Dodaj do ulubionych

pytania techniczne ale bardzo wakacyjne ?

28.04.07, 11:30
pierwsze wakacje z małym więc pare dylematów ?
w czym on ma sie pławic w basenach?brodzikach ? w tych spacjalnych pamkach do
pływania i gdzie sie je kupuje one są rozmiarowe?
Jaki macie patent na pieluchy na wyjazdach zagranicznych ? bierzecie pół
walizki pamków czy na miejscu szukacie?

a drugi temat co z obiadami ? gotujecie czy jadacie z małymi dziecmi w
restauracjach?
Obserwuj wątek
    • krasnoludekw Re: pytania techniczne ale bardzo wakacyjne ? 29.04.07, 11:38
      up
      • neronka Re: pytania techniczne ale bardzo wakacyjne ? 29.04.07, 12:09
        Popatrz na papmersy do pływania u nas w sklepach. Mają rozmiary.
        Na plaży puszczaj malucha z goła pupą, ale kontroluj sprawę....
        A w basenie i w morzu w kąpieluszkach.

        Na Krecie kupisz papmersy i normalne i do pływania. Jest nieco drozej więc
        lepiej wziąć trochę pieluch na początek, a resztę dokupić na miejscu żeby nie
        wieść całej walizy pieluch.

        Podobnie z obiadkami. Taki maluch spokojnie poje już z waszego talerza. My
        byliśmy z 13 miesięczniakiem w Turcji, wzięłam kilka obiadków i nawet ich
        wszystkich nie zjadł, bo zajadał mięsko i ryż z normalnego talerza.
        Wszystko zalezy od dziecka.

        Aha możesz wziąć jakieś kaszki smakowe, szybko się przygotowuje i zajmuje mało
        miejsca.
    • kasper68 Re: pytania techniczne ale bardzo wakacyjne ? 29.04.07, 12:21
      Ja gdy moje dziecko było jeszcze nienocniczkowe to na basen zawsze ubierałam mu
      pieluchy jednorazowe do pływania. Nie wiem czy jest jakaś rozmiarówka gdyż gdy
      było całkiem małe to i tak pluskało się na golasa w takim małym dmuchanym
      baseniku - wodę można codziennie i nie ma takich ilości chloru jak na basenie.
      A pieluchy zawsze brałam z sobą - na wczasach nie mam głowy aby latać po
      supermarketach, a w małych sklepach nie zawsze są.
      Ja zawsze gotuję bo moje dzieci to typowe niejadki, za to na kolację, zwłaszcza
      jak jesteśmy we Włoszech to kupuję pizzę na wynos - wtedy wszyscy się zajadają.
    • kasper68 Re: pytania techniczne ale bardzo wakacyjne ? 29.04.07, 12:23
      Zresztą z gotowaniem to zależy od tego czy jedziesz do apartamentów bez
      wyżywienia czy do hotelu.
    • joanna_poz Re: pytania techniczne ale bardzo wakacyjne ? 30.04.07, 09:10
      Do kąpieli zabieraliśmy Huggiesy Swimmersy - kupisz w hipermarkecie, mają rózne
      rozmiary (ale inaczej oznakowane niz normalne pieluchy, zdaje się S, M, L,
      jesli mnie pamięć nie myli).

      Pieluchy zawsze zabierałam z Polski.

      W kwestii obiadów - na Krecie nasz roczny synek, a potem w Turcji prawie 2-
      latek jadł z nami jedzenie w restauracji hotelowej. Zabierałam z Polski tylko
      soczki.
      • krasnoludekw Re: pytania techniczne ale bardzo wakacyjne ? 30.04.07, 11:12
        dzięki!
        zastanawiam sie czy na Krecie lataja komary , bo gdzies mi sie obiło o uszy zeby
        moskitiere sobie sprawic?!
        • joanna_poz Re: pytania techniczne ale bardzo wakacyjne ? 30.04.07, 11:35
          my bylismy na Krecie we wrześniu i komarów nie było.
          • krasnoludekw Re: jeszcze 1 01.05.07, 20:29
            a jak z wieczorami , dziecie spi w wózku a wy sie szwędacie po miescie ??? co
            raczej wydaje mi sie nierealne , Czy grzecznie siedzicie w pokoikach??
            • neronka Re: jeszcze 1 01.05.07, 22:57
              Komary bywają jak wszędzie, wszystko zależy od miejsca w jakim będziesz i
              temperatury.

              A z dzieckiem nie problem wyjść wieczorem. Maluch zaśnie w wózku a wy
              posiedzicie między ludzmi.
            • bebicka Re: jeszcze 1 03.05.07, 14:39
              Ja pieluchy zabieralam w ilosci sztuk kilku, dokupowalam na miejscu, zaqwsze sie znajdzie jakis supermarket a do zabrania bylo tyle innych rzeczy, ze jeszcze brac pol torby pieluch...eeee pol torby to zajmuja lekarstwa. O tym pamietaj.
              Co do ejdzxenia, zelzy od wieku, od dziecka od rodzaju wyzywienia jaki macie w hotelu, ja czasami bralam jakies sloiczki, ale raczje mialam obawy zeby mi sie potlukly w walizce. Takze albo kupowalam na miejscu, albo jak juz byl starszy jadl to co dawali w hotelu. Ale obserwujac inne mamy to chyba jestem nietypowa, to znaczy ja sie nie przejmuje jesli Mlody mi nie je, bo mu np nie smakuje. Takze bywalo tak, ze dwa tygodnie pobytu spedzal na frytkach i ciastach drozdzowych. + owoce...
              do kapieli mielsimy peiluchy takie specjalne do plywania, one maja swoja rozmiarowke, podane sa tam kilogramy dzieciaka... te bralam z Polski. A na plazy latal z gola pupa...

              pozdrawiam serdecznie
              Maraska
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka