie musisz, ale szabla
                      jest już na moim wyposażeniu.
                      • billy.the.kid Re: uzman oni nawet na kucharzy 13.08.08, 20:27
                        tak jakoś smiesznie OSąD HISTORII zalezy tylko od tego kto zasiada w radzie
                        tejże HOSTORII.
                        Na dziś jest to jakaś kurtyka, jakieś ipn-y,jzcyś kaczyńscy. ale wbrew temu co
                        ci pacjenci o sobie myśla- nie są oni jeszcze historią.


                        mnoże lepiej wątpliwego autorytetu niejakiego l.kaczyńskiego nie miesza c do
                        trsgicznych wydarzeń sprzed ponad 60 lat.
                        • Gość: Ania Re: uzman oni nawet na kucharzy IP: *.aster.pl 13.08.08, 21:04
                          Oj billy, dla Ciebie nie jest autorytetem, dla mnie jest. Można się
                          z tym zdaniem zgadzać, albo nie. Ostatecznie jest to prezydent
                          Polski i choćby z tej racji powinien zabrać głos w sprawie, co
                          właśnie zrobił. Nie wyobrażam sobie prezydenta, który milczy w
                          rocznicę Powstania.
                          • Gość: fanstonsów Re: uzman oni nawet na kucharzy IP: *.aster.pl 13.08.08, 22:23
                            on nie jest nawet autorytetem
                            dla własnego brata.
                            "panie prezesie melduję..."

                            www.youtube.com/watch?v=vjlluR_DsDw
                            • Gość: Ania Re: uzman oni nawet na kucharzy IP: *.aster.pl 13.08.08, 23:02
                              To są tylko słowa. Dużą wagę przykładasz do tych słów. Jest takie
                              pewne przysłowie: "Jeśli się chce poznać dno tego, co jakiś człowiek
                              myśli, trzeba się odnieść do tego, co on robi, a nie co mówi".
                              • fanpanajurka Re: uzman oni nawet na kucharzy 14.08.08, 01:10
                                nie znałem tego 'przysłowia"
                                ale idealnie pasuje do obu braci.
                                do jarka nawet idealniej :-D

                                www.youtube.com/watch?v=b5MehEkcW44
                    • otwocky Władza to odpowiedzialność 14.08.08, 15:02
                      Ja nie zamierzam walczyć:)Ja myślę tylko,że to była nieodpowiedzialna i głupia
                      decyzja...Stolice innych krajów,okupowanych przez hitlerowską III Rzeszę nie
                      poległy w boju na kamienie kontra czołgi,a mimo to nikt nie nazywa ich głupimi
                      tchórzami..
                      Raz-Nawet jeśli uznać decyzję o wybuchu PW za słuszną,należało się wstrzymać na
                      jakiś czas-ruskie i tak byli coraz bliżej,i to wypłoszyło by
                      germańców,przynajmniej zmusiło do odsunięcia się od linii Wisły-każdy
                      facet,nawet ze strzelaniny na kijki w dzieciństwie wie,że walka partyzancka w
                      mieście jest stokroć trudniejsza od bitwy w otwartym polu.
                      Dwa-prawda o Katyniu była już znana, więc łatwo było przewidzieć,że ZSRR będzie
                      walczyć do samego końca o to,by na wyzwolonych terenach wprowadzić "swój" ład.
                      Manifest PKWN w Lublinie to lipiec,Powstanie to sierpień-licząc na palcach do
                      dwóch pan Bór mógł dojść do słusznego wniosku,że już musztarda po obiedzie,bo
                      sprawa od miesiąca była przegrana.Armia Czerwona z polecenia Józefa Stalina w
                      dniach 5 i 6 sierpnia 1944 wstrzymała atak na Warszawę ze względów
                      politycznych,i mimo wielokrotnie składanych obietnic, nie udzieliła żadnej
                      pomocy wojskowej powstańcom warszawskim, chcąc w ten sposób doprowadzić do
                      zniszczenia organizacji niepodległościowych przeciwnych planom ZSRR w stosunku
                      do Polski.
                      Nie jestem kretynem,tylko przedstawiam konkrety i fakty-dyskusja na wyzwiska
                      jest niecelowa:)
                      Trzy-Dowódcy,więc Bory i Pełczyńskie oceniali, że powstanie potrwa kilka
                      dni,trwało 63.Na jakiej podstawie wyliczyli te kilka dni?
                      Należało rozważyć możliwość poddania miasta w 20,30 dniu bezsensownych walk,gdy
                      okazało się że przeliczyliśmy się bardzo,a wehrmacht nie boi się kamieni...
                      Straty po stronie polskiej wyniosły około 10 tysięcy zabitych i 7 tysięcy
                      zaginionych, 5 tysięcy rannych żołnierzy oraz od 120 do 200 tysięcy ofiar
                      spośród ludności cywilnej.
                      Co do wspomnianego przeze mnie czołgu,to powstańcy dysponowali wyprodukowanym
                      przez Armię Krajową samochodem pancernym "Kubuś",oraz zdobycznymi:Pz.Kpfw. V
                      "Panther" Ausf. G – zdobyto 3 szt. a 2 wykorzystano bojowo;Jagdpanzer 38 (t)
                      Hetzer – "Chwat";Sd.Kfz. 251/1 Ausf. D – "Szary Wilk" i "Starówka"...Nie masz
                      więc kolego pojęcia o temacie,mówiąc o jakimś samolocie co wylądował!!
                      • Gość: Ania Re: Władza to odpowiedzialność IP: *.aster.pl 14.08.08, 17:29
                        Większość głosów tu zamieszczonych jest przeciwna powstaniu,
                        natomiast powstańcy nigdy nie wątpili w sens jego wybuchu. Halina
                        Surdyn-Brzozowska, sanitariuszka w powstaniu, tak napisała w swoim
                        pamiętniku: "Ilekroć rozum powstanie przeklnie, tylekroć serce ujrzy
                        je w glorii". To chyba jednak powstańcy mają ostateczny głos, my
                        sobie tylko "gdybamy na temat".
                        • Gość: gość Re: Władza to odpowiedzialność IP: *.subscribers.sferia.net 14.08.08, 18:09
                          To chyba jednak powstańcy mają ostateczny głos, my
                          sobie tylko "gdybamy na temat"? Mohammed Atta nigdy nie wątpił w sens ataku na
                          WTC,ale nie ma to wpływu na ocenę tego czynu:)
                          Nie ma sensu mieć pretensji do powstańców,bo byli bohaterami i słuchali
                          rozkazów;ja tylko potępiam decyzję o wybuchu-to sprawka dowództwa i żadne
                          sanitariuszki nie miały nic do gadania.
                          • Gość: Ania Re: Władza to odpowiedzialność IP: *.aster.pl 14.08.08, 18:13
                            Przykład terrorysty akurat jest trafiony. Ja o powstańcach, Ty o
                            terrorystach - i tyle żeśmy sobie pogadali.
                            • Gość: fanstonsów Re: Władza to odpowiedzialność IP: *.aster.pl 15.08.08, 00:26
                              ok.
                              powstańcy byli żołnierzami.
                              i wypełnili rozkaz(y)
                              - debilny rozkaz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka