Dodaj do ulubionych

samochodem czy samolotem?

13.03.05, 21:20
chcemy wybrać się z maluchem 17 miesięcznym do bułgarii albo chorwacji w
wakacje. czy lepiej samochodem (postoje kiedy chce ale długo) czy samolotem
(krócej ale jak rozbrykanego malucha namówić do siedzenia w fotelu i nie wiem
jak będzie to przeżywał). jakie macie doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • maadzik3 Re: samochodem czy samolotem? 15.03.05, 20:11
      polecam auto. zawsze mozna jechac noca, a na miejscu to duze ulatwienie miec
      wlasny srodek transportu.
      magda
    • pagosia1 Re: samochodem czy samolotem? 16.03.05, 08:19
      Witaj,
      zgadzam sie z poprzedniczką - samochodem. Wg mnie noca jedzie sie wygodniej i
      nie jest gorąco. Mniejszy ruch i dzidzia spi. My chcemy pojechac we wrzesniu do
      Chorwacji z naszym synkiem. Myślimy aby wyjechac kolo godz 16 i rano byc na
      miejscu. A z takim małym brządcem, auto na miejscu bardzo nam sie przyda. Można
      by jeszcze samochód wypożyczyć na miejscu, ale to chyba sporo kosztuje.
      Pozdrawiamy
      Gosia z Łukaszkiem
    • bachula_gr Re: samochodem czy samolotem? 16.03.05, 15:19
      Jesli tylko TWoje dziecko nie protestuje w foteliku to zdecydowanie polecam
      samochod. Dluzej nie znaczy gorzej. Po drodze zatrzymujesz sie gdzie chcesz,
      kiedy chcesz a w samolocie w razie kryzysu nie masz wyjscia wink
      Poza tym w samochodzie latwiej dziecko przebrac, przewinac, nakarmic. Znacznie
      wiecej miejsca niz w samolocie. Przygotuj sie jednak i na ciemne strony takiej
      opcji... w postaci sluchania na okraglo Natalki Kukulskiej czy innych
      Fasolinek wink

      My podrozujemy na trasie Grecja-Polska. W wiekszosci samolotem ale raz
      wybralismy sie autem i to bylo to!!!
      Szerokiej drogi,
      Bacha
      • cesarus Re: samochodem czy samolotem? 17.03.05, 10:35
        a'propos grecji. tez chcielismy sie wybrac, ale wydaje sie nam to za daleko
        samochodem. napisz prosze ktoredy jedziecie i ile wam to zajmuje? dodam
        jeszcze, zy my chcielismy dojechac na wyspy, wiec i tak samolotem to klopot.
        pozdrawiam
        ania
        • bachula_gr Re: samochodem czy samolotem? 17.03.05, 14:12
          Aniu, My jechalismy z polnocno-zachodniej Grecji do Polski poludniowej.
          Plynelismy promem z portu Igoumenitsa do Wenecji (doba na morzu) a potem przez
          Wlochy, Austrie, Slowacje do Krakowa. Wracalismy przez Czechy. Z Wenecji do
          Krakowa jest okolo 950km, z tego ponad 700 po autostradach. Teoretycznie mozna
          ten dystans pokona w jeden dzien, zwlaszcza jesli jest dwoch kierowcow.
          Nam sie nie spieszylo (jechalismy z 2.3 letnia pasazerka), w pierwsza strone
          zrobilismy sobie postoj w Wiedniu a w powrotna w Grazu.

          Bardzo przydatna jest strona Michelina, ktora wytycza Ci trase wg Twoich
          kryteriow. Wybierasz opcje stad dokad, ktoredy (jesli chcesz np prez konkretne
          miasto). Do wyboru jest trasa rekomendowana przez M, najkrotsza, najszybsza, z
          najwiekszym wykorzystaniem autostrad lub bez bramek. Mozna sobie wydrukowac
          wraz z mapka. POLECAM.
          www.viamichelin.com/viamichelin/gbr/dyn/controller/Driving_directions
          Strona jest anglojezyczna, jesli potrzebujesz pomocy, sluze. Napisz tylko skad
          dokad etc.
          Bacha

          • cesarus Re: samochodem czy samolotem? 17.03.05, 15:59
            bardzo dziekuje za pomoc. angielski znam wiec sobie poradze, zastanawia mnie
            tylko ta doba na morzu... nasze dziecko ma wlasnie 2,3 lata i nie wiem jak on
            to moze zniesc. a z tego co piszesz, to rozumiem, ze jestes z krakowa? i tez w
            tym roku jedziecie do grecji? ja tez jestem z krakowa
            ania
            • bachula_gr Re: samochodem czy samolotem?- do CESARUS 17.03.05, 20:37
              Wiem, ze brzmi troche strasznie... doba na morzu. jednak to super rozwiazanie,
              wierz mi. Na promie nie mozna sie nudzic, jest pokoj zabaw dla dzieci (kulki,
              plastikowe mebelki ogrodowe etc.), baseny i przede wszytskim mnostwo innych
              dzieci. My najbardziej sie obawialismy jak to bedzie ze spaniem. Czy nie bedzie
              trzeslo etc. Otoz, nie! A zaloga bardzo przychylna dzieciom, podgrzewalismy
              sloiczki w restauracji, przechowywalismy u nich w lodowce jogurty, soczki etc.
              (w kajutach nie ma lodowek). Plynelismy MINOAN LINES.

              Jestem z Krakowa ale od prawie 4 lat mieszkam w Grecji wiec podrozujemy na
              trasie Grecja-Polska wink))
              Niedawno wrocilismy z Krakowa, tym razem samolotem bo jestem w ciazy. Zaluje,
              ze nie moglismy pojechac autem bo loty (z przesiadka w Wiedniu) nas wykonczyly
              a na koniec sie okazalo, ze nie zabrali z Balic naszego najwiekszego bagazu! Na
              szczescie dolecial dzien pozniej. Uff....
              Pozdrawiam,
              Bacha
              • ursgmo Re: do Basi pytanko :-) 22.03.05, 15:55
                Basiu pytanko : na promie fotele lotnicze a te na pokładzie czy orientujesz sie
                jak to wygląda , da się spać? czy jednak lepsza kajuta ? Dzieci mam spore ( 8 i
                3 lata) niemarudni , doświadczeni podróżnicy smile)

                Wybieram sie w tym roku do Grecji w czerwcu i jadę oczywiście samochodem smile
                plan mamy taki : prom z Wenecji na Korfu - tu sobie spędzimy kilka dni ,potem
                jedziemy w okolice Salonik i poszukamy ładnego miejsca na następny postój
                kilkudniowy , dalej Istambuł (kilkudniowe zwiedzanie) i powrót Bułgarskim
                wybrzeżem , przez Rumunnię , być może dalej przez Ukrainę. ( tu sie jeszcze
                zobaczy ). Polecam samochód , jeździmy od kilku lat do Chorwacji , zawsze
                samohodem w ciemno . Przemieszczamy sie jak i kiedy mamy ochotę , noclegi łatwo
                znaleźć .Mam nadzieję że w Grecji będzie to samo .

                • bachula_gr Re: do Basi pytanko :-) 23.03.05, 12:53
                  ursgmo napisała:
                  > Basiu pytanko: na promie fotele lotnicze a te na pokładzie czy orientujesz
                  sie jak to wygląda , da się spać? czy jednak lepsza kajuta ? Dzieci mam spore (
                  8 i 3 lata) niemarudni , doświadczeni podróżnicy smile)

                  Czolem podrozniczko,
                  Wszystko chyba zalezy od konkretnego przewoznika i rodzaju promu. Promy sa
                  roznej wielkosci i z roznym wyposazeniem, starsze i nowsze. Te ktorymi mi
                  plynelismy (Minoan Lines. nie pamietam nazw konkretnych statkow) byly raczej
                  nowsze. Pomieszczenia z lotniczymi fotelami, rokzladanymi do spania, nie byly
                  przeogromne, po kilka foteli w rzedzie, duzo miejsca na nogi (w porownaniu np z
                  samolotem).
                  Na pokladzie, na zewnatrz, sa fotele ale nie do spania a do opalania wink Plus
                  miejsca w knjapkach, wokol basenu. Na tych mozna spedzic milo czas podziwiajac
                  morze... polecam wschod i zachod slonca. Bomba! Ale spac to sie nie da.
                  Byli co prawda ludzie (studenci) z karimatami i spiworami i spali bezposrednio
                  na deskach pokladu ale to NIE rozwiazanie dla malych podroznikow, nawet takich
                  jak Twoi czyli zaprawionych w wyprawach.

                  Na promach jest mnostwo atrakcji (restauracje, miejsce do zabaw dla dzieci,
                  kasyna, beaseny etc.) wiec nie jestes przywiazana do foteli. Sama znasz
                  najlepiej wytrzymalosc swoich podroznikow wiec trudno doradzac czy fotele sa
                  odpowiednie. na pewno znacznie tansze niz kajuta.

                  My mielismy kabine bo cora miala 2 lata 3 miesiace wiec na fotelach bysmy sie
                  tylko umeczyli. A poza tym ja jestem jedynym kierowca naszego "bombowca" wiec
                  wolalam sie wyspac w pozycji typowo horyzontalnej.
                  Przed rejsem ogladnelismy sobie nasz prom na stronach internetowych M. Lines.
                  Bylo mnostwo zdjec, wiec i potem nie bylo zbytniego szoku.

                  Do jakich linii promowych sie przymierzacie? Moge cos poszperac w necie.

                  W sprawie noclegow w polnocnej Grecji napisalam Ci na adres gazetowy.
                  Bacha
    • marghe_72 Re: samochodem czy samolotem? 22.03.05, 21:31
      ja polecam samolot
      szybciej, znacznie szybciej
      Dziecko w podrózy samochodem sie umorduje (wiem co mówię..), Was zmęczy..

      Jazda noca wchodzi wg mnie w gre wyłacznie pod warunkiem,ze macie naprawde
      lezący fotelik
      Ja swojego dziecka nie skazałabym na kilkugodzinny sen w pozycji siedzącej..

      w samolocie mozesz karmic , przewijac, bawic sie.. czytac..bez zadnych
      przeszkód, a na miejscu jestes w 2 h.. + transfer
      • bachula_gr Re: samochodem czy samolotem? 23.03.05, 12:16
        marghe_72 napisała:

        >> w samolocie mozesz karmic , przewijac, bawic sie.. czytac..bez zadnych
        > przeszkód, a na miejscu jestes w 2 h.. + transfer

        Pod warunkime, ze nie ma opoznien etc. Zwlaszcza w szczycie sezonu i przy
        lotach czarterowych to wcale nie taka rzadka "atrakcja".

        No i wszystko zalezy od tego, czy macie ochote na dodatkowe zwiedzanie, postoje
        po drodze.
        Samych szczesliwych wyborow,
        Bacha
        • marghe_72 Re: samochodem czy samolotem? 23.03.05, 21:59
          Za to na autostradzie moze byc korek smile))
          Obie formy podrózowania mają swoje plusy i minusy..
          • j_aga Re: samochodem czy samolotem? 24.03.05, 09:40
            Ja też zdecydowanie wybrała bym samolot. Dla mnie podróż samochodem do teściów
            (500 km) to już zdecydowanie trudne przeżycie (chodzi o synka, a teraz doszła
            córa). Na wakacje lecimy samolotem. Mimo wszystko tak małe dziecko nie powinno
            tyle siedzieć w foteliku. Konieczne są częste postoje (wiem co pisze) i podróż
            zdecydowanie się wydłuża. Do tego długa podróż samochodem jest męcząca nawet
            dla dorosłego ( ja raz byłam w Chorwacji i dziękuję).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka